
Poddanie się mafijnym trojaczkom
Oguike Queeneth · Zakończone · 394.2k słów
Wstęp
"Byłaś nasza od chwili, gdy tylko cię zobaczyliśmy."
"Nie wiem, ile czasu ci zajmie, zanim zrozumiesz, że należysz do nas." Jeden z trojaczków powiedział, szarpiąc moją głowę do tyłu, by spotkać się z jego intensywnym spojrzeniem.
"Jesteś nasza do pieprzenia, nasza do kochania, nasza do roszczenia i używania w każdy sposób, jaki chcemy. Czyż nie tak, kochanie?" Dodał drugi.
"T...tak, panie." Wydyszałam.
"A teraz bądź grzeczną dziewczynką i rozłóż nogi, zobaczmy, jak bardzo nasze słowa cię podnieciły." Dodał trzeci.
Camilla była świadkiem morderstwa dokonanego przez zamaskowanych mężczyzn i cudem uciekła. W drodze do odnalezienia zaginionego ojca, natrafia na najniebezpieczniejszych mafijnych trojaczków na świecie, którzy okazują się być zabójcami, których wcześniej spotkała. Ale ona o tym nie wiedziała...
Kiedy prawda wyszła na jaw, została zabrana do klubu BDSM trojaczków. Camilla nie ma dokąd uciec, mafijni trojaczki zrobią wszystko, by zatrzymać ją jako swoją małą dziwkę.
Są gotowi się nią dzielić, ale czy ona podda się trzem z nich?
Rozdział 1
Rozdział pierwszy: Żyj trochę
Camilla
Moje życie jest do bani, zawsze chciałam być kochana i otoczona opieką, ale chyba byłam zbyt przeklęta, by doświadczyć szczęścia. Mój biologiczny ojciec porzucił nas i zniknął bez śladu. Moja matka zawsze wraca do domu pijana, nie ma ani krzty miłości do mnie, ani nie okazuje mi matczynej troski, wszystko, co ją interesuje, to alkohol i jej nowy mężczyzna, który teraz jest moim ojczymem.
Zostałam pozbawiona zarówno matczynej, jak i ojcowskiej miłości w bardzo młodym wieku. Mój ojczym zrobiłby wszystko, żeby się mnie pozbyć, ale byłam zbyt silna, by pozwolić mu na to.
Aby uratować swoje życie przed ojczymem, wyprowadziłam się z domu i zamieszkałam z chłopakiem w innym mieście. Ale nadal nie mogłam być kochana i otoczona opieką. Może jestem trochę dramatyczna, ale przysięgam, że ten świat jest przeciwko mnie.
Szczerze mówiąc, nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam dobry dzień. Dziś rano mój głupi chłopak uznał, że to w porządku wyłączyć mój budzik na ósmą i zastąpić go swoim. Budzik był ustawiony na godzinę później, niż potrzebowałam, co do cholery z nim nie tak?
Celem budzika było obudzenie mnie, żebym mogła iść na siłownię, ale nie zdziwiłabym się, gdybym wróciła do domu i zastała go na kanapie w tej samej pozycji, w której go zostawiłam. Można powiedzieć, że ostatnio między nami było trochę ciężko, ale znowu muszę zmusić się do pamiętania, że jeśli poczekam jeszcze trochę, wszystko się poprawi.
Nasza relacja nigdy nie była jedną z tych wszechogarniających romansów, o których mogłeś słyszeć, ale Robin jest miły i to mi wystarcza. Nie porzucił mnie, nawet gdy wszyscy inni to zrobili.
Jego głupota tego ranka sprawiła, że przegapiłam spotkanie z klientem. Jestem organizatorką imprez. Miałam spotkać się z parą w sprawie ich nadchodzącego ślubu, ale mój idiotyczny chłopak sprawił, że to przegapiłam. Na dodatek, brak koordynacji spowodował, że potknęłam się o coś i rozerwałam rajstopy. Chciałam tylko być szczęśliwa w życiu. Czy to naprawdę za dużo?
