
Po Rozwodzie, Prawdziwa Dziedziczka Uciekła
Diana Capulet · Zakończone · 547.2k słów
Wstęp
Przez trzy lata znosiła bezpłciowe, bez miłości małżeństwo, uparcie wierząc, że pewnego dnia jej mąż dostrzeże jej wartość. Jednak nie spodziewała się, że zamiast tego otrzyma papiery rozwodowe.
W końcu podjęła decyzję: nie chciała mężczyzny, który jej nie kochał, więc odeszła w środku nocy z nienarodzonym dzieckiem.
Pięć lat później przemieniła się w czołowego ortopedę, najlepszego hakera, złotego medalistę architektury w branży budowlanej, a nawet dziedziczkę konglomeratu wartego biliony dolarów, z pseudonimami ujawnianymi jeden po drugim.
Aż ktoś odkrył, że obok niej są dwaj czteroletni mali diabły, którzy uderzająco przypominali bliźniaki smoka i feniksa pewnego CEO.
Nie mogąc już dłużej siedzieć bezczynnie po zobaczeniu świadectwa rozwodu, jej były mąż zagonił ją do kąta, przyciskając do ściany, pytając z każdym krokiem bliżej, „Moja droga była żono, nie sądzisz, że nadszedł czas, abyś mi to wyjaśniła?”
Ciągłe aktualizacje, z 5 nowymi rozdziałami codziennie."
Rozdział 1
Monica Brown robiła zakupy spożywcze w supermarkecie, kiedy jej telefon zawibrował. Dzwoniła mama Alexandra Smitha, Bertha Davis.
Spojrzała na wyświetlacz, zawahała się, po czym odebrała cicho:
– Dzień dobry, mamo...
– Co tak długo?! Wracaj natychmiast! – warknęła Bertha takim tonem, że aż zadźwięczało w uchu.
Zanim Monica zdążyła cokolwiek powiedzieć, Bertha już się rozłączyła.
Westchnęła ciężko, zostawiła wózek z zakupami i ruszyła do domu.
Ledwo weszła do salonu, nawet nie zdjęła butów, a Bertha cisnęła w nią pudełeczkiem na biżuterię i wrzasnęła:
– Gdzie jest mój szmaragdowy naszyjnik?! Ten, co jest wart miliony!
– Nie wzięłam go, przysięgam.
– Ty jedna jesteś tu taką bidulką ze wsi. Jak nie ty, to niby kto? Jak to możliwe, że w rodzinie Smithów w ogóle znalazło się takie coś jak ty?
Monica zamilkła.
Wiedziała, że Bertha jej nienawidzi. Odkąd trzy lata temu została żoną Alexandra, teściowa dzień w dzień zatruwała jej życie wyzwiskami i oskarżeniami.
Kiedyś Monica próbowała się bronić, ale teraz wiedziała, że to nie ma sensu. Cokolwiek by powiedziała, Bertha tylko bardziej by się nakręciła. Lepiej było pozwolić jej się wykrzyczeć i mieć to z głowy.
Tym razem jednak Bertha posunęła się jeszcze dalej. Dźgnęła Monicę palcem ostro w czoło.
– Nawet nie myśl, że ci to ujdzie płazem. Już zadzwoniłam do Alexandra. Albo dziś wszystko wyjaśnisz i oddasz mi naszyjnik, albo wynosisz się z willi Smithów!
Monica milczała.
Przeczuwała, że Bertha sama schowała naszyjnik, tylko po to, żeby zrobić aferę i mieć pretekst, by ją wyrzucić.
Około godzinę później wszedł Alexander.
Monica odruchowo na niego spojrzała. Był wysoki i szczupły, trzymał na przedramieniu swoją szytą na miarę marynarkę. Wokół niego unosiła się ledwo wyczuwalna woń damskich perfum.
Bertha rzuciła się do niego jak burza.
– Alexander, rozwiedź się z nią natychmiast. Jak mogłeś ożenić się z złodziejką?
– Rozumiem. Możesz już iść – powiedział Alexander, z tą samą lodowatą twarzą co zawsze.
Podszedł do Moniki i podał jej dokument.
– Rzuć okiem. Jak wszystko się zgadza, podpisz.
To był pozew rozwodowy.
Monica nie wyciągnęła po niego ręki. Spojrzała na niego, a jej głos lekko zadrżał:
– Naprawdę uważasz, że to ja go ukradłam?
– To nie ma znaczenia. Po prostu podpisz – odparł, płasko, bez cienia emocji.
A więc on też jej nie wierzył.
Patrzyła, jak rzuca pozew na stolik kawowy i rusza po schodach na górę. Odezwała się cicho:
– Stella wróciła, prawda?
Alexander odwrócił się, a w jego niskim głosie pobrzmiewała zniecierpliwienie:
– Monica, dobrze wiesz, dlaczego w ogóle wzięliśmy ślub. Nie rób z tego cyrku.
Monica parsknęła ostrym, gorzkim śmiechem.
Oczywiście, że wiedziała.
Trzy lata temu Hazel Carter ciężko zachorowała. Jej ostatnim życzeniem było zobaczyć, jak ukochany wnuk, Alexander, żeni się, zanim ona odejdzie.
Wtedy to właściwie Stella Brown miała wejść do rodziny Smithów, bo wychowywała się z Alexandrem i coś między nimi było.
Ale tuż przed ślubem wyszło na jaw, że Stella nie jest biologiczną córką państwa Brown. W szpitalu, tego samego dnia, kiedy się urodziły, ktoś zamienił ją z Monicą.
