Rogue Luna

Rogue Luna

Oguike Queeneth · Zakończone · 242.4k słów

678
Gorące
61k
Wyświetlenia
1.5k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Znalazłam swojego partnera, ale on jest już zaręczony.

Elena Michael była wyrzutkiem odkąd jej rodzice zostali zaatakowani i zabici przez Alfę jej stada, ponieważ posiadała gen Alfy, gdy miała dziesięć lat. Była zmuszona przetrwać i wędrowała samotnie po lesie, gdzie jej wrogowie nie mogli jej znaleźć.

Wszystko zmieniło się, gdy została schwytana przez sąsiednie stado, uciekając przed tymi, którzy chcieli jej śmierci, ale los miał dla niej inne plany, ponieważ Alfa stada, które ją schwytało, był jej prawdziwym partnerem.

Chciała tylko być blisko swojego prawdziwego partnera, ale każdy dzień spędzony w stadzie narażał jej życie na niebezpieczeństwo, ponieważ Alfa był już zaręczony z kimś innym.

Czy więź między Eleną a Bernardem rozkwitnie, czy on ożeni się z kobietą wybraną przez jego rodziców?

Czy stado zaakceptuje wyrzutka jako swoją przeznaczoną Lunę?

Rozdział 1

Elena

Słyszałam, jak trzask gałązek staje się coraz głośniejszy, zbliżali się. Nawet w mojej wilczej formie, moja siła słabła. Jestem samotnym wilkiem.

Jeśli nauczyłam się czegokolwiek przez ostatnie dziesięć lat ucieczki, to tego, że samotny wilk to martwy wilk.

Przyspieszyłam, ale mój umysł stawał się coraz bardziej zamglony, gdy słyszałam, jak trzaski są coraz bliżej. Jeśli mnie znajdą, nie będę miała szans przeciwko nim.

Powtarzałam w myślach mantrę, jak zawsze. 'Biegnij, Eleno, biegnij i nigdy nie oglądaj się za siebie.' Byłam tak ostrożna, gdy znalazłam miejsce, by się ukryć i odpocząć.

Przez lata byłam dobra w znajdowaniu schronienia. Przy ulewnych deszczach, które czasami nawiedzały ten obszar, schronienie było dla mnie koniecznością.

Zawsze byłam tak ostrożna i upewniałam się, że jestem poza zasięgiem wzroku. Mój zapach był dobrze ukryty pod silnym, duszącym zapachem wilgotnej leśnej ziemi, ale mimo to, jakoś mnie znaleźli.

Nigdy nie byłam spokojna, bo dla mnie niebezpieczeństwo nigdy nie spało. Zrobiłam wszystko dobrze, ale mimo to zawiodłam.

Poczułam ich zapach, gdy byli jeszcze dość daleko, ale mogłam powiedzieć, że było ich więcej niż jeden.

Dźwięk łap uderzających o ziemię zdawał się być coraz bliżej i bliżej.

Nie miało sensu, dlaczego mnie ścigali, bo upewniłam się, że trzymam się z dala od granic jakiejkolwiek watahy.

Większość innych wilków nigdy nie zwracała uwagi na samotne wilki, zwłaszcza jeśli zajmowały się swoimi sprawami, ale wyglądało na to, że te wilki naprawdę mnie ścigały i zdałam sobie sprawę, że naprawdę mnie tropią.

Strach rozprzestrzenił się w moich żyłach jak pożar i osiadł w mojej piersi. Czy to on? Czy wysłał ich, żeby mnie znaleźli? Jak mogłam do tego dopuścić? Zawsze byłam wystarczająco ostrożna, by balansować na granicy, by unikać niebezpieczeństwa. Moje zmęczenie sprawiło, że stałam się nieostrożna i oto jestem.

Przemykałam przez gaj gęsto rosnących drzew. Mój wilk był mały, ale zwinny, poruszał się przez podszycie z łatwością, ale nagle wiatr zmienił kierunek i mój nos uderzył zupełnie nowy zapach.

