Pan Walker, Mój Opiekuńczy Szef

Pan Walker, Mój Opiekuńczy Szef

Caroline moraes · Zakończone · 390.0k słów

1.1k
Gorące
33.3k
Wyświetlenia
750
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Emily Harris, zdeterminowana studentka administracji biznesowej, dążąca do zdobycia dyplomu, znajduje swoją wielką szansę, gdy jej przyjaciółka Emma załatwia jej staż w jednej z najbardziej wpływowych i potężnych firm w Warszawie. Czego Emily nigdy się nie spodziewała, to spotkanie z Noah Walkerem, enigmatycznym i dominującym 34-letnim prezesem, znanym ze swojego chłodnego usposobienia i nieustępliwego przywództwa.

W miarę jak dni w biurze mijają, Noah zaczyna coraz częściej wymagać obecności Emily, co wywołuje między nimi nieodpartą napięcie. Pod sztywną i tajemniczą fasadą prezesa, Emily zaczyna odkrywać znacznie bardziej skomplikowanego człowieka. To, co zaczyna się jako relacja zawodowa, szybko ewoluuje w porywający romans, pełen pragnienia, tajemnic i intensywnych emocji, które wystawiają ich oboje na próbę.

Gdy granice zostają przekroczone, a ukryte uczucia wychodzą na powierzchnię, Emily i Noah muszą stanąć przed wyborem: postępować zgodnie z zasadami albo zaryzykować wszystko dla namiętności, która może na zawsze odmienić ich życie.

Rozdział 1

Emily Harris

Raz jeszcze rzucam okiem po klasie i zauważam, że wszyscy są skupieni na egzaminie przed sobą. Skończyłam swój już kilka minut temu i nie wydał mi się taki trudny, jak to Emma narzekała przez cały ranek. Rozumiem jednak, że ona nie ma tyle czasu na naukę, co ja.

Przeglądam wszystkie pytania ponownie, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku i łapię się na myśleniu o tym, jak udało mi się dostać na studia i jak bardzo jestem wdzięczna za przyjaźń z Emmą, która trwa od dzieciństwa. Niedawno skończyłam dwadzieścia trzy lata i jesteśmy na ostatnich semestrach naszego programu zarządzania.

Niestety, wciąż nie pracuję, ale mój kochany ojciec, James, zawsze przesyła mi trochę pieniędzy na przetrwanie. Chociaż nie jest to dużo, mam szczęście, że Emma pokrywa większość wydatków na nasze małe mieszkanie, które jej rodzina nam udostępnia.

Emma już zdobyła pracę dzięki swojemu prestiżowemu nazwisku, Scott. Tymczasem ja próbuję zdobyć list polecający, aby przynajmniej dostać staż, żeby móc pomóc w naszych domowych wydatkach. Chociaż Emma twierdzi, że to nie problem, czuję się nieswojo, nie przyczyniając się.

Zmęczona wpatrywaniem się w ukończony egzamin, postanawiam zebrać swoje rzeczy i podejść do mojego profesora od Procesów Logistycznych. Kiedy przekazuję mu mój egzamin, zauważam, że jego oczy rozświetlają się radością.

„Emily, proszę przyjdź później do mojego gabinetu, abym mógł dać ci list polecający na przyszły staż. Jesteś jedną z nielicznych w swojej klasie, która ukończy studia z wyróżnieniem.” W tym momencie moje serce eksploduje ze szczęścia.

Wszyscy moi profesorowie zawsze zachęcali mnie do poszukiwania większej wiedzy i dążenia do zostania wysokiej klasy profesjonalistką. W ten sposób złote okazje przyjdą mi łatwiej.

„Profesorze, bardzo dziękuję za pomoc. Ten list polecający znaczy dla mnie teraz bardzo dużo,” odpowiadam z wdzięcznym uśmiechem.

Nie chcąc okazywać swojej wdzięczności zbyt otwarcie przed innymi studentami, informuję go, że wpadnę do jego gabinetu po zajęciach, aby go odebrać. Rzucam ostatnie spojrzenie na Emmę i wychodzę z klasy.

