
Prawdziwa Partnerka Alfy
Sarah Melannie · W trakcie · 110.9k słów
Wstęp
Kiedy Lucian odkrywa, że Elena jest jego prawdziwą partnerką, jest rozdarty między swoją dumą a nieodpartą więzią, którą dzielą. Elena, zahartowana przez zdradę i niewolę, zaczyna walczyć — przeciwko swoim oprawcom, swojemu przeznaczeniu i oczekiwaniom, które są na nią nakładane. Gdy namiętności rozpalają się, a wrogowie się zbliżają, burza zaczyna się formować w murach stada.
Ale nie wszyscy witają wzrost kiedyś ignorowanej Omegi. Z zazdrosnymi rywalami, śmiertelnymi wyrzutkami i głębokimi zdradami grożącymi rozdarciem wszystkiego, Elena musi udowodnić, że prawdziwa siła nie pochodzi od wilka wewnątrz — lecz od ognia, który odmawia zgaśnięcia.
Rozdział 1
Punkt widzenia Eleny
"Oddajcie hołd nowej Alfie, pierwszej kobiecie w historii Alfa, nowej Alfie stada Pride rock, Matildzie Barnes!"
Wszystka krew odpłynęła mi z twarzy, gdy rozważałam słowa mojego ojca raz za razem, aż mój wzrok się zamglił i stałam z pustym wyrazem twarzy pośród wiwatującego tłumu.
Matilda?
Nie Elena.
Wspomniał o córce Barnesów, tak, ale to nie byłam ja, tylko moja przyrodnia siostra.
Stałam zamrożona w szoku, próbując przetrawić i zrozumieć ogrom tego, co właśnie usłyszałam, gdy ręka chwytająca mnie za ramię wyrwała mnie z zamyślenia.
Zapach mojego partnera wdarł się do moich nozdrzy, a gdy natychmiast rozpoznałam, że David jest tuż obok mnie, moje ciężkie serce nieco się rozjaśniło i wymusiłam uśmiech mimo łez w oczach.
David, mój partner, stał dumnie wysoki i przystojny, zyskując subtelne spojrzenia podziwu od większości kobiet obecnych na koronacji, ale miałam dumę, że był mój i tylko mój. Był moim mężczyzną, moim partnerem.
"David..." zawołałam zdławionym głosem, wściekła na bezsilność w moim głosie, ale nie bałam się pozwolić łzom spływać po policzkach. Co jeszcze mogłam stracić? To nie tak, że ktokolwiek inny zwracał na nas uwagę. Wszyscy mieli oczy utkwione w nowej Alfie, która właśnie składała przysięgę władcy. Nikt nie zwracał na mnie uwagi. Córka Alfa z krwią Omegi płynącą w żyłach. Słaba córka bez wilka. Wyrzutek.
Ale byłam najstarszą córką. I zasługiwałam na to miejsce. Miejsce, które właśnie zajmowała moja młodsza przyrodnia siostra. Zasługiwałam na nie. Zabrano mi coś, co należało do mnie.
"Co się dzieje, Eleno? Jak to możliwe, że Matilda jest tam, a nie ty," jego głos miał nutę zniecierpliwienia i niepewności. "Myślałem, że mówiłaś, że z nim porozmawiasz."
"Oczywiście, że tak," uśmiechnęłam się gorzko. "Ale wybór należał do niego na końcu. Byłam głupia, mając nadzieję, że mnie wybierze. Wszystko, co zrobiłam, było na próżno. Harowałam jak wół, trenowałam i nawet pomagałam mu w różnych spotkaniach i w biurze. Chciałam zrekompensować fakt, że nie mam swojego wilka, David."
Wściekle otarłam łzy, kontynuując. "Matilda nigdy nic nie robiła. Zawsze bawiła się z tymi dupkami i imprezowała. Nigdy nie cieszyłam się dzieciństwem ani młodością, podczas gdy ona miała wolność robienia, co chciała. Jedyne, co ma, to wilk. Matilda nie ma nawet rozumu. Po wszystkim, co zrobiłam, dlaczego mój własny ojciec mi to zrobił?"
Moje serce było ciężkie, gdy płakałam. Ludzie zaczęli to zauważać, rzucając mi złośliwe i pełne jadu spojrzenia oraz uwagi. David ochronnie trzymał mnie w swoich ramionach, prowadząc mnie z areny. Nawet mój ojciec nie podniósł głowy, by mnie zauważyć.
