Pragnienie Kontroli Nad Nią

Pragnienie Kontroli Nad Nią

Mehak Dhamija · Zakończone · 139.8k słów

471
Gorące
39k
Wyświetlenia
2.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Był najsurowszym Dominantem, uwielbiał kontrolować kobiety.
Ona była wolnym ptakiem i nie chciała, żeby ktokolwiek ją kontrolował.

On interesował się BDSM, a ona nienawidziła tego z całego serca.

Szukając wyzwania w uległej, ona była idealnym wyborem, ale ta dziewczyna nie była gotowa zaakceptować jego oferty, ponieważ żyła bez żadnych zasad i ograniczeń. Chciała latać wysoko jak wolny ptak, bez żadnych ograniczeń. On miał palącą chęć, by ją kontrolować, bo mogła być idealnym wyborem, ale była twardym orzechem do zgryzienia. Szalał, by uczynić ją swoją uległą, kontrolując jej umysł, duszę i ciało.

Czy ich los spełni jego pragnienie, by ją kontrolować?

Czy może to pragnienie przekształci się w chęć uczynienia jej swoją?

Aby poznać odpowiedzi, zanurz się w poruszającej i intensywnej podróży najgorętszego i najsurowszego Mistrza, jakiego kiedykolwiek spotkasz, i jego niewinnego małego motylka.


"Spadaj i wynoś się z mojej kawiarni, jeśli nie chcesz, żebym cię wyrzuciła na kopach."

Zmarszczył brwi i chwycił mnie za nadgarstek, ciągnąc na tyły kawiarni.

Potem wepchnął mnie do sali bankietowej i szybko zamknął drzwi na klucz.

"Co ty sobie wyobrażasz? Ty,"

"Zamknij się." Ryknął, przerywając mi.

Złapał mnie ponownie za nadgarstek i pociągnął na kanapę. Usiadł, a potem, szybkim ruchem, pociągnął mnie w dół i pochylił mnie przez swoje kolana. Przycisnął mnie do kanapy, naciskając ręką na moje plecy i unieruchomił moje nogi swoimi.

Co on robi? Dreszcze przebiegły mi po kręgosłupie.

Rozdział 1

Punkt widzenia Anny

Szykuję się do klubu. To nie jest zwykły klub. To klub BDSM. Nie, nie, nie jestem w to wszystko wkręcona. Nie lubię, gdy ktoś mnie kontroluje. Jestem wolnym ptakiem. Mam swoje własne zasady.

Ale moja najlepsza przyjaciółka, Ewa, jest w takim związku. Kocha swojego Pana, a on kocha ją. Jej Pan to Dev, jest miłym człowiekiem, ale surowym dominującym. Jest bardzo rygorystyczny w swoich zasadach. Ewa czasami opowiada mi o nim, a ja mam ciarki, słuchając o ich sesjach. Ale poznałam go osobiście, jest bardzo miłym człowiekiem. Ona go kocha, więc akceptuję ich związek.

Klub należy do przyjaciela Deva, Ethana. Ewa mi o tym powiedziała.

Dziś mam na sobie seksowną czerwoną sukienkę midi, która sięga mi do połowy uda.

Zapomniałam się przedstawić, jestem Anna Baker, pochodzę z Londynu, ale teraz mieszkam z moją najlepszą przyjaciółką, Ewą, w Los Angeles. Prowadzimy tutaj kawiarnię. Moi rodzice mieszkają w Londynie, a jej rodzice tylko tutaj w LA. Ewa pochodzi z bardzo bogatej rodziny, ale zawsze chciała zrobić coś na własną rękę, dlatego po studiach otworzyłyśmy razem kawiarnię. Jestem gadułą i żyję jak wolny ptak.

Obie interesujemy się gotowaniem pysznych potraw. Nasza kawiarnia jest całkiem znana. Jestem z nas bardzo dumna.

Ewa weszła do mojego pokoju, a ja odwróciłam się, widząc ją w lustrze. Wygląda oszałamiająco w czarnej, seksownej sukience.

"Anna, wyglądasz tak cholernie gorąco. Mówię ci, dziś wielu dominujących będzie cię zaczepiać." Pochwaliła mnie.

"A ja ich wszystkich odrzucę z uśmiechem." Szeroko się uśmiechnęłam.

"Biedni dominujący." Zrobiła smutną minę, współczując im.

"Nie, są szczęściarzami, bo znasz mnie, trudno mnie kontrolować, gdy tracę cierpliwość. Nikt mnie nie kontroluje i nigdy na to nie pozwolę." Powiedziałam z pewnością siebie.

"Mają swoje sposoby na kontrolowanie swoich uległych." Powiedziała, a ja przewróciłam oczami.

"Tak przy okazji, naprawdę nie rozumiem, dlaczego zabierasz mnie na tę imprezę."

"Może ci się spodoba i znajdziesz tam swojego Pana." Mrugnęła do mnie.

Ona jest taka drażniąca.

"Zamknij się. Gadasz bzdury." Zbeształam ją.

"Ale szczerze, mam przeczucie, że ta impreza będzie punktem zwrotnym w twoim życiu." Powiedziała poważnym tonem.

