Ucieczka z Klatki Przeznaczenia

Ucieczka z Klatki Przeznaczenia

Olivia · Zakończone · 73.9k słów

417
Gorące
6.3k
Wyświetlenia
300
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Moja rodzina mnie odurzyła i zmusiła do służenia wpływowej osobie. Po jednej nocy spędzonej z nim, dowiedziałam się, że jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Rodzina zamknęła mnie i znęcała się nade mną, zmuszając do urodzenia dziecka. To złamało mi serce; ich okrucieństwo pokazało, że nigdy nie traktowali mnie jak rodziny.
Postanowiłam walczyć. Ucieknę, zerwę z nimi wszelkie więzi i przejmę kontrolę nad własnym losem!

Rozdział 1

„Sophia! Nawet jeśli będziesz na łożu śmierci, lepiej urodź to cholerne dziecko!”

Drzwi zatrzasnęły się z ogłuszającym hukiem, pogrążając pokój w całkowitej ciemności.

Sophia Brown leżała zwinięta w kłębek na podłodze, jej ciało pokryte było siniakami, a ręce były surowe i krwawiące od uderzeń w ziemię z frustracji. Patrzyła na zamknięte drzwi, czując się całkowicie beznadziejnie.

Nie! Nie może tu umrzeć! Pożar na statku wycieczkowym zniszczył rodzinę Brownów. Ich fortuna została skradziona, a jej ojciec i dwóch braci zamienili się w popiół. Jej matka, Evelyn Thomas, została zabrana przez jej wujka, Chase'a Browna, i użyta jako karta przetargowa przeciwko niej. Sophia stała się uciekinierką, cieniem samej siebie.

To wszystko było sprawką Chase'a!

Pod zarządem Chase'a, Grupa Brown tonęła w długach, balansując na krawędzi bankructwa. W desperacji, aby nawiązać kontakt z niezwykle bogatą rodziną Mitchellów, Chase odurzył Sophię i wysłał ją do Philipa Mitchella, dziedzica fortuny Mitchellów.

To, co miało być jednorazową przygodą, skończyło się ciążą z dzieckiem Philipa.

Sophia leżała na podłodze, jej włosy były splątane, a oczy płonęły nienawiścią.

Drzwi otworzyły się ponownie.

Emily Brown, ubrana na wysoki połysk, wkroczyła na wysokich obcasach, jej twarz wykrzywiona z irytacji. Kopnęła w ramię Sophii.

„Hej, przestań udawać martwą. Rodzina Brownów wydaje fortunę na suplementy dla ciebie. Jeśli umrzesz, wszystkie te pieniądze pójdą na marne.”

Odpowiedziała jej tylko cisza.

Perfekcyjnie ukształtowane brwi Emily zmarszczyły się. Chwyciła garść suplementów ze stojącego obok stołu.

„Ojciec i reszta nie ma dzisiaj. Jesteś cała moja. Super!”

Szarpnęła za włosy Sophii, jej oczy pełne złośliwości, i brutalnie wcisnęła suplementy w usta Sophii.

„Jedz! Jedz to, suko!”

„Tylko jedna noc z panem Mitchellem i zaszłaś w ciążę! Jesteś taką dziwką!”

„Kiedy urodzisz, dam twoją macicę psom na pożarcie!”

Sophia walczyła z całych sił, jej ciało przesunęło się nieco w bok. Błysk światła przykuł jej uwagę. Chwyciła kawałek szkła, zakrwawiony i ostry, i wycelowała w szyję Emily. Nie trafiła w ważne miejsce, tylko przecięła ramię Emily.

Emily krzyknęła z bólu, chwytając się za ranę, jej oczy wpatrywały się w Sophię, która wyglądała jak mściwy duch.

W przyćmionym świetle Sophia wyraźnie widziała wyraz twarzy Emily. Na twarzy Sophii nie było strachu, tylko krwiożercza determinacja.

„Sophia! Jesteś szalona!”

„Śmiesz mnie ranić? Kiedy moi rodzice wrócą, sprawią, że będziesz cierpieć!”

„Wszystko, czego chcą, to dziecko w twoim brzuchu. Tylko czekaj!”

