Tato, miłość mamy zgasła

Tato, miłość mamy zgasła

Mia · Zakończone · 676.7k słów

566
Gorące
44.7k
Wyświetlenia
2.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Jestem nieszczęśliwą, ciężarną kobietą. Mój mąż zdradził mnie w trakcie naszego małżeństwa, a jego kochanka nawet mnie wrobiła. Mój mąż nie chciał słuchać moich wyjaśnień, a ja byłam okrutnie traktowana i poniżana przez nich...
Ale jestem silną kobietą. Rozwiodłam się z mężem i wychowałam dziecko sama, ostatecznie stając się odnoszącą sukcesy i wybitną kobietą!
W tym momencie mój były mąż wrócił, padł na kolana i błagał mnie, żebym do niego wróciła.
Powiedziałam tylko jedno słowo: "Spadaj!"

Rozdział 1

Charles Montague ciężko oddychał, jego pijane oczy były utkwione w kobiecie pod nim.

"Emily..." wymamrotał.

To imię sprawiło, że kobieta pod nim zamarła. Grace Windsor mocniej ścisnęła ramię Charlesa, a jej oczy zaszkliły się łzami.

Jak bardzo to było popieprzone? Była jego żoną, a on podczas seksu wołał imię innej kobiety!

Grace przygryzła wargę, odwróciła twarz i pozwoliła Charlesowi robić, co chciał, zbyt wyczerpana, by walczyć.

Po tym, co wydawało się wiecznością, Grace wysunęła się z łóżka, narzuciła na siebie koszulę nocną i spojrzała na śpiącego Charlesa z pogardą na ustach.

Charles powiedział jej, że ma dziś wieczorem coś związanego z pracą i nie wróci do domu. Siedziała do późna, czytając, i właśnie wyszła spod prysznica, kiedy znalazła go osuniętego na zagłówek, cuchnącego alkoholem.

Czując się źle z jego powodu, próbowała pomóc mu się rozebrać, ale on złapał ją za nadgarstek, przycisnął do łóżka i przeszedł od brutalności do zaskakującej delikatności.

Kiedy Grace zaczynała się zatracać w tej rzadkiej czułości, on rzucił bombę: "Emily."

Grace skrzywiła się, czując się jak największa idiotka na świecie.

Emily Johnson była kiedyś jej dobrą przyjaciółką. Matka Grace zmarła, gdy była dzieckiem, jej ojciec ożenił się ponownie, a macocha jej nie lubiła. Więc ojciec wysłał ją do dziadków w Szmaragdowym Mieście. Wróciła dopiero po ich śmierci.

Emily była kimś, kogo Grace poznała w Szmaragdowym Mieście. Emily często spędzała z nią czas, a Grace za własne pieniądze kupowała jej markowe torebki i drogie kosmetyki.

Grace nigdy nie pomyślałaby, że Emily zdradzi ją z Charlesem!

Myślała, że dzisiejsza noc będzie wyjątkowa dla niej i Charlesa, ale nie.

Wyczerpana płaczem, Grace zasnęła na kanapie. Kiedy obudziła się następnego ranka, willa była przerażająco cicha, jakby Charles nigdy tam nie był.

Od tamtej nocy Charles zdawał się zniknąć i nie wrócił przez długi czas.

Miesiąc później, ginekolog wręczył Grace raport z USG, gratulując jej. "Pani Montague, gratulacje, jest pani w ciąży! I to bliźniaki."

Grace wzięła raport drżącymi rękami, mamrocząc, "Jestem w ciąży? To niesamowite!"

Instynktownie dotknęła swojego wciąż płaskiego brzucha, a jej twarz rozjaśniła się radością. Pomyślała, 'Charles powinien być zachwycony, prawda?'

Po wielokrotnym podziękowaniu lekarzowi, Grace opuściła szpital.

Nie mogąc powstrzymać ekscytacji, Grace wróciła do samochodu. Kierowca spojrzał na nią i zapytał z szacunkiem, "Pani Montague, wracamy do domu?"

Grace ścisnęła raport z USG i delikatnie pokręciła głową, "Nie, jedziemy do Serenity Manor."