Wychodząc z siłowni, postanowiłam zajrzeć do jedynego miejsca, które kiedykolwiek przyniosło mi szczęście. Kawiarnia, która nie była daleko od mojego domu. Przychodziłam tu codziennie, żeby złagodzić stres.
Otwierając drzwi, powitał mnie cudowny zapach świeżo pieczonych wypieków i mielonej kawy, wypełniający całe miejsce.
"Camilla, to ty?" Znajomy głos zawołał z kuchni przed ladą.
Właścicielka kawiarni, Susan Kanu. Jest najbardziej życzliwą kobietą, jaką kiedykolwiek poznałam, ale czasami potrafi być przerażająca. Mogę tylko być wdzięczna, że jestem po jej dobrej stronie, bo mimo swojego wieku, nie zdziwiłabym się, gdyby potrafiła sprawić, że nawet najtwardsi mężczyźni uciekaliby z płaczem.
"Cześć, pani Kanu." Odpowiedziałam, idąc w kierunku jej głosu.
Zaglądając za róg, zobaczyłam jej drobną sylwetkę stojącą z założonymi rękami i patrzącą w moją stronę.
"Co ci mówiłam?" Powiedziała z lekkim ostrzeżeniem w tonie.
"Cześć, Susan." Szybko się poprawiłam, łapiąc, o co jej chodziło.
Z jakiegoś nieznanego powodu była bardzo stanowcza, żebym nazywała ją po imieniu. Nie jestem pewna dlaczego, ale w każdym razie moja odpowiedź wywołała na jej twarzy jasny uśmiech.
"Co cię tu sprowadza o tej porze dnia?" Zapytała, gdy pomogłam jej przenieść tacę z wypiekami na ladę.
"Robin wyłączył mój budzik, więc musiałam przełożyć spotkanie, które miałam zaplanowane na dziewiątą rano. Właśnie wychodziłam z siłowni, wracając do domu, żeby go zobaczyć, ale zdecydowanie będę potrzebować kawy, zanim to się stanie."
Usłyszałam, jak wydała z siebie dezaprobujący westchnienie i już wiedziałam, co zaraz powie, zanim jeszcze to powiedziała.
"Po co nadal z nim jesteś? Oboje wiemy, że ma mózg jak kamień i nie daje ci żadnego dobrego..."
"Susan," przerwałam jej, zanim zdążyła dokończyć.
To, że ma rację, nie oznacza, że musi to mówić. To tylko przypomina mi, jak bardzo brakuje mi czułości. Susan jest tak bezpośrednia, jak tylko można sobie wyobrazić.
"On jest miły..." zaczęłam, czując potrzebę obrony mojego chłopaka, ale zostałam przerwana.
"Niech zgadnę, jest miły dla ciebie?"
"Tak, i traktuje mnie..."
"Traktuje cię dobrze? Moja droga, nienawidzę ci to mówić, ale to inny sposób na powiedzenie, że jest nudny."
Ma rację i dlatego przestałam protestować, ale Robin to wszystko, co kiedykolwiek znałam. Zna każdą cholerną rzecz o mnie, czuję się przy nim bezpiecznie, a gdyby miał mnie zostawić, zrobiłby to już dawno. Bez względu na to, ile bagażu mogę nosić, Robin się tym nie przestraszył.
Moje życie było naprawdę ciężkie, minął prawie rok, odkąd mój ojciec zniknął, i nadal nie ma po nim śladu. Nawet policja i inni detektywi nie mogli ustalić, gdzie się znajduje, powiedzieli, że jego zniknięcie było dobrowolne. Z tego, co go znałam, nie ukrywałby się bez dobrego powodu.
