Poślubić Braci Miliarderów

Poślubić Braci Miliarderów

Aflyingwhale · Zakończone · 171.7k słów

603
Gorące
98.6k
Wyświetlenia
5.4k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Jako jedyna dziedziczka biznesowego konglomeratu, 21-letnia Audrey przeżywa szok życia, gdy jej ojciec nakazuje jej wyjść za mąż w ciągu roku. Zmusza ją do uczestnictwa w przyjęciu, na którym znajduje się lista wszystkich potencjalnych kandydatów spełniających jego wymagania. Jednak gdy Audrey planuje ucieczkę z przyjęcia, wpada w ręce braci Vanderbilt. Caspian, starszy brat, to przystojny i seksowny kobieciarz o złotym sercu. Killian, młodszy brat, to zimna i udręczona dusza, z oczami niebieskimi jak ocean.

Audrey, Caspian i Killian zaczynają jako przyjaciele, ale po niespodziewanej wycieczce na Bermudy, Audrey znajduje się w miłosnym trójkącie z dwoma braćmi. Czy wybierze jednego z nich na męża, czy może straci zmysły i zagubi się w diabelskim trójkącie?

Ostrzeżenie: Treści dla dorosłych! Wchodzisz na własne ryzyko. *

Rozdział 1

~ Audrey ~

Pocałunek zawsze był kryptonitem Audrey.

Jak każda inna dziewczyna na świecie, Audrey Huntington uwielbiała całować miękkie usta swojego chłopaka w ciepłym, nowojorskim świetle o czwartej po południu. Siedzieli na ławce w Washington Square Park, który był tylko rzut kamieniem od ich kampusu uniwersyteckiego.

Był jasny, ciepły dzień pod koniec maja, i byłoby to romantyczne popołudnie, gdyby nie to, że alarm w telefonie Audrey dzwonił nieustannie w jej ręku. Spojrzała na niego leniwie i znów nacisnęła przycisk drzemki.

„Ash, wiesz, że muszę iść," westchnęła.

„Jeszcze jeden pocałunek,” Ashton był bardziej uparty niż jej budzik. Zbliżył się ponownie i szepnął do jej ust.

„Mówiłeś to trzy pocałunki temu,” Audrey zaśmiała się i próbowała się odsunąć.

„Mmm-hmm,” Ashton trzymał ją mocno, nie pozwalając jej odejść. Pocałował ją ponownie, delektując się jej pełnymi różowymi ustami, a jego ręka błądziła po jej długich brązowych włosach.

Audrey zebrała siły i przerwała pocałunek. Jej jasne piwne oczy spojrzały tęsknie na chłopaka i powiedziała: „Ashton, chciałabym zostać, ale naprawdę muszę iść.”

„Obiecałaś cały dzień ze mną. Mieliśmy iść razem na imprezę u Jacksona,” Ashton próbował wszystkiego, obdarzając ją swoim najlepszym uwodzicielskim spojrzeniem.

Audrey zauważyła piękne rysy swojego chłopaka. Jego ciemne, kręcone włosy były przycięte po bokach, oczy miał ostre, jasnobrązowe, linia szczęki mogła kroić jak nóż, a jego idealnie opalona skóra błyszczała w słońcu. Audrey nie mogła się powstrzymać i przeczesała palcami jego klatkę piersiową, zauważając twarde jak skała mięśnie i abs pod ubraniem. Ashton miał na sobie fioletową bluzę NYU i koszykarskie spodenki. Był jednym z najlepszych koszykarzy NYU, prowadził drużynę szkoły do finałów w zeszłym roku.

Dziś był ostatni dzień semestru, a kolega z drużyny Ashtona, Jackson, organizował wielką imprezę w swoim domu studenckim. Audrey nie była typem imprezowiczki, ale odkąd zaczęła spotykać się z Ashtonem kilka miesięcy temu, czuła, że musi iść na kompromis.

Ashton był absolutnym towarzyskim motylem. Każdy na kampusie go znał lub o nim słyszał, i wszyscy go uwielbiali. Była zszokowana, że taki chłopak jak on w ogóle ją zauważył.

