Tron Wilków

Tron Wilków

BestofNollywood · W trakcie · 365.6k słów

518
Gorące
463.4k
Wyświetlenia
48.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Ja, Torey Black, Alfa Czarnego Księżyca, odrzucam cię."
Jego odrzucenie uderzyło mnie natychmiast.
Nie mogłam oddychać, nie mogłam złapać tchu, gdy moja klatka piersiowa unosiła się i opadała, a żołądek skręcał się, nie mogłam się pozbierać, patrząc, jak jego samochód pędzi w dół podjazdu, oddalając się ode mnie.

Nie mogłam nawet pocieszyć mojej wilczycy, natychmiast wycofała się na tyły mojego umysłu, uniemożliwiając mi rozmowę z nią.

Czułam, jak moje usta drżą, a twarz marszczy się, gdy próbowałam się pozbierać, ale bezskutecznie.

Minęły tygodnie od ostatniego spotkania z Toreyem, a moje serce zdawało się łamać coraz bardziej z każdym dniem.

Ale ostatnio odkryłam, że jestem w ciąży.

Ciąże wilkołaków były znacznie krótsze niż u ludzi. Z Toreyem będącym Alfą, czas skracał się do czterech miesięcy, podczas gdy u Bety trwałoby to pięć, Trzeci w Dowództwie sześć, a u zwykłego wilka między siedem a osiem miesięcy.

Zgodnie z sugestią, udałam się do łóżka, z głową pełną pytań i rozmyślań. Jutro miało być intensywne, czekało mnie wiele decyzji do podjęcia.

Dla osób powyżej 18 roku życia.---Dwoje nastolatków, impreza i nieomylny towarzysz.

Rozdział 1

Perspektywa Ewy

Ledwo mogłam utrzymać oczy otwarte, opierając ciężko głowę na dłoni. Moje policzki lekko zaczerwieniły się od odcisku palców i dłoni.

Mój mózg ledwo przyswajał słowa, które przekazywała nauczycielka literatury angielskiej, nie byłam w stanie zrozumieć informacji, które podawała.

To, co słyszałam, wpadało jednym uchem, a wypadało drugim.

Moja nieobecność i brak zainteresowania wynikały z braku snu i wyczerpania. Wróciłam do domu dopiero po pierwszej w nocy, a z jakiegoś nieznanego mi powodu ledwo udało mi się przespać godzinę.

Moja wilczyca była rzadko obecna, odsunęła się na dalszy plan odkąd moi rodzice zmarli, ale ostatnio zaczęła bardziej się ujawniać.

Rzuciłam się w wir patroli granicznych, robiąc więcej niż cztery nocne zmiany w tygodniu i okazjonalnie podwójne zmiany. Było to dla mnie odskocznią i pozwalało mi stawać się coraz silniejszą.

Coś, z czym zgadzał się Beta mojego stada, Jaxon. Zachęcał mnie do brania większej liczby zmian patrolowych odkąd moja wilczyca pojawiła się w moje 16. urodziny. Data, kiedy wilkołak w końcu dostaje swojego wilka.

To było prawie dwa lata temu, a do moich 18. urodzin zostały tylko dwa miesiące.

Jaxon był bliskim przyjacielem mojego ojca przed jego śmiercią, obiecał się mną opiekować. Mój ojciec był wojownikiem stada, dlatego Jaxon ostatnio był dla mnie surowszy.

Moja wilczyca była wojownikiem stada, a z reputacją mojego ojca musiałam dorównać jego poziomowi. Podążać jego śladami.

Kiedy mój tata zmarł, moja mama wkrótce po nim odebrała sobie życie. Zginął, chroniąc swojego Alfę, kiedy zostali zaatakowani przez łotrów podczas wizyty w stadzie na północy.

Ból był natychmiastowy, serce i dusza mojej matki odeszły w momencie, gdy mój ojciec wziął ostatni oddech. Nie mogła znieść myśli o byciu na tym świecie bez swojej bratniej duszy, osoby, która dzieliła połowę jej duszy.

