Tato, miłość mamy zgasła

Tato, miłość mamy zgasła

Mia · W trakcie · 676.7k słów

566
Gorące
44.2k
Wyświetlenia
2.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Jestem nieszczęśliwą, ciężarną kobietą. Mój mąż zdradził mnie w trakcie naszego małżeństwa, a jego kochanka nawet mnie wrobiła. Mój mąż nie chciał słuchać moich wyjaśnień, a ja byłam okrutnie traktowana i poniżana przez nich...
Ale jestem silną kobietą. Rozwiodłam się z mężem i wychowałam dziecko sama, ostatecznie stając się odnoszącą sukcesy i wybitną kobietą!
W tym momencie mój były mąż wrócił, padł na kolana i błagał mnie, żebym do niego wróciła.
Powiedziałam tylko jedno słowo: "Spadaj!"

Rozdział 1

Charles Montague ciężko oddychał, jego pijane oczy były utkwione w kobiecie pod nim.

"Emily..." wymamrotał.

To imię sprawiło, że kobieta pod nim zamarła. Grace Windsor mocniej ścisnęła ramię Charlesa, a jej oczy zaszkliły się łzami.

Jak bardzo to było popieprzone? Była jego żoną, a on podczas seksu wołał imię innej kobiety!

Grace przygryzła wargę, odwróciła twarz i pozwoliła Charlesowi robić, co chciał, zbyt wyczerpana, by walczyć.

Po tym, co wydawało się wiecznością, Grace wysunęła się z łóżka, narzuciła na siebie koszulę nocną i spojrzała na śpiącego Charlesa z pogardą na ustach.

Charles powiedział jej, że ma dziś wieczorem coś związanego z pracą i nie wróci do domu. Siedziała do późna, czytając, i właśnie wyszła spod prysznica, kiedy znalazła go osuniętego na zagłówek, cuchnącego alkoholem.

Czując się źle z jego powodu, próbowała pomóc mu się rozebrać, ale on złapał ją za nadgarstek, przycisnął do łóżka i przeszedł od brutalności do zaskakującej delikatności.

Kiedy Grace zaczynała się zatracać w tej rzadkiej czułości, on rzucił bombę: "Emily."

Grace skrzywiła się, czując się jak największa idiotka na świecie.

Emily Johnson była kiedyś jej dobrą przyjaciółką. Matka Grace zmarła, gdy była dzieckiem, jej ojciec ożenił się ponownie, a macocha jej nie lubiła. Więc ojciec wysłał ją do dziadków w Szmaragdowym Mieście. Wróciła dopiero po ich śmierci.

Emily była kimś, kogo Grace poznała w Szmaragdowym Mieście. Emily często spędzała z nią czas, a Grace za własne pieniądze kupowała jej markowe torebki i drogie kosmetyki.

Grace nigdy nie pomyślałaby, że Emily zdradzi ją z Charlesem!

Myślała, że dzisiejsza noc będzie wyjątkowa dla niej i Charlesa, ale nie.

Wyczerpana płaczem, Grace zasnęła na kanapie. Kiedy obudziła się następnego ranka, willa była przerażająco cicha, jakby Charles nigdy tam nie był.

Od tamtej nocy Charles zdawał się zniknąć i nie wrócił przez długi czas.

Miesiąc później, ginekolog wręczył Grace raport z USG, gratulując jej. "Pani Montague, gratulacje, jest pani w ciąży! I to bliźniaki."

Grace wzięła raport drżącymi rękami, mamrocząc, "Jestem w ciąży? To niesamowite!"

Instynktownie dotknęła swojego wciąż płaskiego brzucha, a jej twarz rozjaśniła się radością. Pomyślała, 'Charles powinien być zachwycony, prawda?'

Po wielokrotnym podziękowaniu lekarzowi, Grace opuściła szpital.

Nie mogąc powstrzymać ekscytacji, Grace wróciła do samochodu. Kierowca spojrzał na nią i zapytał z szacunkiem, "Pani Montague, wracamy do domu?"

Grace ścisnęła raport z USG i delikatnie pokręciła głową, "Nie, jedziemy do Serenity Manor."