Emily rzuciła Sophii jadowite spojrzenie i odwróciła się, żeby wyjść, ale Sophia nie zamierzała dać jej tej szansy.

Sophia szybko zrobiła krok do przodu, przyciskając zakrwawiony kawałek szkła do szyi Emily.

„Rusz się, a spotkasz się z Kostuchą.”

Jej głos był zimny jak lód.

Chłód szkła na szyi sprawił, że Emily oblała się zimnym potem. Spojrzała na odłamek z niedowierzaniem.

„Ja... Ja cię ostrzegam, jeśli mnie zranisz...!”

Szkło przycisnęło się bliżej, zostawiając cienką linię krwi na szyi Emily.

Teraz była pewna, że Sophia nie blefuje.

„Nie zabijaj mnie! Nie ruszę się, nie ruszę się!”

„Zrobię, co tylko chcesz, tylko mnie nie zabijaj!”

Ciało Emily drżało, jej spodnie były mokre od strachu. Sophia zignorowała jej żałosny stan.

Z Chase'em nieobecnym, to była jej jedyna szansa na ucieczkę!

"Pamiętam, że masz gdzieś w pobliżu samochód. Zabierz mnie do niego."

Emily nie śmiała się opierać i posłusznie wykonała polecenie, modląc się, żeby Chase przyszedł jej na ratunek.

Aby nie zwracać na siebie uwagi, Sophia znalazła duży płaszcz, którym się okryła. Przez ubrania Emily przyciskała do jej pleców kawałek szkła.

Jeśli Emily zrobi cokolwiek głupiego, Sophia zadba, żeby cierpiała.

Większość służby była po wschodniej stronie, zostawiając zachodnią stronę stosunkowo pustą.

"Sophia, radzę ci wrócić. Jeśli dziś uciekniesz, mój ojciec nigdy ci tego nie daruje. Będziesz cierpieć jeszcze bardziej."

Sophia prychnęła na jej słowa.

"Co, myślisz, że już teraz nie cierpię wystarczająco?"

Emily nie odpowiedziała, jej oczy biegały w poszukiwaniu drogi ucieczki.

Rodzina Brownów była na skraju bankructwa, a dziecko w brzuchu Sophii było ich jedyną nadzieją na odrodzenie. Jeśli Sophia ucieknie, Emily będzie za to odpowiedzialna.

Światło słoneczne, po dwóch miesiącach zamknięcia, wydawało się odległym wspomnieniem. Sophia żyła jak zwierzę w piwnicy, a teraz, po krótkim spacerze, była wykończona.

Nie! Musiała uciec!

Prawie tam była!

Drzwi były otwarte!

"Sophia oszalała! Próbuje uciec! Ktoś, złapcie ją!"

Emily wykorzystała moment, pchając Sophię i uciekając. Jej krzyk natychmiast przyciągnął uwagę.

W oczach Sophii pojawiła się panika, ale zacisnęła zęby i pobiegła przez drzwi, ślizgając się w źle dopasowanych butach.

Złapała kluczyki, otworzyła drzwi, uruchomiła silnik i odjechała.

Wolała umrzeć, niż tu zostać!

Patrząc na znikający samochód, Emily wpadła w panikę.

"To koniec!"

Szybko zadzwoniła do Chase'a.

"Tato! Sophia uciekła!"

Twarz Chase'a natychmiast pociemniała.

"Zmobilizuj wszystkich i sprowadź ją z powrotem."

Rozłączył się, mocno ściskając telefon.

Kiedy złapią Sophię, osobiście zadba, żeby nigdy więcej nie chodziła.

Sophia jechała nierozważnie, zerkając w lusterko wsteczne na czarny samochód, który ją ścigał.

W tym tempie ją złapią!

Spojrzała na GPS i gwałtownie skręciła w stronę najbardziej luksusowego centrum handlowego w mieście.

Opulence Mall było pełne ludzi.

"Dziękujemy wszystkim za przybycie na drugą rocznicę Opulence Mall. Nasz przewodniczący, pan Philip Mitchell, jest tutaj, aby nadzorować wydarzenie. Życzmy Opulence Mall dalszych sukcesów!"

