
PRZYRODNI BRAT KARZE MNIE KAŻDEJ NOCY
Universeleap · Zakończone · 295.0k słów
Wstęp
"Wyglądasz absolutnie smakowicie," warknął Sean, jego oczy pożerały ją wzrokiem. Mia poczuła przypływ gorąca między udami.
"Och, tak myślisz?" zamruczała, odwracając się do niego. Wyciągnęła rękę i przejechała palcami po wstążce, która oplatała jego talię. "Cóż, czekałam na to cały dzień. A jestem głodna."
Uśmiech Seana zmienił się w drapieżny grymas. "To uczta przed nami," powiedział, a w mgnieniu oka wstążka opadła, odsłaniając jego twardą męskość. Zbliżył się, a Mia poczuła ciepło jego oddechu na twarzy, gdy szeptał, "Dziś wieczorem weźmiesz każdy nasz cal, prawda?"
Z Rolexem, który drażnił się z nią uśmiechem, i Seanem, który patrzył na nią gorącymi, cichymi spojrzeniami, Mia nie wiedziała, gdzie się zwrócić - ani komu zaufać. Każde spojrzenie, każdy dotyk sprawiał, że traciła oddech, była zdezorientowana i pragnęła więcej, niż powinna.
Czy Mia przetrwa ich gry, czy zatraci się w niebezpiecznym świecie tajemnic, uwodzenia i zakazanych pragnień?
Jeden dom. Czterech braci. Nieskończona pokusa.
(STEPSERIES CZĘŚĆ 1 - PRZYRODNIE BRAT KARZE MNIE KAŻDEJ NOCY)
(STEPSERIES CZĘŚĆ 2 - PRZYRODNIE WUJOWIE ALFY KARZĄ MNIE KAŻDEJ NOCY)
Rozdział 1
Punkt widzenia Mii
Kiedy stałam przed dyrektorem, moje ręce drżały, a ja starałam się nie płakać. W pokoju było zbyt tłoczno, a każde oskarżenie uderzało we mnie jak tona kamieni. Moje myśli pełne były bolesnych obrazów z przeszłości.
Jak zawsze, pomyślałam z gniewem. Nikt mi nigdy nie wierzy. Zawsze liczy się to, co oni myślą.
Gdy myślałam o tych wszystkich złośliwych komentarzach, które słyszałam przez lata na korytarzach, znajomy ból w piersi nasilał się. "Bękart," tak mnie nazywali, a ich słowa bolały bardziej niż jakikolwiek cios. Mój ojciec odszedł od mojej matki zanim się urodziłam, dlatego byłam traktowana jak hańba społeczeństwa. Jakbym miała na to jakikolwiek wpływ. Moja matka też mnie nie kochała, zostawiła mnie dla swojego nowego chłopaka, Alfy Diego. Nawet raz się mną nie zainteresowała, ani razu mnie nie odwiedziła. Dlaczego jestem traktowana bez miłości i szacunku?
"Nie zrobiłam tego, proszę pana," powiedziałam cicho, ledwo słyszalnym głosem. "Przysięgam."
Dyrektor Sharma odchylił się w fotelu i uważnie mi się przyglądał, jego oczy zmarszczyły się. Mimo że chciałam się skurczyć, powstrzymałam się.
Po latach prześladowań nauczyłam się tego mechanizmu obronnego: jeśli mogę po prostu zniknąć, może mnie zostawią w spokoju.
"Mia, znaleziono cię z kamieniem obok rozbitej szyby. Czy myślisz, że uwierzę, że to był przypadek?"
"Oczywiście, że mi nie wierzysz." Pomyślałam, gniew i beznadzieja walczyły we mnie. Nikt nigdy nie wierzy. Zawsze palcem wskazują na mnie.
"Zmusili mnie do tego," powiedziałam słabym głosem. "Nie chciałam, ale oni—"
Jego słowa odbiły się od ścian, gdy krzyczał: "Dość!" Cofnęłam się, gdy wróciły wspomnienia krzyków na zatłoczonych korytarzach. "To nie pierwszy raz, kiedy zrobiłaś coś takiego. Po fałszywym alarmie bombowym, teraz to! Musisz zrozumieć, jak poważne jest to, co zrobiłaś."
To był fałszywy alarm. Kolejna pułapka, w której zostałam osaczona i musiałam ponieść konsekwencje. Znowu czułam się zawstydzona i bezsilna, jakby ten dzień nigdy nie miał się skończyć.
"Nie zrobiłam—" Zaczęłam mówić, gdy drzwi nagle się otworzyły i wszedł Alfa Diego, zmieniając atmosferę w całym pokoju.
