
PRZYRODNI BRAT KARZE MNIE KAŻDEJ NOCY
Universeleap · Zakończone · 295.0k słów
Wstęp
"Wyglądasz absolutnie smakowicie," warknął Sean, jego oczy pożerały ją wzrokiem. Mia poczuła przypływ gorąca między udami.
"Och, tak myślisz?" zamruczała, odwracając się do niego. Wyciągnęła rękę i przejechała palcami po wstążce, która oplatała jego talię. "Cóż, czekałam na to cały dzień. A jestem głodna."
Uśmiech Seana zmienił się w drapieżny grymas. "To uczta przed nami," powiedział, a w mgnieniu oka wstążka opadła, odsłaniając jego twardą męskość. Zbliżył się, a Mia poczuła ciepło jego oddechu na twarzy, gdy szeptał, "Dziś wieczorem weźmiesz każdy nasz cal, prawda?"
Z Rolexem, który drażnił się z nią uśmiechem, i Seanem, który patrzył na nią gorącymi, cichymi spojrzeniami, Mia nie wiedziała, gdzie się zwrócić - ani komu zaufać. Każde spojrzenie, każdy dotyk sprawiał, że traciła oddech, była zdezorientowana i pragnęła więcej, niż powinna.
Czy Mia przetrwa ich gry, czy zatraci się w niebezpiecznym świecie tajemnic, uwodzenia i zakazanych pragnień?
Jeden dom. Czterech braci. Nieskończona pokusa.
(STEPSERIES CZĘŚĆ 1 - PRZYRODNIE BRAT KARZE MNIE KAŻDEJ NOCY)
(STEPSERIES CZĘŚĆ 2 - PRZYRODNIE WUJOWIE ALFY KARZĄ MNIE KAŻDEJ NOCY)
Rozdział 1
Punkt widzenia Mii
Kiedy stałam przed dyrektorem, moje ręce drżały, a ja starałam się nie płakać. W pokoju było zbyt tłoczno, a każde oskarżenie uderzało we mnie jak tona kamieni. Moje myśli pełne były bolesnych obrazów z przeszłości.
Jak zawsze, pomyślałam z gniewem. Nikt mi nigdy nie wierzy. Zawsze liczy się to, co oni myślą.
Gdy myślałam o tych wszystkich złośliwych komentarzach, które słyszałam przez lata na korytarzach, znajomy ból w piersi nasilał się. "Bękart," tak mnie nazywali, a ich słowa bolały bardziej niż jakikolwiek cios. Mój ojciec odszedł od mojej matki zanim się urodziłam, dlatego byłam traktowana jak hańba społeczeństwa. Jakbym miała na to jakikolwiek wpływ. Moja matka też mnie nie kochała, zostawiła mnie dla swojego nowego chłopaka, Alfy Diego. Nawet raz się mną nie zainteresowała, ani razu mnie nie odwiedziła. Dlaczego jestem traktowana bez miłości i szacunku?
"Nie zrobiłam tego, proszę pana," powiedziałam cicho, ledwo słyszalnym głosem. "Przysięgam."
Dyrektor Sharma odchylił się w fotelu i uważnie mi się przyglądał, jego oczy zmarszczyły się. Mimo że chciałam się skurczyć, powstrzymałam się.
Po latach prześladowań nauczyłam się tego mechanizmu obronnego: jeśli mogę po prostu zniknąć, może mnie zostawią w spokoju.
"Mia, znaleziono cię z kamieniem obok rozbitej szyby. Czy myślisz, że uwierzę, że to był przypadek?"
"Oczywiście, że mi nie wierzysz." Pomyślałam, gniew i beznadzieja walczyły we mnie. Nikt nigdy nie wierzy. Zawsze palcem wskazują na mnie.
"Zmusili mnie do tego," powiedziałam słabym głosem. "Nie chciałam, ale oni—"
Jego słowa odbiły się od ścian, gdy krzyczał: "Dość!" Cofnęłam się, gdy wróciły wspomnienia krzyków na zatłoczonych korytarzach. "To nie pierwszy raz, kiedy zrobiłaś coś takiego. Po fałszywym alarmie bombowym, teraz to! Musisz zrozumieć, jak poważne jest to, co zrobiłaś."
To był fałszywy alarm. Kolejna pułapka, w której zostałam osaczona i musiałam ponieść konsekwencje. Znowu czułam się zawstydzona i bezsilna, jakby ten dzień nigdy nie miał się skończyć.
"Nie zrobiłam—" Zaczęłam mówić, gdy drzwi nagle się otworzyły i wszedł Alfa Diego, zmieniając atmosferę w całym pokoju.
Poczułam iskierkę nadziei w piersi, ale szybko została stłumiona przez strach. Nauczyłam się na własnej skórze, żeby nie pokładać zbyt dużej wiary w ludzi i nie oczekiwać, że mnie ochronią. Ale coś w Alfa Diego sprawiało, że myślałam, że mi pomoże, dla dobra alfy.
"Dyrektorze Sharma," powiedział chłodnym, stanowczym głosem, "myślę, że popełnia pan bardzo duży błąd."
Oczy dyrektora zrobiły się ogromne, gdy wstał z krzesła. "Alfa Diego, nie wiedziałem, że pan tu jest. Ta dziewczyna to—"
Alfa Diego spojrzał na mnie. "Moja pasierbica," powiedział.
Pasierbica? To słowo wciąż krążyło w mojej głowie, dziwne i niemal niewiarygodne. Byłam sama przez długi czas, bezbronna wobec złośliwych dzieciaków i dorosłych, którzy nie dbali o mnie. Myśl, że ktoś może być po mojej stronie, była niemal nie do zniesienia.
