
Tron Wilków
BestofNollywood · W trakcie · 365.8k słów
Wstęp
Jego odrzucenie uderzyło mnie natychmiast.
Nie mogłam oddychać, nie mogłam złapać tchu, gdy moja klatka piersiowa unosiła się i opadała, a żołądek skręcał się, nie mogłam się pozbierać, patrząc, jak jego samochód pędzi w dół podjazdu, oddalając się ode mnie.
Nie mogłam nawet pocieszyć mojej wilczycy, natychmiast wycofała się na tyły mojego umysłu, uniemożliwiając mi rozmowę z nią.
Czułam, jak moje usta drżą, a twarz marszczy się, gdy próbowałam się pozbierać, ale bezskutecznie.
Minęły tygodnie od ostatniego spotkania z Toreyem, a moje serce zdawało się łamać coraz bardziej z każdym dniem.
Ale ostatnio odkryłam, że jestem w ciąży.
Ciąże wilkołaków były znacznie krótsze niż u ludzi. Z Toreyem będącym Alfą, czas skracał się do czterech miesięcy, podczas gdy u Bety trwałoby to pięć, Trzeci w Dowództwie sześć, a u zwykłego wilka między siedem a osiem miesięcy.
Zgodnie z sugestią, udałam się do łóżka, z głową pełną pytań i rozmyślań. Jutro miało być intensywne, czekało mnie wiele decyzji do podjęcia.
Dla osób powyżej 18 roku życia.---Dwoje nastolatków, impreza i nieomylny towarzysz.
Rozdział 1
Perspektywa Ewy
Ledwo mogłam utrzymać oczy otwarte, opierając ciężko głowę na dłoni. Moje policzki lekko zaczerwieniły się od odcisku palców i dłoni.
Mój mózg ledwo przyswajał słowa, które przekazywała nauczycielka literatury angielskiej, nie byłam w stanie zrozumieć informacji, które podawała.
To, co słyszałam, wpadało jednym uchem, a wypadało drugim.
Moja nieobecność i brak zainteresowania wynikały z braku snu i wyczerpania. Wróciłam do domu dopiero po pierwszej w nocy, a z jakiegoś nieznanego mi powodu ledwo udało mi się przespać godzinę.
Moja wilczyca była rzadko obecna, odsunęła się na dalszy plan odkąd moi rodzice zmarli, ale ostatnio zaczęła bardziej się ujawniać.
Rzuciłam się w wir patroli granicznych, robiąc więcej niż cztery nocne zmiany w tygodniu i okazjonalnie podwójne zmiany. Było to dla mnie odskocznią i pozwalało mi stawać się coraz silniejszą.
Coś, z czym zgadzał się Beta mojego stada, Jaxon. Zachęcał mnie do brania większej liczby zmian patrolowych odkąd moja wilczyca pojawiła się w moje 16. urodziny. Data, kiedy wilkołak w końcu dostaje swojego wilka.
To było prawie dwa lata temu, a do moich 18. urodzin zostały tylko dwa miesiące.
Jaxon był bliskim przyjacielem mojego ojca przed jego śmiercią, obiecał się mną opiekować. Mój ojciec był wojownikiem stada, dlatego Jaxon ostatnio był dla mnie surowszy.
Moja wilczyca była wojownikiem stada, a z reputacją mojego ojca musiałam dorównać jego poziomowi. Podążać jego śladami.
Kiedy mój tata zmarł, moja mama wkrótce po nim odebrała sobie życie. Zginął, chroniąc swojego Alfę, kiedy zostali zaatakowani przez łotrów podczas wizyty w stadzie na północy.
Ból był natychmiastowy, serce i dusza mojej matki odeszły w momencie, gdy mój ojciec wziął ostatni oddech. Nie mogła znieść myśli o byciu na tym świecie bez swojej bratniej duszy, osoby, która dzieliła połowę jej duszy.