Jako jedyna spadkobierczyni magnata nieruchomości, Maxwella Huntingtona, Audrey dorastała w luksusie i pod ochroną. Zawsze była otoczona ochroniarzami i zasadami. Jej tata był najściślejszym człowiekiem, jakiego znała. Nauczył ją, że uczucia są niepotrzebne w życiu, i zaprogramował ją, aby była zdecydowana i przebiegła, tak jak miliarder prowadzi firmę.

Dorastała w prywatnej katolickiej szkole dla dziewcząt, a potem uczęszczała na więcej prywatnych korepetycji. Nigdy nie pozwolono jej się umawiać, nie mówiąc już o pocałunku z chłopakiem. Audrey zawsze była posłuszna swojemu ojcu. To był jedyny sposób, jaki znała, aby żyć. Ale wszystko zmieniło się, gdy przyszła na studia.

Jej pierwszy akt buntu polegał na wyborze NYU do studiowania pisania kreatywnego. Jej ojciec chciał, aby poszła na Columbię na studia biznesowe. Zmagała się z tym pomysłem przez cały ostatni rok liceum, zanim w ostatniej chwili zdecydowała się obrać tę drogę. Uczęszczała na NYU od trzech lat i niczego nie żałowała.

Jej drugim i prawdopodobnie ostatnim aktem buntu było umawianie się z Ashtonem Whitakerem. Jasne, był gwiazdą koszykówki na kampusie, ale według standardów Maxwella nie dorównywał jej. Maxwell miał bardzo konkretne plany dla swojej jedynej dziedziczki, chciał, aby wyszła za mąż za kogoś odpowiedniego. Dla Maxwella Ashton był tylko jakimś chłopakiem z małego miasteczka w Georgii, który uczęszczał na NYU na stypendium sportowym.

„Naprawdę musisz iść?” jęknął Ashton ponownie, gdy Audrey po raz dwudziesty tego popołudnia przerwała pocałunek.

„Przepraszam, ale to mój tata. Wiesz, jaki on jest. Nagle chce zjeść ze mną kolację, mówiąc, że chce omówić coś super ważnego,” przewróciła oczami dramatycznie.

Ashton nigdy nie spotkał Maxwella Huntingtona osobiście, Audrey bała się przedstawić go swojemu tacie. Mówiła, że to dla jego własnego dobra.

„Możesz wpaść po kolacji?” zapytał, obejmując jej małą twarz dłonią.

Kiedy patrzył na nią w ten sposób, nie mogła mu odmówić. Audrey uśmiechnęła się i powiedziała: „Hmm, spróbuję,”


Audrey wysiadła z dużego czarnego samochodu, gdy jej ochroniarz otworzył drzwi. Portier przywitał ją skinieniem kapelusza i otworzył dla niej małą bramkę. Audrey przez chwilę stała przed pałacowym domem swojego ojca w sercu Upper East Side. Myślała o swojej ostatniej wizycie tutaj, a było to podczas Bożego Narodzenia, sześć miesięcy temu.

Po wybraniu NYU, Audrey wyprowadziła się z domu ojca i zamieszkała w jednopokojowym mieszkaniu niedaleko kampusu. Jej tata zawsze był zajęty i poza miastem, więc nie miało sensu mieszkać samemu w tym ogromnym miejscu. To tylko sprawiało, że czuła się jeszcze bardziej samotna.

Wchodząc do marmurowego foyer, została przywitana przez kilka pokojówek i zaprowadzona do gabinetu ojca. „Czeka na ciebie,” powiedziała jedna z dziewczyn.

Kiedy jej tata „czekał” na nią, zazwyczaj miał do przekazania wielkie wieści lub zamierzał ją za coś skarcić. Audrey obawiała się tego drugiego.

Pokojówki otworzyły podwójne drzwi do gabinetu ojca i Audrey zobaczyła swojego ojca odchylającego się na krześle, a mężczyznę w uniformie lekarza zajmującego się nim. Jej tata wyglądał blado i chorowicie. Miał tylko nieco ponad pięćdziesiąt lat, ale teraz wyglądał na znacznie starszego.

„Tato? O mój Boże, co się stało?” Audrey zaniemówiła i podeszła bliżej.

„To tylko mały zawał serca, nic wielkiego, nie martw się,” tata machnął ręką niedbale i zwrócił się do lekarza, mówiąc: „Zostaw nas na chwilę, dobrze?”