Kierowca był zaskoczony i wyjąkał, "Pani Montague, to miejsce to..."

Twarz Grace stężała, gdy schowała raport z USG. "W porządku, jedźmy," nalegała.

Chciała jak najszybciej przekazać Charlesowi dobre wieści, bez względu na wszystko.

Dwadzieścia minut później samochód wjechał na teren willi. Patrząc na rzędy wysokich willi, serce Grace zamarło, a jej twarz posmutniała.

Spośród kilkudziesięciu willi tylko jedna należała do Charlesa, ale gospodynią tego domu nie była ona.

Samochód zatrzymał się, wyrywając ją z zamyślenia.

Oczy Grace pociemniały. Wzięła głęboki oddech i wysiadła z samochodu. Służąca zaprowadziła ją do tylnego ogrodu.

Przy basenie Emily leżała w przezroczystej długiej sukni. Pod przezroczystą tkaniną ledwo widoczne były jej długie, proste nogi.

Zapytała spokojnie, jakby była gospodynią, "Co tu robisz?"

Grace spojrzała chłodno na tę dawną przyjaciółkę, która teraz była związana z jej mężem. Zażądała, "Przyszłam zobaczyć Charlesa. Mam mu coś do powiedzenia."

Grace nie chciała tracić słów z Emily; desperacko chciała zobaczyć Charlesa.

Emily kręciła w palcach jaskrawoczerwoną różę, uśmiechając się chytrze, "Charles był naprawdę wyczerpany zeszłej nocy. Uprawialiśmy seks kilka razy, a teraz śpi."

Serce Grace zamarło, widząc zadowoloną twarz Emily. Chciała zedrzeć ten uśmieszek z jej twarzy.

Ale udało jej się zachować spokój. Wzięła głęboki oddech, próbując się uspokoić. "W którym pokoju jest?"

Emily krążyła wokół niej, oczy pełne drwiny. "Przykro mi, nie mogę ci powiedzieć. Dlaczego po prostu nie wrócisz do domu? Możesz porozmawiać z Charlesem, kiedy tam wróci."

Te słowa bolały. Od tamtej pijanej nocy Charles nie wrócił przez ponad miesiąc.

Grace kochała Charlesa od dziecka. W ciągu dwóch lat małżeństwa starała się być dobrą żoną, mimo że on jej nie kochał. Była gotowa się nim opiekować.

Nigdy nie chciała rezygnować z Charlesa. Kochała go tak długo. A teraz była w ciąży i nie chciała, aby jej dziecko dorastało w rozbitym domu.

Tym razem Grace była zdeterminowana, by walczyć o swoje dziecko.

Grace uspokoiła się, nie chcąc tracić słów z Emily, i odwróciła się, by odejść. Planowała przeszukać każdy pokój, aż znajdzie Charlesa.

Twarz Emily stężała. Rzuciła się do niej i chwyciła ją, krzycząc, "Grace, nie przeginaj! To jest moje miejsce i nie pozwolę ci tu robić zamieszania!"

Grace była zdeterminowana, by znaleźć Charlesa i gniewnie wyszeptała, "Emily! Jestem panią Montague. Jakim prawem zabraniasz mi zobaczyć Charlesa?"

Emily szyderczo się uśmiechnęła, "Grace, gdybyś nie knuła, żeby spać z Charlesem i zmusić go do małżeństwa, to ja byłabym teraz panią Montague!"

Oczy Grace zaczerwieniły się ze złości na wspomnienie przeszłości. "Emily! Charles i ja mieliśmy zaręczyny od dzieciństwa. Poza tym, dwa lata temu zostałam wrobiona i oszukana. Byłam ofiarą!"

Z powodu tego incydentu Charles nienawidził Grace. A Emily, jako jej przyjaciółka, nie tylko jej nie pocieszyła, ale także uwiodła Charlesa za jej plecami.

To sprawiło, że Grace stała się pośmiewiskiem całego Silverlight City.

Jej myśli wróciły do rzeczywistości. Rozmyślanie o tym teraz tylko pogłębiało jej smutek. Wszystko, czego Grace chciała, to zobaczyć Charlesa i podzielić się dobrą nowiną o swojej ciąży.