Kierowca był zaskoczony i wyjąkał, "Pani Montague, to miejsce to..."

Twarz Grace stężała, gdy schowała raport z USG. "W porządku, jedźmy," nalegała.

Chciała jak najszybciej przekazać Charlesowi dobre wieści, bez względu na wszystko.

Dwadzieścia minut później samochód wjechał na teren willi. Patrząc na rzędy wysokich willi, serce Grace zamarło, a jej twarz posmutniała.

Spośród kilkudziesięciu willi tylko jedna należała do Charlesa, ale gospodynią tego domu nie była ona.

Samochód zatrzymał się, wyrywając ją z zamyślenia.

Oczy Grace pociemniały. Wzięła głęboki oddech i wysiadła z samochodu. Służąca zaprowadziła ją do tylnego ogrodu.

Przy basenie Emily leżała w przezroczystej długiej sukni. Pod przezroczystą tkaniną ledwo widoczne były jej długie, proste nogi.

Zapytała spokojnie, jakby była gospodynią, "Co tu robisz?"

Grace spojrzała chłodno na tę dawną przyjaciółkę, która teraz była związana z jej mężem. Zażądała, "Przyszłam zobaczyć Charlesa. Mam mu coś do powiedzenia."

Grace nie chciała tracić słów z Emily; desperacko chciała zobaczyć Charlesa.

Emily kręciła w palcach jaskrawoczerwoną różę, uśmiechając się chytrze, "Charles był naprawdę wyczerpany zeszłej nocy. Uprawialiśmy seks kilka razy, a teraz śpi."

Serce Grace zamarło, widząc zadowoloną twarz Emily. Chciała zedrzeć ten uśmieszek z jej twarzy.

Ale udało jej się zachować spokój. Wzięła głęboki oddech, próbując się uspokoić. "W którym pokoju jest?"

Emily krążyła wokół niej, oczy pełne drwiny. "Przykro mi, nie mogę ci powiedzieć. Dlaczego po prostu nie wrócisz do domu? Możesz porozmawiać z Charlesem, kiedy tam wróci."

Te słowa bolały. Od tamtej pijanej nocy Charles nie wrócił przez ponad miesiąc.

Grace kochała Charlesa od dziecka. W ciągu dwóch lat małżeństwa starała się być dobrą żoną, mimo że on jej nie kochał. Była gotowa się nim opiekować.

Nigdy nie chciała rezygnować z Charlesa. Kochała go tak długo. A teraz była w ciąży i nie chciała, aby jej dziecko dorastało w rozbitym domu.

Tym razem Grace była zdeterminowana, by walczyć o swoje dziecko.

Grace uspokoiła się, nie chcąc tracić słów z Emily, i odwróciła się, by odejść. Planowała przeszukać każdy pokój, aż znajdzie Charlesa.

Twarz Emily stężała. Rzuciła się do niej i chwyciła ją, krzycząc, "Grace, nie przeginaj! To jest moje miejsce i nie pozwolę ci tu robić zamieszania!"

Grace była zdeterminowana, by znaleźć Charlesa i gniewnie wyszeptała, "Emily! Jestem panią Montague. Jakim prawem zabraniasz mi zobaczyć Charlesa?"

Emily szyderczo się uśmiechnęła, "Grace, gdybyś nie knuła, żeby spać z Charlesem i zmusić go do małżeństwa, to ja byłabym teraz panią Montague!"

Oczy Grace zaczerwieniły się ze złości na wspomnienie przeszłości. "Emily! Charles i ja mieliśmy zaręczyny od dzieciństwa. Poza tym, dwa lata temu zostałam wrobiona i oszukana. Byłam ofiarą!"

Z powodu tego incydentu Charles nienawidził Grace. A Emily, jako jej przyjaciółka, nie tylko jej nie pocieszyła, ale także uwiodła Charlesa za jej plecami.

To sprawiło, że Grace stała się pośmiewiskiem całego Silverlight City.

Jej myśli wróciły do rzeczywistości. Rozmyślanie o tym teraz tylko pogłębiało jej smutek. Wszystko, czego Grace chciała, to zobaczyć Charlesa i podzielić się dobrą nowiną o swojej ciąży.

