
Ojciec Mojej Najlepszej Przyjaciółki Jest Zbyt Kuszący
Baby Butterfly · W trakcie · 358.4k słów
Wstęp
Kiedy nieznajomy w półmrocznym pokoju hotelowym zapytał, "czy mogę podejść bliżej?", to było coś, co wyobrażałam sobie po rozstaniu z chłopakiem.
Gdy mnie rozbierał, czubki jego palców przesuwały się po mojej skórze, wywołując dreszcze na całym ciele. Jęknęłam cicho, a jednocześnie rozpoznałam znajomy zapach.
Ale kiedy szepnął mi do ucha, żeby zacząć grę wstępną, rzeczywistość uderzyła mnie mocno.
"Justin!" wykrztusiłam, serce biło mi jak oszalałe, gdy zdałam sobie sprawę— to był ojciec mojej najlepszej przyjaciółki.
Sadie myślała, że randka w ciemno z nieznajomym pomoże jej zapomnieć o złamanym sercu—dopóki nie zdała sobie sprawy, że mężczyzna, z którym spędziła noc, to ojciec jej najlepszej przyjaciółki, Justin. Stojąc przed zakazaną pokusą, czy Sadie pozwoli sobie na nią, wiedząc, jakie niesie ryzyko?
Rozdział 1
Perspektywa Sadie
Moje serce waliło, zanim ceremonia w ogóle się zaczęła. To miała być noc, o której marzył Leo, noc, którą starałam się uczynić dla niego idealną. Sala gimnastyczna szkoły była pełna uczniów, rodziców i nauczycieli, wszyscy podekscytowani, czekając na rozdanie nagród. Siedziałam między moją mamą a Daisy, moją najlepszą przyjaciółką, próbując pozbyć się niepokoju, który osiadł w moim żołądku od momentu naszego przybycia.
Ale kiedy Leo chwycił mnie za rękę, to uczucie zamieniło się w coś znacznie mroczniejszego.
„Wstań, Sadie! Musimy porozmawiać,” głos Leo był napięty, jego uścisk mocny wokół mojego nadgarstka. Jego brązowe oczy, zazwyczaj ciepłe i pełne uroku, były teraz pełne czegoś, czego nie mogłam do końca zidentyfikować. Pilność i panika.
„Leo, co ty robisz?” szepnęłam, próbując wyrwać rękę, moje serce biło zdezorientowane. „Zaraz ogłoszą twoją nagrodę. Czy to nie może poczekać? Porozmawiamy po—”
„Nie, to nie może czekać,” przerwał, jego głos lekko się załamał. „Proszę, Sadie, chodź ze mną teraz.”
Nie dając mi wyboru, pociągnął mnie z mojego siedzenia, prowadząc nas przez ciasno upakowane rzędy uczniów i rodziców. Spojrzałam wstecz na Daisy, która wyglądała na równie zdezorientowaną jak ja. Moja mama, która przyleciała tylko na tę ceremonię, nie wydawała się zaniepokojona, zakładając, że Leo jest po prostu sobą – spontaniczny, nieprzewidywalny. Ale to nie było normalne, nie dla niego.
Przechodząc przez tłum, słyszałam głos prowadzącego przez głośnik, ogłaszającego kolejne kategorie nagród, jedna po drugiej. Imię Leo miało być następne. Miał właśnie wygrać tytuł Najlepszego Sportowca Roku, tytuł, na który pracował przez całe swoje szkolne życie, tytuł, który znaczył dla niego wszystko.
Ale teraz nic z tego nie miało znaczenia.
Leo ciągnął mnie korytarzem, z dala od podekscytowania, aż dotarliśmy do łazienki na końcu budynku. Zimne, fluorescencyjne światła migotały nad nami, rzucając ostre cienie na jego twarz, gdy w końcu puścił moją rękę. Zrobiłam krok w tył, czując, jak moje serce bije jeszcze szybciej.
„Co się dzieje, Leo?” zażądałam, mój głos drżał, gdy opierałam się o chłodne kafelki. „Dlaczego tu jesteśmy? Zaraz masz wejść na scenę przed wszystkimi!”
Przez chwilę nie mówił. Jego oczy były wpatrzone w podłogę, jego ręce nerwowo poruszały się przed nim, jakby próbował zebrać odwagę, by powiedzieć to, co leżało mu na sercu. Cisza między nami wydawała się ciągnąć w nieskończoność, a z każdą sekundą ciężar w mojej piersi stawał się coraz większy.
