Odrodzona Żona Jest Geniuszem Zemsty

Odrodzona Żona Jest Geniuszem Zemsty

Rophine writes · Zakończone · 179.6k słów

1.1k
Gorące
2.5k
Wyświetlenia
126
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Druga książka z serii „Second Chance”

Streszczenie

Elsie Ross chciała od swojego małżeństwa z Aidenem Scottem tylko jednego — rozwodu! On jednak nie chciał jej go dać i pozwolić, by była ze swoją prawdziwą miłością, Henrym Rowanem. Aż w końcu ustąpił. Niestety, zbyt późno zrozumiała, jak bezinteresownie ją kochał.

Została zgwałcona i torturowana, a cały jej majątek ukradł jej zły kuzyn, Trixson Dale, wraz ze swoim chłopakiem, Henrym Rowanem. Ale był jeszcze ktoś — mózg całej operacji. Ten, kto zabił ją i Aidena Scotta.

Na szczęście niebiosa usłyszały jej wołanie i odrodziła się. Z tylko dwoma celami:

Sprawić, by złoczyńcy zapłacili za swoje zbrodnie.
Otoczyć miłością męża i syna.

Ale co się stanie, gdy odkryje, że nie jest jedyną osobą, która odrodziła się na nowo?

Rozdział 1

Rozdział pierwszy; Dokonałam zemsty

W piwnicy leżała młoda kobieta po trzydziestce, ledwie przytomna, na brudnym materacu. Przez jej twarz biegła poszarpana blizna — od lewej powieki aż do prawej strony policzka. Z nosa obficie ciekła jej krew, a twarz miała kredowobladą. Ledwo było słychać słowa wydobywające się z jej ust, gdy kolejni mężczyźni ją napastowali. Działo się to codziennie przez dziesięć lat. Tyle czasu tkwiła w tym miejscu — chyba. To była karma, która płaciła jej za uczynki.

Nagle uderzyła w nią potrzeba zwymiotowania, ale zamiast obrzygać tego faceta, przełknęła to, bo nigdy nie wiedziała, kiedy dostanie następny posiłek, a od kilku dni nie miała w ustach nic.

— O Boże, to mój dziesiąty raz, a ona wciąż jest taka ciasna.

Przywódcą tego znęcania się był Henry Rowan, a kobietą — Elsie Ross. Wyglądał na zniszczonego, jakby był o dwadzieścia lat starszy od mężczyzny po pięćdziesiątce; ubrania miał podarte i pogniecione, a na głowie nie został mu ani jeden włos. Jego kiedyś ładne zęby pożółkły od nadmiernego palenia, a część wypadła przez śmieciowe jedzenie. Elsie za każdym razem zastanawiało, jak mogła się w nim zakochać.

Wkrótce skończyli. Popluli jej ciało i zaklęli:

— Dziwka. Jesteś pieprzoną dziwką, udajesz, że ci się to nie podobało. Suka!

Choć on i jego kumple znęcali się nad nią codziennie, wiedziała, że nie był mózgiem całej operacji. Henry był zbyt zajęty trawką, a to kobiety uknuły tak obrzydliwy plan, który zrujnował jej życie. Elsie Ross, dawniej Elsie Scott, była jedyną córką i jedyną spadkobierczynią rodziny Rossów. Urodziła się ze złotą łyżką w ustach, a nie po to, by być dziwką dla tych ćpunów.

Elsie nie zwracała na to uwagi; zamiast tego usiłowała przywołać szczęśliwe chwile z rodziną, zwłaszcza z byłym mężem, Aidenem Scottem. Słyszała, że ożenił się ponownie po pięciu latach od ich rozwodu. Zastanawiała się, kim jest ta szczęściara, i modliła się, żeby uczyniła go szczęśliwym. Choć na myśl o nim obejmującym inną kobietę w żołądku wirowała jej szpilka zazdrości.

— Dlaczego się uśmiechasz, suko? — Na schodach pojawiła się piękna kobieta w białej sukni gorsetowej. Miała blond włosy i lodowato niebieskie oczy. I ciało, za które mężczyźni mogliby umrzeć. To była Trickson Dale, porywaczka Elsie i jej zła kuzynka. Prawa ręka mózgu całej intrygi.

Mówiła dalej, krzyżując ramiona tak, by wyeksponować wart dwa miliony dolarów pierścionek zaręczynowy.

— Nie mogę uwierzyć, że wciąż potrafisz się śmiać. Nadal umiesz korzystać z tej emocji?