W ostatnich dniach Emma próbowała załatwić mi rozmowę kwalifikacyjną w firmie, w której pracuje. Wspomniała, że pociągnie za kilka sznurków w rodzinie, aby mi pomóc.

Siadam w pobliżu zielonego terenu, gdzie zwykle spędzamy czas i czekam, aż skończy zajęcia, żebyśmy mogły porozmawiać. Wiem, że od razu po zajęciach pójdzie do pracy, podczas gdy ja planuję spędzić trochę czasu w bibliotece, przygotowując się do następnego przedmiotu.

Byłam tak skupiona, że nie zauważyłam, jak podchodzi Matt Jones, ten drań, który uwielbia mnie drażnić.

„Hej, Emy, moja siostra powiedziała, że chętnie zabierze cię na zakupy po jakieś nowe ciuchy!” mówi, a ja przewracam oczami, próbując skupić się na książce przede mną.

„Matt, może powinieneś poszukać swojej ekipy?” Próbuję wstać, ale on trzyma mnie obok siebie.

Może nie uważam się za oszałamiającą, ale dbam o swój wygląd. Odziedziczyłam geny po mojej mamie - piękną sylwetkę, ciemne włosy i zielone oczy - co, jak sądzę, przyciąga uwagę. Z tego powodu często byłam nękana, co mnie przeraża. Dlatego zaczęłam nosić luźniejsze ubrania, żeby pozostać niezauważoną.

Niestety, Matt i jego grupa zdają się czerpać przyjemność z dokuczania mi, gdy jestem sama na kampusie, próbując mnie upokorzyć i poniżyć.

„Nie bądź taka sztywna, niech moja siostra ci pomoże,” mówi sarkastycznie, co tylko bardziej mnie irytuje. Nagle widzę, jak pada na ziemię. Uśmiecham się, gdy próbuje się podnieść, tylko po to, by zobaczyć, że Emma siedzi teraz obok mnie.

„Następnym razem, gdy się zbliży, walnij go,” mówi z chytrym uśmiechem na ustach.

„Myślę, że zacznę to robić, będę trochę bardziej agresywna, bo bycie uprzejmą wyraźnie nie działa z tobą, Matt. Teraz zmykaj, zanim zadzwonię po ochronę kampusu i zgłoszę cię za nękanie,” mówię, podnosząc głos i przyciągając uwagę kilku przechodzących studentów.

Widzę, jak gniew miga na jego twarzy, a zanim zdąży się do mnie lub Emmy zbliżyć, widzę, jak nadchodzi ochrona kampusu. Uśmiecham się lekko i obserwuję, jak wycofuje się w przeciwnym kierunku.

„Co się tu stało?” pyta Emma. Wzruszam tylko ramionami, dając jej do zrozumienia, że to nic wielkiego.

„Dobra, powiedz mi, co powiedział profesor, kiedy oddałaś egzamin,” mówi. Tym razem uśmiecham się i odwracam do niej, pełna ekscytacji, chwytając jej ręce.

„Emma, powiedział, że da mi list rekomendacyjny na staż!” Obie skaczemy z radości, a ona mnie przytula, świętując dobre wieści.

„Och, dziewczyno, myślę, że teraz w końcu będziesz mogła pracować ze mną, nawet jeśli w innym dziale,” mówi, równie podekscytowana jak ja.

Zawsze będę wdzięczna, że mam Emmę jako najlepszą przyjaciółkę. Nie mogłabym prosić o nikogo lepszego, by stał u mego boku.

„Wracasz do domu, czy idziesz do biblioteki poczytać książkę?” śmieje się głośno.

„Idę do biblioteki…” mówię, starając się opanować własny śmiech. „Muszę jeszcze odebrać list od profesora.” Zauważam, jak kiwa głową i mocno mnie przytula.

„No to, skoro już tam będziesz, ja idę do pracy i znów porozmawiam z moim szefem. Zapytam go o twoją rozmowę. Trzymaj kciuki, przyjaciółko.” Emma daje mi kolejny pocałunek, a my się żegnamy.