Nawet kiedy zawołał Matyldę, nie raczył na mnie spojrzeć. Czy naprawdę nie obchodziło go, jak się czuję?
Głupia Elena, ganiłam się, śmiejąc się chrapliwie, gdy wyprowadzano mnie z płaszczem na twarzy. Oczywiście, że go nie obchodzisz. Przestał cię kochać w chwili, gdy twoja matka zmarła po twoim narodzeniu.
Mój ojciec zawsze obwiniał mnie za śmierć swojej pierwszej miłości i towarzyszki, nienawidząc mnie za coś, na co nie miałam wpływu.
Ale prawda była taka, że prawdziwym powodem śmierci mojej matki było złamane serce. Jedna z położnych powiedziała mi, że w czasie mojego narodzenia nawet nie było go w pobliżu. Moja matka, będąc w trakcie porodu, dowiedziała się, że jest z kochanką. Prawdopodobnie nie mogła znieść tego złamanego serca w połączeniu z bolesnym porodem i zmarła.
Tą kochanką okazała się być Patricia, moja zła macocha, a Matylda była nieszczęsnym owocem ich romansu.
W momencie, gdy weszły w jego życie, przestałam istnieć jako jego dziecko.
Gdy przechodziliśmy korytarzami do mojego pokoju, czułam narastający ból w gardle. Nie mogłam nawet mówić, tylko łzy spływały mi po policzkach.
David milczał, prowadząc mnie do domu. Spotkaliśmy kilka służących, które prawdopodobnie wracały z hali areny. Miały na twarzach złośliwe uśmiechy, patrząc na mnie, niektóre szeptały między sobą pełne jadu uwagi, mijając mnie.
Gdy David położył mnie na łóżku, chwyciłam jego rękę. W końcu spojrzałam mu w oczy i moje serce pękło na widok rozczarowania, które tak bardzo starał się ukryć.
"Uciekniemy, David."
"Ucieczka?" Spojrzał na mnie, jakbym żartowała, ale widząc poważny błysk w moich oczach skierowany ku niemu, powoli pokręcił głową, zaciskając zęby. "Przemyślałaś to już, prawda?"
"Posłuchaj," zbliżyłam się do krawędzi łóżka, by chwycić jego ręce w swoje, abyśmy mogli spojrzeć sobie w oczy. "Możemy przenieść się do sąsiedniego stada i po prostu żyć razem. Możemy zostawić to stado za sobą, David. Nie ma już powodu, byśmy tu byli. Nie widzisz, jak bardzo mnie lekceważą? Wolałabym umrzeć, niż służyć mojej przyrodniej siostrze."
„I wydaje się, że zapominasz, że jestem synem Bety.” Puścił moje ręce, a ja poczułam dreszcz biegnący wzdłuż ramion, gdy objęłam się, patrząc na niego z bólem w oczach. „Nie mogę po prostu zignorować swoich obowiązków. Połóż się spać, Elena. Teraz nie jesteś w pełni sobą.”
Nie zostawił miejsca na żadne słowa i szybko mnie przykrył. Wyszedł bez słowa, zostawiając mnie samą z moimi myślami. Chciałam uciec, ale z Davidem niechętnym do tego planu, czy mogłam go zostawić? Jeszcze mnie nie oznaczył, więc oficjalnie nie byliśmy jeszcze parą, ale nie mogłam żyć bez Davida.
Kocham go tak bardzo.
Obudziłam się na dźwięk butów skrzypiących głośno na podłodze. Słyszałam dwa ciężkie oddechy za drzwiami, zanim w oddali zamknęły się inne drzwi.
Mój pokój był bardzo ciemny, co wskazywało, że spałam przez jakiś czas. Ceremonia prawdopodobnie się skończyła, ale co to był za hałas, który słyszałam?
Pokój Davida był dość blisko mojego.
„David?” Ostrożnie wyszłam na zewnątrz, mrużąc oczy w ciemności, idąc w stronę, skąd dochodziły dźwięki. Słyszałam znajomy dźwięk kobiecego jęku i zamroziło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, że dźwięk pochodzi z pokoju Davida.
„Nie... To nie może być...” Potrząsnęłam sercem, ignorując pulsujący ból w żołądku, gdy zbliżałam się do pokoju. Zapach mojego zdradliwego partnera unosił się w powietrzu. Moje nogi osłabły, a klatka piersiowa uniosła się w bólu. Chwyciłam ściany, szukając wsparcia, gdy łzy spływały po moich policzkach.
