
Przymusowo Poślubiona Księciu Obcych
Amarachi Gabriel · Zakończone · 247.7k słów
Wstęp
Moje usta drżały, gdy opierałam się pokusie, by go pocałować. Nie byłam zmuszana, przekonywana ani przymuszana, by czuć się w ten sposób, a pragnienie, by być całkowicie posiadaną przez tego obcego z ogonem, sprawiało, że moje majtki były przemoczone do granic możliwości.
W końcu rzuciłam ostrożność na wiatr i wzięłam jego usta w swoje, a przyjemność, która nastąpiła, całkowicie to usprawiedliwiała.
Gdy zaczęłam odpowiadać na jego pieszczoty, moje ramiona owinęły się wokół jego torsu, a jedyne, o czym mogłam myśleć, to jak bardzo go pragnęłam i potrzebowałam.
Nie przyszło mi wtedy do głowy, jak przeszłam od nienawiści do jego całego istnienia do nagłego pragnienia, by owinął swój ogon wokół mojej szyi, gdy poruszałam swoim ciałem w górę i w dół jego ekscytująco długiego członka.
Wiedza, że w wieku osiemnastu lat zostanie się nosicielką dla przypadkowego obcego, była rzeczywistością, z którą Tessa musiała się zmierzyć, dorastając jak każda inna ludzka dziewczyna. Ale nie była przygotowana na to, że książę obcych, których nienawidziła od dzieciństwa, nagle zdecyduje, że ma zostać jego żoną na stałe.
Co gorsza, odkryła wiele nowych powodów, by go nienawidzić, a także więcej, by się w nim zakochać, i walczyła mocno, by jej umysł wygrał z sercem.
Ale gdy świat obcych odzyskuje nadzieję dzięki niej, musi walczyć o swoją planetę, ponieważ obcy, któremu w końcu oddała swoje serce i umysł, może zniszczyć wszystko, co kocha i za czym stoi; Ziemię.
Rozdział 1
Dwudziestego piątego kwietnia 2155 roku był najgorszym dniem w moim życiu.
A miałam już straszne dni, właściwie całe życie było straszne, ale dzisiaj zostanie wbity ostatni gwóźdź do mojego metaforycznego trumny i nic nie mogłam na to poradzić.
Dlaczego, możesz się zastanawiać; cóż, odkąd obcy przybyli na naszą planetę i podbili nas bez najmniejszego wysiłku, stworzyli system "Synchronizacji Gatunków", w ramach którego młode dziewczyny w wieku od osiemnastu do dwudziestu lat są parowane z obcymi mężczyznami w celu prokreacji. Organizują to szalone wydarzenie, podczas którego młode dziewczyny są licytowane dla obcych na wszystkich poziomach, z wyjątkiem tych najniższych.
Jesteś zmuszona do urodzenia jednego dziecka i odchowania go, zanim wrócisz do domu, a jeśli obcy zdecyduje się cię zatrzymać, to płaci twojej rodzinie ogromną sumę pieniędzy, większą niż ta, którą by dostali, gdybyś wróciła, i to wszystko. Będziesz niewolnicą seksualną obcego przez resztę swojego życia.
Więc kiedy moja mama i młodsza siostra krzątały się po pokoju, próbując mnie ubrać, żebym nie wyglądała tak okropnie, jak się czułam, wszystko, co mogłam czuć, to obrzydliwa nienawiść do faktu, że będę zmuszona stracić wielką część swojego życia i że ci obcy nawet nie dbają o nasze opinie.
"Tess, musisz przestać płakać. To nic nie zmieni, a tylko psujesz sobie makijaż!" zawołała moja mama, wyraźnie zestresowana.
"Przepraszam, mamo." Przeprosiłam i wzięłam chusteczkę, żeby naprawić szkody.
"Musisz wyglądać dobrze, okej? Kto wie? Może trafisz na miłego. A my naprawdę potrzebujemy tych pieniędzy; operacja twojego taty jest bardzo droga, więc potraktuj to jako poświęcenie dla rodziny, a kiedy wrócisz, odzyskasz swoje życie. Będzie tak, jakbyś nigdy nie wyjeżdżała" powiedziała, próbując pocieszyć mnie lub siebie, cokolwiek to było.
Wiedziałam tylko, że nie ułatwię im tego. Ktokolwiek zostanie ze mną sparowany, będzie tego żałował, nie poddam się bez walki.
"Tess, wyobrażasz sobie, że któryś z nich się w tobie zakocha?" zapytała moja siostra Anna, przynosząc moją torbę wypełnioną niezbędnymi rzeczami, bez żadnych dodatków, bo mieli nam zapewnić wszystko, czego potrzebujemy przez cały rok.
"Mam nadzieję, że nie. Poza tym, planuję być tak przerażająca, jak to tylko możliwe. Nie złamią mnie" zadeklarowałam, obdarzając ją sztucznym uśmiechem. Nie chciałam, żeby się o mnie martwiła podczas mojej nieobecności. Miała jeszcze kilka lat przed sobą i najlepiej spędzić je na robieniu rzeczy, które sprawiają radość, biorąc pod uwagę ograniczone zasoby.
