
Omega: Związana z Czterema
Cherie Frost · Zakończone · 171.6k słów
Wstęp
„Na pewno tak,” uśmiechnął się Alex. Teraz byłam między nimi, moje serce biło tak szybko, że myślałam, że zaraz zemdleję.
„Zostawcie mnie w spokoju!” krzyknęłam i próbowałam uciec. Ale byłam uwięziona. Zanim się zorientowałam, Austin przycisnął swoje usta do moich. Moja głowa prawie eksplodowała. Nigdy wcześniej nikogo nie całowałam.
Poczułam, jak Alex, który stał za mną, wsunął rękę pod moją klatkę piersiową, obejmując moją pierś swoją dużą dłonią, podczas gdy jęczał. Walczyłam z całych sił.
Co się działo? Dlaczego to robili? Czyżby mnie nie nienawidzili?
Stormi, kiedyś omega, której nikt nie chciał, znalazła się w centrum opowieści utkanej przez boginię księżyca. Cztery notoryczne wilki, znane ze swoich złych chłopięcych wybryków i jej prześladowcy, byli przeznaczeni na jej partnerów.
Rozdział 1
"Proszę pani Brown!" usłyszałam krzyk, który wyrwał mnie ze snu. Spojrzałam w górę i zobaczyłam, jak moja nauczycielka matematyki, pani Jacobs, patrzy na mnie z dezaprobatą.
"Możesz być najlepsza w klasie, ale nie pozwolę ci spać na mojej lekcji," powiedziała stanowczo.
"Przepraszam, to się nie powtórzy," odpowiedziałam, a ona przewróciła oczami i wróciła do tablicy, aby kontynuować lekcję. Ostatnio mało sypiam, bo mam mnóstwo zadań do wykonania, zarówno swoich, jak i cudzych. Nie mam czasu na sen.
Lekcja minęła jak we mgle. Zanim się zorientowałam, była już pora obiadowa. Miałam kilka kromek chleba, które wzięłam z domu w parku, kiedy nasza Luna poprosiła mnie o wyrzucenie ich. Zamierzałam je zjeść zamiast kupować obiad w stołówce. Zarabiam trochę pieniędzy, robiąc zadania domowe dla innych i pomagając im na testach, więc mogę przeznaczyć je na jedzenie. Ale ponieważ nasz wyjazd się zbliża, planuję oszczędzać każdy grosz.
Wyszłam na zatłoczony korytarz. Wszyscy rozmawiali o zbliżających się obchodach pełnoletności syna Alfy, Elijaha, i nikt mnie nie zauważył, co było ulgą.
Naciągnęłam kaptur na głowę, próbując wtopić się w tłum uczniów, gdy szłam do swojej szafki. Nagle przed sobą zobaczyłam Elijaha, ubranego w skórzaną kurtkę, dżinsy i buty. Jego postawa blokowała mi drogę z poczuciem wyższości, a jego ciemna obecność rzucała cień na moją drobną postać. Poczułam ucisk w żołądku, który zmusił mnie do przełknięcia śliny i zrobienia kroku w tył.
"Dokąd się wybierasz, marchewko?" powiedział, zbliżając się, a jego szare oczy przeszywały mnie lodowatym spojrzeniem, które wywoływało u mnie dreszcze. Jego uśmiech był pełen złośliwości.
Elijah był prawdziwym Alfą; nie tylko kapitanem drużyny futbolowej i najpopularniejszym chłopakiem w szkole, ale miał też dominującą obecność, z silną, muskularną budową i pewnym siebie zachowaniem. Jego ciemne włosy zazwyczaj były krótko przycięte. Nosił znak przywództwa z dumą, emanując siłą i władzą w każdym ruchu. Był chłopakiem, w którym każda dziewczyna się podkochiwała, współczesnym Adonisem. Ale co najważniejsze, był moim prześladowcą; on, jak i wszyscy inni w mieście i w stadzie, nie znosili mnie.
Jeden z jego popleczników, Isaiah, który był również jego najlepszym przyjacielem, szedł za nim, a jego uśmiech odzwierciedlał ten samego Elijaha. Isaiah zazwyczaj był miły dla wszystkich oprócz mnie; ludzie w stadzie nazywali go nawet najmilszym facetem w okolicy, co doskonale pasowało do jego pozycji jako Betę Elijaha.
On również był częścią szkolnej drużyny futbolowej. Jego szczupła, wyrzeźbiona sylwetka i atletyczna budowa mówiły o zwinności i wytrzymałości.
