
Syren, który mnie pragnął
Lazarus · Zakończone · 299.1k słów
Wstęp
Dostaje życiową szansę, gdy zostaje zaproszona do udziału w ekspedycji badawczej na Południowy Pacyfik, ale pewnej burzliwej nocy wszystko idzie nie tak, a jej świat zmienia się na zawsze.
Znajduje to - nie, kogo - kogo szukała, ale nie wie, że on również jej szukał.
Wake jest zupełnie inny, niż się spodziewała, i dokładnie taki, o jakim marzyła. Jest piękny i niebezpieczny, drapieżnik z głębin... i nazywa ją swoją Towarzyszką.
Uwięziona i podporządkowana przez tajemnicze Enigma Labs, Phoebe będzie musiała nauczyć się oddać Wake'owi, mocy morza, jeśli mają przetrwać.
Ale jeśli im się uda... czy będzie wystarczająco silna, by przetrwać swojego towarzysza?
Powtarza pierwsze kilka nut swojej pieśni. Odpowiedź transpondera niemal brzmi oskarżycielsko: Towarzyszka.
"Towarzyszka?" Słowo to wywołuje we mnie dreszcz, a na moich policzkach pojawia się rumieniec. "Czy...czy to właśnie myślisz, że jestem?"
Oczy Wake'a, głębokie jak otchłań, szukają moich, a w jego spojrzeniu pojawia się iskra rozpoznania, która przeradza się w głód. Podnosi błoniaste ramię, a ja niepewnie wyciągam rękę, by go dotknąć.
Nasze palce się stykają i czuję dziwne, elektryczne połączenie. To tak, jakby między nami przepływał prąd, ciche zrozumienie, które wykracza poza słowa.
"Pho-ebe," warczy.
Kiwam głową, strach i coś bardziej niebezpiecznego, coś...gorętszego, sprawiają, że moje gardło wysycha. "Tak, Wake. Pokaż mi."
Rozdział 1
Śnię o syrenach.
To nie jest szczególnie wyjątkowe uczucie – małe dziewczynki na całym świecie mówiły dokładnie to samo. Wiem, bo sama byłam jedną z nich, fantazjując o podwodnych królestwach i pięknych stworzeniach z delikatnymi ludzkimi rysami, które przechodzą w majestatyczne, jaskrawo kolorowe ogony.
Ostatnio jednak te moje sny stały się znacznie bardziej dosłowne niż kiedyś.
I dużo mroczniejsze.
Bardziej... erotyczne.
Przechodzę między jawą a astralem tak łatwo, jak mrugnięcie okiem. W jednej chwili kataloguję taksonomie bezkręgowców abisopelagicznych, a w następnej to ja jestem w otchłani, zanurzona. Czasami jest mi zimno, setki metrów poniżej powierzchni oceanu, gdzie nie dociera światło słoneczne.
Innym razem jednak... jest mi bardzo gorąco. Tak ciepło, że oddycham zbyt szybko, jakby moje płuca przyjmowały zbyt dużo tlenu tam, gdzie nie powinno go być. Śliska warstwa potu pokrywająca moją skórę tworzy barierę między żywiołami, otulając mnie... topiąc mnie.
I za każdym razem, czy to zimno, czy gorąco, on tam jest.
On jest drapieżnikiem, a ja jego ofiarą.
Wszystko dzieje się w ułamku sekundy, a gdy już mam ulec głębinom... on tam jest – ciemna masa promieniująca delikatnym, musującym blaskiem, tak że ledwo mogę dostrzec jego zarys.
Jest wszędzie, nad i pod, otaczając mnie.
Wtedy go czuję, całego falującego, szczupłego mięśnia, gdy ogromna długość jego ogona owija się wokół mojego spazmującego ciała i zaciska, trzymając mnie w miejscu. Nie widzę, jak mnie całuje, ale moje ciało drży, gdy miękkie, dominujące usta łączą się z moimi. W momencie, gdy to robią, słona woda w moich płucach znika i wiem, że to jego powietrze mnie podtrzymuje. Biorę głęboki oddech, który jest jakoś pełniejszy, bogatszy, bardziej pyszny niż cokolwiek, co mogłam sobie wyobrazić.
