Podwójna zdrada

Podwójna zdrada

Mia · Zakończone · 91.2k słów

1.1k
Gorące
13k
Wyświetlenia
840
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Podczas próby ślubnej byłam w szoku, gdy odkryłam, że mój narzeczony i moja kuzynka potajemnie uprawiają seks. Poczułam ból zdrady zarówno ze strony narzeczonego, jak i kuzynki!
Aby zemścić się na narzeczonym, zdecydowanie go opuściłam i pośpiesznie wyszłam za mąż za lekarza. Jednak wkrótce zdałam sobie sprawę, że ten lekarz może nie być tak prostolinijny, jak się wydawało; wyglądało na to, że miał ukrytą tożsamość, o której nie miałam pojęcia...
(Jestem autorką tej książki i dokonałam zmian w jej treści. Proszę odnieść się do najnowszej wersji historii.)

Rozdział 1

Próba generalna przed ślubem miała się zaraz rozpocząć, a Margaret Thorne zdała sobie sprawę, że Howard Fields nigdzie nie można znaleźć.

Ceremoniant nalegał, aby pan młody był obecny, ale Howard nie odbierał żadnych jej telefonów.

W końcu kelner powiedział jej, że widział Howarda idącego w kierunku salonu.

Margaret pospiesznie pobiegła w tamtym kierunku, a gdy się zbliżyła, nagle usłyszała intymne dźwięki dochodzące ze środka.

"Howard, to takie przyjemne. Wkrótce będziesz mężem Margaret, ale tylko w takich momentach możesz udowodnić, że jesteś mój."

"Obiecałem ci, że jej nie dotknę. Bądź grzeczna, przyciśnij się mocniej."

Howard wydał stłumiony jęk, jego ruchy przyspieszały, a jęki kobiety stawały się głośniejsze. Oboje byli całkowicie pochłonięci swoją przyjemnością, nieświadomi wszystkiego wokół.

Margaret, która słyszała wszystko z zewnątrz, poczuła się, jakby wpadła do lodowej piwnicy.

Dwójka kochających się osób w środku to jej narzeczony od pięciu lat, Howard, i jej kuzynka, z którą się wychowała.

Głęboko zakorzenione głosy sprawiły, że nie mogła się oszukiwać.

Dziś był dzień jej ślubu!

Dziesięć minut temu myślała, że jest najszczęśliwszą osobą na świecie.

Teraz zrozumiała, że była największą idiotką, nieświadoma, że dwie najbliższe jej osoby były ze sobą przez cały czas!

Jej ciotka, Layla Waverly, która przyszła z nią do salonu, naturalnie rozpoznała głos swojej córki.

Twarz Layli zesztywniała, a ona instynktownie zablokowała drogę, "Na zewnątrz jest jeszcze wielu gości, Margaret. Ty idź ich zabawić, ja się tym zajmę."

Margaret odepchnęła ją na bok, "Nie, dlaczego miałabym się ukrywać!"

Powiedziała to i bezpośrednio otworzyła drzwi. Jeśli nie mogli kontrolować swojego pożądania i obrzydzić ją na jej ślubie, to pozwoli, żeby wszyscy razem się zawstydzili!

Drzwi nagle się otworzyły, a dwójka ludzi w szczytowym momencie zamarła, dźwięk ich rozdzielających się ciał sprawił, że wszyscy się zarumienili.

Jej kuzynka, Stella Thorne, instynktownie odwróciła głowę i krzyknęła, gdy zobaczyła tyle osób stojących w drzwiach.

Pośpiesznie chwyciła za swoje ubrania.

Howard szybko osłonił ją za sobą. Widząc Laylę, na jego twarzy pojawił się moment paniki, ale szybko się uspokoił.

Spojrzał na Margaret bez żadnej winy czy wstydu, nawet z odrobiną zniecierpliwienia, "Jeśli masz problem, wyżyj się na mnie, nie rób jej kłopotów."

Słysząc ton Howarda, ostatnie resztki uczuć do niego zniknęły.

Jej oczy były czerwone z gniewu, ale zmusiła się, by spojrzeć na scenę, jej głos był ochrypły, "Czy nie masz nic do wyjaśnienia? Nasza ceremonia ślubna zaraz się zacznie, czy po prostu lubisz taki dreszcz emocji?"

Howard zawahał się, unikając jej wzroku, "Nie ma nic do wyjaśnienia. To, co widzisz, to prawda."

"Margaret," twarz Stelli była rozczochrana i zalana łzami, przejęła rozmowę, "To moja wina, nie obwiniaj Howarda. Kocham go tak bardzo, że nie mogłam się powstrzymać, żeby się do niego zbliżyć."