"No, no, no, zobaczcie, kto zaszczycił nas swoją obecnością," szydził Isaiah, jego głos ociekał pogardą. "Masz nasze zadanie, marchewko?" zapytał.
"T-Tak," wyjąkałam, sięgając do torby na ramię.
"Nie podoba mi się, co zrobiłaś z włosami," powiedział Elijah, dotykając krótkiego kosmyka moich rudawej czupryny. Zawsze miałam rude włosy, ale wszyscy od dzieciństwa nazywali mnie marchewką, więc poprosiłam Marię, żeby przefarbowała mi włosy. Ale to nie powstrzymało ich przed nazywaniem mnie tak do tej pory. Kilka dni temu ktoś przykleił gumę do żucia do moich włosów, gdy spałam na lekcji, więc Maria nie miała wyboru, musiała je obciąć.
Gorączkowo szukałam, ale jego zadania nie było w mojej torbie, i wtedy mnie olśniło; przypomniałam sobie, że w pośpiechu zostawiłam je na stole w kuchni, bo byłam spóźniona. Moje serce zaczęło bić mocniej, gdy przygotowywałam się na nieuniknioną lawinę obelg.
"Marnujesz nasz czas," powiedział Elijah z niecierpliwością.
"Przepraszam," zaczęłam się tłumaczyć.
"Ty bezużyteczna idiotko!" krzyknął, a ja skuliłam się z jego złości. Nie tylko dlatego, że mnie prześladował, ale dlatego, że wkrótce miał zostać Alfą.
"Chcę mieć moje zadanie jutro rano; załatw to!" warknął z gniewem, zanim odszedł.
"Lepiej nie zapomnij," powiedział Isaiah i boleśnie pociągnął mnie za krótkie włosy. Słyszałam, jak wszyscy szeptali i chichotali; nawet nauczyciele przymykali oko na moje prześladowania, więc nauczyłam się to znosić. Nauczyłam się na własnej skórze, żeby nie walczyć ani nie mówić nauczycielom.
Naciągnęłam kaptur i kontynuowałam drogę do celu. Jeszcze tylko chwilę, a Maria i ja opuścimy to miejsce. Jestem w ostatniej klasie, a wszystko było zaplanowane: skończę osiemnaście lat, dostanę swojego wilka, zdam maturę, a potem Maria i ja opuścimy to przeklęte miasto. Liczyłam na stypendium na uniwersytecie w mieście, a tam mogłybyśmy szukać schronienia wśród tamtejszych watah.
Moja adopcyjna matka, Mariah, i ja nie jesteśmy lubiane w stadzie. Ja, ponieważ jestem wilkiem bez pochodzenia, którego Maria znalazła na granicy stada podczas burzliwej nocy.
Udałam się na moje zwykłe miejsce pod trybunami. Tam mogłam usiąść i zrelaksować się, nikt mnie nie znajdował ani nie dręczył; to była moja bezpieczna przestrzeń. Dotarłam na miejsce i usiadłam na starej poduszce, którą trzymam w rogu. Lubiłam to miejsce, bo mogłam widzieć na zewnątrz, ale nikt nie mógł zobaczyć mnie w środku, jedyne światło wpadało przez małe szczeliny w deskach, ale wilki widzą w ciemności, więc to mi nie przeszkadzało.
Wyjęłam małe pudełko z lunchem, w którym miałam kanapkę z masłem orzechowym i butelkę wody. Wyciągnęłam powieść, którą czytam; będziemy z niej przepytywani na angielskim w przyszłym tygodniu.
Wtedy usłyszałam chichot. Myślałam, że się przesłyszałam, ale skupiłam się i dzięki mojemu wyostrzonemu słuchowi usłyszałam to ponownie. Wstałam i poszłam za dźwiękiem na drugi koniec trybun, gdzie zobaczyłam dwie osoby całujące się. Rozpoznałam chłopaka jako jednego z bliźniaków Vandabelt i dziewczynę, Olivię, jedną z popularnych dziewczyn. Moje oczy rozszerzyły się ze zdumienia, a na policzki wpełzł mi rumieniec. Podglądałam przez kilka sekund z ciekawości, ale potem poczułam wstyd z powodu swojego zachowania. Przeczytałam już kilka nocnych erotycznych powieści pod kołdrą. Ale nie mogłam przestać się zastanawiać, jak to jest całować kogoś. Nigdy nie umawiałam się na randki; w końcu kto mógłby mnie polubić? Ale widok ich całujących się sprawił, że poczułam się dziwnie.
