
Pan Walker, Mój Opiekuńczy Szef
Caroline moraes · Zakończone · 390.0k słów
Wstęp
W miarę jak dni w biurze mijają, Noah zaczyna coraz częściej wymagać obecności Emily, co wywołuje między nimi nieodpartą napięcie. Pod sztywną i tajemniczą fasadą prezesa, Emily zaczyna odkrywać znacznie bardziej skomplikowanego człowieka. To, co zaczyna się jako relacja zawodowa, szybko ewoluuje w porywający romans, pełen pragnienia, tajemnic i intensywnych emocji, które wystawiają ich oboje na próbę.
Gdy granice zostają przekroczone, a ukryte uczucia wychodzą na powierzchnię, Emily i Noah muszą stanąć przed wyborem: postępować zgodnie z zasadami albo zaryzykować wszystko dla namiętności, która może na zawsze odmienić ich życie.
Rozdział 1
Emily Harris
Raz jeszcze rzucam okiem po klasie i zauważam, że wszyscy są skupieni na egzaminie przed sobą. Skończyłam swój już kilka minut temu i nie wydał mi się taki trudny, jak to Emma narzekała przez cały ranek. Rozumiem jednak, że ona nie ma tyle czasu na naukę, co ja.
Przeglądam wszystkie pytania ponownie, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku i łapię się na myśleniu o tym, jak udało mi się dostać na studia i jak bardzo jestem wdzięczna za przyjaźń z Emmą, która trwa od dzieciństwa. Niedawno skończyłam dwadzieścia trzy lata i jesteśmy na ostatnich semestrach naszego programu zarządzania.
Niestety, wciąż nie pracuję, ale mój kochany ojciec, James, zawsze przesyła mi trochę pieniędzy na przetrwanie. Chociaż nie jest to dużo, mam szczęście, że Emma pokrywa większość wydatków na nasze małe mieszkanie, które jej rodzina nam udostępnia.
Emma już zdobyła pracę dzięki swojemu prestiżowemu nazwisku, Scott. Tymczasem ja próbuję zdobyć list polecający, aby przynajmniej dostać staż, żeby móc pomóc w naszych domowych wydatkach. Chociaż Emma twierdzi, że to nie problem, czuję się nieswojo, nie przyczyniając się.
Zmęczona wpatrywaniem się w ukończony egzamin, postanawiam zebrać swoje rzeczy i podejść do mojego profesora od Procesów Logistycznych. Kiedy przekazuję mu mój egzamin, zauważam, że jego oczy rozświetlają się radością.
„Emily, proszę przyjdź później do mojego gabinetu, abym mógł dać ci list polecający na przyszły staż. Jesteś jedną z nielicznych w swojej klasie, która ukończy studia z wyróżnieniem.” W tym momencie moje serce eksploduje ze szczęścia.
Wszyscy moi profesorowie zawsze zachęcali mnie do poszukiwania większej wiedzy i dążenia do zostania wysokiej klasy profesjonalistką. W ten sposób złote okazje przyjdą mi łatwiej.
„Profesorze, bardzo dziękuję za pomoc. Ten list polecający znaczy dla mnie teraz bardzo dużo,” odpowiadam z wdzięcznym uśmiechem.
Nie chcąc okazywać swojej wdzięczności zbyt otwarcie przed innymi studentami, informuję go, że wpadnę do jego gabinetu po zajęciach, aby go odebrać. Rzucam ostatnie spojrzenie na Emmę i wychodzę z klasy.
W ostatnich dniach Emma próbowała załatwić mi rozmowę kwalifikacyjną w firmie, w której pracuje. Wspomniała, że pociągnie za kilka sznurków w rodzinie, aby mi pomóc.
Siadam w pobliżu zielonego terenu, gdzie zwykle spędzamy czas i czekam, aż skończy zajęcia, żebyśmy mogły porozmawiać. Wiem, że od razu po zajęciach pójdzie do pracy, podczas gdy ja planuję spędzić trochę czasu w bibliotece, przygotowując się do następnego przedmiotu.