"Proszę, bądź ostrożna, córko. Nie chcę cię stracić przez ich okrucieństwo," powiedział mój tata, wjeżdżając na wózku do pokoju, który na najbliższą przyszłość nie będzie moim.
Wzięłam głębokie oddechy, żeby się uspokoić, trzymając łzy na wodzy.
"Dzięki, tato. Wrócę szybko, więc postaraj się tęsknić za mną bardzo," powiedziałam i przytuliłam go.
"Chodźmy, Tessa. Lepiej, żebyśmy poszły same, niż żeby te okropne istoty przyszły do naszego domu" powiedziała moja mama, a ja skinęłam głową na zgodę.
Ostatnim razem, kiedy tu przyszli, straciłam brata i od tego czasu nigdy nie byliśmy tacy sami jako rodzina.
Obcy byli okrutni w sposób, który pokazywał, jak bardzo nie potrafili czuć, zawsze na autopilocie. Nienawidzili, jak ludzie kochają i są w stanie poświęcać się dla swoich bliskich.
Cała ta sytuacja była spowodowana tym, że oni też chcieli umieć czuć.
I od czasu do czasu słyszymy historie o tym, jak niektórzy z nich się zakochują i jest ogromne święto wśród ich rodzaju. Mają kolejne wydarzenie, które jest transmitowane na wszystkich stacjach telewizyjnych, a my jesteśmy zmuszeni oglądać, jak niektórzy z naszych są paradują jako znak postępu i integracji, ale jeśli przyjrzysz się bliżej, zobaczysz, jak bardzo są nieszczęśliwi.
Z tego, co wiemy, nie chcieli nas tylko skolonizować; chcieli wymazać nasze istnienie, ale jednocześnie zachować część nas, która była dobra, i do dziś nikt nie wiedział, jak to robią.
Otrząsnęłam się z ponurych myśli i skupiłam się na teraźniejszości.
"Ann, chodź tutaj," zawołałam do mojej siostry, która stała przy drzwiach, płacząc.
Pobiegła do mnie, a ja przytuliłam ją, jakby moje życie od tego zależało.
"Wrócę niedługo, Anna. Nie czuj się źle i nie dodawaj mamie więcej siwych włosów, okej?" Pocałowałam ją w policzek i pomachałyśmy sobie, kiedy wsiadłam do zdezelowanego vana, którego używaliśmy do rodzinnego biznesu.
Mama była zazwyczaj szybkim kierowcą z powodu swojej nerwowości, ale dzisiaj wydawało się, że nie chce, żeby samochód ruszył.
Spojrzałam na jej twarz i widziałam, jak bardzo stara się być silna i nie załamać się w płaczu. Chyba nigdy o tym nie wspominałam, ale wiele dziewczyn umiera podczas tych wydarzeń, a niektóre są natychmiast po wybraniu gwałcone, i nic się z tym nie robi, bo traktują nas jak gorsze istoty. Cała ich ideologia polega na tym, że jesteśmy narzędziami, które wykorzystują do rozwoju swojego gatunku, a koncepcja człowieczeństwa ginie w całym tym procesie.
Więc rozumiałam niepewną jazdę mamy i nie wspominałam o tym. Jeśli chciała, żebym widziała ją tylko w jej silnym stanie, to w porządku. Jest najlepsza, jaką mogłam sobie wymarzyć i nie zamieniłabym jej na nic.
Ale kiedy w końcu dotarłyśmy na miejsce, nie mogła powstrzymać łez.
„Tess, moje skarbie” płakała, przytulając mnie mocno, jakby bała się, że jeśli mnie puści, to wybuchnę.
„Mamo, nie martw się. Będzie dobrze i wrócę bardzo szybko” zapewniłam ją, chociaż sama nie byłam tego pewna.
„Upewnij się, że tak będzie, moje dziecko. Nie pozwól, żeby system cię pochłonął lub zmienił, i nie zakochuj się w naszych wrogach. Musisz przetrwać i wrócić do swojej matki, słyszysz mnie?” powiedziała, a ja skinęłam głową, zanim wysiadłam z samochodu.
„Hej! Przesuń to gówno z drogi, suko!” krzyknął mieszaniec człowieka i kosmity.
Teraz były klasy naszych oprawców, w zależności od tego, ile ktoś miał w sobie kosmity, a ile człowieka.
Gdy dzieci osiągały wiek osiemnastu lat, były testowane i umieszczane w różnych kategoriach.
Ci bardzo kosmiczni z ludzkimi emocjami byli wyżsi rangą, doskonała mieszanka była zwykłymi obywatelami z przywilejami, takimi jak stała praca i dostęp do luksusowych miejsc, a ostatni byli uważani za nieudane eksperymenty, przykładem był ten, który teraz wrzeszczał na moją matkę zaparkowaną na parkingu dla ludzi. Musiałyśmy przejść długą drogę do budynku z tego powodu.
