
Po Rozwodzie, Prawdziwa Dziedziczka Uciekła
Diana Capulet · Zakończone · 547.2k słów
Wstęp
Przez trzy lata znosiła bezpłciowe, bez miłości małżeństwo, uparcie wierząc, że pewnego dnia jej mąż dostrzeże jej wartość. Jednak nie spodziewała się, że zamiast tego otrzyma papiery rozwodowe.
W końcu podjęła decyzję: nie chciała mężczyzny, który jej nie kochał, więc odeszła w środku nocy z nienarodzonym dzieckiem.
Pięć lat później przemieniła się w czołowego ortopedę, najlepszego hakera, złotego medalistę architektury w branży budowlanej, a nawet dziedziczkę konglomeratu wartego biliony dolarów, z pseudonimami ujawnianymi jeden po drugim.
Aż ktoś odkrył, że obok niej są dwaj czteroletni mali diabły, którzy uderzająco przypominali bliźniaki smoka i feniksa pewnego CEO.
Nie mogąc już dłużej siedzieć bezczynnie po zobaczeniu świadectwa rozwodu, jej były mąż zagonił ją do kąta, przyciskając do ściany, pytając z każdym krokiem bliżej, „Moja droga była żono, nie sądzisz, że nadszedł czas, abyś mi to wyjaśniła?”
Ciągłe aktualizacje, z 5 nowymi rozdziałami codziennie."
Rozdział 1
Monica Brown robiła zakupy spożywcze w supermarkecie, kiedy jej telefon zawibrował. Dzwoniła mama Alexandra Smitha, Bertha Davis.
Spojrzała na wyświetlacz, zawahała się, po czym odebrała cicho:
– Dzień dobry, mamo...
– Co tak długo?! Wracaj natychmiast! – warknęła Bertha takim tonem, że aż zadźwięczało w uchu.
Zanim Monica zdążyła cokolwiek powiedzieć, Bertha już się rozłączyła.
Westchnęła ciężko, zostawiła wózek z zakupami i ruszyła do domu.
Ledwo weszła do salonu, nawet nie zdjęła butów, a Bertha cisnęła w nią pudełeczkiem na biżuterię i wrzasnęła:
– Gdzie jest mój szmaragdowy naszyjnik?! Ten, co jest wart miliony!
– Nie wzięłam go, przysięgam.
– Ty jedna jesteś tu taką bidulką ze wsi. Jak nie ty, to niby kto? Jak to możliwe, że w rodzinie Smithów w ogóle znalazło się takie coś jak ty?
Monica zamilkła.
Wiedziała, że Bertha jej nienawidzi. Odkąd trzy lata temu została żoną Alexandra, teściowa dzień w dzień zatruwała jej życie wyzwiskami i oskarżeniami.
Kiedyś Monica próbowała się bronić, ale teraz wiedziała, że to nie ma sensu. Cokolwiek by powiedziała, Bertha tylko bardziej by się nakręciła. Lepiej było pozwolić jej się wykrzyczeć i mieć to z głowy.
Tym razem jednak Bertha posunęła się jeszcze dalej. Dźgnęła Monicę palcem ostro w czoło.
– Nawet nie myśl, że ci to ujdzie płazem. Już zadzwoniłam do Alexandra. Albo dziś wszystko wyjaśnisz i oddasz mi naszyjnik, albo wynosisz się z willi Smithów!
Monica milczała.
Przeczuwała, że Bertha sama schowała naszyjnik, tylko po to, żeby zrobić aferę i mieć pretekst, by ją wyrzucić.
Około godzinę później wszedł Alexander.
Monica odruchowo na niego spojrzała. Był wysoki i szczupły, trzymał na przedramieniu swoją szytą na miarę marynarkę. Wokół niego unosiła się ledwo wyczuwalna woń damskich perfum.
Bertha rzuciła się do niego jak burza.
– Alexander, rozwiedź się z nią natychmiast. Jak mogłeś ożenić się z złodziejką?
– Rozumiem. Możesz już iść – powiedział Alexander, z tą samą lodowatą twarzą co zawsze.
Podszedł do Moniki i podał jej dokument.
– Rzuć okiem. Jak wszystko się zgadza, podpisz.
To był pozew rozwodowy.
Monica nie wyciągnęła po niego ręki. Spojrzała na niego, a jej głos lekko zadrżał:
– Naprawdę uważasz, że to ja go ukradłam?
– To nie ma znaczenia. Po prostu podpisz – odparł, płasko, bez cienia emocji.
A więc on też jej nie wierzył.
Patrzyła, jak rzuca pozew na stolik kawowy i rusza po schodach na górę. Odezwała się cicho:
– Stella wróciła, prawda?
Alexander odwrócił się, a w jego niskim głosie pobrzmiewała zniecierpliwienie:
– Monica, dobrze wiesz, dlaczego w ogóle wzięliśmy ślub. Nie rób z tego cyrku.
Monica parsknęła ostrym, gorzkim śmiechem.
Oczywiście, że wiedziała.
Trzy lata temu Hazel Carter ciężko zachorowała. Jej ostatnim życzeniem było zobaczyć, jak ukochany wnuk, Alexander, żeni się, zanim ona odejdzie.
Wtedy to właściwie Stella Brown miała wejść do rodziny Smithów, bo wychowywała się z Alexandrem i coś między nimi było.
Ale tuż przed ślubem wyszło na jaw, że Stella nie jest biologiczną córką państwa Brown. W szpitalu, tego samego dnia, kiedy się urodziły, ktoś zamienił ją z Monicą.
