Po Seksie w Samochodzie z CEO

Po Seksie w Samochodzie z CEO

Robert · W trakcie · 690.3k słów

486
Gorące
42.7k
Wyświetlenia
1.4k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Po zdradzie ze strony mojego chłopaka, natychmiast zwróciłam się do jego przyjaciela, przystojnego i bogatego prezesa, i spędziłam z nim noc.
Początkowo myślałam, że to tylko impulsywna przygoda na jedną noc, ale nie spodziewałam się, że ten prezes był we mnie zakochany od dawna.
Zbliżył się do mojego chłopaka tylko ze względu na mnie...

Rozdział 1

Późno w nocy, przy drodze.

Maybach zaparkowany w cieniu, kołyszący się w górę i w dół.

Półnaga Kimberly Sanchez siedziała okrakiem na Vincencie Watsonie, czując się niezwykle niekomfortowo, gdy jego genitalia wielokrotnie drażniły jej wejście do pochwy bez wchodzenia.

"Zamierzasz się kochać czy nie? Jeśli tak, to po prostu to zrób. Jeśli nie, pozwól mi zejść!"

Słysząc to, Vincent zaśmiał się cicho, "Gonisz mnie, a nadal masz taki temperament?"

Kimberly poczuła się bez słów i zaczęła na niego patrzeć z wściekłością.

Nigdy nie widziała, żeby ktoś zaczynał pościg od seksu.

Kimberly była seksowną pięknością, z gorącym ciałem, wdzięcznymi krągłościami i oczami pełnymi uwodzicielskiego uroku, ostateczną pięknością, której nigdy nie można było mieć dość!

Szczególnie teraz, z jej uwodzicielskimi oczami pełnymi gniewu i nieśmiałości, psychologiczne obrony Vincenta natychmiast się załamały!

Z pchnięciem, głęboko wsunął swojego penisa w Kimberly!

Uczucie przebicia oporu sprawiło, że jego ciemnobrązowe oczy rozjaśniły się, "Nie byłaś?"

Kimberly wiedziała, co chciał powiedzieć,

Jej twarz lekko się zarumieniła, a brwi zmarszczyły się z bólu rozdzierającego jej ciało.

Odwracając wzrok, miękki i czarujący głos Kimberly miał nutę sarkazmu, "Dlaczego jesteś taki zaskoczony? Czy myślisz, że rozwiązła kobieta taka jak ja nie zasługuje na zachowanie dziewictwa? Czy myślisz, że przywróciłam je tylko po to, żeby cię uwieść?"

Vincent otworzył usta, ale zanim zdążył coś powiedzieć, ona kontynuowała, "Nie martw się, nie ma potrzeby! Wiesz, jaką jestem osobą, panie Watson. Wciągnąłeś mnie do samochodu na seks, bo myślisz, że jestem bezwstydna, prawda?"

Vincent spojrzał na delikatną twarz Kimberly z lekkim sarkazmem, przypominając sobie, co się wydarzyło, zanim ją wciągnął do samochodu.

Początkowo Kimberly planowała oświadczyć się Louisowi Turnerowi tej nocy.

Louis zabiegał o Kimberly przez dwa lata, z dobrym wyglądem, dobrym pochodzeniem i głębokim uczuciem. Kimberly myślała, że małżeństwo z nim nie byłoby takie złe, więc przygotowała się do oświadczyn.

Kto by pomyślał, że kiedy pośpiesznie przybyła na starannie zorganizowaną scenę oświadczyn, zobaczyła Louisa trzymającego inną kobietę, mówiącego poniżająco o niej.

"Ta dziwka Kimberly jest taka łatwa, każdy facet może ją mieć. Po prostu grałem rolę kochającego mężczyzny przez dwa lata, a ona naprawdę uwierzyła, to jest śmieszne!"

Kobieta w jego ramionach zaśmiała się, "Panie Turner, ona zamierza ci się oświadczyć, czy nie jest źle tak deptać jej uczucia?"

Louis szydził, "Co w tym złego? To była tylko gra. Rodzina Turnerów ma wysokie standardy, a ktoś taki jak ona, kto był grany przez wielu, nie kwalifikuje się."

"Panie Turner, przestań żartować. Zabiegałeś o nią przez dwa lata, jak mogła to być tylko gra?"