Tylko pokręciłam głową. Nigdy nie wejdę w taki związek. To prawda, sesje BDSM mnie fascynują, ale nie lubię być kontrolowana. Nie chcę zasad w moim życiu. Nie mogę przyjmować czyichś rozkazów. Nienawidzę wszystkiego w tym związku. Nie rozumiem, dlaczego ludzie wchodzą w takie relacje.

"Naprawdę? Zobaczymy, bo znam siebie bardzo dobrze i wiem, że nigdy nie wejdę w taki związek, nawet we śnie." Powiedziałam z pełnym przekonaniem i obie wyszłyśmy na imprezę.

Punkt widzenia Ethana

Jestem w swoim klubie BDSM, stoję z przyjaciółmi, Devem, Maxem, Stefanem i Alexem. Dev to mój najlepszy kumpel, wie o mnie wszystko, podczas gdy Max i Alex są moimi świetnymi przyjaciółmi, a Stefan, nie wiem, co on robi w naszej grupie. W ogóle go nie lubię. Ja, Dev, Max i Alex mamy świetną więź. Są ważną częścią mojego życia i naprawdę mi na nich zależy.

Mój ojciec jest właścicielem wielu klubów, klubów BDSM, barów, hoteli i kasyn. Jego nazwisko znajduje się w pierwszej dziesiątce najbogatszych ludzi. Prowadzę jego interesy. On również jest w związku BDSM z moją macochą.

Mam przyrodnią siostrę, Kiarę, kocham ją jak własną siostrę. Nie wie nic o związkach BDSM. Trzymamy ją z dala od tego wszystkiego, bo nie mogę znieść myśli, że ktoś inny miałby nad nią kontrolę i ją karać. Traktujemy ją jak księżniczkę. Nie sądzę, żeby spodobało jej się to wszystko. Dla osób, które są dla mnie ważne, mogę zrobić wszystko, by były szczęśliwe.

"Minęły dwa miesiące, Ethan, a ty nadal nie znalazłeś sobie uległej. Jak sobie z tym radzisz?" zapytał mnie Max, popijając wino.

Jego uległa, Lara, klęczała przed nim na podłodze w bieliźnie, z głową spuszczoną w dół i rękami za plecami. Nie wolno jej było mówić, Max karał ją za nieposłuszeństwo. Byłem trochę zszokowany, bo nigdy wcześniej nie karał swojej uległej publicznie. Lubił trzymać swoje życie z uległymi w tajemnicy. Coś mi tu nie pasowało.

"Jakiego typu uległej szukasz?" Teraz zapytał mnie Alex.

Otworzyłem usta, żeby mu odpowiedzieć, ale Dev zrobił to za mnie. "Teraz chce uległej, która będzie wyzwaniem, chce doświadczyć czegoś innego."

Wie o mnie wszystko. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi od dzieciństwa. Dzielę się z nim wszystkim.

"Tak, teraz znudziły mi się uległe, które łatwo kontrolować. Nie ma w tym żadnej zabawy. Tym razem chcę kogoś trochę innego. Jak powiedział Dev, chcę uległej, która będzie wyzwaniem." Powiedziałem im, a oni wszyscy się zaśmiali.

Alex powiedział, "Mam nadzieję, że znajdziesz swoją uległą na tej imprezie."

"Mam nadzieję, bo wiesz, że umieram z pragnienia kontrolowania nowej kobiety." Wziąłem łyk mojego czerwonego wina.

"Spójrz, kochanie, Eve przyszła." Dev powiedział, przyciągając naszą uwagę i wszyscy spojrzeliśmy w kierunku, w którym wskazał.

Zobaczyłem Eve w czarnej sukience, a potem moją uwagę przykuła kobieta, która szła w jej stronę. Wyglądała niesamowicie seksownie w czerwonej sukience. Była bardzo atrakcyjna i seksowna. Miała długie ciemnobrązowe włosy i twarz jak lalka, mały nos i pełne policzki. Miała na sobie obcisłą czerwoną sukienkę i wyglądało na to, że jej piersi błagają mnie, bym je uwolnił, rozrywając jej sukienkę. Gdy moje oczy zsunęły się na jej seksowne nogi, moje ręce aż paliły się, by je dotknąć. Jej ciało było perfekcyjne. Chcę ją.

Po długim czasie jakaś kobieta przykuła moją uwagę. Poczułem nagłą potrzebę kontrolowania jej.

"Chcę, żeby była moją uległą, bez względu na wszystko." Pomyślałem, patrząc na nią z głębokim pożądaniem w oczach, a moje usta wykrzywiły się w uśmiech.

Jestem niezwykle zachwycony, że znalazłem swoją nową uległą. W końcu moje oczekiwanie dobiegło końca.

Nigdy wcześniej jej tu nie widziałem ani z Eve. Kim ona jest? Ale jestem pewien, że chcę ją poznać głębiej i kontrolować.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

710k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

631.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

429.1k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

403k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

741.5k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

426.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

276k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

271.3k Wyświetlenia · W trakcie · Honeybird
Odrzucił ją i upokorzył za to, że była nikim – nie wiedząc, że wkrótce będzie przed nią błagał o litość.
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.

Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.

Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.

Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.

– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.

Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

421.4k Wyświetlenia · W trakcie · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.