
Obsesja Miliardera
Ana Karoline Mendes · Zakończone · 266.4k słów
Wstęp
Czy ta gorąca i intensywna miłość będzie w stanie przetrwać próby losu i pułapki czasu?
#TRÓJKĄT #RÓŻNICA_WIEKU #GORĄCE #PREZES #MILIARDERZY #ODWRÓCONY_HAREM
Rozdział 1
POV Isabella:
"Jesteśmy na miejscu!" powiedziała moja mama podekscytowana, gdy tylko zaparkowała przed niebieskim budynkiem.
"Tak, jesteśmy," mruknęłam, odwracając się, by spojrzeć przez okno na całkowicie lustrzany budynek na zewnątrz. Szybko oszacowałam, ile pięter może mieć ta luksusowa konstrukcja — może trzydzieści, ponieważ nawet napinając szyję, nie mogłam zobaczyć szczytu.
"Spokojnie, kochanie, wszystko będzie dobrze."
"Tak, będzie." Wzięłam głęboki oddech i oparłam się o siedzenie. "Mój pierwszy dzień jako stażystka." Wyszeptałam świętowany powód, dla którego tu byłam.
Ana odczytała każdy sygnał, jaki wysyłało moje ciało, uśmiechnęła się ciepło — ten rodzaj uśmiechu, który mógłby zmienić świat — i przyciągnęła mnie do zachęcającego uścisku. Świetnie, rozpłynęłam się.
W jej ramionach łzy napłynęły mi do oczu, gdy wszystkie nasze zmagania powróciły, aby mi przypomnieć: wygrałam, jestem tutaj, i to jest prawdziwe.
WIS UNIVERSITY CONECT było moim marzeniem od liceum, kiedy studia były tylko odległą możliwością. Spędzałam godziny przeglądając stronę internetową tej uczelni, fantazjując o dniu, w którym postawię stopę w jej brazylijskim oddziale. Międzynarodowa uczelnia miała swoją siedzibę w Kalifornii, a Brazylia stała się jej celem kilka lat temu.
Nie mogłam w to uwierzyć. Pamiętam dzień, kiedy spędziłam godziny, wpatrując się w ekran komputera, zamarła, nie mogąc przetworzyć e-maila, którego właśnie otrzymałam. Co więcej, byłam całkowicie sparaliżowana, łzy płynęły, gdy czytałam i ponownie czytałam każdy akapit. Eksplodujące uczucie spełnienia marzenia było zbyt wielkie dla mojego serca. Walczyłam tak ciężko, uczyłam się dniem i nocą, i tak — każda sekunda tej walki była tego warta. Byłam nową stażystką na stypendium w WIS UNIVERSITY CONECT, najlepszej międzynarodowej uczelni w kraju.
"Dobrze, Isabella, Brazylia ma świetne uniwersytety. Dlaczego WUC?"
Tak, rozumiem. Nie podważam naszej edukacji — wręcz przeciwnie. Moje zainteresowanie WUC wynikało ze stażu i stypendium, z szansy na pracę i naukę w dużej korporacji. Co dwa lata otwierano dwadzieścia pięć miejsc — najbardziej konkurencyjnych w kraju, przyciągających studentów z całego kraju. Rywalizacja była zacięta, a do tej pory niemożliwa dla uczniów szkół publicznych jak ja.
Bądźmy szczerzy, jakie szanse ma uczeń szkoły publicznej w porównaniu z kimś z prywatnej edukacji? Zero. To obrzydliwe i wstyd dla naszego kraju.
Tak czy inaczej, skończyłam liceum i spędziłam dwa lata przygotowując się na kursie przygotowawczym, opłacanym z ogromnym poświęceniem — często opóźniając rachunki w domu, pozbawiając mamę i mnie wycieczek, piątkowych pizz czy nawet prostych, tanich grillów z przyjaciółmi.
