Pijana w zauroczeniu.

Pijana w zauroczeniu.

Hadijat Abubakar · W trakcie · 279.3k słów

526
Gorące
39.3k
Wyświetlenia
774
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Weszła do jego świata z powodu zadania. Stała się jego obsesją.

Meera była zwyczajną studentką uniwersytetu, cicho przemierzającą swoje życie klasy średniej. Jej dni wypełniały wykłady, projekty grupowe i przelotne chwile radości spędzone z przyjaciółmi. Ale wszystko zmieniło się w dniu, kiedy wkroczyła do świata A.M Empire na potrzeby zadania klasowego.
Zadanie było proste: przeprowadzić wywiad z CEO i przeanalizować jego styl przywództwa. Świadoma niesławnej reputacji mafijnego A.M Empire, Meera była pełna obaw. Jej nerwowość była widoczna, gdy dotarła do rezydencji. Ku jej zaskoczeniu, Siddhartha, milszy i bardziej przystępny brat tajemniczego lidera imperium, Arjuna, zgodził się jej pomóc. Jego serdeczność uspokoiła jej nerwy, pozwalając jej skupić się na zadaniu.
Ale Meera nie zdawała sobie sprawy, że jej obecność w tej rezydencji wzbudziła coś w Arjunie. Obserwując ją z cienia, Arjun—człowiek, którego bał się cały półświatek—został poruszony nieznaną mu wrażliwością. Jej niewinność, cicha siła i sama śmiałość wejścia do jego domeny zafascynowały go.
Od tego momentu zaczęła się obsesja Arjuna. Ścigał Meerę z intensywnością, która ją przerażała. Jej opór był dla niego zarówno irytujący, jak i pociągający, dla człowieka przyzwyczajonego do zdobywania wszystkiego, czego pragnął. Meera widziała w nim nie tylko niebezpieczeństwo, ale także emocjonalne zawirowania, które mogły pochłonąć ich oboje.

Kiedy dawni kochankowie i ukryci wrogowie zbliżają się, Meera musi zdecydować, czy może zaufać człowiekowi, który ją przeraża—ale chroni ją z dzikością, jakiej nigdy wcześniej nie znała.
W świecie cieni i tajemnic, czy miłość naprawdę może pokonać strach?

Rozdział 1

Dostanie się do Elite Coles University często jest uważane za kwestię szczęścia lub silnych koneksji.

Polityka przyjęć i warunki są tutaj bardzo surowe, co sprawia, że wejście do tej szkoły jest niemalże nieosiągalnym wyzwaniem.

Jednak dla tych, którzy zostaną przyjęci, poczucie bezpieczeństwa i prestiżu, które zdobywają, jest nieporównywalne.

Szkoła zbudowała sobie reputację nie tylko jako ekskluzywna, ale także jako przystań dla najbardziej obiecujących umysłów.

Gdyby ktoś powiedział Meerze trzy lata temu, że pewnego dnia przejdzie przez bramy Elite Coles jako studentka, roześmiałaby się w głos.

Pomysł, że dziewczyna z klasy średniej, taka jak ona, dostanie się do tak elitarnej instytucji, był poza jej najśmielszymi marzeniami.

W jej świecie szkoła była nieosiągalnym bytem, twierdzą przywilejów, która wydawała się daleko poza jej zasięgiem.

Co wyróżniało uniwersytet, to nie tylko jego rygorystyczny program akademicki czy ekskluzywność, ale sposób, w jaki od samego początku zanurzał swoich studentów w prawdziwym świecie.

Elite Coles nawiązało rozległą sieć kontaktów przemysłowych, pozwalając studentom na współpracę z liderami w swoich dziedzinach, zdobywanie praktycznego doświadczenia i wejście w rzeczywisty świat przygotowanym na nadchodzące wyzwania.

Szkoła nie tylko kształciła, ale formowała swoich studentów w wysoko cenionych profesjonalistów.

Dla Meery ta sieć była jednym z największych atutów uczęszczania do Elite Coles.

Absolwenci uniwersytetu nie tylko wchodzili na rynek pracy, ale dominowali na nim. Firmy walczyły o zatrudnienie ich, często oferując stanowiska jeszcze przed ukończeniem studiów.