Głos prowadzącego spotkał się z aplauzem.

Sophia nie zwracała uwagi. Przejechała przez barierę centrum handlowego, rozbijając zaparkowane samochody na parkingu.

Jeśli miała zrobić scenę, to zrobi to na całego!

Hałas przyciągnął uwagę wszystkich.

Sophia wyskoczyła z samochodu, wbiegła do windy i nacisnęła przycisk na najwyższe piętro. Jeśli uda jej się uciec z rąk rodziny Brownów, wciąż miała nadzieję!

Wyszła z windy, znalazła pokój i zamknęła się w środku. Cisza była ulgą.

Czy w końcu była bezpieczna?

Sophia opadła na podłogę, wyczerpana, i powoli spojrzała w parę zimnych, lodowatych oczu.

"Pani Brown."

"Dawno się nie widzieliśmy."

To był on!

Sophia próbowała się ruszyć, ale jej ciało nie chciało współpracować. Wspomnienie tamtej brutalnej nocy wciąż było świeże.

Mężczyzna w garniturze wstał i podszedł, jego spojrzenie było lodowate, gdy patrzył na jej twarz, a potem na jej brzuch.

"Sophia, nie doceniłem cię."

"Czyje dziecko nosisz?"

Gdy tylko zobaczyła Filipa, wspomnienia z tamtej nocy uderzyły ją jak fala przypływu, dusząc ją.

"Odejdź! Odejdź ode mnie!"

"Złapcie ją! Dziś wieczorem wyślijcie ją do pokoju Filipa!"

Ramiona Zofii były unieruchomione jak ptak w klatce, jej ciało było słabe i bezsilne.

Jej szczęka została rozchylona, a kilka kieliszków mocnego alkoholu zostało wlane do jej gardła.

"Bycie z Filipem to dla ciebie zaszczyt. Po dzisiejszej nocy, Grupa Brownów na pewno dostanie odszkodowanie!"

Triumfalny śmiech rodziny Brownów odbijał się echem w jej uszach, a jej wzrok stawał się coraz bardziej zamglony.

Kiedy otworzyła oczy ponownie, zobaczyła Filipa, całkowicie nagiego.

Patrzył na nią jak na bezpańskiego psa.

Zanim Zofia zdążyła cokolwiek powiedzieć, duża ręka mocno chwyciła jej szyję.

Jej ubrania, ledwo trzymające się na ramionach, zostały podarte na strzępy przez Filipa. Zofia chciała krzyknąć w proteście, ale zdołała jedynie wydobyć stłumione jęki.

Nacisk na jej ramiona i ból spowodowany penetracją wypełniły całe jej ciało.

Niekończący się ból i uderzenia sprawiały, że Zofia myślała, że umrze.

Po nocy, z powietrza spadła garść pieniędzy.

"Uważaj się za sprzedaną na tę noc. Nie miej żadnych dziwnych pomysłów."

"Zofia, udajesz, że mnie nie znasz?"

Wspomnienia wróciły, gdy spojrzała na Filipa.

Upokorzenie, wstręt i zażenowanie wypełniły jej wnętrze.

Zofia wymusiła uśmiech, jej blade usta uniosły się.

"Jak mogłabym nie rozpoznać biznesowego magnata Filipa Mitchella?"

Rozejrzała się dookoła, odzyskała trochę sił i wstała.

"Pan Mitchell, to przypadek, że znalazłam się na twoim terytorium. Nie będę przeszkadzać w twojej pracy. Już wychodzę."

Odwróciła się i uchyliła drzwi, ale duża ręka sięgnęła przez jej ramię i zamknęła drzwi.

"Pan Mitchell, co pan..."

Prawa ręka Filipa chwyciła szyję Zofii i pociągnęła ją do tyłu, sprawiając, że upadła w jego ramiona jak złamana lalka.

Spotykając jego wężowate, złowrogie oczy, Zofia poczuła falę strachu.

Wszyscy w wyższych sferach wiedzieli, że Filip był kompletnym szaleńcem!

Nagle, zimne uczucie pojawiło się na jej szyi, a serce Zofii zamarło. Doskonale wiedziała, że to, co było przyciśnięte do jej szyi, to nóż!