"Ale Margaret, nie jest źle, że się kochamy!"

Jej łzy spadły, a Howard patrzył na nią ze współczuciem.

Widząc, jak wygląda na tak pokrzywdzoną, Margaret roześmiała się z wściekłości, ale jej oczy zaczerwieniły się, gdy się śmiała.

Chciała ją spoliczkować.

"Czy nie byłam dla ciebie wystarczająco dobra, Stella! Jeśli go lubiłaś, mogłaś mi powiedzieć, mogłabym ci go oddać. Dlaczego musiałaś się z nim ukradkiem spotykać?"

Była wychowywana w domu swojego wuja Johna Thorne'a od dziecka. Stella była jedyną córką Johna i zawsze ustępowała Stelli, nigdy jej w niczym nie krzywdząc.

Dlaczego Stella musiała ukraść jej chłopaka, Howarda?

Margaret nie mogła sobie wyobrazić, ile razy ci dwoje oszukiwaliby ją za plecami, gdyby nie odkryła tego dzisiaj!

Twarz Stelli zbielała od reprymendy, a jej ciało drżało, jakby miała zaraz zemdleć.

Howard szybko ją podtrzymał, patrząc na Margaret z jeszcze większą pogardą, "Dość, to moja wina, ale Stella jest niewinna. Mówiłem ci, jeśli masz problem, wyżyj się na mnie!"

Widząc Stellę w kłopotach, Layla również zaczęła jej współczuć i odezwała się, "Margaret, co się stało, to się nie odstanie, a Stella ma rację, uczuć nie można zmusić."

Jej pierwsze słowa były wymówką dla Stelli.

Margaret spojrzała na nią z niedowierzaniem.

Uczuć nie można zmusić, ale powinno być poczucie wstydu!

Mieszkała pod cudzym dachem od dziecka. Choć John bardzo się nią opiekował, ona i Layla nie były spokrewnione, więc nauczyła się odczytywać ludzkie twarze od najmłodszych lat.

Zawsze była szczególnie rozsądna, świetnie się uczyła i pracowała, nigdy nie sprawiała im kłopotów.

Po związaniu się z Howardem, John i Layla oboje go polubili, a wszyscy pomagali w planowaniu ślubu.

Czasami czuła się nawet jak część ich rodziny, a takie proste, szczęśliwe życie nie miało w sobie nic złego.

Ale teraz Margaret zrozumiała, że niezależnie od tego, jak dobra była Layla dla niej, nie mogła się równać z własną córką, Stellą.

Nawet w takiej sytuacji potrafiła znaleźć wymówki dla Stelli!

Stella płakała jeszcze mocniej, chciała nawet uklęknąć przed Margaret, "Margaret, błagam cię, wybacz nam. Jeśli tylko oddasz mi Howarda, zrobię wszystko, czego chcesz."

"Stella!"

Widząc bolesny wyraz twarzy Howarda, Margaret wzięła głęboki oddech i nagle się zaśmiała.

Starła łzy i powiedziała, "Dobrze, są goście na zewnątrz. Jeśli tylko wyjdziesz i przyznasz, że byłaś z moim mężem Howardem w dniu mojego ślubu, natychmiast odwołam ślub!"

Ciało Stelli zesztywniało, nie mogła nic powiedzieć.

Layla również spanikowała, "Bzdura! Nasza rodzina Thorne ma reputację w Emerald City. Czy chcesz, żeby Stella była wyśmiewana przez wszystkich?"

"Jeśli ona chce godności, to czy ja na nią nie zasługuję?"

W tym momencie Margaret całkowicie przejrzała na oczy. W tej rodzinie zawsze była outsiderką.

Skoro tak, to ostatni raz odpłaci się za lata wychowania.

Nie chciała już zdradzieckiego Howarda!

Margaret nagle wybiegła na zewnątrz.

Ale nie spodziewała się natknąć na Johna, który przyszedł sprawdzić, co się dzieje, zauważając, że długo nie wracali.

Widząc dwie rozczochrane osoby w pokoju i ślady łez na twarzy Margaret.

John wszystko zrozumiał. Jego ręka zadrżała, gdy ją podniósł, "Ty... ty..."

Zanim zdążył dokończyć, złapał się za klatkę piersiową i upadł do tyłu.

"John!"

"John!"

John upadł właśnie tak.

Serce Margaret było w kompletnym chaosie.

W szpitalu lekarz powiedział, że John miał udar z powodu szoku i potrzebuje operacji.

Łzy Margaret w końcu popłynęły.

Nie obchodził jej już Howard ani ślub.

John był jedynym, który naprawdę się o nią troszczył w tej rodzinie, i chciała tylko, żeby wyzdrowiał.

