Pojmana przez Alfę

Pojmana przez Alfę

Raina Lori · Zakończone · 89.0k słów

1.1k
Gorące
149.1k
Wyświetlenia
5.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Zaśmiał się "taka wrażliwa, kochanie? Twoje ciało tak bardzo pragnie mnie, co? A jednak ciągle mnie odrzucałaś, choć twoje ciało wie, do kogo należy, taka lojalna."

Nie mogę kontrolować reakcji swojego ciała. Jestem uwięziona z tym bestią w ludzkiej postaci.

Boże, proszę, pomóż mi.

"Nie martw się, zajmę się tobą, piękna" przechylił moją głowę i mocno mnie pocałował.

Po złamaniu serca przez przystojniaka z kampusu, Sandra pogrążyła się w rozpaczy, aż do nocy walentynkowej, kiedy spotkała nieznajomego i zatraciła się w nim. Kiedy efekt alkoholu minął, uciekła bez oglądania się za siebie. Myślała, że to była jednorazowa przygoda, ale czekała ją największa niespodzianka w życiu. Kiedy nieznajomy pojawił się ponownie, porywając ją w biały dzień, wiedziała, że jest w pułapce, a miejsce, do którego trafiła, przerosło jej wyobrażenia. Mężczyzna, którego myślała, że może zapomnieć po gorącej nocy, okazał się nie być zwykłym człowiekiem, ale wielkim, złym alfą klanu wilkołaków? Co zrobi, gdy alfa upomni się o nią?

Rozdział 1

Sandra's perspektywa

Nocny Bar, Las Vegas...

"Szczęśliwych Walentynek"

Pchnęłam szklankę koktajlu w stronę barmana i gestem palca poprosiłam o kolejny drink. Blondyn uśmiechnął się, zanim zaczął przygotowywać nową mieszankę. Krzyki radości sprawiły, że przewróciłam oczami, próbując skupić się na plecach mężczyzny przede mną.

"Hej, próbujesz się dzisiaj upić?"

Zwróciłam uwagę na Cat, czyli Catrinę, moją najlepszą i jedyną przyjaciółkę. "Czyż nie przyszłyśmy tu pić?" Wzruszyłam ramionami. "Koktajle są w porządku — mniej alkoholu, mam na myśli."

Przewróciła oczami, zamawiając swój drink. Spojrzała w stronę muzyki, a potem znów skupiła się na mnie. "Ile już wypiłaś?"

"Oh... ummmm... Cztery?" Zmarszczyłam brwi. Właściwie straciłam rachubę. Nawet nie wiedziałam, ile szklanek już wypiłam. Barman podał nową szklankę. Niebieski płyn w szklance sprawił, że mój wzrok się zamglił. Czy już jestem pijana?

"Zamówiłaś Angelo Azzurro? Dziewczyno, to mocne." Usłyszałam, jak mówi Cat, ale moje oczy były utkwione w szklance. "Hej, nie wolno ci robić kolejnego drinka, okej?" Powiedziała znów.

Zmarszczyłam brwi, odwracając się do niej, ale zobaczyłam, że patrzy na blondyna z ostrzegawczym spojrzeniem. "Co robisz? On tylko obsługuje swoich klientów."

Cat zwróciła się do mnie, "i myślę, że zaczynasz odczuwać wpływ alkoholu. Sandra, proszę cię, nie mów mi, że wciąż o nim myślisz."

Pokręciłam głową. "Nie ma żadnego 'jego', okej? Mam już go dość. Poza tym widzę wyraźnie, że jest teraz bardzo szczęśliwy. Nie słyszysz go, jak krzyczy na całe gardło, prawie pękając z radości." Chwyciłam szklankę i wypiłam płyn.

"O mój Boże, to wystarczy!" Cat wyrwała mi szklankę z ręki, zanim zdążyłam dokończyć drinka. Próbowałam odzyskać szklankę, ale odepchnęła ją daleko.

"To tylko piąty, nie zabije mnie." Przewróciłam oczami, coraz bardziej zirytowana.

"Przestań się krzywdzić. Nie jesteś przyzwyczajona do picia. Od kiedy zaczęłaś się uzależniać od alkoholu?" Skarciła mnie bez powodu.

"Nie martw się, te drinki mają niską zawartość alkoholu," odpowiedział blondyn z boku.

"Widzisz, martwiłaś się na darmo. Mogę dostać kolejną szklankę?" Uśmiechnęłam się do barmana.

"Absolutnie nie," powiedziała Cat, prawie krzycząc.

"Wow, wygląda na to, że dobrze się bawicie?" Krzyknął za nami wysoki głos.

