
Omega: Związana z Czterema
Cherie Frost · Zakończone · 171.6k słów
Wstęp
„Na pewno tak,” uśmiechnął się Alex. Teraz byłam między nimi, moje serce biło tak szybko, że myślałam, że zaraz zemdleję.
„Zostawcie mnie w spokoju!” krzyknęłam i próbowałam uciec. Ale byłam uwięziona. Zanim się zorientowałam, Austin przycisnął swoje usta do moich. Moja głowa prawie eksplodowała. Nigdy wcześniej nikogo nie całowałam.
Poczułam, jak Alex, który stał za mną, wsunął rękę pod moją klatkę piersiową, obejmując moją pierś swoją dużą dłonią, podczas gdy jęczał. Walczyłam z całych sił.
Co się działo? Dlaczego to robili? Czyżby mnie nie nienawidzili?
Stormi, kiedyś omega, której nikt nie chciał, znalazła się w centrum opowieści utkanej przez boginię księżyca. Cztery notoryczne wilki, znane ze swoich złych chłopięcych wybryków i jej prześladowcy, byli przeznaczeni na jej partnerów.
Rozdział 1
"Proszę pani Brown!" usłyszałam krzyk, który wyrwał mnie ze snu. Spojrzałam w górę i zobaczyłam, jak moja nauczycielka matematyki, pani Jacobs, patrzy na mnie z dezaprobatą.
"Możesz być najlepsza w klasie, ale nie pozwolę ci spać na mojej lekcji," powiedziała stanowczo.
"Przepraszam, to się nie powtórzy," odpowiedziałam, a ona przewróciła oczami i wróciła do tablicy, aby kontynuować lekcję. Ostatnio mało sypiam, bo mam mnóstwo zadań do wykonania, zarówno swoich, jak i cudzych. Nie mam czasu na sen.
Lekcja minęła jak we mgle. Zanim się zorientowałam, była już pora obiadowa. Miałam kilka kromek chleba, które wzięłam z domu w parku, kiedy nasza Luna poprosiła mnie o wyrzucenie ich. Zamierzałam je zjeść zamiast kupować obiad w stołówce. Zarabiam trochę pieniędzy, robiąc zadania domowe dla innych i pomagając im na testach, więc mogę przeznaczyć je na jedzenie. Ale ponieważ nasz wyjazd się zbliża, planuję oszczędzać każdy grosz.
Wyszłam na zatłoczony korytarz. Wszyscy rozmawiali o zbliżających się obchodach pełnoletności syna Alfy, Elijaha, i nikt mnie nie zauważył, co było ulgą.
Naciągnęłam kaptur na głowę, próbując wtopić się w tłum uczniów, gdy szłam do swojej szafki. Nagle przed sobą zobaczyłam Elijaha, ubranego w skórzaną kurtkę, dżinsy i buty. Jego postawa blokowała mi drogę z poczuciem wyższości, a jego ciemna obecność rzucała cień na moją drobną postać. Poczułam ucisk w żołądku, który zmusił mnie do przełknięcia śliny i zrobienia kroku w tył.
"Dokąd się wybierasz, marchewko?" powiedział, zbliżając się, a jego szare oczy przeszywały mnie lodowatym spojrzeniem, które wywoływało u mnie dreszcze. Jego uśmiech był pełen złośliwości.
Elijah był prawdziwym Alfą; nie tylko kapitanem drużyny futbolowej i najpopularniejszym chłopakiem w szkole, ale miał też dominującą obecność, z silną, muskularną budową i pewnym siebie zachowaniem. Jego ciemne włosy zazwyczaj były krótko przycięte. Nosił znak przywództwa z dumą, emanując siłą i władzą w każdym ruchu. Był chłopakiem, w którym każda dziewczyna się podkochiwała, współczesnym Adonisem. Ale co najważniejsze, był moim prześladowcą; on, jak i wszyscy inni w mieście i w stadzie, nie znosili mnie.
Jeden z jego popleczników, Isaiah, który był również jego najlepszym przyjacielem, szedł za nim, a jego uśmiech odzwierciedlał ten samego Elijaha. Isaiah zazwyczaj był miły dla wszystkich oprócz mnie; ludzie w stadzie nazywali go nawet najmilszym facetem w okolicy, co doskonale pasowało do jego pozycji jako Betę Elijaha.