A kiedy już byli zatrudnieni, ci studenci często przewyższali swoich rówieśników, zdobywając podziw kolegów i zapewniając sobie stałe miejsca w najlepszych firmach.

To była niepisana obietnica Elite Coles - sukces był niemal gwarantowany dla tych, którzy przeszli przez jego bramy.

"W końcu, jest na zewnątrz." Jiya powiedziała z ciężkim westchnieniem, opadając na krzesło naprzeciwko Meery w szkolnej kafeterii. Meera, pochłonięta swoją filiżanką herbaty, spojrzała na przyjaciółkę, która wydawała się bardziej niż trochę zestresowana.

Palce Jiyi poruszały się gwałtownie po ekranie telefonu, pisząc z prędkością, która sprawiła, że Meera zaczęła się martwić o bezpieczeństwo urządzenia.

"Jeśli nie będziesz ostrożna, rozbijesz ekran telefonu." Meera zażartowała, choć w jej oczach pojawiła się ciekawość. Coś wyraźnie niepokoiło Jiyę.

"Wszystko w porządku?" Meera zapytała, tym razem łagodniejszym tonem.

Jiya westchnęła jeszcze raz, na chwilę odwracając wzrok od telefonu.

"Nie sprawdzałaś czatu grupowego, prawda?"

Meera zmarszczyła brwi i pokręciła głową, szybko przemykając myślami przez listę rzeczy, które mogły się dziać.

Sięgając do torby, zaczęła szukać swojego telefonu.

Gdy miała to w ręku, otworzyła grupowy czat klasy, a jej oczy natychmiast wychwyciły przypiętą wiadomość na górze, zamieszczoną przez przewodniczącego klasy.

Serce jej zamarło, gdy zrozumiała, o co chodziło.

Przekazane przez przewodniczącego klasy od dziekana.

"Uwaga wszyscy studenci handlu z trzeciego roku C&B23. Wywiad do studium przypadku, który miał się odbyć w przyszłym miesiącu, został przesunięty na wcześniejszy termin. Władze szkoły mają informacje, że większość firm dodanych w tym roku dla każdej grupy zgodziła się na warunki. Co oznacza więcej czasu.

W rezultacie projekt będzie trwał miesiąc, a każda grupa będzie miała 6 członków, w tym lidera. Nazwy grup zostaną ujawnione jutro, a więcej pytań zostanie odpowiedzianych później."

Dziekan.

-Pan Kapoor.

"

"O mój Boże! Dlaczego to zostało przesunięte?" Meera westchnęła, gdy jej oczy w końcu przeszły przez wiadomość na telefonie.

Grupowy czat klasy wrzał od aktywności, uczniowie reagowali na nagłą zmianę.

Niektórzy byli zdenerwowani przesunięciem projektu wywiadu, podczas gdy inni wydawali się dziwnie odetchnąć z ulgą.

Jiya, siedząca naprzeciwko niej, przewróciła oczami w frustracji.

"Nie mam pojęcia. Nie mogę uwierzyć, że musimy się z tym zmierzyć wcześniej niż się spodziewaliśmy. Rozmawiałam z kilkoma starszymi studentami o tym projekcie wywiadu. Niektóre ich odpowiedzi były pomocne, ale inne..." Zatrzymała się i zadrżała, wyraźnie zaniepokojona.

Ciekawość Meery wzrosła.

"Złe? Co masz na myśli 'złe'? To przecież tylko wywiad, prawda?" zapytała, jej ton był niewinny, próbując zrozumieć niepokój Ji.

Jiya pochyliła się do przodu, jej głos stał się bardziej poważny.

"No, tak, technicznie rzecz biorąc to wywiad. Ale nie wszyscy biznesmeni są tylko biznesmenami." Podkreśliła słowo "biznesmeni" cudzysłowem w powietrzu, jej wyraz twarzy się zmienił.

Meera zmarszczyła brwi, na jej twarzy pojawiło się zamieszanie. "Co to ma znaczyć?"

Jiya westchnęła, jej głos niósł ciężar, który sprawił, że Meera usiadła prościej.

