
Przewodnik Człowieka po Przetrwaniu Magicznych Wpadek
Kit Bryan · Zakończone · 192.1k słów
Wstęp
Więc kiedy zostaję poproszona, aby być przewodnikiem dla absurdalnie przystojnego elfa, który próbuje schwytać kilku zbiegłych przestępców, zdaje sobie sprawę, że elfy wiedzą o nas tyle samo, co my o nich. Pomagam mu poruszać się po dziwnych ludzkich rzeczach, takich jak telefony komórkowe, karty kredytowe i dlaczego czekamy na czerwonym świetle, kiedy nie nadjeżdżają żadne samochody.
Bezpiecznie można powiedzieć, że jestem trochę przytłoczona tym wszystkim.
Ale będzie dobrze, prawda? Mam na myśli, to nie ja staję naprzeciw przestępców lub, co gorsza... Szalonych fanek elfów. Wszystko, co muszę zrobić, to pokazać przystojnemu facetowi okolicę i starać się nie zawstydzić siebie zbyt mocno w tym procesie. Co może pójść nie tak?
Trzymajcie kciuki!
Rozdział 1
Krzyczę, gdy mój samochód zjeżdża z drogi, świat przemyka obok mnie alarmująco szybko. Wciskam pedał hamulca, kurczowo trzymając kierownicę i szarpiąc ją na bok, próbując skierować niekontrolowany pojazd na pusty odcinek trawy przy drodze. Niesamowicie, samochód zatrzymuje się dokładnie na środku trawiastego odcinka, z dala od wszystkiego, co mogłoby spowodować poważną kolizję. Ku mojemu zaskoczeniu, wychodzę z pojazdu bez żadnych obrażeń, chociaż adrenalina wciąż pulsuje w moich żyłach. Biorę kilka głębokich oddechów, żeby się uspokoić, stojąc przez chwilę i patrząc na mój samochód. Przynajmniej wydawało mi się, że to chwila, ale gdy sięgam po telefon z kieszeni, uświadamiam sobie, że stałam i gapiłam się przez dobre piętnaście minut. Potrząsam się, żeby wrócić do działania. Wkrótce zapadnie zmrok, a ja wiem, że nie powinnam przebywać sama na słabo oświetlonej ulicy po zmroku, nie jestem głupia. Nie mam pojęcia, co się właśnie stało. Po prostu wracałam z pracy, śpiewając głośno do radia, gdy nagle straciłam kontrolę nad samochodem i wyleciałam z drogi. To cud, że nic mi się nie stało i że wypadek nie był poważniejszy. Dziękuję moim szczęśliwym gwiazdom, że na drodze nie było innych samochodów i że było wolne miejsce, w które mogłam wjechać. Naprawdę, to było dość szczęśliwe jak na nieszczęśliwe zdarzenie. Przyczyna wypadku staje się natychmiast oczywista, gdy obchodzę samochód. Mój pojazd to mały terenowy, pomalowany na błękitny kolor, który wygląda jakby bardziej pasował do kreskówki niż na drogę, ale go kocham. Jedyny widoczny problem z samochodem to koła. Dokładniej przednie. Oba są zniszczone. Nic dziwnego, że miałam problemy z kontrolą nad pojazdem. Nie mogę uwierzyć, że udało mi się bezpiecznie zjechać z drogi!
„Jak to się mogło stać?” zastanawiam się na głos. Musiałam na coś najechać, dochodzę do wniosku. Nic innego nie ma sensu, ponieważ opony były w dość dobrym stanie, kiedy wychodziłam z pracy zaledwie dwadzieścia minut wcześniej. Klakson innego samochodu wyrywa mnie z zamyślenia. Odwracam się, aby zobaczyć starszego mężczyznę wyglądającego przez okno swojego samochodu, gdy stoi na drodze.
„Wszystko w porządku, kochanie? Potrzebujesz pomocy?” pyta. Uśmiecham się do niego uspokajająco. Nie sprawia wrażenia podejrzanego, a uważam się za całkiem dobrego sędziego charakteru.
