
Po Seksie w Samochodzie z CEO
Robert · W trakcie · 690.3k słów
Wstęp
Początkowo myślałam, że to tylko impulsywna przygoda na jedną noc, ale nie spodziewałam się, że ten prezes był we mnie zakochany od dawna.
Zbliżył się do mojego chłopaka tylko ze względu na mnie...
Rozdział 1
Późno w nocy, przy drodze.
Maybach zaparkowany w cieniu, kołyszący się w górę i w dół.
Półnaga Kimberly Sanchez siedziała okrakiem na Vincencie Watsonie, czując się niezwykle niekomfortowo, gdy jego genitalia wielokrotnie drażniły jej wejście do pochwy bez wchodzenia.
"Zamierzasz się kochać czy nie? Jeśli tak, to po prostu to zrób. Jeśli nie, pozwól mi zejść!"
Słysząc to, Vincent zaśmiał się cicho, "Gonisz mnie, a nadal masz taki temperament?"
Kimberly poczuła się bez słów i zaczęła na niego patrzeć z wściekłością.
Nigdy nie widziała, żeby ktoś zaczynał pościg od seksu.
Kimberly była seksowną pięknością, z gorącym ciałem, wdzięcznymi krągłościami i oczami pełnymi uwodzicielskiego uroku, ostateczną pięknością, której nigdy nie można było mieć dość!
Szczególnie teraz, z jej uwodzicielskimi oczami pełnymi gniewu i nieśmiałości, psychologiczne obrony Vincenta natychmiast się załamały!
Z pchnięciem, głęboko wsunął swojego penisa w Kimberly!
Uczucie przebicia oporu sprawiło, że jego ciemnobrązowe oczy rozjaśniły się, "Nie byłaś?"
Kimberly wiedziała, co chciał powiedzieć,
Jej twarz lekko się zarumieniła, a brwi zmarszczyły się z bólu rozdzierającego jej ciało.
Odwracając wzrok, miękki i czarujący głos Kimberly miał nutę sarkazmu, "Dlaczego jesteś taki zaskoczony? Czy myślisz, że rozwiązła kobieta taka jak ja nie zasługuje na zachowanie dziewictwa? Czy myślisz, że przywróciłam je tylko po to, żeby cię uwieść?"
Vincent otworzył usta, ale zanim zdążył coś powiedzieć, ona kontynuowała, "Nie martw się, nie ma potrzeby! Wiesz, jaką jestem osobą, panie Watson. Wciągnąłeś mnie do samochodu na seks, bo myślisz, że jestem bezwstydna, prawda?"
Vincent spojrzał na delikatną twarz Kimberly z lekkim sarkazmem, przypominając sobie, co się wydarzyło, zanim ją wciągnął do samochodu.
Początkowo Kimberly planowała oświadczyć się Louisowi Turnerowi tej nocy.
Louis zabiegał o Kimberly przez dwa lata, z dobrym wyglądem, dobrym pochodzeniem i głębokim uczuciem. Kimberly myślała, że małżeństwo z nim nie byłoby takie złe, więc przygotowała się do oświadczyn.
Kto by pomyślał, że kiedy pośpiesznie przybyła na starannie zorganizowaną scenę oświadczyn, zobaczyła Louisa trzymającego inną kobietę, mówiącego poniżająco o niej.
"Ta dziwka Kimberly jest taka łatwa, każdy facet może ją mieć. Po prostu grałem rolę kochającego mężczyzny przez dwa lata, a ona naprawdę uwierzyła, to jest śmieszne!"
Kobieta w jego ramionach zaśmiała się, "Panie Turner, ona zamierza ci się oświadczyć, czy nie jest źle tak deptać jej uczucia?"
Louis szydził, "Co w tym złego? To była tylko gra. Rodzina Turnerów ma wysokie standardy, a ktoś taki jak ona, kto był grany przez wielu, nie kwalifikuje się."
"Panie Turner, przestań żartować. Zabiegałeś o nią przez dwa lata, jak mogła to być tylko gra?"
"Gdyby nie zakład, który zrobiłem z nimi, żeby sprawić, że Kimberly, rozwiązła kobieta, zakocha się we mnie, kto chciałby grać tę grę głębokiego uczucia z nią? Na szczęście wygrałem, i nie muszę już przed nią udawać. Nie masz pojęcia, prawie wymiotowałem od udawania!"
