
Odrzuciłeś Srebrnego Wilka
Princess Treasure Chuks · Zakończone · 205.0k słów
Wstęp
Wędrując jako samotnik, wzmocniła swoje moce i stała się budzącą postrach postacią, znaną jako Twoje Srebro.
Towarzysząc jej srebrny wilk, była gotowa rozpętać piekło na wszystkich, którzy ją odrzucili, ale wtedy spotkała swojego drugiego szansowego partnera, Alfę z Czarnych Róż, którego nie mogła odrzucić.
Zło rośnie, potrzebujące krwi srebrnego wilka, aby odnieść sukces. Czy Rihanna porzuci swoje cierpienie i będzie współpracować ze swoimi partnerami, starymi i nowymi?
Czy też rzuci się na zło, ryzykując własne życie? Ciesz się tym porywającym czytaniem!!
Rozdział 1
Rozdział Pierwszy – Jej Urodziny
Punkt widzenia Rihanny
To były urodziny Księżniczki; przeżyła kolejny rok, by uprzykrzać mi życie. Dekoracje w balowej sali, różowe i białe, przyprawiały mnie o mdłości. Zawsze tak było. Przypominały mi najgorszy rok mojego życia, który powtarzał się.
Miałam wtedy dziewięć lat, nosiłam uroczy czerwony balowy strój, a na głowie miałam lekką biżuterię i złoty naszyjnik, który należał do mojej mamy. Księżniczka Vanessa obchodziła swoje dziesiąte urodziny, a sala balowa była wypełniona białymi i różowymi dekoracjami. Przemykałam się w stronę długiego stołu, na którym leżały potrawy z różnych kultur i krajów, obok koktajli i win. Podniosłam nogi tam, gdzie stał jej tort, na najwyższym stole, i patrzyłam na niego złośliwie.
Mój brat bliźniak, Raymond, miał za zadanie trzymać małe szczenięta z dala od stołu, ale był daleko poza salą balową, obserwując, jak Król Alfa zaprasza gości. Wiedziałam, że mój brat wpadnie w kłopoty za to, co zamierzałam zrobić, ale musiałam to zrobić. Księżniczka Vanessa była mi wszystko winna.
Uderzyłam tort, rozpraszając go po stole. Wydawał dźwięk topnienia, a wysokie stopnie przewróciły się na ziemię. W środku czułam się źle, że go zniszczyłam, ale to była zemsta. Byłam małostkowa, ale to wszystko, co mogłam wymyślić jako dziewięciolatka. Słysząc kroki z zewnątrz sali balowej, wyobraziłam sobie, że przychodzi Królowa Luna i służący.
Przemieniłam się wcześnie, więc miałam swojego wilka. Powiedziała mi, żebym uciekła, ale uparcie nie posłuchałam. Nie obchodziło mnie to - chciałam, żeby mnie zobaczyli. Chciałam, żeby Księżniczka Vanessa mnie zobaczyła. Zniszczyłam jej tort! Ale pojawił się Raymond. Jego wyraz twarzy przeszedł od zaskoczenia do gniewu, a potem do strachu. Pociągnął mnie za ucho, ale odtrąciłam jego ręce.
"Dobrze jej tak, tej Księżniczce Vanessie!"
Mój głos był mały i lekki, więc krzycząc, wydawałam hałas.
"A ty wkrótce dostaniesz karę..." ledwo skończył, gdy nasza Królowa Luna weszła do kuchni.
Na jej ustach, które były również pomalowane na jasnoczerwono, pasując do jej kasztanowych włosów, pojawił się uśmiech. Jej jasne zielone oczy pociemniały na widok zniszczonego tortu.
Powoli, z groźnym spojrzeniem, zwróciła się do mnie i mojego brata. Jej oczy zatrzymały się na mojej sukni poplamionej tortem. Szybko ją oczyściłam, przestraszona, gdy jej silna aura wypełniła pokój.
"Rihanna, nie!" próbowała pociągnąć mnie za włosy, ale Raymond mnie odepchnął. Chwyciła go i pociągnęła za włosy, ale szybko ugryzłam ją w ręce.
Łatwo mnie odrzuciła, a jej pazury wysunęły się, przebijając szyję mojego brata. Wiedziałam, że uwolniłam jej wilka Luny, i nie będzie łatwo go kontrolować.
