
Pan Władczy Miliarder i Ja
The Guitarist · Zakończone · 313.4k słów
Wstęp
"Tak."
"Jesteś szalona!"
Tak, Mary uważała, że jej najlepsza przyjaciółka Amaya Peterson naprawdę oszalała, co w rzeczywistości pokazywało, że Amaya Peterson nie miała zaufania do mężczyzny, którego miała poślubić!
W rzeczywistości nawet Amaya Peterson nie rozumiała, dlaczego miałaby poślubić mężczyznę, który zamierza ją zdradzić w przeddzień ślubu? Dlaczego poślubić mężczyznę, który nie kochał jej wystarczająco i nie potrafił jej nawet zadowolić?
Nie miała innego wyjścia, jak tylko pchnąć się w całkowicie nieznane przeznaczenie!
Rozdział 1
"Nie! Czy ty oszalałaś?"
"Maya, proszę!"
"Chyba żartujesz, kobieto." Amaya Petterson spojrzała na swoją najlepszą przyjaciółkę, Mary, i zastanawiała się, czy ten szalony plan, który właśnie usłyszała, naprawdę wyszedł z ust jej przyjaciółki, czy może tylko sobie wyobraziła te słowa.
"Proszę, Maya! Proszę, proszę, potrzebuję twojej pomocy!" Mary westchnęła i spojrzała na nią. "Jesteś jedyną osobą, o której pomyślałam, że mogłaby to osiągnąć—"
"Osiągnąć, moje *ss."
"Proszę."
"Hmm! Zaczekaj chwilę," powiedziała Amaya, wstając i chodząc po ogromnym, kobiecym pokoju przyjaciółki. "To noc przed twoim ślubem z Tylerem, a ty oczekujesz, że pójdę na jego wieczór kawalerski, wtargnę tam—oczywiście dyskretnie—i upewnię się, że nie robi tego z jedną ze striptizerek?"
"Tak."
"Jesteś szalona!"
"Jestem." Mary przytaknęła, a jej kasztanowe włosy delikatnie kołysały się wokół jej pięknej szczęki. "To właśnie wszystko wyjaśnia. Co może pójść nie tak?"
"To jest szaleństwo! Ale to tak naprawdę oznacza, że myślisz o poślubieniu jutro mężczyzny, któremu nie ufasz!" Amaya jęknęła.
"Nie," odpowiedziała Mary, opadając na łóżko, które było zasypane puchowymi, zbyt jaskrawo zielonymi poduszkami.
"To oznacza, że wiem, że Tyler jest mężczyzną."
"Co to ma znaczyć?" Amaya jęknęła i przyglądała się, jak jej przyjaciółka gryzie wargi.
"Amaya, no dalej. Znasz ten stary żart o mózgu i penisie, które dzielą ten sam zapas krwi, prawda?" Amaya nie mogła powstrzymać śmiechu. Tak, właśnie! "A kiedy krew idzie do małej głowy—"
"Duża głowa nie może myśleć właściwie. I voila! Tyler jest skończony!"
"Serio, Mary?"
"Mówię poważnie. Potrzebuję twojej pomocy!" Amaya podeszła do okna i spojrzała na zewnątrz. Tego wieczoru w połowie listopada, bezlistne dęby ozdabiały ciche, podmiejskie ulice Water St., Lewistown, na północ od Montany. Dwupiętrowy dom po drugiej stronie ulicy migotał wielokolorowymi światłami. Przyleciała późno z Los Angeles, prawie przegapiła wcześniejszą kolację próbą, ale przybyła na czas na sam ślub. Jutro o drugiej po południu miała być wielka uroczystość. Pełniła rolę druhny.
Amaya i Mary chodziły do internatu we Francji. Jej najlepsza przyjaciółka była tak samo powściągliwa i lękliwa, jak Amaya była odważna i śmiała. Przeżyły lata z dala od domu jako współlokatorki, stając się dobrymi przyjaciółkami. Teraz, w jedną z najlepszych nocy życia Mary, bała się, że jej przyszły mąż zostanie uwiedziony i ją zdradzi.
Amaya usiadła na parapecie i masowała skronie opuszkami palców. "Boże, już mam ból głowy."
"Wiem, i jestem ci to winna," uśmiechnęła się Mary. Amaya zaczynała się niepokoić, co było złym znakiem. Nienawidziła przemocy, a pomysły Mary były niczym innym jak czystą wojną.
