
Polowanie Alfy
Ms.M · W trakcie · 156.8k słów
Wstęp
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Rozdział 1
Anielska muzyka grała w głośnikach wokół stada. Pochodnie były zapalone wzdłuż ulic, a księżyc świecił jasno pośrodku nieba.
Cień padł na skraj, gdy zaczęła się formować krwawa luna, a kiedy całkowicie się połączy, będzie czas, a później, gdy krwawa luna zacznie się rozdzielać, róg zabrzmi – oznaczając, że Polowanie się rozpoczęło.
„Czy jesteś zdenerwowana?” zapytała mnie moja młodsza siostra, Matylda.
„Hazel nie jest zdenerwowana, kochanie, to zaszczyt. Taki, który ty też możesz doświadczyć za kilka lat, jeśli będziesz miała szczęście.”
Przesunęłam się na łóżku i stłumiłam rosnącą złość wobec mojej matki.
Spojrzałam w pełne nadziei oczy Matyldy i ujęłam jej malutki podbródek.
„Mam nadzieję, że nigdy tego nie doświadczysz,” powiedziałam i spojrzałam gniewnie na matkę, gdy odwróciłam głowę.
Jeśli kobieta nie miała swojego partnera do osiemnastego roku życia, była wolontariuszką do Polowania. To nie był jej wybór, ale jakoś, przez wieki, gdy ta tradycja była żywa, młode dziewczyny były prane mózgiem, aby widzieć to jako zaszczyt.
Jeśli byłyśmy niezamężne, nasze imiona automatycznie trafiały do Kielicha Wyboru, z którego później ringleader wyciągał los. Nazwa zawsze mnie zastanawiała, Kielich Wyboru, to było ironiczne, bo nie miałyśmy żadnego wyboru.
Nigdy nie zobaczysz rodzica bardziej dumnego niż wtedy, gdy czytane są imiona ich córek.
Oślepiająca radość w ich oczach, gdy widzą swoje dziewczyny zabierane, wrzucane do ciężarówki i wywożone ze stada. Rzadko kiedy były widziane ponownie, ale ich nieobecność była traktowana jako dobry znak.
„Jesteś gotowa, kochanie,” moja matka delikatnie pogładziła moje ramiona.
Podeszła i chwyciła białą sukienkę pod spodem. To ledwie była sukienka, wyglądała jak koszula nocna, ale cieńsza i bardziej odsłaniająca.
Cienkie ramiączka wciskały się w moje ramiona, moja skóra zaczerwieniła się, gdy mój biust był za duży na rozmiar, który kupiła moja matka. Nie wolno nam było nosić biustonoszy, nasze nogi musiały być odsłonięte, a żadnych butów ani skarpetek nie było dozwolone.
Musieliśmy być jak najbardziej nagie, zawstydzone i poniżone do głębi, zanim dotarłyśmy do domu.
Świadczyłam rytuał Kielicha więcej niż raz w życiu i za każdym razem były czynniki, które nigdy się nie zmieniały; Dziewczyny były ustawione obok siebie, ich ręce splecione za plecami, aby dać dobry przegląd ich ciał, ich włosy opadały w warkoczach – jeden lub dwa – na plecy, ale nigdy nie mogły zakrywać piersi ani twarzy. Kiedy imię dziewczyny było wywoływane, miała wyjść bez mówienia – ani jednego słowa ani dźwięku, poza subtelnym wydechem między jej oczyszczonymi wargami. Były oceniane przez Lady Hale, która następnie klasyfikowała dziewczyny od 1 do 10.
Rzadko zdarzało się, aby dziewczyna otrzymała ocenę poniżej 3.
Widzisz, aby dostać poniżej 3, musiałabyś być słabą jak piekło omega bez żadnych odkupieńczych cech i być uważaną za nic więcej niż stratę miejsca. Albo musiałabyś być bez wilka; mój żołądek się skręcał, ponieważ jedna z dziewcząt dzisiejszej nocy jeszcze nie miała swojego wilka i to nie zdarzyło się od ponad wieku. Ci, którzy otrzymali ocenę trzy i poniżej, byli zabronieni od uczestnictwa w Polowaniu, byli odrzuceni i często wykluczani przez swoje stada i rodziny jako wynik wstydu.
Kiedy mówię, że to są te szczęśliwe...
Pozostałe, te które dostały oceny od 4 wzwyż, są zawiązywane na oczy, ich ręce są związane i są prowadzone do ciężarówki, która później wywiezie je.
Przerażająca część dla mnie nie była ceremonia, wiedziałam, co się dzieje na ceremonii, bałam się tego, co się dzieje po tym, gdy ciężarówka odjeżdża i dziewczyny są wyładowane w domu. Jak to jest spotkać Alfę, który ma je polować, gdy dostają ten pierwszy węs i wszystko inne, co znały przez całe życie, staje się nieistotne. Wszystko dla przyjemności Alfów. Nikt nie wiedział, co się tam dzieje, ponieważ nigdy nie wolno było o tym słyszeć, dziewczyny, które odchodzą, nie wracają.
„Chodźmy,” powiedziała mama, wyciągając rękę. Spojrzałam ostatni raz w lustro, moje dłonie lekko drżały po bokach, a palce u stóp naciskały na zimną podłogę.
„Pewnie,” zignorowałam jej rękę i wyszłam z domu.