Walcząc, znalazłam swoje paliwo. I tak — udało się!
"Isabella, spokojnie, wyprostuj się, podnieś głowę i idź..."
Zawsze żartownisia, mama sprawiła, że się uśmiechnęłam, ale nie zrelaksowałam się. Moje nerwowe oczy skupiły się na najważniejszej kobiecie w moim życiu, tej, której wszystko zawdzięczam.
"Twoje usta potrzebują koloru. Może czerwone szminki na szczęście i żeby odgonić złe oko?"
Sprawdziłam swoje odbicie w lusterku wstecznym — miała rację, potrzebowałam wykończenia. Puściłam jej oczko i sięgnęłam po kosmetyk. Krwisto-czerwone usta. Idealnie.
Nie zdecydowałam się na mocny makijaż, ponieważ nie znałam jeszcze zasad firmy, więc tylko podkreśliłam oczy i dodałam różu, aby uzyskać różowy blask.
Ważny szczegół — wiem, że to może cię zmylić: jak wspomniałam, WUC przyznało zatwierdzonym kandydatom zarówno staż, jak i stypendium. Tego ranka był mój pierwszy dzień jako stażystka; pytania dotyczące studiów miały zostać wyjaśnione podczas szkolenia. Mówiąc o tym, musiałam się pospieszyć — już byłam na styk.
"Perfekcyjnie," powiedziała, oceniając efekt. "Lepiej idź. Spóźnienie się pierwszego dnia nie wygląda dobrze."
"Dobrze, zróbmy to. Trzymaj kciuki."
"Powodzenia, Isabella." Jej słowa brzmiały jak piękny urok. "Zasługujesz na to, kochanie. Poświęciłaś ostatnie dwa lata na to marzenie, więc idź tam i przytul swoją przyszłość." Ciepłe uczucie zaczęło rosnąć w mojej piersi, sprawiając, że śmiałam się, ale także płakałam w wspaniałej mieszance emocji, które popsuły mi twarz. "Kocham cię, Mamo!"
"Ja ciebie bardziej!"
Dałam jej ostatni uścisk, otarłam łzy i wyszłam na chodnik. Stałam tam przez chwilę, zamarznięta, obserwując ludzi przychodzących i odchodzących, podczas gdy moje myśli biegały na temat tego, jak teraz będzie wyglądało moje życie. Dziewczynka z biednej rodziny dała radę! Nie mogłam powstrzymać tej myśli, tak jak wszystkich innych, które przez lata napędzały moją złość. Zakopałam się w nauce, aby osiągnąć ten cel, zamknęłam się w pokoju, by odbudować się po zdradzie, która wbiła mi nóż w plecy, i rozczarowaniu, które zwaliło mnie z nóg.
Wzięłam głęboki oddech, próbując skupić się na pozytywnych myślach, na dobrych rzeczach, które mnie tu doprowadziły.
Mam wszystko, o czym marzyłam. Teraz pozostaje tylko... Zrobiłam krok w stronę wejścia. Wejść.
Budynek administracyjny WUC przyciągnął mój wzrok na długie sekundy – elegancja i technologia na zdumiewającym poziomie. Jezus Maria! Zatrzymałam się przed recepcją, mierząc w myślach długość nieskazitelnie białego kontuaru, który zakrzywiał się przez większą część holu. Nie udało mi się – moje oczy nie mogły podążyć za unikalną architekturą do samego końca. W środku recepcjonistki uśmiechały się ciepło, ich zęby były tak białe, że prawie mnie oślepiały. Idealne koki na głowach, ani jeden kosmyk nie odstawał. A ich uroda... musiały być modelkami. Przełknęłam ślinę, kurcząc się pod luksusem.
Cholera jasna! Wyprostuj te ramiona, Izabelo.
Wyprostowałam postawę, wzięłam oddech i zmusiłam się do przodu. Gdy się zbliżałam, ogromny ekran nad głową wyświetlał reklamę WUC, wypełniając ostatnie sekundy przed dotarciem do recepcji.
