
Od odrzuconej partnerki do Luny
Marianna · Zakończone · 216.3k słów
Wstęp
„Targujemy się,” poprawiłam go spokojnie. „Pozwól mi iść na studia, a zgodzę się na twoje odrzucenie.”
Jako wilczyca, która nie znosi imprez, mam jedno największe marzenie: wyrwać się z mojego rodzinnego stada.
Nigdy bym nie pomyślała, że właśnie w moje osiemnaste urodziny Nathan – syn Alfy, ten, który dokuczał mi najbardziej – odkryje, że jestem jego przeznaczoną partnerką.
On chce mnie odrzucić. Ale jednocześnie nie zamierza pozwolić mi odejść ze Stada.
List z uczelni, schowany w mojej torbie, jest moją jedyną szansą na ucieczkę. A ja robię z jego upragnionego odrzucenia kartę przetargową.
Zgodzi się… czy raczej za nic w świecie mnie nie wypuści?
Treść 18+ Zawiera sceny o charakterze erotycznym.
Rozdział 1
Perspektywa Julii
Nikt nie pamiętał o moich osiemnastych urodzinach.
Gapiłam się w sufit w kuchni na piętrze, słuchając, jak moja rodzina krząta się na dole, szykując się na kolejny zwyczajny wtorek. Moje osiemnaste urodziny – dzień, na który czeka każdy wilkołak, kiedy w końcu budzi się wilk i stajesz się pełnoprawnym członkiem watahy – a u nas to był po prostu kolejny dzień z kalendarza.
W sumie trudno było się dziwić. Trzy dni temu świętowaliśmy dwudzieste pierwsze urodziny Erica na wielkiej imprezie. Rodzice zamienili nasz ogród w imprezowe centrum: lampki jak na weselu, DJ, żarcia tyle, że pół watahy mogłoby się najeść. Eric, złote dziecko, przyszły wojownik, trener szkolnej drużyny futbolu już w wieku dwudziestu jeden lat – jemu przecież należało się wszystko, co najlepsze.
Zwlokłam się z łóżka i spojrzałam w lustro. Chociaż tyle dobrego, że zniknęła w końcu dziecięca pulchność, która prześladowała mnie przez całe dzieciństwo. W liceum twarz mi się wysmukliła, ale było już za późno – szkody w moim życiu towarzyskim zostały wyrządzone. „Gruba Julia” przylgnęła do mnie na dobre, nawet jeśli tej „grubej” już dawno nie było.
– Julio! Spóźnisz się! – zawołała mama z dołu.
Westchnęłam, złapałam plecak i wcisnęłam do środka swój zielnik. Moje małe oczko w głowie – katalogowanie ziół leczniczych, które mogłyby pomagać wilkołakom na różne dolegliwości. Jakby kogokolwiek to obchodziło w naszej tradycyjnej watasze, gdzie liczy się głównie siła, a nie mózg. Moje marzenie, żeby zostać pielęgniarką, spotykało się co najwyżej z obojętnością, a częściej z otwartym wzruszeniem ramion.
W kuchni tata był przyklejony do telefonu, pewnie ogarniał sprawy Betę. Mama wsunęła mi do ręki kromkę tosta, a młodsza siostra, Zosia, przewijała Instagrama, co jakiś czas pokazując tacie zdjęcie i dostając w odpowiedzi rozkojarzone „Mhm”.
– Dzień dobry – rzuciłam, badając teren. Może szykowali jakąś niespodziankę?
– Spóźniasz się – odpowiedziała mama, nie podnosząc wzroku znad kanapek. – Po drodze do domu weź mleko.
No i tyle z niespodzianek.
Eric wszedł jak do siebie, z torbą sportową przerzuconą przez ramię.
– Tato, biorę dzisiaj paru młodszych na dodatkowy trening. Może być?
Tata skinął głową z aprobatą.
– Dobra inicjatywa, synu.
– Podrzucisz mnie do szkoły? – Zosia już sięgała po swój markowy plecak. – Megan wrzuca relki o nowym aucie Nathana, chcę zobaczyć je na żywo.
