
Udawana Randka z Kapitanem Hokejowej Drużyny
Riley Above Story · Zakończone · 107.8k słów
Wstęp
Kiedy twój były nęka cię, żebyście znowu byli razem, on pojawia się i mówi twojemu byłemu, żeby się odczepił.
Twój były mówi: Wiem, że to tylko umowa i nie możesz jej naprawdę lubić.
On (całuje cię na oczach wszystkich): Umowa, jak ta?
Rozdział 1
Podświetlane lustra w Mier'Chelie's wcale mi nie pochlebiają. Wyglądam jak szczur!
Tygodnie planowania, a rękawy mojego kardiganu wydają się za długie. Opaska, którą założyłam, nic nie robi, żeby ujarzmić moje faliste włosy. Czy podróbki Chucka Taylora będą tu odpowiednie?
Mimo wszystko... może Oliver zauważy moje starania.
A tak przy okazji, czy widział moje wiadomości? Jest już 9:43. Jeśli zjemy i wyjdziemy na czas, zdążymy na pokaz fajerwerków noworocznych...
„Czekam na ciebie” — 30 minut temu, nieprzeczytane.
Mocno zaciskam oczy. Ciężko pracowałam, żeby nauczyć się, jak działa eyeliner, więc nie chcę go zepsuć, ale...
„Spokojnie, Cynthia... Jeszcze... dwie minuty.”
Mam już ustawiony alarm przypominający o wiadomości. Nie ma potrzeby go bombardować.
W porządku. Jeszcze tylko dwie minuty.
Kiedy zaczynam otwierać drzwi łazienki—
„Nie idź!!”
—prawie uderzam się nimi w twarz.
Kto by tak krzyczał w takim miejscu? Odpowiedź dostałam, gdy zerknęłam przez drzwi.
Jessica Parthow. Wygląda absolutnie oszałamiająco w swojej głębokoniebieskiej sukni. Zespół taneczny naprawdę robi cuda dla jej nóg.
Facet, którego trzyma, zdaje się nie zauważać ani nie przejmować.
Alex Hewlett: kapitan drużyny hokejowej, przeciętny uczeń i notorycznie niepoważny playboy. Mój Oliver ciągle o nim mówi jak o poecie. Ich obecny sezon to ogromny sukces, głównie dzięki niemu.
Ja... nie obchodzę się z Alexem. Jasne, wygląda jak zdjęcie z katalogu mody, które ożyło: jasne spodnie, włożona czarna koszula, czyste trampki.
Ale z tego, co wiem, nie jest typem na poważne związki. Tylko przelotne romanse, nigdy nie spotykał się z nikim na stałe, o ile wiem.
Chociaż Jessica, cóż, nie zrozumiała tego. Słyszałam, że wysłała komuś wiadomość, żądając, żeby „przestał próbować pieprzyć mojego chłopaka”. Z jego telefonu, nie mniej.
Ci dwoje wciąż się kłócą, więc... poczekam tutaj na razie—
Serce podskakuje mi do gardła, gdy mój telefon zaczyna głośno dzwonić.
Ah. 9:45.
Panika ogarnia mnie, gdy próbuję go wyłączyć, ale nie mogę sobie z tym poradzić, zanim drzwi łazienki zostają otwarte na oścież. Cofam się i patrzę w górę.
To Jessica, nieskazitelna i wściekła. Jej pięć stóp siedem cali wydaje się górować nad moimi pięcioma stopami czternastoma calami.
Spotkanie jej wzroku jest... zbyt trudne. Próbuję się przemykać obok niej, ale jej ręka chwyta mnie za ramię.
„Kim ty, do cholery, jesteś?” syczy Jessica, jej paznokcie wbijają się, a ja krzywię się z bólu. „Podsłuchiwałaś nas przed chwilą, prawda? Nagrałaś wideo, żeby się śmiać z twoimi sukowatymi przyjaciółkami?”
„Uh—”
Zanim zdążę odpowiedzieć, duża ręka chwyta moje drugie ramię i odciąga mnie. Zamieram, przyciśnięta do czyjejś piersi.
„Hej, kochanie,” mówi słodki głos. „Co tak długo?”
...Oliver nie nazywa mnie „kochanie”. To ciało jest też za duże.
Kiedy patrzę w górę, spotykam ciepłe brązowe oczy Alexa. Mruga do mnie, zanim spojrzy z powrotem na Jessicę.
„...Co to za spojrzenie? Wiesz, że nie jestem typem na randki. Chciałem się tylko zabawić, ale... Już nie. Do zobaczenia.”
Potem jestem odprowadzana. Moje uszy są zbyt pełne waty, żeby w pełni zrozumieć, co Alex do mnie mówi.
Czy jego ręce zawsze były takie duże? Takie silne? Jest jak imadło.
Dopiero zdaję sobie sprawę, jak daleko zaszliśmy, gdy podmuch wiatru uderza mnie w twarz... Kiedy znaleźliśmy się na ulicy?
„...Okej, odchodzi. Dzięki Bogu—”
Natychmiast wyrywam się z jego ramion, prawie uderzając głową o pokryty śniegiem chodnik. Kiedy rzucam mu spojrzenie, które mam nadzieję, że jest zastraszające, on tylko podnosi ręce, jakby konfrontował się z przestraszonym jeleniem.
„Hej, tak, przepraszam za to. Jess skakała mi do gardła.” Czuję, jak jego oczy wędrują w górę i w dół mojego ciała. „Byłaś wielką pomocą, wiesz. Mogę dostać twój numer? Odpłacę ci się.”
Zajmuje mi chwilę przetrawienie tego, co powiedział, a potem irytacja wzbiera w mojej piersi. Czyżby właśnie obraził Jessicę, używając mnie?
„...Nie ma potrzeby.”
