Poślubiona miliarderowi, który mnie zdradził

Poślubiona miliarderowi, który mnie zdradził

Tintedverry · W trakcie · 210.3k słów

1.1k
Gorące
13.3k
Wyświetlenia
360
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Minerva „Mina” Hayes sądziła, że poślubienie Tristana Johnstona oznacza na zawsze — aż do nocy, gdy ogłoszono ich małżeństwo, a on stanął u boku innej kobiety, pozwalając światu napiętnować Minę jako bezwstydną tę trzecią. Zdradzona, w ciąży i porzucona, zniknęła bez śladu, przysięgając sobie, że już nigdy go nie pokocha.

Trzy lata później Mina wraca — nie jako złamana kobieta, którą zostawił, lecz jako potężna prezeska zarządu z własnym imperium. Teraz miliarder, który niegdyś ją zniszczył, desperacko pragnie ją odzyskać. Ale Mina wyciągnęła lekcję. Tym razem nie zgadza się być jego ukrytą żoną — będzie kobietą, przez którą pożałuje wszystkiego.

A jednak, gdy zaczynają wychodzić na jaw pogrzebane prawdy, granice między zdradą a poświęceniem zaczynają się zacierać… czy Tristan naprawdę był mężczyzną, który zrujnował jej życie, czy tym, który zrezygnował ze wszystkiego, żeby ją chronić…

Rozdział 1

Ostry wiatr znad portu wgryzał mi się w nagie ramiona, kiedy wysiadłam z czarnego samochodu z szoferem. Zadrżałam, mocniej otulając klatkę piersiową cienkim jedwabnym szalem. Nad moją głową strzelista szklana fasada hotelu Grand Hawthorne rysowała się na tle bezgwiezdnego nocnego nieba. Przy wejściu błyskały flesze jak pioruny, oświetlając wypolerowane twarze finansowej elity miasta, gdy oddawali kluczyki parkingowym i sunęli po stopniach wyłożonych bordowym dywanem.

Dziś była ta noc.

Położyłam dłoń płasko na brzuchu, próbując uspokoić nerwowe trzepotanie pod szmaragdową suknią. Pod materiałem, ukryty przy obojczyku, na srebrnym łańcuszku wisiał prosty, niezdobiony platynowy pierścionek. Metal był ciepły na mojej skórze. To było jedyne ciepło, jakie miałam tutaj, na tym zimnie.

Sześć miesięcy. Ukrywaliśmy się przez sześć długich miesięcy.

Zamknęłam oczy i pozwoliłam, by wspomnienie mnie zakotwiczyło. Wciąż czułam w nozdrzach sterylny zapach pasty do podłóg w gmachu sądu. Wciąż widziałam świetlówki odbijające się w stalowoszarych oczach Tristana, kiedy podpisywał akt małżeństwa. Nie było kamer, gości ani białych sukien. Tylko zmęczony urzędnik i ciężka cisza pustego pokoju.

„Daj mi tylko czas, Mina” — powiedział wtedy, trzymając moje dłonie w swoich. Jego uścisk był mocny, a głos niski, chrapliwy, drżał we mnie aż w klatce piersiowej. „Zarząd siedzi mi na karku przez nowe przejęcia. Jeśli media zwietrzą to teraz, kurs poleci na łeb na szyję. Utrzymamy to w tajemnicy do końca kwartału. Potem, na jesiennej gali, przedstawię cię światu. Dostaniesz ślub, na jaki zasługujesz.”

Skinęłam głową. Zaufałam mu. Kochałam go na tyle, by żyć w cieniu, czekając na dzień, w którym wyciągnie mnie na światło.

Ten dzień nadszedł. Coroczna jesienna gala Johnston Group. Obiecał, że dziś wieczorem wezwie mnie na scenę. Obiecał zakończyć szepty, samotne noce w pustym penthousie, wymuszony dystans, ilekroć bywaliśmy na tych samych wydarzeniach. Dziś łańcuszek miał zniknąć, a pierścionek trafić na mój palec.

Wzięłam głęboki oddech, pozwoliłam, by chłód oczyścił mi umysł, i ruszyłam w stronę wejścia.

Lobby Grand Hawthorne było jaskinią złota i marmuru. Kryształowe żyrandole wisiały pod sklepionym sufitem niczym zastygłe łzy. W rogu grał kwartet smyczkowy, a ich dźwięki ginęły w szumie drogich głosów. Ominęłam główną grupę paparazzich. Zignorowali mnie. Dla nich byłam tylko kolejną twarzą w tłumie, konsultantką od strategii ze średniego szczebla, której udało się zdobyć zaproszenie. Szukali tytanów. Szukali mojego męża.

