
Pod Tym Samym Dachem.
benavidesfelipe825 · W trakcie · 381.7k słów
Wstęp
Rozdział 1
Dźwięk tłuczonego szkła wypełnił główną salę rezydencji Blackwellów. Kolejna niania, siódma w tym miesiącu, biegła przez ogromny hol, powstrzymując łzy, gdy w pośpiechu zbierała swoje rzeczy. Wykwintny kieliszek do wina, rzucony z drugiego piętra, teraz leżał rozbity na marmurowej podłodze, stanowiąc ostatni dowód jej krótkiego pobytu w domu.
Sześcioletni Ethan Blackwell wyjrzał zza schodów z zadowolonym uśmiechem na twarzy. Jego przebiegłe oczy, zdecydowanie zbyt intensywne jak na dziecko w jego wieku, śledziły pospieszne kroki niani, która przez ostatnie tygodnie próbowała narzucić mu zasady. Nie wytrzymała. Żadna z nich nigdy nie wytrzymywała.
—Nie zapomnij zabrać swoich rzeczy! —krzyknął Ethan z pogardą, a suchy śmiech wyrwał się z jego ust, gdy drzwi wejściowe zatrzasnęły się za kobietą.
Z drugiego końca rezydencji szybko zbliżały się zdecydowane kroki. Alexander Blackwell, prezes Blackwell Industries i jeden z najpotężniejszych ludzi w kraju, pojawił się w holu. Wysoki, imponujący, z twarzą, która odzwierciedlała chłód człowieka, który podbił świat biznesu, spojrzał na swojego syna z mieszanką frustracji i zmęczenia. Ethan zawsze potrafił odpędzić nianie, a nie było czasu na ciągłe radzenie sobie z jego wybrykami. Alexander nie rozumiał swojego syna, a ta niezdolność głęboko go irytowała.
—Ethan, co tym razem zrobiłeś? —zapytał Alexander poważnym tonem, jego szare oczy przeszywały syna z daleka.
Ethan tylko wzruszył ramionami, jakby nic, co się wydarzyło, nie miało dla niego znaczenia.
—Była nudna —odpowiedział bez emocji, patrząc na ojca bez strachu, z tym samym wyzywającym spojrzeniem, które zawsze go charakteryzowało—. Wszystkie są.
Alexander wziął głęboki oddech. Praca pochłaniała go, a z multimilionową firmą do prowadzenia ledwo miał czas na radzenie sobie z problemami w domu. Ethan zawsze był inny, skomplikowany. A teraz, bardziej niż kiedykolwiek, wydawało się, że czerpie przyjemność z dręczenia tych, którzy mieli się nim opiekować. Ale najgorsze było to, że Alexander nie miał pojęcia, jak nawiązać kontakt ze swoim synem.
—Musisz przestać to robić, Ethan —Alexander powoli zbliżył się do schodów, próbując kontrolować gniew, który gotował się w jego wnętrzu—. Nie możemy ciągle zmieniać niań co tydzień.
—To sam zostań, jeśli cię to tak bardzo irytuje —odpowiedział Ethan z zaskakującą zimnością jak na dziecko.
Słowa go uderzyły. Alexander poczuł gulę w gardle, ale natychmiast ją przełknął. Napięcie między nimi było wyczuwalne, a z każdym dniem dystans między ojcem a synem tylko się powiększał.
—Zatrudnię kogoś nowego —powiedział krótko Alexander, wyciągając telefon, aby zadzwonić do swojej osobistej asystentki. Nie miał czasu na sentymentalność. Nie miał jej od lat.
Ethan patrzył na ojca z pogardą. Wiedział, że znajdą kolejną nianię, a on zrobi to samo, co z poprzednimi. Nie obchodziło go to. Nikt nie mógł kontrolować jego umysłu, jego życia. Najmniej ojciec, który ledwo spędzał z nim czas, a kiedy już to robił, to tylko po to, aby go skarcić.
Tymczasem po drugiej stronie miasta, w skromniejszej części Londynu, Isabella Rivera kończyła swoją zmianę w małej kawiarni na rogu. Praca nie była idealna, ale pomagała jej utrzymać się na powierzchni, podczas gdy kontynuowała poszukiwania czegoś bardziej stabilnego. Przybyła do Anglii sześć lat temu, uciekając przed przeszłością, której, choć nie pamiętała, codziennie ją prześladowała.