Przechodzę obok niego, wracając do restauracji. Cokolwiek, i tak wracam. Chcę tylko poczekać na Olivera.
Jednak jego trampki doganiają mnie.
„Naprawdę, przepraszam za to! Serio... Czekasz na kogoś?” Parsknął. „Jest prawie 10. Żaden porządny chłopak nie spóźniłby się w taki dzień.”
Zatrzymuję się i odwracam do niego. Z trudem zaciskam szczęki.
„Ktoś, kto używa przypadkowych dziewczyn na kaprys, powinien trzymać język za zębami. On jest tysiąc razy lepszy od ciebie.”
Brwi Alexa unoszą się, gdy jeszcze raz mnie ocenia.
„...Jesteś bardziej pikantna niż wyglądasz.” Zaczyna się uśmiechać, wkładając ręce do kieszeni. „Redmond High, tak? Znam twojego idealnego księcia z bajki?”
„Oliver jest—”
Ach.
Dziś jest nasza sześciomiesięczna rocznica, ale prawie nikt o tym nie wie. Oliver nie lubi szkolnych plotek, a ja jestem szczęśliwa, dopóki on jest. Ale...
Przerywam, spoglądając na Alexa, mając nadzieję, że nie zna imienia. Ale oczywiście zna, jego grube czarne brwi unoszą się ze zdziwieniem.
Jego uśmiech staje się figlarny, więc staram się, aby mój wyraz twarzy był jak najbardziej stalowy.
„Oliver Oakley? Tak... świetny członek zespołu. Naprawdę fajny facet.” Zdziwiony, lekko podskakuję. „Mówiąc o zabawie, Gunther urządza imprezę, gdy jego rodzice są poza domem. Wpadnij. Może zobaczysz coś ciekawego.”
...Zimowe powietrze przypomina mi, że jestem tylko w kardiganie. Owijam się ramionami i decyduję się uciec zamiast zastanawiać się nad jego sugestią.
Alex woła za mną. „Pamiętaj! 8293 Harvey Way!”
Nie odpowiadam. Nie ma potrzeby.
— — —
Piszę do Olivera o 9:52.
Potem o 10:10.
10:35.
10:55.
O 11 PM stoję na śniegu przed zamkniętą już restauracją, mając pod pachą pudełko z niedojedzonymi paluszkami chlebowymi. Burczy mi w brzuchu.
Czy... Oliver właśnie mnie wystawił?
Nie, nie mógł. Może był po prostu zajęty.
Cokolwiek mogło się zdarzyć. Bateria w jego telefonie mogła się wyczerpać albo mógł mieć wypadek samochodowy i nie mógł odpowiedzieć. Albo może...
Nie.
Jeśli Oliver szedłby na imprezę, powiedziałby mi. Nie muszę zachowywać się jak Jessica. W końcu, Oliver i ja naprawdę się spotykamy, ale mimo wszystko.
...Cóż. To nie tak, że nie mogę wpaść. Nie znam Gunthera super dobrze, ale może wie, gdzie jest Oliver.
Sprawdzenie jest w porządku... prawda?
Po przybyciu natychmiast rozpoznaję jego samochód wśród innych.
Światła wewnątrz i muzyka są... intensywne. Jest tyle ludzi, że jestem miażdżona tylko przez wejście. Jakoś to piecze.
Kiedy potykam się na kafelkach, znajduję tam Gunthera, chudego bruneta, który osunął się na krześle z butelką taniego alkoholu w ręku.
„Hej...”
Gunther powoli mruga na mnie jak na miraż. Może wyglądam jak jeden. Moje włosy są teraz wszędzie.
Próbuję wyciągnąć słowa z wysychającego betonu w moim mózgu.
„Uhm... ah... Oliver. Czy, uhm... Wiesz... gdzie on jest?”
Mruży oczy na mnie. „Co?”
Muzyka jest za głośna. Próbuję mówić głośniej, ale mnie nie słyszy. Próbuję ponownie, bez skutku.
„Mówiłam! Wiesz, gdzie jest Oliver?!”
Moje gardło jest surowe, gdy krzyczę. Pot spływa mi po plecach.
„Ohh. Cholera, nie musiałaś krzyczeć,” sapie Gunther. „Śpi na górze.”
Natychmiast zalewa mnie ulga.
Gdzie są schody? Po prostu znajdź schody. Sypialnia jest na górze.
Kiedy dostrzegam pierwszy stopień, przeciskam się przez tłum. Chcę, żeby zniknęli z mojego otoczenia.
Wchodząc na drugie piętro...
Jest ciszej, myślę. Nie słyszę niczego poza buczeniem na dole, dzwonieniem w uszach i własnym sapanie.
Ale wiem, że jest tutaj. Czuję go, moje światło przewodnie. Oliver jest tutaj.
Wiem, że jest za pierwszym drzwiami, które znajduję. Na pewno odpoczywa.
Zapytam go później, dlaczego nie odpowiedział na moje wiadomości. Po prostu... chcę go zobaczyć.
Wiedzieć, że jest bezpieczny. Po prostu się uspokoić, zanim wrócę do domu.
Głosy na dole liczą.
Otwieram drzwi cicho, nie chcąc go obudzić.
Ale on już nie śpi.
Głosy wiwatują.
Oliver rzeczywiście jest w łóżku.
Leży pod kołdrą, całując dziewczynę z nagimi ramionami.
Ostatnie Rozdziały
#100 Rozdział 100
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#99 Rozdział 99
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#98 Rozdział 98
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#97 Rozdział 97
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#96 Rozdział 96
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#95 Rozdział 95
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#94 Rozdział 94
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#93 Rozdział 93
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#92 Rozdział 92
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025#91 Rozdział 91
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2025
Może Ci się spodobać 😍
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.