Layla płakała obok niej, ale po płaczu nie mogła się powstrzymać, by jej nie obwiniać, "Margaret, uparłaś się, żeby dzisiaj robić sceny. Gdyby nie ty, jak John mógłby zemdleć?"

"On jest podporą naszej rodziny. Jeśli coś mu się stanie, jak będziemy żyć?"

Margaret słuchała w milczeniu.

Dopóki Howard się nie odezwał, "Margaret, jesteś nierozsądna."

Spojrzała na niego.

To była oczywiście wina Stelli, ale wszyscy obwiniali ją. Dlaczego?

Tylko dlatego, że nie była tą ulubioną.

Stella pociągnęła Howarda za rękaw, "Nie bądź taki, Howard. Margaret nie zrobiła tego celowo."

Słysząc jej słowa, Margaret nie mogła powstrzymać się od sarkazmu, "Czyż to nie jest wynik, którego najbardziej pragnęłaś?"

"Ja..." Stella wciąż wyglądała na zasmuconą.

Layla przerwała jej, wzdychając, "Dobrze, Margaret, skoro dzisiejszy ślub się nie odbędzie, odwołajmy go. Stella może wyjść za niego."

Layla powiedziała tyle, ale to było jej prawdziwe zamiary.

Margaret uśmiechnęła się kwaśno i skinęła głową, "W porządku, idź wyjaśnij to rodzinie Fields. Powiedz panu Fieldsowi, że Stella wskoczyła do łóżka Howarda. Jeśli zgodzi się na przyjęcie Stelli do rodziny Fields, ja się zgodzę."

Na te słowa twarze innych lekko się zmieniły.

Wszyscy wiedzieli, że Arthur Fields lubił Margaret i od dawna mówił, że żoną Howarda musi być ona.

Widząc łzy Stelli, które płynęły strumieniami, prawie mdlejąc z płaczu, Howard zmarszczył brwi, "Porozmawiam z dziadkiem. On zaakceptuje Stellę."

"Naprawdę? Pamiętam, że pan Fields najbardziej nie znosi ludzi, którzy niszczą związki innych."

Słowa Margaret sprawiły, że twarz Howarda ponownie zbielała.

Byli razem od pięciu lat i wszyscy w rodzinie Fields o niej wiedzieli.

Mieli się pobrać, ale nagle pojawiła się nowa panna młoda. Trudno będzie to wytłumaczyć rodzinie Fields, zwłaszcza że Arthur zawsze był surowy.

Ale dla Margaret to już nie miało znaczenia.

Od momentu, gdy związał się ze Stellą, nie chciała już Howarda!

Chwyciła swoją torebkę i nie tracąc więcej czasu na rozmowy z nimi, "Idę na dół zapłacić rachunek."

Margaret zeszła po schodach.

Przed innymi zawsze wydawała się silna, pokazując emocje tylko wtedy, gdy była sama.

Howard był kiedyś mężczyzną, którego głęboko kochała. Jej ślub został zrujnowany; jak mogła nie być zdenerwowana?

Około rok temu Howard powiedział jej, że potrzebuje sekretarki, a Stella właśnie studiowała handel międzynarodowy na uczelni.

Więc naturalnie, Stella dołączyła do jego firmy i zbliżyła się do niego.

Musiało się to zacząć wtedy.

Byli razem cały czas, a z powodu głupiego zaufania do Stelli, Margaret nigdy ich nie podejrzewała.

Jej zaufanie stało się najlepszym warunkiem dla jego romansu. Myślenie o tym było ironiczne.

Margaret zeszła na dół, jej łzy dawno wyschły, ale serce bolało ją tak, że ledwo mogła oddychać.

Od dzieciństwa mieszkała pod czyimś dachem. Choć John dobrze się nią opiekował, a Layla traktowała ją dobrze na zewnątrz, tylko ona rozumiała ostrożność, obawiając się, że jeden zły ruch sprawi, że inni ją znienawidzą.

Była uprzejma dla wszystkich, ukrywając swoje prawdziwe emocje.

To Howard ją zbliżył, troszczył się o nią.

Powoli otwierał przed nią swoje serce.

Powiedział jej, żeby była sobą, że już jest wspaniała i zasługuje na miłość wszystkich.

Wtedy był jak promień światła z nieba, rozświetlający ciemne dwadzieścia lat jej życia.

Margaret zakochała się w nim bez wahania.

Przez pięć lat marzyła o rodzinie z nim, o uroczym dziecku i szczęśliwym życiu razem.

Ale teraz sen się rozpadł, a rzeczywistość uderzyła ją w twarz.

Margaret szła oszołomiona do kasy.

Miała na sobie suknię ślubną, przyciągając wiele dziwnych spojrzeń po drodze, ale nie miała siły się tym przejmować.

