
Poślubiona miliarderowi, który mnie zdradził
Roselle Wp · W trakcie · 210.3k słów
Wstęp
Trzy lata później Mina wraca — nie jako złamana kobieta, którą zostawił, lecz jako potężna prezeska zarządu z własnym imperium. Teraz miliarder, który niegdyś ją zniszczył, desperacko pragnie ją odzyskać. Ale Mina wyciągnęła lekcję. Tym razem nie zgadza się być jego ukrytą żoną — będzie kobietą, przez którą pożałuje wszystkiego.
A jednak, gdy zaczynają wychodzić na jaw pogrzebane prawdy, granice między zdradą a poświęceniem zaczynają się zacierać… czy Tristan naprawdę był mężczyzną, który zrujnował jej życie, czy tym, który zrezygnował ze wszystkiego, żeby ją chronić…
Rozdział 1
Ostry wiatr znad portu wgryzał mi się w nagie ramiona, kiedy wysiadłam z czarnego samochodu z szoferem. Zadrżałam, mocniej otulając klatkę piersiową cienkim jedwabnym szalem. Nad moją głową strzelista szklana fasada hotelu Grand Hawthorne rysowała się na tle bezgwiezdnego nocnego nieba. Przy wejściu błyskały flesze jak pioruny, oświetlając wypolerowane twarze finansowej elity miasta, gdy oddawali kluczyki parkingowym i sunęli po stopniach wyłożonych bordowym dywanem.
Dziś była ta noc.
Położyłam dłoń płasko na brzuchu, próbując uspokoić nerwowe trzepotanie pod szmaragdową suknią. Pod materiałem, ukryty przy obojczyku, na srebrnym łańcuszku wisiał prosty, niezdobiony platynowy pierścionek. Metal był ciepły na mojej skórze. To było jedyne ciepło, jakie miałam tutaj, na tym zimnie.
Sześć miesięcy. Ukrywaliśmy się przez sześć długich miesięcy.
Zamknęłam oczy i pozwoliłam, by wspomnienie mnie zakotwiczyło. Wciąż czułam w nozdrzach sterylny zapach pasty do podłóg w gmachu sądu. Wciąż widziałam świetlówki odbijające się w stalowoszarych oczach Tristana, kiedy podpisywał akt małżeństwa. Nie było kamer, gości ani białych sukien. Tylko zmęczony urzędnik i ciężka cisza pustego pokoju.
„Daj mi tylko czas, Mina” — powiedział wtedy, trzymając moje dłonie w swoich. Jego uścisk był mocny, a głos niski, chrapliwy, drżał we mnie aż w klatce piersiowej. „Zarząd siedzi mi na karku przez nowe przejęcia. Jeśli media zwietrzą to teraz, kurs poleci na łeb na szyję. Utrzymamy to w tajemnicy do końca kwartału. Potem, na jesiennej gali, przedstawię cię światu. Dostaniesz ślub, na jaki zasługujesz.”
Skinęłam głową. Zaufałam mu. Kochałam go na tyle, by żyć w cieniu, czekając na dzień, w którym wyciągnie mnie na światło.
Ten dzień nadszedł. Coroczna jesienna gala Johnston Group. Obiecał, że dziś wieczorem wezwie mnie na scenę. Obiecał zakończyć szepty, samotne noce w pustym penthousie, wymuszony dystans, ilekroć bywaliśmy na tych samych wydarzeniach. Dziś łańcuszek miał zniknąć, a pierścionek trafić na mój palec.
Wzięłam głęboki oddech, pozwoliłam, by chłód oczyścił mi umysł, i ruszyłam w stronę wejścia.
Lobby Grand Hawthorne było jaskinią złota i marmuru. Kryształowe żyrandole wisiały pod sklepionym sufitem niczym zastygłe łzy. W rogu grał kwartet smyczkowy, a ich dźwięki ginęły w szumie drogich głosów. Ominęłam główną grupę paparazzich. Zignorowali mnie. Dla nich byłam tylko kolejną twarzą w tłumie, konsultantką od strategii ze średniego szczebla, której udało się zdobyć zaproszenie. Szukali tytanów. Szukali mojego męża.
Podeszłam do stanowiska meldunkowego, po bokach którego piętrzyły się ogromne kompozycje z białych hortensji. Kobieta w idealnie skrojonym czarnym kostiumie posłała mi wyćwiczony uśmiech.
— Dobry wieczór. Nazwisko?
— Minerva Hayes — powiedziałam.
Nienawidziłam używać dziś tego nazwiska. Chciałam powiedzieć: Minerva Johnston. Chciałam zobaczyć szok na jej twarzy. Ale Tristan kazał mi trzymać się standardowej procedury aż do jego przemówienia. Musiałam jeszcze przez ostatnią godzinę odegrać swoją rolę.
