
Prawdziwa Dziedziczka o Niezliczonych Ukrytych Tożsamościach
Irene Vale · W trakcie · 299.0k słów
Wstęp
— Moja narzeczona… oszukałaś mnie tak perfekcyjnie — powiedział, po czym przycisnął usta do moich, a jego zwinny język bezczelnie wślizgnął się do środka, drażniąc mnie jakby robił to od zawsze.
Jego dłoń wsunęła się pod moją bieliznę; palce poruszały się z nutą kary, kiedy wolno, metodycznie pocierał mnie tam, gdzie byłam najbardziej wrażliwa. Parsknął cicho, niemal rozbawiony.
— Już taka mokra? A my nawet nie zaczęliśmy tego, co naprawdę nazywa się bliskością.
--
Audrey wychowała się w rodzinie Carterów przez dwadzieścia lat. A gdy tylko wróciła ich biologiczna córka, Audrey wyrzucono za drzwi — ot, tak, jak niechciany mebel wyniesiony na klatkę.
Stanowisko Dyrektorki ds. Projektu? Oddane biologicznej córce.
Bezcenny kontrakt małżeński? Oddany biologicznej córce.
Cała firma tylko czekała, aż to „nieślubne dziecko” zrobi z siebie pośmiewisko, żeby potem jeszcze długo o tym plotkować przy kawie.
Aż pod siedzibę podjechał motocykl — jeden z zaledwie dwudziestu na świecie — a obok niego stanął facet o łobuzersko przystojnej twarzy i rzucił, jakby to była najzwyklejsza rzecz pod słońcem:
— Siostra, wracaj do domu z bratem.
W rodzinie Carterów zapadła cisza tak gęsta, że można by ją kroić nożem.
Później odkryli—
Że była „Mistrzem A”, artystką, z którą profesorowie sztuk pięknych z kraju i z zagranicy ustawiali się w kolejce, by choć na chwilę ją poznać;
Że to ona była właścicielką wszystkich nagradzanych patentów w Grupie Carter;
I że była kobietą z legendarnej rodziny Collinsów — bogatej poza wszelką miarę — prawdziwą dziedziczką.
Miliarder, prezes zarządu, wyciągnął długo zakopany kontrakt małżeński, a jego cienkie wargi uniosły się w ledwo dostrzegalnym uśmiechu.
— Czyli jednak… jesteś moją prawdziwą narzeczoną.
Rozdział 1
Korporacja Carterów.
Audrey Carter — nie, teraz powinna już być Audrey Collins — wyszła z gabinetu dyrektora z kartonowym pudłem w ramionach, ściągając na siebie ciekawskie spojrzenia pracowników na korytarzu.
Drzwi windy się rozsunęły i wyszli z niej jej przybrany ojciec Caleb Carter, przybrana matka Claire Carter oraz ich biologiczna córka Emily Carter.
— Audie. — Caleb przystanął, a jego wzrok padł na pudło w jej rękach. — Wszystko już przekazane?
Audrey spojrzała na niego spokojnie, z twarzą bez wyrazu.
— Harmonogram projektów działu designu wysłałam na maila, a teczki klientów są w cało…
— Siostra. — Emily przerwała jej delikatnie, podchodząc z ciepłym uśmiechem. — Spokojnie, będę się z tym wszystkim oswajać krok po kroku. Nie martw się. Dam z siebie sto dziesięć procent jako dyrektorka designu i nie zawiodę mamy i taty.
Audrey spojrzała na nią uważnie. Emily miała dziś na sobie garsonkę od Chanel, włosy ułożone jak spod ręki najlepszego fryzjera — obrazek profesjonalistki z korporacyjnego świata.
A kto by pomyślał, że jeszcze miesiąc temu, kiedy dopiero co sprowadzili ją z powrotem do rodziny Carterów, była obcą, która nawet nie umiała porządnie obsługiwać CAD-a?
Teraz nie tylko zabrała Audrey stanowisko, ale jeszcze miała czelność twierdzić, że da radę jako dyrektorka designu. No bezczelność roku.
— Właśnie, Emily jest bardzo bystra i wszystkiego uczy się w mig. — Claire wtrąciła z dumą, klepiąc Emily po dłoni z rozczulonym spojrzeniem, ale kiedy tylko popatrzyła na Audrey, jej twarz natychmiast stężała w odrazie. — Nie to co ty, Audie.
W jej głosie aż kapało szyderstwem.
— Słyszałam, że twój biologiczny ojciec jest niepełnosprawny, matka nie pracuje, trzech braci dalej kawalerowie, a młodszy brat ma wrodzoną wadę serca i co miesiąc idą grube pieniądze na leczenie.
