
Radość Zemsty
Sheila · Zakończone · 326.2k słów
Wstęp
To był mój trzeci rok w liceum. Po dwóch latach prześladowań, w końcu zostałam zaakceptowana przez rówieśników. W końcu rozkwitłam i teraz wszyscy chcieli być moimi przyjaciółmi. Ale... wtedy to się stało.
Nigdy nie zapomnę, co mi się wtedy przydarzyło.
Nigdy nie zapomnę, że nie otrzymałam sprawiedliwości, na którą zasługiwałam.
Chcę zemsty. Chcę, żeby oni zginęli...
Tak samo jak moi trzej kochankowie. Podbossowie Krwawych Uczniów.
Wiedziałem, że Xavier zakochał się w Joy w momencie, gdy ją spotkał. Jednak to nie powstrzymało mnie ani Cristosa przed zakochaniem się w niej również.
"Nie sądzę, żeby imperium miało się zawalić, bo kochamy tę samą dziewczynę," powiedziałem. De Luca spojrzał na mnie zszokowany.
"Czy wy kradniecie pieniądze od innych ludzi?" zapytałam, całkowicie zszokowana jego wyznaniem. Wiedziałam, że Cristos jest dobry w komputerach i szyfrowaniu, ale nie wiedziałam, jak daleko to sięga.
"Czasami. Czasami manipulujemy, trollujemy, kradniemy obciążające dowody. Standard."
"Nasze fałszywe dowody tożsamości... czy to ty je zrobiłeś?" zapytałam. Byłam pod wrażeniem, bo wyglądały tak prawdziwie. "Sądząc po monitorach, wygląda to jak call center. Jak mogłeś mieć kapitał? Jakie zabezpieczenia, żeby pracować bez strachu przed organami ścigania?"
"Sebastian, Xavier i ja urodziliśmy się w takim życiu. Od małego byliśmy szkoleni, żeby pracować jako jednostka, tak jak nasi ojcowie. Mama Rose nie jest tylko zwykłą gospodynią domową. Jest również częścią organizacji i zajmuje trzecie najwyższe stanowisko," wyjaśnił Cristos. "Sebastian, Xavier i ja jesteśmy podbossami Krwawych Uczniów, rządzącej partii mafii na Zachodnim Wybrzeżu. Nasi ojcowie są bossami, a nasze matki i siostry są consigliere. Jesteśmy szkoleni, żeby zostać bossami, gdy nasi ojcowie przejdą na emeryturę. Sebastian odpowiada za towary, porty i biznesy, a Xavier zajmuje się śmieciami. Ja natomiast odpowiadam za świat wirtualny. Wszystko cyfrowe przechodzi przez mnie."
Po opuszczeniu swojego małego miasteczka, Joy Taylor dostaje drugą szansę na życie i miłość, gdy spotyka trzech przystojnych młodych mężczyzn na studiach.
Teraz jest szczęśliwa, zamożna i zakochana w trzech pięknych mężczyznach, którzy myślą o niej jak o całym świecie. Wydaje się, że nie ma niczego więcej, o co mogłaby prosić. Jej życie wydawało się kompletne.
Jednak nigdy nie mogła zapomnieć o bólu z przeszłości. Zwłaszcza gdy odkrywa, że czterech chłopaków, którzy zgwałcili ją w trzeciej klasie liceum, zrobili to ponownie. Tym razem młoda dziewczyna nie miała tyle szczęścia. Jej ciało znaleziono unoszące się na jeziorze niedaleko miasta.
Teraz Joy wraca do Nowego Salem, szukając zemsty.
Minęło dziesięć lat, ale zemsta nie ma daty ważności.
Niestety dla Joy, rzeczy nie zawsze są takie, jakimi się wydają.
TW: Historia zawiera graficzne odniesienia do napaści seksualnej i przemocy.
(Prolog został napisany z perspektywy trzeciej osoby; kolejne rozdziały z perspektywy pierwszej osoby.)
Rozdział 1
Pozwól, że opowiem Ci historię...
Dawno, dawno temu, była sobie młoda dziewczyna o imieniu Radość. Mieszkała w małym miasteczku o nazwie Nowy Salem w Dakocie Północnej. Jej rodzina nie była bogata, ale nie uważano ich też za biednych. Jej rodzice byli pracowici i religijni, cieszyli się szacunkiem wśród mieszkańców miasteczka.