Domyślam się, że parking dla nieudanych eksperymentów był pełny i myślał, że może tu zaparkować, ale byłyśmy na miejscu zarezerwowanym dla nas, i nie zamierzałam pozwolić mu krzyczeć na moją matkę, więc odpowiedziałam mu.
„Jeśli skończyłeś wrzeszczeć, weź to gówno i odjedź stąd”
„Kim myślisz, że jesteś? Powiedz swojej suce matce, żeby zabrała to graty stąd, mam do tego większe prawo niż ty!” krzyczał, a jego gardło, wystawione przez okno, pulsowało żyłami.
„Przynajmniej mam matkę. Gdzie jest twoja?” I to go wkurzyło.
Moja mama wysiadła z samochodu, kręcąc głową, i ja zrobiłam to samo, ale zanim zdążyłyśmy do siebie podejść, usłyszałam pisk opon i dźwięk zderzających się samochodów, co sprawiło, że zaczęłyśmy krzyczeć.
Ten facet miał czelność uderzyć w nasz van z powodu napadu złości.
Na nasze szczęście, z głównego wejścia wychodził przełożony i zobaczył całą sytuację.
Zagwizdał, a my wszyscy skupiliśmy na nim uwagę, a ja byłam wściekła.
„Co tu się dzieje, XYZ?” Zapytał, odnosząc się do niższej rangi faceta, co było dość normalne, ale w tej sytuacji przypomniało mu, kim jest, i jego zielona twarz pociemniała.
„Oni nie chcieli zwolnić miejsca, żebym mógł zaparkować, Panie,” powiedział, pochylając głowę.
„Ale to ich parking, czy nagle awansowałeś w randze?” Zapytał, zbliżając się do nas.
„Oczywiście, że nie, Panie, nadal jestem twoim niskim sługą. Po prostu myślałem, że skoro są na dole łańcucha pokarmowego, jestem wyżej od nich,” wyjaśnił, próbując bronić swoich działań, ale ja byłam wściekła.
„Człowieku, jesteś dosłownie nieudanym eksperymentem. Reszta z nas ma więcej pożytku niż ty” krzyknęłam na niego, chociaż nienawidziłam tego faktu. Przynajmniej mogli żyć normalnym życiem, gdyby przestali być tacy nienawistni.
'Tess, uspokój się!’ szepnęła moja mama. Nienawidziła przyciągać uwagę i schowałam się za nią, żeby nie rozzłościć przełożonego kosmity. Domyślam się, że już był na mnie wściekły, ale mogli się pieklić za to, że mnie to nie obchodziło. Po prostu nie chciałam, żeby moja mama w jakikolwiek sposób ucierpiała.
„Ludzie, jestem pewien, że jesteście tu na wydarzenie SOS, więc nie będę was dłużej zatrzymywać. Idźcie do środka, a kiedy wrócicie, Pani, wracajcie do domu. Wasz samochód zostanie dostarczony do waszego miejsca pracy w dobrym stanie jutro rano.”
„Czekaj, chcesz, żeby szła do domu?” Zapytałam, zaniepokojona jego sugestią.
„Tess! Proszę, zignoruj ją, Panie. Złapię podwózkę z kimś. Teraz, młoda damo, chodźmy. Już jesteśmy spóźnione.” Odpowiedziała i pociągnęła mnie do ogromnego budynku, gdzie odbierają nam człowieczeństwo i dają je dzieciom, których nigdy nie wychowamy ani nie poznamy.
Ostatnie Rozdziały
#257 EPILOG
Ostatnia Aktualizacja: 2/28/2025#256 ROZDZIAŁ DWIEŚCIE PIĘĆDZIESIĄT SZEŚĆ
Ostatnia Aktualizacja: 2/27/2025#255 ROZDZIAŁ DWIEŚCIE PIĘĆDZIESIĄT PIĘĆ
Ostatnia Aktualizacja: 2/26/2025#254 ROZDZIAŁ DWIEŚCIE CZTERDZIEŚCI CZTERY
Ostatnia Aktualizacja: 2/26/2025#253 ROZDZIAŁ DWIEŚCIE PIĘĆDZIESIĄT TRZY
Ostatnia Aktualizacja: 2/26/2025#252 ROZDZIAŁ DWIEŚCIE PIĘĆDZIESIĄT DWA
Ostatnia Aktualizacja: 2/26/2025#251 ROZDZIAŁ DWIEŚCIE PIĘĆDZIESIĄT JEDEN
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2025#250 ROZDZIAŁ DWIEŚCIE PIĘĆDZIESIĄT
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2025#249 ROZDZIAŁ DWIEŚCIE CZTERDZIEŚCI DZIEWIĘĆ
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2025#248 ROZDZIAŁ DWIEŚCIE CZTERDZIEŚCI ÓSMY
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.