Było ich więcej, a ich zapachy nie pasowały do tych, które mnie ścigały na początku, ale dla mnie wszyscy byli tacy sami.

Zapach pochodził z przodu i myślę, że próbowali mnie zablokować. Nie wiedziałam, czy współpracują, ale nie miałam czasu się tym przejmować, musiałam tylko wymyślić plan i musiałam to zrobić szybko. Zmieniłam kierunek i zaczęłam biec na zachód. Pchnęłam nogi, a moje łapy wzniecały ziemię, gdy manewrowałam między drzewami.

Ale gdy przeszłam przez linię drzew, uderzył mnie zapach kolejnych wilków przede mną.

Tym razem nie tylko mogłam ich wyczuć, ale również zobaczyłam. Boże, skręciłam w złą stronę. Wbiłam łapy w ziemię i zawróciłam tam, skąd przyszłam.

Ich zapach otaczał mnie i jeśli nie mogłam ich uniknąć, przynajmniej musiałam spróbować się przez nich przebić, bo to była moja jedyna nadzieja.

Skręciłam ostro w lewo i stanęłam twarzą w twarz z wilkami, których wcześniej próbowałam unikać. Było ich dziesięciu i wszyscy wydawali się być samcami. Biegli w moim kierunku z pełną prędkością. Ich oczy były zwężone, gdy skupili się na swoim celu, którym byłam ja.

Teraz jestem otoczona i uwięziona i nie mam już żadnych opcji.

'Biegnij, Eleno.' Wyszeptałam do siebie, wbijając łapy w ziemię. Jeśli miałam umrzeć, to umrę będąc odważna.

Gdy przywódca wilków zbliżył się do mnie, odwróciłam się i zręcznie uniknęłam jego ataku. Pchnęłam nogi i rzuciłam się przez las, mimo że wiedziałam, że mam rany na piętach. Kiedy myślałam, że udało mi się uciec, przed moimi oczami pojawił się biały błysk.

Światło księżyca odbijało się od kłów mojego napastnika, gdy próbował zacisnąć je na moim futrze. Zręcznie unikałam ich ruchów, ale strach we mnie sprawiał, że czułam się sparaliżowana. Cofnęłam się od moich napastników, tylko po to, by uderzyć w ścianę mięśni i futra.

Przywódca wilków obnażał zęby w moją stronę. Warczał na mnie, zmuszając mnie do cofnięcia się. Myślę, że chciał wiedzieć, dlaczego jestem na jego terenie. Nie musiałam dzielić z nim myśli, żeby wiedzieć, co próbuje powiedzieć. Jego warczenie stawało się coraz bardziej natarczywe, gdy domagał się odpowiedzi na swoje pytanie. Czułam, jak kolejna fala zmęczenia uderza we mnie, a mój adrenalina opada.

Mój wilk słabł z każdą sekundą. Świat wokół mnie zaczynał powoli zanikać. Wilki przede mną stawały się coraz bardziej rozmyte, ich ciała zamazywały się. Czułam, jak moje ciało staje się bezwładne i zanim mogłam temu zapobiec, upadłam na ziemię w wielkiej, futrzanej kupie.

Wszystko stało się zamglone, poczułam, jak ręce obejmują moją wilczą formę i unoszą mnie w powietrze. Walczyłam z powiekami, próbując zobaczyć, co się dzieje wokół, i zobaczyłam rozmyte sylwetki ludzi oraz usłyszałam przytłumione głosy. Walczyłam, by utrzymać oczy otwarte, ale w końcu zmęczenie wygrało i zasnęłam.

W końcu odzyskałam przytomność.

Mój nos uderzył zapach szpitalnego otoczenia. Były to zapachy, które pamiętałam z dzieciństwa, ale nie były to zapachy, do których byłam przyzwyczajona. Zauważyłam, że nadal jestem w wilczej formie, gdy poczułam piekące uczucie w przedniej łapie.

