
Przekraczając granice (Sypiając z moimi najlepszymi przyjaciółmi)
Nia Kas · Zakończone · 81.4k słów
Wstęp
Perspektywa Deana: W momencie, gdy otworzyłem drzwi i zobaczyłem ją, tak piękną, wiedziałem, że albo pójdzie po naszej myśli, albo ucieknie. Zakochaliśmy się w niej, gdy miała osiemnaście lat, a ona siedemnaście i była poza naszym zasięgiem, widziała w nas braci, więc czekaliśmy. Kiedy zniknęła, pozwoliliśmy jej na to, myślała, że nie mamy pojęcia, gdzie jest, była absolutnie w błędzie. Obserwowaliśmy każdy jej ruch i wiedzieliśmy, jak sprawić, by uległa naszym życzeniom.
Perspektywa Alecka: Mała Layla stała się tak cholernie piękna, Dean i ja zdecydowaliśmy, że będzie nasza. Chodziła po wyspie, nieświadoma tego, co ją czeka. W taki czy inny sposób nasza najlepsza przyjaciółka skończy pod nami w naszym łóżku i sama o to poprosi.
Rozdział 1
Layla
Gdy tylko przekroczyłam próg swojego mieszkania, zaczęły napływać wiadomości. Rzuciłam torebkę na stół i sprawdziłam telefon. Zostałam dodana do grupowego czatu. O Boże, skąd oni mają mój numer? Wpatrywałam się w telefon, podczas gdy kolejne osoby były dodawane.
To byli wszyscy ludzie, z którymi chodziłam na studia, moi przyjaciele z uczelni. Czekałam cierpliwie, aż dwie osoby zostaną dodane. Zobaczyłam, kiedy ona dodała jego, jego zdjęcie się pojawiło, a potem pojawiło się drugie zdjęcie. Musiałam opuścić ten czat grupowy. Kiedy otworzyłam ekran, żeby napisać, zobaczyłam to.
„Dean opuścił czat”
Moje niespokojne serce poczuło się trochę mniej niespokojne.
CZAT GRUPOWY
LAYLA: Mallory, o co chodzi i skąd masz mój numer?
MALLORY: No daj spokój, Layla, nie waż się wychodzić. Wiesz, jak trudno było mi wszystkich znaleźć?
MACY: Serio? Jestem w trakcie wizyty u kosmetyczki.
NELLA: Ojej, rozrabiaki znowu razem.
REA: Co teraz, jestem zajęta. To lepiej, żeby było coś ważnego.
ANDREW: Cześć, moi ludzie, minęło za długo.
CHRIS: Cholera, te dziewczyny wyglądają lepiej niż kiedykolwiek.
„Dean został dodany.”
CHRIS: Mój człowiek, Dean, co tam? Gdzie jest Aleck?
ALECK: Tutaj.
CHRIS: Hej, Layla, bądź dobrą duszą i wrzuć fotkę.
LAYLA: Nie mam ochoty na ciebie, Chris. Mallory, o co tu chodzi?
MALLORY: No więc, organizujemy spotkanie za miesiąc. To dwutygodniowe wakacje. Potrzebuję uwagi i opinii wszystkich.
LAYLA: Nie jestem zainteresowana, Mallory.
CHRIS: Ah, no daj spokój, Layla, bądź dobrą duszą. Zniknęłaś i zostawiłaś nas wszystkich po ukończeniu studiów. Hej, Dean, Aleck, porozmawiajcie z waszą najlepszą przyjaciółką, namówcie ją, żeby przyszła.
„Layla opuściła czat.”
Wyłączyłam telefon i rzuciłam go na sofę. Boże, jest powód, dla którego trzymałam się od nich z daleka. No, powodem byli Dean i Aleck. Którzy byli moimi najlepszymi przyjaciółmi od przedszkola.
Wyrzuciłam ich z myśli i zajęłam się swoimi sprawami. Po sprzątaniu poszłam na siłownię. Kiedy wróciłam do mieszkania, była ósma wieczorem. Zrobiłam prosty makaron na kolację i zjadłam go. Relaksując się, włączyłam telefon i wiadomości znowu zaczęły napływać. Zanim zdążyłam je sprawdzić, telefon zaczął dzwonić. To nie był numer, który znałam.