"Gdyby nie zakład, który zrobiłem z nimi, żeby sprawić, że Kimberly, rozwiązła kobieta, zakocha się we mnie, kto chciałby grać tę grę głębokiego uczucia z nią? Na szczęście wygrałem, i nie muszę już przed nią udawać. Nie masz pojęcia, prawie wymiotowałem od udawania!"

Kimberly nigdy nie spodziewała się, że czułość, uczucie i staranna opieka Louisa były tylko udawaniem.

Chociaż Kimberly nie kochała Louisa, po dwóch latach była nim trochę poruszona. Myślała, że skoro i tak musi się ożenić, znalezienie kogoś głęboko zakochanego w niej nie byłoby takie złe.

Niespodziewanie, jej jedyny aktywny ruch w tej walce o władzę zakończył się zdeptaniem jej godności na ziemi.

Trochę ironiczne, ale nie za bardzo.

Ktoś zauważył Kimberly stojącą przy drzwiach i natychmiast dał sygnał Louisowi.

Louis odwrócił się, a przez chwilę w jego oczach pojawiło się poczucie winy.

Ale to było tylko przez chwilę, myśląc o reputacji Kimberly, to poczucie winy natychmiast zniknęło.

"Słyszałaś wszystko?" powiedział z przekonaniem.

Kimberly spokojnie skinęła głową.

"Dobrze, oszczędza mi to tłumaczenia, i możemy szybciej zakończyć ten spektakl. Rozstańmy się, rozstańmy się przyjaźnie."

Tłum wokół nich wybuchł!

Kimberly starannie zorganizowała oświadczyny, tylko po to, żeby zostać wyśmianą jako spektakl.

To był dla nich żart roku!

Co z tego, że jest piękna? Co z tego, że jest adorowana przez mężczyzn?

Z zrujnowaną reputacją, była tylko zabawką dla mężczyzn, nikt nie traktował jej poważnie.

Wszyscy czekali na reakcję Kimberly, ale ona leniwie zapytała, "Jaki był zakład?"

Louis był przez chwilę zaskoczony, potem zmarszczył brwi i powiedział, "Limitowany supercar."

Kimberly cmoknęła, "Twoje uczucia są całkiem tanie!"

Jej piękne oczy błyszczały, skanując pokój, zanim zatrzymały się na obojętnym, szlachetnym i przystojnym mężczyźnie opartym o wieżę szampana.

Vincent, szef Grupy Watson w Emerald City, dziedzic prestiżowej rodziny Watsonów, prawdziwy człowiek wyższych sfer, i nie zainteresowany kobietami.

Wysokie obcasy stukotały wyraźnie na wypolerowanej podłodze, kiedy Kimberly kołysała swoimi pełnymi gracji biodrami, zbliżając się do Vincenta.

Trzymając bukiet, mrugnęła delikatnie oczami, a na jej twarzy rozkwitł uroczy uśmiech, jakby stworzony przez samego twórcę.

"Pan Watson, w porównaniu do bezużytecznego Louisa, który ma tylko bogate pochodzenie, zdecydowanie wolałabym poślubić pana! To tylko dlatego, że Louis był tak uparty, że pomyślałam, że mogłabym dać mu szansę. Teraz, gdy zerwaliśmy, mogę pana zdobywać. Więc, panie Watson, da mi pan szansę?"

Flirtując z Vincentem, nie zapomniała wbić szpilki w Louisa.

Wyraz twarzy Louisa zmienił się, "Kimberly, co ty wyprawiasz! Straciłaś twarz po tym, jak cię rzuciłem, więc próbujesz się zemścić, flirtując z Vincentem? On jest moim przyjacielem, myślisz, że podniesie to, co ja porzuciłem?"

Kimberly początkowo nie chciała zwracać uwagi na jego krzyki, ale słowa Louisa były zbyt ostre. Gdyby nie odpowiedziała, Louis naprawdę pomyślałby, że jest szaleńczo zakochana w nim.

Kimberly przemówiła z pogardą, a potem nie zawracała sobie głowy patrzeniem na Louisa, jej oczy były utkwione w Vincenta, a światło w jej oczach jak małe haczyki próbujące uchwycić duszę Vincenta.

Vincent leniwie podniósł powieki, błysk znaczenia pojawił się w jego ciemnobrązowych oczach, a na ustach pojawił się lekki uśmiech, "To nie jest niemożliwe."

