
Sekretna Żona Playboya
IndusLeo · Zakończone · 99.4k słów
Wstęp
Sophia pojechała do Las Vegas tylko po to, by zapomnieć o bólu. Nie wyobrażała sobie, że skończy jako czyjaś żona. Ale kto jest tym szczęściarzem?
Kto wie?
Nawet ona nie pamięta. Była cholernie pijana!
Wszystko, co ma, to kontrakt małżeński z datą wygaśnięcia i saldo bankowe tak duże, że aż oczy jej wyszły z orbit.
Warunki kontraktu:
Nie wychodź za mąż za nikogo innego, chyba że ci pozwolę.
Staraj się nie puszczać. Twoja teściowa nie byłaby zadowolona.
Jeśli zażądam wspólnego zamieszkania, musisz się zgodzić.
Seks jest opcjonalny.
Rozwiązanie kontraktu? Przykro mi Kochanie... W mojej rodzinie pary się nie rozwodzą.
PS: Żartowałem. Spotkajmy się za trzy lata, żeby zakończyć ten bajzel i dostać więcej pieniędzy.
Jeśli są zasady przeciwko uprawianiu seksu po pijaku, powinny być zasady przeciwko zawieraniu małżeństwa po pijaku też.
Bo TO nie jest fair!
Rozdział 1
1: Śmiała, Błogosławiona i Piękna
<< Zofia >>
Biegnąc na bieżni, czuję dreszczyk emocji, jakbym latała wysoko.
Pot spływa mi po twarzy aż do dekoltu. Duże piersi są takim utrapieniem, gdy chodzi o ćwiczenia i pocenie się. Ale mimo to mam nadzieję, że kiedy schudnę, zachowam swoje duże piersi.
Jestem w nich zakochana.
Jeszcze dziesięć kroków w imię utraty wagi!
Dziewięć... osiem... siedem... sześć... pięć... cholera... jeszcze dwa... jeszcze jeden i ostatni...
Naciskam stop i próbuję złapać oddech.
To była wyczerpująca sesja treningowa dzisiaj. Spoglądam na zegar.
Ponad godzinę.
Nieźle.
Zmieniam się i kieruję w stronę domu. Wychodząc, nie mogę się powstrzymać od spojrzenia w lustro. Nie podoba mi się to, co widzę.
Jestem grubsza niż wcześniej.
Zawsze byłam krągłą dziewczyną. Ale po operacji już nie mieszczę się w kategorii pulchnej dziewczyny. Jestem gruba. Wiem, że ciężko pracuję. Ale nie widzę żadnych zmian w sobie. To tak demotywujące. Może muszę spędzać tu więcej niż godzinę. Ale z tyloma obowiązkami nie znajduję czasu na dbanie o siebie.
Pocieram twarz w frustracji. Wstaję tak wcześnie, żeby zrobić tyle rzeczy i próbuję wszystko zmieścić w moim napiętym harmonogramie.
Czy zaniedbuję siebie?
Ja i Kacper oddalamy się od siebie. Prawie nie spędzamy razem czasu ostatnio. Mam nadzieję, że jest po prostu zajęty i nie ma to nic wspólnego z moim wyglądem. Moje ramiona opadają, gdy wychodzę z siłowni, czując się gorzej niż wcześniej. Wychodząc, moja instruktorka Lena zauważa mnie.
„Zosiu... Co się stało?”
Boże, nie...
Nie chcę płakać przed nią.
„Nic” uśmiecham się do niej z trudem.
Ona wyczuwa moje zakłopotanie i mówi, „Ciężko pracujesz, kochanie. Przestań za dużo myśleć i trzymaj się rutyny.”
„To już 6 miesięcy!” wykrzykuję w frustracji.
Marszczy brwi. „Hmm... Sprawdźmy twój plik.”
Zabiera mnie do swojego biura i sprawdza mój raport postępów z ostatnich miesięcy.
Marszczy brwi, przeglądając mój plik, i mówi, „hmm... Mam pewne wątpliwości, Zosiu... Wiesz co... Spotkaj się ze swoim ginekologiem i poproś o badanie na PCOS.”
Wciągam powietrze.
PCOS!
Moja twarz blednie.
Ale nie mam żadnych objawów. Czy mam?
O nie...
Mam nieregularne miesiączki, ale to tylko czasami. To może się zdarzyć z różnych powodów...
Nic więcej.
Lena zauważa moje wewnętrzne zmagania i chwyta mnie za rękę, aby mnie pocieszyć.
„Mam PCOS. To trudne, ale do opanowania. Poza tym, nie wyciągaj pochopnych wniosków. Musisz przeprowadzić badania i testy.”