Nathan Reynolds. Przyszły Alfa watahy Star Shadow. Gwiazda sportu. Powszechnie uwielbiany. I moja zmora od podstawówki.
– Lepiej się pośpiesz – rzucił do mnie Eric z kpiącym uśmieszkiem. – Autobus za dziesięć.
Drzwi trzasnęły za nimi, zostawiając mnie samą z rozkojarzonymi rodzicami i moimi kompletnie zignorowanymi urodzinami.
– Mam dziś urodziny – powiedziałam cicho. – Kończę osiemnaście lat.
Mama na moment podniosła wzrok.
– Och! Wszystkiego najlepszego, skarbie. Zrobimy coś w weekend, dobrze? Po imprezie Erica nie miałam czasu nic zaplanować.
Tata oderwał się na chwilę od telefonu.
– Osiemnastka, tak? Ważny dzień. Twój wilk obudzi się dziś w nocy. – Poklepał mnie niezręcznie po ramieniu. – Uważaj przy pierwszej przemianie. Potrafi dać w kość.
I to by było na tyle. Uznanie tego, że zmieniam się w pełnoprawnego wilkołaka – czego każdy wilk wyczekuje całe życie – zostało sprowadzone do rzuconej od niechcenia uwagi i klepnięcia po ramieniu.
– Dzięki – mruknęłam, chwytając plecak. – Wezmę to mleko.
Szkoła jak zwykle była polem minowym relacji towarzyskich. Trzymałam głowę nisko, mijając „śmietankę towarzyską” i licząc, że mnie nie zauważą, kiedy biegłam do swojej szafki. Miałam świetne oceny – jakby to cokolwiek znaczyło w kulturze, w której bardziej liczy się siła mięśni niż to, co masz w głowie.
W połowie porannych lekcji poczułam dziwne trzepotanie w piersi – ciepłą obecność, która poruszyła się tam, gdzie do tej pory była tylko pustka.
Halo? Głos był słaby, ale wyraźnie kobiecy, ciekawski i nieśmiały.
Zastygłam w ławce, długopis zawisł nad zeszytem. Ten głos nie przyszedł z zewnątrz – odezwał się w środku mojej głowy.
Kim jesteś? pomyślałam, starając się nie drgnąć, podczas gdy nauczycielka z matematyki monotonnym tonem ględziła o pochodnych.
– Jestem Kaia – odezwał się głos, teraz już nieco mocniejszy. – Jestem twoim wilkiem.
Mój wilk. Obudził się na kilka godzin przed typową, „wilczą” północą w noc osiemnastych urodzin. Słyszałam opowieści, że czasem tak się zdarza, ale to była rzadkość – wilki zwykle wyłaniały się w noc osiemnastki, a nie w trakcie lekcji całek.
Dlaczego jesteś tak wcześnie? zapytałam, serce waliło mi jak szalone – z ekscytacji i z niepokoju naraz.
Dzisiejszy dzień jest ważny – odpowiedziała krótko Kaia. – Musiałam już tu być.
Przez cały dzień czułam, jak Kaia się porusza, jak staje się coraz bardziej obecna, choć w większości milczała. Od czasu do czasu komentowała coś pod nosem – zapach jedzenia w stołówce (ohyda), zachowanie innych uczniów (dziwne), albo rośliny, które szkicowałam w zeszycie (ciekawe).
Jej obecność sprawiała, że czułam się mniej sama, nawet kiedy szłam korytarzami w pojedynkę, praktycznie niewidzialna dla większości klasy. Pierwszy raz od lat w swoje urodziny nie czułam tak dotkliwej samotności.
Na przerwie obiadowej siedziałam sama jak zwykle. Stołówka brzęczała od typowej licealnej dramy, ale ten rok był na szczęście spokojniejszy niż poprzednie. Odkąd Nathan skończył szkołę w zeszłym roku, dostałam choć trochę wytchnienia od jego codziennych dręczeń.
Ledwo jednak rozwinęłam kanapkę, Megan – koleżanka Sophii i najbardziej zapalona plotkara w stadzie – zapiszczała na cały głos dwa stoliki dalej.
