
Półkrwista Luna
The Black Daisy · Zakończone · 98.4k słów
Wstęp
Jednak los nie pozwala jej zniknąć w ludzkim świecie — gdy zostaje schwytana i zabrana z powrotem do domostwa watahy, ma zostać ukarana przez nowego alfę za ucieczkę.
Alfa Klaus jest rozdarty. Z jednej strony nie chce karać siedemnastoletniej dziewczyny, która ewidentnie przed czymś — albo przed kimś — uciekała. Z drugiej musi dać z niej przykład, by udowodnić swojej nowej watasze, że lepiej z nim nie zadzierać.
Niebezpieczne sekrety zmuszają alfę Klausa, by trzymał Ellę blisko siebie, chronił ją i dbał o jej bezpieczeństwo — mimo jej jawnej nienawiści do niego. Czy kiedykolwiek zdoła znów zaufać jakiemukolwiek alfie? Czy alfa Klaus kiedykolwiek otworzy serce na kogoś innego po tym, jak stracił swoją partnerkę?
Rozdział 1
Perspektywa Elli
Zanim wskoczę w historię, która jest moim życiem, najpierw pozwól, że powiem ci, kim jestem. Mam na imię Ella, mam siedemnaście lat; za półtora miesiąca skończę osiemnaście. Mam brązowe oczy, trochę szersze niż u większości ludzi, co dodaje mi kilka punktów urody i rekompensuje posiadanie tak pospolitego, nudnego koloru jak brąz. Moja skóra jest śnieżnobiała, a ciało to w większości skóra i kości; czyli jestem naprawdę drobna i szczupła. Najpiękniejszą rzeczą, którą w sobie kocham, są moje włosy. Są złote, bardzo gęste i kręcone. Wyróżniają mnie w tłumie, i właśnie dlatego zawsze upinam je w kok i chowam pod czapką beanie. Bo wyróżnianie się to ostatnie, czego chcę. Dlaczego, zapytasz? No cóż…
Chyba nie mogę już dłużej grać na zwłokę, pora zanurzyć się w mojej nędznej historii.
Zacznę od opowiedzenia ci o moich rodzicach. Moja mama zmarła przy porodzie siedemnaście lat temu, więc tak naprawdę nic o niej nie wiem poza tym, że miała na imię Sara i że była człowiekiem. Nie wiem, jak wyglądała, bo nie mam żadnych jej zdjęć, więc nie mam pojęcia, czy w ogóle jestem do niej podobna.
Dorastanie bez mamy utrudniało wiele rzeczy, ale nie zdawałam sobie z tego sprawy aż do dziesięciu miesięcy temu, kiedy zmarł jedyny rodzic, jakiego miałam — mój ojciec. Tata był półkrwi wilkołakiem; to znaczy, że jego rodzice również byli mieszanego pochodzenia: ludzka matka i wilkołaczy ojciec, co dało w efekcie półkrwi wilkołaka. Półkrwi mogą mieć niektóre albo wszystkie cechy wilkołaka czystej krwi, ale każdy jest inny. Niektórzy półkrwi mają wilki i potrafią zmieniać postać jak każda czysta krew, kiedy tylko chcą. Niektórzy mogą zmieniać się tylko podczas pełni i są w stanie utrzymać wilczą formę wyłącznie do momentu, aż księżyc zniknie. Jeszcze inni mają tylko gen wilkołaka, który pozwala im szybko się goić po urazie, ale nie mają wilka.
Mój ojciec miał swojego wilka, ale potrafił się zmieniać tylko raz w miesiącu, podczas pełni. Ja natomiast byłam totalnie ugotowana. Jedynym znakiem mojego wilkołaczego genu była zdolność gojenia się, i nawet ten gen był do kitu. Podczas gdy czystej krwi albo półkrwi z wilkiem potrzeba kilku godzin, żeby wyleczyć złamaną rękę, mi zajmuje to cały dzień, żeby w pełni dojść do siebie. Jak mówiłam — jeśli chodzi o wilkołacze geny, byłam skazana na porażkę.
Jak możesz sobie wyobrazić, bycie półkrwi w wilczej watasze nie wynosiło cię wysoko w łańcuchu pokarmowym. Wręcz przeciwnie — półkrwi prawie nigdy nie docierały do pozycji bety. Dostawali błahe zajęcia, których żadna czysta krew by nie wzięła, takie jak pilnowanie granic terytorium, walczenie w bitwach i służba w domu watahy.