On również był częścią szkolnej drużyny futbolowej. Jego szczupła, wyrzeźbiona sylwetka i atletyczna budowa mówiły o zwinności i wytrzymałości.
"No, no, no, zobaczcie, kto zaszczycił nas swoją obecnością," szydził Isaiah, jego głos ociekał pogardą. "Masz nasze zadanie, marchewko?" zapytał.
"T-Tak," wyjąkałam, sięgając do torby na ramię.
"Nie podoba mi się, co zrobiłaś z włosami," powiedział Elijah, dotykając krótkiego kosmyka moich rudawej czupryny. Zawsze miałam rude włosy, ale wszyscy od dzieciństwa nazywali mnie marchewką, więc poprosiłam Marię, żeby przefarbowała mi włosy. Ale to nie powstrzymało ich przed nazywaniem mnie tak do tej pory. Kilka dni temu ktoś przykleił gumę do żucia do moich włosów, gdy spałam na lekcji, więc Maria nie miała wyboru, musiała je obciąć.
Gorączkowo szukałam, ale jego zadania nie było w mojej torbie, i wtedy mnie olśniło; przypomniałam sobie, że w pośpiechu zostawiłam je na stole w kuchni, bo byłam spóźniona. Moje serce zaczęło bić mocniej, gdy przygotowywałam się na nieuniknioną lawinę obelg.
"Marnujesz nasz czas," powiedział Elijah z niecierpliwością.
"Przepraszam," zaczęłam się tłumaczyć.
"Ty bezużyteczna idiotko!" krzyknął, a ja skuliłam się z jego złości. Nie tylko dlatego, że mnie prześladował, ale dlatego, że wkrótce miał zostać Alfą.
"Chcę mieć moje zadanie jutro rano; załatw to!" warknął z gniewem, zanim odszedł.
"Lepiej nie zapomnij," powiedział Isaiah i boleśnie pociągnął mnie za krótkie włosy. Słyszałam, jak wszyscy szeptali i chichotali; nawet nauczyciele przymykali oko na moje prześladowania, więc nauczyłam się to znosić. Nauczyłam się na własnej skórze, żeby nie walczyć ani nie mówić nauczycielom.
Naciągnęłam kaptur i kontynuowałam drogę do celu. Jeszcze tylko chwilę, a Maria i ja opuścimy to miejsce. Jestem w ostatniej klasie, a wszystko było zaplanowane: skończę osiemnaście lat, dostanę swojego wilka, zdam maturę, a potem Maria i ja opuścimy to przeklęte miasto. Liczyłam na stypendium na uniwersytecie w mieście, a tam mogłybyśmy szukać schronienia wśród tamtejszych watah.
Moja adopcyjna matka, Mariah, i ja nie jesteśmy lubiane w stadzie. Ja, ponieważ jestem wilkiem bez pochodzenia, którego Maria znalazła na granicy stada podczas burzliwej nocy.
Udałam się na moje zwykłe miejsce pod trybunami. Tam mogłam usiąść i zrelaksować się, nikt mnie nie znajdował ani nie dręczył; to była moja bezpieczna przestrzeń. Dotarłam na miejsce i usiadłam na starej poduszce, którą trzymam w rogu. Lubiłam to miejsce, bo mogłam widzieć na zewnątrz, ale nikt nie mógł zobaczyć mnie w środku, jedyne światło wpadało przez małe szczeliny w deskach, ale wilki widzą w ciemności, więc to mi nie przeszkadzało.
Wyjęłam małe pudełko z lunchem, w którym miałam kanapkę z masłem orzechowym i butelkę wody. Wyciągnęłam powieść, którą czytam; będziemy z niej przepytywani na angielskim w przyszłym tygodniu.
Wtedy usłyszałam chichot. Myślałam, że się przesłyszałam, ale skupiłam się i dzięki mojemu wyostrzonemu słuchowi usłyszałam to ponownie. Wstałam i poszłam za dźwiękiem na drugi koniec trybun, gdzie zobaczyłam dwie osoby całujące się. Rozpoznałam chłopaka jako jednego z bliźniaków Vandabelt i dziewczynę, Olivię, jedną z popularnych dziewczyn. Moje oczy rozszerzyły się ze zdumienia, a na policzki wpełzł mi rumieniec. Podglądałam przez kilka sekund z ciekawości, ale potem poczułam wstyd z powodu swojego zachowania. Przeczytałam już kilka nocnych erotycznych powieści pod kołdrą. Ale nie mogłam przestać się zastanawiać, jak to jest całować kogoś. Nigdy nie umawiałam się na randki; w końcu kto mógłby mnie polubić? Ale widok ich całujących się sprawił, że poczułam się dziwnie.
