
Samotna Matka Uwięziona przez Miliardera
Harper Hall · W trakcie · 706.9k słów
Wstęp
„Mamo, przyprowadziliśmy tatę!” zawołała trójka maluchów.
Pan Hall, patrząc na trzy miniaturowe wersje siebie, oświadczył: „Trójka to za mało. Chcę mieć z tobą całą drużynę piłkarską!”
Alice odparła: „Zapomnij. Nawet cię nie lubię. Dlaczego miałabym mieć z tobą więcej dzieci?”
Pan Hall, z niezachwianą pewnością siebie, odpowiedział: „Sprawię, że się we mnie zakochasz, tylko poczekaj i zobaczysz!”
Rozdział 1
Alice Blair leżała naga na łóżku, jej ręce błądziły po własnym ciele, a w środku szalał ogień pożądania, pozostawiając ją pustą i niespokojną.
Na zewnątrz szalała burza, wiatr i deszcz wyły, grzmoty huczały. Poruszała się w rytm burzy, jej ciało skręcało się i wyginało, sutki były twarde i bolesne od własnego dotyku.
Nie mogła powstrzymać jęków, które współgrały z furią burzy.
Umysł Alice był zamglony, oczy nieostre.
Ale jedna rzecz była jasna - jej własna siostra podała jej afrodyzjak!
Ta podstępna przyrodnia siostra!
Błyskawice co jakiś czas rozświetlały przyciemniony pokój, rzucając jej wijącą się sylwetkę na ścianę.
Nogi Alice pocierały się o siebie niekontrolowanie, jej ręce sunęły po skórze, aż do piersi.
Pragnęła dotyku mężczyzny, aby wypełnić pustkę w środku.
W zamroczeniu usłyszała kroki zbliżające się, wraz z delikatnym, przyjemnym zapachem.
Otworzyła oczy, ledwo dostrzegając wysoką postać.
Usłyszała ciężki, szybki oddech przy swoim uchu, co sprawiło, że jej serce przyspieszyło.
Błyskawica rozświetliła pokój, dając jej przelotne spojrzenie na oszałamiającą twarz, wypalając ten obraz w jej pamięci.
Poczuła gorące ciało przyciśnięte do jej, oddech mężczyzny łaskotał jej ucho.
Chciała go odepchnąć, ale jej ciało nie słuchało. Zamiast tego, przytuliła się do niego.
Kolejny jęk wyrwał się z jej ust.
Ich cienie tańczyły na ścianie, ciała splecione.
Deszcz bębnił o okno jak desperacka prośba.
Na zewnątrz wiatr wył, gałęzie trzaskały.
Ciężki oddech współgrał z burzą, a Alice czuła się, jakby unosiła się w powietrzu.
'Nie dotykaj mnie!' krzyczała w myślach, próbując się opierać.
Ale nie mogła powstrzymać reakcji swojego ciała.
Mrowienie z wrażliwych miejsc sprawiło, że przytuliła go mocniej, szepcząc: "Szybciej, chcę więcej!"
"Czy tego chcesz?" Oddech mężczyzny stawał się cięższy, a opór Alice kruszył się.
"Ja... chcę więcej."
Jej pożądanie osiągnęło szczyt.
Mężczyzna uderzał w nią, trafiając w samą duszę.
Świadomość Alice zanikała, fala zmęczenia zalewała ją, jakby była uwięziona w śnie.
Aż znajomy głos za drzwiami wyrwał ją z letargu. Otworzyła oczy, widząc swoje nagie ciało, uświadamiając sobie, że zeszłej nocy to nie był sen.
"Tato, nie obwiniaj Alice. Ona tego nie chciała. Właśnie widziałam ją tutaj z mężczyzną. Nie wiemy, co naprawdę się stało," powiedziała jej siostra.
"Jak ona mogła to zrobić?"
Drzwi otworzyły się z hukiem.
Alice spojrzała na dwie osoby, które weszły. Mężczyzna z przerzedzonymi włosami to jej ojciec, James Blair!
A za nim stała siostra, która ją podstępnie podała afrodyzjak, Nova Blair!
Prawda była jasna, a twarz Jamesa była ponura. "Alice! Masz wyjść za Zacharego Halla, jak mogłaś zrobić coś tak niemoralnego? Jak mogę spojrzeć rodzinie Hallów w oczy?"
"Tato, to nie tak. Nova mnie wrobiła," błagała Alice.
"Zamknij się! Nova jest twoją siostrą. Zawsze była dobrze wychowana. Jak mogłaby zrobić coś takiego?" James kipiał ze złości.
"Alice, wiem, że zawsze patrzyłaś na mnie z góry, bo jestem nieślubnym dzieckiem. Jeśli oskarżenie mnie sprawi, że poczujesz się lepiej, nie mam nic przeciwko. Bałam się tylko, że ten mężczyzna cię skrzywdzi, więc zadzwoniłam do taty, żeby cię uratował." Łzy Novy płynęły, jej słowa były szczere i przekonujące.
"Zamknij się, hipokrytko! Wrobiłaś mnie, ja..." Słowa Alice przerwał policzek od Jamesa.
Powstrzymała łzy, znosząc ból i upokorzenie.
"Dość! Nova tak bardzo się o ciebie troszczy, nawet teraz cię broni. A ty? Jak śmiesz! Zrobiłaś coś tak haniebnego, a teraz próbujesz obwiniać swoją siostrę?" James wskazał na nią gniewnie. "Jesteś hańbą, zupełnie bez moralności. Nie mam takiej córki jak ty. Wynoś się z rodziny Blairów!"
James wyszedł, zostawiając Alice w stanie szoku.