"Dobrze, dobrze! Opowiedz mi to wszystko jeszcze raz," poleciła. Mary usiadła bardziej wyprostowana i rozpromieniła się, mówiąc, "Och, dziękuję ci bardzo, jesteś aniołem."
"Tak, tak!" Amaya uśmiechnęła się, "Więc dobrze. Tyler wie, że idziesz na ceremonię jutro, ale nigdy nie spotkał cię osobiście, więc cię nie rozpozna."
„Jesteś pewna?” zapytała Amaya, unosząc brew. „Jestem pewna, możemy cię też trochę podrasować, um, makijażem, fryzurą czy czymś takim, wiesz, może ciemną peruką?”
„I?” Mary uśmiechnęła się i powiedziała: „Udało mi się dowiedzieć, gdzie dzisiaj jest impreza. To tylko kilka przecznic stąd, w rezydencji Chase'a. To kuzyn Tylera. Możesz tam pójść i wrócić, jak tylko będziesz pewna—”
„Nie ma żadnych śmiesznych spraw.” Amaya warknęła. Mary wzięła głęboki oddech i powiedziała: „Tak. Nic śmiesznego nie dzieje się z moim Tylerem.”
„Ale nie jestem pewna, czy dam radę to zrobić, Mary.”
„Maya, jesteś tancerką, co mogłoby pójść nie tak?”
Amaya przewróciła oczami.
Pokój był cichy. Amaya była oszołomiona, że myśli o zrobieniu tego. Mary, z drugiej strony, wyciągnęła wszystkie swoje karty, nawet płacząc. „Naprawdę, Mary?” Nie mogła znieść widoku płaczącej najlepszej przyjaciółki.
„Proszę…”
„Dobra, wygrałaś.” „I,” kontynuowała Mary, „opowiedziałaś mi o tym występie tanecznym, gdzie cała twoja grupa miała na sobie tylko elektryczno-srebrną farbę do ciała, więc to nie tak, że—”
„Jestem zbyt skromna w tej kwestii, i dobrze o tym wiesz, ale nie będę się rozbierać.” Amaya zakończyła, przewracając oczami kolejny raz. Była tancerką na pół etatu, a Mary o tym wiedziała. Wstała i podeszła do jasnej toaletki, gdzie usiadła obok swojej najlepszej przyjaciółki na świecie.
„Ale Mary, zdajesz sobie sprawę, o co mnie prosisz, prawda?”
„Co masz na myśli?” Czyste, ciemnobrązowe oczy Mary były poważne.
„Chcesz, żebym powiedziała ci, czy znajdę Tylera, który... wiesz, robi to z jedną z dziewczyn, i jeśli ci powiem, odwołasz całe wesele?”
Mary zatrzymała się, „Um… no…”
Wspaniałe wesele zostało zaplanowane bez oszczędzania pieniędzy. To coś, na co rodzice Mary mogli sobie pozwolić. Amaya wiedziała, że jutro w kościele spodziewanych jest dwieście osób, aby być świadkami ślubu.
Wykwintne kwiaty, sukienka ślubna od projektanta, obiad zasiadany po ceremonii, piękny tort, przyjęcie w klubie wiejskim—Amaya była zdumiona ilością przygotowań i wydatków, które włożono w to wesele.
„No i?” zapytała Amaya. „Odwołałabyś to?”
„Tak. Absolutnie bym to zrobiła! No, zakończyłabym to! Bo jeśli nie mogłabym zaufać Tylerowi tej nocy, jak mogłabym zbudować rodzinę na takim chwiejnych fundamentach?”
Amaya zmarszczyła brwi. „Masz dobry punkt.”
„Tak, chyba tak,” westchnęła Mary.
„Jezu,” powiedziała Amaya, czując się słabo. Wzięła głęboki oddech i powiedziała: „Jutro będę tego żałować.”
„Oczywiście, że nie.”
„Tak, jasne. Dobra, pokaż mi jeszcze raz zdjęcie Tylera.”
„Awww!” Mary objęła ją ramionami. „Wiedziałam, że zawsze mogę na ciebie liczyć!”
„Lepiej, żebyś tego nie żałowała, Mary.”
Amaya szła szybko po podmiejskim chodniku późnym wieczorem, mając nadzieję, że nie przyciąga zbyt wielu spojrzeń. Była ubrana w czerwone kozaki do ud, pożyczone od Mary, granatowy płaszcz i czerwoną chustę na głowie. Na tej głowie jednak miała czarną perukę, kręconą i bobowaną, dzięki Mary.