Grace wzięła głęboki oddech, uspokoiła się. "Puść mnie!"

Emily nagle spojrzała za Grace, jej wcześniejsza arogancja zniknęła, i powiedziała cicho, "Grace, nie złość się. To wszystko moja wina. Wezmę na siebie całą winę, ale dziecko w moim brzuchu jest niewinne!"

Emily nawet wycisnęła kilka łez, wyglądając niezwykle żałośnie.

Grace była zszokowana. "Emily, o czym ty mówisz?"

Ciąża? Dziecko? Co się działo?

Zanim Grace zdążyła zareagować, zobaczyła, jak Emily nagle puszcza jej rękę i wpada do basenu.

"Pomocy!" Paniczne krzyki Emily odbijały się echem po willi, a rozpryskująca się woda uderzała w twarz Grace.

Grace stała tam, oszołomiona i zagubiona.

Nagle usłyszała znajomy głos. "Co ty robisz?"

Grace odwróciła się i zobaczyła Charlesa wybiegającego z willi jak szalony. Miał na sobie czarną koszulę, wyglądając szczególnie przystojnie w słońcu.

Bez wahania wskoczył do basenu, szybko trzymając Emily, jego twarz pełna troski. "Czy wszystko w porządku?"

Emily, jak zraniony ptak, oparła się o Charlesa, jej twarz była blada, nie do odróżnienia między łzami a wodą. "Charles, mój brzuch boli," wymamrotała.

Gdy tylko skończyła mówić, krew zabarwiła wodę w basenie.

Charles spojrzał w górę i rzucił gniewne spojrzenie na Grace. "Co jej zrobiłaś?"

Grace instynktownie pokręciła głową. "Ja... ja jej nie popchnęłam, ona..."

Charles był wściekły, jego wyraz twarzy zimny. "Myślisz, że jestem ślepy?"

Emily drżała, chwytając koszulę Charlesa. "Charles, nasze dziecko, dziecko..."

Twarz Charlesa była pełna troski, gdy ostrożnie podniósł Emily z basenu. Delikatnie ją uspokajał, "Nie martw się, jedziemy do szpitala."

Serce Grace bolało, jakby ktoś ją dźgnął. Nie dał jej nawet szansy na wyjaśnienie i od razu ją potępił. Była jego żoną!

Patrząc, jak Charles niesie Emily, Grace zrobiła kilka małych kroków do przodu, ciągnąc za jego koszulę, cicho wyjaśniając, "Charles, naprawdę nie..."

Umysł Charlesa był całkowicie skupiony na Emily. Mocno odepchnął rękę Grace. Warknął, "Zjeżdżaj! Trzymaj się od niej z daleka!"

Grace zatoczyła się, prawie upadając, a Charles nawet na nią nie spojrzał.

Przy drzwiach Charles zatrzymał się, powoli odwrócił się, jego oczy pełne zimnej wrogości. Ostrzegł, "Lepiej módl się, żeby Emily była w porządku, bo inaczej cię nie oszczędzę!"

Grace poczuła ostry ból od zimnego spojrzenia Charlesa, a przytłaczające poczucie bezsilności zalało ją.

Patrząc, jak Charles z niepokojem odchodzi z Emily w ramionach, Grace instynktownie dotknęła swojego brzucha i przygryzła wargę.

"Przepraszam, ale musisz odejść," powiedział służący z rezydencji, wydając nakaz eksmisji.

Grace została wyrzucona z Serenity Manor, całkowicie upokorzona.

Od tego dnia Charles wydał rozkaz: z wyjątkiem niezbędnych badań prenatalnych, Grace nie wolno było wychodzić z domu, skutecznie umieszczając ją w areszcie domowym.

W tym samym czasie Grace otrzymała umowę rozwodową. W momencie, gdy jej palce dotknęły papierów rozwodowych, miała wrażenie, jakby zobaczyła obojętną twarz Charlesa i zimną furię w jego oczach.

Od dnia, w którym otrzymała papiery rozwodowe, Grace nigdy więcej nie zobaczyła Charlesa.

Czas mijał, a w mgnieniu oka minął drugi miesiąc po narodzinach dziecka Grace.

