
Ocalenie Tragedii
Bethany D · Zakończone · 192.9k słów
Wstęp
"C-Co?" jąkam się.
Biorę głęboki oddech, starając się uspokoić drżące ręce, gdy najpierw sięgam po nożyczki.
Przeciągam palcami przez jego ciemne kosmyki, czując ich gęstość i ciężar. Pasma owijają się wokół moich palców jak żywe stworzenia, jakby były przedłużeniem jego mocy.
Jego oczy wpatrują się we mnie, ich zielona intensywność przeszywa moją duszę. To tak, jakby mógł widzieć przez każdą moją myśl i pragnienie, obnażając moją wewnętrzną surowość.
Każde pasmo, które spada na ziemię, wydaje się być kawałkiem jego tożsamości, który zrzuca, ukazując stronę, którą ukrywa przed światem.
Czuję, jak jego ręce przesuwają się w górę moich ud, nagle chwytając moje biodra, co sprawia, że napinam się pod jego dotykiem...
"Drżysz." Komentuje obojętnie, gdy ja odchrząkuję i w myślach przeklinam swoje zarumienione policzki.
Tragedia znajduje się w rękach syna swojego Alfy, który wrócił z wojen, aby znaleźć swoją partnerkę - a okazuje się, że to właśnie ona!
Jako nowo odrzucony wilk, zostaje wygnana ze swojego stada. Ucieka w pośpiechu i wsiada do tajemniczego pociągu towarowego w nadziei na przetrwanie. Nie wie jednak, że ta decyzja rzuci ją w niebezpieczną podróż pełną zagrożeń, niepewności i starcia z najpotężniejszym Alfą na świecie...
Czytaj na własne ryzyko!
Rozdział 1
Punkt widzenia Tragedii
Kontynuując zamiatanie podłogi, trzymałam głowę nisko, wdzięczna za nowy kaptur, który zrobiłam sobie poprzedniej nocy i który mnie ukrywał...
Dzisiejszy wieczór był ważnym wydarzeniem, co niestety oznaczało, że rezydencja była pełna pokojówek, kucharzy i strażników - bardziej zatłoczona niż zazwyczaj.
"Fuj, nie chcę sprzątać łazienek!" usłyszałam kobiecy jęk, starając się skupić na zamiataniu podłogi.
"Niech Tragedia to zrobi - ona to uwielbia!" inny głos zarechotał, powodując, że napięłam się na dźwięk mojego imienia.
Miałam nadzieję, że pozostanę niezauważona, ukrywając się pod kapturem, ale wydawało się, że byłam zbyt optymistyczna.
"TRAGEDIA!" jedna z dziewczyn krzyknęła, a ja drgnęłam pod wpływem ostrego tonu - zdając sobie sprawę, że teraz stoją tuż przede mną.
"T-Tak?" podniosłam oczy, napotykając przenikliwy wzrok nastoletniej dziewczyny.
"Posprzątaj łazienki, a ja skończę twoje zamiatanie!" zażądała, nie pozostawiając miejsca na sprzeciw, więc mogłam tylko skinąć głową w odpowiedzi.
"O-Oczywiście," wyjąkałam, wyciągając rękę, by podać jej szczotkę...
W jednej chwili dziewczyna szarpnęła szczotkę, gdy była jeszcze w moim uchwycie, pociągając mnie do przodu. Upadłam na kolana na betonowej podłodze z hukiem - sycząc z bólu, który poczułam natychmiast.
Śmiech i chichoty wypełniły powietrze, gdy szybko wstałam i rzuciłam się w stronę drzwi, desperacko chcąc uciec z dusznego pokoju jak najszybciej.
Trzymałam oczy utkwione w swoich stopach, z ulgą słysząc, jak śmiech zanikał z każdym krokiem, który oddalał mnie od kuchni.
Postanowiłam zacząć od łazienek na wschodzie, najdalej od pozostałych pracowników, mając nadzieję, że zanim wrócę, inne pokojówki skończą swoje zadania.
Westchnęłam, zatrzymując się przy magazynie, aby zebrać potrzebne środki czystości do sprzątania łazienek. Mimo niesprawiedliwości związanej z przyjmowaniem dodatkowej pracy, ponieważ inni nie chcieli się tym zająć, byłam wdzięczna za samotność, którą mi to zapewniało.
