Syrenie Uda

Syrenie Uda

amy worcester · Zakończone · 195.0k słów

480
Gorące
188.9k
Wyświetlenia
15.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Dzień dobry, rodzinko. To mój wujek Owen, wszyscy nazywają go Reese, bo tak ma na nazwisko, a w wojsku mają takie dziwne zwyczaje. Lubi pulchne dziewczyny i dzikie seksy.”


Czterdziestotrzyletnia Helen jest świeżo po rozwodzie i próbuje odnaleźć siebie. Po raz pierwszy w życiu nie jest pod kontrolą mężczyzny. Z nieobecnym ojcem, przemocowym przyrodnim bratem i manipulacyjnym byłym mężem, miała idealną trójcę złych mężczyzn.
Oprócz nauki życia na własną rękę, stara się pomóc swoim trzem dzieciom. Jaxon zmaga się ze swoją seksualnością. Jolene odkrywa, że jej idealne małżeństwo jest dalekie od ideału. JD po prostu próbuje przetrwać liceum i dostać się do Marynarki Wojennej.
Pięćdziesięciodwuletni Owen Reese wrócił do rodzinnego miasta po dwudziestu latach służby w Marynarce Wojennej. Założył małą firmę, która w ciągu ostatniej dekady uczyniła go milionerem. Z dorosłą córką, która prowadzi własne życie, myślał, że jego dni rodzicielstwa są już za nim. Ale teraz wychowuje swoją szesnastoletnią siostrzenicę, podczas gdy jego siostra jest na misji z Lekarzami Bez Granic.
A teraz wszędzie, gdzie się obróci, widzi uroczą, pulchną recepcjonistkę z biura swojego księgowego. Nie żeby narzekał; umiera z chęci, by położyć ręce na tych pięknych, bujnych udach syreny, które nawiedzają jego sny.
Nic im się nie układa. Wszystkie jego liczne siostry ciągle się wtrącają. Jej dzieci martwią się o nią tak bardzo, że stają się niemal obsesyjne. A ona po prostu chce być szczęśliwa. I szczuplejsza.

Ostrzeżenie: zawiera przemoc w związku

Rozdział 1

Diament to kawałek węgla, który dobrze zniósł presję. – Henry Kissinger*

Helen wiedziała, że to koniec. Na długo przed tym, jak jej mąż to powiedział. Wiedziała o innych kobietach. I o jego innych dzieciach.

Nie była głupia. Kiedy dzieci były młodsze, udawała, że wszystko jest w porządku. Gdy dorosły, wiedziały, że tak nie jest. Najmłodszy, JD, był teraz w ostatniej klasie liceum i nie dało się tego ukryć.

Bob wyprowadził się siedem miesięcy temu. Regularnie dzwonił do dzieci, ale Helen nie wiedziała, czy rozmawiali. To nie była tylko jego wina. Ona też nie była niewinna, pozwalając, by ich małżeństwo się rozpadło.

Nie miała kochanka ani drugiej rodziny. Ale była tak samo winna.

Kiedy pobrali się dwadzieścia cztery lata temu, nie była drobna, ale nie była też taka duża. Trójka dzieci, problemy z tarczycą i niska samoocena dodały jej sto kilogramów.

Albo więcej.

Budzik w pokoju obok zadzwonił, dając jej znać, że JD wstał. Była środa, co oznaczało, że miał cotygodniowy bieg z innymi rekrutami z marynarki. Słyszała, jak przechodzi przez swoją poranną rutynę, a potem jak zabrzęczały jego klucze, gdy wychodził.

Po odejściu Boba, Helen nie mogła już utrzymać kredytu hipotecznego i musiała sprzedać dom. Po spłaceniu kredytu, podzielili się tym, co zostało, zgodnie z wyrokiem rozwodowym i prawem stanowym. Bob wpłacił zaliczkę na nowy dom dla swojej nowej rodziny. Helen zapłaciła za swój używany samochód i razem z JD przenieśli się do dwupokojowego mieszkania.

Z tygodniowej wypłaty mogła opłacić rachunki, wyżywić siebie i wiecznie głodnego nastoletniego syna, a także zostawić sobie na jedną przyjemność.

Paznokcie.

Pani w salonie paznokci zawsze rezerwowała dla niej sobotnie spotkanie. W sobotę rano o 9:45, Helen siedziała w fotelu do masażu z nogami w małej wannie. Bian wybierała kolor i nie pozwalała Helen zobaczyć, dopóki wszystko nie było gotowe. Z malowaniem i wszystkim.

Te osiemdziesiąt dolarów można było wydać mądrzej. Ale cieszyła się czasem dla siebie. Trochę rozpieszczenia i mogła stawić czoła kolejnemu tygodniowi.

Zwijając się z łóżka, udała się do jedynej łazienki. To była duża zmiana. Ale radzili sobie dobrze.