Odebrałam, ale osoba po drugiej stronie nic nie mówiła.
„Halo?” Brak odpowiedzi.
„Halo?” Brak odpowiedzi. Zakończyłam połączenie i otworzyłam wiadomości.
CZAT GRUPOWY
„Layla została dodana.”
Jęknęłam na głos. Wygląda na to, że nie da się tego uniknąć. Otworzyłam czat i zaczęłam czytać.
MALLORY: Za każdym razem, gdy wyjdziesz, ktoś cię znowu doda. WSZYSCY MUSZĄ PRZYJŚĆ.
CHRIS: Wchodzę, gdziekolwiek i kiedykolwiek.
ANDREW: Ja też.
REA: Ja również.
MACY: Dobra, jeśli wszyscy tak bardzo chcecie mnie zobaczyć, to przyjdę.
CHRIS: To jest duch, Macy.
NELLA: Dobra, zgoda.
MACY: Dean, a ty?
DEAN: Dam znać wkrótce.
CHRIS: No dawaj, człowieku. Aleck, ty wchodzisz?
ALECK: Nie jestem pewny.
MACY: Chłopaki, no dajcie spokój. Rozumiemy, że jesteście teraz ważnymi biznesmenami, ale nadal musicie się trochę zabawić i zrelaksować. Jesteśmy najlepszymi do zabawy.
REA: A co z Laylą?
MACY: To jej wybór.
MALLORY: Macy, mogę się obyć bez narzekania. Layla przyjdzie.
ALECK: Wątpię, ale bawcie się dobrze. Przepraszam, Mal.
MALLORY: Boże, wszyscy jesteście beznadziejni.
DEAN: Mallory, nie jestem pewny, czy dam radę. Poza tym, mam spotkania jedno za drugim. Nie mogę tak po prostu wyjechać na tydzień.
ALECK: Ma rację. Oboje nie możemy tak po prostu wyjechać na tydzień. Mamy firmę do prowadzenia. Może następnym razem.
CHRIS: Cholera, Mallory, jeśli oni się nie pojawią, to naprawdę będzie do bani.
MALLORY: Nie martw się, będziemy się dobrze bawić.
Nie szli. Nie zobaczę ich. Nie mogłem znieść bycia w pobliżu obu. Nie byłem już nastolatkiem, miałem dwadzieścia pięć lat, byłem dorosły i mogłem sobie z tym poradzić. Upewniłem się, że to ukryję i będę to dalej ukrywać. Poza tym, potrzebuję trochę czasu z dala od tego miejsca po tym, co zrobił Josh.
CZAT GRUPOWY
LAYLA : wyślij mi godzinę, datę i miejsce. Wchodzę.
CHRIS : O kurde. Ona przychodzi, nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, jak bardzo się zmieniłaś przez ostatnie pięć lat.
LAYLA : Nadal jestem taka sama.
MACY : No to masz pecha
LAYLA : Przynajmniej nadal jestem sobą. Dobranoc.
Wyciszyłam telefon i poszłam spać. Leżałam w łóżku myśląc o nich. Dean i Aleck Cavanaugh. Byli bliźniakami, nie identycznymi. Teraz mieli dwadzieścia sześć lat. Pierwszy raz spotkałam ich w przedszkolu. Pamiętam, że płakałam, a oni obaj pocieszali mnie, mówiąc, że wszystko będzie dobrze.
Od tamtego dnia byliśmy nierozłączni. Moja mama martwiła się, ponieważ pochodzili z drugiej strony społeczności, z tej bogatej, a także o aprobatę ich rodziców, ale nie miała się czym martwić. To nigdy nie było problemem, byliśmy tak blisko, dzieliliśmy się wszystkim. Mieliśmy wspólne nocowanki.
Moja mama nigdy nie bała się zostawić mnie samej z nimi, ponieważ wiedziała, że nigdy mnie nie skrzywdzą. Wszystko zmieniło się, gdy skończyłam osiemnaście lat. Byliśmy na studiach, kiedy to się stało, i stało się tak szybko, że musiałam stworzyć dystans między mną a nimi.
Próbowali się ze mną skontaktować, ale nie odpowiadałam. Wiem, że chcą odpowiedzi, dlaczego ich odcięłam, ale to nie jest odpowiedź, którą ktoś powinien usłyszeć. Przestałam myśleć, ponieważ mój umysł zaczął wędrować tam, gdzie nie powinien.
