OBSESJA PREZESA: KONTRAKT MAŁŻEŃSKI WART MILION DOLARÓW

OBSESJA PREZESA: KONTRAKT MAŁŻEŃSKI WART MILION DOLARÓW

bluestorm698 · Zakończone · 266.6k słów

642
Gorące
20.7k
Wyświetlenia
1.6k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Przyciągnąłem ją bliżej i wszedłem w nią ponownie. Raz za razem, nabierając rytmu. Im bardziej intensywne były moje ruchy, tym głośniej krzyczała.

"Amelio?" zapytałem.

"Przestań pytać, czy wszystko w porządku i weź mnie, Leonardo!" krzyknęła. "Mocniej!"

Mój szef proponuje, żebyśmy wzięli ślub na sześć miesięcy, aby poprawić jego wizerunek kawalera i uratować firmę. Zgadzam się, myśląc, że to tylko gra. Ale od pierwszego pocałunku w tym fałszywym małżeństwie zdaję sobie sprawę, że moja niewinność nie potrwa długo.

Zasada numer jeden? Niektóre granice są po to, żeby je przekraczać, bez względu na konsekwencje.

Rozdział 1

Punkt widzenia Amelii

Przybycie do nowej pracy w LeonardoCorp było mieszanką niepokoju i ekscytacji. Gdy zbliżałam się do imponującego budynku, którego szklane ściany odbijały miasto wokół, czułam, że wkraczam do zupełnie innego świata niż ten, który znałam.

W recepcji przywitała mnie przyjazna recepcjonistka, która wręczyła mi tymczasowy identyfikator i skierowała na 12. piętro, gdzie znajdował się dział marketingu. Winda wznosiła się powoli, dając mi chwilę na głęboki oddech i mentalne przygotowanie się na to, co miało nadejść.

Gdy tylko wyszłam z windy, spotkałam Leonarda, mojego przełożonego. Miał poważny, profesjonalny wygląd, ale przywitał mnie uprzejmym uśmiechem. „Witamy w LeonardoCorp, Amelia. Pokażę ci, gdzie będziesz pracować.”

Podążałam za Leonardem korytarzem, starając się zapamiętać każdy szczegół wokół mnie. Ściany były ozdobione nowoczesnymi dziełami sztuki, a biura oddzielały szklane przegrody, zapewniając wyraźny widok na działalność każdego działu.

„To twoje biurko,” powiedział Leonardo, wskazując na dobrze zorganizowane stanowisko pracy z eleganckim komputerem. „Zaczniesz od pomocy w zadaniach administracyjnych. Jeśli będziesz czegoś potrzebować, będę w biurze obok.”

Podziękowałam mu i zaczęłam się osiedlać, zdeterminowana, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie. Moim pierwszym zadaniem było organizowanie dokumentów i przygotowywanie raportów. Zanurzyłam się w pracy, skupiając się na każdym szczególe, mając nadzieję, że udowodnię swoją skuteczność.

Kilka godzin później Leonardo wrócił, wyglądając jeszcze bardziej poważnie. „Amelio, potrzebuję, abyś zaniosła te dokumenty do sali konferencyjnej na 18. piętrze. Muszą być osobiście przejrzane przez pana Morettiego.”

Serce mi przyspieszyło. Alex Moretti? Prezes? Wiedziałam, że mało prawdopodobne było spotkać go pierwszego dnia, ale sama myśl sprawiła, że żołądek zawiązał mi się w supeł. Zabrałam dokumenty i weszłam do windy, mentalnie przygotowując się.

Gdy dotarłam na 18. piętro, atmosfera wydawała się jeszcze bardziej formalna. Ludzie poruszali się szybko, emanując skupieniem i celem. Zlokalizowałam salę konferencyjną i lekko zapukałam, zanim weszłam.

„Proszę wejść,” odpowiedział głęboki głos.

Otworzyłam drzwi i znalazłam się twarzą w twarz z Alexem Morettim. Siedział na czele stołu, pochłonięty dyskusją z grupą dyrektorów. Jego obecność była magnetyczna, przyciągająca uwagę bez wysiłku. Wysoki, z ciemnymi włosami i uderzająco zielonymi oczami, emanował spokojem, ale i niepodważalnym autorytetem.

„Przepraszam,” wyszeptałam, starając się utrzymać głos stabilny. „Leonardo poprosił mnie o dostarczenie tych dokumentów.”

Spojrzał w górę, jego wzrok spotkał się z moim, i poczułam iskrę rozpoznania. Skinął głową, uznając mnie lekkim uśmiechem. „Dziękuję, Amelio,” powiedział, zaskakując mnie, używając mojego imienia.

„Proszę bardzo, panie Moretti,” odpowiedziałam, starając się zachować spokój.

„Mów mi Alex,” poprawił, jego uśmiech był ciepły. „Witamy w LeonardoCorp.”

Podziękowałam mu, a opuszczając pokój, nie mogłam pozbyć się uczucia ekscytacji po tym spotkaniu. Wracając do biurka, starałam się skupić, ale obraz Alexa pozostawał w mojej głowie.

Później, podczas lunchu, usiadłam z kilkoma kolegami w małej kuchni. Megan, asystentka marketingu, przedstawiła się serdecznie. „Cześć, musisz być nową stażystką. Jestem Megan.”