Moi rodzice żyli w ludzkim świecie, zanim mnie mieli. Biorąc pod uwagę, że mój ojciec mógł się zmieniać tylko raz w miesiącu na kilka godzin, nie był szczególnie narażony na zdemaskowanie. Dlatego udało mu się żyć wśród ludzi — razem z moją mamą — pracując jako kucharz w małej restauracji, aż do dnia moich narodzin.
Kiedy umarła moja matka, mój ojciec, nagle zostawszy sam z niemowlęciem, postanowił zacząć szukać watahy, do której mógłby należeć, bo nie chciał już dłużej być sam. Znalazł watahę zwaną watahą Greyów, nazwaną od imienia jej alfy — „Grey”. Jako półkrwi dostawał tylko najgorsze prace, których nikt nie chciał, więc pracował w domu watahy, gdzie mieszkają alfa i beta stada oraz gdzie odbywają się wszystkie zgromadzenia i ceremonie.
On, wraz z innymi służącymi, którzy również mieszkali w domu watahy, odpowiadał za gotowanie, sprzątanie, zmywanie naczyń i wszystko inne, czego zażądał od niego alfa albo beta. Ja, jako jego córka bez wilka i z jedynie słabymi zdolnościami uzdrawiania, nie miałam żadnej nadziei, że będę kimś innym niż mój ojciec — służącą. Wychowałam się w domu watahy i uczyłam się w watażej szkole do dziesiątego roku życia. Wtedy alfa Grey wprowadził zasadę, że wszystkie dzieci służących mają stawać się pełnoprawnymi służącymi, gdy tylko skończą dziesięć lat, i nie wolno im kontynuować nauki z pozostałymi członkami watahy. Uważał, że służący nie zasługują na nic więcej, bo nie muszą umieć niczego poza czytaniem, pisaniem i prostą matematyką.
To był pierwszy raz, kiedy zrozumiałam, jak bardzo go nienawidzę. Przez następne siedem lat mojego życia byłam niczym więcej niż służącą, marząc o dniu, w którym skończę osiemnaście lat i ucieknę z tej dziury. Zawsze trzymałam się na uboczu, nawet wśród służby. Chciałam pozostawać tak niewidzialna, jak to tylko możliwe, bo wtedy nikt nie zauważa twojej ucieczki — przynajmniej przez jakiś czas.
Zanim dowiedziałam się, że mój ojciec umrze, kiedy skończę siedemnaście lat, nie uwzględniałam go w swoich planach ucieczki. Planowałam uciec również od niego. Nie nienawidziłam go ani nic z tych rzeczy — wtedy — ale też nie darzyłam go szczególną miłością, skoro nie dawał mi do tego żadnego powodu. Nie wiem, czy to była strata mojej matki, czy zawsze taki był, ale był bardzo chłodnym człowiekiem. Ani razu nie widziałam, żeby okazał mi jakiekolwiek uczucie przypominające miłość, czułość albo serdeczność. Ani razu nie przytulił mnie, kiedy czułam się chora, samotna albo wściekła na los, który został mi narzucony. Przez całe siedemnaście lat przed jego śmiercią ledwie się do mnie odzywał. Nawet kiedy wychodził wykonać zadanie, które zlecił mu alfa Grey, nigdy nie wyjaśniał, dokąd idzie ani na jak długo. Mówił mi tylko, że dostał rozkaz od alfy i nie wróci, dopóki go nie wykona.
To był ostatni raz, kiedy go widziałam, zanim trzy tygodnie później dotarła do mnie wiadomość o jego śmierci. Jak umarł? Gdzie? Nie powiedziano mi nic poza tym, że nie żyje. Jak pewnie można się domyślić, jego śmierć nie złamała mi serca, więc właściwie nie obchodziło mnie, jak dokładnie zginął. Cóż, dowiedziałam się, jak umarł, sześć miesięcy później, ale wyprzedzam wydarzenia.
Ostatnie Rozdziały
#71 Rozdział 71
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#70 Rozdział 70
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#69 Rozdział 69
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#68 Rozdział 68
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#67 Rozdział 67
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#66 Rozdział 66
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#65 Rozdział 65
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#64 Rozdział 64
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#63 Rozdział 63
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#62 Rozdział 62
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026
Może Ci się spodobać 😍
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