Kimberly nigdy nie spodziewała się, że czułość, uczucie i staranna opieka Louisa były tylko udawaniem.
Chociaż Kimberly nie kochała Louisa, po dwóch latach była nim trochę poruszona. Myślała, że skoro i tak musi się ożenić, znalezienie kogoś głęboko zakochanego w niej nie byłoby takie złe.
Niespodziewanie, jej jedyny aktywny ruch w tej walce o władzę zakończył się zdeptaniem jej godności na ziemi.
Trochę ironiczne, ale nie za bardzo.
Ktoś zauważył Kimberly stojącą przy drzwiach i natychmiast dał sygnał Louisowi.
Louis odwrócił się, a przez chwilę w jego oczach pojawiło się poczucie winy.
Ale to było tylko przez chwilę, myśląc o reputacji Kimberly, to poczucie winy natychmiast zniknęło.
"Słyszałaś wszystko?" powiedział z przekonaniem.
Kimberly spokojnie skinęła głową.
"Dobrze, oszczędza mi to tłumaczenia, i możemy szybciej zakończyć ten spektakl. Rozstańmy się, rozstańmy się przyjaźnie."
Tłum wokół nich wybuchł!
Kimberly starannie zorganizowała oświadczyny, tylko po to, żeby zostać wyśmianą jako spektakl.
To był dla nich żart roku!
Co z tego, że jest piękna? Co z tego, że jest adorowana przez mężczyzn?
Z zrujnowaną reputacją, była tylko zabawką dla mężczyzn, nikt nie traktował jej poważnie.
Wszyscy czekali na reakcję Kimberly, ale ona leniwie zapytała, "Jaki był zakład?"
Louis był przez chwilę zaskoczony, potem zmarszczył brwi i powiedział, "Limitowany supercar."
Kimberly cmoknęła, "Twoje uczucia są całkiem tanie!"
Jej piękne oczy błyszczały, skanując pokój, zanim zatrzymały się na obojętnym, szlachetnym i przystojnym mężczyźnie opartym o wieżę szampana.
Vincent, szef Grupy Watson w Emerald City, dziedzic prestiżowej rodziny Watsonów, prawdziwy człowiek wyższych sfer, i nie zainteresowany kobietami.
Wysokie obcasy stukotały wyraźnie na wypolerowanej podłodze, kiedy Kimberly kołysała swoimi pełnymi gracji biodrami, zbliżając się do Vincenta.
Trzymając bukiet, mrugnęła delikatnie oczami, a na jej twarzy rozkwitł uroczy uśmiech, jakby stworzony przez samego twórcę.
"Pan Watson, w porównaniu do bezużytecznego Louisa, który ma tylko bogate pochodzenie, zdecydowanie wolałabym poślubić pana! To tylko dlatego, że Louis był tak uparty, że pomyślałam, że mogłabym dać mu szansę. Teraz, gdy zerwaliśmy, mogę pana zdobywać. Więc, panie Watson, da mi pan szansę?"
Flirtując z Vincentem, nie zapomniała wbić szpilki w Louisa.
Wyraz twarzy Louisa zmienił się, "Kimberly, co ty wyprawiasz! Straciłaś twarz po tym, jak cię rzuciłem, więc próbujesz się zemścić, flirtując z Vincentem? On jest moim przyjacielem, myślisz, że podniesie to, co ja porzuciłem?"
Kimberly początkowo nie chciała zwracać uwagi na jego krzyki, ale słowa Louisa były zbyt ostre. Gdyby nie odpowiedziała, Louis naprawdę pomyślałby, że jest szaleńczo zakochana w nim.
Kimberly przemówiła z pogardą, a potem nie zawracała sobie głowy patrzeniem na Louisa, jej oczy były utkwione w Vincenta, a światło w jej oczach jak małe haczyki próbujące uchwycić duszę Vincenta.
Vincent leniwie podniósł powieki, błysk znaczenia pojawił się w jego ciemnobrązowych oczach, a na ustach pojawił się lekki uśmiech, "To nie jest niemożliwe."
Louis zamarł na miejscu!
Kimberly również była trochę zaskoczona, jej piękne oczy błyszczały.
Czyż nie powinno się unikać kobiet swoich przyjaciół?
Widząc Kimberly w osłupieniu, Vincent wyciągnął długie ramię, obejmując ją w talii i przyciągając ją do siebie.
Kimberly wpadła prosto w jego ramiona, patrząc w górę z pustym wyrazem w oczach.
