
Przekraczając granice (Sypiając z moimi najlepszymi przyjaciółmi)
Nia Kas · Zakończone · 81.2k słów
Wstęp
Perspektywa Deana: W momencie, gdy otworzyłem drzwi i zobaczyłem ją, tak piękną, wiedziałem, że albo pójdzie po naszej myśli, albo ucieknie. Zakochaliśmy się w niej, gdy miała osiemnaście lat, a ona siedemnaście i była poza naszym zasięgiem, widziała w nas braci, więc czekaliśmy. Kiedy zniknęła, pozwoliliśmy jej na to, myślała, że nie mamy pojęcia, gdzie jest, była absolutnie w błędzie. Obserwowaliśmy każdy jej ruch i wiedzieliśmy, jak sprawić, by uległa naszym życzeniom.
Perspektywa Alecka: Mała Layla stała się tak cholernie piękna, Dean i ja zdecydowaliśmy, że będzie nasza. Chodziła po wyspie, nieświadoma tego, co ją czeka. W taki czy inny sposób nasza najlepsza przyjaciółka skończy pod nami w naszym łóżku i sama o to poprosi.
Rozdział 1
Layla
Gdy tylko przekroczyłam próg swojego mieszkania, zaczęły napływać wiadomości. Rzuciłam torebkę na stół i sprawdziłam telefon. Zostałam dodana do grupowego czatu. O Boże, skąd oni mają mój numer? Wpatrywałam się w telefon, podczas gdy kolejne osoby były dodawane.
To byli wszyscy ludzie, z którymi chodziłam na studia, moi przyjaciele z uczelni. Czekałam cierpliwie, aż dwie osoby zostaną dodane. Zobaczyłam, kiedy ona dodała jego, jego zdjęcie się pojawiło, a potem pojawiło się drugie zdjęcie. Musiałam opuścić ten czat grupowy. Kiedy otworzyłam ekran, żeby napisać, zobaczyłam to.
„Dean opuścił czat”
Moje niespokojne serce poczuło się trochę mniej niespokojne.
CZAT GRUPOWY
LAYLA: Mallory, o co chodzi i skąd masz mój numer?
MALLORY: No daj spokój, Layla, nie waż się wychodzić. Wiesz, jak trudno było mi wszystkich znaleźć?
MACY: Serio? Jestem w trakcie wizyty u kosmetyczki.
NELLA: Ojej, rozrabiaki znowu razem.
REA: Co teraz, jestem zajęta. To lepiej, żeby było coś ważnego.
ANDREW: Cześć, moi ludzie, minęło za długo.
CHRIS: Cholera, te dziewczyny wyglądają lepiej niż kiedykolwiek.
„Dean został dodany.”
CHRIS: Mój człowiek, Dean, co tam? Gdzie jest Aleck?
ALECK: Tutaj.
CHRIS: Hej, Layla, bądź dobrą duszą i wrzuć fotkę.
LAYLA: Nie mam ochoty na ciebie, Chris. Mallory, o co tu chodzi?
MALLORY: No więc, organizujemy spotkanie za miesiąc. To dwutygodniowe wakacje. Potrzebuję uwagi i opinii wszystkich.
LAYLA: Nie jestem zainteresowana, Mallory.
CHRIS: Ah, no daj spokój, Layla, bądź dobrą duszą. Zniknęłaś i zostawiłaś nas wszystkich po ukończeniu studiów. Hej, Dean, Aleck, porozmawiajcie z waszą najlepszą przyjaciółką, namówcie ją, żeby przyszła.
„Layla opuściła czat.”
Wyłączyłam telefon i rzuciłam go na sofę. Boże, jest powód, dla którego trzymałam się od nich z daleka. No, powodem byli Dean i Aleck. Którzy byli moimi najlepszymi przyjaciółmi od przedszkola.
Wyrzuciłam ich z myśli i zajęłam się swoimi sprawami. Po sprzątaniu poszłam na siłownię. Kiedy wróciłam do mieszkania, była ósma wieczorem. Zrobiłam prosty makaron na kolację i zjadłam go. Relaksując się, włączyłam telefon i wiadomości znowu zaczęły napływać. Zanim zdążyłam je sprawdzić, telefon zaczął dzwonić. To nie był numer, który znałam.