Jej długie, blond włosy były zupełnym przeciwieństwem. Ostatnią rzeczą, jakiej Amaya chciała, było to, żeby Tyler ją rozpoznał, gdy jutro po południu będzie stał przy ołtarzu ze swoją żoną. Nie codziennie zdarza się, że druhna jest jednocześnie szpiegiem.
"Cholera! Będę tego żałować," mruknęła do siebie.
Nałożyła trochę więcej makijażu niż zwykle, w tym seksowny ciemny tusz do rzęs i błyszczącą krwistoczerwoną szminkę.
"Idę na ten styl Ldy Gga i mam nadzieję, że nie skończę wyglądając jak mumia," poinformowała Mary. Jej najlepsza przyjaciółka pomogła jej się ubrać, zanim wymknęła się na balkon i zeszła po płocie z boku domu, co ona i bracia Mary robili wiele razy jako dzieci, bo niemożliwe było po prostu wyjść przez bramę.
Ogromny dom był pełen przyjaciół i rodziny spoza miasta, którzy rozmawiali, śmiali się i wznosili toasty za nadchodzące wydarzenie następnego dnia.
Ale gdy Amaya wychodziła z pięknie oświetlonego domu, światła błyszczące z każdego okna, śmiech z każdej strony, zastanawiała się, czy to, co zamierza zrobić, zakończy tę celebrację na dobre.
Mimo to, rozumiała punkt widzenia Mary. Dlaczego poślubiać mężczyznę, który zamierza cię zdradzić noc przed wielkim dniem? Dlaczego poślubiać mężczyznę, który nie ma do ciebie wystarczającej miłości, by być zadowolonym tylko tobą?
To były trudne pytania. Miała zamiar dać swojej najlepszej przyjaciółce trudne odpowiedzi. Oby nie. Amaya wyjęła kartkę papieru z kieszeni płaszcza i sprawdziła szybko naszkicowaną mapę, którą Mary dla niej stworzyła. Wzięła głęboki oddech, wyprostowała ramiona i zaczęła iść na północ w kierunku domu kuzyna Tylera. "Dobrze, nie było trudno znaleźć dom Chase'a," mruknęła do siebie.
Pierwszym czerwonym sygnałem była liczba samochodów zaparkowanych na okrągłym podjeździe. Uwodzicielska muzyka unosząca się w noc z potężnym, pełnym pasji rytmem była drugim wskaźnikiem. To, i chór mężczyzn śmiejących się.
Jednakże mała grupa kobiet zgromadzona z boku domu, namiętnie się kłócących. Amaya zdecydowała się wejść prosto do środka.
"Hej, jesteście tutaj na imprezę?"
Trzy kobiety odwróciły się w jej stronę. Były niepewne, nawet przerażone.
"Tak," powiedziała brunetka. "Co się stało? Jakiś problem?" Amaya zapytała, podchodząc bliżej. "Tak, wielki problem. Jedna z naszych dziewczyn nie mogła przyjść. Dostała biegunki po hamburgerze. Cholera! Mówiłam Daisy, żeby nie jadła; musiała zjeść ten głupi burger."
"Z większą ilością ostrego sosu," dodała inna brunetka. "Naprawdę głupie."
Odezwała się rudowłosa. "Tak, i nie sądzimy, żeby facet, który nas wynajął, miał coś przeciwko, ale nalegał na cztery dziewczyny."
"Dokładnie, co macie zrobić?" zapytała Amaya, chcąc wiedzieć, w co się pakuje. Była ciekawa, jak daleko te kobiety były gotowe się posunąć.
"Cóż, to naprawdę proste. Znaczy, rozbieramy się do majtek, trzymamy to jak najgrzeczniejsze. Wszystko fantazje, wiesz? Ale elegancko i no, trochę pikantnie. Potem wyginamy się i drażnimy pana młodego dość mocno, ale absolutnie nic zbyt seksownego, tylko kilka pocałunków i tyle." Amaya uniosła brew.
„Naprawdę? To wszystko?”
„Tak,” powiedziała brunetka. „Facet, który nas wynajął, chciał trochę naprawdę seksownego kręcenia się, można to nazwać striptizem.” Amaya uśmiechnęła się z przekąsem, „Tradycyjny rodzaj?”
„Tak.”
„Hmmmm,” Amaya zastanowiła się. „Nic dziwnego, jak dwie dziewczyny bawiące się razem?”
