
Pan Walker, Mój Opiekuńczy Szef
Caroline moraes · Zakończone · 390.0k słów
Wstęp
W miarę jak dni w biurze mijają, Noah zaczyna coraz częściej wymagać obecności Emily, co wywołuje między nimi nieodpartą napięcie. Pod sztywną i tajemniczą fasadą prezesa, Emily zaczyna odkrywać znacznie bardziej skomplikowanego człowieka. To, co zaczyna się jako relacja zawodowa, szybko ewoluuje w porywający romans, pełen pragnienia, tajemnic i intensywnych emocji, które wystawiają ich oboje na próbę.
Gdy granice zostają przekroczone, a ukryte uczucia wychodzą na powierzchnię, Emily i Noah muszą stanąć przed wyborem: postępować zgodnie z zasadami albo zaryzykować wszystko dla namiętności, która może na zawsze odmienić ich życie.
Rozdział 1
Emily Harris
Raz jeszcze rzucam okiem po klasie i zauważam, że wszyscy są skupieni na egzaminie przed sobą. Skończyłam swój już kilka minut temu i nie wydał mi się taki trudny, jak to Emma narzekała przez cały ranek. Rozumiem jednak, że ona nie ma tyle czasu na naukę, co ja.
Przeglądam wszystkie pytania ponownie, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku i łapię się na myśleniu o tym, jak udało mi się dostać na studia i jak bardzo jestem wdzięczna za przyjaźń z Emmą, która trwa od dzieciństwa. Niedawno skończyłam dwadzieścia trzy lata i jesteśmy na ostatnich semestrach naszego programu zarządzania.
Niestety, wciąż nie pracuję, ale mój kochany ojciec, James, zawsze przesyła mi trochę pieniędzy na przetrwanie. Chociaż nie jest to dużo, mam szczęście, że Emma pokrywa większość wydatków na nasze małe mieszkanie, które jej rodzina nam udostępnia.
Emma już zdobyła pracę dzięki swojemu prestiżowemu nazwisku, Scott. Tymczasem ja próbuję zdobyć list polecający, aby przynajmniej dostać staż, żeby móc pomóc w naszych domowych wydatkach. Chociaż Emma twierdzi, że to nie problem, czuję się nieswojo, nie przyczyniając się.
Zmęczona wpatrywaniem się w ukończony egzamin, postanawiam zebrać swoje rzeczy i podejść do mojego profesora od Procesów Logistycznych. Kiedy przekazuję mu mój egzamin, zauważam, że jego oczy rozświetlają się radością.
„Emily, proszę przyjdź później do mojego gabinetu, abym mógł dać ci list polecający na przyszły staż. Jesteś jedną z nielicznych w swojej klasie, która ukończy studia z wyróżnieniem.” W tym momencie moje serce eksploduje ze szczęścia.
Wszyscy moi profesorowie zawsze zachęcali mnie do poszukiwania większej wiedzy i dążenia do zostania wysokiej klasy profesjonalistką. W ten sposób złote okazje przyjdą mi łatwiej.
„Profesorze, bardzo dziękuję za pomoc. Ten list polecający znaczy dla mnie teraz bardzo dużo,” odpowiadam z wdzięcznym uśmiechem.
Nie chcąc okazywać swojej wdzięczności zbyt otwarcie przed innymi studentami, informuję go, że wpadnę do jego gabinetu po zajęciach, aby go odebrać. Rzucam ostatnie spojrzenie na Emmę i wychodzę z klasy.
W ostatnich dniach Emma próbowała załatwić mi rozmowę kwalifikacyjną w firmie, w której pracuje. Wspomniała, że pociągnie za kilka sznurków w rodzinie, aby mi pomóc.
Siadam w pobliżu zielonego terenu, gdzie zwykle spędzamy czas i czekam, aż skończy zajęcia, żebyśmy mogły porozmawiać. Wiem, że od razu po zajęciach pójdzie do pracy, podczas gdy ja planuję spędzić trochę czasu w bibliotece, przygotowując się do następnego przedmiotu.