"Filip, co chcesz zrobić?"

Zofia próbowała zachować spokój, jej oczy nieustannie szukały szansy na ucieczkę.

Rodzina Brownów użyła takich metod, by się z nim zabawić; nie pozwoli jej tak łatwo odejść!

Oczy Filipa były pełne rozbawienia.

"Panno Brown, chcę tylko wiedzieć, czyje dziecko nosisz."

Zofia zamarła, upokorzenie i wstyd wypełniły jej serce.

"Co masz na myśli? Myślisz, że mam innych mężczyzn?"

Zimny nóż przesunął się po szyi Zofii, zatrzymując się na jej obojczyku.

Ostrze okazjonalnie kłuło jej skórę, ale Filip nie wykazywał oznak zatrzymania.

Górny guzik jej koszuli spotkał się z nożem i natychmiast pękł, a dekolt się otworzył.

"Filip!"

Zofia krzyknęła, próbując się opierać, ale Filip był szybszy. Jego lewa ręka mocno chwyciła jej nadgarstki, trzymając je w swojej dłoni.

Cała kontrola nad jej ciałem była w jego rękach.

Nagle obrócił nóż, podnosząc rękę wysoko, jego spojrzenie stawało się coraz bardziej dzikie, i skierował go na brzuch Zofii.

"Pan Mitchell! Pan Mitchell!"

Drzwi nagle się otworzyły i do środka wpadło kilku mężczyzn ubranych na czarno. Jeden z nich, krzycząc, wsunął rękę między nóż a brzuch Zofii.

Jeszcze odrobina, a zarówno jego ręka, jak i brzuch Zofii zostałyby przebite.

"Pan Mitchell! Nie wolno panu!"

"Przeszliśmy przez wiele trudności, aby odnaleźć panią Brown ze względu na dziecko, które nosi!"

Mówiący miał kilka srebrnych włosów, wydawał się znacznie starszy od Filipa.

Zofia łapała oddech, wciąż w szoku.

Gdyby nikt nie przyszedł, czy już byłaby martwa?

On naprawdę był szaleńcem!

Wykorzystując rozmowę, Zofia skorzystała z chwili, aby wyrwać się z uścisku Filipa, ale przy drzwiach zatrzymał ją starszy mężczyzna.

"Pani Brown, nie może pani jeszcze odejść. Jestem Eli, lokaj rodziny Mitchell. Nosicie pani dziecko rodziny Mitchell i musimy zapewnić, że urodzi je pani bezpiecznie."

Zatrzymał się, jego wzrok przesunął się po Zofii od stóp do głów.

"Biorąc pod uwagę pani obecny stan fizyczny, musi pani odpocząć, inaczej wpłynie to na zdrowie dziecka."

Ręce Zofii powoli zacisnęły się w pięści po jej bokach, kalkulując prawdopodobieństwo, że Filip ją zabije.

Jej niespokojny wzrok padł na Filipa.

Filip uniósł oczy, lekko zmrużył je i szyderczo się uśmiechnął.

"Myślałem, że jesteś bardziej zdolna. Boisz się śmierci?"

"Każdy boi się śmierci."

Szczególnie, że nie mogła umrzeć!

"Zofio, ktoś chce, żebyś żyła, ale ja chcę, żeby dziecko w twoim brzuchu umarło. Co powinniśmy zrobić?"

Przerażający dreszcz przeszył Zofię od stóp do głowy. Ten szaleniec na pewno to zrobi!

Biorąc pod uwagę jej obecny stan fizyczny, aborcja pozostawiłaby ją z trwałymi problemami zdrowotnymi, a kto wie, jak długo potrwałoby odzyskanie zdrowia.

Każdy kolejny dzień oznaczał, że ci złoczyńcy żyli spokojnie przez kolejny dzień!

Nienawiść splatała się w jej sercu, Zofia zebrała się na odwagę i spojrzała w jego zimne oczy.

"Nie mogę usunąć tego dziecka."

Te słowa sprawiły, że wszyscy się spięli; nawet Eli pokrył się zimnym potem.

Ledwo udało mu się uratować ją z rąk Filipa, a to stwierdzenie mogło sprowokować gniew Filipa.