Zaczęłam krzyczeć, rzucając w nią tortem. Była bardzo zirytowana, że niszczę jej suknię, ale nadal mnie to nie obchodziło. Nienawidziłam jej tak samo jak jej córki. Moja mama wbiegła, biegnąc w swoich niebieskich szpilkach, które, jak czułam, mogły się w każdej chwili złamać.
Na mojej twarzy pojawił się triumfalny uśmiech, gdy wszyscy goście weszli, widząc tort i Królową Lunę. Nawet Księżniczka Vanessa weszła, a mój wilk zaczął się śmiać.
"Raymond, kto to zrobił?" ryknął mój ojciec. Był Betą naszego Królestwa i wyglądał przerażająco, górując nad moim bratem w swoim czarnym garniturze. Ale dlaczego go to obchodziło, kto to zrobił? Czy nie widział, że Królowa Luna prawie zabiła jego syna?
Król Alfa odepchnął mojego ojca i podszedł do przodu. Jego wyraz twarzy zmienił się na coś innego. Goście zbliżali się jeden po drugim, patrząc na roztopiony tort na ziemi. Zauważyłam gościa, Księżną Vivian, z zadowolonym uśmiechem.
Ale wtedy Księżniczka Vanessa wybuchła płaczem. Nie mogłam się powstrzymać i śmiałam się razem z Laną, moim wilkiem. Wszyscy zwrócili się ku mnie, a Raymond wyglądał na przerażonego. Potrząsnęłam głową mocno, śmiejąc się tak bardzo, że kawałek biżuterii spadł.
Wszyscy musieli zobaczyć tort na mojej sukience. Śmiałam się jak szalona wilczyca, mimo że wszyscy na mnie patrzyli.
"Popchnąłem Rihannę na tort. To moja wina," krzyknął Raymond, gdy Król Alfa zbliżał się do mnie. Przestałam się śmiać.
Moja mama zmrużyła na niego oczy. "Raymond, to ona ma tort na sukience..."
"Ale to ja ją popchnąłem, mamo," powtórzył.
Był psujem nastroju; dlaczego brał na siebie winę? Co by zrobili, wiedząc, że to ja to zrobiłam? Ręce Królowej Luny były zaciśnięte na nim.
"Co Księżniczka Vanessa ci zrobiła?" ryknęła. Wszyscy stali, patrząc. Dusiła go, a nikt nic nie mówił?
Rzuciłam się na nią i uderzyłam głową w jej brzuch. Zachwiała się i rzuciła mną za włosy. Mama trzymała się Raymonda, gdy upadał.
„Sam, co jest nie tak z twoimi dziećmi?” krzyknął Król Alfa do mojego ojca.
Chciałam na niego wrzasnąć, co jest nie tak z jego żoną. Próba pokonania Luny była bez wysiłku, więc ugryzłam ją kilka razy w rękę. Byłam zwierzęciem, wiedziałam. Ale jej córka była wiedźmą i dręczycielką.
Służący walczyli i odciągnęli mnie od niej, dysząc bez tchu.
„Proszę, puśćcie ją. To ja zepsułem tort, nie ona!” wyjąkał Raymond; jego mały garniturek był już ubrudzony ziemią. Jego ciemne włosy miały w sobie piasek. Spojrzałam na niego i na Królową Lunę.
„Zamknij się. To ja to zrobiłam. Księżniczko Vanesso, tak się cieszę, że płaczesz!” krzyknęłam ku przerażeniu wszystkich.
Raymond popchnął mnie, a ja upadłam na tort. Powtórzył swoje twierdzenie, że to on zepsuł tort. Czego się tak bał? Dlaczego mnie chronił?
„Raymond? Rihanno? Kto zepsuł ten tort i dlaczego?” zapytał spokojnie mój ojciec.
Raymond za mną, dał mi znak palcami, żeby nie mówić. Posłusznie milczałam.
„To ja, tato. To był wypadek. Rihanna mnie zirytowała, więc ją popchnąłem na tort. Dlatego miała tort na sobie…”
„A nie we włosach? I wszędzie na rękach? Kłamiesz!” krzyknęła Księżniczka Vanessa.
Jej mały tusz do rzęs rozmazał się od łez, brudząc jej białą suknię balową. Jej matka westchnęła i odciągnęła ją od nas.
Moja matka spojrzała na mnie z rozczarowaniem. Na pewno wiedzieli, że to byłam ja. Raymond nigdy nie był lekkomyślny; dlatego to on miał pilnować tortu. To ja byłam małą wiedźmą w domu. Ale skoro Raymond przyznał się do winy, został ukarany. I nie wiedziałam, że to może się stać.