— Mamo! Proszę, przestań! — Emily przybrała cierpiętną minę i powstrzymała Claire.
Potem odwróciła się do Audrey, a w jej oczach aż roiło się od współczucia.
— Audrey, rozmawiałam z mamą i tatą. Co prawda polityka firmy mówi, że odchodzący pracownicy dostają tylko pensję za bieżący miesiąc, ale my chcemy dać ci jeszcze trzy miesiące wypłaty, jako…
Urwała, wyglądając na śmiertelnie przejętą.
— …gest ode mnie, mamy i taty, i rekompensatę za zaręczyny z Ryanem. W końcu, siostro, twoja sytuacja rodzinna jest szczególna i potrzebujesz pieniędzy na wiele rzeczy.
Specjalnie wspomniała Ryana Williamsa. Rodzina Williamsów i Carterów miały układ małżeński dla interesów — pierwotnie to Audrey miała poślubić Ryana jeszcze w tym roku, ale po odnalezieniu Emily zaręczyny naturalnie „przeszły” na nią.
Zaproszenia na ślub w długi weekend październikowy, na Columbus Day, rozesłano po całej firmie już w zeszłym tygodniu.
Gdy Emily skończyła mówić, wśród pracowników dookoła podniosły się szepty.
— Rodzina Audrey z urodzenia ma naprawdę aż tak ciężko? To ona teraz będzie miała przechlapane…
— Gdybym był na jej miejscu, błagałbym pana Cartera. Może dałoby się zostać w rodzinie Carterów.
— No. Emily jest taka dobra, na pewno nie trzymałaby urazy.
Audrey zachowała się tak, jakby nic nie słyszała, a jej spojrzenie zrobiło się jeszcze chłodniejsze.
— Nie trzeba. Rozliczcie wszystko zgodnie z umową. Co moje — ani grosza mniej. Co nie moje — ani grosza więcej nie wezmę.
Claire prychnęła pogardliwie.
— Teraz będziesz udawać taką dumną i świętą? Przez ostatnie dwadzieścia lat jadłaś nasz chleb i nosiłaś nasze ubrania w rodzinie Carterów — czemu wtedy nie odmawiałaś tego, co nie było twoje?
Myśl o tym, że ta dziewczyna zajęła miejsce jej córki i przez tyle lat opływała w wygody, rozpalała w Claire czystą nienawiść.
— Pani Carter — Audrey uniosła głowę, a w jej tonie zabrzmiała drwina — wartość, jaką przez te lata stworzyłam dla Korporacji Carterów, znacznie przewyższa to, co na mnie wydaliście. Mam poprosić dział finansów, żeby to policzył co do grosza?
Twarz Caleba pociemniała. Ryknął:
— Audie, jak ty śmiesz tak mówić do własnej matki?!
Emily szybko spróbowała załagodzić sytuację.
– Mamo, tato, nie zwalajcie winy na Audrey. Ona po prostu nie potrafi tego wszystkiego przyjąć na raz.
Mówiąc to, wyciągnęła z torebki elegancko zapakowane pudełko z prezentem.
– Audrey, to pożegnalny prezent, który dla ciebie przygotowałam. Nie jest wiele wart, ale to szczery gest z mojej strony.
Wyciągnęła rękę, żeby zabrać Audrey z dłoni kartonowe pudełko. Audrey próbowała się uchylić, ale było już za późno.
Pudełko upadło na ziemię, a kilka dokumentów wysunęło się i rozleciało po wypolerowanej marmurowej posadzce.
– To są… projekty kluczowych produktów firmy na następny kwartał! – ktoś sapnął z niedowierzaniem.
To był rdzeń tajemnic Carter Corporation, coś, co decydowało o zyskach całego roku.
Korytarz natychmiast ucichł.
Claire zareagowała pierwsza, z twarzą szarą jak popiół.
– Audrey Collins! Jak śmiesz kraść firmowe projekty?!
– A po co miałabym kraść ten makulaturowy szajs? – Audrey roześmiała się lodowato.
Te projekty narysowała własną ręką, kreska po kresce. Od dziecka miała pamięć fotograficzną – obrazy w jej głowie były o wiele wyraźniejsze niż te kartki.
– To jakim cudem znalazły się w twoim pudełku?! – głos Claire stawał się coraz bardziej piskliwy. – Złapaliśmy cię na gorącym uczynku, a ty jeszcze będziesz się wypierać! Chciałaś to sprzedać konkurencji za kasę, co?!