Podeszłam do stanowiska meldunkowego, po bokach którego piętrzyły się ogromne kompozycje z białych hortensji. Kobieta w idealnie skrojonym czarnym kostiumie posłała mi wyćwiczony uśmiech.

— Dobry wieczór. Nazwisko?

— Minerva Hayes — powiedziałam.

Nienawidziłam używać dziś tego nazwiska. Chciałam powiedzieć: Minerva Johnston. Chciałam zobaczyć szok na jej twarzy. Ale Tristan kazał mi trzymać się standardowej procedury aż do jego przemówienia. Musiałam jeszcze przez ostatnią godzinę odegrać swoją rolę.

Kobieta zerknęła na swój tablet. Jej wypielęgnowany palec przesunął się w dół po ekranie. Zmarszczyła brwi, stukając w szkło.

– Hayes. Hayes. Ach, tak. Minerva Hayes. Wstęp ogólny, stolik czterdzieści dwa.

Stolik czterdzieści dwa. Prawie z tyłu. Przy drzwiach do kuchni.

W klatce piersiowej zapłonęło drobne ukłucie irytacji. Tristan musiał zapomnieć przenieść moje nazwisko na listę VIP. Od kilku tygodni był tak zajęty – siedział do późna w nocy, latał przez cały kraj na spotkania, o których nie mógł mówić. Wybaczyłam mu to przeoczenie. Miał imperium do prowadzenia. Szczegóły w rodzaju rozsadzenia gości były poniżej jego uwagi. Zresztą kiedy tylko mnie zawoła, mój przydzielony stolik i tak nie będzie miał znaczenia.

– Dziękuję – mruknęłam, biorąc tłoczoną kartę z numerem stolika.

Ruszyłam w stronę okazałej sali balowej. Dwoje masywnych dębowych drzwi stało otworem, strzeżonych przez mężczyzn w ciemnych garniturach ze słuchawkami w uszach. Podałam kartę bileterowi, a on odsunął się na bok, pozwalając mi wejść.

Zabrakło mi tchu.

Gala Johnstonów zawsze była pokazem bogactwa, ale to… to było inne. Zniknęły korporacyjne, niebiesko-srebrne bannery. Zamiast tego ogromne wnętrze zamieniło się w morze bieli. Z balkonów spływały kaskady tysięcy białych róż. Z sufitu zwisały jedwabne draperie, łagodząc ostre światło w romantyczny blask. Stoły przykryto połyskującym, perłowym obrusem, na nich stały kryształowe kandelabry i jeszcze więcej białych róż.

To nie wyglądało jak firmowe świętowanie. To wyglądało jak bajka.

Podeszłam dalej, a obcasy zapadały się w grubym dywanie. Obok przeszedł kelner, oferując tacę kieliszków szampana. Wzięłam jeden, potrzebując czymś zająć ręce. Serce waliło mi o żebra w szaleńczym rytmie.

Czy zrobił to dla mnie? Udekorował całą salę balową jak salę weselną przez to, co wydarzyło się w sądzie? Na tę myśl policzki oblała mi fala gorąca. To było przesadne. To było odważne. I dokładnie takie wielkie gesty mi obiecywał.

Przesunęłam wzrokiem po sali, wypatrując wysokiej sylwetki w idealnie skrojonym, ciemnym garniturze, szukając tych przenikliwych szarych oczu. Sala pękała w szwach od miejskiej elity. Rozpoznawałam założycieli firm technologicznych, magnatów nieruchomości i polityków. Stali w ciasnych kółkach, śmiejąc się, stukając się kieliszkami, wymieniając sekrety, które poruszały rynki.

Przeciskałam się przez tłum w stronę przodu sali. Chciałam być blisko sceny, kiedy wygłosi ogłoszenie.

– Słyszałam, że pierścionek kosztował więcej niż całe moje portfolio – odezwał się głos po mojej lewej.

Zatrzymałam się. Dwie kobiety stały przy filarze, tyłem do mnie. Jedna miała na sobie uderzającą karmazynową suknię, druga – gładką, srebrną kreację. Znałam je z kronik towarzyskich. Charlotte Bennett i Victoria Hawthorne. Córki bankowej arystokracji.

– Mój ojciec mówi, że Richard Whitmore zainicjował tę umowę już miesiące temu – odparła Victoria, upijając łyk drinka. – To w gruncie rzeczy genialne. Johnston Group potrzebuje kapitału Whitmore’ów, żeby zabezpieczyć ekspansję w Europie. Fuzja przypieczętowana małżeństwem to staroświeckie, ale gwarantuje lojalność.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.9k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.5k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

421.1k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

332.8k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?