Nerwowa, z pocącymi się dłońmi i bijącym sercem, spojrzałam na kobietę.
"Dzień dobry, proszę pani! Jak mogę pomóc?" Modelka-przebrana-za-recepcjonistkę przywitała mnie. Wymusiłam uśmiech, szybko wyciągając dowód osobisty z torby i podając go jej z idealnie pomalowanymi na czerwono paznokciami. "Izabela Kensington," sprawdziła dokument, "jak mogę pomóc, Pani Izabelo?"
"Mój pierwszy dzień. Jestem w programie profesjonalnym." Wyjaśniłam, a ona zaczęła wpisywać coś na swoim Macu. Cholera! Recepcja miała Maki. Nie mogłam ukryć ekscytacji – może mój dział będzie miał taką samą jakość. I wow, myśląc o moim starym laptopie, który ledwo się włączał, moje oczy lśniły szczęściem. "Mój trener to Maico Oliveira."
"Tak, widzę to tutaj." Oddała mi dowód osobisty i przekazała przepustkę przypominającą kartę kredytową. "Pani Izabelo, to jest Pani tymczasowa karta dostępu. Po szkoleniu zarejestrujemy Pani odciski palców do bezpośredniego wejścia przy bramkach. Szkolenie odbywa się w pierwszym pokoju po lewej, na jedenastym piętrze. Jakieś pytania?"
"Nie, dziękuję!"
"Witamy w WIS UNIVERSITY CONNECT!" powiedziała ciepło.
Podniosłam przepustkę, już z zamglonym wzrokiem.
"Dziękuję!" powiedziałam ponownie, czując, jak emocje grożą wytrąceniem mnie z równowagi. Skierowałam się do windy, która szybko przyjechała, i weszłam do lustrzanej kabiny, ponownie sprawdzając swój wygląd – prosty strój, który wybrałam na pierwszy dzień, moje zawsze niesforne włosy. Ugh. Zacisnęłam usta, niezadowolona z nerwowego bałaganu odbijającego się w lustrze. "Zrelaksuj się, Izabelo, bo dostaniesz zawału, a to wszystko będzie stratą czasu," poradziłam swojemu nerwowemu systemowi. Drzwi się otworzyły.
Podążyłam za wskazówkami recepcjonistki do przestronnego pokoju wypełnionego rozmowami. Absorbowałam jak najwięcej informacji, stojąc blisko drzwi. Nic różnego od tego, co budynek już mi pokazał. Moje oczy zatrzymały się na grupach formujących się – jednej z przodu z trzema osobami: mężczyzną i dwiema kobietami, które od razu przyciągnęły moją uwagę swoją nienaganną elegancją.
Czy to są trenerzy? Zastanawiałam się, gdy kolejna para zwróciła moją uwagę – chłopak i dziewczyna, wydający się w moim wieku, ale z niesamowitym stylem.
"Izabelo!"
Szukałam głosu i zobaczyłam uśmiechającego się chłopaka idącego w moją stronę.
"Cześć…" odpowiedziałam zdezorientowana, próbując go rozpoznać.
"Nie pamiętasz mnie? To ja, Lucca!" Zmrużyłam oczy, przeszukując pamięć. Nic, żadnych wskazówek!
"Ja…" próbowałam zamaskować odpowiedź migającą w mojej głowie.
"Podczas rozmowy kwalifikacyjnej, w budynku selekcyjnym, rozmawialiśmy krótko w poczekalni." Wyjaśnił. Prawie się zaśmiałam – to było krótko? Nie pamiętam tego chłopaka w ogóle, a jestem fatalna w zapamiętywaniu twarzy.
Cholera jasna.
Ostatnie Rozdziały
#286 286- Co straciliśmy, czym się staliśmy
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#285 285- Najsłodsza niespodzianka
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#284 284- Pierścień i K-drama
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#283 283- Czy wyjdziesz za mnie?