Patrzę, jak odchodzi, i kieruję się w stronę biblioteki. Chcę jeszcze trochę poczytać na następną lekcję.

Będąc w bibliotece, robię notatki i zerkam na telefon, żeby sprawdzić godzinę. Myślę, że mój profesor jest już w swoim gabinecie. Czując przypływ ekscytacji, wychodzę z biblioteki i idę korytarzami w stronę jego gabinetu. Jestem pewna, że ten list zmieni moje życie na lepsze.

Mam przeczucie, że wszystko zaczyna się układać w sposób, który mnie zaskoczy. Docieram do jego biura, proszę o pozwolenie na wejście i zostaję powitana przez kilku moich innych profesorów.

„Możesz wejść, Emily.” Słyszę, jak ktoś wywołuje moje imię.

Zauważam innego profesora siedzącego na małej sofie, którą mój profesor trzyma w swoim dobrze zorganizowanym biurze, pełnym książek do jego dyspozycji. Uśmiecham się do wszystkich obecnych, gdy proszą mnie, żebym usiadła.

„Wiesz, kochana, wiemy, że składasz podania o pracę lub staże, a jako twoi profesorowie widzimy, jak ciężko pracujesz. Twoje oceny są jednymi z najlepszych na kampusie,” mówi mój profesor, a ja uśmiecham się na komplement.

Patrzę na wszystkich moich profesorów, czując chęć płaczu, gdy zdaję sobie sprawę, że nie tylko on podpisze list. Jestem wzruszona ich gestem - to znak, że jestem na właściwej drodze.

„Dziękuję wam bardzo za to, co dla mnie robicie. Obiecuję, że was nie zawiodę,” mówię, dziękując każdemu z nich, zanim zdecyduję się wrócić do domu.

Zanim jeszcze odblokuję drzwi, mój telefon dzwoni, a na ekranie pojawia się imię Emmy. Odbieram, jak tylko wkładam klucz do zamka, czując głęboko w środku, że to dobra wiadomość.

„Emily, jesteś już w domu? Mam nadzieję, że tak, bo musisz się przygotować i przyjść do firmy od razu. Załatwiłam ci rozmowę kwalifikacyjną…” Nie kończy zdania, a ja już piszczę z ekscytacji.

Pewnie jest to wystarczająco głośne, żeby wstrząsnąć całym budynkiem, w którym mieszkamy, z moją radością. Wbiegam do środka, rzucam rzeczy na naszą małą kanapę i kieruję się prosto do swojego pokoju, zmierzając do mojej małej szafy.

„Emma, co powinnam założyć?” pytam, patrząc na swoją garderobę i zdając sobie sprawę, że nie mam nic wystarczająco eleganckiego na rozmowę kwalifikacyjną.

„Sprawdź moją szafę. Jest tam niebieska spódnica za kolano, poszukaj białej jedwabnej bluzki bez rękawów z falbankowym dekoltem i kardiganu, który pasuje do spódnicy. Myślę, że będzie wyglądać idealnie i bardzo profesjonalnie.” Oglądam strój, o którym mówiła, i jestem zadowolona z tego, co widzę.

„Dzięki, Emma. Przyjdę tak szybko, jak tylko będę mogła. Muszę jeszcze tylko ogarnąć włosy,” mówię, już wyobrażając sobie jej śmiech na mój komentarz o włosach.

„Zadzwoń do mnie, jak tylko dotrzesz. Zaprowadzę cię na rozmowę,” mówi Emma, brzmiąc jeszcze bardziej podekscytowana niż ja.

Kończymy rozmowę, a ja zaczynam się przygotowywać do wyjścia. Lekko kręcę włosy, nadając im styl i definicję. Zakładam wszystko, co zasugerowała Emma, dodając ciemne rajstopy i szpilki.

Zatrzymuję się przed lustrem, czując prawdziwą satysfakcję z tego, co widzę.