Odebrałam, ale osoba po drugiej stronie nic nie mówiła.
„Halo?” Brak odpowiedzi.
„Halo?” Brak odpowiedzi. Zakończyłam połączenie i otworzyłam wiadomości.
CZAT GRUPOWY
„Layla została dodana.”
Jęknęłam na głos. Wygląda na to, że nie da się tego uniknąć. Otworzyłam czat i zaczęłam czytać.
MALLORY: Za każdym razem, gdy wyjdziesz, ktoś cię znowu doda. WSZYSCY MUSZĄ PRZYJŚĆ.
CHRIS: Wchodzę, gdziekolwiek i kiedykolwiek.
ANDREW: Ja też.
REA: Ja również.
MACY: Dobra, jeśli wszyscy tak bardzo chcecie mnie zobaczyć, to przyjdę.
CHRIS: To jest duch, Macy.
NELLA: Dobra, zgoda.
MACY: Dean, a ty?
DEAN: Dam znać wkrótce.
CHRIS: No dawaj, człowieku. Aleck, ty wchodzisz?
ALECK: Nie jestem pewny.
MACY: Chłopaki, no dajcie spokój. Rozumiemy, że jesteście teraz ważnymi biznesmenami, ale nadal musicie się trochę zabawić i zrelaksować. Jesteśmy najlepszymi do zabawy.
REA: A co z Laylą?
MACY: To jej wybór.
MALLORY: Macy, mogę się obyć bez narzekania. Layla przyjdzie.
ALECK: Wątpię, ale bawcie się dobrze. Przepraszam, Mal.
MALLORY: Boże, wszyscy jesteście beznadziejni.
DEAN: Mallory, nie jestem pewny, czy dam radę. Poza tym, mam spotkania jedno za drugim. Nie mogę tak po prostu wyjechać na tydzień.
ALECK: Ma rację. Oboje nie możemy tak po prostu wyjechać na tydzień. Mamy firmę do prowadzenia. Może następnym razem.
CHRIS: Cholera, Mallory, jeśli oni się nie pojawią, to naprawdę będzie do bani.
MALLORY: Nie martw się, będziemy się dobrze bawić.
Nie szli. Nie zobaczę ich. Nie mogłem znieść bycia w pobliżu obu. Nie byłem już nastolatkiem, miałem dwadzieścia pięć lat, byłem dorosły i mogłem sobie z tym poradzić. Upewniłem się, że to ukryję i będę to dalej ukrywać. Poza tym, potrzebuję trochę czasu z dala od tego miejsca po tym, co zrobił Josh.
CZAT GRUPOWY
LAYLA : wyślij mi godzinę, datę i miejsce. Wchodzę.
CHRIS : O kurde. Ona przychodzi, nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, jak bardzo się zmieniłaś przez ostatnie pięć lat.
LAYLA : Nadal jestem taka sama.
MACY : No to masz pecha
LAYLA : Przynajmniej nadal jestem sobą. Dobranoc.
Wyciszyłam telefon i poszłam spać. Leżałam w łóżku myśląc o nich. Dean i Aleck Cavanaugh. Byli bliźniakami, nie identycznymi. Teraz mieli dwadzieścia sześć lat. Pierwszy raz spotkałam ich w przedszkolu. Pamiętam, że płakałam, a oni obaj pocieszali mnie, mówiąc, że wszystko będzie dobrze.
Od tamtego dnia byliśmy nierozłączni. Moja mama martwiła się, ponieważ pochodzili z drugiej strony społeczności, z tej bogatej, a także o aprobatę ich rodziców, ale nie miała się czym martwić. To nigdy nie było problemem, byliśmy tak blisko, dzieliliśmy się wszystkim. Mieliśmy wspólne nocowanki.
Moja mama nigdy nie bała się zostawić mnie samej z nimi, ponieważ wiedziała, że nigdy mnie nie skrzywdzą. Wszystko zmieniło się, gdy skończyłam osiemnaście lat. Byliśmy na studiach, kiedy to się stało, i stało się tak szybko, że musiałam stworzyć dystans między mną a nimi.