Matka nazwała ją Radość, ponieważ gdy się urodziła, przyniosła radość do ich życia. Jej rodzice przez długi czas starali się o dziecko, a kiedy matka zaszła w ciążę, byli przeszczęśliwi. W końcu, po tylu latach rozczarowań i fałszywych alarmów, mieli mieć dziecko.
Matka Radości musiała leżeć w łóżku przez całą ciążę. W pierwszym trymestrze pojawiło się trochę krwawienia, więc lekarz zalecił jej pozostanie w łóżku. Matka nie miała nic przeciwko temu, że nie mogła wychodzić z domu. Wierzyła, że to wszystko dla dobrego celu. Ojciec Radości zatrudnił kogoś do pomocy w małym sklepie spożywczym, który prowadzili w miasteczku, i również kogoś do pomocy w domu, aby matka mogła zadbać o siebie i dziecko. Zrobiłby wszystko, byle tylko ich mała Radość urodziła się zdrowa.
Kiedy Radość przyszła na świat, matka powiedziała, że przyszła na świat z krzykiem. Miała silne płuca, a lekarz stwierdził, że jest zdrowa jak ryba. Kiedy pielęgniarka przyszła do pokoju matki, aby mogła ją nakarmić, krzyki Radości były tak głośne, że można je było usłyszeć już z daleka. Ale gdy tylko Radość znalazła się w ramionach matki, natychmiast się uspokajała, jakby wiedziała, że tam jest jej miejsce. Ojciec przyprowadził wszystkich ich przyjaciół do szpitala, aby zobaczyli Radość. Był taki dumny.
Radość dorastała jak każda inna mała dziewczynka. Bawiła się z przyjaciółmi, jeździła rowerem do parku, jadła lody w gorące letnie dni i oglądała gwiazdy w bezchmurne noce. Zawsze była pełna energii. Nie potrafiła usiedzieć w miejscu ani sekundy... nawet podczas corocznego zdjęcia świątecznego rodziny Taylorów, które wysyłali do przyjaciół i rodziny. Radość zawsze była widocznie niespokojna, nigdy nie mogła usiedzieć spokojnie.
Kiedy przyszedł czas, aby Radość poszła do szkoły, doskonale wpasowała się w grupę rówieśników. Była jedną z najzdolniejszych w klasie, a uczniowie i nauczyciele w miejscowej szkole podstawowej zawsze ją podziwiali. Była śliczną dziewczynką z kasztanowymi włosami i akwamarynowymi oczami. Zwykle trwała debata, czy oczy Radości są zielone, czy niebieskie. Aby zakończyć spory, ojciec mówił, że wszyscy mają rację. Twierdził, że kolor oczu Radości zależy od pory dnia. Kiedy było jasno, były zielone. Kiedy ciemno, były niebieskie jak ocean.
Wszystko wydawało się w porządku u Taylorów, dopóki Joy nie poszła do liceum. Owszem, nadal była jedną z najzdolniejszych uczennic w klasie, ale uczniowie i nauczyciele w miejscowym liceum już się nią nie zachwycali. Była chuda, wysoka i niezręczna jak na pierwszoklasistkę, podczas gdy inne dziewczyny w jej wieku miały już ładne, krągłe kształty. Po raz pierwszy w życiu Joy stała się obiektem żartów, ofiarą kawałów i prześladowań.
Joy często zastanawiała się, dlaczego ludzie muszą przechodzić przez okres dojrzewania, patrząc na siebie w lustrze przed wyjściem do szkoły. Wszystko było dobrze przed liceum. Nikt się z niej nie śmiał, nie krytykował jej ani nie wyśmiewał. Co było takiego wyjątkowego w piersiach czy kołyszących się biodrach?
Cóż, Joy to nie przeszkadzało, dopóki jej najlepszy przyjaciel, Noah, był przy niej. Kiedy byli mali, rodzina Noaha przeprowadziła się do domu przy ich uliczce. Był nieśmiały i bojaźliwy, a także się jąkał, ale Joy to nie przeszkadzało. Dla niej Noah był wyjątkowy.