Byłam tak skupiona, że nie zauważyłam, jak podchodzi Matt Jones, ten drań, który uwielbia mnie drażnić.
„Hej, Emy, moja siostra powiedziała, że chętnie zabierze cię na zakupy po jakieś nowe ciuchy!” mówi, a ja przewracam oczami, próbując skupić się na książce przede mną.
„Matt, może powinieneś poszukać swojej ekipy?” Próbuję wstać, ale on trzyma mnie obok siebie.
Może nie uważam się za oszałamiającą, ale dbam o swój wygląd. Odziedziczyłam geny po mojej mamie - piękną sylwetkę, ciemne włosy i zielone oczy - co, jak sądzę, przyciąga uwagę. Z tego powodu często byłam nękana, co mnie przeraża. Dlatego zaczęłam nosić luźniejsze ubrania, żeby pozostać niezauważoną.
Niestety, Matt i jego grupa zdają się czerpać przyjemność z dokuczania mi, gdy jestem sama na kampusie, próbując mnie upokorzyć i poniżyć.
„Nie bądź taka sztywna, niech moja siostra ci pomoże,” mówi sarkastycznie, co tylko bardziej mnie irytuje. Nagle widzę, jak pada na ziemię. Uśmiecham się, gdy próbuje się podnieść, tylko po to, by zobaczyć, że Emma siedzi teraz obok mnie.
„Następnym razem, gdy się zbliży, walnij go,” mówi z chytrym uśmiechem na ustach.
„Myślę, że zacznę to robić, będę trochę bardziej agresywna, bo bycie uprzejmą wyraźnie nie działa z tobą, Matt. Teraz zmykaj, zanim zadzwonię po ochronę kampusu i zgłoszę cię za nękanie,” mówię, podnosząc głos i przyciągając uwagę kilku przechodzących studentów.
Widzę, jak gniew miga na jego twarzy, a zanim zdąży się do mnie lub Emmy zbliżyć, widzę, jak nadchodzi ochrona kampusu. Uśmiecham się lekko i obserwuję, jak wycofuje się w przeciwnym kierunku.
„Co się tu stało?” pyta Emma. Wzruszam tylko ramionami, dając jej do zrozumienia, że to nic wielkiego.
„Dobra, powiedz mi, co powiedział profesor, kiedy oddałaś egzamin,” mówi. Tym razem uśmiecham się i odwracam do niej, pełna ekscytacji, chwytając jej ręce.
„Emma, powiedział, że da mi list rekomendacyjny na staż!” Obie skaczemy z radości, a ona mnie przytula, świętując dobre wieści.
„Och, dziewczyno, myślę, że teraz w końcu będziesz mogła pracować ze mną, nawet jeśli w innym dziale,” mówi, równie podekscytowana jak ja.
Zawsze będę wdzięczna, że mam Emmę jako najlepszą przyjaciółkę. Nie mogłabym prosić o nikogo lepszego, by stał u mego boku.
„Wracasz do domu, czy idziesz do biblioteki poczytać książkę?” śmieje się głośno.
„Idę do biblioteki…” mówię, starając się opanować własny śmiech. „Muszę jeszcze odebrać list od profesora.” Zauważam, jak kiwa głową i mocno mnie przytula.
„No to, skoro już tam będziesz, ja idę do pracy i znów porozmawiam z moim szefem. Zapytam go o twoją rozmowę. Trzymaj kciuki, przyjaciółko.” Emma daje mi kolejny pocałunek, a my się żegnamy.
Patrzę, jak odchodzi, i kieruję się w stronę biblioteki. Chcę jeszcze trochę poczytać na następną lekcję.
Będąc w bibliotece, robię notatki i zerkam na telefon, żeby sprawdzić godzinę. Myślę, że mój profesor jest już w swoim gabinecie. Czując przypływ ekscytacji, wychodzę z biblioteki i idę korytarzami w stronę jego gabinetu. Jestem pewna, że ten list zmieni moje życie na lepsze.