Tęskniła za dużą wanną do moczenia. Wchodząc pod prysznic, wątpiła, czy byłaby w stanie wejść do tej wanny.

Jeśli miałaby być szczera, wejście nie byłoby problemem. Wyjście? To prawdopodobnie wymagałoby oleju. I dźwigu. Może strażaków.

Chichocząc na tę myśl, zastanawiała się, czy mogłaby sprowadzić tych przystojnych strażaków z TikToka.

Umyła włosy i nałożyła odżywkę, by zadziałała, podczas gdy myła ciało. Gdy uznała się za czystą, spłukała ciało i włosy. Potem wyszła i użyła ręcznika plażowego, by się osuszyć.

JD namówił ją na ich zakup, gdy dowiedział się, że kompleks ma basen. Ona NIE zamierzała iść na basen. Nie w kostiumie kąpielowym. Nie w okryciu. Nawet w namiocie cyrkowym. To się nie wydarzy.

Ale podobało jej się, że mogła owinąć się ręcznikiem. Rozczesując włosy, pozwoliła im swobodnie opaść na plecy, by wyschły. Patrząc w lustro, zobaczyła siebie i znów nie obwiniała Boba za to, że odszedł.

Miała metr sześćdziesiąt pięć wzrostu i ważyła sto dwadzieścia kilogramów. Mysie brązowe włosy z pasmami siwizny. Jasnobrązowe oczy widziały wszystko. Policzki zbyt okrągłe. Zmarszczki od śmiechu i kurze łapki.

Obwisłe ramiona. Duży brzuch. Uda, które nie tylko się stykały, Helen często zastanawiała się, czy nie jest częściowo syreną. Tak, zdecydowanie można ją pomylić z syreną. Albo przynajmniej z manatą.

Skończyła makijaż i wysuszyła włosy suszarką, zanim zaczęła się ubierać. Był początek sierpnia, a już od rana było gorąco. Kolejny powód, dla którego Bob odszedł. Menopauza, chociaż lekarz nazywał to perimenopauzą. Nie widziała w tym różnicy.

Wybrała sukienkę w złotobrązowym kolorze z wielobarwnymi liśćmi jesieni. Proste złote kolczyki w kształcie kółek i bransoletka od dzieci były jedyną biżuterią, którą nosiła. Minęło ponad sześć miesięcy, odkąd zdjęła obrączkę, wciąż nie przyzwyczaiła się do braku pierścionka.

Zabierając kurtkę i lunch z lodówki, Helen wyszła na poranne światło i rozpoczęła trzydziestominutową podróż autobusem do biura, w którym pracowała od zakończenia małżeństwa.

Nowi właściciele budynku, w którym pracowała, mieli się dziś pojawić. Przynajmniej nie likwidowali jej stanowiska recepcjonistki.

Jeszcze.

Wiedziała, że jedna z prawniczek w jednej z firm chciała się jej pozbyć. Kobieta ciągle narzekała na grubą recepcjonistkę, którą można by zastąpić ochroniarzem. Albo kioskiem.

Jakby Helen nie wiedziała, że jest gruba, kobieta, która biegała maratony w weekendy, lubiła jej to uświadamiać.

Naprawdę chciała jej odpowiedzieć. Helen zawsze miała gotową ciętą ripostę, której nigdy nie wypowiedziała.

"Mam lustro, tak, widzę, jaka jestem gruba."

"Naprawdę? O mój Boże! Czy to dlatego muszę kupować rozmiar 2X?"

"Cieszę się, że mi powiedziałaś. Mam to ciało od czterdziestu trzech lat, nigdy nie wiedziałam, że jestem gruba."

"To dlatego mam więcej osobowości niż ty. Trzymam ją schowaną między fałdami tłuszczu."

Helen często zastanawiała się, jaka byłaby reakcja kobiety, gdyby coś powiedziała. Ale lubiła swoją pracę. Jeszcze bardziej lubiła korzyści z niej płynące. Wiecie, takie jak możliwość opłacenia czynszu. Więc jej komentarze pozostawały w jej głowie za uśmiechem. Modląc się i mając nadzieję, że łzy nie popłyną.

Po przybyciu do budynku Helen przygotowała trzy bary kawowe w dużym holu. Rolety były lekko uchylone, by wpuścić poranne światło. Potem usiadła przy swoim biurku i włączyła komputer.

Dwadzieścia minut po ósmej została wezwana do biura kierownika budynku. Uśmiechając się nerwowo, usiadła na wskazanym krześle.

"Helen, chcę, żebyś wiedziała, że większość ludzi tutaj jest tym zmartwiona. Właściciele likwidują twoje stanowisko. Ale jedno z biur na górze chciałoby z tobą porozmawiać."

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

703.6k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

554.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

412.2k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

725.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

390.9k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

756.2k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

421.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

266.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?