Elsie ospale odwróciła wzrok od pierścionka, który przyprawiał ją o mdłości, bo został kupiony za pieniądze jej rodziny. Serce ją zabolało. Zebrała w sobie odwagę, by się uśmiechnąć.

— Dopóki mam jego wspomnienia, mogę żyć jeszcze tysiąc lat.

— Och, naprawdę? — Trickson nie potrafiła powstrzymać ryku zaraźliwego śmiechu. Jej twarz złagodniała i wyglądała jeszcze piękniej. Podeszła bliżej i wyciągnęła dokument. — Które wspomnienia? Te, które nie przetrwają nawet dwóch weekendów?

To przebiło serce Elsie jak sztylet. To była prawda — dobre wspomnienia z Aidenem miała tylko z czasu, gdy była w ciąży z ich synem, bo po jego narodzinach pozwoliła tej suce wmówić sobie, że Aiden ją odurzył, tylko po to, by przywiązać ją do siebie dzieckiem. Z wściekłości miała ochotę splunąć krwią.

Gdy Trixson podeszła bliżej, do nosa Elsie dotarł dziwny zapach; pachniał ładnie, a jednak ją odpychał. Widząc to, Trixson roześmiała się serdecznie, a jej głos był chorobliwie słodki.

— Och, głuptasku, to mój nowy zapach, wypuszczony w zeszłym tygodniu. A dziś uruchomiłam też aplikację dla moich fanów i moją wytwórnię. Chcę się odwdzięczyć światu.

Elsie wpatrywała się w Trix z dzikim wyrazem twarzy, wyśmiewając jej fałszywy altruizm.

— Odwdzięczyć światu? Ha! Nic z tego nie jest twoje. To ja dałam ci te role i pieniądze. To ja zrobiłam z ciebie to, kim jesteś.

To była prawda. Elsie dorastała, oglądając mnóstwo filmów i czytając książki. Miała smykałkę do wyczuwania, które filmy staną się sławne, a które nie. Dlatego pomagała Trix przy każdym filmie, który dostała. A co dostała w zamian? Zamknięcie w piwnicy bez jedzenia i opieki medycznej.

— Och, kochanie, masz rację. Odwdzięczyłam ci się, pozwalając ci żyć tak długo pod moją luksusową willą wartą dwieście dziesięć milionów dolarów, z jedzeniem i wodą przynajmniej raz w tygodniu. Powinnaś być wdzięczna. Twoja matka nie mówiła ci, żeby nie być niewdzięczną?

Nie mogąc słuchać więcej tych śmieci, Elsie odezwała się słabym głosem, wycieńczona głodem:

— Zamknij się! Nie bezczeszcz jej, wymawiając jej imię tym swoim zgniłym pyskiem.

– Popatrzcie, kto się odzywa. Żywy worek na śmieci. Kiedy ostatnio brałaś kąpiel? Widzisz, nawet nie pamiętasz. Pozwól, że ci pomogę. – Wyjęła złote perfumy i psiknęła nimi na Elsie, jednocześnie zasłaniając nos dłonią.

– Odejdź! Śmierdzi tak samo jak twoja śmieciowa osobowość! – krzyknęła, nienawidząc siebie za to, że jest taka bezbronna. W końcu zebrała w sobie resztki sił i wrzasnęła: – Byłam szczęśliwa i zakochana w mężu, dopóki nie przyszłaś i nie zepsułaś wszystkiego. Sprawiłaś, że uwierzyłam, iż jest gwałcicielem, notorycznym zdrajcą, a nawet mordercą. Przez ciebie źle traktowałam syna. Przedstawiłaś mnie gwałcicielowi, dla którego zostawiłam męża. Jak mi pomogłaś? Jak?! Przekonując mnie, żebym przelała całe alimenty na wasze konto – twoje i Henry’ego. Jesteś zła i umrzesz straszną śmiercią!

– Nie zwalaj na mnie swojej wrodzonej głupoty, dziwko – prychnęła z pogardą.

– Naprawdę? Chcesz, żebym sobie poszła. A nie chcesz wiedzieć, jak sobie radzą twój mąż i twój syn? – zapytała z wykrzywionym uśmiechem, sięgając do markowej torebki po telefon. W galerii były zdjęcia Aidena i jego syna, Eldona. Przypadkowe ujęcia: w parku, w szkole, w jego firmie… i przy jej grobie.