Poczułam iskierkę nadziei w piersi, ale szybko została stłumiona przez strach. Nauczyłam się na własnej skórze, żeby nie pokładać zbyt dużej wiary w ludzi i nie oczekiwać, że mnie ochronią. Ale coś w Alfa Diego sprawiało, że myślałam, że mi pomoże, dla dobra alfy.
"Dyrektorze Sharma," powiedział chłodnym, stanowczym głosem, "myślę, że popełnia pan bardzo duży błąd."
Oczy dyrektora zrobiły się ogromne, gdy wstał z krzesła. "Alfa Diego, nie wiedziałem, że pan tu jest. Ta dziewczyna to—"
Alfa Diego spojrzał na mnie. "Moja pasierbica," powiedział.
Pasierbica? To słowo wciąż krążyło w mojej głowie, dziwne i niemal niewiarygodne. Byłam sama przez długi czas, bezbronna wobec złośliwych dzieciaków i dorosłych, którzy nie dbali o mnie. Myśl, że ktoś może być po mojej stronie, była niemal nie do zniesienia.
"I przysięgam, że jako Omega, nie mogła tego zrobić sama. Została do tego zmuszona przez kogoś, może Alfę."
Dyrektor mrugnął i wyglądał na zszokowanego. "Pasierbica? Ja—ja nie wiedziałem..."
Gdy Alfa Diego nadal mnie bronił, kwestionując twierdzenia dyrektora i domagając się sprawiedliwości, miałam dziwną mieszankę uczuć. Była ulga, ale też narastające poczucie słabości. Przez długi czas budowałam wokół siebie mury i nauczyłam się myśleć najgorzej o wszystkich. Teraz, gdy nagle byłam chroniona i okazywano mi troskę, nie wiedziałam, jak na to zareagować.
Kiedy Alfa Diego powiedział mi, że zabiera mnie ze szkoły, poczułam wiele różnych emocji naraz. Bałam się nieznanego i desperacko pragnęłam nowego początku, miejsca, gdzie nie będę ciągle oceniana za rzeczy, których nie mogłam zmienić.
Na korytarzu było bardzo cicho, gdy opuszczaliśmy biuro, i czułam na sobie wzrok moich rówieśników. Wydawało mi się, że nas śledzą, więc naturalnie skuliłam ramiona, żeby stać się mniej zauważalną.
"Mia," powiedział Alfa Diego miękkim głosem, gdy zbliżaliśmy się do jego samochodu. "Przykro mi, że musiałaś przez to przechodzić."
Wciąż mając trudności ze zrozumieniem wszystkiego, co się wydarzyło, wzruszyłam ramionami. "To nie twoja wina. To moi rodzice mieli mnie chronić, ale zawiedli."
"Nie, ale teraz to moje zadanie, żebyś była bezpieczna," powiedział stanowczym głosem. "I zrobię to."
"Więc ty i moja mama się pobraliście?" zapytałam, bo chciałam wiedzieć, dlaczego obcy człowiek tak bardzo mi pomaga.
"Tak, pobraliśmy się, a ona chciała cię zobaczyć, ale musiała wyjechać do innej watahy w sprawach zawodowych. Będzie szczęśliwa, gdy cię zobaczy," próbował ją usprawiedliwiać.
Nie wiedziałam, co mu odpowiedzieć, bo moja własna mama nigdy się mną nie przejmowała, a dziś jej nowy mąż mnie uratował.
Spojrzałam na niego po raz pierwszy. Jego usta były zaciśnięte, a chociaż jego oczy były pełne gniewu, widać było w nich troskę. Mówił to, co myślał, nie tylko to, co mówił.
"Naprawdę myślisz, że twoja wataha mnie zaakceptuje?" Zanim zdążyłam się powstrzymać, zadałam pytanie, które nurtowało mnie od chwili, gdy nazwał mnie swoją pasierbicą.
Uśmiechnął się delikatnie i otworzył drzwi samochodu. "Jestem pewien, że tak. Moja wataha i ja będziemy cię chronić. Nie jesteś już sama, Mia."
Spojrzałam ostatni raz na szkołę, gdy wsiadałam do samochodu. Czułam się tam jak w więzieniu, ale teraz była to tylko wspomnienie, gdy odjeżdżaliśmy. Czułam dziwne uczucie w piersi.
Nadzieja.
To mógł być początek nowej historii. Naprawdę miałam nadzieję, że pewnego dnia będę miała rodzinę i miejsce, gdzie będę pasować.
