
Odrzuciłeś Srebrnego Wilka
Princess Treasure Chuks · Zakończone · 205.0k słów
Wstęp
Wędrując jako samotnik, wzmocniła swoje moce i stała się budzącą postrach postacią, znaną jako Twoje Srebro.
Towarzysząc jej srebrny wilk, była gotowa rozpętać piekło na wszystkich, którzy ją odrzucili, ale wtedy spotkała swojego drugiego szansowego partnera, Alfę z Czarnych Róż, którego nie mogła odrzucić.
Zło rośnie, potrzebujące krwi srebrnego wilka, aby odnieść sukces. Czy Rihanna porzuci swoje cierpienie i będzie współpracować ze swoimi partnerami, starymi i nowymi?
Czy też rzuci się na zło, ryzykując własne życie? Ciesz się tym porywającym czytaniem!!
Rozdział 1
Rozdział Pierwszy – Jej Urodziny
Punkt widzenia Rihanny
To były urodziny Księżniczki; przeżyła kolejny rok, by uprzykrzać mi życie. Dekoracje w balowej sali, różowe i białe, przyprawiały mnie o mdłości. Zawsze tak było. Przypominały mi najgorszy rok mojego życia, który powtarzał się.
Miałam wtedy dziewięć lat, nosiłam uroczy czerwony balowy strój, a na głowie miałam lekką biżuterię i złoty naszyjnik, który należał do mojej mamy. Księżniczka Vanessa obchodziła swoje dziesiąte urodziny, a sala balowa była wypełniona białymi i różowymi dekoracjami. Przemykałam się w stronę długiego stołu, na którym leżały potrawy z różnych kultur i krajów, obok koktajli i win. Podniosłam nogi tam, gdzie stał jej tort, na najwyższym stole, i patrzyłam na niego złośliwie.
Mój brat bliźniak, Raymond, miał za zadanie trzymać małe szczenięta z dala od stołu, ale był daleko poza salą balową, obserwując, jak Król Alfa zaprasza gości. Wiedziałam, że mój brat wpadnie w kłopoty za to, co zamierzałam zrobić, ale musiałam to zrobić. Księżniczka Vanessa była mi wszystko winna.
Uderzyłam tort, rozpraszając go po stole. Wydawał dźwięk topnienia, a wysokie stopnie przewróciły się na ziemię. W środku czułam się źle, że go zniszczyłam, ale to była zemsta. Byłam małostkowa, ale to wszystko, co mogłam wymyślić jako dziewięciolatka. Słysząc kroki z zewnątrz sali balowej, wyobraziłam sobie, że przychodzi Królowa Luna i służący.
Przemieniłam się wcześnie, więc miałam swojego wilka. Powiedziała mi, żebym uciekła, ale uparcie nie posłuchałam. Nie obchodziło mnie to - chciałam, żeby mnie zobaczyli. Chciałam, żeby Księżniczka Vanessa mnie zobaczyła. Zniszczyłam jej tort! Ale pojawił się Raymond. Jego wyraz twarzy przeszedł od zaskoczenia do gniewu, a potem do strachu. Pociągnął mnie za ucho, ale odtrąciłam jego ręce.
"Dobrze jej tak, tej Księżniczce Vanessie!"
Mój głos był mały i lekki, więc krzycząc, wydawałam hałas.
"A ty wkrótce dostaniesz karę..." ledwo skończył, gdy nasza Królowa Luna weszła do kuchni.
Na jej ustach, które były również pomalowane na jasnoczerwono, pasując do jej kasztanowych włosów, pojawił się uśmiech. Jej jasne zielone oczy pociemniały na widok zniszczonego tortu.
Powoli, z groźnym spojrzeniem, zwróciła się do mnie i mojego brata. Jej oczy zatrzymały się na mojej sukni poplamionej tortem. Szybko ją oczyściłam, przestraszona, gdy jej silna aura wypełniła pokój.
"Rihanna, nie!" próbowała pociągnąć mnie za włosy, ale Raymond mnie odepchnął. Chwyciła go i pociągnęła za włosy, ale szybko ugryzłam ją w ręce.
Łatwo mnie odrzuciła, a jej pazury wysunęły się, przebijając szyję mojego brata. Wiedziałam, że uwolniłam jej wilka Luny, i nie będzie łatwo go kontrolować.