Mam przeczucie, że wszystko zaczyna się układać w sposób, który mnie zaskoczy. Docieram do jego biura, proszę o pozwolenie na wejście i zostaję powitana przez kilku moich innych profesorów.
„Możesz wejść, Emily.” Słyszę, jak ktoś wywołuje moje imię.
Zauważam innego profesora siedzącego na małej sofie, którą mój profesor trzyma w swoim dobrze zorganizowanym biurze, pełnym książek do jego dyspozycji. Uśmiecham się do wszystkich obecnych, gdy proszą mnie, żebym usiadła.
„Wiesz, kochana, wiemy, że składasz podania o pracę lub staże, a jako twoi profesorowie widzimy, jak ciężko pracujesz. Twoje oceny są jednymi z najlepszych na kampusie,” mówi mój profesor, a ja uśmiecham się na komplement.
Patrzę na wszystkich moich profesorów, czując chęć płaczu, gdy zdaję sobie sprawę, że nie tylko on podpisze list. Jestem wzruszona ich gestem - to znak, że jestem na właściwej drodze.
„Dziękuję wam bardzo za to, co dla mnie robicie. Obiecuję, że was nie zawiodę,” mówię, dziękując każdemu z nich, zanim zdecyduję się wrócić do domu.
Zanim jeszcze odblokuję drzwi, mój telefon dzwoni, a na ekranie pojawia się imię Emmy. Odbieram, jak tylko wkładam klucz do zamka, czując głęboko w środku, że to dobra wiadomość.
„Emily, jesteś już w domu? Mam nadzieję, że tak, bo musisz się przygotować i przyjść do firmy od razu. Załatwiłam ci rozmowę kwalifikacyjną…” Nie kończy zdania, a ja już piszczę z ekscytacji.
Pewnie jest to wystarczająco głośne, żeby wstrząsnąć całym budynkiem, w którym mieszkamy, z moją radością. Wbiegam do środka, rzucam rzeczy na naszą małą kanapę i kieruję się prosto do swojego pokoju, zmierzając do mojej małej szafy.
„Emma, co powinnam założyć?” pytam, patrząc na swoją garderobę i zdając sobie sprawę, że nie mam nic wystarczająco eleganckiego na rozmowę kwalifikacyjną.
„Sprawdź moją szafę. Jest tam niebieska spódnica za kolano, poszukaj białej jedwabnej bluzki bez rękawów z falbankowym dekoltem i kardiganu, który pasuje do spódnicy. Myślę, że będzie wyglądać idealnie i bardzo profesjonalnie.” Oglądam strój, o którym mówiła, i jestem zadowolona z tego, co widzę.
„Dzięki, Emma. Przyjdę tak szybko, jak tylko będę mogła. Muszę jeszcze tylko ogarnąć włosy,” mówię, już wyobrażając sobie jej śmiech na mój komentarz o włosach.
„Zadzwoń do mnie, jak tylko dotrzesz. Zaprowadzę cię na rozmowę,” mówi Emma, brzmiąc jeszcze bardziej podekscytowana niż ja.
Kończymy rozmowę, a ja zaczynam się przygotowywać do wyjścia. Lekko kręcę włosy, nadając im styl i definicję. Zakładam wszystko, co zasugerowała Emma, dodając ciemne rajstopy i szpilki.
Zatrzymuję się przed lustrem, czując prawdziwą satysfakcję z tego, co widzę.
Kiedy wszystko jest gotowe, zamawiam samochód, który mnie zabierze. Jestem nerwowa i trochę niespokojna o wszystko. Ta rozmowa kwalifikacyjna jest dla mnie ważna z wielu powodów i mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.
Staję przed wielkim imperium Walker Corporation. To wieżowiec, cały pokryty lustrzanymi szybami. Staram się nie skupiać na jego ogromie i wchodzę do olbrzymiego lobby. Zaczynam zauważać, że niektórzy pracownicy się na mnie gapią. Czując się trochę nieswojo, sięgam po telefon i piszę do Emmy, że już jestem na miejscu.