Więź z partnerem jest tak delikatna i cenna, że w momencie, gdy zobaczysz osobę, która trzyma połowę twojego serca i duszy, czas się zatrzymuje.

Tylko wilkołaki mają zdolność identyfikacji swojego partnera. W przeciwieństwie do ludzi, mogą wyczuć swojego partnera przez dotyk, zapach i kontakt wzrokowy. Dla wilkołaka partner jest całym wszechświatem i więcej, dopełnia cię we wszystkich aspektach.

Z tego powodu rozumiałam powody, dla których moja matka odebrała sobie życie. Patrzyłam, jak staje się cieniem człowieka, bez życia, bez celu czy wartości.

Długo opłakiwałam stratę, ale Jaxon i jego partnerka Linda pomogli mi złagodzić ból. Przyjęli mnie do swojego domu i opiekowali się mną od tamtej pory. Wzięli mnie pod swoje skrzydła i byłam im za to bardzo wdzięczna.

"Panienko Johnson?"

Dźwięk mojego nazwiska, wypowiedziany gniewnie przez panią Kelly, przyciągnął moją uwagę z okna w stronę jej głosu. Jej smukła, wysoka sylwetka stała przed moją ławką, zaledwie kilka kroków ode mnie.

Zdjęłam rękę z policzka, zanim spojrzałam w górę.

Jej grymas był wyraźny, brwi zmarszczone, wyraźnie niezadowolona z mojego braku koncentracji.

"Aby udowodnić, że słuchałaś, proszę powtórzyć, co właśnie powiedziałam klasie." Zażądała, nie odrywając ode mnie wzroku.

Jej prośba sprawiła, że skrzywiłam się z niesmakiem i po prostu patrzyłam prosto na nią. Moje oczy były puste, mając nadzieję, że zrozumie moją odpowiedź.

Obie wiedziałyśmy, że nie słuchałam, moja uwaga była gdzie indziej.

Na szczęście, odwróciła się, wracając do swojego biurka, aby usiąść, zanim powiedziała mi, żebym otworzyła książkę na stronie 156 "Dumy i uprzedzenia" Julianne Nicholson.

"Proszę czytać do końca lekcji, a gdy zadzwoni dzwonek, możecie opuścić klasę. Mam dużo oceniania do zrobienia na popołudniową lekcję, więc czytajcie cicho."

Wszyscy posłuchali jej instrukcji, z wyjątkiem dwóch dziewczyn z tyłu, za mną. Obie były z mojego stada i szeptały cicho, plotkując o imprezie domowej na sąsiednim terytorium.

Wydawało się, że to najgorętszy temat rozmów w ostatnim tygodniu, wszyscy chcieli tam być.

"Alpha Torey kończy 18 lat w przyszłym tygodniu i zaprosił wszystkich z naszego stada na swoją imprezę w przyszłą sobotę. Na pewno idę, idziesz ze mną?" zapytała podekscytowana Debby.

"Tak!" odpowiedziała entuzjastycznie Claire.

"Oczywiście, wszyscy tam będą. Nie mogę tego przegapić."

Wyłączyłam się, gdy zaczęły chichotać, szeptając bez tchu o tym, co zamierzają założyć.

Dzwonek wkrótce zadzwonił głośno, odbijając się echem po całej klasie, sygnalizując koniec lekcji. Uczniowie szybko pakowali swoje rzeczy, wrzucając książki do plecaków i kierując się prosto do drzwi.

Przepychałam się przez korytarze. Gęste tłumy ludzi zapełniały korytarze, blokując dostęp do szafek. Postanowiłam od razu udać się do stołówki, mój żołądek burczał z głodu.