"Nie możesz usunąć?"

Ton Filipa był bezemocjonalny, przerażająco spokojny.

Zbliżająca się postać sprawiła, że Zofia poczuła, jak ciężki kamień przyciska jej klatkę piersiową.

Z Eli wkraczającym do akcji, musiał być ktoś za nim, kto chciał chronić to dziecko. Zofia ryzykowała, ryzykowała, że komuś zależy na jej życiu.

Eli rzucił się przed Filipa, "Panie Filipie Mitchell, zapomniał pan, co powiedziała pani Rhea Mitchell?"

Na to wspomnienie oczy Filipa stawały się coraz bardziej skomplikowane.

"Ledwo uformowany embrion, nie możesz go usunąć, wytnę go."

"Zofio, myślisz, że przeżyjesz?"

Źrenice Zofii się zwęziły, odwróciła się, żeby uciec, ale jej ramię zostało złapane i została wciągnięta w jego ramiona, jej ręce były przytrzymywane.

Została przeniesiona i wrzucona do samochodu; bez względu na to, co ktokolwiek mówił, Filip pozostawał niewzruszony.

"Filipie, zwariowałeś?!"

"Tak głośno. Jeśli nie chcesz, żebym cię teraz rozciął, zamknij się!"

Zofia pokryła się zimnym potem. Ten szaleniec nie żartował.

"Filipie, powiedz mi, czego chcesz. Mogę ci dać wszystko, oprócz tego dziecka. Jeśli teraz usunę ciążę, umrę!"

Słysząc to, Filip szyderczo się uśmiechnął.

"Czy to nie byłoby dla mnie idealne?"

Serce Zofii całkowicie opadło. Filip naprawdę był szalony!

Samochód szybko dotarł na posiadłość rodziny Mitchell, gdzie już stała flota samochodów.

"Pani Mitchell, przyjechali."

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego

Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego

501.9k Wyświetlenia · W trakcie · Miss Anonymous
"Wyobraź to sobie, Em. Jego była narzeczona... spotyka się z jego ulubionym hokeistą."


Zane i ja byliśmy razem przez dziesięć lat. Kiedy nie miał nikogo, trwałam przy jego boku, wspierając jego karierę hokejową, wierząc, że po wszystkich naszych trudach zostanę jego żoną i jedyną osobą przy jego boku. Ale po sześciu latach randkowania i czterech latach narzeczeństwa, nie tylko mnie zostawił, ale siedem miesięcy później otrzymałam zaproszenie... na jego ślub! Jakby tego było mało, miesięczny rejs weselny jest tylko dla par i wymaga osoby towarzyszącej. Jeśli Zane myśli, że złamane serce uczyniło mnie zbyt nieszczęśliwą, aby ruszyć dalej, to się mylił! Nie tylko uczyniło mnie to silniejszą... uczyniło mnie na tyle silną, by ruszyć dalej z jego ulubionym złym chłopcem hokeistą, Liamem Callowayem.
Ukochana Luna Lykaniego Króla

Ukochana Luna Lykaniego Króla

176.6k Wyświetlenia · Zakończone · Jasmine S
Król spętany żądzą władzy, dziewczyna naznaczona przez los i więź dusz tak potężna, że potrafi rzucić całe królestwo na kolana.

Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.

Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.

To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.

Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.

Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.

Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.

Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?

Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.

Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.
OBSESJA ALEXANDRA

OBSESJA ALEXANDRA

183.7k Wyświetlenia · W trakcie · Shabs Shabs
„Sprzedajesz mnie?” Mój ojciec nie mógł nawet spojrzeć mi w oczy. „Solas zaoferował najwięcej.”
Zachwiałam się, ale Alexander Dimitri złapał mnie, jego duża ręka posiadawczo zacisnęła się na mojej szyi. Uderzył mojego ojca o ścianę. „Ona jest moja,” warknął Alexander. „Tylko ja mam prawo rozkładać jej nogi.”
Zaciągnął mnie do swojego samochodu, wrzucając na tylne siedzenie. Wspiął się na mnie, jego ciężkie ciało przygniotło mnie do siedzenia. „Twój ojciec sprzedał cię na dziwkę, Alina,” wyszeptał, gryząc mnie w płatek ucha. „Ale teraz jesteś moją dziwką.”
Pocierał swoje wzwiedzione prącie o moją łechtaczkę przez cienką sukienkę. „I będę cię używał każdej nocy, aż twój dług zostanie spłacony.” Jego ręka rozerwała moje majtki na bok. „Zaczynając od teraz.”