Usta Vincenta wykrzywiły się w znaczącym uśmiechu, "Nie miałaś mnie zdobywać? Jak możesz mnie zdobywać, jeśli tylko stoisz?"
Kimberly nie rozumiała, dlaczego to robi, i instynktownie odpowiedziała na jego słowa, "To jak chcesz, żebym cię zdobywała?"
"Jest tu za dużo ludzi, za dużo rozpraszających rzeczy. Może pójdziemy gdzie indziej?"
Kimberly uśmiechnęła się, "Oczywiście."
Vincent objął Kimberly i zamierzał odejść.
Louis, z ponurą twarzą, zablokował im drogę, "Kimberly, nie masz jeszcze dość? Vincent, naprawdę idziesz na jej bzdury? Od kiedy stałeś się tak łatwy?"
Vincent, z jedną ręką wokół talii Kimberly, leniwie spojrzał na Louisa, "Uczysz mnie, jak mam postępować?"
Twarz Louisa zesztywniała, potrząsając głową, "Nie o to mi chodziło, ja..."
Potem spojrzał na Kimberly, "Kimberly, naprawdę tak desperacko potrzebujesz mężczyzny? Zerwałaś ze mną i od razu zaczynasz z kimś innym? Myślisz, że Vincent będzie tobą zainteresowany? Nawet nie byłaś kwalifikowana, żeby wejść do rodziny Turnerów, a co dopiero do rodziny Watsonów!"
Słowa Louisa nie były błędne.
Rodzina Watsonów była jedną z najważniejszych rodzin w Emerald City, na szczycie piramidy, daleko poza zasięgiem rodziny Turnerów!
Ale Vincent nie powiedział ani słowa, tylko zabrał Kimberly.
Potem Vincent wciągnął Kimberly do samochodu!
Po gorącym, głębokim pocałunku, Kimberly znalazła się półnaga, uprawiając seks z Vincentem.
Była trochę zdezorientowana!
Louis przez dwa lata zabiegał o Kimberly, a ona uważała nawet pocałunek z nim za odpychający.
Ale z Vincentem, skończyła w łóżku przy pierwszym spotkaniu!
Seksowny głos Vincenta, z lekkim zapachem mięty, szepnął jej do ucha, "Czy za bardzo myślisz? Chciałem tylko coś sprawdzić!"
Kimberly przypomniała sobie, że zanim Vincent wciągnął ją do samochodu, powiedział, że chce zobaczyć jej szczerość w zdobywaniu go!
Wtedy myślała, że zdobywanie kogoś oznacza bycie tak czułym jak Louis!
Kto by pomyślał, że jego idea szczerości to seks!
Z gołymi plecami opartymi o kierownicę, pozycja sprawiła, że Kimberly czuła się trochę zawstydzona. Odwróciła głowę, jej ton był niecierpliwy, "Jeśli masz to zrobić, po prostu zrób to. Dlaczego tyle mówisz? Czy pan Watson nie może?"
Żaden mężczyzna nie wytrzyma takiej prowokacji.
Vincent zaśmiał się, chwytając jej talię, "Naprawdę? Nie płacz później!"
Kimberly zastanawiała się, dlaczego miałaby płakać, kiedy Vincent nagle zwiększył tempo.
Każdy ruch był głęboki i mocny!
Kimberly, która nigdy wcześniej nie miała seksu, nie mogła znieść takiego brutalnego traktowania.
Czuła się jak mała łódka w burzy, zagrożona przewróceniem przez fale w każdej chwili!
Co gorsza, po dwukrotnym zabraniu jej w samochodzie, Vincent bezwstydnie zabrał ją do hotelu.
Kimberly spędziła całą noc płacąc za swoje słowa o tym, że nie może wystąpić!
I było to wyjątkowo brutalne!
Ostatnie Rozdziały
#792 Rozdział 792 Czy nadal masz do niej uczucia?
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#791 Rozdział 791: Złoczyńca i złoczyńca
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#790 Rozdział 790 Peruka
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#789 Rozdział 789 Plan Majów
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#788 Rozdział 788 Cicha kpina
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#787 Rozdział 787 Wąskie spotkanie
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#786 Rozdział 786: Gniew bez miejsca do odpowietrzenia
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#785 Rozdział 785 Nie dotknę cię
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#784 Rozdział 784: Czy możemy wrócić do przeszłości?
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#783 Rozdział 783: Szpieg
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.