Trzy tygodnie później Mallory wysłała nam godzinę i datę. Sprawdziłam w pracy, czy mogę wziąć wolne i dostałam zgodę. Stałam w mojej sypialni niepewna, co spakować. Mallory nie powiedziała, dokąd jedziemy. Stałam, patrząc na siebie w lustrze. Ostatni raz wszyscy mnie widzieli na dzień ukończenia szkoły. Wtedy byłam Pettie, moja skóra zawsze była nieskazitelna i czysta. Ale przez lata się zmieniłam. Minęły co najmniej trzy lata, odkąd ktoś z nich mnie widział.
Moje normalne blond włosy były teraz czerwone. Moje piersi były większe, a mój tyłek nie do przeoczenia. Nie wiem, co się stało, ale nagle przestałam być tą Pettie dziewczyną, którą byłam. Miałam krągłości we wszystkich właściwych miejscach i przyciągałam spojrzenia. Wzięłam telefon. Przez lata zdecydowałam się na kilka tatuaży. Miałam jeden na górze brzucha, kilka mniejszych na ramionach i dwa na szyi poniżej każdego ucha. Te dwa były zazwyczaj ukryte, ponieważ moje włosy je zasłaniały. W sumie nie byłam już tą dziewczyną, którą pamiętali.
CZAT GRUPOWY
LAYLA : Mallory, na co mamy się pakować?
NELLA : Tak, o tym, suko, nie powiedziałaś gdzie.
MACY : Cokolwiek to jest, jestem spakowana na wszystko
Mallory : Słońce, piasek i plaża.
LAYLA : Jasne
MACY : Wy szczęściarze zobaczycie mnie w bikini.
CHRIS : No to nie mogę się doczekać.
Wyszłam z czatu grupowego i zaczęłam pakować walizkę. Nie było wzmianki o Deanie i Alecku na czacie grupowym i byłam z tego zadowolona. Może. Może po prostu nie pojawią się.
Następnego ranka wyjechałam o dziewiątej na miejsce, które wysłała Mallory. Kiedy podjechałam, było to na lotnisku. Zaparkowałam samochód i siedziałam tam, mentalnie przygotowując się. Widziałam kilku z nich stojących w hangarze z walizkami. Chyba to było to. Wysiadłam i wzięłam walizkę. Zamknęłam samochód i ruszyłam w ich stronę.
„O kurde. Layla?”
„Tak, Chris”. Powiedziałam, uśmiechając się. Mallory podbiegła do mnie, obejmując mnie. „O mój Boże. Wyglądasz niesamowicie”.
„Ty też wyglądasz całkiem gorąco”, powiedziałam, uśmiechając się. „Cześć Macy”.
„Hej.” Powiedziała bez zainteresowania.
„Cholera, Layla, jesteś gorąca, i to naprawdę gorąca. Co się z tobą stało? Masz tatuaże?”. Chris powiedział, uśmiechając się.
„Zamknij się. Dokąd jedziemy, Mallory?”. Zapytałam poważnie.
„Cóż, mój przyjaciel ma prywatną wyspę i pozwala mi ją używać przez dwa tygodnie, jeśli zrobię mu podatki, a także pozwala mi używać jego prywatnego odrzutowca”. Odpowiedziała, uśmiechając się.
„W porządku”.
Ostatnie Rozdziały
#67 Rozdział 67 (Epilog)
Ostatnia Aktualizacja: 3/20/2026#66 Rozdział 66
Ostatnia Aktualizacja: 3/20/2026#65 Rozdział 65
Ostatnia Aktualizacja: 3/20/2026#64 Rozdział 64
Ostatnia Aktualizacja: 3/20/2026#63 Rozdział 63
Ostatnia Aktualizacja: 3/20/2026#62 Rozdział 62
Ostatnia Aktualizacja: 3/20/2026#61 Rozdział 61
Ostatnia Aktualizacja: 3/20/2026#60 Rozdział 60
Ostatnia Aktualizacja: 3/20/2026#59 Rozdział 59
Ostatnia Aktualizacja: 3/20/2026#58 Rozdział 58
Ostatnia Aktualizacja: 3/20/2026
Może Ci się spodobać 😍
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.