"Starszy student nie podał zbyt wielu szczegółów. Powiedział tylko, że niektórzy ludzie, których mamy przeprowadzać wywiady, nie są dokładnie tym, kim się wydają. Ukrywają się za swoimi firmami, aby zakryć... inne działania. Podejrzane działania." Zatrzymała się, obserwując reakcję Meery. "I jest jedna rzecz, o której był stanowczy: powinniśmy modlić się, żebyśmy nie trafili do A.M. Empire. Została dodana do listy po raz pierwszy w zeszłym roku."

Oczy Meery rozszerzyły się ze zdziwienia. "A.M. Empire? Masz na myśli tę prowadzoną przez Arjuna Madhava?" Jej głos drżał, gdy wypowiadała jego imię, strach pojawił się w jej oczach.

Jiya skinęła głową poważnie, jej wyraz twarzy odzwierciedlał przerażenie, które czuła Meera.

"Tak, ta sama. Wszyscy wiedzą, kim on jest. Nie jest tylko biznesmenem, jest bossem mafii. Jednym z najbardziej przerażających ludzi w Indiach."

Meera przełknęła ciężko, jej gardło nagle wyschło. Imię Arjuna Madhava było synonimem niebezpieczeństwa.

Jego imperium było rozległe, jego wpływy nieporównywalne, a opowieści o nim... przerażające.

"Ale... dlaczego szkoła umieściła A.M. Empire na liście firm do wywiadów dla uczniów? Czy to nie jest ryzykowne?"

"Oczywiście, że to ryzykowne." Jiya odpowiedziała, wzruszając ramionami, jakby odpowiedź była oczywista.

"Ale rzecz w tym, że A.M. Empire to wciąż legalny biznes. Na powierzchni przestrzegają wszystkich zasad, mają silne kontakty i, szczerze mówiąc, są jedną z najlepszych firm w kraju. Dlatego zostali uwzględnieni w wywiadach w zeszłym roku. Ale to, że prowadzą biznes, nie oznacza, że nie są niebezpieczni."

Myśli Meery pędziły. "Jak mogą być najlepsi, jeśli szef mafii nimi zarządza?" prawie krzyknęła, jej frustracja wzbierała.

Perspektywa możliwego wysłania jej na wywiad do takiego miejsca sprawiała, że jej serce biło szybciej ze strachu. Lista szkolna nawet jeszcze nie była opublikowana, a ona już wpadała w panikę.

Jiya wzruszyła ramionami ponownie, niechlujnie gryząc kukurydzę.

"Nie wiem. Ale tak to tutaj działa. A.M. Empire to potęga w świecie biznesu. Ich zasady są surowe, ich kontakty są potężne, a ludzie, którzy z nimi współpracują, odnoszą sukcesy. Ale tak, to jest front mafijny, więc nie jest dokładnie bezpieczny."

Myśli Meery pędziły. Sama myśl o byciu związanym z Arjunem Madhavem lub jego imperium była przerażająca.

Słyszała historie, plotki, które malowały go jako bezwzględnego człowieka, który nie zatrzyma się przed niczym, aby osiągnąć swoje cele.

Jego wpływy były tak dalekosiężne, że nawet rząd zdawał się przymykać oko na jego działalność.

"Po prostu módlmy się, żebyśmy nie znaleźli się na liście A.M. Empire." dodała Jiya, jej ton był niemalże casualowy, jakby nie właśnie rzuciła bombę.

Ale Meera czuła, jak jej serce bije w piersi, a niepokój drapał jej wnętrzności.

'Proszę, Boże, nie pozwól, żebym znalazła się na liście A.M. Empire' pomyślała desperacko.

Sama myśl o wejściu do tej firmy wywoływała u niej dreszcze. To nie był tylko wywiad. To było wejście do jaskini lwa.

Zmarszczyła brwi, próbując przekonać samą siebie.

'Co ja mówię? Jest ponad stu uczniów biorących udział w tym projekcie. Szanse, że zostanę wybrana do A.M. Empire są niewielkie... prawda? Nie mogę zostać wybrana. Spokojnie, Meera.'

Wzięła głęboki oddech, próbując uspokoić narastającą panikę.