W świecie wysokiego ryzyka, zdrady i niebezpiecznych sojuszy, Alina Santini znajduje się między lojalnością wobec ojca a gniewem najbardziej bezwzględnego człowieka, jakiego kiedykolwiek spotkała — Alexanderem Dimitrim. Jej ojciec, Artur, jest hazardzistą z upodobaniem do robienia sobie wrogów i długiem tak głębokim, że może ich kosztować wszystko. Kiedy Alexander wkracza do życia Aliny, z pistoletem w ręku i zemstą w zimnych, szarych oczach, wydaje mrożące krew w żyłach ultimatum: spłacić skradzione pieniądze, albo zabierze coś, co Artur ceni najbardziej.

Ale Alexander to nie tylko człowiek zbierający długi — to drapieżnik, który żyje władzą i kontrolą, a Alina właśnie znalazła się na jego celowniku. Uważając, że Alina jest cenna dla jej ojca, bierze ją jako zapłatę, myśląc, że będzie kartą przetargową do uregulowania długu.
Odrodzona: Zemsta Niechcianej Dziedziczki

Odrodzona: Zemsta Niechcianej Dziedziczki

135.8k Wyświetlenia · W trakcie · Jennifer
Po tym, jak jej własna rodzina wyssała z niej wszystkie siły, Isabella zmarła w gorzkiej rozpaczy podczas bankietu powitalnego w swoim domu, tylko po to, by cudownie wrócić cztery lata wcześniej! Tym razem odrzuciła swoją pokorę, zerwała maskę przypodobania się innym i bezlitośnie zmiażdżyła wszystkich, którzy kiedykolwiek jej zaszkodzili.

Stawiając czoła swojej kiedyś chłodnej rodzinie, odzyskała wszystko, co jej się prawnie należało, z dzikim oporem, demaskując fałszywą adoptowaną córkę i sprawiając, że jej obłudni bracia żałowali swoich czynów na zawsze. Jednak podczas gdy koncentrowała się na swojej drodze zemsty, wszechpotężny William nieustannie wkraczał do jej świata, ogłaszając swoje roszczenia do niej w dominujący, lecz czuły sposób.

Dlaczego był tak zafascynowany nią? Jakie nieznane tajemnice kryły się za głębokim smutkiem w jego oczach?
Zdradzona Wojowniczka: Druga Szansa Luny

Zdradzona Wojowniczka: Druga Szansa Luny

133k Wyświetlenia · Zakończone · Annethe Pen
Zdradzona przez męża i opuszczona przez swoją watahę, Eliza Carter przysięga powstać z popiołów swojego zrujnowanego życia. Kiedyś ukochana córka Alfy, teraz jest zdeterminowana, aby odzyskać swoją dumę i sprawić, by ci, którzy ją skrzywdzili, tego żałowali.

Ale los ma inne plany. Gdy Eliza zrywa więź z mężczyzną, który ją złamał, pojawia się magnetyczny książę Lykanów - jej przeznaczony partner. Związani przeznaczeniem, lecz naznaczeni zdradą, czy Eliza potrafi przyjąć przyszłość pełną siły, miłości i zemsty?
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.7m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

888.5k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Potrójny Alfa: Moi Przeznaczeni Partnerzy

Potrójny Alfa: Moi Przeznaczeni Partnerzy

147.5k Wyświetlenia · Zakończone · Eve Frost
„Kara.” Głos Cole’a robi się niższy. „Czy ty… czy ja cię zraniłem?”

„Nie.” Przełykam ślinę. „Nic mi nie jest.”

„Kurwa…” wypuszcza powietrze. „Jesteś—”

„Nie.” Mój głos się łamie. „Błagam, nie mów tego.”

„Podniecona.” I tak to mówi. „Jesteś podniecona.”