Hayden Brown szukał i szukał, aż w końcu odnalazł Monikę, która całe życie spędziła gdzieś na głębokiej prowincji.
Więc, jak to zwykle bywa, to właśnie Monica ostatecznie wyszła za mąż do rodziny Smithów.
Stella nie mogła tego przeboleć, więc spróbowała rozwalić małżeństwo Moniki jeszcze w dniu ślubu. Skończyło się na tym, że spadła ze schodów, złamała nogę i wysłano ją za granicę na leczenie.
Sprawa rozeszła się szerokim echem. A że ludzie uwielbiają stawać po stronie „skrzywdzonych”, wszyscy zrobili z Moniki tę złą, co ukradła cudzą miłość. Bertha ją lżyła, a Alexander nie mógł na nią nawet patrzeć, nie mówiąc już o dotykaniu.
Nawet własni rodzice mieli ją za wredną, podłą dziewuchę.
Dla nich Stella była uosobieniem klasy, elegancji i dobrego wykształcenia.
Monica? Zwykła zawistna wiejska dziewczyna.
Tak szczerze, mało ją obchodziło, co myślą inni. Liczył się tylko Alexander.
Znosiła obelgi Berthy, zajmowała się Alexandrem, trzymała dom w ryzach.
Wierzyła, że jej miłość w końcu stopi jego lodowate serce. Pomyliła się.
To bezmiłosne, bezseksualne małżeństwo było ponad jej siły. Nie miała już energii, żeby dalej tak ciągnąć.
Ale niby dlaczego to ona miała odejść tylko dlatego, że tak jej kazali?
Monica podeszła do Alexandra.
– Spędź ze mną jedną noc, a podpiszę papiery.
Alexander właśnie rozwiązywał krawat, przez chwilę myślał, że się przesłyszał. W jego oczach pojawiło się obrzydzenie.
– Monica, jak możesz coś takiego powiedzieć? Ty w ogóle nie masz wstydu?
– Wstydu? – Monica prychnęła. – Jeśli spełnianie obowiązków małżeńskich z własnym mężem to wstyd, to jak nazwiesz kogoś, kto z własnej woli zostaje kochanką? Albo zdradza w trakcie małżeństwa?
– Monica! – Alexander aż się zagotował.
– To jest mój jedyny warunek, żeby zgodzić się na rozwód! – ucięła, robiąc krok do przodu. Chwyciła go za krawat, w oczach miała czystą nienawiść i wyzwanie. – Co jest, panie Smith, nie chce się panu? Czy jest pan po prostu impotentem?
Alexander w jednej chwili wpadł w szał.
– Bzdura! Natychmiast ci udowodnię, jak bardzo się mylisz!
Złapał ją za tył głowy i brutalnie ją pocałował.
Monica odwzajemniła pocałunek z równą zajadłością.
Nie było w nim ani grama czułości. Rzucił ją na łóżko, szarpnięciem rozerwał jej koszulę i zaczął obchodzić się z jej ciałem w sposób szorstki, wręcz brutalny.
Nikt jeszcze nigdy tak jej nie dotykał, więc ciało zareagowało od razu, bezwiednie.
Alexander prychnął z pogardliwym uśmiechem:
– Już jesteś cała mokra. Aż tak ci brakuje faceta?
I w tej samej chwili wbił się w nią z impetem.
Nie dając jej ani chwili na przyzwyczajenie się, od razu narzucił szybkie tempo.
Monica chciała go zwyzywać, ale z ust wyrwała się jej tylko seria urywanych, zachrypniętych, namiętnych jęków.
Alexander nigdy wcześniej czegoś takiego nie czuł. Jej ciało jakby było stworzone dokładnie pod niego, dopasowane co do centymetra. Nie mógł się nasycić. Chciał jej coraz więcej, aż do świtu, dopiero wtedy ją puścił.
Monica patrzyła na niego, kiedy zasnął.
We śnie nie wyglądał już na tak chłodnego i okrutnego. Rysy twarzy miał ostre, męskie, a przy tym diabelnie przystojne.
Kiedyś była ślepo zauroczona jego twarzą. Teraz, patrząc na nią, czuła, że już aż tak bardzo jej nie lubi. Coś w niej pękło, coś się odczepiło.
Gdy Alexander się obudził, jej już nie było. Na stoliku nocnym leżała tylko podpisana przez nią umowa rozwodowa.
W rubryce „powód rozwodu” ręcznie dopisała:
[Małżonek cierpi na zaburzenia potencji i nie jest w stanie wypełniać obowiązków małżeńskich.]
Przystojna twarz Alexandra momentalnie pociemniała.
Cholerna baba!
Sięgnął po telefon i wybrał numer Moniki, ale usłyszał tylko komunikat. Jej numer był już nieaktywny.
Ostatnie Rozdziały
#554 Rozdział 554 Kiedy się obudzimy, będziemy w domu
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#553 Rozdział 553 Dominująca propozycja
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#552 Rozdział 552 Tylko zemsta za jej szczątki
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#551 Rozdział 551 Jeśli ktoś nie działa, to dziesięć; Całuj, aż zmięknie
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#550 Rozdział 550 Pamiętaj, aby za mną tęsknić
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#549 Rozdział 549 Pobrajmy się, kiedy będę lepszy
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#548 Rozdział 548 Zwrot w drodze
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#547 Rozdział 547 To jest ostatnia rzecz, którą przed tobą ukryłem
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#546 Rozdział 546 Mogę umrzeć, ale moja siostra nie może
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#545 Rozdział 545 Prawda eksperymentów na ludziach
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026
Może Ci się spodobać 😍
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