Kiedy wszystko jest gotowe, zamawiam samochód, który mnie zabierze. Jestem nerwowa i trochę niespokojna o wszystko. Ta rozmowa kwalifikacyjna jest dla mnie ważna z wielu powodów i mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.

Staję przed wielkim imperium Walker Corporation. To wieżowiec, cały pokryty lustrzanymi szybami. Staram się nie skupiać na jego ogromie i wchodzę do olbrzymiego lobby. Zaczynam zauważać, że niektórzy pracownicy się na mnie gapią. Czując się trochę nieswojo, sięgam po telefon i piszę do Emmy, że już jestem na miejscu.

Uśmiecham się, gdy widzę, jak wychodzi z windy z zaskoczonym wyrazem twarzy i idzie w moją stronę. Jej uśmiech jest szczery, a ona zbliża się, by mnie przytulić.

„Kim jesteś i gdzie jest moja przyjaciółka Emily?” Śmieję się z jej żartu i idziemy do recepcji, aby załatwić formalności związane z moim wejściem do budynku.

„Przestań żartować. Gdzie będzie rozmowa kwalifikacyjna?” Ciągnie mnie w stronę windy i naciska przycisk na najwyższe piętro.

„Twoja rozmowa będzie z administratorem firmy. Zwolnił ostatniego asystenta, a ponieważ firma zamyka wiele umów, pilnie potrzebuje nowego stażysty.” Ocieram teraz spocone ręce o spódnicę. „Naprawdę mam nadzieję, że dostaniesz tę pracę, przyjaciółko.”

Wychodzimy z windy, a ona prowadzi mnie do pokoju z oszałamiającym widokiem na Chicago. Emma puka do drzwi, a ja widzę mężczyznę siedzącego za eleganckim i imponującym biurkiem, odpowiednim dla CEO wielkiego imperium. To sugeruje, że może być moim potencjalnym przyszłym szefem.

„Przepraszam, proszę pana, kazano mi przyprowadzić tę młodą damę na rozmowę kwalifikacyjną.” Patrzy na mnie i z uśmiechem odchodzi.

„Dzień dobry, proszę pana. Nazywam się Emily Harris. Przyszłam na rozmowę kwalifikacyjną na staż…” Nie kończę zdania, bo przerywa nam mężczyzna, który wchodzi do pokoju bezceremonialnie, przerywając moją prezentację.

Zerkam na mężczyznę, który właśnie wszedł. Ma przeszywające spojrzenie, a ja czuję, jakby mnie dokładnie studiował. Ku mojemu zaskoczeniu, nieznajomy zajmuje miejsce, gdzie siedział poprzedni mężczyzna.

Z aurą tajemniczości i przeszywającymi niebieskimi oczami, obserwuję, jak wyciąga rękę, gestem zapraszając mnie do zajęcia krzesła naprzeciwko niego. Nie mogę zaprzeczyć, że to niezwykle atrakcyjny mężczyzna. Ubrany w ciemny garnitur, z pełnymi ustami i nienagannie wypielęgnowanymi rzęsami, widać, że dba o siebie.

Jestem tak skupiona na jego obserwowaniu, że niezdarnie potykam się o własne stopy i wpadam na krzesło. Zażenowana swoją niezdarnością, zdaję sobie sprawę, że jeśli wcześniej nie zauważył mojego zainteresowania, teraz na pewno to zrobił.

„Dzień dobry, pani...” Podaję mu kopertę zawierającą moje referencje i rekomendacje.

„Harris, Emily Harris.” Patrzy na mnie, a w jego spojrzeniu jest coś innego.

„Miło mi panią poznać, pani Harris. Nazywam się Noah Walker.”

O mój Boże, jestem na rozmowie kwalifikacyjnej z CEO firmy, w której mam nadzieję być tylko skromnym stażystą.

„Zacznijmy pani rozmowę kwalifikacyjną.”

W tym momencie czuję, jak cała krew odpływa mi z twarzy.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

787.5k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

985.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

915.2k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.7m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi

Accardi

973.5k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

485.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

335.4k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

318.1k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

274.3k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

848.1k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

397.6k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.