Kiwnę głową i mówię cicho, „Myślę... że to lepsze niż nie wiedzieć, co jest ze mną nie tak.”
„A poza tym, kochanie, oddałaś cholerną nerkę ledwie rok temu! Więc miej cierpliwość. Możliwe, że twoje ciało po prostu potrzebuje więcej czasu na regenerację i nie ma to nic wspólnego z PCOS.”
Łzy napływają mi do oczu i wyznaję. „To... To tylko, że... Ja i Kacper nie spędzamy razem czasu. Czuję, że to dlatego, że uważa mnie za brzydką teraz.”
„Nieee. Nie myśl tak... Jesteś piękna...” podkreśla.
Ale trudno mi w to uwierzyć.
„Hej, Piękna,” głos dochodzi zza nas i odwracam się. To chłopak Leny, Jakub. Zawsze nazywa mnie Piękną. Rumienię się.
„Dlaczego jesteś taka smutna?” pyta, zauważając moje czerwone oczy.
„Ona myśli, że nie jest piękna. Bo jej narzeczony nie zwraca na nią uwagi...”
Marszczy brwi. „Wiesz, że nazywam cię Piękną z jakiegoś powodu, prawda?”
Rumienię się bardziej. Ma rację, choć. Mimo że jestem gruba, nadal dostaję wiele komplementów.
„Jesteś cholernie urocza. Jak Lena mnie rzuci, jesteś moim następnym przystankiem,” mówi, a Lena uderza go w ramię.
Tak, słyszałam ten komplement wiele razy, też.
„Zaskocz swojego narzeczonego seksownym czasem! Jako facet mogę ręczyć, że każdy mężczyzna kocha seks.”
Moje oczy się rozszerzają. „Tak, jasne...” wykrztuszam słowa z zażenowaniem i wybiegam. Lena i jej chłopak śmieją się za mną.
„Nie bądź taka, Zosiu. Miej seks dziś wieczorem!” Lena krzyczy, żeby mnie jeszcze bardziej zawstydzić.
Moje policzki płoną, ale rozumiem przekaz.
To tylko suchy okres. Powinnam zaskoczyć Kacpra dziś wieczorem i mieć seksowny czas.
Wszystko będzie dobrze.
.....
Zakładam najseksowniejszą bieliznę i piękną białą sukienkę z głębokim dekoltem. Wychodzę do mieszkania Kacpra, gdy jestem zadowolona z mojego makijażu i włosów.
Moje brudnoblond włosy, miękkie jak jedwab, opadają na ramiona. Mam na sobie gorset, który podkreśla moje krągłości.
Jake miał rację. Wyglądam dobrze, jeśli tylko o siebie zadbam.
Gdy zaczynam jechać w stronę mieszkania Caleba, dziwne nerwy zaczynają mnie ogarniać.
Jestem odważna, szczęśliwa i piękna.
Powtarzam sobie te afirmacje w myślach, żeby się uspokoić. Docieram na miejsce i zauważam, że jego samochodu jeszcze nie ma. Nie wrócił jeszcze do domu. Otwieram drzwi i zastanawiam się, czy powinnam go zaskoczyć nago, czy po prostu położyć się w łóżku w bieliźnie.
Ale z jakiegoś powodu moje policzki płoną na samą myśl o tym. Pomysł wydaje się ekscytujący, ale straciłam sporo pewności siebie po tamtej operacji w zeszłym roku.
Biorę głęboki oddech i powtarzam swoje afirmacje raz za razem.
Jestem odważna, szczęśliwa i piękna.
Jestem odważna, szczęśliwa i piękna.
Jestem odważna, szczęśliwa i piękna...
Wyglądam dobrze w tej sukience. Powinnam poczekać na niego w salonie.
Po jakimś czasie drzwi główne otwierają się, a ja słyszę, jak jakaś dziewczyna śmieje się z nim w korytarzu. Wstrzymuję oddech, gdy widzę moją przyrodnią siostrę Nikkie. Zatrzymują się na widok mnie w salonie.
„O, wow, Sophie… Co za niespodzianka!” Caleb podchodzi do mnie, żeby mnie pocałować. Wspinam się na palce, żeby go pocałować, ale on unika tego i całuje mnie w policzek.
W policzek...
Czy on już nie chce mnie całować?
Kręcę głową. Przesadzam. Nic takiego się nie dzieje.
Skupiam się na Nikkie i patrzę na nią pytająco.
Co Nikkie tu robi?
Jest cicho. Nie jestem pewna, czy to sobie wyobrażam, czy patrzy na mnie i mój strój z pogardą.
„Mieliśmy zamiar pójść na drinka. Chciałem cię też zaprosić.” Caleb wyjaśnia.