Byłam tak skupiona, że nie zauważyłam, jak podchodzi Matt Jones, ten drań, który uwielbia mnie drażnić.
„Hej, Emy, moja siostra powiedziała, że chętnie zabierze cię na zakupy po jakieś nowe ciuchy!” mówi, a ja przewracam oczami, próbując skupić się na książce przede mną.
„Matt, może powinieneś poszukać swojej ekipy?” Próbuję wstać, ale on trzyma mnie obok siebie.
Może nie uważam się za oszałamiającą, ale dbam o swój wygląd. Odziedziczyłam geny po mojej mamie - piękną sylwetkę, ciemne włosy i zielone oczy - co, jak sądzę, przyciąga uwagę. Z tego powodu często byłam nękana, co mnie przeraża. Dlatego zaczęłam nosić luźniejsze ubrania, żeby pozostać niezauważoną.
Niestety, Matt i jego grupa zdają się czerpać przyjemność z dokuczania mi, gdy jestem sama na kampusie, próbując mnie upokorzyć i poniżyć.
„Nie bądź taka sztywna, niech moja siostra ci pomoże,” mówi sarkastycznie, co tylko bardziej mnie irytuje. Nagle widzę, jak pada na ziemię. Uśmiecham się, gdy próbuje się podnieść, tylko po to, by zobaczyć, że Emma siedzi teraz obok mnie.
„Następnym razem, gdy się zbliży, walnij go,” mówi z chytrym uśmiechem na ustach.
„Myślę, że zacznę to robić, będę trochę bardziej agresywna, bo bycie uprzejmą wyraźnie nie działa z tobą, Matt. Teraz zmykaj, zanim zadzwonię po ochronę kampusu i zgłoszę cię za nękanie,” mówię, podnosząc głos i przyciągając uwagę kilku przechodzących studentów.
Widzę, jak gniew miga na jego twarzy, a zanim zdąży się do mnie lub Emmy zbliżyć, widzę, jak nadchodzi ochrona kampusu. Uśmiecham się lekko i obserwuję, jak wycofuje się w przeciwnym kierunku.
„Co się tu stało?” pyta Emma. Wzruszam tylko ramionami, dając jej do zrozumienia, że to nic wielkiego.
„Dobra, powiedz mi, co powiedział profesor, kiedy oddałaś egzamin,” mówi. Tym razem uśmiecham się i odwracam do niej, pełna ekscytacji, chwytając jej ręce.
„Emma, powiedział, że da mi list rekomendacyjny na staż!” Obie skaczemy z radości, a ona mnie przytula, świętując dobre wieści.
„Och, dziewczyno, myślę, że teraz w końcu będziesz mogła pracować ze mną, nawet jeśli w innym dziale,” mówi, równie podekscytowana jak ja.
Zawsze będę wdzięczna, że mam Emmę jako najlepszą przyjaciółkę. Nie mogłabym prosić o nikogo lepszego, by stał u mego boku.
„Wracasz do domu, czy idziesz do biblioteki poczytać książkę?” śmieje się głośno.
„Idę do biblioteki…” mówię, starając się opanować własny śmiech. „Muszę jeszcze odebrać list od profesora.” Zauważam, jak kiwa głową i mocno mnie przytula.
„No to, skoro już tam będziesz, ja idę do pracy i znów porozmawiam z moim szefem. Zapytam go o twoją rozmowę. Trzymaj kciuki, przyjaciółko.” Emma daje mi kolejny pocałunek, a my się żegnamy.
Patrzę, jak odchodzi, i kieruję się w stronę biblioteki. Chcę jeszcze trochę poczytać na następną lekcję.
Będąc w bibliotece, robię notatki i zerkam na telefon, żeby sprawdzić godzinę. Myślę, że mój profesor jest już w swoim gabinecie. Czując przypływ ekscytacji, wychodzę z biblioteki i idę korytarzami w stronę jego gabinetu. Jestem pewna, że ten list zmieni moje życie na lepsze.