Mijałam zarówno ludzi, jak i wilkołaki, ponieważ była to mieszana szkoła, w której zarówno wilkołaki, jak i ludzie zajmowali korytarze. Oczywiście, ludzie nie zdawali sobie sprawy, że wśród nich są wilkołaki, chyba że mieli partnera.

Słysząc, jak ktoś woła moje imię, natychmiast spojrzałam w stronę, gdzie siedzieliśmy z przyjaciółmi w stołówce. Lucy wstała, jej oczy błyszczały od uśmiechu, który mi posyłała.

"Znowu bujasz w obłokach?" droczyła się, gdy podchodziłam, na co odpowiedziałam przewróceniem oczami.

Zaśmiała się, uśmiechając się jeszcze szerzej, zanim podała mi mój lunch. Była mi winna od kiedy zapomniała swojego lunchu kilka dni temu. Powiedziałam jej, żeby się tym nie przejmowała, ale Lucy i tak nie słuchała.

W ciągu kilku minut nasi przyjaciele dotarli, a miejsca przy stole szybko się zapełniły. Czując się zbyt zmęczona, by dzisiaj dużo mówić, skupiłam się na słuchaniu ich rozmów zamiast dołączania do dyskusji.

Kilka razy zaśmiałam się, gdy Kelvin i Lucy sprzeczali się o to, jaki film będą oglądać dziś wieczorem, przy czym Kelvin natychmiast przegrał bitwę. W jego własnych słowach, najłatwiejszym sposobem na życie z partnerką jest zgadzanie się z nią, zwłaszcza jeśli jest kobietą. Otrzymał ode mnie chichot i uderzenie w głowę od Lucy.

Luke i Jason śmiali się jeszcze bardziej, gdy Lucy ponownie go uderzyła, a Kelvin szeroko uśmiechał się do swojej partnerki.

Luke był przyszłym Alfą stada Blood Walkers, gdy skończy osiemnaście lat, jego ojciec, mój Alfa, przekaże mu tytuł swojego jedynego syna. Miał dokładnie te same rysy twarzy co jego ojciec, głębokie zielone oczy i blond włosy zaczesane do tyłu.

Czując na sobie czyjś wzrok, lekko się odwróciłam, by zobaczyć, jak Jason łapie mój wzrok. Uśmiechnął się lekko drwiącym uśmiechem, widząc, że patrzę na Luke'a.

Pokręciłam głową, lekki uśmiech rozciągnął się na moich ustach. Jason był synem Bety Jaxona i oczywiście przyszłym Betą.

Zarówno Luke, jak i Jason mieli skończyć osiemnaście lat za trzy miesiące, a dzień po urodzinach Luke'a miała odbyć się uroczystość i ceremonia.

Jason lekko się poruszył, zmieniając pozycję, by zwrócić się do mnie.

"Patrzysz na Luke'a, co?" droczył się, uśmiechając się złośliwie.

Jego głos wyraźnie wszedł do mojego umysłu, komunikował się ze mną przez mentalne połączenie stada. Pozwalało to wszystkim członkom stada na dostęp do ciebie przez mentalną linię telefoniczną.

Zacisnęłam usta i uśmiechnęłam się, nie patrzyłam na niego celowo. Nie mogłam zaprzeczyć, że Luke był atrakcyjny, ale nie był moim partnerem. Nie chciałam żadnego związku z nikim innym niż z moim partnerem.

"Oh, zamknij się. Wiesz, jak bardzo zależy mi na znalezieniu mojego partnera." odpowiedziałam, uśmiechając się do niego.

"Tak, wiem, Ewo." Jason powiedział, odwzajemniając mój uśmiech, zanim jego twarz stała się bardziej poważna i zaniepokojona.

„Słyszałem, że wróciłaś późno w nocy. Miałaś kolejną podwójną zmianę? Wszystko w porządku? Wiem, że ostatnio masz dużo na głowie z patrolami granicznymi.”