Zaczęłam krzyczeć, rzucając w nią tortem. Była bardzo zirytowana, że niszczę jej suknię, ale nadal mnie to nie obchodziło. Nienawidziłam jej tak samo jak jej córki. Moja mama wbiegła, biegnąc w swoich niebieskich szpilkach, które, jak czułam, mogły się w każdej chwili złamać.
Na mojej twarzy pojawił się triumfalny uśmiech, gdy wszyscy goście weszli, widząc tort i Królową Lunę. Nawet Księżniczka Vanessa weszła, a mój wilk zaczął się śmiać.
"Raymond, kto to zrobił?" ryknął mój ojciec. Był Betą naszego Królestwa i wyglądał przerażająco, górując nad moim bratem w swoim czarnym garniturze. Ale dlaczego go to obchodziło, kto to zrobił? Czy nie widział, że Królowa Luna prawie zabiła jego syna?
Król Alfa odepchnął mojego ojca i podszedł do przodu. Jego wyraz twarzy zmienił się na coś innego. Goście zbliżali się jeden po drugim, patrząc na roztopiony tort na ziemi. Zauważyłam gościa, Księżną Vivian, z zadowolonym uśmiechem.
Ale wtedy Księżniczka Vanessa wybuchła płaczem. Nie mogłam się powstrzymać i śmiałam się razem z Laną, moim wilkiem. Wszyscy zwrócili się ku mnie, a Raymond wyglądał na przerażonego. Potrząsnęłam głową mocno, śmiejąc się tak bardzo, że kawałek biżuterii spadł.
Wszyscy musieli zobaczyć tort na mojej sukience. Śmiałam się jak szalona wilczyca, mimo że wszyscy na mnie patrzyli.
"Popchnąłem Rihannę na tort. To moja wina," krzyknął Raymond, gdy Król Alfa zbliżał się do mnie. Przestałam się śmiać.
Moja mama zmrużyła na niego oczy. "Raymond, to ona ma tort na sukience..."
"Ale to ja ją popchnąłem, mamo," powtórzył.
Był psujem nastroju; dlaczego brał na siebie winę? Co by zrobili, wiedząc, że to ja to zrobiłam? Ręce Królowej Luny były zaciśnięte na nim.
"Co Księżniczka Vanessa ci zrobiła?" ryknęła. Wszyscy stali, patrząc. Dusiła go, a nikt nic nie mówił?
Rzuciłam się na nią i uderzyłam głową w jej brzuch. Zachwiała się i rzuciła mną za włosy. Mama trzymała się Raymonda, gdy upadał.
„Sam, co jest nie tak z twoimi dziećmi?” krzyknął Król Alfa do mojego ojca.
Chciałam na niego wrzasnąć, co jest nie tak z jego żoną. Próba pokonania Luny była bez wysiłku, więc ugryzłam ją kilka razy w rękę. Byłam zwierzęciem, wiedziałam. Ale jej córka była wiedźmą i dręczycielką.
Służący walczyli i odciągnęli mnie od niej, dysząc bez tchu.
„Proszę, puśćcie ją. To ja zepsułem tort, nie ona!” wyjąkał Raymond; jego mały garniturek był już ubrudzony ziemią. Jego ciemne włosy miały w sobie piasek. Spojrzałam na niego i na Królową Lunę.
„Zamknij się. To ja to zrobiłam. Księżniczko Vanesso, tak się cieszę, że płaczesz!” krzyknęłam ku przerażeniu wszystkich.
Raymond popchnął mnie, a ja upadłam na tort. Powtórzył swoje twierdzenie, że to on zepsuł tort. Czego się tak bał? Dlaczego mnie chronił?
„Raymond? Rihanno? Kto zepsuł ten tort i dlaczego?” zapytał spokojnie mój ojciec.
Raymond za mną, dał mi znak palcami, żeby nie mówić. Posłusznie milczałam.
„To ja, tato. To był wypadek. Rihanna mnie zirytowała, więc ją popchnąłem na tort. Dlatego miała tort na sobie…”
„A nie we włosach? I wszędzie na rękach? Kłamiesz!” krzyknęła Księżniczka Vanessa.
Jej mały tusz do rzęs rozmazał się od łez, brudząc jej białą suknię balową. Jej matka westchnęła i odciągnęła ją od nas.
Moja matka spojrzała na mnie z rozczarowaniem. Na pewno wiedzieli, że to byłam ja. Raymond nigdy nie był lekkomyślny; dlatego to on miał pilnować tortu. To ja byłam małą wiedźmą w domu. Ale skoro Raymond przyznał się do winy, został ukarany. I nie wiedziałam, że to może się stać.