Większość ludzi uważa, że jest bezdusznym potworem, co w pewnym sensie muszę przyznać, ale jednocześnie nigdy w dzieciństwie nie sprawił, że czułam się zaniedbana lub niebezpieczna. Zaczął uczyć mnie samoobrony od momentu, gdy mogłam chodzić. Pamiętam, jak na moje dziesiąte urodziny powiedział mi, że nie będzie tu na zawsze i że kiedy go zabraknie, jedyną osobą, na którą mogę liczyć, będę ja sama. I tego dnia po raz pierwszy nauczył mnie, jak używać pistoletu. Dał mi pistolet jako prezent urodzinowy.
Mój ojciec może być szalony, robiąc to, ale mimo to nadal go kocham. Już wiedziałam, że będzie bardzo trudno ustalić, gdzie jest, nikt go nie znajdzie, chyba że sam tego zechce. Mogę tylko mieć nadzieję, że albo się ujawni, albo zdecyduje wyjść z ukrycia.
Mój prywatny detektyw próbował go śledzić przez ostatnie siedem miesięcy, ale jak dotąd nic z tego nie wyszło, co tylko sprawia, że jestem coraz bardziej rozczarowana. I dlatego nadal jestem z Robinem. Straciłam tak wiele i mam dość zmian w moim życiu, on jest jedyną stałą rzeczą w tej chwili i nie byłam gotowa tego stracić.
Nie odpowiadając na wcześniejsze pytanie Susan, kontynuowała rozmowę.
"Masz dwadzieścia pięć lat, powinnaś chodzić do klubów i poznawać nowych ludzi. Pozwól sobie trochę pożyć, a zanim się obejrzysz, będziesz stara jak ja, żałując, że nie rozluźniłaś się bardziej, póki mogłaś." Uśmiechnęłam się na jej słowa.
Chciałabym móc się sprzeciwić temu, co powiedziała, ale prawda jest taka, że kłamałabym, mówiąc, że mam dobre życie towarzyskie. Kiedyś często wychodziłam z przyjaciółmi, ale odkąd przeprowadziłam się tutaj z Robinem, nie mogłam poznać nowych ludzi, a poza tym on nie lubi wychodzić. Woli, żebym zostawała w domu z nim, a ostatni raz, kiedy wyszłam, nie skończyło się to dobrze. Poszłam do klubu bez niego, a kiedy wróciłam do domu tej nocy, skarcił mnie za to, że ubrałam się jak dziwka, a potem przez prawie tydzień odmawiał spania w tym samym łóżku co ja. Płakałam tak mocno tej nocy, ale w końcu doszedł do siebie i przeprosił.
Wiedziałam, że przeprosiny nie usprawiedliwiają jego działań, ale w tym momencie nie pamiętam już, jakie było moje życie bez niego i z tego powodu postanowiłam to puścić. Wzięłam swoją kawę na wynos i sięgnęłam do torby po gotówkę, żeby zapłacić, ale Susan zatrzymała mnie spojrzeniem.
"Nawet o tym nie myśl."
Nie chcąc się kłócić, wsunęłam pieniądze do jej słoika na napiwki, zanim zdążyła zaprotestować. Zawsze się denerwuje, gdy płacę za cokolwiek w jej kawiarni. Z uśmiechem na twarzy obeszłam ladę i pocałowałam ją w policzek, co udało się usunąć grymas z jej twarzy.
"Do widzenia, Susan."
"Baw się dobrze z chłopakiem." Pokręciłam głową, zanim zamknęłam za sobą szklane drzwi.
Ostatnie Rozdziały
#311 Rozdział 311: Szczęście w końcu
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#310 Rozdział 310: Śluby
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#309 Rozdział 309: Dzień D.
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#308 Rozdział 308: Bądź naszym na zawsze
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#307 Rozdział 307: Tak dobrze mnie bierzesz
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#306 Rozdział 306: Nie wolno ci spermować
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#305 Rozdział 305: Jest siostrą, której nigdy nie miałem
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#304 Rozdział 304: Chcę, żebyś jęczał moje imię
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#303 Rozdział 303: Daleko mi się z tobą nie skończyło
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#302 Rozdział 302: Czy lubisz patrzeć, jak cię zaznaczam?
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Zaproszenie śmierci
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.












