
Proroctwa Wilka
Catherine Thompson · W trakcie · 197.0k słów
Wstęp
Rozdział 1
Lexie
Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że jestem zwykłą dziewiętnastoletnią dziewczyną. Nic we mnie się nie wyróżnia, jeśli nie przyglądasz się uważnie. Pracuję w rodzinnym barze w Gwinn, Michigan. Studiuję zoologię na miejscowym uniwersytecie. Mieszkam sama w małym, dwupiętrowym domu na skraju miasta. Proste i zwyczajne, prawda? Do niedawna całkowicie bym się z tym zgodziła. Mam na imię Aleksandra, ale wszyscy mówią na mnie Lexie. A to jest historia o tym, jak moje życie zmieniło się w magiczną opowieść, jaką widuje się tylko w filmach lub książkach.
Zaczęło się to pierwszego dnia sezonu śnieżnego, kiedy ziemia była już pokryta stopą puszystego, białego puchu, który wciąż padał. „Więc to są lekkie opady śniegu,” mówię do siebie, kręcąc głową. Zaciągam płaszcz bliżej siebie i wsiadam do mojego granatowego Chevroleta Silverado z 1998 roku. Nie śmiej się, tata kupił go tanio, kiedy dostałam prawo jazdy. Razem go naprawiliśmy, żeby działał jak marzenie. Rzucam plecak na siedzenie pasażera i odpalam silnik, mając nadzieję, że szybko się nagrzeje.
Mój strój do pracy nie jest zaprojektowany na zimno. To czerwono-biała sukienka w paski, sięgająca do kolan, rozszerzająca się w talii, podkreślająca biodra i tyłek. Góra niestety pokazuje zbyt dużo dekoltu jak na mój gust. Do tego czerwone rajstopy i białe buty, i strój jest kompletny. Dopełnia go moja szkarłatna czerwona włosy związane w kucyk i biały szalik. Szczerze mówiąc, wyglądam jak pięć stóp siedem cali cukrowej laski i kelnerki z lat pięćdziesiątych. Tak, jestem wysoka, ale mam mnóstwo krągłości, których mój uniform wcale nie ukrywa. Mam figurę klepsydry, z której jestem dumna, ale ten strój pokazuje jej trochę za dużo.
Myślę, że mój szef ma słabość do lat pięćdziesiątych, bo bar wygląda tak samo, ale hej, to praca. Praca, która płaci rachunki i dostosowuje się do mojego planu zajęć. Poza tym ludzie, z którymi pracuję, są świetni, a klienci zawsze mili i dobrze napiwkują. Wjeżdżam na mały parking naprzeciwko baru. Akurat kiedy zaczęłam się rozgrzewać, muszę znowu wyjść na śnieg. Biorę plecak, wkładam klucze do kieszeni kurtki i zamykam samochód. Idę tak szybko, jak mogę, nie poślizgując się i nie upadając na tyłek, do baru.
Sam bar to urocze, małe miejsce w kształcie litery L. Jasnoczerwone kabiny ustawione są wzdłuż zewnętrznych ścian i przednich okien. Srebrne stoliki dwuosobowe z czerwonymi blatami z formiki i srebrnymi krzesłami z czerwonymi poduszkami ustawione są pośrodku między kabinami a ladą. Lada zajmuje resztę przodu baru. Kuchnia znajduje się za ladą z dużym prostokątnym oknem, przez które odbieramy zamówienia. W korytarzu są łazienki, szatnia oraz biuro. Podłoga wyróżnia się czarno-białymi kafelkami w szachownicę. Ma klimat lat pięćdziesiątych, kiedy widzisz vintage'owe płyty i stare plakaty wiszące na ścianach.
„Hej, mała,” wita mnie Patsy z ciepłym uśmiechem zza lady. Patsy to miła pani w wieku około sześćdziesięciu lat, przynajmniej tak myślę, nigdy bym nie zapytała. Jest drobną kobietą, ma około pięciu stóp trzech cali wzrostu, z jasnobrązowymi włosami, które zawsze trzyma w ciasnym koku. Jedną z najlepszych rzeczy w Patsy jest to, że bez względu na porę dnia zawsze jest w dobrym humorze. Lubię z nią pracować. „Jak ci się podoba pierwszy śnieg?” pyta Patsy.
Strząsając śnieg z włosów i kurtki, odpowiadam: „Nie wiem, czy kiedykolwiek się do tego przyzwyczaję. Zamarzam. Nigdy wcześniej nie widziałam śniegu. Nie wiem, jak sobie z nim radzić. Jestem z Florydy, na litość boską.” Patsy tylko się uśmiecha. „Nie martw się. Wiem, że dasz sobie radę. Pamiętaj tylko, co ci mówiłam o ubieraniu się na cebulkę. A teraz chodź tutaj i pomóż mi.” Odkładam plecak na zapleczu i wracam, żeby pomóc Patsy.
„Gdzie mam zacząć?” pytam, podczas gdy Patsy nastawia świeży dzbanek kawy. „Tutaj, napij się tego, podczas gdy przygotujesz sztućce,” mówi, podając mi filiżankę gorącej herbaty z miodem. „To powinno cię rozgrzać,” dodaje. Siadam na końcu lady, zawijając łyżki, widelce i noże razem, popijając herbatę. Patsy miała rację, to mnie rozgrzewa. Chwyta solniczki, żeby je napełnić, i siada obok mnie. Bar jest pusty, więc teraz jest idealny moment na to, co Patsy nazywa „czasem dla dziewczyn”. To jej sposób na sprawdzenie, jak się mam. Robi to odkąd się tu przeprowadziłam.
