Przychodzi w trójkach

Przychodzi w trójkach

Bethany D · Zakończone · 165.6k słów

303
Gorące
235k
Wyświetlenia
14.3k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Śledź poruszającą serce podróż dziewczyny o imieniu Charlotte, która jest nieustannie prześladowana przez trzech chłopaków z jej sąsiedztwa - Tomka, Jasia i Huberta. Przez lata dręczyli ją i wydają się mieć chore, skrzywione obsesje na punkcie jej nieśmiałej osobowości...

Charlotte wkrótce zdaje sobie sprawę, że musi uciec z ich szponów, aby przeżyć... nawet jeśli oznacza to zrobienie czegoś, czego będzie bardzo żałować!

Uciekając przed przemocą oraz od swojej zaniedbującej matki i rodzinnego miasteczka, Charlotte spotyka Annę, dziewczynę o dobrym sercu, która pragnie jej pomóc.

Ale czy Charlotte naprawdę może zacząć od nowa?

Czy uda jej się wpasować w towarzystwo przyjaciół Anny, którzy przypadkiem są trójką bardzo dużych, mocno zamieszanych w przestępczość chłopaków?

Nowy szkolny łobuz, Alex, którego większość ludzi się boi, od razu podejrzewa, że "Lottie" nie jest tym, za kogo się podaje. Pozostaje wobec niej zimny, nie chcąc wtajemniczać jej w sekrety swojej grupy bez zaufania - aż do momentu, gdy krok po kroku odkrywa przeszłość Charlotte...

Czy lodowaty Alex w końcu ją zaakceptuje? Ochroni ją przed trzema demonami z jej przeszłości? Czy może odda ją im dobrowolnie, aby oszczędzić sobie kłopotów?

Rozdział 1

Perspektywa Charlotte

Byłam wdzięczna, że deszcz postanowił odwiedzić nas dzisiaj... chroniąc mnie przed nieustanną torturą, która wiązała się z życiem na Glenstone Drive.

Moja matka potrząsała swoimi tabletkami w pobliskiej łazience, a moje uszy drżały na znajomy dźwięk... przynajmniej wkrótce zaśnie.

Pozostałam nieruchoma, przytulając swoje chude kolana do piersi, patrząc przez okno sypialni, jak deszcz bębnił o szybę.

Dlaczego zawsze musieli wybierać mnie? Życie byłoby o wiele łatwiejsze, gdyby mnie nie wybierali...

Wiedziałam, że deszcz nie będzie mnie chronił wiecznie, zwłaszcza że jutro muszę wrócić do szkoły.

Z drugiej strony, wreszcie skończy się moje letnie męczenie.

Moja matka - która często udawała przed sąsiadami, że jest matką roku - zawsze chciała, żebym była na zewnątrz.

Nawet kiedy błagałam i błagałam, żeby zostać w domu, często mówiła, że "to sprawia, że wyglądam na złą matkę", ale ja już znałam prawdę.

To naprawdę dlatego, że zmagała się z uzależnieniem i chciała mnie mieć jak najdłużej poza zasięgiem wzroku... bo w głębi duszy mnie nienawidzi.

Jedynymi dniami, kiedy naprawdę rozważała pozwolenie mi na pozostanie w domu, były te, kiedy pogoda była zła - jak dzisiaj.

Przycisnęłam głowę do zimnej szyby, a ponura pogoda odzwierciedlała moje uczucia.

Trójka z nich zawsze kręciła się tutaj, ponieważ ich rodzice mieszkali na tej samej ulicy co my.

Kiedy byłam młodsza i kiedy to wszystko się zaczęło, próbowałam przekonać moją matkę, żebyśmy się przeprowadzili, gdzieś ładnie, gdzieś ciepło, ale kłopot był większy, niż jej się chciało.

Odkąd mój ojciec zostawił nas dla innej kobiety, tylko się pogorszyło. To była gra na czas, bo byłam pewna, że tabletki wkrótce ją zabiją...

"Lottie!" Krzyczy, z matczynym głosem, który mógłby oszukać każdego, że jest dobrą rodzicielką.

"Tak?" Odpowiadam, obserwując, jak deszcz powoli ustaje - powodując, że moje serce zaczyna bić szybciej.