Uśmiecham się, gdy widzę, jak wychodzi z windy z zaskoczonym wyrazem twarzy i idzie w moją stronę. Jej uśmiech jest szczery, a ona zbliża się, by mnie przytulić.
„Kim jesteś i gdzie jest moja przyjaciółka Emily?” Śmieję się z jej żartu i idziemy do recepcji, aby załatwić formalności związane z moim wejściem do budynku.
„Przestań żartować. Gdzie będzie rozmowa kwalifikacyjna?” Ciągnie mnie w stronę windy i naciska przycisk na najwyższe piętro.
„Twoja rozmowa będzie z administratorem firmy. Zwolnił ostatniego asystenta, a ponieważ firma zamyka wiele umów, pilnie potrzebuje nowego stażysty.” Ocieram teraz spocone ręce o spódnicę. „Naprawdę mam nadzieję, że dostaniesz tę pracę, przyjaciółko.”
Wychodzimy z windy, a ona prowadzi mnie do pokoju z oszałamiającym widokiem na Chicago. Emma puka do drzwi, a ja widzę mężczyznę siedzącego za eleganckim i imponującym biurkiem, odpowiednim dla CEO wielkiego imperium. To sugeruje, że może być moim potencjalnym przyszłym szefem.
„Przepraszam, proszę pana, kazano mi przyprowadzić tę młodą damę na rozmowę kwalifikacyjną.” Patrzy na mnie i z uśmiechem odchodzi.
„Dzień dobry, proszę pana. Nazywam się Emily Harris. Przyszłam na rozmowę kwalifikacyjną na staż…” Nie kończę zdania, bo przerywa nam mężczyzna, który wchodzi do pokoju bezceremonialnie, przerywając moją prezentację.
Zerkam na mężczyznę, który właśnie wszedł. Ma przeszywające spojrzenie, a ja czuję, jakby mnie dokładnie studiował. Ku mojemu zaskoczeniu, nieznajomy zajmuje miejsce, gdzie siedział poprzedni mężczyzna.
Z aurą tajemniczości i przeszywającymi niebieskimi oczami, obserwuję, jak wyciąga rękę, gestem zapraszając mnie do zajęcia krzesła naprzeciwko niego. Nie mogę zaprzeczyć, że to niezwykle atrakcyjny mężczyzna. Ubrany w ciemny garnitur, z pełnymi ustami i nienagannie wypielęgnowanymi rzęsami, widać, że dba o siebie.
Jestem tak skupiona na jego obserwowaniu, że niezdarnie potykam się o własne stopy i wpadam na krzesło. Zażenowana swoją niezdarnością, zdaję sobie sprawę, że jeśli wcześniej nie zauważył mojego zainteresowania, teraz na pewno to zrobił.
„Dzień dobry, pani...” Podaję mu kopertę zawierającą moje referencje i rekomendacje.
„Harris, Emily Harris.” Patrzy na mnie, a w jego spojrzeniu jest coś innego.
„Miło mi panią poznać, pani Harris. Nazywam się Noah Walker.”
O mój Boże, jestem na rozmowie kwalifikacyjnej z CEO firmy, w której mam nadzieję być tylko skromnym stażystą.
„Zacznijmy pani rozmowę kwalifikacyjną.”
W tym momencie czuję, jak cała krew odpływa mi z twarzy.
Ostatnie Rozdziały
#299 299 - Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#298 298 - Ella Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#297 297 - Ella Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#296 296 - Leon Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#295 295 - Leon Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#294 294 - Ella Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#293 293 - Ella Walker
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#292 292 - Leon Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#291 291 - Leon Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#290 290 - Ella Carter
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025
Może Ci się spodobać 😍
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Moja Oznaczona Luna
„Tak.”