Więź z partnerem jest tak delikatna i cenna, że w momencie, gdy zobaczysz osobę, która trzyma połowę twojego serca i duszy, czas się zatrzymuje.
Tylko wilkołaki mają zdolność identyfikacji swojego partnera. W przeciwieństwie do ludzi, mogą wyczuć swojego partnera przez dotyk, zapach i kontakt wzrokowy. Dla wilkołaka partner jest całym wszechświatem i więcej, dopełnia cię we wszystkich aspektach.
Z tego powodu rozumiałam powody, dla których moja matka odebrała sobie życie. Patrzyłam, jak staje się cieniem człowieka, bez życia, bez celu czy wartości.
Długo opłakiwałam stratę, ale Jaxon i jego partnerka Linda pomogli mi złagodzić ból. Przyjęli mnie do swojego domu i opiekowali się mną od tamtej pory. Wzięli mnie pod swoje skrzydła i byłam im za to bardzo wdzięczna.
"Panienko Johnson?"
Dźwięk mojego nazwiska, wypowiedziany gniewnie przez panią Kelly, przyciągnął moją uwagę z okna w stronę jej głosu. Jej smukła, wysoka sylwetka stała przed moją ławką, zaledwie kilka kroków ode mnie.
Zdjęłam rękę z policzka, zanim spojrzałam w górę.
Jej grymas był wyraźny, brwi zmarszczone, wyraźnie niezadowolona z mojego braku koncentracji.
"Aby udowodnić, że słuchałaś, proszę powtórzyć, co właśnie powiedziałam klasie." Zażądała, nie odrywając ode mnie wzroku.
Jej prośba sprawiła, że skrzywiłam się z niesmakiem i po prostu patrzyłam prosto na nią. Moje oczy były puste, mając nadzieję, że zrozumie moją odpowiedź.
Obie wiedziałyśmy, że nie słuchałam, moja uwaga była gdzie indziej.
Na szczęście, odwróciła się, wracając do swojego biurka, aby usiąść, zanim powiedziała mi, żebym otworzyła książkę na stronie 156 "Dumy i uprzedzenia" Julianne Nicholson.
"Proszę czytać do końca lekcji, a gdy zadzwoni dzwonek, możecie opuścić klasę. Mam dużo oceniania do zrobienia na popołudniową lekcję, więc czytajcie cicho."
Wszyscy posłuchali jej instrukcji, z wyjątkiem dwóch dziewczyn z tyłu, za mną. Obie były z mojego stada i szeptały cicho, plotkując o imprezie domowej na sąsiednim terytorium.
Wydawało się, że to najgorętszy temat rozmów w ostatnim tygodniu, wszyscy chcieli tam być.
"Alpha Torey kończy 18 lat w przyszłym tygodniu i zaprosił wszystkich z naszego stada na swoją imprezę w przyszłą sobotę. Na pewno idę, idziesz ze mną?" zapytała podekscytowana Debby.
"Tak!" odpowiedziała entuzjastycznie Claire.
"Oczywiście, wszyscy tam będą. Nie mogę tego przegapić."
Wyłączyłam się, gdy zaczęły chichotać, szeptając bez tchu o tym, co zamierzają założyć.
Dzwonek wkrótce zadzwonił głośno, odbijając się echem po całej klasie, sygnalizując koniec lekcji. Uczniowie szybko pakowali swoje rzeczy, wrzucając książki do plecaków i kierując się prosto do drzwi.
Przepychałam się przez korytarze. Gęste tłumy ludzi zapełniały korytarze, blokując dostęp do szafek. Postanowiłam od razu udać się do stołówki, mój żołądek burczał z głodu.
Mijałam zarówno ludzi, jak i wilkołaki, ponieważ była to mieszana szkoła, w której zarówno wilkołaki, jak i ludzie zajmowali korytarze. Oczywiście, ludzie nie zdawali sobie sprawy, że wśród nich są wilkołaki, chyba że mieli partnera.