Zatrzymałam się na schodach prowadzących z ogrodu i patrzyłam na rzędy dziewcząt maszerujących w stronę klifu. Ilość białych sukienek i odsłoniętych ciał była prawie przerażająca... wyglądały jak duchy nawiedzające ulice, ale były szczęśliwe. Ja byłam przerażona. Wiedziałam, że nie czeka nas żadna bajka z wszechmocnym alfą; to było piekło, gdzie rządzili mężczyźni, a my podążaliśmy za nimi. Jeśli jako wybrana partnerka nie posłuchałaś... nie było żadnych zasad dla alf i ich ofiar po zakończeniu polowania.
Zrobiłam krok, gotowa zejść trzy stopnie schodów i dołączyć do dziewcząt, kiedy zatrzymała mnie mała ręka chwytająca moje ramię. Odwróciłam się i spojrzałam w oczy mojej siostry. Kucnęłam przed nią i poprawiłam jej kwiecisty sweterek, zanim ją przytuliłam.
„Nie chcę, żebyś szła,” wyszeptała tak, że tylko ja mogłam ją usłyszeć. Gdyby ktoś ją usłyszał, uznano by to za brak szacunku, powinna być szczęśliwa za mnie, ale na szczęście moja siostra słuchała mnie bardziej niż rodziców przez te lata.
„Wiem, kochanie, ale muszę. Obiecuję, że będę w porządku.”
Pierwsza łza spłynęła z jej oka.
„Czy wrócisz do mnie?”
Ścisnęłam jej ramiona i przełknęłam palący guzek w gardle. Jak mam jej powiedzieć, że to już nie zależy ode mnie?
„Pamiętasz, kiedy obiecałam, że nigdy cię nie okłamię?” Pokiwała głową i wytarła czerwony nos, więc kontynuowałam: „Nie wiem, czy mogę wrócić do ciebie, ale obiecuję, że zawsze będę o tobie myśleć i zrobię wszystko, co mogę, żeby cię odwiedzić. Czy to wystarczy?”
Widząc, jak próbowała się uśmiechać przez łzy, złamało mi serce, że nie mogłam zabrać jej do środka i zamknąć drzwi, obiecując, że nigdy nie odejdę.
Nigdy w życiu nie pragnęłam partnera ani mężczyzny, ale teraz trochę żałowałam, że nie spotkałam swojego partnera tutaj, bo wtedy nie musiałabym odchodzić.
„Tak,” wyszeptała.
„Chodźmy,” powiedziała Trixy, stojąc na przedzie mojego umysłu.
Miejsce, gdzie odbywa się rytuał, zawsze było takie samo. To skraj góry otoczony lasem, z widokiem na watahę. Kamienie pod naszymi stopami miały rzekomo wyciągać wszelkie nieczystości, zanim dotrzemy na szczyt góry.
Zawsze przewracałam oczami, kiedy dziewczyny krwawiły na kamieniach, idąc tą ścieżką – uśmiechały się i wyglądały na zafascynowane śladem krwi za sobą. Jednak idąc próbami osobiście, czułam każdy ostry kamień pod stopami i wbijałam paznokcie w dłonie, żeby nie warczeć.
Szłyśmy po okręgu; nasze stopy były pokryte krwią, a im więcej krwawiłaś, tym więcej grzechów popełniłaś, które musiały być oczyszczone. Najwyraźniej popełniłam wiele grzechów w tym życiu. Warknęłam i starałam się nie myśleć o bólu.
Mchy na skałach wokół nas były wilgotne po wczorajszym deszczu, a chłodne podmuchy wiatru przeszywały moją skórę jak żyletki. Jestem wilkołakiem i nie marznę łatwo, ale nie jadłam od dwóch dni, więc zarówno mój wilk, jak i ja byliśmy słabi i nie w najlepszej formie. Mówią, że te dwa dni postu są po to, żebyśmy wyglądali jak najchudziej i najatrakcyjniej, ale ja mówię, że to po to, żebyśmy byli słabi, zmęczeni i ulegli dla Alf.
„Czy możesz uwierzyć, że to nasza kolej?” zaśpiewała Iliana, przeciągając palce przez warkocz.
„Nie, naprawdę nie mogę,” odpowiedziałam.
Wbiłam paznokcie w dłonie, żeby przekierować ból, który przeszywał moje ciało. Nikt tutaj nie mógł zobaczyć, że drżę lub jestem zimna, to również byłoby postrzegane jako słabość, a wszystko, co zrobię, aby przynieść wstyd sobie, będzie również odbijać się na mojej rodzinie. Nie mogłam tego zrobić im – zwłaszcza mojej siostrze, która najbardziej cierpiałaby z powodu odwrócenia się wszystkich od niej. Wszystkie jej przyjaciółki miałyby zakaz rozmawiania z nią, a nawet bawienia się z nią. Żaden chłopak nie spojrzałby na nią, gdyby dorosła, a nasza rodzina byłaby na zawsze napiętnowana.
Ostatnie Rozdziały
#174 Rozdział 174
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2025#173 Rozdział 173
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2025#172 Rozdział 172
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2025#171 Rozdział 171
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2025#170 Rozdział 170
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2025#169 Rozdział 169
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2025#168 Rozdział 168
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2025#167 Rozdział 167
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2025#166 Rozdział 166
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2025#165 Rozdział 165
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2025
Może Ci się spodobać 😍
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