"Wiesz, że niegrzecznie jest podglądać ludzi, marchewko," usłyszałam głos, którego się obawiałam, co sprawiło, że upadłam na ziemię.
"Nie chciałam, przysięgam," powiedziałam, patrząc na jednego z bliźniaków Vandabelt, Alexa. Alex i jego brat bliźniak, Austin, byli bliźniakami lustrzanymi; wielu ludzi nie potrafiło ich rozróżnić, ale ja mogłam. Choć wyglądali jak ta sama osoba, byli zupełnie różni; Austin miał bardziej wyluzowane podejście. I zmusili mnie do nauczenia się, który jest który, bo kiedy byliśmy młodsi, zawsze mnie bili, jeśli się pomyliłam.
Obaj byli przystojni; mieli surowy i stoicki wygląd, ostre rysy i zdecydowany wyraz twarzy. Ich wysokie sylwetki i szerokie ramiona świadczyły o fizycznej sile. Mocna linia szczęki i orzechowe oczy, które przenikały w głąb duszy. Jasnobrązowe włosy, rozczochrane i nieuporządkowane, dodawały im beztroskiego wyglądu, choć ich ostre spojrzenie zdradzało bystry intelekt i gotowość do działania. Są częścią straży patrolującej granice stada.
"Nie wiedziałem, że masz takie złe maniery, marchewko," Austin, który całował się z Olivią, odwrócił się i powiedział. Nie byłam zaskoczona, widząc ich tutaj z dziewczyną, ponieważ byli znani z tego, że dzielili się dziewczynami, z którymi się spotykali. Bliźniacy Vandabelt, moi bliźniaczy prześladowcy.
"Ty szczurze!" Olivia krzyknęła i prawie rzuciła się na mnie, ale została powstrzymana przez Austina.
"Zmykaj!" warknął.
"Ale..." wymamrotała zawstydzona.
"Nie słyszałaś?" Alex spojrzał na nią zimno.
"Mogę przyjść dzisiaj wieczorem?" zapytała zalotnie, ale została tylko zignorowana. Spojrzała na mnie, jakby to była moja wina, zanim odeszła, a ja wiedziałam, że jestem w dużych kłopotach.
"Co zrobiłaś z włosami?" Austin zrobił krok bliżej i zapytał, ciągnąc mnie z ziemi.
"Lubiłem je ciągnąć," powiedział Alex, również robiąc krok bliżej, zamykając mnie między nimi.
"Podnieca cię podglądanie ludzi?" zapytał Austin, uśmiechając się złośliwie.
"Nie, byłam tylko ciekawa; nie wiedziałam, że to wy. Bardzo przepraszam," błagałam, gdy łzy napłynęły mi do oczu.
"Teraz, kiedy obcięłaś włosy, wyglądasz jak mały zboczony staruszek," powiedział Austin, popychając mnie na ziemię, podczas gdy jego brat, Alex, śmiał się, zanim odeszli. Upadłam na łokieć i krzyknęłam z bólu, patrząc, jak odchodzą; nie mam jeszcze swojego wilka, więc moje rany goją się powoli, choć szybciej niż u człowieka.
Wygląda na to, że dopóki jestem w szkole, nigdzie nie jestem bezpieczna, nawet gdy staram się ukryć przed moimi prześladowcami. Byłam już przyzwyczajona do takiego traktowania; dawało mi to siłę do ciężkiej pracy, aby w końcu opuścić to miejsce. Z powodu kontuzji dostałam przepustkę i poszłam do domu. Przechodziłam przez miasto i zobaczyłam duże SUV-y należące do Zakonu Umbral wjeżdżające do miasta. W ramach przygotowań do pełni księżyca. Samo myślenie o tym sprawiało, że włosy stawały mi dęba.
Ostatnie Rozdziały
#180 Rozdział Sto Osiemdziesiąt
Ostatnia Aktualizacja: 3/29/2025#179 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Dziewiąty
Ostatnia Aktualizacja: 3/29/2025#178 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Ósmy
Ostatnia Aktualizacja: 3/29/2025#177 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Siódmy
Ostatnia Aktualizacja: 3/29/2025#176 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Sześć
Ostatnia Aktualizacja: 3/29/2025#175 Rozdział Sto siedemdziesiąt pięć
Ostatnia Aktualizacja: 3/29/2025#174 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Czwarty
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2025#173 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Trzeci
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2025#172 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Drugi
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2025#171 Rozdział Sto Siedemdziesiąt Jeden
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2025
Może Ci się spodobać 😍
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Moja Oznaczona Luna
„Tak.”