Wypuszcza powietrze, podnosi rękę i ponownie uderza mnie w nagi tyłek... mocniej niż wcześniej. Dyszę pod wpływem uderzenia. Boli, ale jest to takie gorące i seksowne.
„Zrobisz to ponownie?”
„Nie.”
„Nie, co?”
„Nie, Panie.”
„Dobra dziewczynka,” przybliża swoje usta, by pocałować moje pośladki, jednocześnie delikatnie je głaszcząc.
„Teraz cię przelecę,” sadza mnie na swoich kolanach w pozycji okrakiem. Nasze spojrzenia się krzyżują. Jego długie palce znajdują drogę do mojego wejścia i wślizgują się do środka.
„Jesteś mokra dla mnie, maleńka,” mówi z zadowoleniem. Rusza palcami w tę i z powrotem, sprawiając, że jęczę z rozkoszy.
„Hmm,” Ale nagle, jego palce znikają. Krzyczę, gdy moje ciało tęskni za jego dotykiem. Zmienia naszą pozycję w sekundę, tak że jestem pod nim. Oddycham płytko, a moje zmysły są rozproszone, oczekując jego twardości we mnie. Uczucie jest niesamowite.
„Proszę,” błagam. Chcę go. Potrzebuję tego tak bardzo.
„Więc jak chcesz dojść, maleńka?” szepcze.
O, bogini!
Życie Apphii jest ciężkie, od złego traktowania przez członków jej stada, po brutalne odrzucenie przez jej partnera. Jest sama. Pobita w surową noc, spotyka swojego drugiego szansowego partnera, potężnego, niebezpiecznego Lykańskiego Alfę, i cóż, czeka ją jazda życia. Jednak wszystko się komplikuje, gdy odkrywa, że nie jest zwykłym wilkiem. Dręczona zagrożeniem dla swojego życia, Apphia nie ma wyboru, musi stawić czoła swoim lękom. Czy Apphia będzie w stanie pokonać zło, które zagraża jej życiu i w końcu będzie szczęśliwa ze swoim partnerem? Śledź, aby dowiedzieć się więcej.
Ostrzeżenie: Treści dla dorosłych
Zabawa z Ogniem
„Wkrótce sobie porozmawiamy, dobrze?” Nie mogłam mówić, tylko wpatrywałam się w niego szeroko otwartymi oczami, podczas gdy moje serce biło jak oszalałe. Mogłam tylko mieć nadzieję, że to nie mnie szukał.
Althaia spotyka niebezpiecznego szefa mafii, Damiana, który zostaje zauroczony jej dużymi, niewinnymi zielonymi oczami i nie może przestać o niej myśleć. Althaia była ukrywana przed tym niebezpiecznym diabłem. Jednak los przyprowadził go do niej. Tym razem nie pozwoli jej już odejść.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zakazane pragnienie króla Lykanów
Te słowa spłynęły okrutnie z ust mojego przeznaczonego-MOJEGO PARTNERA.
Odebrał mi niewinność, odrzucił mnie, dźgnął, a potem kazał zabić w naszą noc poślubną. Straciłam swoją wilczycę, pozostawiona w okrutnym świecie, by znosić ból sama...
Ale tej nocy moje życie przybrało inny obrót - obrót, który wciągnął mnie do najgorszego piekła możliwego.
Jednego momentu byłam dziedziczką mojego stada, a następnego - niewolnicą bezwzględnego Króla Lykanów, który był na skraju obłędu...
Zimny.
Śmiertelny.
Bez litości.
Jego obecność była samym piekłem.
Jego imię szeptem terroru.
Przyrzekł, że jestem jego, pożądana przez jego bestię; by zaspokoić, nawet jeśli miałoby to mnie złamać
Teraz, uwięziona w jego dominującym świecie, muszę przetrwać mroczne uściski Króla, który miał mnie owiniętą wokół palca.
Jednak w tej mrocznej rzeczywistości kryje się pierwotny los...
Kontraktowa Żona Prezesa
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.