– Nathan dzisiaj wpada do szkoły! – oznajmiła swojej spragnionej sensacji widowni. – Napisał, że musi odebrać jakieś papiery i chce przywitać się ze swoimi ulubionymi osobami.
Kim jest Nathan? zapytała zaciekawiona Kaia.
Ktoś, kogo absolutnie nie chcemy poznać – odparłam, już zgarniając swoje rzeczy.
Ostatni rok bez Nathana w szkole był moją jedyną namiastką spokoju. Jako córka obecnego Bety wiedziałam, że po maturze wpakują mnie w życie stada, gdzie unikanie go będzie praktycznie niemożliwe. Moim jedynym planem ucieczki był plik podań na studia pielęgniarskie, które po kryjomu wysłałam – wszystkie uczelnie daleko poza terytorium Star Shadow.
– Słyszałam, że pyta o terminy zakończenia roku – ciągnęła Megan, a jej głos niósł się po całej stołówce. – Pewnie już planuje, które dziewczyny zaprosić na swoje letnie imprezy.
To był dla mnie sygnał. Szybko chwyciłam plecak i ruszyłam na tylną górkę za szkołą. Ostatnią rzeczą, jakiej chciałam w swoje urodziny, było spotkanie z Nathanem Reynoldsem.
Na górce panował spokój, nie było tam uczniów, którzy woleli stołówkowe towarzystwo. Wyciągnęłam zielnik i zaczęłam szkicować roślinę, na którą trafiłam w zeszły weekend. Obok mnie podskoczył mały brązowy królik – ciekawski i zupełnie nieprzelękniony.
– No hej – szepnęłam, podając mu kawałek jabłka. – Przynajmniej ty mnie nie oceniasz za to, że jestem dziwną dziewczyną od ziół.
Królik! Kaia nagle się ożywiła; jej obecność we mnie wyraźnie się wzmocniła. – Gonić!
Królik się spiął, wyczuwając drapieżcę budzącego się wewnątrz mnie, po czym dał susa i pognał. Nim zdążyłam pomyśleć, zerwałam się z miejsca i pobiegłam za nim, pozwalając, by instynkt wilka przejął ster. Wpadłam za nim w zalesioną część za szkołą, skupiona tylko na tym małym stworzeniu.
Ale frajda! Radość Kai buzowała we mnie, gdy biegłyśmy. Na chwilę zapomniałam o swoich urodzinach, o tym, że jestem niewidzialna, o wszystkim – liczył się tylko dreszcz pogoni.
Byłam tak rozproszona, że nie zauważyłam osoby stojącej na mojej drodze. Wpadłam prosto w czyjąś twardą pierś. Silne dłonie chwyciły mnie za ramiona, żeby mnie ustabilizować, a ja uniosłam wzrok i spojrzałam w najzimniejsze oczy, jakie kiedykolwiek widziałam.
Nathan Reynolds. No bo jasne, że to musiał być on.
– Przepraszam, ja nie… – zaczęłam.
Ale słowa stanęły mi w gardle, gdy nasze spojrzenia się skrzyżowały. Coś się zmieniło w powietrzu między nami, jakby przeskoczył elektryczny ładunek, który przeszył całe moje ciało. Kaia, która przez cały dzień była spokojną, delikatną obecnością, nagle ryknęła we mnie z całą mocą.
BRATNIA DUSZA! zawyła w ekstazie.
– Bratnia dusza – wyrwało mi się z ust dokładnie w tej samej chwili, w której to samo słowo padło z ust Nathana.
Ostatnie Rozdziały
#184 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#183 Rozdział 183
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#182 Rozdział 182
Ostatnia Aktualizacja: 7/29/2026#181 Rozdział 181
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#180 Rozdział 180
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#179 Rozdział 179
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#178 Rozdział 178
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#177 Rozdział 177
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#176 Rozdział 176
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#175 Rozdział 175
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026
Może Ci się spodobać 😍
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...