„Jak idzie w szkole? Jak podobają ci się zajęcia?” pyta. „Idzie dobrze. Profesorowie są w porządku. Pracy domowej jest trochę więcej, niż się spodziewałam, więc muszę uczyć się przy każdej okazji, żeby utrzymać oceny,” mówię. „Lexi, kochanie, nie możesz żyć tylko książkami. Wiem, że to dla ciebie ważne, ale co z przyjaciółmi? Znalazłaś już jakichś? Wiem, że nie byłaś na żadnych imprezach ani randkach.” Prawie wypluwam herbatę, którą właśnie wzięłam łyk, i zaczynam kaszleć. Muszę złapać oddech, żeby odpowiedzieć: „Patsy, wszystko w porządku. Zaproszono mnie do kilku grup studenckich. Imprezy to nie moja bajka. A co do randek, nie mam na nie czasu. Jestem szczęśliwa, spędzając czas z tobą i moimi książkami,” mówię jej.
W większości to prawda, z wyjątkiem części o randkach. Nie randkuję. Nigdy nie randkowałam. Kilka razy zaproszono mnie na randkę przez lata, a nawet kilka razy odkąd się tu przeprowadziłam, ale zawsze odmawiałam. Nie zrozum mnie źle, chcę randkować. Ale z jakiegoś powodu mój instynkt mówi mi, żeby tego nie robić. Muszę czekać. Na co, nie wiem. Zawsze ufałam swoim instynktom, więc czekam. Moja mama nazywała to moim wewnętrznym głosem i mówiła, że powinnam go słuchać. I zawsze to robiłam.
„Och, Lexi,” zaczyna Patsy, gdy starsza para wchodzi i siada w jej sekcji. „Wracamy do pracy, ale ta rozmowa nie jest skończona,” mówi i idzie przywitać się z klientami. Jeśli chodzi o mnie, Patsy jest jak pies z kością. Wiem, że tego nie odpuści, choć chciałabym, żeby to zrobiła. Stały strumień klientów wchodzi, zajmując nas na jakiś czas. Jestem za to wdzięczna. Dzięki temu zmiana mija szybciej i mogę unikać pytań Patsy. Wiem, że ma dobre intencje, ale nie mam ochoty rozmawiać o moim życiu miłosnym, zwłaszcza o czymś, czego sama nie rozumiem. To nie tak, że nie chcę kogoś, ale trzymam się tego, co mówi mój instynkt. Czuję, że na końcu będzie warto.
Tak szybko, jak wszyscy przyszli, przysięgam, że wszyscy wyszli w tym samym czasie. Teraz jesteśmy tylko Patsy, ja i nasz kucharz. Patsy i ja sprzątamy stoliki i porządkujemy. „Pomóż mi skończyć, a potem możesz zająć tylną kabinę, żeby się pouczyć,” mówi Patsy. Mam zamiar się z nią kłócić, ale zanim zdążę otworzyć usta, kontynuuje: „Jeśli się zrobi tłoczno, przyjdę po ciebie. Śnieg pada dość mocno, więc nie sądzę, żebyśmy mieli wielu klientów, jeśli w ogóle.” Zgadzam się z nią: „Ok, ale ja zamknę lokal, a ty pójdziesz do domu wcześniej, dla odmiany.” Patsy uśmiecha się szeroko: „Mała, masz umowę.”
Patsy miała rację, zostaliśmy sami, gdy skończyliśmy sprzątanie. Wzięłam plecak i poszłam do ostatniej kabiny z tyłu, żeby być z dala, jeśli ktoś by przyszedł. Rozłożyłam książki na całym stole, a przed sobą miałam zeszyty. Byłam tak pochłonięta pracą, że nie zauważyłam, że Patsy przyniosła mi kolejną filiżankę herbaty, dopóki nie stuknęła mnie w ramię. „Hej, napij się,” mówi. „Jak idzie praca domowa?” pyta. „Nieźle. Myślę, że prawie skończyłam. A najlepsze jest to, że chyba rozumiem większość z tego,” Patsy śmieje się: „Jestem pewna, że rozumiesz więcej, niż myślisz. Wiem, jaka jesteś mądra, nawet jeśli ty tego nie wiesz. Wiem, że ukończyłaś liceum z wyróżnieniem.” „Liceum było łatwe. To tutaj, nie za bardzo,” mówię. Patsy tylko ściska mnie na pocieszenie. „Zostawię cię z tym,” i wraca do lady, żeby czytać swoją książkę. Czasami jej zazdroszczę. Nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałam dla przyjemności.
Ostatnie Rozdziały
#165 Rozdział 166
Ostatnia Aktualizacja: 8/18/2025#164 Rozdział 165
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#163 Rozdział 164
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#162 Rozdział 163
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#161 Rozdział 162
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#160 Rozdział 161
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#159 Spotkanie z dziećmi
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#158 Rano później
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#157 Rozdział 158
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#156 Rozdział 157
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.