W końcu spojrzał na mnie, a kiedy nasze oczy się spotkały, zobaczyłam coś, czego nigdy się nie spodziewałam – poczucie winy. Jego głos był ledwo szeptem, gdy mówił. „Popełniłem błąd, Sadie.”
Przeszył mnie zimny dreszcz. „Jaki błąd?”
Wziął głęboki oddech, przeczesał dłonią swoje rozczochrane blond włosy. „Ja… zbyt długo okłamywałem samego siebie. O nas.”
Mrugnęłam, moje serce na chwilę przestało bić. „Okłamywałeś? O czym ty mówisz?”
Jego wzrok znów opadł na podłogę, jakby nie mógł znieść patrzenia na mnie, gdy wypowiadał te słowa. „Nie sądzę, że powinniśmy być razem.”
Świat zawirował pod moimi stopami. Potrzebowałam chwili, by zrozumieć znaczenie jego słów, a kiedy to zrobiłam, uderzyły mnie jak cios w klatkę piersiową. Poczułam, jak powietrze opuszcza moje płuca, całe moje ciało zrobiło się zimne.
„Co?” zdołałam wydusić. „Leo… co ty mówisz?”
Skrzywił się, zrobił krok bliżej, ale nie do końca wyciągnął do mnie rękę. „To nie ty, Sadie. Nie zrobiłaś nic złego. Jesteś niesamowita. Jesteś zbyt niesamowita, szczerze mówiąc. To jest problem.”
Łzy zapiekły mnie w oczy, zamazując mój wzrok. „Zbyt niesamowita? Co to w ogóle znaczy?”
Spojrzał na mnie wtedy, jego twarz wyryta żalem. „Zawsze jestem w tyle, Sadie. Czuję, że nigdy nie mogę cię dogonić. Jesteś mądra, ambitna, piękna… a ja jestem tylko sobą. Nie chcę cię hamować.”
Pokręciłam głową, próbując zrozumieć, co mówi, ale te słowa wydawały się tylko wymówkami. Tani, pusty wymówki.
„Zrywasz ze mną, bo uważasz, że jestem… lepsza od ciebie?”
Milczenie Leo było wszystkim, czego potrzebowałam jako potwierdzenie. Nie zaprzeczał. Nawet nie próbował walczyć o nas.
„Naprawdę robisz to teraz?” zapytałam, mój głos drżał, gdy walczyłam z łzami, które groziły, że wyleją się na wierzch.
„Zrywasz ze mną tuż przed swoją wielką chwilą? Tuż przed tym, jak odbierzesz nagrodę, którą świętowaliśmy przez tygodnie?”
Jego twarz skrzywiła się z poczucia winy, ale skinął głową.
„Muszę. Nie mogę dłużej udawać, że wszystko jest w porządku, kiedy nie jest."
Moje serce rozpadło się na kawałki tam, w tej zimnej, pustej toalecie. Nie mogłam oddychać, nie mogłam mówić. Młody mężczyzna, któremu oddałam wszystko, którego wspierałam i kochałam przez wszystkie jego wzloty i upadki, odrzucał to wszystko. I po co? Z powodu jakiegoś błędnego poczucia niedoskonałości?
„Nie rozumiem,” wyszeptałam, mój głos łamał się pod ciężarem emocji. „Dlaczego teraz, Leo? Dlaczego robisz to teraz?”
Sięgnął po mnie wtedy, jego ręka musnęła moją, ale odsunęłam się, zanim zdążył mnie dotknąć. Nie mogłam znieść jego ciepła, kiedy mój cały świat się walił.
„Przepraszam, Sadie,” powiedział, jego głos był pełen emocji. „Chciałbym, żeby wszystko było inaczej.”
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, oboje usłyszeliśmy to – głos prowadzącego odbijający się echem z głośników w głównej sali.
„A teraz, zwycięzca nagrody dla Najlepszego Sportowca Roku… Leo Anderson.”
Głowa Leo zwróciła się w stronę drzwi, i przez ułamek sekundy myślałam, że może się zawaha. Że może, tylko może, przemyśli wszystko jeszcze raz. Że zda sobie sprawę, co właśnie traci.
Ale nie zrobił tego.
Bez słowa odwrócił się i wyszedł z toalety, zostawiając mnie tam, z łzami płynącymi po twarzy, całkowicie i dosłownie złamaną.