„Nie, Chase jasno powiedział, że pan młody uwielbia swoją narzeczoną i, jak powiedział, nic zbyt obrzydliwego ani zbyt dziwnego. Tylko trochę drażnienia.”
„Hmm.” Przez chwilę Amaya rozważała po prostu pójście do domu. Ale wiedziała, że Mary byłaby zdezorientowana.
„Pomogę wam,” oświadczyła w końcu.
„Co?” zapytała rudowłosa. Miała jedwabiste złote włosy i piękną twarz. Amaya powiedziała, „Jak nazywała się twoja koleżanka? Ta, która nie mogła przyjść?”
„Daisy,” odpowiedziała blondynka. Amaya wyciągnęła rękę. „Mam na imię Amaya, ale wszyscy nazywają mnie Daisy.”
„Co?” powiedziała trzecia dziewczyna, która miała ciemnoczerwone włosy i intensywny makijaż oczu. „O czym ty właściwie mówisz?” Amaya przewróciła oczami. „Hej, brakuje wam czwartej dziewczyny, Daisy, a ja muszę tam wejść i zabawić tych panów.”
„Dlaczego?” blondynka zapytała ciekawie. „Co ty, do diabła, zamierzasz?”
Amaya krótko opisała swoją relację z narzeczoną oraz to, co Mary poprosiła, aby zrobiła.
„Naprawdę?” machnęła blondynka, przedstawiając się jako Helena. „Myślisz, że Tyler myśli, że będziemy robić takie rzeczy? Jesteśmy z Montana Fancy Performers i mamy reputację do utrzymania!”
„Nie sądzę, żeby Tyler tak myślał,” odpowiedziała Amaya, decydując się nie wspominać, że nie widziała pana młodego.
„Szczerze mówiąc, myślę, że moja przyjaciółka, narzeczona, jest trochę zdenerwowana. Jej pierwszy narzeczony odwrócił się od niej zaraz po zaręczynach, a ona znalazła go w łóżku z dawną kochanką w jego domu.”
„Naprawdę? Co za dupek,” wyszeptała Helena.
„Wiem.” Amaya jęknęła.
„Palant,” dodała rudowłosa Pamela. „Lepiej bez niego,” stwierdziła Nancy, brunetka, która się przedstawiła.
„Dokładnie moje myśli,” zauważyła Amaya. „Robię to naprawdę tylko dla zabawy Mary, ale muszę wejść do środka.”
„Tańczysz?” zapytała Helena. „Robię wszystko — tradycyjny, taniec, tap — mam grupę taneczną o nazwie Silver Moon France w Bay Area, a nawet tańczyliśmy w samym body paint.”
„Artystyczny rodzaj?” zapytała Pamela, wyraźnie sceptyczna. „I seksowny?” dodała Helena, z nadzieją.
„Tak.” Amaya zdjęła swój płaszcz, pstryknęła palcami i zaczęła tańczyć w rytm dochodzący z domu Chase’a za nimi. „Czy to wystarczająco dobre?”
„O mój Boże, to są świetne ruchy,” powiedziała Nancy. Spojrzała na Helenę. „Dalej, Helena, wiesz, że to uratuje nam tyłki. Nie mamy wyboru. Amaya mogłaby pomóc.”
„Proponuję, żebyśmy ją dołączyły,” powiedziała Pamela. „Szef nigdy się nie dowie.”
„Okej. Cokolwiek, mi to pasuje,” stwierdziła Helena. Dała Amayi ostatnie spojrzenie. „Po prostu trzymaj się blisko mnie i daj znać, jeśli któryś z tych facetów zrobi coś nieprzyjemnego.”
„Jasne.” Amaya mruknęła.
„Skopię im tyłki. Powiedz mi, jeśli nie będziesz się czuła komfortowo, okej?”
„Dzięki,” Amaya uśmiechnęła się. Już je polubiła.
Ostatnie Rozdziały
#223 Rozdział 39- KONIEC KSIĘGI 4
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2025#222 Rozdział 38
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2025#221 Rozdział 37
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2025#220 Rozdział 36
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2025#219 Rozdział 35
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2025#218 Rozdział 34
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2025#217 Rozdział 33
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2025#216 Rozdział 32
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2025#215 Rozdział 31
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2025#214 Rozdział 30
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2025
Może Ci się spodobać 😍
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.












