
Po rozwodzie zostałam prawdziwą miłością byłego męża
Khira · Zakończone · 436.7k słów
Wstęp
Przez trzy lata Bellatrix poświęcała się Cillianowi Laurentowi — bezwzględnemu magnatowi z Miami i jej obojętnemu mężowi — licząc, że w końcu zasłuży na jego miłość. Ale kiedy słyszy diagnozę: choroba zagrażająca życiu, dociera do niej gorzka prawda — ona nigdy nie była jego wyborem. Była tylko zapchajdziurą, zastępstwem dla kobiety, która go porzuciła… a teraz wróciła, jak gdyby nigdy nic.
Zdeterminowana, by odzyskać swoje życie, Bellatrix żąda rozwodu. Ale mężczyzna, który jeszcze niedawno nie zauważał jej nawet kątem oka, teraz nie zamierza jej wypuścić. Gdy na wierzch zaczynają wychodzić skrywane tajemnice, odkrywa, że ich pokręcone małżeństwo nigdy nie było tym, za co je brała.
Czy zdoła się wyrwać z miłości, która nigdy nie była jej?
A może jego obsesja zniszczy ich oboje?
Rozdział 1
„Rak serca, stadium drugie. Zostały pani mniej niż trzy miesiące życia.”
Bellatrix wyszła ze szpitala, a słowa lekarza dudniły jej w głowie jak echo pod wiaduktem. Osunęła się bez sił na schodki. Przez cały tydzień walczyła z mdłościami, myśląc, że może jest w ciąży — dlatego wzięła wolne w pracy na wizytę u lekarza.
Łzy poleciały nagle, bez ostrzeżenia. Dlaczego los musiał być dla niej aż tak wredny? Chciała zadzwonić do męża, ale nie potrafiła nawet wcisnąć „połącz”. Nie była gotowa znów zderzyć się z tą znajomą, lodowatą obojętnością.
Nie było co się łudzić: osoba, która nienawidziła jej najbardziej, to był jej własny mąż — Cillian Alexander Laurente.
Dwudziestoczteroletnia Bellatrix Laurente kochała Cilliana od dzieciaka. Zawsze był nie do odczytania, tajemniczy. Po śmierci rodziców dopadły go nawracające gorączki. Siedziała przy nim, doglądała go, stawiała na nogi, wierząc, że jej dobroć w końcu sprawi, że ją pokocha.
Ale wszystko się zmieniło, kiedy wyzdrowiał. Cillian nagle oznajmił, że to Regina jest tą jedyną — miłością jego życia. Kiedy Regina niedługo potem zniknęła, Bellatrix została zmuszona do małżeństwa z Cillianem, żeby przypieczętować fuzję ich wpływowych rodzin. Nie zaprotestował.
Była naiwna na tyle, by myśleć, że jego serce wreszcie zwróci się ku niej. Że kiedyś odwzajemni jej uczucia — że ich małżeństwo będzie jak te wielkie romanse z jej ulubionych seriali.
Zamiast tego ostatnie cztery lata były jak samotna zamrażarka. Poza chwilami, kiedy po pijaku lądował z nią w łóżku, praktycznie nie mieli ze sobą kontaktu. Nawet nie jadł z nią posiłków. Dla niego była tylko narzędziem do załatwienia interesu. Jego serce wciąż tęskniło za Reginą.
A teraz? Rak serca. Trzy miesiące. Gdyby Cillian usłyszał tę wiadomość, pewnie by się ucieszył.
„Operacja wymaga zgody pani męża.” Słowa lekarza znów zabrzmiały w jej głowie. Musiała się z nim skontaktować. Trzy połączenia z rzędu — poczta głosowa. Może jest na spotkaniu, wmówiła sobie. Była tylko jedną z jego asystentek — znała jedynie strzępki jego grafiku.
Musiała wrócić do domu. Każdy krok był jak walka, kiedy chwiejnie podniosła się na nogi, a ciało groziło, że zaraz się złamie. Sięgnęła po poręcz na schodach, gdy jej uwagę przykuło zamieszanie przy wejściu.
Zastygła.
Spod drzwi szpitala wysiadł mężczyzna z luksusowej limuzyny stojącej na biegu jałowym — wysoki, potężnie zbudowany, w garniturze od projektanta, który krzyczał: stara kasa. Jej mąż. Cillian.
Co… co on tu robi? Wiedział, że jest chora? Był tu… dla niej?
Zrobiła niepewny krok do przodu, ale Cillian natychmiast odwrócił się i pochylił do auta — zgarniając kobietę w ramiona.
Bellatrix aż wstrzymała oddech. Wpatrywała się w kobietę, którą trzymał. Im dłużej patrzyła, tym bardziej lodowaty strach rozlewał jej się po żyłach. Rozpoznała tę twarz od razu.
Ciepłe, brązowe włosy. Delikatne rysy. Miodowe oczy. I ta nie do podrobienia aura zranionej niewinności, którą zawsze nosiła jak tarczę, żeby dostać, czego chce.
Regina Lancaster. Jej przyrodnia siostra.
Jak mogła zapomnieć? Cień wiszący nad jej małżeństwem. Kobieta, która zatruwała jej życie. Prawdziwa miłość Cilliana.
Nie powinna czuć tego ukłucia. Wiedziała, że Regina jest wyryta w sercu jej męża. Ale zobaczyć to na własne oczy… całe ciało Bellatrix zadrżało. Nie — to nie był ból. To była wściekłość.