Tego dnia Grace bawiła się ze swoim dzieckiem jak zwykle, kiedy nagle zauważyła coś niepokojącego. Jej ręka trzymająca zabawkę nagle się zatrzymała, a ona zmarszczyła brwi, "Mia, dlaczego twarz dziecka jest taka czerwona?"

Mia Wilson podeszła, potrząsając butelką, "Pani Windsor, czy on jest chory?"

Mia dotknęła czoła dziecka i wykrzyknęła, "Jest taki gorący, pani Windsor, dziecko chyba ma gorączkę."

"Jedziemy do szpitala!" powiedziała Grace. Wpadła w panikę, nawet nie zmieniając ubrań, i wybiegła z Mia i dzieckiem.

Od kiedy została matką, Grace nie mogła znieść widoku cierpiącego dziecka. Patrząc na zaczerwienioną twarz dziecka, łzy napłynęły jej do oczu.

Na szczęście dzisiaj nie było korków i dotarli do szpitala bez problemów.

Po serii badań minęła godzina. Mia poszła do apteki po leki. Gorączka dziecka ustąpiła, a Grace trzymała go, jego małe usta czasami się poruszały, wyglądając uroczo.

Patrząc na spokojnie śpiące dziecko, Grace nie mogła powstrzymać uśmiechu. Chociaż Charles nie dbał o nią, przynajmniej miała swoje dzieci.

Gdy Grace była zanurzona w szczęściu, nagle światło nad nią przygasło.

Myśląc, że to Mia wraca, Grace spojrzała w górę z uśmiechem, "Mia, spójrz na niego..."

Zanim zdążyła dokończyć zdanie, Grace zamarła, jej wyraz twarzy natychmiast stężał, "Emily, co tu robisz?"

Grace nigdy nie spodziewała się spotkać Emily, kiedy zabrała swoje dziecko do szpitala.

Emily uniosła swoje smukłe brwi i wyciągnęła długie paznokcie, by dotknąć twarzy dziecka. Uśmiechnęła się złośliwie, "Dlaczego nie mogę tu być? Szpital nie należy do twojej rodziny! Spójrz na to dziecko, śpi tak spokojnie."

Grace była zaskoczona i szybko cofnęła się z dzieckiem, patrząc na nią z nieufnością, "Czego chcesz? Trzymaj się z dala od mojego dziecka!"

Emily szyderczo się uśmiechnęła, krzyżując ramiona i patrząc na nią z pogardą, "Grace, nie zapominaj, że umowa rozwodowa jasno stwierdza, że to dziecko będzie wychowywane przez Charlesa. A on już podpisał umowę rozwodową z tobą."

Emily zatrzymała się i uśmiechnęła triumfalnie, "Wkrótce poślubię Charlesa i będę matką tego dziecka. Powinnaś być rozsądna i pozwolić mi zobaczyć dziecko, żebyśmy mogły się związać."

Prowokacja i zadowolenie na twarzy Emily głęboko zraniły Grace.

Ręce Grace zacisnęły się w pięści po bokach. Myśl o tej złośliwej kobiecie stającej się macochą jej dziecka sprawiała, że drżała ze złości.

Ale co Grace mogła zrobić w swojej złości? Nie mogła zmienić warunków umowy rozwodowej, ani walczyć z Charlesem o opiekę nad dzieckiem.

Tłumiąc chęć uderzenia Emily, Grace zmusiła się do zachowania spokoju, jej twarz była zimna. "Charlesa tu nie ma. Nie pozwolę ci zobaczyć dziecka!" powiedziała stanowczo.

Z tymi słowami, Grace odwróciła się, by odejść z dzieckiem. Chociaż nadal miała uczucia do Charlesa, nie miała już żadnych złudzeń co do ich małżeństwa. Dziecko było dla niej bardzo ważne. Nigdy nie pozwoli Emily łatwo go zabrać.

Emily nie zamierzała jej tak łatwo puścić. Szybko zablokowała jej drogę i próbowała wyrwać dziecko. Prychnęła, "Chcesz zobaczyć Charlesa? Przestań marzyć! Dzisiaj musisz mi oddać dziecko!"

