
Przekraczając granice (Sypiając z moimi najlepszymi przyjaciółmi)
Nia Kas · Zakończone · 169.2k słów
Wstęp
Perspektywa Deana: W chwili, gdy otworzyłem drzwi i zobaczyłem ją, tak piękną, wiedziałem, że albo pójdzie po naszej myśli, albo ucieknie. Zakochaliśmy się w niej, gdy miała osiemnaście lat, ona miała siedemnaście i była poza zasięgiem, widziała nas jak braci, więc czekaliśmy. Kiedy zniknęła, pozwoliliśmy jej na to, myślała, że nie mamy pojęcia, gdzie jest, była absolutnie w błędzie. Obserwowaliśmy każdy jej ruch i wiedzieliśmy, jak sprawić, by uległa naszym życzeniom.
Perspektywa Alecka: Mała Layla stała się tak cholernie piękna, Dean i ja zdecydowaliśmy, że będzie nasza. Chodziła po wyspie nieświadoma tego, co ją czeka. Tak czy inaczej, nasza najlepsza przyjaciółka skończy pod nami w naszym łóżku i sama o to poprosi.
Rozdział 1
Layla
Gdy tylko przekroczyłam próg mojego mieszkania, zaczęły napływać wiadomości. Rzuciłam torebkę na stół i sprawdziłam telefon. Zostałam dodana do grupowego czatu. O Boże, skąd oni mają mój numer? Wpatrywałam się w telefon, podczas gdy dodawano kolejne osoby.
To byli wszyscy ludzie, z którymi chodziłam na studia, moi znajomi z uczelni. Czekałam cierpliwie, aż dodadzą dwie osoby. Zobaczyłam, gdy dodali jego, pojawiło się jego zdjęcie, a potem drugie zdjęcie. Musiałam opuścić ten czat. Gdy otworzyłam ekran, aby pisać, zobaczyłam to.
„Dean opuścił czat”
Moje niespokojne serce poczuło się trochę mniej niespokojne.
GRUPOWY CZAT
LAYLA: Mallory, co się dzieje i skąd masz mój numer?
MALLORY: Daj spokój Layla, nie odchodź. Wiesz, jak trudno było mi znaleźć wszystkich?
MACY: Serio? Jestem w trakcie robienia paznokci.
NELLA: No, no, no, rozrabiaki razem.
REA: Co teraz, jestem zajęta. To lepiej być dobre.
ANDREW: Cześć, cześć, moi ludzie, minęło za długo.
CHRIS: Cholera, te dziewczyny wyglądają lepiej niż kiedykolwiek.
„Dean został dodany”.
CHRIS: Mój człowiek, Dean, co tam? Gdzie jest Aleck?
ALECK: Tutaj.
CHRIS: Hej Layla, bądź fajna i wrzuć zdjęcie.
LAYLA: Nie mam ochoty na ciebie, Chris. Mallory, o co chodzi?
MALLORY: No cóż, organizujemy spotkanie za miesiąc. To dwutygodniowe wakacje. Potrzebuję uwagi i opinii wszystkich.
LAYLA: Nie jestem zainteresowana, Mallory.
CHRIS: Ah, daj spokój Layla, bądź fajna. Zniknęłaś i zostawiłaś nas wszystkich po ukończeniu studiów. Hej Dean, Aleck, porozmawiajcie ze swoją najlepszą przyjaciółką, namówcie ją, żeby przyszła.
„Layla opuściła czat”.
Wyłączyłam telefon i rzuciłam go na kanapę. Boże, jest powód, dla którego trzymałam się z dala od nich. Cóż, powodem byli Dean i Aleck. Którzy nie byli nikim innym jak bliźniaczymi braćmi i którzy byli moimi najlepszymi przyjaciółmi od przedszkola.