Próbowali się ze mną skontaktować, ale nie odpowiadałam. Wiem, że chcą odpowiedzi, dlaczego ich odcięłam, ale to nie jest odpowiedź, którą ktoś powinien usłyszeć. Przestałam myśleć, ponieważ mój umysł zaczął wędrować tam, gdzie nie powinien.
Trzy tygodnie później Mallory wysłała nam godzinę i datę. Sprawdziłam w pracy, czy mogę wziąć wolne i dostałam zgodę. Stałam w mojej sypialni niepewna, co spakować. Mallory nie powiedziała, dokąd jedziemy. Stałam, patrząc na siebie w lustrze. Ostatni raz wszyscy mnie widzieli na dzień ukończenia szkoły. Wtedy byłam Pettie, moja skóra zawsze była nieskazitelna i czysta. Ale przez lata się zmieniłam. Minęły co najmniej trzy lata, odkąd ktoś z nich mnie widział.
Moje normalne blond włosy były teraz czerwone. Moje piersi były większe, a mój tyłek nie do przeoczenia. Nie wiem, co się stało, ale nagle przestałam być tą Pettie dziewczyną, którą byłam. Miałam krągłości we wszystkich właściwych miejscach i przyciągałam spojrzenia. Wzięłam telefon. Przez lata zdecydowałam się na kilka tatuaży. Miałam jeden na górze brzucha, kilka mniejszych na ramionach i dwa na szyi poniżej każdego ucha. Te dwa były zazwyczaj ukryte, ponieważ moje włosy je zasłaniały. W sumie nie byłam już tą dziewczyną, którą pamiętali.
CZAT GRUPOWY
LAYLA : Mallory, na co mamy się pakować?
NELLA : Tak, o tym, suko, nie powiedziałaś gdzie.
MACY : Cokolwiek to jest, jestem spakowana na wszystko
Mallory : Słońce, piasek i plaża.
LAYLA : Jasne
MACY : Wy szczęściarze zobaczycie mnie w bikini.
CHRIS : No to nie mogę się doczekać.
Wyszłam z czatu grupowego i zaczęłam pakować walizkę. Nie było wzmianki o Deanie i Alecku na czacie grupowym i byłam z tego zadowolona. Może. Może po prostu nie pojawią się.
Następnego ranka wyjechałam o dziewiątej na miejsce, które wysłała Mallory. Kiedy podjechałam, było to na lotnisku. Zaparkowałam samochód i siedziałam tam, mentalnie przygotowując się. Widziałam kilku z nich stojących w hangarze z walizkami. Chyba to było to. Wysiadłam i wzięłam walizkę. Zamknęłam samochód i ruszyłam w ich stronę.
„O kurde. Layla?”
„Tak, Chris”. Powiedziałam, uśmiechając się. Mallory podbiegła do mnie, obejmując mnie. „O mój Boże. Wyglądasz niesamowicie”.
„Ty też wyglądasz całkiem gorąco”, powiedziałam, uśmiechając się. „Cześć Macy”.
„Hej.” Powiedziała bez zainteresowania.
„Cholera, Layla, jesteś gorąca, i to naprawdę gorąca. Co się z tobą stało? Masz tatuaże?”. Chris powiedział, uśmiechając się.
„Zamknij się. Dokąd jedziemy, Mallory?”. Zapytałam poważnie.
„Cóż, mój przyjaciel ma prywatną wyspę i pozwala mi ją używać przez dwa tygodnie, jeśli zrobię mu podatki, a także pozwala mi używać jego prywatnego odrzutowca”. Odpowiedziała, uśmiechając się.
„W porządku”.
Ostatnie Rozdziały
#67 Rozdział 67 (Epilog)
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#66 Rozdział 66
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#65 Rozdział 65
Ostatnia Aktualizacja: 5/28/2025#64 Rozdział 64
Ostatnia Aktualizacja: 5/28/2025#63 Rozdział 63
Ostatnia Aktualizacja: 5/28/2025#62 Rozdział 62
Ostatnia Aktualizacja: 5/28/2025#61 Rozdział 61
Ostatnia Aktualizacja: 5/28/2025#60 Rozdział 60
Ostatnia Aktualizacja: 5/28/2025#59 Rozdział 59
Ostatnia Aktualizacja: 5/28/2025#58 Rozdział 58
Ostatnia Aktualizacja: 5/28/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