Grace dopiero co urodziła i nie zdążyła w pełni odzyskać sił. Była chuda i słaba, a z dzieckiem do opieki nie miała szans z Emily.

Po kilku rundach szarpaniny, Grace była już wyczerpana. Emily wykorzystała okazję, by mocno ją popchnąć, powodując, że Grace straciła równowagę i upadła.

Jako matka instynktownie chroniła dziecko podczas upadku, lądując na plecach z głuchym jękiem bólu.

"Pani Windsor!" krzyknęła Mia. Właśnie wróciła i, upuszczając szybko leki, pomogła Grace wstać.

Widząc cały proces upadku Grace, Mia nie zawahała się i spoliczkowała Emily.

Emily była oszołomiona, zakrywając twarz i patrząc na Mię z szokiem, "Ty, ty naprawdę odważyłaś się mnie uderzyć!"

Mia gniewnie odpowiedziała, "I co z tego, że cię uderzyłam? Jak śmiesz dręczyć panią Windsor!"

Obawiając się wywołania zamieszania, Grace szybko przekazała dziecko Mii i stanęła przed nią, ostrzegając cicho, "Emily, to jest szpital, miejsce publiczne. Lepiej nie przesadzaj!"

Grace dobrze znała charakter Emily i obawiała się, że ta wywoła tu kłopoty. Emily mogła nie dbać o swoją godność, ale Grace tak.

Emily nagle zacisnęła usta, ujawniając przebiegły uśmiech.

Grace natychmiast miała złe przeczucie. Spojrzała w górę i zobaczyła, jak Emily mocno uderza się w drugą stronę twarzy. Jej twarz natychmiast stała się czerwona i spuchnięta.

Dźwięk uderzenia był wyraźny, a Emily, zakrywając spuchniętą twarz, łzawo i żałośnie powiedziała, "Grace, tylko martwiłam się o dziecko. Proszę, nie zrozum mnie źle."

Grace i Mia były całkowicie oszołomione, nie wiedząc, co Emily planuje.

Grace zesztywniała, słysząc znajome kroki zbliżające się z tyłu; już wiedziała, co się zaraz wydarzy.

Słysząc dźwięk uderzenia, Charles szybko podszedł. Gdy zobaczył czerwoną i spuchniętą twarz Emily, odwrócił się i spojrzał na Grace, jego twarz natychmiast pociemniała z wściekłości.

Już blada twarz Grace stała się jeszcze bledsza, a ona patrzyła na Charlesa bez mrugnięcia okiem.

Widząc, że jej obrońca przybył, Emily rzuciła się w ramiona Charlesa, szlochając, "Charles, zobaczyłam Grace i dziecko w szpitalu i chciałam okazać troskę, ale Grace była naprawdę wroga i nie pozwoliła mi się do nich zbliżyć."

Emily pociągnęła nosem, chwytając się za pierś, płacząc tak mocno, że ledwo mogła oddychać, "Charles, gdyby nasze dziecko wciąż tu było, już by się urodziło. Tak bardzo tęsknię za naszym dzieckiem."

Zimna twarz Charlesa była pełna bólu. Trzymał Emily mocno i delikatnie powiedział, "Nie płacz. Zrobię, co trzeba, żeby ci to wynagrodzić."

Emily spuściła głowę, lekko zaciskając czerwone usta, ujawniając triumfalny uśmiech.

Charles trzymał Emily w ramionach i odwrócił się, jego zimne spojrzenie padło na Grace. "Czy uderzyłaś Emily?" zapytał. Jego dominująca postawa sprawiła, że Grace cofnęła się ze strachu.

Mia podeszła, by wyjaśnić, ale Grace pociągnęła ją do tyłu, chroniąc ją i dziecko za sobą.

Grace znała sztuczki Emily wcześniej. Mia była prostolinijna i nie miała szans z Emily. Bez względu na to, co Mia powiedziałaby, Charles by jej nie uwierzył.

Grace wzięła głęboki oddech, podniosła głowę, by spotkać jego spojrzenie, i zimno powiedziała, "Uderzyłam ją."

Mia ostrożnie pociągnęła za jej rękaw, pełna poczucia winy. Emily również była zaskoczona, nie spodziewając się, że Grace tak łatwo to przyzna.

