
Sekretna Żona Playboya
IndusLeo · Zakończone · 99.4k słów
Wstęp
Sophia pojechała do Las Vegas tylko po to, by zapomnieć o bólu. Nie wyobrażała sobie, że skończy jako czyjaś żona. Ale kto jest tym szczęściarzem?
Kto wie?
Nawet ona nie pamięta. Była cholernie pijana!
Wszystko, co ma, to kontrakt małżeński z datą wygaśnięcia i saldo bankowe tak duże, że aż oczy jej wyszły z orbit.
Warunki kontraktu:
Nie wychodź za mąż za nikogo innego, chyba że ci pozwolę.
Staraj się nie puszczać. Twoja teściowa nie byłaby zadowolona.
Jeśli zażądam wspólnego zamieszkania, musisz się zgodzić.
Seks jest opcjonalny.
Rozwiązanie kontraktu? Przykro mi Kochanie... W mojej rodzinie pary się nie rozwodzą.
PS: Żartowałem. Spotkajmy się za trzy lata, żeby zakończyć ten bajzel i dostać więcej pieniędzy.
Jeśli są zasady przeciwko uprawianiu seksu po pijaku, powinny być zasady przeciwko zawieraniu małżeństwa po pijaku też.
Bo TO nie jest fair!
Rozdział 1
1: Śmiała, Błogosławiona i Piękna
<< Zofia >>
Biegnąc na bieżni, czuję dreszczyk emocji, jakbym latała wysoko.
Pot spływa mi po twarzy aż do dekoltu. Duże piersi są takim utrapieniem, gdy chodzi o ćwiczenia i pocenie się. Ale mimo to mam nadzieję, że kiedy schudnę, zachowam swoje duże piersi.
Jestem w nich zakochana.
Jeszcze dziesięć kroków w imię utraty wagi!
Dziewięć... osiem... siedem... sześć... pięć... cholera... jeszcze dwa... jeszcze jeden i ostatni...
Naciskam stop i próbuję złapać oddech.
To była wyczerpująca sesja treningowa dzisiaj. Spoglądam na zegar.
Ponad godzinę.
Nieźle.
Zmieniam się i kieruję w stronę domu. Wychodząc, nie mogę się powstrzymać od spojrzenia w lustro. Nie podoba mi się to, co widzę.
Jestem grubsza niż wcześniej.
Zawsze byłam krągłą dziewczyną. Ale po operacji już nie mieszczę się w kategorii pulchnej dziewczyny. Jestem gruba. Wiem, że ciężko pracuję. Ale nie widzę żadnych zmian w sobie. To tak demotywujące. Może muszę spędzać tu więcej niż godzinę. Ale z tyloma obowiązkami nie znajduję czasu na dbanie o siebie.
Pocieram twarz w frustracji. Wstaję tak wcześnie, żeby zrobić tyle rzeczy i próbuję wszystko zmieścić w moim napiętym harmonogramie.
Czy zaniedbuję siebie?
Ja i Kacper oddalamy się od siebie. Prawie nie spędzamy razem czasu ostatnio. Mam nadzieję, że jest po prostu zajęty i nie ma to nic wspólnego z moim wyglądem. Moje ramiona opadają, gdy wychodzę z siłowni, czując się gorzej niż wcześniej. Wychodząc, moja instruktorka Lena zauważa mnie.
„Zosiu... Co się stało?”
Boże, nie...
Nie chcę płakać przed nią.
„Nic” uśmiecham się do niej z trudem.
Ona wyczuwa moje zakłopotanie i mówi, „Ciężko pracujesz, kochanie. Przestań za dużo myśleć i trzymaj się rutyny.”
„To już 6 miesięcy!” wykrzykuję w frustracji.
Marszczy brwi. „Hmm... Sprawdźmy twój plik.”
Zabiera mnie do swojego biura i sprawdza mój raport postępów z ostatnich miesięcy.
Marszczy brwi, przeglądając mój plik, i mówi, „hmm... Mam pewne wątpliwości, Zosiu... Wiesz co... Spotkaj się ze swoim ginekologiem i poproś o badanie na PCOS.”
Wciągam powietrze.
PCOS!
Moja twarz blednie.
Ale nie mam żadnych objawów. Czy mam?
O nie...
