
Niezłomna Była Żona Miliardera
Lillian · Zakończone · 201.0k słów
Wstęp
Ciało Elli zadrżało pod nim; sutki miała twarde, przyciśnięte do prześcieradła, a jej mokra cipka pulsowała i bolała z tęsknoty za nim.
Po czterech latach bezinteresownego oddania Ella Brooks została bezceremonialnie zastąpiona jego pierwszą miłością, tracąc wszystko w żarze zdrady, która spaliła jej świat do gołej ziemi. Ze złamanym sercem odcięła się od przeszłości i odrodziła jako Tesser – jasna gwiazda nauki, otoczona blaskiem i adoratorami.
Jego jednak prześladowało wspomnienie tamtej miłości; gotów był przebić głową każdy mur i przejść przez ogień, by ją odzyskać.
Czy zdoła odzyskać swoją niezłomną byłą żonę?
Rozdział 1
„Austin, nie.”
Ella Brooks trzymała dłonie ochronnie na piersi, patrząc na mężczyznę pochylonego nad nią.
Nie spodziewała się, że Austin Raymond wróci do domu po dwóch miesiącach tabloidowych skandali, a już tym bardziej, że od razu zacznie się do niej dobierać.
W sypialni panował półmrok; tylko mała lampka nocna rzucała ciepłe, żółte światło, podkreślając rzeźbione rysy Austina i jego ostry profil.
Jego przeszywające oczy przypominały jej jastrzębia — drapieżne i intensywne.
Austin nie odpowiedział słowem. Zamiast tego ściągnął z niej koszulę nocną z wyćwiczoną sprawnością, a jego duże dłonie zaczęły wędrować po jej ciele.
Ella szybko odkryła, że mimo oporów reaguje na jego dotyk.
Jej smukłe dłonie oparły się o jego umięśnioną pierś, a piękne oczy zaszkliły się jednocześnie od emocji i pożądania.
Zanim zdążyła zaprotestować, pożądanie połknęło jej słowa.
Austin wciągnął ją w duszną mgłę namiętności.
Na zewnątrz zaczął padać deszcz; miękkie stukanie kropel o szyby układało się w naturalną melodię z jego niskimi jękami i jej drżącymi, tłumionymi westchnieniami.
Kiedy wreszcie było po wszystkim, Ella nie potrafiła nawet zebrać sił, żeby unieść ręce.
Czuła się, jakby przejechała po niej ciężarówka, a tępy ból uporczywie pulsował między udami.
Z trudem podniosła się na łokciach, a na jej delikatnej skórze zostały ślady ich gwałtownego zbliżenia.
Austin posmakował każdego centymetra jej ciała — od obojczyka po podbrzusze — wypróbował dziesiątki pozycji, a nawet eksperymentował z kilkoma nowymi sztuczkami.
Ella chciała iść do łazienki, żeby się obmyć, ale zanim zdążyła wstać z łóżka, Austin przyciągnął ją z powrotem.
Jakby w ogóle się nie męczył — miał w sobie niewyczerpany zapał i energię.
Szerokie barki Austina podtrzymywały jej smukłe nogi, gdy wchodził w nią mocno, a potem obrócił ją i wziął od tyłu.
Przypomniawszy sobie wczorajszą, znaczącą rozmowę z babką oraz czujne spojrzenia rodziny, Austin przycisnął usta do ucha Elli, a jego głęboki głos był gęsty od namiętności.
„Daj mi dziecko, dobrze?”
Jego ton był zaskakująco łagodny, niemal przekonujący.
Ta prośba natychmiast rozproszyła mgłę w jej głowie, a serce wypełniła gorycz.
Przez lata ich małżeństwa Karen Raymond raz subtelnie, raz wprost naciskała na temat dzieci, ale Austin zawsze odmawiał.
Teraz sam aktywnie prosił ją o dziecko — czy to dlatego, że Judith Brooks miała wrócić?
Ta myśl paliła jak upokorzenie, bolesne i lepko wstydliwe.