Isabella wytarła ręce w fartuch i spojrzała na telefon. Otrzymała powiadomienie o nowej ofercie pracy, jako niania w rezydencji. Wynagrodzenie było większe niż kiedykolwiek zarobiła w miesiąc w kawiarni, ale myśl o opiece nad dzieckiem, po tym, co się wydarzyło, sprawiała, że się wahała. Nie była blisko dzieci od czasu... Od kiedy wszystko się zmieniło.
Potrząsnęła głową, aby odgonić bolesne wspomnienia. Potrzebowała pieniędzy, a jeśli musiała przełknąć swoje lęki, to zrobi to.
Rezydencja Blackwellów, położona w sercu Monako, była imponującym miejscem, z wysokimi białymi kamiennymi murami i perfekcyjnie utrzymanymi ogrodami, które ukrywały luksus i potęgę, jaką reprezentował jej właściciel. Popołudniowe słońce oświetlało okna domu, ale wewnątrz panowała napięta atmosfera.
Isabella, nowo przybyła, aby objąć stanowisko niani dla syna jednego z najbogatszych i najpotężniejszych ludzi w Europie, trzymała walizkę w jednej ręce, podczas gdy drugą naciskała dzwonek.
Kiedy drzwi się otworzyły, powitał ją mężczyzna z poważnym wyrazem twarzy i odległym spojrzeniem. Miał na sobie perfekcyjnie skrojony garnitur i emanował autorytetem, który sprawił, że instynktownie się wyprostowała.
—Isabella Greaves, jak sądzę —powiedział, mierząc ją wzrokiem z kalkulacyjnym wyrazem twarzy.
—Tak, panie Blackwell —odpowiedziała, starając się zachować spokój. Czytała o nim wiele i wiedziała, że nie jest łatwym człowiekiem do zaimponowania—. Jestem tutaj, by zacząć pracę z Ethanem.
—Tak, mój syn —Alexander powiedział sucho, otwierając drzwi szerzej, aby mogła wejść—. Idź na górę. Moja asystentka pokaże ci twój pokój.
Isabella skinęła głową, a zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć, zobaczyła małą postać biegnącą korytarzem z dużą prędkością. Ethan, z rozczochranymi blond włosami i koszulką z gry wideo, przemknął obok, całkowicie ignorując zarówno ojca, jak i nową nianię.
—Ethan! —głęboki głos Alexandra odbił się echem w domu—. Chodź tutaj natychmiast.
Chłopiec nagle się zatrzymał i obrócił na pięcie, rzucając ojcu wyzywające spojrzenie, zanim zauważył obecność Isabelli. Spojrzał na nią z mieszaniną ciekawości i pogardy.
—Kolejna niania? —zapytał, unosząc brew—. Założę się, że nie wytrzymasz tygodnia.
Isabella uśmiechnęła się spokojnie, choć postawa Ethana trochę ją zaniepokoiła.
—Zobaczymy —odpowiedziała—. Jestem całkiem dobra w swojej pracy.
—Wszyscy tak mówią —mruknął chłopiec, zanim odwrócił się i zniknął na górze.
Alexander westchnął z frustracją i zwrócił się z powrotem do Isabelli.
—Ethan jest... skomplikowany —przyznał, choć jego głos nie zawierał ani śladu miękkości—. Ale nie oczekuję, że to w pełni zrozumiesz. Po prostu wykonuj swoją pracę, a wszystko będzie w porządku.
Isabella skinęła głową, choć czuła mieszankę niepokoju i ciekawości wobec chłopca. Było coś w jego spojrzeniu, co ją intrygowało, pewien rodzaj smutku ukryty za wyzywającą postawą. Ale nie był to czas na rozważania; miała pracę do wykonania i zamierzała ją zrobić najlepiej, jak potrafiła.
---
Godziny później, po zakwaterowaniu się w przydzielonym pokoju i zwiedzeniu domu, Isabella w końcu znalazła się sama z Ethanem w jego ogromnym pokoju zabaw, przestrzeni wyposażonej w najnowszą technologię, konsole do gier wideo i ekran pokrywający całą ścianę.
Ethan siedział w kącie, oczy przyklejone do ekranu, grając w wyścigową grę. Isabella usiadła na pobliskim krześle, obserwując go w milczeniu. Wiedziała, że trudno będzie od razu zdobyć autorytet, ale musiała znaleźć sposób na nawiązanie kontaktu.