Zawsze czułam się bezpieczniej, gdy byłam sama...
Dziś wieczorem miał się odbyć wieczór syna Alfy, noc, w której miał wrócić z brutalnych wojen, aby, miejmy nadzieję, znaleźć swoją partnerkę.
Nie byłam szczególnie podekscytowana, ponieważ oznaczało to, że każdy członek stada, w tym ja - wyrzutek - musiał wziąć udział w przyjęciu.
Gdyby nie tradycja stada, prawdopodobnie byłabym zmuszona ukryć się w swoim pokoju - poza zasięgiem wzroku, poza myślami, ponieważ większość ludzi tutaj mnie brzydziła.
Z westchnieniem otworzyłam drzwi do pierwszej łazienki i natychmiast zaczęłam sprzątać.
Na szczęście, ta konkretna łazienka nie była zbyt brudna; była rzadko używana, chyba że odbywało się jakieś wydarzenie - jak dzisiejsze. Jednak nie mogłam przestać myśleć, że to ja będę musiała ją posprzątać ponownie jutro, po przyjęciu.
Skupiłam się na sprzątaniu, szorując każdy zakamarek, pozostawiając łazienkę pachnącą świeżością i zachęcającą.
Po spakowaniu sprzętu wyszłam z pokoju i skierowałam się do następnej łazienki na liście... to nie jest takie złe!
Idąc wzdłuż mrocznych korytarzy, jedynym dźwiękiem, który mi towarzyszył, było skrzypienie kółek mojego wiadra na drewnianej podłodze. Zatrzymałam się na chwilę, by spojrzeć przez okno, obserwując zamieszanie, gdy samochody i wojownicy rozładowywali swoje ciężarówki.
Musieli już wrócić...
Podziwiałam eleganckie pojazdy, niektóre z nich były unikalnymi modelami samochodów, których nigdy wcześniej nie widziałam. Luksus, który reprezentowały, wydawał się odległym marzeniem, czymś, co mogłam sobie tylko wyobrazić, że mogłabym kiedyś posiadać...
"Co do cholery?!" prawie wyskoczyłam ze skóry, potykając się do tyłu na dźwięk dominującego męskiego głosu obok mnie.
Moje serce biło szybciej, gdy adrenalina przepływała przez moje żyły z powodu nagłego intruza... ale trzymałam głowę nisko, wiedząc, że lepiej nie patrzeć mu w oczy...
"Nie może być!" nagle wściekł się, uderzając pięścią w ścianę, jego głos był pełen czystej złości, ale nie odważyłam się spojrzeć na niego bezpośrednio.
Nie byłam pewna, co go tak rozwścieczyło, ani czy było to skierowane do mnie, ale utrzymywałam wzrok nisko, odmawiając wyzwania go.
"SPOJRZ NA MNIE, SZCZENIACZKU!" jego głos zabrzmiał nagle, domagając się mojej uwagi, gdy z trudem łapałam oddech...
Niechętnie uniosłam wzrok, by spotkać jego oczy—zimne, beznamiętne, lodowate.
Oddychał szybko, patrząc na mnie z końca korytarza, jego twarz była twarda i groźna. Był synem Alfy.
"Al-Alfa..." wyjąkałam, mój głos drżał, starając się okazać mu jak największe poddanie. Nie mogłam pojąć, dlaczego wyglądał, jakby chciał mnie zniszczyć.
Następnie usłyszałam szelest, gdy przeszedł przez drewnianą podłogę, a dźwięk odbijał się echem w korytarzu, aż jego duża dłoń owinęła się wokół mojego gardła.
W momencie, gdy nasze skóry się zetknęły, poczułam, jakbym stanęła w płomieniach, moje ręce drżały od nieznanego uczucia tańczącego po mojej skórze.
Moje usta otwierały się i zamykały, motyle trzepotały w moim brzuchu od dotyku jego ręki, mimo pustego faktu, że trzymała moje gardło...
"JAK MASZ NA IMIĘ?!" wykrzyknął, jego martwe oczy były tuż przed moimi.
Rozpaczliwie chwyciłam jego nadgarstek, błagając go w milczeniu, by poluzował uścisk.