„Tak, miałam. Ostatnio mam dużo na myśli. Wiesz, jaka jestem, chcę być zajęta, gdy mój mózg jest przeciążony. Nienawidzę tego okresu w roku; zbliża się rocznica śmierci moich rodziców.”

„Obiecaj mi tylko, że nie przesadzisz. Jeśli się zmęczysz, zawsze mogę przejąć twoje zmiany. Musisz nauczyć się, kiedy zrobić przerwę.”

Uśmiechnęłam się na jego troskę; przejął na siebie wszystkie moje emocje, gdy oni zmarli. Gniew, furia i smutek, gdy pogrążałam się w żałobie.

Otworzyłam oczy na jego słowa, jednocześnie uśmiechając się z powodu jego zmartwienia.

Został ze mną, chronił mnie i nigdy nie opuścił mojego boku. Był bratem, którego nigdy nie miałam, i pomógł mi, razem z Jaxonem i Lindą, poczuć się znowu całą.

Nie dodał nic więcej, po prostu odwrócił się do Luke'a, klepiąc go po ramieniu, aby zwrócić jego uwagę. Luke odwrócił się, żeby zobaczyć, czego chce Jason, i uśmiechnął się do mnie.

„Wciąż idziemy na imprezę Toreya w przyszłym tygodniu, prawda?”

„Tak.” Luke odpowiedział z wyrazem twarzy mówiącym „oczywiście”, skupiając całą swoją uwagę na Jasonie.

„Widziałeś dziewczyny z Black Moon Pack? Nie przegapię takiej okazji.”

Obaj zaśmiali się, a ja zrobiłam zdegustowaną minę, typowe dla chłopaków.

Jason uśmiechnął się do mnie szeroko, jego dołeczki były wyraźnie widoczne.

„Dlaczego nie pójdziesz z nami na imprezę Toreya w przyszłym tygodniu? Wiem, że nie masz zmiany patrolowej, sprawdziłem to rano.”

Jego słowa natychmiast spotkały się z piskiem Lucy i Elizabeth. Przez ostatnie kilka tygodni namawiały mnie, żebym poszła z nimi, były zdesperowane, żeby mnie tam zabrać.

Zamruczałam powoli, nagle czując na sobie wzrok wszystkich. Moi przyjaciele czekali z niecierpliwością na moją odpowiedź.

„Pomyślę o tym.”

Lucy westchnęła, ale posłała mi uśmiech.

„Tylko ty musisz się zastanawiać, czy iść na imprezę Alpha Toreya. To będzie najbardziej szalona impreza w ostatnim roku szkolnym, oczywiście oprócz tej Luke'a i Jasona!”

Alpha Torey miał przejąć tytuł Alfy od swojego ojca w przyszłym tygodniu, był dziedzicem Black Moon Pack. Powszechnie wiadomo, że Black Moon ma największe stado i terytorium w Ameryce, z ponad 300 wilkami.

Byli niesamowicie imponujący z wysoce szanowaną reputacją.

„Jak powiedziałam, pomyślę o tym.” Powtórzyłam, wstając, aby wyrzucić pusty pojemnik do kosza.

Lucy uśmiechnęła się do mnie jeszcze raz, co sprawiło, że pokręciłam głową z rozbawieniem, przewracając oczami na jej odpowiedź.

„Dobrze, uznam to za tak, dopóki nie potwierdzisz.”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

811.6k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

674.3k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

382.2k Wyświetlenia · Zakończone · Ray Nhedicta
Nie mogę oddychać. Każdy dotyk, każdy pocałunek od Tristana rozpalał moje ciało, topiąc mnie w uczuciach, których nie powinnam pragnąć – zwłaszcza nie tamtej nocy.
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