Czuję, jak jego język wślizguje się między moje wargi, drażniąc mnie do działania, zachęcając do eksploracji. Moje ręce przesuwają się wzdłuż gładkiej kolumny jego gardła, wokół jego szyi, wplątując się w ciemne kłęby jego włosów, przyciągając go bliżej, gdy odwzajemniam pocałunek. Potrzebuję więcej. Jego język wślizguje się głębiej do moich ust, pieszcząc mój własny, zanim przesunie się po podniebieniu i wzdłuż boków moich zębów. Smakuje jak morze, słony i bogaty.
Jego język liże puls u podstawy mojej szyi i zastanawiam się, czy czuje, jak szaleje. Silne palce zaciskają się wokół mojej szyi i pozostają tam, trzymając mocno, wyzywając mnie, bym spróbowała uciec – nie jestem pewna, czy bym to zrobiła, nawet gdybym mogła.
Wydaje kolejny dźwięk, coś między warczeniem a sykiem, a potem jestem w ruchu.
Wciąż jestem ślepa i nie ma powietrza. Nie widzę, jak mnie porusza, nie czuję wody poruszającej się wokół nas. Po prostu przemieszcza mnie na miejsce, jakby to nic dla niego nie było. Czuję szorstką ścianę skały i piasku za moimi plecami, która pojawia się znikąd, wstrząsając mną przy uderzeniu.
Moje nogi są wciąż mocno zaciśnięte, a to jego ogon zmusza je do rozchylenia. Trzyma mnie w miejscu przy ścianie swoim ogonem, uwalniając ręce, by mogły wędrować po moim ciele. To niemal gorączkowa eksploracja. Jego ręce przesuwają się po moich udach, a potem jeszcze bardziej rozchyla moje nogi, wślizgując się między nie, a moje ciało sztywnieje, gdy jego język wędruje od mojego sutka w dół brzucha.
Czuję, jak przesuwa się niżej, jego ogon zaciska się wokół mojego ciała, niemal mnie miażdżąc, utrudniając mi oddychanie. Czuję głębokie wibracje, które z niego emanują, że cieszy go moja walka, mój ból. To go ekscytuje, a w zamian jego mroczna rozkosz wywołuje we mnie coś pożądliwego i uległego – niebezpieczne pragnienie, by zadowolić. Chcę się poddać, całkowicie oddać jego woli, pozwolić temu stworzeniu używać mojego ciała, by zaspokoić jego własne żądze.
Wtedy jego usta są na mnie, jego język muska mnie, drażniąc delikatnym dotykiem. Bez ostrzeżenia jego zęby wbijają się w mięsień mojego uda, tym razem mocniej, i krzyczę z bólu. Boli tak bardzo, że łzy napływają mi do oczu, ale potem, niemal natychmiast, pojawia się fala przyjemności, gdy jego język koi ból – nienaturalnie.
Liza moje wnętrze, jego język wnika głęboko, jego nos ociera się o mój łechtaczkę, a ja czuję, jak moje ciało się napina. Ból jest wyrafinowany, a ja czuję, jak moje ciało reaguje na przyjemność i agonię. Czuję, jak ciepło narasta, skręcając się głęboko wewnątrz, i wiem, że nie będę mogła długo wytrzymać. Ale wiem, że to nie zależy ode mnie. Jestem jego zabawką, ciałem do zabawy według jego woli, a moja przyjemność jest produktem ubocznym. W głębi duszy wiem, że nie będę zadowolona, dopóki on nie będzie.
Ogromny mięsień jego ogona zaciska się wokół mnie jeszcze raz, gdy się przesuwa, unosząc się nade mną. Wtedy jego członek przesuwa się między moimi udami, ocierając się o mnie, ale nie wchodząc we mnie. Jęczy, gdy pcha się między moje nogi, pokrywając się moim podnieceniem. Jęczę w odpowiedzi, pragnąc go wewnątrz mnie, potrzebując go poczuć. Nadal mnie drażni, pchając się przeciwko mnie, ale nie penetrując, a ja czuję, jak staję się jeszcze bardziej mokra.