"Tato, pozwól mi wyjaśnić..." zawołała Alice, trzymając koc wokół siebie. Ale bez względu na to, jak głośno krzyczała, James się nie zatrzymał.
"Dlaczego mnie wrobiłaś?" zażądała, zwracając się do Novy.
"Alice, o czym ty mówisz? Nie rozumiem," powiedziała Nova, udając niewinność.
Alice spojrzała na nią z obrzydzeniem. "Przestań udawać, tata już poszedł. Odkąd się pojawiłaś, są same kłopoty. Prezent urodzinowy, który kupiłam dla taty, został zamieniony na martwego szczura, cała rodzina zatruła się jedzeniem, a tylko ja byłam nietknięta, co sprawiło, że wyglądało, jakbym to ja to zrobiła. Kiedyś myślałam, że to wrogowie taty! Ale teraz widzę, że to wszystko byłaś ty!"
Gdy wszystko zaczęło się układać w całość, Alice zdała sobie sprawę, że jej siostra od początku knuła przeciwko niej.
Spokojny uśmiech Novy zmienił się w złośliwy, z nutą dumy w oczach. "Tak, to ja to zrobiłam. I co z tego? Tamto zatrucie? Aby cię wrobić, wzięłam podwójną dawkę. Gdybym trafiła do szpitala trochę później, mogłabym być w prawdziwym niebezpieczeństwie."
"Jesteś bezwzględna!" krzyknęła Alice.
Po tamtym incydencie, stosunek Jamesa do niej zmienił się diametralnie, podczas gdy coraz bardziej faworyzował Novę.
"Alice, od dnia, kiedy weszłam do rodziny Blairów, patrzyłaś na mnie z wyższością. Od tamtej chwili przysięgłam, że zabiorę ci wszystko." Nova spojrzała na Alice z góry, w końcu czując tę wyższość, którą kiedyś miała Alice.
Ta poczucie wyższości, niekwestionowane i wrodzone!
Bez robienia czegokolwiek, tylko jedno spojrzenie sprawiało, że Nova się cofała.
"Twoje oceny były lepsze, twój talent wyższy, nawet twój narzeczony był lepszy od każdego faceta, którego spotkałam." Twarz Novy pociemniała, jej głos był powściągliwy, oczy pełne szaleństwa. "Dlaczego jesteś lepsza we wszystkim? Dlaczego dostajesz wszystkie zasoby? Dlaczego masz wszystko?"
Nova, wzburzona, chwyciła Alice za szyję, krzycząc szaleńczo.
Po wyładowaniu się, spojrzała na upartą twarz Alice, złośliwy uśmiech rozprzestrzenił się na jej ustach.
Z jakiegoś powodu, Alice dostrzegła gorycz w tym uśmiechu.
"Co z tego, że jestem nieślubnym dzieckiem? Co z tego, że nie jestem tak dobra jak ty? W końcu sprowadziłam cię do niczego," szydziła Nova. "Alice, zawsze byłaś dumna ze swojej szlachetności, ale spójrz na siebie teraz, sprowadzona do niczego przeze mnie, nieślubne dziecko."
Alice spojrzała na Novę z nienawiścią. Nienawidziła, że zdała sobie z tego sprawę zbyt późno i nie zagłębiła się w przeszłe wydarzenia.
"Tak, to ten wyraz na twojej twarzy. Ten, w którym nienawidzisz mnie tak bardzo, że chcesz mnie zabić, ale nie możesz nic z tym zrobić." Nova zaśmiała się, niedbale odrzucając podbródek Alice jak śmieci.
"Czekałam na to długo. Musisz być teraz tak zazdrosna o mnie, prawda? Zabrałam ci wszystko!" Nova spojrzała na nią z litością. "Alice, równie dobrze możesz umrzeć cicho w jakimś niezauważonym kącie jak szczur."
Z tym, Nova pomyślała o czymś zabawnym i postanowiła podzielić się tym z Alice. "Och, i jeszcze jedno, Alice, twoje ubrania były zbyt brudne, więc uprzejmie wyrzuciłam je do śmieci. W końcu rodzina Blairów nie może mieć bezużytecznych brudnych rzeczy, prawda, Alice?"
Alice patrzyła na Novę, zdeterminowana, by zapamiętać jej twarz. Zemści się!
Im bardziej Alice nienawidziła, tym bardziej Nova była zadowolona. Dopóki nie zmęczyła się dręczeniem jej, powiedziała znużona, "Teraz wynoś się!"
Alice nic nie powiedziała, wstała, owinęła się kocem i wyczerpana odeszła.
Ale w tym momencie Nova znowu się odezwała, "Stój!"
Alice odwróciła się, zszokowana.
Nova powiedziała, "Ten koc też należy do rodziny Blairów!"
Alice spojrzała na swoją nieznajomą siostrę z gniewem, nie spodziewając się, że nawet jedyny koc, który okrywał jej ciało, zostanie jej odebrany!
"Jeśli go nie oddasz, wezmę go sama!" Nova uśmiechnęła się.
Ostatnie Rozdziały
#755 Rozdział 755 Wielki Finał Część Pierwsza
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#754 Rozdział 754 Wielki Finał Część 2
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#753 Rozdział 753 Ostateczne zakończenie część trzecia
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#752 Rozdział 752 Czy chcesz mnie zabić?
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#751 Rozdział 751 Porozumienie
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#750 Rozdział 750 Nie ufaj Blake'owi
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#749 Rozdział 749 Debata
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#748 Rozdział 748 Głupota
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#747 Rozdział 747 30%
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#746 Rozdział 746 Biedni nagle stają się bogaci
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?