"Nie teraz," jęknęła Cat. Odwróciłam się, żeby spojrzeć na parę idącą w naszą stronę. Kobieta miała rude włosy i jasną cerę, a jej półprzezroczysta sukienka przylegała do ciała jak druga skóra. Obok niej szedł czarnowłosy mężczyzna, wysoki i muskularny, ubrany w t-shirt i dżinsy. To słynna para kampusowa, Liam i Shaelyn.

"Co się stało? Zaskoczyłam cię?" Shaelyn uśmiechnęła się, trzymając Liama za ramię. Muszę przyznać, że wygląda dobrze, jak seksowna laleczka, którą chłopcy uwielbiają. Poza tym jej matka jest znaną bizneswoman. A ona, jako jedyna córka, korzysta ze wszystkich przywilejów bogactwa. Moje oczy powędrowały do ich splecionych rąk.

"Darmowe drinki zawsze są na liście," odpowiedziałam, przenosząc wzrok na kontuar.

Shaelyn zaśmiała się. "Oh, daj spokój, Sandra, nie musisz udawać. Wiem, że jesteś smutna, bo..." Zatrzymała się. "Ale kogo możemy winić? Miłość jest właśnie taka. Liam widzi tylko mnie. Próbował, wiesz, ale nie mógł na końcu..." Westchnęła, udając smutną minę. "Nie bądź zazdrosna, okej?"

Zacisnęłam pięści, powstrzymując się od rozbicia jej makijażu. Miała powód, żeby mnie drażnić, i nie mogłam jej winić. Jak mogłam, skoro powodem tego bólu i cierpienia był mężczyzna obok niej. Nigdy nie zapomnę dnia, kiedy zranił mnie do granic możliwości. Moje myśli zamgliły się wspomnieniami z przeszłości.

Liam był najgorętszym chłopakiem na uniwersytecie. Wiele dziewczyn marzyło o szansie na randkę z nim. I ja byłam jedną z nich. Nie jestem jak inne, noszące seksowne stroje, pokazujące ciało i krągłości, zamiast tego noszę prostą spódnicę do kolan i zwykłą koszulę, do tego moje okrągłe okulary. Ale najbardziej dziwne są moje niebieskie włosy. Nigdy ich nie farbowałam, to naturalny kolor. Nawet jeśli ich nie lubię, nie mogę nic na to poradzić. Czasami te niebieskie włosy naprawdę mnie irytują, bo stały się centrum uwagi.

Wciąż pamiętam dni, kiedy moje długo budowane marzenia nagle obróciły się w popiół.

Starałam się nie zwracać uwagi na spojrzenia padające na mnie i poszłam w stronę szatni. Zobaczyłam, że Cat tam jest, upychając rzeczy do swojej szafki.

"Hej," powiedziałam, podchodząc.

"Miałam zamiar do ciebie zadzwonić, gdzie byłaś?" Uśmiechnęła się, gdy mnie zobaczyła.

„Biblioteka” – wzruszyłam ramionami. Catrina była jedyną osobą, która rozmawiała ze mną bez oceniania mojego stroju. Nigdy nie zadawała pytań ani niczego nie oczekiwała, i to właśnie w niej lubiłam. Żadnych kompromisów, tylko czysta przyjaźń.

„Jak tam randka z Liamem?” Uśmiechnęła się złośliwie.

„Przestań” – zarumieniłam się.

Szturchnęła mnie. „No, opowiadaj. Spotykasz się z najgorętszym facetem, a nic mi nie mówisz. Pocałowaliście się?”

Otworzyłam szeroko oczy i spojrzałam na nią groźnie. „Co ty mówisz? Jesteś niemożliwa.”

„Co? Przecież to normalne na randkach, prawda?” Zmarszczyła brwi.

Zaśmiałam się. „Idziesz za szybko.” Pokręciłam głową. „Właściwie sama nie wiem. Nigdy nie myślałam, że zaprosi mnie na randkę. Przecież on jest taki popularny na uczelni, a ja... totalna kujonka.”

Przewróciła oczami. „A co to ma wspólnego z randkowaniem? Będzie się spotykał z twoją sukienką czy makijażem?”

Zaśmiałam się. „Czy gorący faceci nie wolą seksownych dziewczyn?” Powiedziałam to, ale w sercu czułam coś innego. Naprawdę nie chciałam, żeby Liam postrzegał mnie w ten sposób. Chciałam, żeby lubił mnie taką, jaka jestem. Ale przecież zaprosił mnie na randkę. Nie pytał o moje ubrania ani niczego innego, po prostu uśmiechnął się i zaprosił na wieczór.