Louis zamarł na miejscu!

Kimberly również była trochę zaskoczona, jej piękne oczy błyszczały.

Czyż nie powinno się unikać kobiet swoich przyjaciół?

Widząc Kimberly w osłupieniu, Vincent wyciągnął długie ramię, obejmując ją w talii i przyciągając ją do siebie.

Kimberly wpadła prosto w jego ramiona, patrząc w górę z pustym wyrazem w oczach.

Usta Vincenta wykrzywiły się w znaczącym uśmiechu, "Nie miałaś mnie zdobywać? Jak możesz mnie zdobywać, jeśli tylko stoisz?"

Kimberly nie rozumiała, dlaczego to robi, i instynktownie odpowiedziała na jego słowa, "To jak chcesz, żebym cię zdobywała?"

"Jest tu za dużo ludzi, za dużo rozpraszających rzeczy. Może pójdziemy gdzie indziej?"

Kimberly uśmiechnęła się, "Oczywiście."

Vincent objął Kimberly i zamierzał odejść.

Louis, z ponurą twarzą, zablokował im drogę, "Kimberly, nie masz jeszcze dość? Vincent, naprawdę idziesz na jej bzdury? Od kiedy stałeś się tak łatwy?"

Vincent, z jedną ręką wokół talii Kimberly, leniwie spojrzał na Louisa, "Uczysz mnie, jak mam postępować?"

Twarz Louisa zesztywniała, potrząsając głową, "Nie o to mi chodziło, ja..."

Potem spojrzał na Kimberly, "Kimberly, naprawdę tak desperacko potrzebujesz mężczyzny? Zerwałaś ze mną i od razu zaczynasz z kimś innym? Myślisz, że Vincent będzie tobą zainteresowany? Nawet nie byłaś kwalifikowana, żeby wejść do rodziny Turnerów, a co dopiero do rodziny Watsonów!"

Słowa Louisa nie były błędne.

Rodzina Watsonów była jedną z najważniejszych rodzin w Emerald City, na szczycie piramidy, daleko poza zasięgiem rodziny Turnerów!

Ale Vincent nie powiedział ani słowa, tylko zabrał Kimberly.

Potem Vincent wciągnął Kimberly do samochodu!

Po gorącym, głębokim pocałunku, Kimberly znalazła się półnaga, uprawiając seks z Vincentem.

Była trochę zdezorientowana!

Louis przez dwa lata zabiegał o Kimberly, a ona uważała nawet pocałunek z nim za odpychający.

Ale z Vincentem, skończyła w łóżku przy pierwszym spotkaniu!

Seksowny głos Vincenta, z lekkim zapachem mięty, szepnął jej do ucha, "Czy za bardzo myślisz? Chciałem tylko coś sprawdzić!"

Kimberly przypomniała sobie, że zanim Vincent wciągnął ją do samochodu, powiedział, że chce zobaczyć jej szczerość w zdobywaniu go!

Wtedy myślała, że zdobywanie kogoś oznacza bycie tak czułym jak Louis!

Kto by pomyślał, że jego idea szczerości to seks!

Z gołymi plecami opartymi o kierownicę, pozycja sprawiła, że Kimberly czuła się trochę zawstydzona. Odwróciła głowę, jej ton był niecierpliwy, "Jeśli masz to zrobić, po prostu zrób to. Dlaczego tyle mówisz? Czy pan Watson nie może?"

Żaden mężczyzna nie wytrzyma takiej prowokacji.

Vincent zaśmiał się, chwytając jej talię, "Naprawdę? Nie płacz później!"

Kimberly zastanawiała się, dlaczego miałaby płakać, kiedy Vincent nagle zwiększył tempo.

Każdy ruch był głęboki i mocny!

Kimberly, która nigdy wcześniej nie miała seksu, nie mogła znieść takiego brutalnego traktowania.

Czuła się jak mała łódka w burzy, zagrożona przewróceniem przez fale w każdej chwili!

Co gorsza, po dwukrotnym zabraniu jej w samochodzie, Vincent bezwstydnie zabrał ją do hotelu.

Kimberly spędziła całą noc płacąc za swoje słowa o tym, że nie może wystąpić!

I było to wyjątkowo brutalne!

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.5k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.4k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.1k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

25.9k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

758.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.4k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.5k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.