Kobieta zerknęła na swój tablet. Jej wypielęgnowany palec przesunął się w dół po ekranie. Zmarszczyła brwi, stukając w szkło.
– Hayes. Hayes. Ach, tak. Minerva Hayes. Wstęp ogólny, stolik czterdzieści dwa.
Stolik czterdzieści dwa. Prawie z tyłu. Przy drzwiach do kuchni.
W klatce piersiowej zapłonęło drobne ukłucie irytacji. Tristan musiał zapomnieć przenieść moje nazwisko na listę VIP. Od kilku tygodni był tak zajęty – siedział do późna w nocy, latał przez cały kraj na spotkania, o których nie mógł mówić. Wybaczyłam mu to przeoczenie. Miał imperium do prowadzenia. Szczegóły w rodzaju rozsadzenia gości były poniżej jego uwagi. Zresztą kiedy tylko mnie zawoła, mój przydzielony stolik i tak nie będzie miał znaczenia.
– Dziękuję – mruknęłam, biorąc tłoczoną kartę z numerem stolika.
Ruszyłam w stronę okazałej sali balowej. Dwoje masywnych dębowych drzwi stało otworem, strzeżonych przez mężczyzn w ciemnych garniturach ze słuchawkami w uszach. Podałam kartę bileterowi, a on odsunął się na bok, pozwalając mi wejść.
Zabrakło mi tchu.
Gala Johnstonów zawsze była pokazem bogactwa, ale to… to było inne. Zniknęły korporacyjne, niebiesko-srebrne bannery. Zamiast tego ogromne wnętrze zamieniło się w morze bieli. Z balkonów spływały kaskady tysięcy białych róż. Z sufitu zwisały jedwabne draperie, łagodząc ostre światło w romantyczny blask. Stoły przykryto połyskującym, perłowym obrusem, na nich stały kryształowe kandelabry i jeszcze więcej białych róż.
To nie wyglądało jak firmowe świętowanie. To wyglądało jak bajka.
Podeszłam dalej, a obcasy zapadały się w grubym dywanie. Obok przeszedł kelner, oferując tacę kieliszków szampana. Wzięłam jeden, potrzebując czymś zająć ręce. Serce waliło mi o żebra w szaleńczym rytmie.
Czy zrobił to dla mnie? Udekorował całą salę balową jak salę weselną przez to, co wydarzyło się w sądzie? Na tę myśl policzki oblała mi fala gorąca. To było przesadne. To było odważne. I dokładnie takie wielkie gesty mi obiecywał.
Przesunęłam wzrokiem po sali, wypatrując wysokiej sylwetki w idealnie skrojonym, ciemnym garniturze, szukając tych przenikliwych szarych oczu. Sala pękała w szwach od miejskiej elity. Rozpoznawałam założycieli firm technologicznych, magnatów nieruchomości i polityków. Stali w ciasnych kółkach, śmiejąc się, stukając się kieliszkami, wymieniając sekrety, które poruszały rynki.
Przeciskałam się przez tłum w stronę przodu sali. Chciałam być blisko sceny, kiedy wygłosi ogłoszenie.
– Słyszałam, że pierścionek kosztował więcej niż całe moje portfolio – odezwał się głos po mojej lewej.
Zatrzymałam się. Dwie kobiety stały przy filarze, tyłem do mnie. Jedna miała na sobie uderzającą karmazynową suknię, druga – gładką, srebrną kreację. Znałam je z kronik towarzyskich. Charlotte Bennett i Victoria Hawthorne. Córki bankowej arystokracji.
– Mój ojciec mówi, że Richard Whitmore zainicjował tę umowę już miesiące temu – odparła Victoria, upijając łyk drinka. – To w gruncie rzeczy genialne. Johnston Group potrzebuje kapitału Whitmore’ów, żeby zabezpieczyć ekspansję w Europie. Fuzja przypieczętowana małżeństwem to staroświeckie, ale gwarantuje lojalność.
Ostatnie Rozdziały
#263 Rozdział 263 EPILOG
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#262 Rozdział 262 W końcu bezpiecznie z naszym synem
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#261 Rozdział 261 Odzyskaliśmy nasze imperium
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#260 Rozdział 260 Wyciągnęli go z krwawienia
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#259 Rozdział 259 Wyciągnął ukrytą broń
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#258 Rozdział 258 Czytanie imion na głos
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#257 Rozdział 257 Poddaję się Senatowi
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#256 Rozdział 256 Zawieszenie mojego własnego publicznego procesu
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#255 Rozdział 255 Przebieranie się na wojnę
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#254 Rozdział 254 Ustawianie mu pułapki
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026
Może Ci się spodobać 😍
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zaproszenie śmierci
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.