Hayden Brown szukał i szukał, aż w końcu odnalazł Monikę, która całe życie spędziła gdzieś na głębokiej prowincji.
Więc, jak to zwykle bywa, to właśnie Monica ostatecznie wyszła za mąż do rodziny Smithów.
Stella nie mogła tego przeboleć, więc spróbowała rozwalić małżeństwo Moniki jeszcze w dniu ślubu. Skończyło się na tym, że spadła ze schodów, złamała nogę i wysłano ją za granicę na leczenie.
Sprawa rozeszła się szerokim echem. A że ludzie uwielbiają stawać po stronie „skrzywdzonych”, wszyscy zrobili z Moniki tę złą, co ukradła cudzą miłość. Bertha ją lżyła, a Alexander nie mógł na nią nawet patrzeć, nie mówiąc już o dotykaniu.
Nawet własni rodzice mieli ją za wredną, podłą dziewuchę.
Dla nich Stella była uosobieniem klasy, elegancji i dobrego wykształcenia.
Monica? Zwykła zawistna wiejska dziewczyna.
Tak szczerze, mało ją obchodziło, co myślą inni. Liczył się tylko Alexander.
Znosiła obelgi Berthy, zajmowała się Alexandrem, trzymała dom w ryzach.
Wierzyła, że jej miłość w końcu stopi jego lodowate serce. Pomyliła się.
To bezmiłosne, bezseksualne małżeństwo było ponad jej siły. Nie miała już energii, żeby dalej tak ciągnąć.
Ale niby dlaczego to ona miała odejść tylko dlatego, że tak jej kazali?
Monica podeszła do Alexandra.
– Spędź ze mną jedną noc, a podpiszę papiery.
Alexander właśnie rozwiązywał krawat, przez chwilę myślał, że się przesłyszał. W jego oczach pojawiło się obrzydzenie.
– Monica, jak możesz coś takiego powiedzieć? Ty w ogóle nie masz wstydu?
– Wstydu? – Monica prychnęła. – Jeśli spełnianie obowiązków małżeńskich z własnym mężem to wstyd, to jak nazwiesz kogoś, kto z własnej woli zostaje kochanką? Albo zdradza w trakcie małżeństwa?
– Monica! – Alexander aż się zagotował.
– To jest mój jedyny warunek, żeby zgodzić się na rozwód! – ucięła, robiąc krok do przodu. Chwyciła go za krawat, w oczach miała czystą nienawiść i wyzwanie. – Co jest, panie Smith, nie chce się panu? Czy jest pan po prostu impotentem?
Alexander w jednej chwili wpadł w szał.
– Bzdura! Natychmiast ci udowodnię, jak bardzo się mylisz!
Złapał ją za tył głowy i brutalnie ją pocałował.
Monica odwzajemniła pocałunek z równą zajadłością.
Nie było w nim ani grama czułości. Rzucił ją na łóżko, szarpnięciem rozerwał jej koszulę i zaczął obchodzić się z jej ciałem w sposób szorstki, wręcz brutalny.
Nikt jeszcze nigdy tak jej nie dotykał, więc ciało zareagowało od razu, bezwiednie.
Alexander prychnął z pogardliwym uśmiechem:
– Już jesteś cała mokra. Aż tak ci brakuje faceta?
I w tej samej chwili wbił się w nią z impetem.
Nie dając jej ani chwili na przyzwyczajenie się, od razu narzucił szybkie tempo.
Monica chciała go zwyzywać, ale z ust wyrwała się jej tylko seria urywanych, zachrypniętych, namiętnych jęków.
Alexander nigdy wcześniej czegoś takiego nie czuł. Jej ciało jakby było stworzone dokładnie pod niego, dopasowane co do centymetra. Nie mógł się nasycić. Chciał jej coraz więcej, aż do świtu, dopiero wtedy ją puścił.
Monica patrzyła na niego, kiedy zasnął.
We śnie nie wyglądał już na tak chłodnego i okrutnego. Rysy twarzy miał ostre, męskie, a przy tym diabelnie przystojne.
Kiedyś była ślepo zauroczona jego twarzą. Teraz, patrząc na nią, czuła, że już aż tak bardzo jej nie lubi. Coś w niej pękło, coś się odczepiło.
Gdy Alexander się obudził, jej już nie było. Na stoliku nocnym leżała tylko podpisana przez nią umowa rozwodowa.
W rubryce „powód rozwodu” ręcznie dopisała:
[Małżonek cierpi na zaburzenia potencji i nie jest w stanie wypełniać obowiązków małżeńskich.]
Przystojna twarz Alexandra momentalnie pociemniała.
Cholerna baba!
Sięgnął po telefon i wybrał numer Moniki, ale usłyszał tylko komunikat. Jej numer był już nieaktywny.
Ostatnie Rozdziały
#554 Rozdział 554 Kiedy się obudzimy, będziemy w domu
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#553 Rozdział 553 Dominująca propozycja
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#552 Rozdział 552 Tylko zemsta za jej szczątki
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#551 Rozdział 551 Jeśli ktoś nie działa, to dziesięć; Całuj, aż zmięknie
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#550 Rozdział 550 Pamiętaj, aby za mną tęsknić
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#549 Rozdział 549 Pobrajmy się, kiedy będę lepszy
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#548 Rozdział 548 Zwrot w drodze
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#547 Rozdział 547 To jest ostatnia rzecz, którą przed tobą ukryłem
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#546 Rozdział 546 Mogę umrzeć, ale moja siostra nie może
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#545 Rozdział 545 Prawda eksperymentów na ludziach
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026
Może Ci się spodobać 😍
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...