Lekarz szybko skinął głową i zebrał swoje narzędzia, mówiąc: „Zaraz wrócę,”

Audrey była w kompletnym szoku. Nigdy nie wiedziała, że jej tata ma problemy zdrowotne. Za jej ojcem stał Sebastian, najbardziej zaufany doradca ojca. Audrey przywitała go zdezorientowanym spojrzeniem, a on odpowiedział wzruszeniem ramionami, jakby chciał powiedzieć, że też nic nie wiedział.

Gdy tylko doktor opuścił pokój, Audrey odwróciła się do swojego ojca i zapytała: „Mały atak serca? Tato, nigdy mi nie powiedziałeś, że jesteś chory, przyjechałabym wcześniej, gdybym wiedziała!”

„Nie jestem chory, po prostu się kończę,” powiedział jej ojciec, poprawiając koszulę.

„Tato,” ostrzegła go.

„Jak się masz, Audrey? Usiądź. Jak tam szkoła?” zmienił temat, wskazując jej miejsce naprzeciwko stołu.

Audrey westchnęła i usiadła.

„Wszystko świetnie. Właśnie skończyłam sesję egzaminacyjną, więc w następnym semestrze będę na ostatnim roku,” Audrey zatrzymała się na chwilę, zanim kontynuowała, „Ale wiem, że nie wezwałeś mnie tutaj, żeby rozmawiać o szkole. I tak dostajesz wszystkie informacje od mojego dziekana,”

„Racja. Dostałaś B+ z kreatywnego pisania. Spadasz z formy,” powiedział, sięgając po świeżego cygara z pudełka. Sebastian szybko podał mu zapalniczkę. Audrey zastanowiła się przez moment, czy osoba z problemami sercowymi powinna palić cygara w ciągu dnia.

„Zrobię dodatkowe zadania, żeby poprawić tę ocenę,” mruknęła pod nosem. „Tato, dlaczego w ogóle rozmawiamy o moich ocenach? Nie obchodzi cię, jak mi idzie na NYU. Sam mówiłeś, że kreatywne pisanie to nie prawdziwy kierunek,” powtórzyła jego słowa z goryczą.

„Próbowałem po prostu porozmawiać, wiesz, jak normalni ludzie?” westchnął.

„Ale ty nie prowadzisz takich rozmów,”

„Ha, znasz mnie tak dobrze. Musisz być moją córką,”

Audrey zauważyła próbę ojca na żart. Wiedziała doskonale, że jej ojciec nie był typem człowieka, który żartuje. Zmrużyła oczy i powiedziała: „Tato, co się z tobą dzieje? Zachowujesz się... dziwnie,”

„Czas robi swoje, Audrey. Czas może zrobić to samo z kobietą,” odpowiedział jeszcze bardziej podejrzliwie.

Audrey milczała, czekając, aż ojciec kontynuuje.

„A propos czasu, za tydzień kończysz dwadzieścia jeden lat. Oficjalnie staniesz się dorosła,”

„Tylko na papierze,” wzruszyła ramionami. „W środku wciąż mam dwanaście,”

Jej ojciec zignorował komentarz i kontynuował: „Z tobą stającą się dorosłą i mną zamieniającym się w nawóz z każdym dniem, myślę, że czas porozmawiać o twojej przyszłości,”

Ojciec zwrócił się do swojego doradcy i powiedział: „Sebastian, dokumenty,”

Sebastian szybko skinął głową i wyciągnął stos papierów z teczki. Obszedł stół i położył je przed zdezorientowanymi oczami Audrey.

„Co to jest?” zapytała, przeglądając strony. Na pierwszej stronie był list z oficjalnym nagłówkiem jej ojca, coś w rodzaju zaproszenia na kolację.

„To zaproszenie na kolację urodzinową. Twoją kolację urodzinową,” odpowiedział jej ojciec.

„Jest datowane na dzisiaj? Ale moje urodziny są dopiero za tydzień,”

„Jak widzisz, Audrey, czas jest dla mnie na wagę złota,”

Nie rozumiała, co miał na myśli, więc przewracała kolejne strony, szukając więcej informacji. Na następnej stronie było coś zatytułowane „Lista gości”. Audrey szybko przejrzała listę i rozpoznała wszystkie znane nazwiska.