„Nie bądź dla siebie taka surowa. Za dużo myślisz” – Cat zamknęła swoją szafkę, a potem odwróciła się do mnie. „Gdzie cię zabrał na randkę?”

„Umm...” Przygryzłam wargę. „Zabrał mnie do restauracji i było niesamowicie. Nigdy wcześniej nie randkowałam ani nawet o tym nie marzyłam, więc pierwsze spotkanie z nim było wyjątkowe.” Poczułam, jak znowu się rumienię.

„Ojej, już się rumienisz” – zaśmiała się. „Cieszę się twoim szczęściem. Inne dziewczyny na uczelni są takie zazdrosne.”

Otworzyłam swoją szafkę i włożyłam do niej kilka książek, zanim zamknęłam drzwi. „Prawie czas na zajęcia, nie idziesz?”

„Muszę oddać pracę. Najpierw muszę znaleźć partnera, a potem ją złożyć.”

Kiwnęłam głową. „To do zobaczenia później?”

Zaśmiała się. „Tak, poczekaj na mnie w kawiarni.”

Kiwnęłam głową. „Okej, muszę iść.”

Zostawiłam ją i ruszyłam w stronę sali. Słyszałam śmiechy z rogu korytarza. Może to jacyś chłopcy? Pokręciłam głową i chciałam przejść obok, ale słowa, które usłyszałam, sprawiły, że stanęłam w miejscu.

„Muszę przyznać, jesteś prawdziwym łamaczem serc” – usłyszałam męski głos, który wybuchnął śmiechem. „Oszołomić kogoś do tego stopnia. Ty draniu, wykorzystujesz swoją ładną twarz.”

Stałam tam, słuchając. Dlaczego nagle poczułam, że coś mi ściska w piersi? To pewnie tylko jacyś chłopcy rozmawiający o przypadkowych rzeczach, prawda?

„No dalej, kto mógłby oprzeć się urokowi Liama? Inne dziewczyny umierają, żeby się do niego zbliżyć. A ta kujonka?” – kolejny śmiech.

Oparłam się o ścianę, czując, jak mój oddech zaczyna się zatrzymywać i dusić. Mówili o mnie, prawda? Dlaczego?

„Zostaw to, wygrałem zakład, nie zapomnij o nagrodzie, o której rozmawialiśmy” – wtedy usłyszałam głos Liama, który sprawił, że zadrżałam. On? Dlaczego? Bawił się mną? Traktował mnie jak lalkę na sznurku. Jak mógł mi to zrobić?

„Tak, zmarnowałeś wystarczająco dużo pieniędzy, zabierając ją na randkę” – zapytał inny głos. „Widziałem, jak z zachwytem rozglądała się po restauracji. Wyglądało na to, że nigdy wcześniej nie była na randce.”

„Kto zabrałby kujonkę na randkę? Zwariowałeś?” – powiedział inny mężczyzna. „Człowieku, żal mi cię za to, że musiałeś znosić ten czas. Mogłeś ją zabrać do jakiegoś taniego miejsca, założę się, że nawet nie zauważyłaby różnicy” – i znowu się zaśmiali.

Zamknęłam oczy, gdy ból w sercu zaczął palić. Wszystko to były ich plany. Zakładali się o mnie jak o jakąś zabawkę. Nigdy nie myśleli, jak inni mogą się czuć, a jednak bawili się mną jak głupcem. Byłam największą idiotką, myśląc...

„Dość, nie chcę o tym rozmawiać. Randkowanie z nią przez tydzień to wystarczająco. Teraz wy...” – głos Liama ucichł, gdy nagle odwrócił się w moją stronę. Wyszłam i spojrzałam na grupę chłopców przede mną. Śmiali się i robili ze mnie pośmiewisko za moimi plecami, jakbym nie była człowiekiem, tylko zabawką.

Przestali i spojrzeli na mnie szeroko otwartymi oczami. Liam zacisnął usta w cienką linię. Na jego twarzy nie było żadnych emocji, co sprawiło, że poczułam się jeszcze bardziej zraniona. Nawet tego nie żałował, prawda? Zacisnęłam pięści i zgrzytnęłam zębami. Myślałam, że jest inny, ale to znowu była moja wina, że tak myślałam.

„Dzięki za tę lekcję, zapamiętam ją na zawsze” – powiedziałam przez zaciśnięte zęby, zanim odwróciłam się i ruszyłam w stronę klasy.

Tego dnia dostałam lekcję, lekcję, która nauczyła mnie na całe życie. Nie sądzę, że kiedykolwiek będę mogła patrzeć na Liama tak, jak kiedyś.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.