Alfa Diego musiał wyczuć, jak bardzo byłam zestresowana. Uśmiechnął się do mnie ponownie, gdy złapał mój wzrok w lusterku wstecznym. "Mia, wiem, że to dla ciebie duża zmiana," powiedział przyjaznym tonem. "Ale chcę, żebyś wiedziała, że nie jesteś już sama. Teraz będziesz miała rodzinę i dom."
Powoli kiwnęłam głową, próbując zrozumieć, co mówił. Myśli o zostawieniu wszystkiego za sobą i wejściu w nieznane były zarówno przerażające, jak i ekscytujące.
"Jest jeszcze coś, co powinnaś wiedzieć," powiedział, a jego głos stał się bardziej poważny. "Masz czterech przyrodnich braci."
Byłam w szoku. "Czterech?"
Zaśmiał się cicho. "Tak. Jestem pewien, że będą równie zaskoczeni, gdy cię poznają, jak ty ich. Wszyscy są starsi od ciebie."
"Polubią mnie?" zapytałam powoli, nerwowo kręcąc palcami na kolanach. Nagle mieć czterech starszych braci było zbyt trudne do ogarnięcia po latach odrzucenia i drwin.
Uśmiech Alfy Diego nieco osłabł, a on westchnął. "Mia, może to trochę potrwać, zanim wszyscy się do tego przyzwyczają. Wiele się u nich wydarzyło i to również dla nich duża zmiana. Ale to dobrzy chłopcy i jestem pewien, że będą się o ciebie troszczyć, gdy cię poznają. Po prostu... najbardziej dbają o rodzinę."
Kiwnęłam głową, ale jego słowa nie uspokoiły mnie zbytnio. Patrząc w przyszłość na moje nowe życie, nie mogłam się powstrzymać od zastanawiania się, czy nie zamieniam jednej grupy prześladowców na inną. Ale pozwoliłam sobie mieć nadzieję, że może, tylko może, po raz pierwszy od lat wszystko będzie inaczej.
Ostatnie Rozdziały
#276 ROZDZIAŁ 276
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#275 Rozdział 275
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#274 Rozdział 274
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#273 Rozdział 273
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#272 Rozdział 272
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#271 Rozdział 271
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#270 Rozdział 270
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#269 Rozdział 269
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#268 Rozdział 268
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#267 Rozdział 267
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025
Może Ci się spodobać 😍
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Pułapka Asa
Aż do siedmiu lat później, kiedy musi wrócić do rodzinnego miasta po ukończeniu studiów. Miejsca, gdzie teraz mieszka zimny jak kamień miliarder, dla którego jej martwe serce kiedyś biło.
Zraniony przez przeszłość, Achilles Valencian stał się człowiekiem, którego wszyscy się bali. Żar jego życia wypełnił jego serce bezdenną ciemnością. A jedynym światłem, które utrzymywało go przy zdrowych zmysłach, była jego Różyczka. Dziewczyna z piegami i turkusowymi oczami, którą uwielbiał przez całe życie. Młodsza siostra jego najlepszego przyjaciela.
Po latach rozłąki, gdy nadszedł wreszcie czas, by schwytać swoje światło w swoje terytorium, Achilles Valencian zagra swoją grę. Grę, by zdobyć to, co jego.
Czy Emerald będzie w stanie odróżnić płomienie miłości i pożądania oraz uroki fali, która kiedyś ją zalała, aby chronić swoje serce? Czy pozwoli diabłu zwabić się w jego pułapkę? Bo nikt nigdy nie mógł uciec z jego gier. On dostaje to, czego chce. A ta gra nazywa się...
Pułapka Asa.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Od Zastępczyni do Królowej
Zrozpaczona, Sable odkryła, że Darrell uprawia seks ze swoją byłą w ich łóżku, jednocześnie potajemnie przelewając setki tysięcy na wsparcie tej kobiety.
Jeszcze gorsze było podsłuchanie, jak Darrell śmieje się do swoich przyjaciół: "Jest przydatna—posłuszna, nie sprawia problemów, zajmuje się domem, a ja mogę ją przelecieć, kiedy tylko potrzebuję ulgi. Jest właściwie żywą pokojówką z korzyściami." Robił obleśne gesty, które wywoływały śmiech jego przyjaciół.
W rozpaczy Sable odeszła, odzyskała swoją prawdziwą tożsamość i poślubiła swojego sąsiada z dzieciństwa—Lykańskiego Króla Caelana, starszego od niej o dziewięć lat i jej przeznaczonego partnera. Teraz Darrell desperacko próbuje ją odzyskać. Jak potoczy się jej zemsta?
Od zastępczyni do królowej—jej zemsta właśnie się zaczęła!