„Nie. Nie ty, David. Proszę, nie...” Mamrotałam pod nosem tuż przed tym, jak otworzyłam drzwi. W momencie, gdy dwie osoby na łóżku odwróciły się w moją stronę, moje nogi się poddały i bezwładnie opadłam na ziemię, ręce na ustach.
Rozdzierające serce szlochy wydobyły się z moich ust i rozniosły się po pokoju, mimo że były stłumione. Moje nogi były zdrętwiałe, a żołądek mocno się skręcał. Ale żaden ból nie mógł się równać z tym, który czułam w sercu. To było tak, jakby ktoś wielokrotnie wbijał mi sztylet.
„Dlaczego ona tak wygląda? Nie powiedziałeś jej?” Matylda, ledwo odziana i ukryta pod prześcieradłami, szydziła ze mnie z moim partnerem w sobie.
David pieprzył moją przyrodnią siostrę.
I nawet nie zamierzał się wycofać. Nie. Mój David nawet nie wyglądał, jakby go obchodziło, czy umrę na miejscu. Wyglądał bardziej zirytowany niż skruszony.
„To musi być sen.” Zamknęłam oczy, nie chcąc widzieć przerażającego widoku przede mną. „Proszę, David, powiedz mi, że śnię. Powiedz mi, że to nie jest prawda...”
„Zjeżdżaj, Elena. Jakie masz prawo wchodzić do mojego pokoju o późnych godzinach nocnych?” W końcu się odsunął, nawet nie ubierając się, zanim podszedł do mnie i brutalnie podniósł mnie z podłogi. „Wynoś się! Jesteś głucha?”
„Pewnie przyszła z zamiarem ucieczki z tobą znowu.” Matylda zaśmiała się, wyraźnie czerpiąc przyjemność z mojego upadku. Nasze oczy się spotkały i skierowała na mnie złowieszcze spojrzenie.
Moje oczy spotkały się z jego twardymi oczami. Te oczy, które patrzyły na mnie z nieodwzajemnioną miłością i podziwem, teraz były pełne nienawiści i pogardy, gdy patrzył na mnie z góry, mocno ściskając moje ramię.
„Powiedziałeś jej?”
„Zawsze byłaś głupsza, niż wyglądałaś, Elena, ale dzisiaj udowodniłaś, że jesteś najgłupszą osobą, jaką kiedykolwiek spotkałem. Naprawdę myślałaś, że ucieknę, zostawiając całe swoje życie, tylko po to, żeby być z wilkołaczką bez mocy jak ty,” zaśmiał się, a Matylda zaśmiała się razem z nim.
Moja twarz zaczerwieniła się z zawstydzenia. Jego słowa były jak noże przeszywające moje serce, a łzy spływały po moich policzkach falami.
„Myślałam, że jesteśmy partnerami, David. Kochałam cię.”
„Nie byłaś mi do niczego potrzebna. Nawet nie mogłaś zdobyć korony. Jesteś tak bezużyteczna, że nie mogę być z kimś tak bezużytecznym jak ty. Od początku było jasne, kto zostanie Alfą. Chociaż nadal nie chciałem ryzykować, to było marnowanie czasu.”
Moje przerażone oczy patrzyły od niego do Matyldy i z powrotem, i wtedy zrozumiałam.
To nie był ich pierwszy raz.
W rzeczywistości robili to za moimi plecami, podczas gdy ja robiłam z siebie totalną idiotkę, wierząc, że ktoś na tym świecie naprawdę się o mnie troszczy.
„David, proszę... co mam zrobić z całą tą miłością. Kocham cię tak bardzo.” Moje serce krwawiło, a oczy były pełne łez. „David, proszę. Proszę, nie wyrzucaj tego, co mamy, przez okno tylko dla...”
„Co za żart!” Zaśmiał się, zanim wyrzucił mnie za drzwi. Jęknęłam z bólu, gdy moje plecy uderzyły o ścianę, zanim opadłam na podłogę. Fala bólu i żalu przeszła przez moje ciało, gdy próbowałam wstać. „Spadaj, Elena.”
„Ja, David Cunningham, syn Bety Royce, odrzucam cię jako moją partnerkę, Eleno Barnes.”
Ostatnie Rozdziały
#89 89
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#88 88
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#87 87
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#86 86
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#85 85
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#84 84
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#83 83
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#82 82
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#81 81
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#80 80
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025
Może Ci się spodobać 😍
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