„Nie jestem—”

„Twój zapach.” Jego nozdrza się rozszerzają. „Kara, pachniesz jak—”

„Przestań.” Zakrywam twarz dłońmi. „Po prostu… przestań.”

A potem jego dłoń zaciska się na moim nadgarstku, odciągając moje ręce od twarzy.

„Nie ma nic złego w tym, że nas pragniesz,” mówi łagodnie. „To naturalne. Jesteś naszą partnerką. My jesteśmy twoi.”

„Wiem.” Mój głos jest ledwo szeptem.

Przez dziesięć lat byłam duchem w rezydencji Sterlingów — niewolnicą długu u potrójnych Alfa, którzy zamienili moje życie w piekło. Mówili na mnie „Marchewa”, wpychali mnie do zamarzniętej rzeki i zostawili w śniegu na pewną śmierć, kiedy miałam jedenaście lat.

W moje osiemnaste urodziny wszystko się zmieniło. Podczas pierwszej przemiany z mojego ciała uwolnił się zapach białego piżma i pierwszego śniegu — a trzech dawnych oprawców stało przed moimi drzwiami, twierdząc, że jestem ich przeznaczoną partnerką. Ich własną.

W jednej chwili dług zniknął. Rozkazy Ashera zmieniły się w przysięgi, pięści Blake’a w drżące przeprosiny, a Cole zarzekał się, że czekali na mnie przez cały ten czas. Ogłosili mnie swoją Luną i przyrzekli, że spędzą życie na odkupieniu win.

Moja wilczyca wyje, żeby ich przyjąć. Ale jedno pytanie nie daje mi spokoju:

Czy ta jedenastoletnia dziewczynka, zamarzająca w śniegu i pewna, że zaraz umrze, wybaczyłaby wybór, który zamierzam teraz podjąć?
Zaginione siostry: Niewolnicza wyspa wilczego króla

Zaginione siostry: Niewolnicza wyspa wilczego króla

107.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Niewolnicza Wyspa Króla Lykanów

1797 rok. Westbay, południowo-zachodnia Anglia.
Starzy rybacy szeptali w portowych knajpach o czarnych statkach, które sunęły bez żagli, polując w zimowych mgłach. Mówili półgłosem o wyspie–twierdzy, gdzie potwory trzymały niewolników — miejscu, które ochrzcili mianem „Piekło Dziewek”.

Brałam ich za głupców opowiadających bajędy za miedziaka, takie do tandetnych straganowych gazetek.

Dopóki ten przeklęty statek nie przypłynął po nas.

Mnie i moją siostrę, Davelinę, zaciągnięto na pokład legendarnego czarnego okrętu. Mój chłopięcy przebraniec zwiódł lykanów, więc trafiłam między niewolników–mężczyzn, podczas gdy Davelinę zabrano do ich Króla.

Dni szorowania krwią zbroczonych kamiennych posadzek nauczyły mnie, czym jest groza tego zamczyska. Strażnicy szeptali o Wilczym Królu, który pożera każdą kobietę, jaką mu przyślą. Żadna nie dożywała świtu.

Ale nawet w przebraniu nie byłam bezpieczna.

Żółte ślepia zatrzymywały się na mnie zbyt długo. Chrapy im drgały, wciągając mój zapach.

Koszmarna prawda wyszła na jaw szybko — niektórzy lykani byli tak wygłodzeni, że brali każdą ciepłą dziurę, byle żywą.
Młodzi niewolnicy znikali. Tych „szczęśliwych” śmierć zabierała od razu.

Kiedyś rozluźniły mi się bandaże. Przez jedno, lodowate uderzenie serca moje kształty przebiły się przez materiał. Skuliłam się, garbiąc, z sercem łomoczącym jak młot w kuźni.

Łamiący się głos. Podejrzliwe spojrzenia. Otarcia o katastrofę, po których cała się trzęsłam.

Każda wpadka przybliżała mnie do zdemaskowania. Każdy kolejny dzień oznaczał, że Davelina gdzieś tam, w ich komnatach rozpłodowych, więcej cierpi.

Jak długo dam radę przeżyć na tej wyspie potworów?
Jak długo, zanim odkryją, że jestem dziewczyną?