"Deszcz przestaje... możesz już wyjść." Krzyczy z powrotem, a ja zamykam oczy i oddycham.

Nic dobrego nie trwa wiecznie, prawda?

"Mamo, nie czuję się za dobrze..." Próbuję, zanim przerywa mi całkowicie i krzyczy z powrotem-

"Zamknij się! Świeże powietrze ci pomoże... teraz wyłaź." Odpiera, a ja wzdycham - wiedząc aż za dobrze, że nie odpuści, dopóki nie dostanie tego, czego chce.

Odkąd ojciec odszedł, ma trudności, żeby patrzeć na mnie dłużej niż dziesięć sekund na raz...

Robiłam powolne ruchy, starając się założyć cieplejsze ubrania. Potem zebrałam skarpetki i buty - poruszając się w ślimaczym tempie, żeby je założyć i zawiązać sznurówki.

Może mogłabym schować się gdzieś w domu... wtedy nie musiałabym wychodzić na zewnątrz?

Rozważałam za i przeciw tego pomysłu, decydując, że ostatnim razem, kiedy próbowałam tego triku, złapała mnie i skończyło się to dla mnie gorzej.

Brak jedzenia przez tydzień, a ona nie wpuszczała mnie do środka aż do północy większość dni... nie wspominając o biciu, które za to dostałam...

Drżę na to wspomnienie, wiedząc, że niewiele potrzeba, żeby straciła panowanie nad sobą... Często obwiniałam siebie, ponieważ wydawało się, że większość ludzi, których spotkałam w swoim życiu, albo mnie opuszczała, albo wyrażała swoją nienawiść do mnie.

To ja jestem problemem.

Założyłam ostatni but, wiążąc sznurówki w ślimaczym tempie, a mój umysł błądził w coraz bardziej przygnębiających myślach.

"Cholera jasna, Charlotte! Co ty właściwie robisz?!" Słyszę, jak moja matka znowu krzyczy, jej głos ma lekki syk na końcu.

"Idę!" Odpowiadam, zmuszając odpowiedź do opuszczenia mojego gardła, gdy wstaję i zakładam ciemną kurtkę zza drzwi.

Mam nadzieję, że mogę się gdzieś schować i wtopić w otoczenie w tych ponurych kolorach...

Wlokę się na dół, widząc ją stojącą na dole - czekającą na moje pojawienie się. Jej ramiona były mocno skrzyżowane na piersi, a twarz doskonale odzwierciedlała jej postawę - trzymając ostry grymas.

"Jeśli jeszcze raz będziesz się tak długo szykować, w ogóle cię nie wpuszczę!" Gdy tylko byłam w zasięgu ręki, złapała mnie i pociągnęła resztę drogi po schodach, ciągnąc mnie w stronę drzwi wejściowych.

"Na zewnątrz! I nie wracaj przez co najmniej dwie godziny!" Mruczy i otwiera mi drzwi.

Wychodzę na ganek, rozglądając się po cichej ulicy, wypuszczając spokojny oddech, słysząc, jak drzwi zatrzaskują się za mną.

Schodzę po schodach, decydując, że najlepiej będzie znaleźć dobre miejsce do ukrycia się jak najszybciej.

Naciągam kaptur i pędzę chodnikiem w przeciwnym kierunku od domu Jasona i Tommy'ego.

Jedynym problemem było to, że nadal musiałam przejść obok domu Holdena i liczyć na najlepsze... Uznałam, że unikanie 2/3 ich domów na ulicy jest lepsze niż nic.

Zbliżam się do granatowego pickupa należącego do ojca Tommy'ego, zwalniając kroki ostrożnie. Miałam trudności z widzeniem przez duże żywopłoty osłaniające ścieżkę prowadzącą do jego domu...

Jeśli uda mi się przejść i dalej w dół ulicy, mogłabym dotrzeć do lasu, żeby się ukryć!

Zbliżam się ostrożnie do niebieskiego pickupa, nie słysząc zbyt wiele hałasu poza delikatnym świstem wiatru.

Postanowiłam wychylić głowę, patrząc w ogród Tommy'ego, i wypuściłam westchnienie ulgi, widząc, że przedni trawnik jest pusty.