Mam nieregularne miesiączki, ale to tylko czasami. To może się zdarzyć z różnych powodów...
Nic więcej.
Lena zauważa moje wewnętrzne zmagania i chwyta mnie za rękę, aby mnie pocieszyć.
„Mam PCOS. To trudne, ale do opanowania. Poza tym, nie wyciągaj pochopnych wniosków. Musisz przeprowadzić badania i testy.”
Kiwnę głową i mówię cicho, „Myślę... że to lepsze niż nie wiedzieć, co jest ze mną nie tak.”
„A poza tym, kochanie, oddałaś cholerną nerkę ledwie rok temu! Więc miej cierpliwość. Możliwe, że twoje ciało po prostu potrzebuje więcej czasu na regenerację i nie ma to nic wspólnego z PCOS.”
Łzy napływają mi do oczu i wyznaję. „To... To tylko, że... Ja i Kacper nie spędzamy razem czasu. Czuję, że to dlatego, że uważa mnie za brzydką teraz.”
„Nieee. Nie myśl tak... Jesteś piękna...” podkreśla.
Ale trudno mi w to uwierzyć.
„Hej, Piękna,” głos dochodzi zza nas i odwracam się. To chłopak Leny, Jakub. Zawsze nazywa mnie Piękną. Rumienię się.
„Dlaczego jesteś taka smutna?” pyta, zauważając moje czerwone oczy.
„Ona myśli, że nie jest piękna. Bo jej narzeczony nie zwraca na nią uwagi...”
Marszczy brwi. „Wiesz, że nazywam cię Piękną z jakiegoś powodu, prawda?”
Rumienię się bardziej. Ma rację, choć. Mimo że jestem gruba, nadal dostaję wiele komplementów.
„Jesteś cholernie urocza. Jak Lena mnie rzuci, jesteś moim następnym przystankiem,” mówi, a Lena uderza go w ramię.
Tak, słyszałam ten komplement wiele razy, też.
„Zaskocz swojego narzeczonego seksownym czasem! Jako facet mogę ręczyć, że każdy mężczyzna kocha seks.”
Moje oczy się rozszerzają. „Tak, jasne...” wykrztuszam słowa z zażenowaniem i wybiegam. Lena i jej chłopak śmieją się za mną.
„Nie bądź taka, Zosiu. Miej seks dziś wieczorem!” Lena krzyczy, żeby mnie jeszcze bardziej zawstydzić.
Moje policzki płoną, ale rozumiem przekaz.
To tylko suchy okres. Powinnam zaskoczyć Kacpra dziś wieczorem i mieć seksowny czas.
Wszystko będzie dobrze.
.....
Zakładam najseksowniejszą bieliznę i piękną białą sukienkę z głębokim dekoltem. Wychodzę do mieszkania Kacpra, gdy jestem zadowolona z mojego makijażu i włosów.
Moje brudnoblond włosy, miękkie jak jedwab, opadają na ramiona. Mam na sobie gorset, który podkreśla moje krągłości.
Jake miał rację. Wyglądam dobrze, jeśli tylko o siebie zadbam.
Gdy zaczynam jechać w stronę mieszkania Caleba, dziwne nerwy zaczynają mnie ogarniać.
Jestem odważna, szczęśliwa i piękna.
Powtarzam sobie te afirmacje w myślach, żeby się uspokoić. Docieram na miejsce i zauważam, że jego samochodu jeszcze nie ma. Nie wrócił jeszcze do domu. Otwieram drzwi i zastanawiam się, czy powinnam go zaskoczyć nago, czy po prostu położyć się w łóżku w bieliźnie.
Ale z jakiegoś powodu moje policzki płoną na samą myśl o tym. Pomysł wydaje się ekscytujący, ale straciłam sporo pewności siebie po tamtej operacji w zeszłym roku.
Biorę głęboki oddech i powtarzam swoje afirmacje raz za razem.
Jestem odważna, szczęśliwa i piękna.
Jestem odważna, szczęśliwa i piękna.
Jestem odważna, szczęśliwa i piękna...
Wyglądam dobrze w tej sukience. Powinnam poczekać na niego w salonie.
Po jakimś czasie drzwi główne otwierają się, a ja słyszę, jak jakaś dziewczyna śmieje się z nim w korytarzu. Wstrzymuję oddech, gdy widzę moją przyrodnią siostrę Nikkie. Zatrzymują się na widok mnie w salonie.