Słysząc, jak ktoś woła moje imię, natychmiast spojrzałam w stronę, gdzie siedzieliśmy z przyjaciółmi w stołówce. Lucy wstała, jej oczy błyszczały od uśmiechu, który mi posyłała.
"Znowu bujasz w obłokach?" droczyła się, gdy podchodziłam, na co odpowiedziałam przewróceniem oczami.
Zaśmiała się, uśmiechając się jeszcze szerzej, zanim podała mi mój lunch. Była mi winna od kiedy zapomniała swojego lunchu kilka dni temu. Powiedziałam jej, żeby się tym nie przejmowała, ale Lucy i tak nie słuchała.
W ciągu kilku minut nasi przyjaciele dotarli, a miejsca przy stole szybko się zapełniły. Czując się zbyt zmęczona, by dzisiaj dużo mówić, skupiłam się na słuchaniu ich rozmów zamiast dołączania do dyskusji.
Kilka razy zaśmiałam się, gdy Kelvin i Lucy sprzeczali się o to, jaki film będą oglądać dziś wieczorem, przy czym Kelvin natychmiast przegrał bitwę. W jego własnych słowach, najłatwiejszym sposobem na życie z partnerką jest zgadzanie się z nią, zwłaszcza jeśli jest kobietą. Otrzymał ode mnie chichot i uderzenie w głowę od Lucy.
Luke i Jason śmiali się jeszcze bardziej, gdy Lucy ponownie go uderzyła, a Kelvin szeroko uśmiechał się do swojej partnerki.
Luke był przyszłym Alfą stada Blood Walkers, gdy skończy osiemnaście lat, jego ojciec, mój Alfa, przekaże mu tytuł swojego jedynego syna. Miał dokładnie te same rysy twarzy co jego ojciec, głębokie zielone oczy i blond włosy zaczesane do tyłu.
Czując na sobie czyjś wzrok, lekko się odwróciłam, by zobaczyć, jak Jason łapie mój wzrok. Uśmiechnął się lekko drwiącym uśmiechem, widząc, że patrzę na Luke'a.
Pokręciłam głową, lekki uśmiech rozciągnął się na moich ustach. Jason był synem Bety Jaxona i oczywiście przyszłym Betą.
Zarówno Luke, jak i Jason mieli skończyć osiemnaście lat za trzy miesiące, a dzień po urodzinach Luke'a miała odbyć się uroczystość i ceremonia.
Jason lekko się poruszył, zmieniając pozycję, by zwrócić się do mnie.
"Patrzysz na Luke'a, co?" droczył się, uśmiechając się złośliwie.
Jego głos wyraźnie wszedł do mojego umysłu, komunikował się ze mną przez mentalne połączenie stada. Pozwalało to wszystkim członkom stada na dostęp do ciebie przez mentalną linię telefoniczną.
Zacisnęłam usta i uśmiechnęłam się, nie patrzyłam na niego celowo. Nie mogłam zaprzeczyć, że Luke był atrakcyjny, ale nie był moim partnerem. Nie chciałam żadnego związku z nikim innym niż z moim partnerem.
"Oh, zamknij się. Wiesz, jak bardzo zależy mi na znalezieniu mojego partnera." odpowiedziałam, uśmiechając się do niego.
"Tak, wiem, Ewo." Jason powiedział, odwzajemniając mój uśmiech, zanim jego twarz stała się bardziej poważna i zaniepokojona.
„Słyszałem, że wróciłaś późno w nocy. Miałaś kolejną podwójną zmianę? Wszystko w porządku? Wiem, że ostatnio masz dużo na głowie z patrolami granicznymi.”
„Tak, miałam. Ostatnio mam dużo na myśli. Wiesz, jaka jestem, chcę być zajęta, gdy mój mózg jest przeciążony. Nienawidzę tego okresu w roku; zbliża się rocznica śmierci moich rodziców.”