Jak na grupę szesnastolatków, zawsze wydawali się kręcić po ulicy przy jednym z ich domów. Można by pomyśleć, że mają lepsze rzeczy do roboty, może nawet imprezy do odwiedzenia? A jednak tutaj byli, zawsze sprawiając, że moje życie było piekłem.

Idę dalej ulicą, czując się nieco lepiej, że dzisiaj może być kolejnym bezpiecznym dniem. Wkrótce dochodzę do końca drogi, spotykając linię drzew z "ścieżką dla spacerowiczów z psami" prowadzącą do lasu.

Chociaż nocą było strasznie, to właśnie tam czułam się najbezpieczniej w ciągu dnia - z dala od nich trzech.

Wchodzę w linię drzew, widząc w oddali kilku sąsiadów spacerujących z psami, oddychając spokojnie.

Przynajmniej jeśli teraz coś się stanie, oni to zobaczą...

Podziwiam kwiaty, gdy wilgoć po deszczu wydobywa ich żywe kolory, kontynuując spacer.

Jak uda mi się zabić dwie godziny w tej zimnej pogodzie, nie wiem...

Mijam kilku znajomych sąsiadów i oferuję im "dzień dobry", gdy odwracają się, by wrócić kamienistą ścieżką do swoich domów.

Wygląda na to, że jestem teraz sama...

Życzyłam sobie, żeby w takich chwilach mieć własny telefon, na którym mogłabym zabić czas, oglądając przypadkowe filmy lub grając w głupie gry, jak inne dzieci w szkole.

"No proszę, nie możesz się nami nacieszyć, co, dziwko? Nie mogłaś się doczekać, żeby zobaczyć nas w szkole, co?" Słyszę znajomy szyderczy ton Holdena, powodując, że moje ciało staje się sztywne.

"Śledzisz nas teraz, co?" Jason śmieje się, gdy odwracam się, widząc, jak trójka z nich zbliża się do mnie, wyłaniając się zza drzew.

Muszą teraz wiedzieć, że to tutaj przychodzę, żeby próbować się przed nimi ukryć...

Moje usta otwierają się i zamykają, gdy moje serce bije z przerażenia na widok trzech chłopaków, którzy są wyżsi ode mnie.

Podchodzą na tyle blisko, że mogę poczuć smród papierosów i wody kolońskiej.

"Chcesz dzisiaj spróbować uciec, czy ułatwisz nam to?" Pyta Tommy, popychając moje ramię, na co łapię oddech.

Czy próbować uciekać?!

Za każdym razem, gdy próbowałam uciekać, łapali mnie!

Nie jestem szybka, więc jaki to ma sens?!

Czy po prostu zostać tutaj z nimi i mieć to za sobą?!

Ale co, jeśli tym razem zdecydują się mnie zabić? Co, jeśli przesadzą?!

"Wygląda na to, że chcesz zostać... nie martw się, nie zrobimy ci śladów na twarzy... zachowamy cię ładną na pierwszy dzień powrotu do szkoły!" Tommy (który często był przywódcą trójki) wyciąga znajomy nóż sprężynowy z kieszeni.

Nie dzisiaj... cokolwiek, tylko nie to...

"P-Proszę..." Prawie szepczę, gdy śmieją się i kręcą głowami na moje bezsensowne błagania.

"Trzymajcie ją," instruuje Tommy, a pozostali dwaj śmieją się i szybko ruszają w moją stronę, ciągnąc mnie z chodnika w stronę drzew, gdy moje oczy napełniają się łzami na myśl o przerażającym bólu, który zaraz mnie czeka.

Proszę, Boże, tylko nie pozwól im mnie jeszcze zabić...

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.2k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

531.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

798.7k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Bracia Varkas i ich Księżniczka

Bracia Varkas i ich Księżniczka

185k Wyświetlenia · W trakcie · Succy
"Powiedz to tak, jakbyś naprawdę chciała, kochanie," zamruczał, pochylając się i liżąc moją szyję, "a może przestanę."
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Zły Alfa

Zły Alfa

176.2k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

455k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

257.6k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

146k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...