„O, wow, Sophie… Co za niespodzianka!” Caleb podchodzi do mnie, żeby mnie pocałować. Wspinam się na palce, żeby go pocałować, ale on unika tego i całuje mnie w policzek.
W policzek...
Czy on już nie chce mnie całować?
Kręcę głową. Przesadzam. Nic takiego się nie dzieje.
Skupiam się na Nikkie i patrzę na nią pytająco.
Co Nikkie tu robi?
Jest cicho. Nie jestem pewna, czy to sobie wyobrażam, czy patrzy na mnie i mój strój z pogardą.
„Mieliśmy zamiar pójść na drinka. Chciałem cię też zaprosić.” Caleb wyjaśnia.
Pracują razem. Często wychodzą razem na lunch i drinki. To w porządku. Nie powinnam tego nadmiernie analizować. Mówię sobie.
Dlaczego ona tak na mnie patrzy?
Ale kogo to obchodzi? I tak nigdy mnie nie lubiła. Tyle w tym temacie.
Jestem odważna, szczęśliwa i piękna.
To mój narzeczony. Nie powinnam się wstydzić, że próbuję spędzić z nim trochę czasu. Biorę głęboki oddech i mówię, „Miałam nadzieję spędzić z tobą trochę prywatnego czasu, Caleb.”
Uśmiech Caleba na chwilę gaśnie, ale znów się uśmiecha i mówi, „Jasne.”
„Napijmy się tutaj i możemy wcześnie skończyć wieczór,” mówi do Nikkie.
„Nie, w porządku! Powinnam iść. Spędźcie trochę prywatnego czasu!” mówi z twardym wyrazem twarzy i wychodzi.
Kręcę głową. Zawsze zachowuje się płytko wobec mnie.
Niech się wypcha.
Nie muszę psuć sobie nastroju przez nią.
...
Po kolacji i kilku drinkach siedzimy na sofie, oglądając telewizję. Czuję się bardziej odważna i seksowna. Pochylam się, żeby go pocałować, a Caleb odwzajemnia pocałunek. Czuję jego twardego członka w dłoniach. Kiedy próbuję rozpiąć jego spodnie, on chwyta mnie za rękę i mówi, „Kochanie... Jestem dziś zbyt zmęczony...”
Przełykam ślinę i kiwam głową. Nie przesadzaj z myśleniem.
Bądź odważna. Bądź odważna. Bądź odważna.
„Wiem, jak się tym zająć.”
Zwilżam usta i klękam. On wciąga głęboko powietrze, gdy rozpinam jego spodnie i lizę jego członka czubkiem języka. To jest afirmacja, której potrzebuję. On mnie chce. To była tylko sucha passa, a ja zaraz ją zakończę.
Mam kontrolę nad swoim życiem.
Robię się mokra na samą myśl, a krew napływa mi do łechtaczki.
Owijam usta wokół jego członka i ssę go, jakby moje życie od tego zależało. Z każdym liźnięciem czuję przypływ ekscytacji. Moja łechtaczka też pulsuje. Wsuwam rękę do majtek, żeby się zaspokoić, jednocześnie sprawiając mu przyjemność. On jęczy i odchyla głowę do tyłu. Poruszam głową w rytmie przez długi czas. Gdy jest już na skraju, chwyta mnie za włosy i przyspiesza moje ruchy. Jego nogi drżą, gdy wyładowuje się w moich ustach. Mocno się pocieram, żeby dojść, i wkrótce też osiągam szczyt.
Podciąga mnie do góry i mówi, „To był najlepszy blowjob, jaki kiedykolwiek dostałem w życiu!”
Uśmiecham się z satysfakcją i wstaję, żeby go objąć. Śpimy obok siebie tej nocy. Nie uprawiamy seksu, ale jestem zadowolona.
Ostatnie Rozdziały
#84 Rozdział 84
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#83 Rozdział 83
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#82 Rozdział 82
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#81 Rozdział 81
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#80 Rozdział 80
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#79 Rozdział 79
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#78 Rozdział 78
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#77 Rozdział 77
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#76 Rozdział 76
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025#75 Rozdział 75
Ostatnia Aktualizacja: 5/29/2025
Może Ci się spodobać 😍
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)












