
OBSESJA PREZESA: KONTRAKT MAŁŻEŃSKI WART MILION DOLARÓW
bluestorm698 · Zakończone · 266.6k słów
Wstęp
"Amelio?" zapytałem.
"Przestań pytać, czy wszystko w porządku i weź mnie, Leonardo!" krzyknęła. "Mocniej!"
Mój szef proponuje, żebyśmy wzięli ślub na sześć miesięcy, aby poprawić jego wizerunek kawalera i uratować firmę. Zgadzam się, myśląc, że to tylko gra. Ale od pierwszego pocałunku w tym fałszywym małżeństwie zdaję sobie sprawę, że moja niewinność nie potrwa długo.
Zasada numer jeden? Niektóre granice są po to, żeby je przekraczać, bez względu na konsekwencje.
Rozdział 1
Punkt widzenia Amelii
Przybycie do nowej pracy w LeonardoCorp było mieszanką niepokoju i ekscytacji. Gdy zbliżałam się do imponującego budynku, którego szklane ściany odbijały miasto wokół, czułam, że wkraczam do zupełnie innego świata niż ten, który znałam.
W recepcji przywitała mnie przyjazna recepcjonistka, która wręczyła mi tymczasowy identyfikator i skierowała na 12. piętro, gdzie znajdował się dział marketingu. Winda wznosiła się powoli, dając mi chwilę na głęboki oddech i mentalne przygotowanie się na to, co miało nadejść.
Gdy tylko wyszłam z windy, spotkałam Leonarda, mojego przełożonego. Miał poważny, profesjonalny wygląd, ale przywitał mnie uprzejmym uśmiechem. „Witamy w LeonardoCorp, Amelia. Pokażę ci, gdzie będziesz pracować.”
Podążałam za Leonardem korytarzem, starając się zapamiętać każdy szczegół wokół mnie. Ściany były ozdobione nowoczesnymi dziełami sztuki, a biura oddzielały szklane przegrody, zapewniając wyraźny widok na działalność każdego działu.
„To twoje biurko,” powiedział Leonardo, wskazując na dobrze zorganizowane stanowisko pracy z eleganckim komputerem. „Zaczniesz od pomocy w zadaniach administracyjnych. Jeśli będziesz czegoś potrzebować, będę w biurze obok.”
Podziękowałam mu i zaczęłam się osiedlać, zdeterminowana, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie. Moim pierwszym zadaniem było organizowanie dokumentów i przygotowywanie raportów. Zanurzyłam się w pracy, skupiając się na każdym szczególe, mając nadzieję, że udowodnię swoją skuteczność.
Kilka godzin później Leonardo wrócił, wyglądając jeszcze bardziej poważnie. „Amelio, potrzebuję, abyś zaniosła te dokumenty do sali konferencyjnej na 18. piętrze. Muszą być osobiście przejrzane przez pana Morettiego.”
Serce mi przyspieszyło. Alex Moretti? Prezes? Wiedziałam, że mało prawdopodobne było spotkać go pierwszego dnia, ale sama myśl sprawiła, że żołądek zawiązał mi się w supeł. Zabrałam dokumenty i weszłam do windy, mentalnie przygotowując się.
Gdy dotarłam na 18. piętro, atmosfera wydawała się jeszcze bardziej formalna. Ludzie poruszali się szybko, emanując skupieniem i celem. Zlokalizowałam salę konferencyjną i lekko zapukałam, zanim weszłam.
„Proszę wejść,” odpowiedział głęboki głos.
Otworzyłam drzwi i znalazłam się twarzą w twarz z Alexem Morettim. Siedział na czele stołu, pochłonięty dyskusją z grupą dyrektorów. Jego obecność była magnetyczna, przyciągająca uwagę bez wysiłku. Wysoki, z ciemnymi włosami i uderzająco zielonymi oczami, emanował spokojem, ale i niepodważalnym autorytetem.
„Przepraszam,” wyszeptałam, starając się utrzymać głos stabilny. „Leonardo poprosił mnie o dostarczenie tych dokumentów.”
Spojrzał w górę, jego wzrok spotkał się z moim, i poczułam iskrę rozpoznania. Skinął głową, uznając mnie lekkim uśmiechem. „Dziękuję, Amelio,” powiedział, zaskakując mnie, używając mojego imienia.
„Proszę bardzo, panie Moretti,” odpowiedziałam, starając się zachować spokój.
„Mów mi Alex,” poprawił, jego uśmiech był ciepły. „Witamy w LeonardoCorp.”
Podziękowałam mu, a opuszczając pokój, nie mogłam pozbyć się uczucia ekscytacji po tym spotkaniu. Wracając do biurka, starałam się skupić, ale obraz Alexa pozostawał w mojej głowie.
Później, podczas lunchu, usiadłam z kilkoma kolegami w małej kuchni. Megan, asystentka marketingu, przedstawiła się serdecznie. „Cześć, musisz być nową stażystką. Jestem Megan.”
„Cześć, Megan. Jestem Amelia,” odpowiedziałam. „Dzisiaj to był istny wir, ale na razie mi się podoba.”