Niechętnie, puścił mnie na tyle, bym mogła złapać oddech, wdzięczna za cenne powietrze, którego brak dopiero teraz sobie uświadomiłam. Górował nade mną, jego obecność była przerażająca...
"Tr-Tragedia, panie," wymamrotałam, mój głos pełen lekkiego zażenowania.
"Tragedia?" prychnął, wydając się rozbawiony.
Ciepłe uczucie na mojej skórze wciąż trwało, nie chcąc zniknąć.
"Nazwisko?" dopytywał, a ja przygryzałam wargę, zastanawiając się nad odpowiedzią.
"Ja... nie mam... rodziców, panie," wyszeptałam, bardziej upokorzona tym wyznaniem.
Z tym, puścił moje gardło całkowicie, powodując, że upadłam na podłogę u jego stóp. Łapiąc dech, poczułam, jak moje wnętrzności skręcają się w nagłym bólu...
"Ja, przyszły Alfa Derrick Colt z watahy Księżycowej Żądzy, odrzucam cię, Tragedio, szczeniaczku z watahy Księżycowej Żądzy, i postanawiam zerwać wszelkie więzi z tobą aż do mojej śmierci!"
Słowa przeszyły mnie jak rozbijające się szkło, kłując moją skórę, gdy brutalna rzeczywistość zaczęła się wkradać... moje serce ściskało się z bólu od jego słów.
Byłam jego partnerką...
On właśnie mnie odrzucił...
Zostałam odrzucona zaledwie kilka minut po spotkaniu go!
Dręczona bólem zrywanej więzi, jęknęłam i szlochałam na podłodze, podczas gdy on kontynuował-
"Ja, przyszły Alfa, również wygnam cię, Tragedio, z watahy Księżycowej Żądzy! Masz godzinę na opuszczenie naszego terenu, inaczej zostaniesz ścigana i stracona jako zbłąkana! Wynoś się z mojego wzroku - kundlu!"
Jego kolejne słowa kłuły jak żadne inne, ostre przypomnienie mojej bezwartościowości w jego oczach... w oczach wszystkich!
"Bogini księżyca, obraziłaś mnie! Wracam z wojny, by zostać przedstawionym tak słabej istocie jako mojej partnerce? NIE MA MOWY!" kontynuuje, zanim jego but uderza w mój bok, wysyłając mnie przez podłogę.
Kasłałam i dławiłam się, chwytając za teraz siniejący bok...
"WYNOŚ SIĘ Z MOJEJ ZIEMI!" wścieka się, a w tym momencie uderza we mnie realizacja - zostałam oficjalnie wygnana z mojej watahy!
Jeśli nie odejdę natychmiast, mój zapach całkowicie się zmieni, a oni będą mnie ścigać jako zbłąkaną...
Z ostatnim spojrzeniem na przyszłego Alfę, górującego nade mną, jego ciało sztywne z gniewu, jego twarz zaczerwieniona z furii, poczułam ciężar wygnania osiadający na moich ramionach...
Moje usta otwierały się i zamykały, łzy płynęły po mojej twarzy, decydując, że nie ma nic więcej, co mogłabym zrobić lub powiedzieć... więc odwróciłam się i pobiegłam...
Biegłam tak szybko, jak tylko mogły mnie ponieść nogi, wiatr smagał moją twarz, echa jego surowych słów dzwoniły w moich uszach. Ból w sercu pasował do palącego bólu w nogach, ale nie mogłam się zatrzymać.
Musiałam się stąd wydostać i to szybko!
Z każdym krokiem czułam, jak więzi lojalności wobec watahy rozwijają się, więzi, które kiedyś łączyły mnie z watahą Księżycowej Żądzy, rozpadają się na fragmenty rozbitych marzeń.
Byłam teraz sama, całkowicie wyklęta, pozbawiona jakiejkolwiek tożsamości i przynależności, którą miałam tutaj... jeśli w ogóle można to tak nazwać.
Byłam teraz zbłąkaną...
Ostatnie Rozdziały
#130 Rozdział 130
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#129 Rozdział 129
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#128 Rozdział 128
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#127 Rozdział 127
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#126 Rozdział 126
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#125 Rozdział 125
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#124 Rozdział 124
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#123 Rozdział 123
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#122 Rozdział 122
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#121 Rozdział 121
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.