Austin się rozczaruje: Ella miała dolegliwość, która utrudniała zajście w ciążę.
Tamtego roku, gdy miała osiemnaście lat, uwięziona w ośnieżonych górach Arkadii, przeszywający mróz o mało nie zmroził jej krwi w żyłach.
Jedyną rzeczą, która wtedy trzymała ją przy życiu, była obietnica Austina — powiedział, że ją poślubi, kiedy tylko zejdą z góry.
Ale ostatecznie dostała wiadomość o jego zaręczynach z Judith.
Obietnice rozwiał wiatr.
To była jego druga złamana obietnica wobec niej.
Przywykła dawać, nie oczekując niczego w zamian.
Widząc, że Ella nie odpowiada, Austin nasilił ruchy jak karę, brutalnie ściągając jej uwagę z powrotem na siebie.
„No i co?” powtórzył, a w jego słowach pojawiła się nuta rozkazu.
Ella zebrała całą siłę, by stłumić ból skręcający jej serce. „Tak.”
Po dwóch kolejnych rundach namiętnej miłości nogi miała jak z waty, kiedy w końcu zeszła z łóżka.
Powłóczyła wyczerpanym ciałem w stronę łazienki.
Gdy po umyciu się wyszła w szlafroku, usłyszała, jak Austin rozmawia przez telefon z nieoczekiwaną cierpliwością i czułością.
„Nie bój się. Czekaj na mnie w domu. Zaraz przyjadę, będę przy tobie.”
Austin stał przy oknie, gdy wykonywał ten telefon, a w jego oczach była miękkość.
Ella znieruchomiała, czując nagle, jakby ktoś sypnął jej piaskiem w oczy — piekły okrutnie.
Nie musiała zgadywać, kto był po drugiej stronie.
Znała Austina, odkąd miała dziesięć lat.
A jednak ta łagodna strona należała wyłącznie do Judith.
Na dworze deszcz przybrał na sile. Grzmoty straszyły, jakby miały rozłupać niebo na pół.
Kiedyś śmiertelnie bała się burz.
Ella zacisnęła pięści tak mocno, że aż pobielały jej knykcie.
Dopiero po odłożeniu słuchawki Austin wreszcie zauważył Ellę stojącą w progu.
Czułość w jego oczach zniknęła w jednej chwili, jak zdmuchnięta. Zastąpił ją jego zwykły chłód.
W rodzinie Raymondów panowały twarde zasady: jako najstarszy wnuk Austin musiał spłodzić dziedzica z kobietą zaakceptowaną przez rodzinę, żeby w pełni odziedziczyć majątek.
Gdyby nie bogactwo Raymondów, nie kazałby jej mieć dziecka.
Gdyby nie to, że interesy Raymondów dawały stabilność i przewagę nad konkurencją, nie kazałby jej mieć dziecka.
— Pamiętaj o lekach — polecił.
Tym razem nie chodziło o antykoncepcję, tylko o leki na płodność.
Kiedy zabezpieczy swoje prawa do spadku, zapewniając dziedzica, będzie mógł pozbyć się Elli.
A jednak z jakiegoś powodu, ilekroć był z Ellą blisko, jego ciało instynktownie się rozluźniało, jakby podświadomie chciał przy niej być, czuć jej ciepło.
Austin potrząsnął głową, utrzymując kamienną twarz.
Po wydaniu poleceń chwycił płaszcz i bez wahania wyszedł w deszczową noc.
Ella podeszła do okna, akurat na czas, by zobaczyć, jak Maybach odjeżdża.
W jej oczach zebrała się rozpacz i gorycz.
Nie raz miała wrażenie, jakby tak naprawdę nigdy nie przeżyła tamtej góry.
Tamto przenikliwe do kości zimno rozlało się po niej od osiemnastych do dwudziestych ósmych urodzin.
Odsuwając myśli na bok, Ella w półprzytomnym otępieniu położyła się spać, a przeszłość od razu dopadła ją w snach.
Dziesięcioletni Austin obiecał, że będzie ją chronił na zawsze. Osiemnastoletni Austin obiecał, że ją poślubi.