W tym kamiennym piekle, pełnym wrzasków i wycia, kończą mi się kryjówki. Nie mam już dokąd uciec.


NOTA OD AUTORKI: Ta książka to ekstremalnie mroczny romans fantasy, inspirowany okrucieństwami znanymi z prawdziwego świata, ale rozgrywający się w fikcyjnym uniwersum. Zawiera skrajnie ciężkie treści, w tym drastyczną przemoc, przymusowe więzienie oraz wątki seksualne, które mogą głęboko poruszyć lub zaniepokoić czytelnika. Przed dalszą lekturą przygotuj się moralnie i emocjonalnie. Tylko dla w pełni dojrzałych odbiorców.
Człowiek wśród wilków

Człowiek wśród wilków

149.6k Wyświetlenia · W trakcie · ZWrites
„Naprawdę myślałaś, że się o ciebie troszczę?” Jego uśmiech był ostry, niemal okrutny.
Mój żołądek się skręcił, ale on nie skończył.
„Jesteś tylko żałosnym, małym człowiekiem,” powiedział Zayn, jego słowa były celowe, każde uderzało jak policzek. „Rozkładasz nogi dla pierwszego faceta, który raczy cię zauważyć.”
Gorąco uderzyło w moją twarz, paląc z upokorzenia. Ból ściskał moje serce — nie tylko przez jego słowa, ale przez chorą świadomość, że mu zaufałam. Że pozwoliłam sobie wierzyć, że jest inny.
Byłam taka, taka głupia.
——————————————————
Kiedy osiemnastoletnia Aurora Wells przeprowadza się z rodzicami do sennego miasteczka, ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewa, jest zapisanie do tajnej akademii dla wilkołaków.
Moonbound Academy to nie jest zwykła szkoła. To tutaj młodzi Lykanie, Bety i Alfy szkolą się w przemianach, magii żywiołów i starożytnych prawach stada. Ale Aurora? Ona jest tylko... człowiekiem. Błędem. Nowa recepcjonistka zapomniała sprawdzić jej gatunek - i teraz jest otoczona przez drapieżników, którzy czują, że nie pasuje.
Zdeterminowana, aby pozostać niezauważona, Aurora planuje przetrwać rok bez zwracania na siebie uwagi. Ale kiedy przyciąga uwagę Zayna, mrocznego i irytująco potężnego księcia Lykanów, jej życie staje się o wiele bardziej skomplikowane. Zayn już ma partnerkę. Już ma wrogów. I zdecydowanie nie chce mieć nic wspólnego z nieświadomym człowiekiem.
Ale tajemnice w Moonbound sięgają głębiej niż linie krwi. Kiedy Aurora odkrywa prawdę o akademii - i o sobie - zaczyna kwestionować wszystko, co myślała, że wie.
Włącznie z powodem, dla którego została tutaj sprowadzona.
Wrogowie się podniosą. Lojalności się zmienią. A dziewczyna, która nie ma miejsca w ich świecie... może być kluczem do jego ocalenia.
Odzyskaj Porzuconą Lunę

Odzyskaj Porzuconą Lunę

152.7k Wyświetlenia · Zakończone · PENRELIEVER
Noc, kiedy odkryłam, że kochanka mojego męża nosi jego dziedzica, uśmiechnęłam się do kamer i zaplanowałam jego upadek.
Scarlett urodziła się królową — dziedziczką potężnego dziedzictwa, Luną Stada Ciemnego Księżyca z krwi i poświęcenia. Dała wszystko Alexanderowi: swoją miłość, lojalność, swoje życie.
W zamian, on obnosił się ze swoją kochanką przed ich stadem... i śmiał nazywać to obowiązkiem.
Ale Scarlett nie będzie kolejną złamaną kobietą, płaczącą w cieniu.
Będzie nosić swoją koronę cierni z dumą, zburzy każdą kłamstwo zbudowane wokół niej, a kiedy uderzy, będzie to wspaniałe.
Alfa zapomniał, że kobieta, którą zdradził, jest o wiele bardziej niebezpieczna niż dziewczyna, która kiedyś go kochała.