Coś było nie tak, panika przeszła przez moje ciało i próbowałam walczyć z ciężarem moich powiek, ale byłam zbyt słaba. Przemiana w człowieka ułatwiłaby mi komunikację, ale nie mogłam tego zrobić.

Pokój, w którym byłam, był przez chwilę cichy, jedynym dźwiękiem było delikatne piknięcie w tle, a potem usłyszałam głos.

"Gdzie ją znaleźliście?" Głos uderzył w moje uszy i natychmiast się na niego wyczuliłam. Słowa mężczyzny wymagały szacunku i uwagi. Chociaż nie rozpoznałam jego głosu, z tonu wiedziałam, że to ktoś ważny.

"Na północno-zachodniej granicy naszego terytorium." Usłyszałam inny głos, który nie był tak autorytatywny jak pierwszy.

"Właśnie przekroczyła naszą granicę." Głos odpowiedział ponownie.

"Co robiła?" Zapytał autorytatywny głos.

"Biegła, myślimy, że była śledzona." Odpowiedział głos.

Walcząc z powiekami, desperacko próbowałam je otworzyć i udało mi się uchylić je do połowy. Zobaczyłam, że wilk, który mówił, był wysoki, muskularny, z brązowymi włosami.

"Przez kogo?" Zapytał.

Próbowałam obrócić głowę, ale to wymagało energii, której nie miałam. Potrzebowałam lepiej zobaczyć, co się dzieje, ale moje ciało nie reagowało. To było pragnienie, którego nie mogłam opisać.

"Nie wiemy, a ktokolwiek to był, wycofał się, gdy poczuł nasz zapach." Odpowiedział ten sam głos.

"Wygląda na dość chorowitą i nie sądzę, żeby stanowiła zagrożenie dla któregokolwiek z nas, ale mimo to musi być obserwowana przez cały czas. Dajcie mi znać, kiedy się obudzi, chcę z nią porozmawiać." Powiedział autorytatywny głos.

Wiedziałam, że jestem trochę chuda jak na wilka, ale nigdy nie myślałam, że wyglądam chorowicie, ale chyba tak, bo ledwo jadłam i spędzałam cały czas na bieganiu.

"Tak, Alfa." Odpowiedział głos.

Teraz miało sens, że autorytatywny głos należał do Alfy, ale dlaczego Alfa miałby przyjść, żeby mnie zobaczyć? To dziwne, bo Alfy nigdy nie zajmowały się takimi sprawami, chyba że stanowiłam dla nich zagrożenie. Chyba zrobiłam coś, co wymagało jego obecności, świetnie. Nie tylko wywołałam alarm na ich granicy, ale teraz byłam na radarze ich Alfy.

Usłyszałam kroki drugiego mówcy, które stawały się coraz cichsze, gdy odchodził, a Alfa poszedł za nim. Uczucie tęsknoty wypełniło moją pierś i zdezorientowało mnie. Powinnam była się cieszyć, że mężczyzna, który mógł mnie potencjalnie skazać na śmierć, odchodził, ale znalazłam się pragnąc usłyszeć jego głos ponownie.

Znalazłam się tęskniąc za jego głosem z jakiegoś powodu. Nie rozumiałam tego i nawet nie widziałam twarzy tego mężczyzny, a już mdlałam na jego punkcie jak mała nastolatka.

Moje powieki w końcu wygrały swoją walkę i zanim się zorientowałam, ponownie zapadłam w sen. Wtedy uderzył mnie najbardziej nieodparty zapach, jaki kiedykolwiek czułam w całym swoim życiu. Moje oczy otworzyły się lekko, gdy mój nos szukał źródła zapachu.

Mój wzrok się wyostrzył i stanęłam twarzą w twarz z najprzystojniejszym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek widziałam. Jego jasne zielone oczy przypominały mi szepczące sosny w lesie, a jego karmelowo-blond włosy były krótko przycięte, co dodawało uroku jego wyrzeźbionej twarzy. Jak mógł być tak przystojny?

Jego zapach był wszędzie wokół mnie, a jego twarz była tylko kilka cali od mojej.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.6k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.