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#282 282- Powrót mojej miłości
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#281 281- Ciężar pożegnania
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#280 280- Cienie kontroli
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#279 279- Nowy początek
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#278 278- Więź krwi
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#277 277- Obiecaj mu szczęście
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025
Może Ci się spodobać 😍
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Nagroda Złego Chłopaka
Zakazani od bycia razem, napędzani swoimi błędnymi wyobrażeniami o sobie nawzajem, ci dwoje nie są dokładnie szczęśliwi, gdy ich drogi się krzyżują, ale co się stanie, gdy te wyobrażenia znikną i zobaczą, kim naprawdę jest ta druga osoba?
Juniper McDaniels, lepiej znana jako June, całe życie była odrzucana przez rówieśników z powodu pozycji jej ojca jako szeryfa. Nikt nie chce spędzać czasu z dziewczyną, której ojciec może ich wsadzić do więzienia.
Na pierwszej imprezie, na którą pozwolono jej pójść przed rozpoczęciem wakacji przed studiami, ratuje życie. Nie byle czyje życie, ale życie łobuza Jake'a Jacobsona, lepiej znanego jako JJ, chłopaka, od którego ojciec kazał jej trzymać się z daleka.
Nagle życie towarzyskie June zmienia się, rozkwita, gdy poznaje najlepszych przyjaciół JJ-a, a w końcu nawet samego łobuza.
Czy ci dwoje będą w stanie zaprzeczyć swojemu wzajemnemu przyciąganiu, czy też ulegną pokusie zakazanego owocu?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Związana z Panem Blackiem
Oboje się zakochali, ale czy ta miłość przetrwa na zawsze?
Śledź piękną historię Adama Blacka i Tii Nelson.
Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia
Jej rodzice byli jedną z najsilniejszych par beta (drugich po alfie) swoich czasów na całym kontynencie. Ale nawet mając beta krew płynącą w jej żyłach, Aadhya wiedziała, że różni się od wszystkich wilkołaków, które spotkała w swoim życiu. Nie miała wyostrzonych zmysłów wilkołaków, nie przekształciła się nawet w swojego wilka, gdy osiągnęła odpowiedni wiek, co automatycznie uczyniło ją "dziwakiem stada".
Pomimo bycia traktowaną jak wyrzutek, prześladowaną przez inne wilcze dzieci i budzenia się każdego dnia z tym przerażającym śmiechem i koszmarem, który zawsze wydawał się zbyt realny, by być tylko koszmarem, nigdy nie pozwoliła sobie poczuć się słabą. Zmuszała się do granic możliwości i trenowała tak samo, jak każdy wilk w ich stadzie.
To był dzień jej dwudziestych urodzin, kiedy nagle poczuła "mrowienie partnera" od dotyku swojego głównego prześladowcy, przyszłego alfy ich stada, Ethana Smitha. Wiedziała, że od momentu, kiedy poczuła to pierwsze mrowienie, nic już nie będzie normalne, ale nie wiedziała, że w jej życiu od samego początku nie było nic normalnego.
Czy Ethan zaakceptuje dar więzi partnera i zostawi swoją dziewczynę z wysoką rangą dla człowieka? Czy Aadhya będzie w stanie przetrwać wszystko, co wkrótce nadejdzie?
Dołącz do Aadhyi w podróży jej życia, pełnej tajemnic, akcji, romansu i wielu zwrotów akcji...
Przeczytaj "Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia", aby doświadczyć rollercoastera emocji i zobaczyć, jak rozwija się życie zwykłej ludzkiej dziewczyny Aadhyi w świecie wilkołaków.
Już kochana i doceniana przez tysiące czytelników na różnych platformach ebooków na całym świecie. Pierwsze podpisane dzieło autorki Mudity Upreti.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.