"Wiesz, że niegrzecznie jest podglądać ludzi, marchewko," usłyszałam głos, którego się obawiałam, co sprawiło, że upadłam na ziemię.
"Nie chciałam, przysięgam," powiedziałam, patrząc na jednego z bliźniaków Vandabelt, Alexa. Alex i jego brat bliźniak, Austin, byli bliźniakami lustrzanymi; wielu ludzi nie potrafiło ich rozróżnić, ale ja mogłam. Choć wyglądali jak ta sama osoba, byli zupełnie różni; Austin miał bardziej wyluzowane podejście. I zmusili mnie do nauczenia się, który jest który, bo kiedy byliśmy młodsi, zawsze mnie bili, jeśli się pomyliłam.
Obaj byli przystojni; mieli surowy i stoicki wygląd, ostre rysy i zdecydowany wyraz twarzy. Ich wysokie sylwetki i szerokie ramiona świadczyły o fizycznej sile. Mocna linia szczęki i orzechowe oczy, które przenikały w głąb duszy. Jasnobrązowe włosy, rozczochrane i nieuporządkowane, dodawały im beztroskiego wyglądu, choć ich ostre spojrzenie zdradzało bystry intelekt i gotowość do działania. Są częścią straży patrolującej granice stada.
"Nie wiedziałem, że masz takie złe maniery, marchewko," Austin, który całował się z Olivią, odwrócił się i powiedział. Nie byłam zaskoczona, widząc ich tutaj z dziewczyną, ponieważ byli znani z tego, że dzielili się dziewczynami, z którymi się spotykali. Bliźniacy Vandabelt, moi bliźniaczy prześladowcy.
"Ty szczurze!" Olivia krzyknęła i prawie rzuciła się na mnie, ale została powstrzymana przez Austina.
"Zmykaj!" warknął.
"Ale..." wymamrotała zawstydzona.
"Nie słyszałaś?" Alex spojrzał na nią zimno.
"Mogę przyjść dzisiaj wieczorem?" zapytała zalotnie, ale została tylko zignorowana. Spojrzała na mnie, jakby to była moja wina, zanim odeszła, a ja wiedziałam, że jestem w dużych kłopotach.
"Co zrobiłaś z włosami?" Austin zrobił krok bliżej i zapytał, ciągnąc mnie z ziemi.
"Lubiłem je ciągnąć," powiedział Alex, również robiąc krok bliżej, zamykając mnie między nimi.
"Podnieca cię podglądanie ludzi?" zapytał Austin, uśmiechając się złośliwie.
"Nie, byłam tylko ciekawa; nie wiedziałam, że to wy. Bardzo przepraszam," błagałam, gdy łzy napłynęły mi do oczu.
"Teraz, kiedy obcięłaś włosy, wyglądasz jak mały zboczony staruszek," powiedział Austin, popychając mnie na ziemię, podczas gdy jego brat, Alex, śmiał się, zanim odeszli. Upadłam na łokieć i krzyknęłam z bólu, patrząc, jak odchodzą; nie mam jeszcze swojego wilka, więc moje rany goją się powoli, choć szybciej niż u człowieka.
Wygląda na to, że dopóki jestem w szkole, nigdzie nie jestem bezpieczna, nawet gdy staram się ukryć przed moimi prześladowcami. Byłam już przyzwyczajona do takiego traktowania; dawało mi to siłę do ciężkiej pracy, aby w końcu opuścić to miejsce. Z powodu kontuzji dostałam przepustkę i poszłam do domu. Przechodziłam przez miasto i zobaczyłam duże SUV-y należące do Zakonu Umbral wjeżdżające do miasta. W ramach przygotowań do pełni księżyca. Samo myślenie o tym sprawiało, że włosy stawały mi dęba.
Ostatnie Rozdziały
#180 Rozdział Sto Osiemdziesiąt
Ostatnia Aktualizacja: 3/29/2025#179 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Dziewiąty
Ostatnia Aktualizacja: 3/29/2025#178 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Ósmy
Ostatnia Aktualizacja: 3/29/2025#177 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Siódmy
Ostatnia Aktualizacja: 3/29/2025#176 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Sześć
Ostatnia Aktualizacja: 3/29/2025#175 Rozdział Sto siedemdziesiąt pięć
Ostatnia Aktualizacja: 3/29/2025#174 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Czwarty
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2025#173 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Trzeci
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2025#172 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Drugi
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2025#171 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Jeden
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