Pracują razem. Często wychodzą razem na lunch i drinki. To w porządku. Nie powinnam tego nadmiernie analizować. Mówię sobie.
Dlaczego ona tak na mnie patrzy?
Ale kogo to obchodzi? I tak nigdy mnie nie lubiła. Tyle w tym temacie.
Jestem odważna, szczęśliwa i piękna.
To mój narzeczony. Nie powinnam się wstydzić, że próbuję spędzić z nim trochę czasu. Biorę głęboki oddech i mówię, „Miałam nadzieję spędzić z tobą trochę prywatnego czasu, Caleb.”
Uśmiech Caleba na chwilę gaśnie, ale znów się uśmiecha i mówi, „Jasne.”
„Napijmy się tutaj i możemy wcześnie skończyć wieczór,” mówi do Nikkie.
„Nie, w porządku! Powinnam iść. Spędźcie trochę prywatnego czasu!” mówi z twardym wyrazem twarzy i wychodzi.
Kręcę głową. Zawsze zachowuje się płytko wobec mnie.
Niech się wypcha.
Nie muszę psuć sobie nastroju przez nią.
...
Po kolacji i kilku drinkach siedzimy na sofie, oglądając telewizję. Czuję się bardziej odważna i seksowna. Pochylam się, żeby go pocałować, a Caleb odwzajemnia pocałunek. Czuję jego twardego członka w dłoniach. Kiedy próbuję rozpiąć jego spodnie, on chwyta mnie za rękę i mówi, „Kochanie... Jestem dziś zbyt zmęczony...”
Przełykam ślinę i kiwam głową. Nie przesadzaj z myśleniem.
Bądź odważna. Bądź odważna. Bądź odważna.
„Wiem, jak się tym zająć.”
Zwilżam usta i klękam. On wciąga głęboko powietrze, gdy rozpinam jego spodnie i lizę jego członka czubkiem języka. To jest afirmacja, której potrzebuję. On mnie chce. To była tylko sucha passa, a ja zaraz ją zakończę.
Mam kontrolę nad swoim życiem.
Robię się mokra na samą myśl, a krew napływa mi do łechtaczki.
Owijam usta wokół jego członka i ssę go, jakby moje życie od tego zależało. Z każdym liźnięciem czuję przypływ ekscytacji. Moja łechtaczka też pulsuje. Wsuwam rękę do majtek, żeby się zaspokoić, jednocześnie sprawiając mu przyjemność. On jęczy i odchyla głowę do tyłu. Poruszam głową w rytmie przez długi czas. Gdy jest już na skraju, chwyta mnie za włosy i przyspiesza moje ruchy. Jego nogi drżą, gdy wyładowuje się w moich ustach. Mocno się pocieram, żeby dojść, i wkrótce też osiągam szczyt.
Podciąga mnie do góry i mówi, „To był najlepszy blowjob, jaki kiedykolwiek dostałem w życiu!”
Uśmiecham się z satysfakcją i wstaję, żeby go objąć. Śpimy obok siebie tej nocy. Nie uprawiamy seksu, ale jestem zadowolona.
Ostatnie Rozdziały
#84 Rozdział 84
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#83 Rozdział 83
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#82 Rozdział 82
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#81 Rozdział 81
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#80 Rozdział 80
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#79 Rozdział 79
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#78 Rozdział 78
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#77 Rozdział 77
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#76 Rozdział 76
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#75 Rozdział 75
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Nagroda Złego Chłopaka
Zakazani od bycia razem, napędzani swoimi błędnymi wyobrażeniami o sobie nawzajem, ci dwoje nie są dokładnie szczęśliwi, gdy ich drogi się krzyżują, ale co się stanie, gdy te wyobrażenia znikną i zobaczą, kim naprawdę jest ta druga osoba?
Juniper McDaniels, lepiej znana jako June, całe życie była odrzucana przez rówieśników z powodu pozycji jej ojca jako szeryfa. Nikt nie chce spędzać czasu z dziewczyną, której ojciec może ich wsadzić do więzienia.
Na pierwszej imprezie, na którą pozwolono jej pójść przed rozpoczęciem wakacji przed studiami, ratuje życie. Nie byle czyje życie, ale życie łobuza Jake'a Jacobsona, lepiej znanego jako JJ, chłopaka, od którego ojciec kazał jej trzymać się z daleka.
Nagle życie towarzyskie June zmienia się, rozkwita, gdy poznaje najlepszych przyjaciół JJ-a, a w końcu nawet samego łobuza.
Czy ci dwoje będą w stanie zaprzeczyć swojemu wzajemnemu przyciąganiu, czy też ulegną pokusie zakazanego owocu?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.