„Obiecaj mi tylko, że nie przesadzisz. Jeśli się zmęczysz, zawsze mogę przejąć twoje zmiany. Musisz nauczyć się, kiedy zrobić przerwę.”
Uśmiechnęłam się na jego troskę; przejął na siebie wszystkie moje emocje, gdy oni zmarli. Gniew, furia i smutek, gdy pogrążałam się w żałobie.
Otworzyłam oczy na jego słowa, jednocześnie uśmiechając się z powodu jego zmartwienia.
Został ze mną, chronił mnie i nigdy nie opuścił mojego boku. Był bratem, którego nigdy nie miałam, i pomógł mi, razem z Jaxonem i Lindą, poczuć się znowu całą.
Nie dodał nic więcej, po prostu odwrócił się do Luke'a, klepiąc go po ramieniu, aby zwrócić jego uwagę. Luke odwrócił się, żeby zobaczyć, czego chce Jason, i uśmiechnął się do mnie.
„Wciąż idziemy na imprezę Toreya w przyszłym tygodniu, prawda?”
„Tak.” Luke odpowiedział z wyrazem twarzy mówiącym „oczywiście”, skupiając całą swoją uwagę na Jasonie.
„Widziałeś dziewczyny z Black Moon Pack? Nie przegapię takiej okazji.”
Obaj zaśmiali się, a ja zrobiłam zdegustowaną minę, typowe dla chłopaków.
Jason uśmiechnął się do mnie szeroko, jego dołeczki były wyraźnie widoczne.
„Dlaczego nie pójdziesz z nami na imprezę Toreya w przyszłym tygodniu? Wiem, że nie masz zmiany patrolowej, sprawdziłem to rano.”
Jego słowa natychmiast spotkały się z piskiem Lucy i Elizabeth. Przez ostatnie kilka tygodni namawiały mnie, żebym poszła z nimi, były zdesperowane, żeby mnie tam zabrać.
Zamruczałam powoli, nagle czując na sobie wzrok wszystkich. Moi przyjaciele czekali z niecierpliwością na moją odpowiedź.
„Pomyślę o tym.”
Lucy westchnęła, ale posłała mi uśmiech.
„Tylko ty musisz się zastanawiać, czy iść na imprezę Alpha Toreya. To będzie najbardziej szalona impreza w ostatnim roku szkolnym, oczywiście oprócz tej Luke'a i Jasona!”
Alpha Torey miał przejąć tytuł Alfy od swojego ojca w przyszłym tygodniu, był dziedzicem Black Moon Pack. Powszechnie wiadomo, że Black Moon ma największe stado i terytorium w Ameryce, z ponad 300 wilkami.
Byli niesamowicie imponujący z wysoce szanowaną reputacją.
„Jak powiedziałam, pomyślę o tym.” Powtórzyłam, wstając, aby wyrzucić pusty pojemnik do kosza.
Lucy uśmiechnęła się do mnie jeszcze raz, co sprawiło, że pokręciłam głową z rozbawieniem, przewracając oczami na jej odpowiedź.
„Dobrze, uznam to za tak, dopóki nie potwierdzisz.”
Ostatnie Rozdziały
#282 Rozdział 284
Ostatnia Aktualizacja: 3/23/2026#281 Rozdział 283
Ostatnia Aktualizacja: 3/23/2026#280 Rozdział 282
Ostatnia Aktualizacja: 3/23/2026#279 Rozdział 281
Ostatnia Aktualizacja: 3/23/2026#278 Rozdział 280
Ostatnia Aktualizacja: 3/23/2026#277 Rozdział 279
Ostatnia Aktualizacja: 3/23/2026#276 Rozdział 278
Ostatnia Aktualizacja: 3/23/2026#275 Rozdział 277
Ostatnia Aktualizacja: 3/23/2026#274 rozdział 276
Ostatnia Aktualizacja: 3/23/2026#273 Rozdział 275
Ostatnia Aktualizacja: 3/23/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...