Jej umysł przelatywał przez szanse, próbując uspokoić siebie. Ale niepokój w jej brzuchu pozostawał, ciężki węzeł lęku, który nie chciał zniknąć.

"Spokojnie, Meera." szepnęła pod nosem, próbując przekonać samą siebie. Ale bez względu na to, ile razy to mówiła, strach przed byciem wybraną do A.M. Empire wisiał nad nią jak ciemna chmura.

"Nie rozmawiajmy już o nim." Jiya powiedziała, przerywając napiętą ciszę, która zapanowała między nimi. Spojrzała na Meerę, która wciąż była pogrążona w myślach.

"Więc, jak tam nowa praca? Podoba ci się?"

Meera kiwnęła głową bezwiednie, choć jej umysł wciąż był uwikłany w niepokojącą rozmowę, którą właśnie odbyły. Próbowała otrząsnąć się z zalegającego niepokoju.

"Stresująca, ale w porządku." odpowiedziała w końcu.

Jiya uniosła brew i uśmiechnęła się.

"Stresująca? Naprawdę? Nie wiedziałam, że odkładanie książek na półki i ich organizowanie może być takie trudne!" droczyła się, jej oczy błyszczące z rozbawieniem.

Meera nie mogła się powstrzymać od śmiechu, napięcie w jej ramionach trochę się rozluźniło.

"No cóż, kiedy tak to przedstawiasz..." zaśmiała się. Praca w bibliotece była jej małym dodatkowym zajęciem, sposobem na utrzymanie kieszonkowego.

Nie była to praca prestiżowa, ale była spokojna, a ona lubiła jej rutynę.

"A jak tam restauracja? Nadal przejadasz się wszystkimi potrawami, jak widzę?" Meera odpowiedziała żartobliwie, obserwując, jak policzki jej przyjaciółki zaróżowiły się lekko.

Jiya przewróciła oczami, ale wyraźnie była zawstydzona.

"Bardzo śmieszne, Meera." mruknęła, choć uśmiech wciąż czaił się na jej ustach.

Jiya była znana ze swojego zamiłowania do jedzenia, ale co sprawiało, że było to jeszcze bardziej zabawne, to fakt, że nigdy nie wydawało się to wpływać na jej figurę.

Mimo że była samozwańczą smakoszką, pozostawała szczupła i sprawna, ku zdziwieniu wszystkich.

Meera śmiała się jeszcze bardziej na reakcję swojej przyjaciółki. "Serio, nie wiem, jak to robisz. Byłabym dwa razy większa, gdybym pracowała w restauracji tak jak ty!"

Jiya wzruszyła ramionami z figlarnym uśmiechem. "Dobry metabolizm, chyba. Poza tym, spalanie kalorii podczas biegania z tacami cały dzień."

Obie się śmiały, a na chwilę ciemna chmura ich wcześniejszej rozmowy uniosła się, zastąpiona komfortem lekkiej pogawędki.

.

.

.

.

.

.

.

19:15

"Didi!" Twarz Vedy rozjaśniła się, gdy tylko zobaczyła swoją siostrę wchodzącą przez drzwi.

"Beta! Jak tam praca?" ich matka zawołała z kuchni, niosąc kilka naczyń. Veda szybko podbiegła, aby jej pomóc.

"Było w porządku, Ma." Meera odpowiedziała, rozglądając się po pokoju. "Gdzie jest Papa? Nie widzę go."

"O, dzwonił wcześniej." powiedziała jej mama, stawiając naczynia na stole z pomocą Vedy. "Będzie dziś późno w domu."

Meera kiwnęła głową, trochę rozczarowana, ale przyzwyczajona do napiętego harmonogramu ojca.

"Okay." powiedziała, obserwując, jak mama wraca do kuchni.

"Idź się odświeżyć, a potem przyjdź na kolację." jej matka poleciła przez ramię, znikając w kuchni z Vedą u boku.

Meera wspięła się po schodach i poszła do swojego pokoju, który dzieliła z młodszą siostrą. Kiedy weszła, ogarnęło ją znajome poczucie komfortu, mała ulga od stresu dnia.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

329.1k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.5k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

333.4k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.4k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

317.3k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.6k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.