„Cześć, Megan. Jestem Amelia,” odpowiedziałam. „Dzisiaj to był istny wir, ale na razie mi się podoba.”

Megan zaśmiała się. „Pierwszy dzień zawsze jest intensywny, ale wygląda na to, że dobrze sobie radzisz. I nie martw się, Leonardo może wydawać się surowy, ale jest naprawdę wspierający, kiedy go lepiej poznasz.”

Rozmowa podczas lunchu była przyjazna i lekka, co pomogło mi się zrelaksować. Poznałam kilku kolejnych kolegów i było pocieszające zdać sobie sprawę, że otaczają mnie życzliwi ludzie.

Kiedy wróciłam do swojego biurka, znalazłam e-mail od Leonardo z dodatkowymi zadaniami. Resztę popołudnia spędziłam na przygotowywaniu raportów i prezentacji, pracując sumiennie, aby wszystko dokładnie ukończyć.

Pod koniec dnia Leonardo podszedł do mnie z ostatnią prośbą. „Amelio, mogłabyś zanieść te dokumenty do biura pana Morettiego? Będzie ich potrzebował na jutrzejsze spotkanie rano.”

Serce znów zaczęło mi szybciej bić na myśl o spotkaniu z Alexem. Zabrałam dokumenty i ruszyłam do jego biura, przypominając sobie, żeby zachować spokój i profesjonalizm.

Drzwi do jego biura były lekko uchylone, więc zapukałam delikatnie. "Przepraszam, panie Moretti. Leonardo poprosił mnie, żebym dostarczyła te dokumenty."

Alex podniósł wzrok znad pracy, uśmiechając się, gdy mnie rozpoznał. "Wejdź, Amelio. I proszę, pamiętaj, mów mi Alex."

Weszłam, wręczając mu dokumenty. "Oto raporty na jutrzejsze spotkanie."

„Dziękuję, Amelio. Jak minął twój pierwszy dzień?” zapytał, patrząc na mnie z prawdziwą ciekawością.

„Było świetnie. Trochę przytłaczająco, ale się oswajam,” odpowiedziałam, czując się bardziej swobodnie z jego ciepłym podejściem.

„Cieszę się, że to słyszę,” powiedział, przytrzymując mój wzrok chwilę dłużej. „Jeśli będziesz czegoś potrzebować, nie wahaj się zwrócić.”

Podziękowałam mu jeszcze raz i opuściłam jego biuro, czując satysfakcję i motywację. Spotkanie z Alexem osobiście dodało poziomu ekscytacji do mojego pierwszego dnia, którego się nie spodziewałam.

Wieczorem opowiedziałam o swoim dniu mamie, która była ciekawa, jak mi poszło. „Wygląda na obiecujący początek,” powiedziała, uśmiechając się z dumą. Pomimo jej przewlekłej choroby i naszych problemów finansowych, jej wiara we mnie zawsze była niezachwiana.

Noc spędziłam, rozmyślając nad dniem i przygotowując się na nadchodzące wyzwania. Byłam gotowa dać z siebie wszystko w tej pracy, mając nadzieję, że będzie to krok w stronę lepszej przyszłości dla mnie i mojej mamy.

Następnego ranka przybyłam wcześnie, zanurzając się w zadania z nowym zapałem. Laura trzymała mnie zajętą bardziej skomplikowanymi zadaniami, a ja stopniowo nabierałam pewności siebie.

Pewnego popołudnia, podczas porządkowania dokumentów w centralnym archiwum, usłyszałam znajomy głos. "Amelio, jak ci idzie?"

Odwróciłam się, widząc Alexa stojącego nieopodal, z przyjaznym wyrazem twarzy. „Panie Moretti… to znaczy, Alex. Idzie dobrze. Zaczynam się w tym odnajdywać.”

Podszedł bliżej, z lekkim uśmiechem na ustach. "To świetnie słyszeć. Tak trzymaj."

Jego komplement sprawił, że serce mi zabiło szybciej. Było coś w jego obecności, co zawsze sprawiało, że czułam się lekko zdyszana.

Pod koniec tygodnia Leonardo wezwał mnie do swojego biura. „Amelio, jestem pod wrażeniem twojej pracy. Dobrze się adaptujesz i widzę w tobie duży potencjał.”

Poczułam przypływ dumy. „Dziękuję, Leonardo. Jestem naprawdę wdzięczna za tę szansę i chętna, by nauczyć się jak najwięcej.”

„Tak trzymaj,” powiedział, uśmiechając się. „Nie mam wątpliwości, że zajdziesz tutaj daleko.”

Opuszczając jego biuro, czułam się zmotywowana i gotowa na nadchodzące wyzwania. Wiedziałam, że przede mną długa droga, ale byłam bardziej zdeterminowana niż kiedykolwiek, by odnieść sukces w LeonardoCorp.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

806.2k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ręce Losu

Ręce Losu

105.1k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

263.4k Wyświetlenia · W trakcie · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

21.1k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

27.8k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

964.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Uzależniony od Niej

Uzależniony od Niej

129.3k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Przez trzy lata robiłam wszystko, aby zdobyć serce Aleksandra, tylko po to, by skończyć z nieuleczalnym rakiem i druzgocącą wiadomością, że jego pierwsza miłość wraca do domu.

Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.

Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.

Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

248.2k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

95.5k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

313k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.1k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.