Grace wzięła głęboki oddech, uspokoiła się. "Puść mnie!"

Emily nagle spojrzała za Grace, jej wcześniejsza arogancja zniknęła, i powiedziała cicho, "Grace, nie złość się. To wszystko moja wina. Wezmę na siebie całą winę, ale dziecko w moim brzuchu jest niewinne!"

Emily nawet wycisnęła kilka łez, wyglądając niezwykle żałośnie.

Grace była zszokowana. "Emily, o czym ty mówisz?"

Ciąża? Dziecko? Co się działo?

Zanim Grace zdążyła zareagować, zobaczyła, jak Emily nagle puszcza jej rękę i wpada do basenu.

"Pomocy!" Paniczne krzyki Emily odbijały się echem po willi, a rozpryskująca się woda uderzała w twarz Grace.

Grace stała tam, oszołomiona i zagubiona.

Nagle usłyszała znajomy głos. "Co ty robisz?"

Grace odwróciła się i zobaczyła Charlesa wybiegającego z willi jak szalony. Miał na sobie czarną koszulę, wyglądając szczególnie przystojnie w słońcu.

Bez wahania wskoczył do basenu, szybko trzymając Emily, jego twarz pełna troski. "Czy wszystko w porządku?"

Emily, jak zraniony ptak, oparła się o Charlesa, jej twarz była blada, nie do odróżnienia między łzami a wodą. "Charles, mój brzuch boli," wymamrotała.

Gdy tylko skończyła mówić, krew zabarwiła wodę w basenie.

Charles spojrzał w górę i rzucił gniewne spojrzenie na Grace. "Co jej zrobiłaś?"

Grace instynktownie pokręciła głową. "Ja... ja jej nie popchnęłam, ona..."

Charles był wściekły, jego wyraz twarzy zimny. "Myślisz, że jestem ślepy?"

Emily drżała, chwytając koszulę Charlesa. "Charles, nasze dziecko, dziecko..."

Twarz Charlesa była pełna troski, gdy ostrożnie podniósł Emily z basenu. Delikatnie ją uspokajał, "Nie martw się, jedziemy do szpitala."

Serce Grace bolało, jakby ktoś ją dźgnął. Nie dał jej nawet szansy na wyjaśnienie i od razu ją potępił. Była jego żoną!

Patrząc, jak Charles niesie Emily, Grace zrobiła kilka małych kroków do przodu, ciągnąc za jego koszulę, cicho wyjaśniając, "Charles, naprawdę nie..."

Umysł Charlesa był całkowicie skupiony na Emily. Mocno odepchnął rękę Grace. Warknął, "Zjeżdżaj! Trzymaj się od niej z daleka!"

Grace zatoczyła się, prawie upadając, a Charles nawet na nią nie spojrzał.

Przy drzwiach Charles zatrzymał się, powoli odwrócił się, jego oczy pełne zimnej wrogości. Ostrzegł, "Lepiej módl się, żeby Emily była w porządku, bo inaczej cię nie oszczędzę!"

Grace poczuła ostry ból od zimnego spojrzenia Charlesa, a przytłaczające poczucie bezsilności zalało ją.

Patrząc, jak Charles z niepokojem odchodzi z Emily w ramionach, Grace instynktownie dotknęła swojego brzucha i przygryzła wargę.

"Przepraszam, ale musisz odejść," powiedział służący z rezydencji, wydając nakaz eksmisji.

Grace została wyrzucona z Serenity Manor, całkowicie upokorzona.

Od tego dnia Charles wydał rozkaz: z wyjątkiem niezbędnych badań prenatalnych, Grace nie wolno było wychodzić z domu, skutecznie umieszczając ją w areszcie domowym.

W tym samym czasie Grace otrzymała umowę rozwodową. W momencie, gdy jej palce dotknęły papierów rozwodowych, miała wrażenie, jakby zobaczyła obojętną twarz Charlesa i zimną furię w jego oczach.

Od dnia, w którym otrzymała papiery rozwodowe, Grace nigdy więcej nie zobaczyła Charlesa.

Czas mijał, a w mgnieniu oka minął drugi miesiąc po narodzinach dziecka Grace.