– Audrey, naprawdę cię nie doceniłam. Rodzina Carterów wychowywała cię tyle lat, a teraz co? Taka odpłata – niewdzięczna kreatura!
Emily też zasłoniła usta, oczy jej zaszkliły się na czerwono.
– Audrey, jeśli potrzebowałaś pieniędzy, mogłaś nam powiedzieć. Po co to robić? Przecież ty doskonale wiesz, że to ciężka praca taty i całej firmy.
Odwróciła się do Caleba, a głos jej zadrżał.
– Tato, proszę, nie obwiniaj Audrey. Ona musiała być zdesperowana, po prostu… chwilę się pogubiła. Proszę, nie dzwońcie na policję.
– Emily! Ty masz za dobre serce! Skoro śmiała to zrobić, to musi ponieść konsekwencje. – Claire wpatrywała się w Audrey z nienawiścią, aż zaciskała zęby.
Jeden z kierowników działu nie wytrzymał.
– Panno Audrey, to jest nie w porządku. Pani Carter zawsze pani sprzyjała… jak mogła pani zrobić coś takiego?!
– No właśnie. Nigdy bym się nie spodziewał, że to taki typ. Zawsze zadarta jak paw, a tu proszę – kradzież firmowych tajemnic.
Oskarżenia sypały się jedno po drugim, wszystkie wymierzone w Audrey.
Ona nie powiedziała ani słowa. Po prostu schyliła się i zaczęła zbierać kartki, jedną po drugiej.
W ciszy korytarza dźwięk rozdzieranego papieru zabrzmiał wyjątkowo wyraźnie.
Podarte projekty opadały z dłoni Audrey jak płatki śniegu.
– Audrey Collins, do reszty ci odbiło?! – wrzasnęła Claire. – To są główne projekty firmy na następny kwartał!
– Śmieciowe projekty. – prychnęła chłodno. – Taki poziom? Nawet za darmo bym tego nie chciała.
Twarz Caleba pociemniała jak żelazo, tłumił wściekłość.
– Wiesz, ile te projekty są warte?
Audrey uniosła powieki leniwie.
– Dla was bezcenne. Dla mnie bezwartościowe.
Spojrzała na Emily.
– A tak przy okazji, drobne przypomnienie: wszystkie nagradzane projekty Carter Corporation z ostatnich pięciu lat mają moje nazwisko jako właściciela patentu. Zgodnie z umową, po odejściu mam prawo cofnąć zgodę na korzystanie z tych patentów.
Twarz Emily pobladła.
Audrey delektowała się tym, jak ich miny robiły się coraz brzydsze, i wypowiadała każde słowo powoli, z naciskiem:
– Od jutra, jeśli Carter Corporation dalej będzie używać tych patentów, mój prawnik wyśle pismo.
Claire zadrżała z wściekłości.
– Niewdzięczna smarkulo, jak śmiesz! Rodzina Carterów wychowywała cię tyle lat – wszystko, co masz, dali ci oni!
Uniósła rękę wysoko, gotowa spoliczkować jasny policzek Audrey.
Oczy Audrey stężały. Już miała się odsunąć, kiedy dłoń o wyraźnych kostkach mocno zacisnęła się na nadgarstku Claire.
Za nimi powoli zabrzmiał zimny, niski męski głos:
– To jest twoja córka? Nazywasz ją niewdzięczną… to najpierw sprawdź, czy ty w ogóle jesteś godna.
Ostatnie Rozdziały
#266 Rozdział 266 Wielki Finał
Ostatnia Aktualizacja: 7/30/2026#265 Rozdział 265 Otrzymaj karę
Ostatnia Aktualizacja: 7/30/2026#264 Rozdział 264 To znowu Helen!
Ostatnia Aktualizacja: 7/30/2026#263 Rozdział 263 Poznaj prawdę
Ostatnia Aktualizacja: 7/30/2026#262 Rozdział 262 Zintensyfikuj dalej
Ostatnia Aktualizacja: 7/30/2026#261 Rozdział 261 Ostrzeżenie Helen
Ostatnia Aktualizacja: 7/30/2026#260 Rozdział 260 Dowiedz się, czyje to było dzieło
Ostatnia Aktualizacja: 7/30/2026#259 Rozdział 259 Tylko ona może w to zagrać
Ostatnia Aktualizacja: 7/30/2026#258 Rozdział 258 Wyślij mu piosenkę
Ostatnia Aktualizacja: 7/30/2026#257 Rozdział 257 Daj jej kartę
Ostatnia Aktualizacja: 7/30/2026
Może Ci się spodobać 😍
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?