342.7k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
Na przyjęciu urodzinowym mojego podłego ojca, zostałam odurzona przez moją siostrę Emily—a co gorsza, planowała, aby jej chłopak mnie zaatakował. Gdy substancja krążyła w moich żyłach, pożądanie zaczęło przytłaczać mój racjonalny umysł. Ale w tej chwili słabości, mój mąż z kontraktu mnie uratował. Okazało się, że płonę tylko dla niego. To, co zaczęło się jako jego próba pomocy mi w przezwyciężeniu efektów narkotyku, zamieniło się w noc surowej, namiętnej intymności, która zburzyła każdą granicę, którą starannie zbudowaliśmy. W jego ramionach odkryłam głód, o którym nie wiedziałam, że istnieje, a on rościł sobie prawo do mnie z taką intensywnością, że oboje zostaliśmy bez tchu...
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Od Przyjaciela Do Narzeczonego

Od Przyjaciela Do Narzeczonego

389k Wyświetlenia · W trakcie · Page Hunter
Jej siostra wychodzi za mąż za jej byłego. Więc przyprowadza swojego najlepszego przyjaciela jako swojego fałszywego narzeczonego. Co mogłoby pójść nie tak?

Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.

Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.

Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.

Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.

Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Accardi

Accardi

741.7k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

316.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

708.2k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Kroniki Wilka Pioruna

Kroniki Wilka Pioruna

306.9k Wyświetlenia · W trakcie · Piper Hayes
"Jak śmiesz?" Głos Akacji drży z wściekłości. "Jak śmiesz pozwolić im urządzić ci przyjęcie urodzinowe?"

Krew wypełnia moje usta. Zaciskam zęby mocno, odmawiając krzyku.

"Oni nigdy nie urządzili MI przyjęcia!" Wrzeszczy. "Ale wszyscy kręcą się wokół CIEBIE!"

Mój wilk warczy w mojej głowie, rozpaczliwie chcąc się uwolnić. Ale zmuszam ją do powrotu. Nie mogę się przemienić. Nie tutaj.

Kiedy w końcu zauważają, co się ze mną stało, staję przed nimi z wyczerpaniem:

"Wszystko, co wy czcicie? Nienawidzę tego. Przetrwanie najsilniejszych, silni dręczą słabych... Jesteśmy wilkołakami. Mamy mózgi, uczucia, zdolność wyboru dobroci."

Trojaczki patrzą w szoku, gdy kontynuuję.

"Jeśli teraz przyjęłabym waszą pomoc, jaka byłaby różnica między mną a wami? Byłabym tylko kolejną osobą korzystającą z tego chorego systemu."

Magnus robi krok do przodu. "Evelyn, możemy się zmienić—"

"Możecie? Kiedy będziecie liderami, powiecie wszystkim wilkom o wysokiej randze, że teraz wszyscy będą traktowani równo?"

Cisza.

"Mam nadzieję, że kiedy odejdę, przypomni wam to o czymś."


Evelyn wytrzymała lata brutalnych nadużyć, ukrywając przed wszystkimi w Polaris Pack swojego przedwcześnie obudzonego wilka i śmiertelne umiejętności bojowe. Kiedy przyszłe alfa trojaczki i ich wewnętrzny krąg w końcu odkrywają jej tajemnice, są przerażeni tym, co przeoczyli.

Ale Evelyn odmawia ich pomocy. Nauczyła się przetrwać, pozostając niewidzialna, chroniąc słabszych członków stada, kierując uwagę prześladowców na siebie.

Ze srebrnymi bliznami jako dowodem jej cierpienia i trzema potężnymi dziedzicami alfa, którzy są zdeterminowani, aby zburzyć jej mury, czy Evelyn znajdzie siłę, aby rzucić wyzwanie okrutnej hierarchii stada? Czy ujawnienie jej prawdziwej mocy zniszczy wszystko, co poświęciła, aby chronić, zanim będzie mogła zdobyć swoją wolność?
Uwodzenie Dona Mafii

Uwodzenie Dona Mafii

327.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sandra
Ciemna, mafijna romans z dużą różnicą wieku
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.

Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.

Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.

Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.

Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

242.5k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...