—Lubisz tę grę? —zapytała w końcu, przerywając ciszę.
—Jest lepsza niż rozmowa z tobą —odpowiedział Ethan, nie odrywając oczu od ekranu.
Isabella powstrzymała uśmiech. Wiedziała, że wyzwanie jest częścią procesu. Nie zamierzała tak łatwo się zastraszyć.
—Musi być fajnie być w niej tak dobrym —powiedziała, udając brak zainteresowania—. Nigdy nie byłam dobra w grach wideo. Zawsze przegrywałam.
Ethan zatrzymał się, zaskoczony odpowiedzią Isabelli. Obrócił lekko głowę w jej stronę, choć jego palce nadal poruszały się na kontrolerze.
—Naprawdę? —zapytał, jego ton był mniej agresywny.
—Tak, naprawdę. Nie jestem tak szybka jak ty. Ale jestem dobra w innych rzeczach.
Ethan nie odpowiedział od razu, ale jego postawa nieco się rozluźniła. Isabella zdecydowała się wykorzystać moment.
—Jakbyśmy zrobili układ? —zaproponowała—. Nauczysz mnie grać, a jeśli wygram rundę, możesz zażądać ode mnie czegokolwiek.
Ethan spojrzał na nią po raz pierwszy, z mieszanką niedowierzania i rozbawienia w oczach.
—Czegokolwiek?
—Czegokolwiek —potwierdziła Isabella z uśmiechem.
Ethan studiował ją przez chwilę, jakby kalkulując swój następny ruch. W końcu uśmiechnął się z dziecięcą przekorą.
—Układ —powiedział, wręczając jej kontroler—. Ale ostrzegam, jestem naprawdę dobry.
Isabella wzięła kontroler, wiedząc doskonale, że nie ma szans na wygraną. Ale zwycięstwo nie było ważne; liczyło się nawiązanie kontaktu, które zaczynała z nim tworzyć. Grała najlepiej, jak potrafiła, śmiejąc się za każdym razem, gdy Ethan pokonywał ją z dużą przewagą. Chłopiec wydawał się cieszyć coraz bardziej, im dłużej trwała gra, jego mur obojętności zaczynał się kruszyć.
Po kilku rundach Isabella odłożyła kontroler, udając zmęczenie.
—Zdecydowanie nie jestem tak dobra jak ty —powiedziała, śmiejąc się—. Ale obietnica to obietnica. Co chcesz, żebym zrobiła?
Ethan skrzyżował ramiona, patrząc na nią z triumfalnym uśmiechem.
—Chcę, żebyś zabrała mnie jutro do parku... i kupiła mi lody. Wszystkie smaki.
Isabella udawała przesadzone zaskoczenie.
—Lody we wszystkich smakach? To najlepsze, co możesz wymyślić?
—Tak! —wykrzyknął Ethan, teraz śmiejąc się—. I nie chcę słyszeć żadnych zasad. Żadnego "nie wspinaj się tam" ani "uważaj, żeby nie upaść." Układ?
Isabella wyciągnęła rękę, uśmiechając się.
—Układ.
Ostatnie Rozdziały
#323 Rozdział 306: Rywalizacja i wyzwania na uniwersytecie
Ostatnia Aktualizacja: 1/27/2026#322 Rozdział 305: Powrót do uniwersytetu i nowe wyzwania
Ostatnia Aktualizacja: 1/27/2026#321 Rozdział 304: Nowe początki i niespodzianki
Ostatnia Aktualizacja: 1/27/2026#320 Rozdział 303: Inauguracja nowego początku
Ostatnia Aktualizacja: 1/27/2026#319 Rozdział 302: Nowe możliwości
Ostatnia Aktualizacja: 1/27/2026#318 Rozdział 301: Nowy dom
Ostatnia Aktualizacja: 1/27/2026#317 Rozdział 300: Nieoczekiwane wsparcie
Ostatnia Aktualizacja: 1/27/2026#316 Rozdział 299: Powrót do domu i nowe nadzieje
Ostatnia Aktualizacja: 1/27/2026#315 Rozdział 298: Pożegnania i nowe początki
Ostatnia Aktualizacja: 1/27/2026#314 Rozdział 297: Plany i rodziny
Ostatnia Aktualizacja: 1/27/2026
Może Ci się spodobać 😍
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?