To był jej mąż. To małżeństwo nie było żadną łaską, o którą błagała. Więc dlaczego on mógł tak bezczelnie deptać jej godność? Miała pełne prawo stanąć w swojej obronie. Ruszyła prosto w ich stronę.
— „Bella?” — Regina zawołała pierwsza, ale Bellatrix nie umknął ten triumfalny błysk w jej oczach. Oślepiający, na kruchej twarzy Reginy.
Wzrok Cilliana wreszcie odkleił się od Reginy i spoczął na Bellatrix. Czułość zniknęła, zastąpiona tym lodowatym spojrzeniem, które znała aż za dobrze.
— Bellatrix — powiedział, marszcząc brwi. — Co ty tu robisz?
— Ja… — Bella zaczęła tłumaczyć o diagnozie, ale Regina weszła jej w słowo.
Odwracając zalane łzami oczy do Cilliana, Regina wyszeptała: — Jej nerka pasuje. Dlatego wróciłam. Ale nigdy nie mogłabym jej o to poprosić… nawet po tym, jak zajęła moje miejsce, wychodząc za ciebie.
— Co?! Nie, ja nie… — Bella odmówiła. Miała raka. Kolejna operacja nie wchodziła w grę.
Głos Cilliana przeciął jej słowa jak szron. — Zrobisz to.
Zmrużyła oczy, wściekła. — A niby czemu? Dla was dwojga jestem tylko jakąś knującą czarną owcą. Nie! — Odwróciła się, żeby wyjść, zanim łzy spłyną.
Jego dłoń zacisnęła się na jej nadgarstku.
— To ty to zrobiłaś Ginie. Jesteś jej winna — warknął Cillian. — Naprawisz to, co zepsułaś.
— Ja? — wpatrywała się w niego, oszołomiona. — O… o czym ty w ogóle mówisz?
— Skończ z tą niewinną minką. Wygoniłaś Reginę. Sprawiłaś, że wyjechała z Miami, odcięłaś ją ode mnie, wepchnęłaś w to życie. Jesteś jej winna. Oddasz wszystko co do grosza — albo puszczę z torbami firmę twojego ojca. — Z każdego słowa kapała wściekłość i żal.
To wszystko było kłamstwem.
Ale teraz potrzebowała tylko jednej odpowiedzi. Wymusiła na sobie słowa, kruche jak szkło, jakby każde miało ją przeciąć od środka. — A jeśli… a jeśli jestem chora? A jeśli umieram?
Pytanie bez sensu, a jednak musiała to usłyszeć.
Milczenie Cilliana było zimniejsze niż styczniowy wiatr. Kiedy w końcu się odezwał, jego głos był jak pchnięcie nożem. — Nie obchodzi mnie to. Chora, umierająca — to nic nie zmienia. Oddasz Ginie tę nerkę. — Stwardniał mu ton. — Choćbym miał ją wyciąć z twojego trupa.
Nie powinno boleć, a jednak w środku otworzyła się w niej dziura. Otworzyła usta, żeby coś powiedzieć — ale zamiast tego wybuchła gwałtownym kaszlem. Ślad krwi rozmazał jej wargi.
Regina sapnęła i cofnęła się w ramiona Cilliana. — O Boże! Nie mogę teraz zachorować! Cillian, zabierz mnie stąd! To powietrze jest obrzydliwe.
Niech was diabli. Wychodzili. Chora czy nie, Bellatrix miała ochotę cisnąć czymś w ich oddalające się plecy.
Ale Cillian się zatrzymał. — Dbaj o siebie. — Obie kobiety spojrzały na niego. Spotkał lodowato wzrok Bellatrix. — Zdrowa nerka lepiej przysłuży się Reginie.
Bellatrix poczuła, jakby ziemia zniknęła jej spod nóg.
Regina zrobiła sztuczną, naburmuszoną minkę. — Cillian, to za ostre. Ona nadal jest twoją żoną.
— Obchodzisz mnie tylko ty, Regina — mruknął miękko, kiedy odchodzili.
Bellatrix patrzyła, jak znikają. Zacisnęła pięści tak mocno, że paznokcie wbiły się w dłonie. Łzy, które dotąd trzymała na wodzy, w końcu popłynęły.
Nawet teraz. Jego to nie obchodziło. Nigdy nie obchodziło.
A jednak głupio — może dlatego, że śmierć czuła tak blisko — miała nadzieję, że dziś będzie inaczej. Jako mąż, czy nie powinien okazać choć odrobiny troski?
Zamiast tego wybrał jej przyrodnią siostrę zamiast umierającej żony.
Kolejna fala bólu przeszła przez jej ciało. Kaszel wrócił, tym razem ostrzejszy. Nie mogła pozwolić, żeby dalej tratowali jej godność. Złoży pozew o rozwód.
Nagle obraz jej się rozmył. Zanim zdążyła się podtrzymać, ugięły się pod nią kolana. Osunęła się na ziemię. Ciemność połknęła wszystko.
Ostatnie Rozdziały
#280 Rozdział 280
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2026#279 Rozdział 279
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2026#278 Rozdział 278
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2026#277 Rozdział 277
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2026#276 Rozdział 276
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2026#275 Rozdział 275
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2026#274 Rozdział 274
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2026#273 Rozdział 273
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2026#272 Rozdział 272
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2026#271 Rozdział 271
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2026
Może Ci się spodobać 😍
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.