Starłam łzy drżącymi rękami, zmuszając się do ruchu. Nie mogłam tam po prostu stać. Nie kiedy wszyscy byli tam, patrząc, jak wchodzi na scenę, oczekując, że będę wspierającą dziewczyną, jak zawsze. Wzięłam drżący oddech i poszłam za nim, moje nogi wydawały się, jakby mogły się zaraz ugiąć.
Kiedy wracałam na swoje miejsce, zobaczyłam go na scenie, uśmiechającego się do tłumu, gdy odbierał swój puchar. Jasne światła oświetlały go, sprawiając, że wyglądał jak złoty chłopiec, za jakiego wszyscy go uważali. Jego przyjaciele wiwatowali, jego rodzice promienieli dumą, a ja tam byłam, próbując się trzymać w cieniu.
Wślizgnęłam się z powrotem na swoje miejsce obok Daisy, moje oczy były utkwione w scenie, ale wszystko, co słyszałam, to echo jego słów w mojej głowie.
„Nie sądzę, że powinniśmy być razem.”
Leo zaczął swoje przemówienie, dziękując swoim trenerom, drużynie, rodzinie. Tłum wisiał na jego każdym słowie, ale ja tak naprawdę nie słuchałam. Moje myśli wirowały, moje serce bolało tak bardzo, że myślałam, że może się złamać na nowo.
Ale wtedy powiedział coś, co sprawiło, że moja krew zamarzła.
„Chcę zadedykować tę nagrodę komuś bardzo wyjątkowemu,” powiedział, jego głos pełen emocji. „Mojej najdroższej przyjaciółce, która była ze mną przez wszystko, która wspierała mnie w sposób, którego nie potrafię nawet opisać – Tasha.”
Zamarłam. Tasha? Moje serce ścisnęło się boleśnie, gdy odwróciłam głowę, szukając jej w tłumie. I wtedy ją zobaczyłam.
Tasha, dziewczyna, którą zawsze podejrzewałam, ale nigdy nie miałam pewności. Dziewczyna, która zawsze kręciła się wokół Leo, zawsze do niego pisała, zawsze była trochę za blisko. Wstała ze swojego miejsca, promieniała, jakby to była również jej chwila. Jakby zasłużyła na to tak samo jak on.
Zanim zdążyłam przetworzyć, co się dzieje, biegła już w stronę sceny. Leo zszedł na dół, żeby ją spotkać, a ona rzuciła mu się w ramiona, tam, przed wszystkimi. Nie zawahał się, żeby ją objąć, uśmiechając się, jakby wygrał więcej niż tylko puchar.
Mój świat się zawalił.
„Sadie!” Głos Daisy był odległy, jakby wołała mnie z daleka. „Czy to nie twój chłopak?”
Nie mogłam odpowiedzieć. Nie mogłam się ruszyć. Łzy, które tak bardzo starałam się powstrzymać, w końcu popłynęły, i zanim się zorientowałam, byłam na nogach, wybiegając z sali, z zamazaną wizją przez łzy. Daisy wołała za mną, ale nie zatrzymałam się.
Nie zatrzymałam się, dopóki znów nie byłam sama w łazience, gdzie wszystko się zaczęło, gdzie Leo złamał mi serce.
A teraz, gdy dźwięk ich świętowania odbijał się echem w moich uszach, pozwoliłam, żeby łkanie, które trzymałam w sobie, w końcu się uwolniło. Osunęłam się na podłogę, zakrywając twarz dłońmi, zastanawiając się, jak mogłam być tak ślepa.
Jak mógł mi to zrobić?
Ostatnie Rozdziały
#305 Chciałem ochronić cię przed czymś więcej
Ostatnia Aktualizacja: 6/23/2025#304 Moja własna matka chce mnie zabić
Ostatnia Aktualizacja: 1/21/2026#303 ... kochał mnie w sposób, w jaki nigdy nie myślałem, że znów się poczuję
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2025#302 Tylko jedna noc
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2025#301 Dlatego zainstalowaliśmy kamery..
Ostatnia Aktualizacja: 6/18/2025#300 Dlaczego płaczesz?
Ostatnia Aktualizacja: 6/18/2025#299 To... nie może być prawdziwe
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2025#298 Jak mam w ogóle zacząć?
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2025#297 Gdzie w ogóle zaczynamy?
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2025#296 Właśnie powiedziałeś, że policja myślała, że on...
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2025
Może Ci się spodobać 😍
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.