„Wszystko w porządku, dziękuję. Tylko przebita opona. Mój tata po mnie przyjedzie, nie martw się.” Po kilku uprzejmościach i wymianie zdań dżentelmen odjeżdża, a ja wykonuję telefon. Telefon dzwoni nieustannie i przez chwilę martwię się, że tata nie odbierze, co byłoby po raz pierwszy. Tata nigdy nie przegapia moich telefonów, jest tak nadopiekuńczy, jak tylko ojciec może być, co jest ułatwione przez fakt, że jest również szefem policji. W końcu słyszę kliknięcie, gdy odbiera.
„Hej, Kiciuś.” mówi. Przewracam oczami na ten dziecinny przydomek, czasami myślę, że zapomina, że jestem już dorosła. Wciąż czasem mówi do mnie jak do malucha.
„Cześć, tato.” odpowiadam spokojnie, nie komentując przydomka. Okej, więc może trochę to moja wina, że pozwalam na te zdrobnienia. Po prostu czuję, że byłoby smutno, gdyby przestał. Nie zawsze jest najbardziej uczuciową osobą, a te zdrobnienia (wraz z jego nadopiekuńczością) są prawdopodobnie jednym z głównych sposobów, w jakie okazuje, że mu zależy. Nie chcę narzekać i ryzykować zranienia jego uczuć.
„Nie panikuj, ale potrzebuję twojej pomocy. Opony w moim samochodzie pękły i zjechałam z drogi. Nic mi nie jest, a mój samochód nawet niczego nie uderzył. Ale możesz mnie odebrać? Jestem tuż przy głównej drodze, na tym pasie trawy, wiesz którym. Będę musiała zadzwonić po lawetę i kupić nowe opony, a nie chcę tu siedzieć po zmroku.” Mówię tak spokojnie, jak tylko potrafię, mając nadzieję, że nie wprawię mojego taty w panikę. Sama staram się nie panikować. Naprawdę nie stać mnie na naprawę samochodu, więc mam nadzieję, że to tylko opony. Mam trochę pieniędzy odłożonych, ale nie jestem bogata, no halo, pracuję w handlu! Jestem zaskoczona, słysząc przekleństwa po drugiej stronie linii.
„Tato?” pytam. To nie tak, że nigdy wcześniej nie słyszałam, jak przeklina, ale to nie jest język, którego mój ojciec zwykle używa, przynajmniej nie w mojej obecności.
„Przepraszam, Kat. Już jadę. To po prostu zły moment. Nie będę miał czasu, żeby cię odwieźć do domu, mam ważne spotkanie, będę musiał cię zabrać ze sobą.” wyjaśnia. Ooo, to brzmi interesująco. Zwykle nie ma takich późnych spotkań. Chcę wiedzieć więcej, ale wiem, że mój tata nienawidzi rozmawiać przez telefon podczas jazdy, więc uznaję, że to może poczekać kilka minut.
„W porządku, tato. Dzięki, do zobaczenia za chwilę.” Z tym kończę rozmowę i idę usiąść w samochodzie. Głównie po to, żeby włączyć silnik i uruchomić klimatyzację. Słońce zachodzi, ale nadal jest piekielnie gorąco, bo jest środek lata.
Tata nie zajmuje długo, żeby przyjechać. Czekałam pewnie tylko około pięciu minut, kiedy jego radiowóz podjeżdża z włączonymi syrenami. Muszę walczyć z chęcią przewrócenia oczami na jego dramatyzm, gdy wychodzę z samochodu.
„Syreny, tato, naprawdę?”
„Mówiłem ci, że się śpieszę, kochanie. Wsiadaj, możesz wykonywać telefony w trakcie jazdy.” Wskakuję na przednie siedzenie pasażera, a tata wyłącza syrenę, co jest ulgą, bo jest NAPRAWDĘ głośna. Jest cicho wystarczająco długo, żebym mogła zorganizować lawetę dla mojego samochodu, ale jak tylko kończę rozmowę, zaczyna mówić w pośpiechu i zdaję sobie sprawę, jak bardzo jest spięty.