Kto mógł przypuszczać, że w wieku dwudziestu czterech lat będzie miał wypadek samochodowy, po którym zostanie sparaliżowany, skazany na spędzenie reszty życia na wózku?
Z dnia na dzień spadł z piedestału na samo dno.
Z obsesją odpychał od siebie wszystkich.
Gdy Judith zdecydowała się wyjechać z kraju, to był dla niego cios, po którym długo nie mógł się pozbierać.
Kiedy wszyscy postawili na nim krzyżyk i uznali, że jego życie już na zawsze zostanie w ciemności, Ella wiernie trwała przy nim przez trzy lata rehabilitacji.
W połączeniu z jego tajnymi terapiami Austin w końcu znowu stanął na nogi.
Media nazwały to medycznym cudem.
W końcu wyglądało na to, że wszystko idzie ku lepszemu, ale wtedy wróciła Judith.
Przez te wszystkie lata Ella wierzyła, że może z czasem stopi jego lodowate serce.
A jednak wraz z powrotem Judith wystarczyło jedno jej spojrzenie, żeby Austin rzucił wszystko i popędził do niej.
Choć byli małżeństwem, wokół Austina wciąż kręciły się rozmaite skandale.
Z niewinnej dziewczyny stała się kobietą, którą była dziś, oddając całą miłość tylko jednemu mężczyźnie — Austinowi. Była naprawdę wykończona.
Goniła kogoś, kto nigdy nie odwzajemni jej uczuć.
To było jak błądzenie we mgle gęstej jak mleko — nie widzieć, co przed nią, i nie umieć wybrać kierunku.
Była zmęczona, a mimo to uparcie postanowiła wytrwać jeszcze trochę, licząc, że w końcu dotrze do światła.
Tamtej nocy Ella spała niespokojnie, przewracając się z boku na bok wśród splątanych snów, jakby niewidzialne dłonie zaciskały się na jej gardle.
Następnego ranka, kiedy sprawdziła telefon, nagłówki wiadomości uderzyły w nią jak lawina — wszystkie o tym, że Austin, dziedzic jednego z największych finansowych imperiów, został widziany późno w nocy, gdy wchodził do domu słynnej projektantki mody Judith.
Nagłówek krzyczał pogrubionymi, wielkimi czerwonymi literami.
Ten widok przeszył Ellę bólem w klatce piersiowej, jakby niewidzialny nóż raz po raz wbijał się w jej serce.
Wtedy dostała wiadomość od Austina:
[Poczekaj na mnie dziś wieczorem w domu. Bierz regularnie kwas foliowy w tym okresie.]
Czytając, Ella niemal widziała jego chłodny, niecierpliwy wyraz twarzy.
Wyglądało na to, że traktuje dziecko jak zadanie do odhaczenia.
A ją?
Jak co to z niej robiło?
Inkubator?
Narzędzie, które ma go uwolnić od obowiązków?
W końcu obiecał swojej babci, że będą mieli dziecko.
Dnie spędzał z Judith, a potem przychodził z jej łóżka do łóżka Elli.
A może była po prostu narzędziem, żeby Austin mógł zaspokajać swoje zachcianki, kiedy tylko miał ochotę.
Kryształowe łzy spłynęły jej z kącika oka.
Ostatnie Rozdziały
#180 Rozdział 180: Wielki Finał
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#179 Rozdział 179: Życzliwość i sprawiedliwość
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#178 Rozdział 178 Udawanie słabości, aby zyskać sympatię
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#177 Rozdział 177 Austin Awakens
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#176 Rozdział 176: Morderca został złapany
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#175 Rozdział 175 Cicha ochrona
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#174 Rozdział 174 Wzajemne niszczenie
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#173 Rozdział 173: Wpadanie w otchłań
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#172 Rozdział 172 Bohater ratuje piękno
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#171 Rozdział 171: Zasłużona kara
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026
Może Ci się spodobać 😍
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?