"I przysięgam, że jako Omega, nie mogła tego zrobić sama. Została do tego zmuszona przez kogoś, może Alfę."
Dyrektor mrugnął i wyglądał na zszokowanego. "Pasierbica? Ja—ja nie wiedziałem..."
Gdy Alfa Diego nadal mnie bronił, kwestionując twierdzenia dyrektora i domagając się sprawiedliwości, miałam dziwną mieszankę uczuć. Była ulga, ale też narastające poczucie słabości. Przez długi czas budowałam wokół siebie mury i nauczyłam się myśleć najgorzej o wszystkich. Teraz, gdy nagle byłam chroniona i okazywano mi troskę, nie wiedziałam, jak na to zareagować.
Kiedy Alfa Diego powiedział mi, że zabiera mnie ze szkoły, poczułam wiele różnych emocji naraz. Bałam się nieznanego i desperacko pragnęłam nowego początku, miejsca, gdzie nie będę ciągle oceniana za rzeczy, których nie mogłam zmienić.
Na korytarzu było bardzo cicho, gdy opuszczaliśmy biuro, i czułam na sobie wzrok moich rówieśników. Wydawało mi się, że nas śledzą, więc naturalnie skuliłam ramiona, żeby stać się mniej zauważalną.
"Mia," powiedział Alfa Diego miękkim głosem, gdy zbliżaliśmy się do jego samochodu. "Przykro mi, że musiałaś przez to przechodzić."
Wciąż mając trudności ze zrozumieniem wszystkiego, co się wydarzyło, wzruszyłam ramionami. "To nie twoja wina. To moi rodzice mieli mnie chronić, ale zawiedli."
"Nie, ale teraz to moje zadanie, żebyś była bezpieczna," powiedział stanowczym głosem. "I zrobię to."
"Więc ty i moja mama się pobraliście?" zapytałam, bo chciałam wiedzieć, dlaczego obcy człowiek tak bardzo mi pomaga.
"Tak, pobraliśmy się, a ona chciała cię zobaczyć, ale musiała wyjechać do innej watahy w sprawach zawodowych. Będzie szczęśliwa, gdy cię zobaczy," próbował ją usprawiedliwiać.
Nie wiedziałam, co mu odpowiedzieć, bo moja własna mama nigdy się mną nie przejmowała, a dziś jej nowy mąż mnie uratował.
Spojrzałam na niego po raz pierwszy. Jego usta były zaciśnięte, a chociaż jego oczy były pełne gniewu, widać było w nich troskę. Mówił to, co myślał, nie tylko to, co mówił.
"Naprawdę myślisz, że twoja wataha mnie zaakceptuje?" Zanim zdążyłam się powstrzymać, zadałam pytanie, które nurtowało mnie od chwili, gdy nazwał mnie swoją pasierbicą.
Uśmiechnął się delikatnie i otworzył drzwi samochodu. "Jestem pewien, że tak. Moja wataha i ja będziemy cię chronić. Nie jesteś już sama, Mia."
Spojrzałam ostatni raz na szkołę, gdy wsiadałam do samochodu. Czułam się tam jak w więzieniu, ale teraz była to tylko wspomnienie, gdy odjeżdżaliśmy. Czułam dziwne uczucie w piersi.
Nadzieja.
To mógł być początek nowej historii. Naprawdę miałam nadzieję, że pewnego dnia będę miała rodzinę i miejsce, gdzie będę pasować.
Alfa Diego musiał wyczuć, jak bardzo byłam zestresowana. Uśmiechnął się do mnie ponownie, gdy złapał mój wzrok w lusterku wstecznym. "Mia, wiem, że to dla ciebie duża zmiana," powiedział przyjaznym tonem. "Ale chcę, żebyś wiedziała, że nie jesteś już sama. Teraz będziesz miała rodzinę i dom."
Powoli kiwnęłam głową, próbując zrozumieć, co mówił. Myśli o zostawieniu wszystkiego za sobą i wejściu w nieznane były zarówno przerażające, jak i ekscytujące.
"Jest jeszcze coś, co powinnaś wiedzieć," powiedział, a jego głos stał się bardziej poważny. "Masz czterech przyrodnich braci."
Byłam w szoku. "Czterech?"
Zaśmiał się cicho. "Tak. Jestem pewien, że będą równie zaskoczeni, gdy cię poznają, jak ty ich. Wszyscy są starsi od ciebie."
"Polubią mnie?" zapytałam powoli, nerwowo kręcąc palcami na kolanach. Nagle mieć czterech starszych braci było zbyt trudne do ogarnięcia po latach odrzucenia i drwin.
Uśmiech Alfy Diego nieco osłabł, a on westchnął. "Mia, może to trochę potrwać, zanim wszyscy się do tego przyzwyczają. Wiele się u nich wydarzyło i to również dla nich duża zmiana. Ale to dobrzy chłopcy i jestem pewien, że będą się o ciebie troszczyć, gdy cię poznają. Po prostu... najbardziej dbają o rodzinę."
Kiwnęłam głową, ale jego słowa nie uspokoiły mnie zbytnio. Patrząc w przyszłość na moje nowe życie, nie mogłam się powstrzymać od zastanawiania się, czy nie zamieniam jednej grupy prześladowców na inną. Ale pozwoliłam sobie mieć nadzieję, że może, tylko może, po raz pierwszy od lat wszystko będzie inaczej.
Ostatnie Rozdziały
#276 ROZDZIAŁ 276
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#275 Rozdział 275
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#274 Rozdział 274
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#273 Rozdział 273
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#272 Rozdział 272
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#271 Rozdział 271
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#270 Rozdział 270
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#269 Rozdział 269
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#268 Rozdział 268
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#267 Rozdział 267
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025
Może Ci się spodobać 😍
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.