„Słuchaj, mamy dla ciebie specjalną niespodziankę urodzinową dzisiaj wieczorem. Sebastian i ja zadbamy o to, żeby lista gości była starannie dobrana. Na imprezie będzie mnóstwo odpowiednich kandydatów dla ciebie. Poznaj nowych ludzi, nawiąż kontakty, poznaj ich bliżej. Mam przeczucie, że twoja przyszłość może być obecna na tej imprezie.”

„Moja przyszłość? Zaraz—co to znaczy?” jej oczy oderwały się od papieru i spojrzały na ojca.

„Masz tylko kilka godzin do imprezy. Idź się przebrać, załóż coś ładnego. Niech Linda ci pomoże,” machnął ręką lekceważąco i wstał, jakby miał zamiar wyjść.

„Tato, zaczekaj chwilę, nie odprawiaj mnie teraz, jeszcze nie skończyłam!” zawołała za nim, „Co to jest?”

Ojciec odwrócił się i spojrzał na nią poważnie, mówiąc, „Krótko mówiąc, to twoje dwudzieste pierwsze urodziny i chcę, żebyś znalazła kogoś do małżeństwa z listy opcji, którą ci przedstawiam,”

„Małżeństwo?!” prawie się zakrztusiła tym słowem.

„Nie będę żył wiecznie, dziecko. Czas ucieka,”

„Ale ja mam dopiero dwadzieścia jeden lat!”

„Ale jesteś też Huntington. Jedyną dziedziczką mojej firmy. Musisz być w odpowiedniej pozycji, aby przejąć kontrolę po mnie, rozumiesz?”

„Jestem w odpowiedniej pozycji, tato. Jestem mądra i pracowita, mogę zrobić wszystko dla firmy,” argumentowała.

„Wybór NYU i tego koszykarza to nie jest odpowiednia pozycja, Audrey. Nawet blisko!” głos ojca odbijał się echem po pokoju, „Małżeństwo to chyba najważniejsza decyzja, jaką może podjąć kobieta, i nie będę stał z boku i patrzył, jak marnujesz swoje życie. Wyjdziesz za kogoś o moich standardach i razem będziecie kontynuować moją spuściznę,”

Oczy Audrey były szeroko otwarte, a jej szczęka opadła na podłogę. Drżąc, zapytała, „Tato, nie mówisz tego poważnie, prawda?”

„Wyglądam, jakbym żartował?!” krzyknął ponownie, a tym razem poczuł małe ukłucie w piersi. Jego ręka powędrowała do klatki piersiowej, aby wywrzeć nacisk, uspokajając oddech.

Sebastian zauważył, że jego szef potrzebuje pomocy w przekonaniu Audrey, więc szybko wkroczył, mówiąc, „Panno Audrey, pan Huntington określił w swoim testamencie, że chyba że wyjdziesz za kogoś z listy lub wyżej, nie będziesz mogła odziedziczyć firmy i wszystkich jej aktywów po śmierci ojca,”

Audrey instynktownie odwróciła głowę w stronę Sebastiana, jakby chciała powiedzieć „co?”

„Wszystko jest w dokumentach,” Sebastian wskazał na stos papierów.

Audrey była całkowicie zagubiona. Pomyślała sobie, to musi być żart. Ale nikt w tym pokoju się nie uśmiechał. Spojrzała ponownie na ojca, trochę życząc sobie, żeby nagle wybuchnął śmiechem i powiedział „ha, mam cię, to był tylko żart!”

Ale oczywiście, to nie był jej ojciec. Maxwell Huntington nie robił żartów.

Spojrzał na swoją córkę raz jeszcze, zanim odwrócił się, mówiąc, „Będziesz na imprezie i poznasz swoich zalotników. Oczekuję małżeństwa najpóźniej do przyszłego roku,”

„Ale tato—”

„I to jest ostateczne!”

          • Ciąg dalszy nastąpi - - - - -

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

710.8k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

643.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

432k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

404.7k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

744k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

428k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

278.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

271.8k Wyświetlenia · W trakcie · Honeybird
Odrzucił ją i upokorzył za to, że była nikim – nie wiedząc, że wkrótce będzie przed nią błagał o litość.
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.

Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.

Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.

Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.

– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.

Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

436.4k Wyświetlenia · W trakcie · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.