Megan zaśmiała się. „Pierwszy dzień zawsze jest intensywny, ale wygląda na to, że dobrze sobie radzisz. I nie martw się, Leonardo może wydawać się surowy, ale jest naprawdę wspierający, kiedy go lepiej poznasz.”
Rozmowa podczas lunchu była przyjazna i lekka, co pomogło mi się zrelaksować. Poznałam kilku kolejnych kolegów i było pocieszające zdać sobie sprawę, że otaczają mnie życzliwi ludzie.
Kiedy wróciłam do swojego biurka, znalazłam e-mail od Leonardo z dodatkowymi zadaniami. Resztę popołudnia spędziłam na przygotowywaniu raportów i prezentacji, pracując sumiennie, aby wszystko dokładnie ukończyć.
Pod koniec dnia Leonardo podszedł do mnie z ostatnią prośbą. „Amelio, mogłabyś zanieść te dokumenty do biura pana Morettiego? Będzie ich potrzebował na jutrzejsze spotkanie rano.”
Serce znów zaczęło mi szybciej bić na myśl o spotkaniu z Alexem. Zabrałam dokumenty i ruszyłam do jego biura, przypominając sobie, żeby zachować spokój i profesjonalizm.
Drzwi do jego biura były lekko uchylone, więc zapukałam delikatnie. "Przepraszam, panie Moretti. Leonardo poprosił mnie, żebym dostarczyła te dokumenty."
Alex podniósł wzrok znad pracy, uśmiechając się, gdy mnie rozpoznał. "Wejdź, Amelio. I proszę, pamiętaj, mów mi Alex."
Weszłam, wręczając mu dokumenty. "Oto raporty na jutrzejsze spotkanie."
„Dziękuję, Amelio. Jak minął twój pierwszy dzień?” zapytał, patrząc na mnie z prawdziwą ciekawością.
„Było świetnie. Trochę przytłaczająco, ale się oswajam,” odpowiedziałam, czując się bardziej swobodnie z jego ciepłym podejściem.
„Cieszę się, że to słyszę,” powiedział, przytrzymując mój wzrok chwilę dłużej. „Jeśli będziesz czegoś potrzebować, nie wahaj się zwrócić.”
Podziękowałam mu jeszcze raz i opuściłam jego biuro, czując satysfakcję i motywację. Spotkanie z Alexem osobiście dodało poziomu ekscytacji do mojego pierwszego dnia, którego się nie spodziewałam.
Wieczorem opowiedziałam o swoim dniu mamie, która była ciekawa, jak mi poszło. „Wygląda na obiecujący początek,” powiedziała, uśmiechając się z dumą. Pomimo jej przewlekłej choroby i naszych problemów finansowych, jej wiara we mnie zawsze była niezachwiana.
Noc spędziłam, rozmyślając nad dniem i przygotowując się na nadchodzące wyzwania. Byłam gotowa dać z siebie wszystko w tej pracy, mając nadzieję, że będzie to krok w stronę lepszej przyszłości dla mnie i mojej mamy.
Następnego ranka przybyłam wcześnie, zanurzając się w zadania z nowym zapałem. Laura trzymała mnie zajętą bardziej skomplikowanymi zadaniami, a ja stopniowo nabierałam pewności siebie.
Pewnego popołudnia, podczas porządkowania dokumentów w centralnym archiwum, usłyszałam znajomy głos. "Amelio, jak ci idzie?"
Odwróciłam się, widząc Alexa stojącego nieopodal, z przyjaznym wyrazem twarzy. „Panie Moretti… to znaczy, Alex. Idzie dobrze. Zaczynam się w tym odnajdywać.”
Podszedł bliżej, z lekkim uśmiechem na ustach. "To świetnie słyszeć. Tak trzymaj."
Jego komplement sprawił, że serce mi zabiło szybciej. Było coś w jego obecności, co zawsze sprawiało, że czułam się lekko zdyszana.
Pod koniec tygodnia Leonardo wezwał mnie do swojego biura. „Amelio, jestem pod wrażeniem twojej pracy. Dobrze się adaptujesz i widzę w tobie duży potencjał.”
Poczułam przypływ dumy. „Dziękuję, Leonardo. Jestem naprawdę wdzięczna za tę szansę i chętna, by nauczyć się jak najwięcej.”
„Tak trzymaj,” powiedział, uśmiechając się. „Nie mam wątpliwości, że zajdziesz tutaj daleko.”
Opuszczając jego biuro, czułam się zmotywowana i gotowa na nadchodzące wyzwania. Wiedziałam, że przede mną długa droga, ale byłam bardziej zdeterminowana niż kiedykolwiek, by odnieść sukces w LeonardoCorp.
Ostatnie Rozdziały
#296 296
Ostatnia Aktualizacja: 2/14/2025#295 295
Ostatnia Aktualizacja: 2/14/2025#294 294
Ostatnia Aktualizacja: 2/13/2025#293 293
Ostatnia Aktualizacja: 2/13/2025#292 292
Ostatnia Aktualizacja: 2/13/2025#291 291
Ostatnia Aktualizacja: 2/12/2025#290 290
Ostatnia Aktualizacja: 2/12/2025#289 289
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2025#288 288
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2025#287 287
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2025
Może Ci się spodobać 😍
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.