Noah był mniejszy niż przeciętny chłopiec i często go zaczepiano. Joy zawsze go broniła przed szkolnymi łobuzami, trzymała go za rękę, gdy był zraniony, i dzieliła się z nim wszystkim. Byli jak dwie połówki jednego jabłka. Gdzie był jeden, tam był i drugi. Rozdzielali się tylko wtedy, gdy musieli iść spać do swoich domów.
Pewnej nocy, gdy leżeli na kocu piknikowym pod gwiaździstym niebem na łące niedaleko domu Joy, złożyli sobie obietnicę, że zawsze będą przyjaciółmi, bez względu na wszystko. Noah uśmiechnął się do niej swoim uroczym bezzębnym uśmiechem i mocno ją przytulił. Joy wiedziała w sercu, że Noah nigdy jej nie opuści. Nie teraz, nie nigdy.
Ale w przeciwieństwie do Joy, która wyraźnie była późnym kwiatem, Noah zaczął się zmieniać w mężczyznę, którym miał się stać, już w pierwszej klasie liceum. Rósł w górę, a jego mięśnie zaczęły się kształtować. Nie był już bezzębny i miał idealnie białe zęby. Jego blond włosy lśniły jak pszenica w słońcu, a czekoladowe oczy błyszczały, gdy się uśmiechał. Piegi wokół nosa dodawały mu męskiego uroku. Nawet przestał się jąkać. Gdy szli razem przez szkołę, Noah w swojej ulubionej białej koszulce wpuszczonej w postrzępione dżinsy, dziewczyny wzdychały, gdy przechodził obok nich.
Niestety, ich przyjaźń zmieniła się latem przed drugą klasą liceum, kiedy Noah znalazł pracę w lokalnej restauracji, smażąc burgery. Zaprzyjaźnił się z dzieciakami, które kiedyś go prześladowały w szkole podstawowej. Byli popularni w ich liceum i uznali, że Noah dobrze wpasuje się w ich grupę. Tak, wszyscy byli przystojni i piękni, niektórzy z nich byli bogaci, a ich rodzice mieli wpływy, a Noah wiedział, że przyjaźń z nimi da mu przewagę, by osiągnąć to, czego chciał w przyszłości. Zaczął ignorować Joy i zbywać ją, gdy przychodziła go zobaczyć. To złamało Joy serce. Rozumiała, że ludzie się zmieniają, ale nie mogła uwierzyć, że Noah, z wszystkich ludzi, mógłby ją zranić.
Podczas drugiej klasy Joy została całkiem sama. Co gorsza, Noah, który obiecał, że nigdy jej nie opuści, zaczął dołączać do zabaw swoich przyjaciół, którzy codziennie ją dręczyli. Zamknęła się w damskiej łazience i płakała. Nie mogła uwierzyć, że jej Noah mógł być tak okrutny!
Joy wyjechała do ciotki, która mieszkała w Kalifornii, latem przed trzecią klasą. Kiedy wróciła, nikt nie mógł jej poznać. W końcu rozkwitła w kobietę. Jej niegdyś kręcone kasztanowe włosy były teraz proste i zakręcone na końcach. Miała teraz duże, jędrne piersi i krągłości tam, gdzie trzeba. Była wysoka, a jej długie nogi lśniły jak alabaster w słońcu. Aparat na zęby zniknął, a ona uśmiechała się słodko, pokazując idealne zęby przez doskonałe różowe usta.
Była uwielbiana przez wszystkich i żyła długo i szczęśliwie...
Przepraszam, żartowałem. Wiesz, co mówią, życie jest skomplikowane.
A radość może zamienić się w rozpacz w mgnieniu oka.
Była pierwsza w nocy, kiedy Taylorowie usłyszeli pukanie do drzwi. To była noc wiosennego balu, a Joy miała pozwolenie na nocowanie u przyjaciółki po wydarzeniu.
Ojciec Joy zajrzał przez wizjer i zobaczył Noaha stojącego na progu.