Och tak. Cały świat wiedział, że zginęła w samolocie, lecąc do swojego chłopaka, Henry’ego. Oczywiście był to plan opracowany przez jej porywaczy; kiedy przepisała majątek, dostał się w ich ręce, żeby mogli go porządnie roztrwonić. Podczas gdy Trix wydawała pieniądze na łapówki za role, bo Elsie nie chciała jej już pomagać, Henry przepuszczał wszystko wyłącznie na narkotyki i kobiety.

Słysząc to, ciało Elsie – jeszcze przed chwilą słabe i sponiewierane – nabrało siły. Oparła się plecami o zakrwawioną ścianę, a w jej oczach zatańczyły ekscytacja i tęsknota.

– Widzę to w twoich oczach. – Trix wygięła usta w szyderczym śmiechu, odrzucając do tyłu falowane włosy. Przesunęła palcem w lewo do zdjęcia, na którym wśród nich była trzecia osoba. Źrenice Elsie rozszerzyły się, gdy ją rozpoznała. – Aiden ma się dobrze i jest teraz żonaty. Twój syn, Eldon, nie mógłby być szczęśliwszy. Czytałam, że napisał piosenkę na rocznicę swoich rodziców. – Kucnęła na kolanach, rzucając Elsie kilka chusteczek, po czym powiedziała kojącym głosem: – Świetnie sobie radzą bez ciebie. Możesz już umrzeć.

Bach.

Zanim Elsie zdołała zrozumieć, co Trix miała na myśli, usłyszała głośny huk, a coś uderzającego z ogromną prędkością przebiło jej skórę. To było niewiarygodne… i potwornie bolało.

Bach, bach.

Padły dwa strzały, przeszywając jej brzuch i klatkę piersiową. Jej spojrzenie spotkało się ze spojrzeniem zabójcy – Henry’ego, mężczyzny, którego kochała tak bardzo, dopóki nie odkryła, że on jej nie kocha. Wyszeptała, jakby to był jej ostatni oddech:

– Wiem.

Trixson parsknęła pogardliwie, przewracając oczami.

– Ugh. Nienawidzę tej żałosnej energii, którą teraz z siebie promieniujesz.

Bach, bach!

– Rodnaya?

To przezwisko.

W ostatnich chwilach usłyszała znajomy głos, który ją wołał. To nie mogło być prawdą. Powieki jej zadrżały, gdy próbowała otworzyć oczy. Jakaś wysoka, niewyraźna sylwetka podeszła do niej. Widziała dwa ciała na podłodze.

Wielkie dłonie ujęły jej twarz, a na jego pięknych rysach malował się strach.

– Rodnaya? Kochanie, nie umieraj mi. Kocham cię.

– Ja… j-ja…

Bach, bach, bach.

Wysoka postać runęła na podłogę, grzebiąc wszystkie jej nadzieje na szczęśliwe życie po śmierci. Elsie nie potrafiła powstrzymać krzyku i płaczu. Poczuła ostry ból w sercu. Jej serce rozpadło się na milion kawałków. Łzy spływały jej z oczu, jakby ustawione w kolejce. Zdeterminowana, postanowiła poznać zabójcę, zanim wyzionie ducha. Przeciągnęła ciało Aidena na swoje uda.

– Nie żyje? – zapytał znajomy, a jednak obcy głos, po czym rozległ się przewrotny śmiech. To była wysoka kobieta w skórze, na pięciocalowych obcasach. Przez ciemność tylko nikłe światło skradzione z zamkniętych okien pozwalało dostrzec kolor jej włosów – brązowe i jedwabiste.

Czy to ona była mózgiem wszystkiego?

Kobieta zachichotała cicho, odwracając twarz od światła i stając do Elsie plecami.

– Poświęcił cały swój majątek, żeby poznać twoją lokalizację. Zobaczył cię. A ja dostałam swoją zemstę. Wszyscy na końcu wygraliśmy, nie sądzisz?

Wściekła Elsie uniosła wzrok ku niebu, trzymając w ramionach ciało byłego męża. Przysięgła, a gorące łzy spłynęły jej po brodzie:

– Trixson, Henry… i ty. Sprawię, że za to zapłacicie – w tym życiu albo w następnym. Obiecuję!

Natychmiast arogancki śmiech kobiety odbił się echem po całym pomieszczeniu. Przewróciła oczami i wycelowała broń w Elsie.

– Tak. Jasne.

Bach!

Zamknięte okna zaczęły grzechotać, gdy zawiał silny wiatr. Rozwarły się na oścież, a buntowniczy duch Elsie Ross uleciał, przysięgając zemstę.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

332.1k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?