Mam przeczucie, że wszystko zaczyna się układać w sposób, który mnie zaskoczy. Docieram do jego biura, proszę o pozwolenie na wejście i zostaję powitana przez kilku moich innych profesorów.
„Możesz wejść, Emily.” Słyszę, jak ktoś wywołuje moje imię.
Zauważam innego profesora siedzącego na małej sofie, którą mój profesor trzyma w swoim dobrze zorganizowanym biurze, pełnym książek do jego dyspozycji. Uśmiecham się do wszystkich obecnych, gdy proszą mnie, żebym usiadła.
„Wiesz, kochana, wiemy, że składasz podania o pracę lub staże, a jako twoi profesorowie widzimy, jak ciężko pracujesz. Twoje oceny są jednymi z najlepszych na kampusie,” mówi mój profesor, a ja uśmiecham się na komplement.
Patrzę na wszystkich moich profesorów, czując chęć płaczu, gdy zdaję sobie sprawę, że nie tylko on podpisze list. Jestem wzruszona ich gestem - to znak, że jestem na właściwej drodze.
„Dziękuję wam bardzo za to, co dla mnie robicie. Obiecuję, że was nie zawiodę,” mówię, dziękując każdemu z nich, zanim zdecyduję się wrócić do domu.
Zanim jeszcze odblokuję drzwi, mój telefon dzwoni, a na ekranie pojawia się imię Emmy. Odbieram, jak tylko wkładam klucz do zamka, czując głęboko w środku, że to dobra wiadomość.
„Emily, jesteś już w domu? Mam nadzieję, że tak, bo musisz się przygotować i przyjść do firmy od razu. Załatwiłam ci rozmowę kwalifikacyjną…” Nie kończy zdania, a ja już piszczę z ekscytacji.
Pewnie jest to wystarczająco głośne, żeby wstrząsnąć całym budynkiem, w którym mieszkamy, z moją radością. Wbiegam do środka, rzucam rzeczy na naszą małą kanapę i kieruję się prosto do swojego pokoju, zmierzając do mojej małej szafy.
„Emma, co powinnam założyć?” pytam, patrząc na swoją garderobę i zdając sobie sprawę, że nie mam nic wystarczająco eleganckiego na rozmowę kwalifikacyjną.
„Sprawdź moją szafę. Jest tam niebieska spódnica za kolano, poszukaj białej jedwabnej bluzki bez rękawów z falbankowym dekoltem i kardiganu, który pasuje do spódnicy. Myślę, że będzie wyglądać idealnie i bardzo profesjonalnie.” Oglądam strój, o którym mówiła, i jestem zadowolona z tego, co widzę.
„Dzięki, Emma. Przyjdę tak szybko, jak tylko będę mogła. Muszę jeszcze tylko ogarnąć włosy,” mówię, już wyobrażając sobie jej śmiech na mój komentarz o włosach.
„Zadzwoń do mnie, jak tylko dotrzesz. Zaprowadzę cię na rozmowę,” mówi Emma, brzmiąc jeszcze bardziej podekscytowana niż ja.
Kończymy rozmowę, a ja zaczynam się przygotowywać do wyjścia. Lekko kręcę włosy, nadając im styl i definicję. Zakładam wszystko, co zasugerowała Emma, dodając ciemne rajstopy i szpilki.
Zatrzymuję się przed lustrem, czując prawdziwą satysfakcję z tego, co widzę.
Kiedy wszystko jest gotowe, zamawiam samochód, który mnie zabierze. Jestem nerwowa i trochę niespokojna o wszystko. Ta rozmowa kwalifikacyjna jest dla mnie ważna z wielu powodów i mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.