Dopóki nie wpadła na męską pierś, wracając do rzeczywistości.

Margaret spojrzała w górę w panice, "Przepraszam!"

Mężczyzna nosił bezramkowe okulary i zwykły biały fartuch, ale nie mógł ukryć swojej wysokiej i proporcjonalnej sylwetki.

Jego rysy były wyraziste, zwłaszcza pieprzyk pod okiem, który rzucał się w oczy.

Obrzucił ją wzrokiem i powiedział obojętnym tonem, "Tak żałośnie płaczesz, czyżby cię porzucono?"

Margaret zarumieniła się, czując zażenowanie.

Chciała szybko odejść, ale mężczyzna ją zatrzymał, jego ton był poważny, lecz w jakiś sposób uspokajający, "Czy wiesz, jaki jest najlepszy sposób, żeby zemścić się na kimś, kto zdradził?"

Margaret była nieco zaskoczona.

Mężczyzna musiał być lekarzem w tym szpitalu, ale była pewna, że się nie znają.

Przejrzał jej sytuację na wylot, ale ona nie rozumiała, co miał na myśli i nie miała siły rozmawiać z nieznajomym.

Margaret odepchnęła go, "Przepraszam, jeśli chcesz żartować, znajdź kogoś innego."

Szybko odeszła, nie zauważając głębokiego spojrzenia mężczyzny, które za nią podążało.

Pośpiesznie zapłaciwszy rachunek, wróciła na oddział, gdzie Howard pocieszał Stellę, ocierając jej łzy.

Margaret spojrzała na chwilę, po czym zwróciła uwagę na lekarza.

Przygotowania do operacji były zakończone, a John miał być wkrótce przewieziony na salę operacyjną.

Instynktownie podążyła za nimi i zapytała, "Doktorze, czy ta operacja wiąże się z jakimś ryzykiem?"

Mężczyzna w białym fartuchu odwrócił się, ukazując głębokie oczy z pieprzykiem pod jednym z nich.

To był ten sam lekarz, na którego wpadła na dole!

Jego głęboki, magnetyczny głos zabrzmiał, "Każda operacja niesie ryzyko, ale moje ręce mogą je zminimalizować."

To była arogancka wypowiedź, ale w jakiś sposób przekonująca.

W oszołomieniu Margaret, nagle zrobił krok bliżej i szepnął, "Poza tym, operacja nie potrwa długo. Możesz spokojnie przemyśleć pytanie, które zadałem ci na dole."

Skończył mówić i wszedł do sali operacyjnej, nie czekając na odpowiedź Margaret.

Czerwone światło wkrótce się zapaliło, a Margaret usiadła na ławce w korytarzu, z opóźnieniem myśląc o jego słowach.

Jaki jest najlepszy sposób, żeby zemścić się na kimś, kto zdradził?

To musi być zdradzić w zamian, prawda?

Margaret nie wiedziała, czy nadmiernie analizuje.

Dopiero się poznali; dlaczego miałby mówić jej takie rzeczy?

Nie złamał obietnicy; operacja zakończyła się w niecałą godzinę.

Operacja przebiegła pomyślnie, ale John jeszcze się nie obudził. Został przewieziony na oddział do obserwacji przez pielęgniarkę.

Margaret stała w sali, czując, że ktoś ją obserwuje. Odwróciła się i zobaczyła lekarza w drzwiach.

"Członek rodziny, proszę wyjść."

Layla instynktownie chciała wyjść, gdy usłyszała "członek rodziny."

Ale mężczyzna dodał zimno, "Ta, która właśnie płaciła rachunek."

Layla cofnęła nogę, "Margaret, miałaś problem z płatnością?"

Margaret nie odpowiedziała i wyszła.

"Co się stało?"

Spojrzała w górę, sięgając tylko do piersi mężczyzny.

Mężczyzna, zimny i zdystansowany, nie odpowiedział, prowadząc ją w stronę tarasu szpitalnego.

Tam stali Howard i Stella.

Rozmawiali o czymś, dopóki oczy Stelli nie spotkały się z oczami Margaret.

Howard był odwrócony tyłem i niczego nie zauważył.

Stella szybko przybrała prowokacyjny wyraz twarzy.

Nagle uśmiechnęła się, miękko opierając się na ramieniu Howarda, jej oczy utkwione w Margaret, jakby mówiły, "Zobacz, Howard jest teraz mój."

Zrobiła to celowo, wyglądając zupełnie inaczej niż wcześniej, kiedy była taka żałosna!

Lekarz stojący obok niej powiedział spokojnie, "Więc, czy przemyślałaś odpowiedź na moje pytanie?"

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

166.8k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

420.2k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)