Dlaczego tort Księżniczki Vanessy był taki cenny?
Mój brat dostał za to piętnaście razów! Kto śmiałby dać synowi Bety razów? Oczywiście, Luna. Byłam tak zdenerwowana, ale kiedy usłyszałam, że to sam Król Alfa, skulilam się. Nienawidziłam wszystkich tutaj.
Księżniczka Vanessa wcześniej mnie zirytowała, nazywając mojego ojca głupim psem, który słucha tylko jej ojca, nie mając własnej woli. Zgłosiłam to Delcie, ale nie została ukarana.
Wymówką Delty było, że to jej urodziny, więc nikt nie zostanie ukarany. A jednak mój brat został wychłostany przed rozpoczęciem świętowania. Moja nienawiść do Księżniczki Vanessy wzrosła, ale w zamian cały stado nienawidziło mnie. Nie podobała im się moja pewność siebie, by stanąć w swojej obronie, ani moje psoty.
Przeklinali mnie, mówiąc, że to moja wina, że mój brat ma blizny na plecach. I nikt się ze mną nie bawił; nie przeszkadzało mi to, dopóki w końcu zaczęło. Moja matka mnie nienawidziła, a ja stałam się wstydem dla mojego ojca.
Wszystko, czego chciałam, to zemsta na Księżniczce Vanessie, która obraziła mojego ojca. Mściłam się w najbardziej bolesny sposób, jaki mogłam wymyślić jako dziecko, ale moje działania wciąż mnie prześladowały. Księżniczka Vanessa od czasu do czasu rozpowiadała kłamstwa na mój temat, twierdząc, że zniszczyłam to czy tamto, a ludzie jej wierzyli, nienawidząc mnie jeszcze bardziej. Stałam się nieśmiała.
Uspokoiłam się, ale imię i nienawiść nigdy mnie nie opuściły. Byłam teraz drobna z powodu braku miłości i opieki. Nie miałam już żadnej pewności siebie. Byłam najbardziej znienawidzona w stadzie, wszystko dzięki Księżniczce Vanessie.
Jej urodziny znowu nadeszły, a nagle poczułam przypływ energii, pewności siebie i psotliwości. Moja wilczyca, Lana, była ze mną, więc nie dałabym się tak łatwo pobić. Zawsze pamiętałam moją smutną historię na wszystkie jej urodziny.
Dziś miała znaleźć swojego towarzysza, co pachniało większymi kłopotami dla mnie. Stałam daleko. Byliśmy na otwartym polu, a nie w sali balowej—przyjaciół Księżniczki Vanessy nie zmieściłoby się. Stałam daleko, żeby znowu nie zostać o coś oskarżoną.
Wszyscy goście zgromadzili się wokół niej, w tym niektórzy ważni członkowie naszego królestwa. Nasze królestwo to grupa stad, z naszym, Czarnymi Wzgórzami, będącym najpotężniejszym, stąd nasz Alfa był Królem. Zawsze czułam, że nie zasługiwał na to.
Goście byli z różnych stad, a więcej miało jeszcze przybyć. Śpiewali pieśni dla Księżniczki i obdarowywali ją cennymi kamieniami z ich ziemi. Księżna Vivian dała jej bransoletkę z rzekomym kamieniem życzeń, który spełniał najgłębsze pragnienia.
To był niebezpieczny prezent dla kogoś takiego jak Księżniczka Vanessa.
Stałam na wzgórzu, żeby nie psuć im nastroju ani apetytu. Nie miałam na sobie formalnej sukni—tylko kurtkę z długim rękawem i dżinsy.
„Rih, co tam robisz?”
Spodziewałam się zobaczyć mojego brata Raymonda, ale odwróciłam się i zobaczyłam syna Króla Alfa, Księcia Chrisa. Moje policzki lekko się zarumieniły, a ja zeskoczyłam z drzewa, na którym siedziałam.
Ostatnie Rozdziały
#203 Ślub (koniec)
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#202 Dwóch królów
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#201 Przyznaj się
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#200 Historia
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#199 Opowiedz klątwę
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#198 Jego Syn
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#197 Przebudzony
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#196 Wahanie się
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#195 Adaptacja
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#194 Zło jest złem
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025
Może Ci się spodobać 😍
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.












