
Po Seksie w Samochodzie z CEO
Robert · W trakcie · 690.3k słów
Wstęp
Początkowo myślałam, że to tylko impulsywna przygoda na jedną noc, ale nie spodziewałam się, że ten prezes był we mnie zakochany od dawna.
Zbliżył się do mojego chłopaka tylko ze względu na mnie...
Rozdział 1
Późno w nocy, przy drodze.
Maybach zaparkowany w cieniu, kołyszący się w górę i w dół.
Półnaga Kimberly Sanchez siedziała okrakiem na Vincencie Watsonie, czując się niezwykle niekomfortowo, gdy jego genitalia wielokrotnie drażniły jej wejście do pochwy bez wchodzenia.
"Zamierzasz się kochać czy nie? Jeśli tak, to po prostu to zrób. Jeśli nie, pozwól mi zejść!"
Słysząc to, Vincent zaśmiał się cicho, "Gonisz mnie, a nadal masz taki temperament?"
Kimberly poczuła się bez słów i zaczęła na niego patrzeć z wściekłością.
Nigdy nie widziała, żeby ktoś zaczynał pościg od seksu.
Kimberly była seksowną pięknością, z gorącym ciałem, wdzięcznymi krągłościami i oczami pełnymi uwodzicielskiego uroku, ostateczną pięknością, której nigdy nie można było mieć dość!
Szczególnie teraz, z jej uwodzicielskimi oczami pełnymi gniewu i nieśmiałości, psychologiczne obrony Vincenta natychmiast się załamały!
Z pchnięciem, głęboko wsunął swojego penisa w Kimberly!
Uczucie przebicia oporu sprawiło, że jego ciemnobrązowe oczy rozjaśniły się, "Nie byłaś?"
Kimberly wiedziała, co chciał powiedzieć,
Jej twarz lekko się zarumieniła, a brwi zmarszczyły się z bólu rozdzierającego jej ciało.
Odwracając wzrok, miękki i czarujący głos Kimberly miał nutę sarkazmu, "Dlaczego jesteś taki zaskoczony? Czy myślisz, że rozwiązła kobieta taka jak ja nie zasługuje na zachowanie dziewictwa? Czy myślisz, że przywróciłam je tylko po to, żeby cię uwieść?"
Vincent otworzył usta, ale zanim zdążył coś powiedzieć, ona kontynuowała, "Nie martw się, nie ma potrzeby! Wiesz, jaką jestem osobą, panie Watson. Wciągnąłeś mnie do samochodu na seks, bo myślisz, że jestem bezwstydna, prawda?"
Vincent spojrzał na delikatną twarz Kimberly z lekkim sarkazmem, przypominając sobie, co się wydarzyło, zanim ją wciągnął do samochodu.
Początkowo Kimberly planowała oświadczyć się Louisowi Turnerowi tej nocy.
Louis zabiegał o Kimberly przez dwa lata, z dobrym wyglądem, dobrym pochodzeniem i głębokim uczuciem. Kimberly myślała, że małżeństwo z nim nie byłoby takie złe, więc przygotowała się do oświadczyn.
Kto by pomyślał, że kiedy pośpiesznie przybyła na starannie zorganizowaną scenę oświadczyn, zobaczyła Louisa trzymającego inną kobietę, mówiącego poniżająco o niej.
"Ta dziwka Kimberly jest taka łatwa, każdy facet może ją mieć. Po prostu grałem rolę kochającego mężczyzny przez dwa lata, a ona naprawdę uwierzyła, to jest śmieszne!"
Kobieta w jego ramionach zaśmiała się, "Panie Turner, ona zamierza ci się oświadczyć, czy nie jest źle tak deptać jej uczucia?"
Louis szydził, "Co w tym złego? To była tylko gra. Rodzina Turnerów ma wysokie standardy, a ktoś taki jak ona, kto był grany przez wielu, nie kwalifikuje się."
"Panie Turner, przestań żartować. Zabiegałeś o nią przez dwa lata, jak mogła to być tylko gra?"
"Gdyby nie zakład, który zrobiłem z nimi, żeby sprawić, że Kimberly, rozwiązła kobieta, zakocha się we mnie, kto chciałby grać tę grę głębokiego uczucia z nią? Na szczęście wygrałem, i nie muszę już przed nią udawać. Nie masz pojęcia, prawie wymiotowałem od udawania!"
Kimberly nigdy nie spodziewała się, że czułość, uczucie i staranna opieka Louisa były tylko udawaniem.