Tego dnia Grace bawiła się ze swoim dzieckiem jak zwykle, kiedy nagle zauważyła coś niepokojącego. Jej ręka trzymająca zabawkę nagle się zatrzymała, a ona zmarszczyła brwi, "Mia, dlaczego twarz dziecka jest taka czerwona?"

Mia Wilson podeszła, potrząsając butelką, "Pani Windsor, czy on jest chory?"

Mia dotknęła czoła dziecka i wykrzyknęła, "Jest taki gorący, pani Windsor, dziecko chyba ma gorączkę."

"Jedziemy do szpitala!" powiedziała Grace. Wpadła w panikę, nawet nie zmieniając ubrań, i wybiegła z Mia i dzieckiem.

Od kiedy została matką, Grace nie mogła znieść widoku cierpiącego dziecka. Patrząc na zaczerwienioną twarz dziecka, łzy napłynęły jej do oczu.

Na szczęście dzisiaj nie było korków i dotarli do szpitala bez problemów.

Po serii badań minęła godzina. Mia poszła do apteki po leki. Gorączka dziecka ustąpiła, a Grace trzymała go, jego małe usta czasami się poruszały, wyglądając uroczo.

Patrząc na spokojnie śpiące dziecko, Grace nie mogła powstrzymać uśmiechu. Chociaż Charles nie dbał o nią, przynajmniej miała swoje dzieci.

Gdy Grace była zanurzona w szczęściu, nagle światło nad nią przygasło.

Myśląc, że to Mia wraca, Grace spojrzała w górę z uśmiechem, "Mia, spójrz na niego..."

Zanim zdążyła dokończyć zdanie, Grace zamarła, jej wyraz twarzy natychmiast stężał, "Emily, co tu robisz?"

Grace nigdy nie spodziewała się spotkać Emily, kiedy zabrała swoje dziecko do szpitala.

Emily uniosła swoje smukłe brwi i wyciągnęła długie paznokcie, by dotknąć twarzy dziecka. Uśmiechnęła się złośliwie, "Dlaczego nie mogę tu być? Szpital nie należy do twojej rodziny! Spójrz na to dziecko, śpi tak spokojnie."

Grace była zaskoczona i szybko cofnęła się z dzieckiem, patrząc na nią z nieufnością, "Czego chcesz? Trzymaj się z dala od mojego dziecka!"

Emily szyderczo się uśmiechnęła, krzyżując ramiona i patrząc na nią z pogardą, "Grace, nie zapominaj, że umowa rozwodowa jasno stwierdza, że to dziecko będzie wychowywane przez Charlesa. A on już podpisał umowę rozwodową z tobą."

Emily zatrzymała się i uśmiechnęła triumfalnie, "Wkrótce poślubię Charlesa i będę matką tego dziecka. Powinnaś być rozsądna i pozwolić mi zobaczyć dziecko, żebyśmy mogły się związać."

Prowokacja i zadowolenie na twarzy Emily głęboko zraniły Grace.

Ręce Grace zacisnęły się w pięści po bokach. Myśl o tej złośliwej kobiecie stającej się macochą jej dziecka sprawiała, że drżała ze złości.

Ale co Grace mogła zrobić w swojej złości? Nie mogła zmienić warunków umowy rozwodowej, ani walczyć z Charlesem o opiekę nad dzieckiem.

Tłumiąc chęć uderzenia Emily, Grace zmusiła się do zachowania spokoju, jej twarz była zimna. "Charlesa tu nie ma. Nie pozwolę ci zobaczyć dziecka!" powiedziała stanowczo.

Z tymi słowami, Grace odwróciła się, by odejść z dzieckiem. Chociaż nadal miała uczucia do Charlesa, nie miała już żadnych złudzeń co do ich małżeństwa. Dziecko było dla niej bardzo ważne. Nigdy nie pozwoli Emily łatwo go zabrać.

Emily nie zamierzała jej tak łatwo puścić. Szybko zablokowała jej drogę i próbowała wyrwać dziecko. Prychnęła, "Chcesz zobaczyć Charlesa? Przestań marzyć! Dzisiaj musisz mi oddać dziecko!"