Nie wiem, co to jest w tym stworzeniu, ale wiem, że potrzebuję go wewnątrz mnie, wypełniającego mnie, rozciągającego mnie, dopełniającego mnie. Nadal ociera się o mnie, a ja czuję, jak moje ciało się napina. Czuję, jak pulsuje przeciwko mnie, i wiem, że to tylko kwestia czasu.
Wtedy czuję, jak wchodzi we mnie, i—
"Phoebe? Phoebe!"
Budzi mnie nagle, oszołomiona i zdezorientowana na podłodze mojej łazienki. Mrugając, patrzę w zatroskaną twarz mojej współlokatorki i jęczę.
"Phoebe? Wszystko w porządku? Usłyszałam hałas i znalazłam otwarte drzwi." Patrzy na wodę spływającą po mojej twarzy i śmieje się.
Kręcę głową, moje policzki płoną z zażenowania, gdy patrzę w dół, skanując moje nagie ciało, pewna, że będzie jakiś fizyczny dowód wszystkiego, co właśnie przeżyłam. Nadal czułam jego usta na moich, agonalną rozkosz jego ugryzienia, kuszące rozciąganie, gdy mój tajemniczy syren zaczął mnie brać – nie zdziwiłabym się, gdybym obudziła się z rękami między udami. To nie byłby pierwszy raz.
Ale nie, poza ciemnym rumieńcem na mojej oliwkowej skórze i perłowymi szczytami moich sutków, nie było śladu mojego syrena. Jak zawsze, wycofał się z powrotem w głębiny moich snów.
Leah wyłącza prysznic i pomaga mi wstać. "Chyba po prostu zemdlałam," mamroczę, czując się głupio. Byłam tak pochłonięta moją najnowszą fantazją, że musiałam się poślizgnąć i uderzyć się.
Moja współlokatorka przykłada tył dłoni do mojego czoła, cmokając jak prawdziwa studentka medycyny. "Mam nadzieję, że nic ci nie jest. To naprawdę zepsułoby twoją podróż."
"Podróż?" pytam, moje myśli wciąż zamglone wyimaginowanymi wspomnieniami kłów wbijających się w moje uda... tak blisko mojego centrum... sprawiając, że robi mi się goręcej... bardziej mokro—
Leah macha ręką przed moją twarzą, przywracając mnie do rzeczywistości. "Uh, Ziemia do Phoebe? Co masz na myśli 'jaką podróż?'” Marszczy brwi, "Tę, na którą czekałaś przez całą swoją akademicką karierę? Tę, na której planujesz oprzeć swoją pracę dyplomową?"
Moje ramiona natychmiast się napinają, gdy sobie przypominam. Jak mogłam zapomnieć, nawet na chwilę, nie wiem. "Racja. Południowy Pacyfik," wzdycham, a mój żołądek teraz skręca się z zupełnie innego powodu.
"Dokładnie, Południowy Pacyfik!" Leah krzyczy, "Lepiej się ogarnij, dziewczyno. Masz syreny do znalezienia!"
To badawcza okazja życia, ostatnia szansa, która zadecyduje o karierach pół tuzina naukowców... a ja jestem jednym z nich. Mamy tylko jeden cel: Znaleźć ostateczny dowód na istnienie inteligentnego gatunku podwodnego, redefiniując tym samym drzewo ewolucyjne ludzkości.
Nic wielkiego.
Reszta mojego życia zaczyna się jutro rano... a ja nawet nie jestem spakowana.
Ostatnie Rozdziały
#326 Rozdział 326
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#325 Rozdział 325
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#324 Rozdział 324
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#323 Rozdział 323
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#322 Rozdział 322
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#321 Rozdział 321
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#320 Rozdział 320
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#319 Rozdział 319
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#318 Rozdział 318
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#317 Rozdział 317
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025
Może Ci się spodobać 😍
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Uzależniony od Niej
Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.
Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.
Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.