Chociaż Kimberly nie kochała Louisa, po dwóch latach była nim trochę poruszona. Myślała, że skoro i tak musi się ożenić, znalezienie kogoś głęboko zakochanego w niej nie byłoby takie złe.
Niespodziewanie, jej jedyny aktywny ruch w tej walce o władzę zakończył się zdeptaniem jej godności na ziemi.
Trochę ironiczne, ale nie za bardzo.
Ktoś zauważył Kimberly stojącą przy drzwiach i natychmiast dał sygnał Louisowi.
Louis odwrócił się, a przez chwilę w jego oczach pojawiło się poczucie winy.
Ale to było tylko przez chwilę, myśląc o reputacji Kimberly, to poczucie winy natychmiast zniknęło.
"Słyszałaś wszystko?" powiedział z przekonaniem.
Kimberly spokojnie skinęła głową.
"Dobrze, oszczędza mi to tłumaczenia, i możemy szybciej zakończyć ten spektakl. Rozstańmy się, rozstańmy się przyjaźnie."
Tłum wokół nich wybuchł!
Kimberly starannie zorganizowała oświadczyny, tylko po to, żeby zostać wyśmianą jako spektakl.
To był dla nich żart roku!
Co z tego, że jest piękna? Co z tego, że jest adorowana przez mężczyzn?
Z zrujnowaną reputacją, była tylko zabawką dla mężczyzn, nikt nie traktował jej poważnie.
Wszyscy czekali na reakcję Kimberly, ale ona leniwie zapytała, "Jaki był zakład?"
Louis był przez chwilę zaskoczony, potem zmarszczył brwi i powiedział, "Limitowany supercar."
Kimberly cmoknęła, "Twoje uczucia są całkiem tanie!"
Jej piękne oczy błyszczały, skanując pokój, zanim zatrzymały się na obojętnym, szlachetnym i przystojnym mężczyźnie opartym o wieżę szampana.
Vincent, szef Grupy Watson w Emerald City, dziedzic prestiżowej rodziny Watsonów, prawdziwy człowiek wyższych sfer, i nie zainteresowany kobietami.
Wysokie obcasy stukotały wyraźnie na wypolerowanej podłodze, kiedy Kimberly kołysała swoimi pełnymi gracji biodrami, zbliżając się do Vincenta.
Trzymając bukiet, mrugnęła delikatnie oczami, a na jej twarzy rozkwitł uroczy uśmiech, jakby stworzony przez samego twórcę.
"Pan Watson, w porównaniu do bezużytecznego Louisa, który ma tylko bogate pochodzenie, zdecydowanie wolałabym poślubić pana! To tylko dlatego, że Louis był tak uparty, że pomyślałam, że mogłabym dać mu szansę. Teraz, gdy zerwaliśmy, mogę pana zdobywać. Więc, panie Watson, da mi pan szansę?"
Flirtując z Vincentem, nie zapomniała wbić szpilki w Louisa.
Wyraz twarzy Louisa zmienił się, "Kimberly, co ty wyprawiasz! Straciłaś twarz po tym, jak cię rzuciłem, więc próbujesz się zemścić, flirtując z Vincentem? On jest moim przyjacielem, myślisz, że podniesie to, co ja porzuciłem?"
Kimberly początkowo nie chciała zwracać uwagi na jego krzyki, ale słowa Louisa były zbyt ostre. Gdyby nie odpowiedziała, Louis naprawdę pomyślałby, że jest szaleńczo zakochana w nim.
Kimberly przemówiła z pogardą, a potem nie zawracała sobie głowy patrzeniem na Louisa, jej oczy były utkwione w Vincenta, a światło w jej oczach jak małe haczyki próbujące uchwycić duszę Vincenta.
Vincent leniwie podniósł powieki, błysk znaczenia pojawił się w jego ciemnobrązowych oczach, a na ustach pojawił się lekki uśmiech, "To nie jest niemożliwe."
Louis zamarł na miejscu!
Kimberly również była trochę zaskoczona, jej piękne oczy błyszczały.
Czyż nie powinno się unikać kobiet swoich przyjaciół?
Widząc Kimberly w osłupieniu, Vincent wyciągnął długie ramię, obejmując ją w talii i przyciągając ją do siebie.
Kimberly wpadła prosto w jego ramiona, patrząc w górę z pustym wyrazem w oczach.