Grace dopiero co urodziła i nie zdążyła w pełni odzyskać sił. Była chuda i słaba, a z dzieckiem do opieki nie miała szans z Emily.

Po kilku rundach szarpaniny, Grace była już wyczerpana. Emily wykorzystała okazję, by mocno ją popchnąć, powodując, że Grace straciła równowagę i upadła.

Jako matka instynktownie chroniła dziecko podczas upadku, lądując na plecach z głuchym jękiem bólu.

"Pani Windsor!" krzyknęła Mia. Właśnie wróciła i, upuszczając szybko leki, pomogła Grace wstać.

Widząc cały proces upadku Grace, Mia nie zawahała się i spoliczkowała Emily.

Emily była oszołomiona, zakrywając twarz i patrząc na Mię z szokiem, "Ty, ty naprawdę odważyłaś się mnie uderzyć!"

Mia gniewnie odpowiedziała, "I co z tego, że cię uderzyłam? Jak śmiesz dręczyć panią Windsor!"

Obawiając się wywołania zamieszania, Grace szybko przekazała dziecko Mii i stanęła przed nią, ostrzegając cicho, "Emily, to jest szpital, miejsce publiczne. Lepiej nie przesadzaj!"

Grace dobrze znała charakter Emily i obawiała się, że ta wywoła tu kłopoty. Emily mogła nie dbać o swoją godność, ale Grace tak.

Emily nagle zacisnęła usta, ujawniając przebiegły uśmiech.

Grace natychmiast miała złe przeczucie. Spojrzała w górę i zobaczyła, jak Emily mocno uderza się w drugą stronę twarzy. Jej twarz natychmiast stała się czerwona i spuchnięta.

Dźwięk uderzenia był wyraźny, a Emily, zakrywając spuchniętą twarz, łzawo i żałośnie powiedziała, "Grace, tylko martwiłam się o dziecko. Proszę, nie zrozum mnie źle."

Grace i Mia były całkowicie oszołomione, nie wiedząc, co Emily planuje.

Grace zesztywniała, słysząc znajome kroki zbliżające się z tyłu; już wiedziała, co się zaraz wydarzy.

Słysząc dźwięk uderzenia, Charles szybko podszedł. Gdy zobaczył czerwoną i spuchniętą twarz Emily, odwrócił się i spojrzał na Grace, jego twarz natychmiast pociemniała z wściekłości.

Już blada twarz Grace stała się jeszcze bledsza, a ona patrzyła na Charlesa bez mrugnięcia okiem.

Widząc, że jej obrońca przybył, Emily rzuciła się w ramiona Charlesa, szlochając, "Charles, zobaczyłam Grace i dziecko w szpitalu i chciałam okazać troskę, ale Grace była naprawdę wroga i nie pozwoliła mi się do nich zbliżyć."

Emily pociągnęła nosem, chwytając się za pierś, płacząc tak mocno, że ledwo mogła oddychać, "Charles, gdyby nasze dziecko wciąż tu było, już by się urodziło. Tak bardzo tęsknię za naszym dzieckiem."

Zimna twarz Charlesa była pełna bólu. Trzymał Emily mocno i delikatnie powiedział, "Nie płacz. Zrobię, co trzeba, żeby ci to wynagrodzić."

Emily spuściła głowę, lekko zaciskając czerwone usta, ujawniając triumfalny uśmiech.

Charles trzymał Emily w ramionach i odwrócił się, jego zimne spojrzenie padło na Grace. "Czy uderzyłaś Emily?" zapytał. Jego dominująca postawa sprawiła, że Grace cofnęła się ze strachu.

Mia podeszła, by wyjaśnić, ale Grace pociągnęła ją do tyłu, chroniąc ją i dziecko za sobą.

Grace znała sztuczki Emily wcześniej. Mia była prostolinijna i nie miała szans z Emily. Bez względu na to, co Mia powiedziałaby, Charles by jej nie uwierzył.

Grace wzięła głęboki oddech, podniosła głowę, by spotkać jego spojrzenie, i zimno powiedziała, "Uderzyłam ją."