Wypuszcza powietrze, podnosi rękę i ponownie uderza mnie w nagi tyłek... mocniej niż wcześniej. Dyszę pod wpływem uderzenia. Boli, ale jest to takie gorące i seksowne.
„Zrobisz to ponownie?”
„Nie.”
„Nie, co?”
„Nie, Panie.”
„Dobra dziewczynka,” przybliża swoje usta, by pocałować moje pośladki, jednocześnie delikatnie je głaszcząc.
„Teraz cię przelecę,” sadza mnie na swoich kolanach w pozycji okrakiem. Nasze spojrzenia się krzyżują. Jego długie palce znajdują drogę do mojego wejścia i wślizgują się do środka.
„Jesteś mokra dla mnie, maleńka,” mówi z zadowoleniem. Rusza palcami w tę i z powrotem, sprawiając, że jęczę z rozkoszy.
„Hmm,” Ale nagle, jego palce znikają. Krzyczę, gdy moje ciało tęskni za jego dotykiem. Zmienia naszą pozycję w sekundę, tak że jestem pod nim. Oddycham płytko, a moje zmysły są rozproszone, oczekując jego twardości we mnie. Uczucie jest niesamowite.
„Proszę,” błagam. Chcę go. Potrzebuję tego tak bardzo.
„Więc jak chcesz dojść, maleńka?” szepcze.
O, bogini!
Życie Apphii jest ciężkie, od złego traktowania przez członków jej stada, po brutalne odrzucenie przez jej partnera. Jest sama. Pobita w surową noc, spotyka swojego drugiego szansowego partnera, potężnego, niebezpiecznego Lykańskiego Alfę, i cóż, czeka ją jazda życia. Jednak wszystko się komplikuje, gdy odkrywa, że nie jest zwykłym wilkiem. Dręczona zagrożeniem dla swojego życia, Apphia nie ma wyboru, musi stawić czoła swoim lękom. Czy Apphia będzie w stanie pokonać zło, które zagraża jej życiu i w końcu będzie szczęśliwa ze swoim partnerem? Śledź, aby dowiedzieć się więcej.
Ostrzeżenie: Treści dla dorosłych
Zabawa z Ogniem
„Wkrótce sobie porozmawiamy, dobrze?” Nie mogłam mówić, tylko wpatrywałam się w niego szeroko otwartymi oczami, podczas gdy moje serce biło jak oszalałe. Mogłam tylko mieć nadzieję, że to nie mnie szukał.
Althaia spotyka niebezpiecznego szefa mafii, Damiana, który zostaje zauroczony jej dużymi, niewinnymi zielonymi oczami i nie może przestać o niej myśleć. Althaia była ukrywana przed tym niebezpiecznym diabłem. Jednak los przyprowadził go do niej. Tym razem nie pozwoli jej już odejść.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zakazane pragnienie króla Lykanów
Te słowa spłynęły okrutnie z ust mojego przeznaczonego-MOJEGO PARTNERA.
Odebrał mi niewinność, odrzucił mnie, dźgnął, a potem kazał zabić w naszą noc poślubną. Straciłam swoją wilczycę, pozostawiona w okrutnym świecie, by znosić ból sama...
Ale tej nocy moje życie przybrało inny obrót - obrót, który wciągnął mnie do najgorszego piekła możliwego.
Jednego momentu byłam dziedziczką mojego stada, a następnego - niewolnicą bezwzględnego Króla Lykanów, który był na skraju obłędu...
Zimny.
Śmiertelny.
Bez litości.
Jego obecność była samym piekłem.
Jego imię szeptem terroru.
Przyrzekł, że jestem jego, pożądana przez jego bestię; by zaspokoić, nawet jeśli miałoby to mnie złamać
Teraz, uwięziona w jego dominującym świecie, muszę przetrwać mroczne uściski Króla, który miał mnie owiniętą wokół palca.
Jednak w tej mrocznej rzeczywistości kryje się pierwotny los...
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Kontraktowa Żona Prezesa
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.