Staję przed wielkim imperium Walker Corporation. To wieżowiec, cały pokryty lustrzanymi szybami. Staram się nie skupiać na jego ogromie i wchodzę do olbrzymiego lobby. Zaczynam zauważać, że niektórzy pracownicy się na mnie gapią. Czując się trochę nieswojo, sięgam po telefon i piszę do Emmy, że już jestem na miejscu.
Uśmiecham się, gdy widzę, jak wychodzi z windy z zaskoczonym wyrazem twarzy i idzie w moją stronę. Jej uśmiech jest szczery, a ona zbliża się, by mnie przytulić.
„Kim jesteś i gdzie jest moja przyjaciółka Emily?” Śmieję się z jej żartu i idziemy do recepcji, aby załatwić formalności związane z moim wejściem do budynku.
„Przestań żartować. Gdzie będzie rozmowa kwalifikacyjna?” Ciągnie mnie w stronę windy i naciska przycisk na najwyższe piętro.
„Twoja rozmowa będzie z administratorem firmy. Zwolnił ostatniego asystenta, a ponieważ firma zamyka wiele umów, pilnie potrzebuje nowego stażysty.” Ocieram teraz spocone ręce o spódnicę. „Naprawdę mam nadzieję, że dostaniesz tę pracę, przyjaciółko.”
Wychodzimy z windy, a ona prowadzi mnie do pokoju z oszałamiającym widokiem na Chicago. Emma puka do drzwi, a ja widzę mężczyznę siedzącego za eleganckim i imponującym biurkiem, odpowiednim dla CEO wielkiego imperium. To sugeruje, że może być moim potencjalnym przyszłym szefem.
„Przepraszam, proszę pana, kazano mi przyprowadzić tę młodą damę na rozmowę kwalifikacyjną.” Patrzy na mnie i z uśmiechem odchodzi.
„Dzień dobry, proszę pana. Nazywam się Emily Harris. Przyszłam na rozmowę kwalifikacyjną na staż…” Nie kończę zdania, bo przerywa nam mężczyzna, który wchodzi do pokoju bezceremonialnie, przerywając moją prezentację.
Zerkam na mężczyznę, który właśnie wszedł. Ma przeszywające spojrzenie, a ja czuję, jakby mnie dokładnie studiował. Ku mojemu zaskoczeniu, nieznajomy zajmuje miejsce, gdzie siedział poprzedni mężczyzna.
Z aurą tajemniczości i przeszywającymi niebieskimi oczami, obserwuję, jak wyciąga rękę, gestem zapraszając mnie do zajęcia krzesła naprzeciwko niego. Nie mogę zaprzeczyć, że to niezwykle atrakcyjny mężczyzna. Ubrany w ciemny garnitur, z pełnymi ustami i nienagannie wypielęgnowanymi rzęsami, widać, że dba o siebie.
Jestem tak skupiona na jego obserwowaniu, że niezdarnie potykam się o własne stopy i wpadam na krzesło. Zażenowana swoją niezdarnością, zdaję sobie sprawę, że jeśli wcześniej nie zauważył mojego zainteresowania, teraz na pewno to zrobił.
„Dzień dobry, pani...” Podaję mu kopertę zawierającą moje referencje i rekomendacje.
„Harris, Emily Harris.” Patrzy na mnie, a w jego spojrzeniu jest coś innego.
„Miło mi panią poznać, pani Harris. Nazywam się Noah Walker.”
O mój Boże, jestem na rozmowie kwalifikacyjnej z CEO firmy, w której mam nadzieję być tylko skromnym stażystą.
„Zacznijmy pani rozmowę kwalifikacyjną.”
W tym momencie czuję, jak cała krew odpływa mi z twarzy.
Ostatnie Rozdziały
#299 299 - Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#298 298 - Ella Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#297 297 - Ella Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#296 296 - Leon Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#295 295 - Leon Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#294 294 - Ella Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#293 293 - Ella Walker
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#292 292 - Leon Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#291 291 - Leon Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#290 290 - Ella Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.