Mia ostrożnie pociągnęła za jej rękaw, pełna poczucia winy. Emily również była zaskoczona, nie spodziewając się, że Grace tak łatwo to przyzna.

Twarz Charlesa stała się jeszcze zimniejsza. Spojrzał na Emily i zapytał, "Ile razy cię uderzyła?"

Emily mrugnęła, jej oczy błyszczały, i szeptem powiedziała, "Tylko raz."

Patrząc na czerwoną i spuchniętą twarz Emily, Charles zimno zapytał ponownie, "Ile razy cię uderzyła?"

Emily pociągnęła nosem, udając, że nie chce mówić prawdy, "Pięć razy."

Mia była zaniepokojona i głośno broniła, "Kłamiesz! To nie pani Windsor cię uderzyła, to ja..."

"Mia!" Grace szybko ją pociągnęła, przerywając jej, "Mia, dziecko musi być głodne. Zabierz go do pokoju do karmienia."

Grace odwróciła się do Charlesa i Emily, mrugając do Mii.

Mia nie miała wyboru, musiała się powstrzymać, patrząc zimno na Emily, zanim zabrała dziecko do pobliskiego pokoju do karmienia.

Po odejściu Mii, Grace odwróciła się, przygotowując się na konfrontację. Powiedziała, "Źle zrobiłam, że cię uderzyłam. Przepraszam."

Charles zmrużył oczy, patrząc na nią zimno.

Emily pociągnęła nosem, udając wielkoduszność, i cicho powiedziała, "Grace, jesteśmy dobrymi przyjaciółkami. W porządku, nie będę cię obwiniać."

Grace zacisnęła usta i szyderczo się uśmiechnęła. Ta scena była jej aż za dobrze znana.

Emily podniosła głowę, łzy spływały po jej twarzy. "Charles, moja twarz tak bardzo boli. Muszę zobaczyć się z lekarzem."

Twarz Charlesa natychmiast pociemniała. Mocniej ścisnął ramię Emily i powiedział, "Zabiorę cię do lekarza, jak tylko wymierzę sprawiedliwość."

Odwrócił się do Grace, jego głos był lodowaty. "Chodź ze mną."

Szpital był pełen ludzi, a on nie chciał zwracać na siebie uwagi.

Grace opuściła oczy, nerwowo ściskając swoje ubrania, podążając za nim.

W pustym biurze, Charles usiadł na sofie z ramieniem wokół talii Emily. Grace stała przed nimi, jej serce bolało, patrząc na ich czułe zachowanie.

Charles spojrzał w górę i powiedział do dwóch ochroniarzy, którzy weszli za nimi, "Ona uderzyła Emily. Przytrzymajcie ją i dajcie jej pięćdziesiąt uderzeń."

Głowa Grace podniosła się, jej oczy szeroko otwarte z bólu i szoku. Mężczyzna, którego kochała tak głęboko, patrzył na nią z zimnem i pogardą. Nigdy nie wyobrażała sobie, że rozkaże pięćdziesiąt uderzeń dla niej z powodu Emily!

Łzy napłynęły do oczu Grace, patrząc na Charlesa. Jego twarz, wciąż przystojna, teraz wydawała się jej odległa i obca.

Przygryzając wargę, wydała gorzki śmiech, jej serce bolało nie do zniesienia. Płacząc, Grace błagała, "Charles, czy możesz uderzyć mnie gdzie indziej? Proszę, nie bij mnie po twarzy."

Jej czerwone, błagalne oczy były pełne desperacji. Pięćdziesiąt uderzeń zrujnowałoby jej twarz!

Charles milczał, jego usta były zaciśnięte, jego palce zaciskały się.

Czując emocjonalną zmianę Charlesa, Emily pociągnęła za jego rękaw, żałośnie mówiąc, "Charles, odpuść. Grace nie zrobiła tego celowo."

Po chwili, Emily spojrzała na Grace, jej ton był pełen żalu. "Moja twarz tak bardzo boli. Zabierz mnie do lekarza."

Słowa Emily wydawały się ponownie rozpalić gniew Charlesa. Natychmiast rozkazał ochroniarzom, "Na co czekacie? Zróbcie to!"

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."