Usta Vincenta wykrzywiły się w znaczącym uśmiechu, "Nie miałaś mnie zdobywać? Jak możesz mnie zdobywać, jeśli tylko stoisz?"
Kimberly nie rozumiała, dlaczego to robi, i instynktownie odpowiedziała na jego słowa, "To jak chcesz, żebym cię zdobywała?"
"Jest tu za dużo ludzi, za dużo rozpraszających rzeczy. Może pójdziemy gdzie indziej?"
Kimberly uśmiechnęła się, "Oczywiście."
Vincent objął Kimberly i zamierzał odejść.
Louis, z ponurą twarzą, zablokował im drogę, "Kimberly, nie masz jeszcze dość? Vincent, naprawdę idziesz na jej bzdury? Od kiedy stałeś się tak łatwy?"
Vincent, z jedną ręką wokół talii Kimberly, leniwie spojrzał na Louisa, "Uczysz mnie, jak mam postępować?"
Twarz Louisa zesztywniała, potrząsając głową, "Nie o to mi chodziło, ja..."
Potem spojrzał na Kimberly, "Kimberly, naprawdę tak desperacko potrzebujesz mężczyzny? Zerwałaś ze mną i od razu zaczynasz z kimś innym? Myślisz, że Vincent będzie tobą zainteresowany? Nawet nie byłaś kwalifikowana, żeby wejść do rodziny Turnerów, a co dopiero do rodziny Watsonów!"
Słowa Louisa nie były błędne.
Rodzina Watsonów była jedną z najważniejszych rodzin w Emerald City, na szczycie piramidy, daleko poza zasięgiem rodziny Turnerów!
Ale Vincent nie powiedział ani słowa, tylko zabrał Kimberly.
Potem Vincent wciągnął Kimberly do samochodu!
Po gorącym, głębokim pocałunku, Kimberly znalazła się półnaga, uprawiając seks z Vincentem.
Była trochę zdezorientowana!
Louis przez dwa lata zabiegał o Kimberly, a ona uważała nawet pocałunek z nim za odpychający.
Ale z Vincentem, skończyła w łóżku przy pierwszym spotkaniu!
Seksowny głos Vincenta, z lekkim zapachem mięty, szepnął jej do ucha, "Czy za bardzo myślisz? Chciałem tylko coś sprawdzić!"
Kimberly przypomniała sobie, że zanim Vincent wciągnął ją do samochodu, powiedział, że chce zobaczyć jej szczerość w zdobywaniu go!
Wtedy myślała, że zdobywanie kogoś oznacza bycie tak czułym jak Louis!
Kto by pomyślał, że jego idea szczerości to seks!
Z gołymi plecami opartymi o kierownicę, pozycja sprawiła, że Kimberly czuła się trochę zawstydzona. Odwróciła głowę, jej ton był niecierpliwy, "Jeśli masz to zrobić, po prostu zrób to. Dlaczego tyle mówisz? Czy pan Watson nie może?"
Żaden mężczyzna nie wytrzyma takiej prowokacji.
Vincent zaśmiał się, chwytając jej talię, "Naprawdę? Nie płacz później!"
Kimberly zastanawiała się, dlaczego miałaby płakać, kiedy Vincent nagle zwiększył tempo.
Każdy ruch był głęboki i mocny!
Kimberly, która nigdy wcześniej nie miała seksu, nie mogła znieść takiego brutalnego traktowania.
Czuła się jak mała łódka w burzy, zagrożona przewróceniem przez fale w każdej chwili!
Co gorsza, po dwukrotnym zabraniu jej w samochodzie, Vincent bezwstydnie zabrał ją do hotelu.
Kimberly spędziła całą noc płacąc za swoje słowa o tym, że nie może wystąpić!
I było to wyjątkowo brutalne!
Ostatnie Rozdziały
#792 Rozdział 792 Czy nadal masz do niej uczucia?
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#791 Rozdział 791: Złoczyńca i złoczyńca
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#790 Rozdział 790 Peruka
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#789 Rozdział 789 Plan Majów
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#788 Rozdział 788 Cicha kpina
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#787 Rozdział 787 Wąskie spotkanie
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#786 Rozdział 786: Gniew bez miejsca do odpowietrzenia
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#785 Rozdział 785 Nie dotknę cię
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#784 Rozdział 784: Czy możemy wrócić do przeszłości?
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#783 Rozdział 783: Szpieg
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026
Może Ci się spodobać 😍
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?