"Noah, Joy tu nie ma. Zatrzymała się na noc u Lisy," powiedział ojciec Joy, otwierając drzwi, ubrany w szlafrok na piżamę. Jego oczy rozszerzyły się, gdy zobaczył Noaha niosącego dziewczynę na rękach. Jej nierozpoznawalna twarz była pokryta krwią, na nadgarstkach i kostkach miała ślady po wiązaniu, a jej biała sukienka była porwana, odsłaniając nagie, posiniaczone i zranione ciało. Rozpoznał białą sukienkę. To była ta sama sukienka, którą Joy zrobiła na wiosenny bal. "O MÓJ BOŻE! JOY!"
Noah płakał i trząsł się strasznie. "P-Panie Taylor, mogę wnieść Joy do środka? Z-Znalazłem ją w m-męskiej sali gimnastycznej związaną i ciężko ranną."
"Daj mi moją córkę!" krzyknął ojciec Joy. Noah delikatnie położył Joy w ramionach ojca, cofnął się i wytarł nos. "MARGARET! WEŹ KLUCZE DO CIĘŻARÓWKI! MUSZĘ ZAWIEŹĆ JOY DO SZPITALA!"
Matka Joy zbiegła po schodach dwupiętrowego domu, całkowicie zdezorientowana. "Dlaczego musisz zabrać Joy do-" Zamarła, gdy zobaczyła swoją zakrwawioną córkę w ramionach męża. "CO SIĘ STAŁO?! Moje dziecko! Co ci się stało?" krzyknęła matka Joy, podbiegając do córki, szlochając żałośnie.
"Maggie, musimy zabrać Joy do szpitala. Weź moje klucze i portfel i zamknij drzwi," powiedział ojciec Joy spokojnie. Matka Joy szybko wzięła klucze i portfel męża z tacy na małym stoliku w przedpokoju. "Noah, jedź za nami swoim samochodem. Potrzebuję, żebyś powiedział policji, co wiesz."
W szpitalu lekarz przekazał Taylorom ponure wieści, że Joy była wielokrotnie gwałcona. Miała też połamane żebra, urazy twarzy i głowy oraz złamaną nogę i rękę. Ktokolwiek ją zaatakował, zostawił ją na śmierć.
Kiedy Noah rozmawiał z policją, powiedział, że nic nie wie, a gdy policja odwiedziła lokalne liceum, dzieciaki nie chciały rozmawiać. Zamiast tego powiedziały, że Joy o to prosiła, ponieważ miała na sobie sukienkę bez pleców na balu, która nie pozostawiała nic wyobraźni.
Męska sala gimnastyczna była nieskazitelna, gdy policja przeszukała teren w poszukiwaniu dowodów. Nie znaleźli żadnych śladów włosów, krwi ani nasienia. Znaleźli tylko zapach wybielacza.
Suknia Joy i zestaw do badań na gwałt zniknęły w tajemniczych okolicznościach. Bez żadnych dowodów szeryf powiedział ojcu Joy, że nie mogą wnieść oskarżeń. Gdyby jednak zdecydowali się na wniesienie oskarżeń, Joy musiałaby przeżyć wszystko, co zrobili jej ci chłopcy, przed wieloma ludźmi, a jeśli przegraliby sprawę, zostałaby na zawsze naznaczona jako dziwka miasteczka.
Joy nie wróciła do szkoły po wypisaniu ze szpitala i nikt jej już nie widział. Taylorowie sprzedali wszystko i wyjechali, mając nadzieję dać Joy szansę na normalne życie po tym, co przeszła.
Nikt nie wiedział, dokąd się udali, a po dziesięciu długich latach Taylorowie byli już tylko wspomnieniem w małym miasteczku New Salem.
Ale już nie.
Ostatnie Rozdziały
#225 ROZDZIAŁ 224 Razem na zawsze
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#224 ROZDZIAŁ 223 Żegnaj, Liam
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#223 ROZDZIAŁ 222 Cudotwórca
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#222 ROZDZIAŁ 221 Żyjesz?
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#221 ROZDZIAŁ 220 Wysięgnik
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#220 ROZDZIAŁ 219 Cichy alarm
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#219 ROZDZIAŁ 218 Witaj, Pete. Żegnaj.
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#218 ROZDZIAŁ 217 Dostawa
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#217 ROZDZIAŁ 216 Przekazanie
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#216 ROZDZIAŁ 215 Dwie dostawy
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?