„Więc to spotkanie, będziesz musiała iść ze mną. Zostawiłbym cię w samochodzie, ale nie wiem, ile to potrwa.” wyjaśnia. Kiwnę głową na zgodę, nie chcąc sprawiać kłopotów, skoro właściwie wpycham się na jego spotkanie. Wzdycha, zanim kontynuuje.
„Powinnaś wiedzieć, że to spotkanie jest dość ważne, kochanie. Będzie tam burmistrz, a my właściwie spotykamy się z fae.” Przyznaje ostrożnie. Moje brwi unoszą się do linii włosów. Oczywiście, my ludzie wiemy o istnieniu fae od około pięciu lat, odkąd przypadkowo trafili do ludzkiego świata. Podobno jakiś fae był bardzo pijany, czy cokolwiek jest ich odpowiednikiem, i próbował wrócić do domu przez portal, a jakoś skończył w zupełnie innym świecie, bo najwyraźniej coś takiego może się zdarzyć. Nie sądzę, żeby wyobrażali sobie ujawnienie swojego istnienia ludziom w ten sposób! Nie wiem, czy wiedzieli o nas przed całym tym incydentem.
Mimo to, poza wiedzą, że fae rzeczywiście istnieją, niewiele o nich wiemy. Zazwyczaj trzymają się z dala, nie lubiąc naszego ruchliwego i zindustrializowanego ludzkiego świata. My, ludzie, nie mamy magii ani żadnego sposobu na stworzenie portalu, by odwiedzić świat fae, więc jak dotąd nikt tam nie był, o ile mi wiadomo. Przypuszczam, że fae mógłby zabrać człowieka tam, ale nie sądzę, żeby którykolwiek to zrobił, a przynajmniej nikt się do tego nie przyznał. Nikt, komu bym uwierzyła. To trochę niezręczna sytuacja, w której między naszymi dwoma światami robi się bardzo mało postępów, bo szczerze mówiąc… Co ludzie mogą z tym zrobić? Poza okazjonalnym spotkaniem politycznym, na którym fae zapewniają naszych polityków, że nie planują przejęcia świata czy coś, naprawdę jest bardzo mało interakcji między fae a nami. Brak dokładnych informacji nie powstrzymuje jednak mediów przed mówieniem.
Ostatnie Rozdziały
#170 Reguła 170- Ostatni rozdział- Miłość jest jak dostrojenie arcydzieła, polerowanie szorstkich krawędzi, udoskonalanie swoich mocnych stron i tworzenie dzieła sztuki.
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#169 Reguła 169: Prawda cię uwalnia, pomyśl o niej jako o przepustce dostępu do życia bez ukrywania i opłat za bagaż.
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#168 Zasada 168: Niezapowiedziane wpadanie do czyjegoś domu jest jak pojawienie się na imprezie w piżamie, zabawa, ale może nie być na to gotowa!
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#167 Zasada 167- Poczucie niezadowolenia jest jak swędzący sweter, niewygodne, ale może po prostu popchnąć cię do znalezienia czegoś, co lepiej Ci pasuje.
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#166 Reguła 166: Miłość i więzi są jak korzenie i skrzydła, głębokie korzenie sprawiają, że jesteś stabilny, a silne skrzydła cię uwolniają.
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#165 Zasada 165- Uczciwość jest jak trening, na początku niezręczna i spocona, ale trzymaj się tego, a wkrótce zaczniesz zginać mięśnie prawdy!
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#164 Reguła 164: Nigdy nie lekceważ potęgi matki, jest jak detektyw, terapeuta i cheerleaderka, wszystkie połączone w jedno.
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#163 Zasada 163- Kiedy spotykasz się z dziewczyną, pamiętaj: jej przyjaciele są komisją zatwierdzającą. Wygraj je lub przygotuj się na trudną bitwę!
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#162 Reguła 162- Nauka jest jak pójście na karnawał, zawsze jest coś nowego, a czasem przejażdżki są dzikie, ale zawsze są tego warte!
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#161 Reguła 161- Próbowanie nowych rzeczy jest jak skakanie do basenu, nawet jeśli na początku jest trochę chłodno, będziesz zadowolony, że to zrobiłeś.
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026
Może Ci się spodobać 😍
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.