Dlaczego tort Księżniczki Vanessy był taki cenny?
Mój brat dostał za to piętnaście razów! Kto śmiałby dać synowi Bety razów? Oczywiście, Luna. Byłam tak zdenerwowana, ale kiedy usłyszałam, że to sam Król Alfa, skulilam się. Nienawidziłam wszystkich tutaj.
Księżniczka Vanessa wcześniej mnie zirytowała, nazywając mojego ojca głupim psem, który słucha tylko jej ojca, nie mając własnej woli. Zgłosiłam to Delcie, ale nie została ukarana.
Wymówką Delty było, że to jej urodziny, więc nikt nie zostanie ukarany. A jednak mój brat został wychłostany przed rozpoczęciem świętowania. Moja nienawiść do Księżniczki Vanessy wzrosła, ale w zamian cały stado nienawidziło mnie. Nie podobała im się moja pewność siebie, by stanąć w swojej obronie, ani moje psoty.
Przeklinali mnie, mówiąc, że to moja wina, że mój brat ma blizny na plecach. I nikt się ze mną nie bawił; nie przeszkadzało mi to, dopóki w końcu zaczęło. Moja matka mnie nienawidziła, a ja stałam się wstydem dla mojego ojca.
Wszystko, czego chciałam, to zemsta na Księżniczce Vanessie, która obraziła mojego ojca. Mściłam się w najbardziej bolesny sposób, jaki mogłam wymyślić jako dziecko, ale moje działania wciąż mnie prześladowały. Księżniczka Vanessa od czasu do czasu rozpowiadała kłamstwa na mój temat, twierdząc, że zniszczyłam to czy tamto, a ludzie jej wierzyli, nienawidząc mnie jeszcze bardziej. Stałam się nieśmiała.
Uspokoiłam się, ale imię i nienawiść nigdy mnie nie opuściły. Byłam teraz drobna z powodu braku miłości i opieki. Nie miałam już żadnej pewności siebie. Byłam najbardziej znienawidzona w stadzie, wszystko dzięki Księżniczce Vanessie.
Jej urodziny znowu nadeszły, a nagle poczułam przypływ energii, pewności siebie i psotliwości. Moja wilczyca, Lana, była ze mną, więc nie dałabym się tak łatwo pobić. Zawsze pamiętałam moją smutną historię na wszystkie jej urodziny.
Dziś miała znaleźć swojego towarzysza, co pachniało większymi kłopotami dla mnie. Stałam daleko. Byliśmy na otwartym polu, a nie w sali balowej—przyjaciół Księżniczki Vanessy nie zmieściłoby się. Stałam daleko, żeby znowu nie zostać o coś oskarżoną.
Wszyscy goście zgromadzili się wokół niej, w tym niektórzy ważni członkowie naszego królestwa. Nasze królestwo to grupa stad, z naszym, Czarnymi Wzgórzami, będącym najpotężniejszym, stąd nasz Alfa był Królem. Zawsze czułam, że nie zasługiwał na to.
Goście byli z różnych stad, a więcej miało jeszcze przybyć. Śpiewali pieśni dla Księżniczki i obdarowywali ją cennymi kamieniami z ich ziemi. Księżna Vivian dała jej bransoletkę z rzekomym kamieniem życzeń, który spełniał najgłębsze pragnienia.
To był niebezpieczny prezent dla kogoś takiego jak Księżniczka Vanessa.
Stałam na wzgórzu, żeby nie psuć im nastroju ani apetytu. Nie miałam na sobie formalnej sukni—tylko kurtkę z długim rękawem i dżinsy.
„Rih, co tam robisz?”
Spodziewałam się zobaczyć mojego brata Raymonda, ale odwróciłam się i zobaczyłam syna Króla Alfa, Księcia Chrisa. Moje policzki lekko się zarumieniły, a ja zeskoczyłam z drzewa, na którym siedziałam.
Ostatnie Rozdziały
#203 Ślub (koniec)
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#202 Dwóch królów
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#201 Przyznaj się
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#200 Historia
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#199 Opowiedz klątwę
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#198 Jego Syn
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#197 Przebudzony
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#196 Wahanie się
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#195 Adaptacja
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025#194 Zło jest złem
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