Twarz Charlesa stała się jeszcze zimniejsza. Spojrzał na Emily i zapytał, "Ile razy cię uderzyła?"

Emily mrugnęła, jej oczy błyszczały, i szeptem powiedziała, "Tylko raz."

Patrząc na czerwoną i spuchniętą twarz Emily, Charles zimno zapytał ponownie, "Ile razy cię uderzyła?"

Emily pociągnęła nosem, udając, że nie chce mówić prawdy, "Pięć razy."

Mia była zaniepokojona i głośno broniła, "Kłamiesz! To nie pani Windsor cię uderzyła, to ja..."

"Mia!" Grace szybko ją pociągnęła, przerywając jej, "Mia, dziecko musi być głodne. Zabierz go do pokoju do karmienia."

Grace odwróciła się do Charlesa i Emily, mrugając do Mii.

Mia nie miała wyboru, musiała się powstrzymać, patrząc zimno na Emily, zanim zabrała dziecko do pobliskiego pokoju do karmienia.

Po odejściu Mii, Grace odwróciła się, przygotowując się na konfrontację. Powiedziała, "Źle zrobiłam, że cię uderzyłam. Przepraszam."

Charles zmrużył oczy, patrząc na nią zimno.

Emily pociągnęła nosem, udając wielkoduszność, i cicho powiedziała, "Grace, jesteśmy dobrymi przyjaciółkami. W porządku, nie będę cię obwiniać."

Grace zacisnęła usta i szyderczo się uśmiechnęła. Ta scena była jej aż za dobrze znana.

Emily podniosła głowę, łzy spływały po jej twarzy. "Charles, moja twarz tak bardzo boli. Muszę zobaczyć się z lekarzem."

Twarz Charlesa natychmiast pociemniała. Mocniej ścisnął ramię Emily i powiedział, "Zabiorę cię do lekarza, jak tylko wymierzę sprawiedliwość."

Odwrócił się do Grace, jego głos był lodowaty. "Chodź ze mną."

Szpital był pełen ludzi, a on nie chciał zwracać na siebie uwagi.

Grace opuściła oczy, nerwowo ściskając swoje ubrania, podążając za nim.

W pustym biurze, Charles usiadł na sofie z ramieniem wokół talii Emily. Grace stała przed nimi, jej serce bolało, patrząc na ich czułe zachowanie.

Charles spojrzał w górę i powiedział do dwóch ochroniarzy, którzy weszli za nimi, "Ona uderzyła Emily. Przytrzymajcie ją i dajcie jej pięćdziesiąt uderzeń."

Głowa Grace podniosła się, jej oczy szeroko otwarte z bólu i szoku. Mężczyzna, którego kochała tak głęboko, patrzył na nią z zimnem i pogardą. Nigdy nie wyobrażała sobie, że rozkaże pięćdziesiąt uderzeń dla niej z powodu Emily!

Łzy napłynęły do oczu Grace, patrząc na Charlesa. Jego twarz, wciąż przystojna, teraz wydawała się jej odległa i obca.

Przygryzając wargę, wydała gorzki śmiech, jej serce bolało nie do zniesienia. Płacząc, Grace błagała, "Charles, czy możesz uderzyć mnie gdzie indziej? Proszę, nie bij mnie po twarzy."

Jej czerwone, błagalne oczy były pełne desperacji. Pięćdziesiąt uderzeń zrujnowałoby jej twarz!

Charles milczał, jego usta były zaciśnięte, jego palce zaciskały się.

Czując emocjonalną zmianę Charlesa, Emily pociągnęła za jego rękaw, żałośnie mówiąc, "Charles, odpuść. Grace nie zrobiła tego celowo."

Po chwili, Emily spojrzała na Grace, jej ton był pełen żalu. "Moja twarz tak bardzo boli. Zabierz mnie do lekarza."

Słowa Emily wydawały się ponownie rozpalić gniew Charlesa. Natychmiast rozkazał ochroniarzom, "Na co czekacie? Zróbcie to!"

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

453.2k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

819.2k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

97.9k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

530.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

314.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

255.2k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

998k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

106.6k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

797.6k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

65.7k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?