Odsunęłam ich od myśli i zajęłam się swoimi sprawami. Po sprzątaniu poszłam na siłownię. Kiedy wróciłam do mieszkania, była ósma wieczorem. Zrobiłam prostą kolację z makaronu i zjadłam. Relaksując się, włączyłam telefon i wiadomości zaczęły znów napływać. Zanim mogłam je sprawdzić, telefon zaczął dzwonić. To nie był numer, który znałam.
Odebrałam, ale osoba po drugiej stronie nic nie powiedziała.
„Halo?”. Brak odpowiedzi.
„Halo?”. Brak odpowiedzi. Zakończyłam połączenie i otworzyłam wiadomości.
GRUPOWY CZAT
„Layla została dodana”
Westchnęłam głośno. Wyglądało na to, że nie da się tego uniknąć. Otworzyłam czat i zaczęłam czytać.
MALLORY: Za każdym razem, gdy odejdziesz, ktoś cię doda z powrotem. WSZYSCY MUSZĄ PRZYJŚĆ.
CHRIS: Jestem za, gdziekolwiek i kiedykolwiek.
ANDREW: Ja też.
REA: Ja również.
MACY: Dobra, jeśli wszyscy tak bardzo chcecie mnie zobaczyć, to przyjdę.
CHRIS: To jest duch, Macy.
NELLA: Dobra, zgoda.
MACY: Dean, co z tobą?
DEAN: Dam znać wkrótce.
CHRIS: Daj spokój, człowieku. Aleck, ty też?
ALECK: Nie jestem pewny.
MACY: Ludzie, dajcie spokój. Rozumiemy, że jesteście teraz ważnymi biznesmenami, ale nadal musicie się trochę zabawić i zrelaksować. Jesteśmy najlepszymi do zabawy.
REA: A co z Laylą?
MACY: To jej wybór.
MALLORY: Macy, mogę się obejść bez narzekania. Layla przyjdzie.
ALECK: Wątpię, ale bawcie się dobrze. Przepraszam, Mal.
MALLORY: Boże, wszyscy jesteście beznadziejni.
DEAN: Mallory, nie jestem pewny, czy dam radę. Poza tym, mam spotkania jedno po drugim. Nie mogę po prostu wyjechać na tydzień.
ALECK: Ma rację. Nie możemy po prostu wyjechać na tydzień. Prowadzimy firmę. Może następnym razem.
CHRIS: Cholera, Mallory, jeśli się nie pojawią, to naprawdę będzie kiepsko.
MALLORY: Nie martw się, będziemy się bawić.
Oni nie jechali. Nie zobaczę ich. Nie mogłam znieść bycia w ich obecności. Nie byłam już nastolatką, miałam dwadzieścia pięć lat, byłam dorosła i mogłam sobie z tym poradzić. Upewniłam się, że to pozostanie ukryte i będę to nadal ukrywać. Poza tym, potrzebuję trochę czasu z dala od tego miejsca po tym, co Josh zrobił.
GRUPA CZATOWA
LAYLA: podaj mi czas, datę i miejsce. Jestem w.
CHRIS: O kurde. Ona przychodzi, nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, jak bardzo się zmieniłaś przez ostatnie pięć lat.
LAYLA: Nadal jestem taka sama.
MACY: No to masz pecha.
LAYLA: Przynajmniej jestem sobą. Dobranoc.
Wyłączyłam telefon i poszłam spać. Leżałam w łóżku, myśląc o nich. Dean i Aleck Cavanaugh. Byli bliźniakami, nie identycznymi. Mieli teraz dwadzieścia sześć lat. Pierwszy raz spotkałam ich w przedszkolu. Pamiętam, jak płakałam, a oni obaj mnie pocieszali, mówiąc, że wszystko będzie dobrze.
Od tamtego dnia byliśmy nierozłączni. Moja mama martwiła się, bo byli z drugiej strony społeczności, bardzo bogaci, także o aprobatę ich rodziców, ale nie miała się czym martwić. To nigdy nie było problemem, byliśmy tak blisko, że dzieliliśmy się wszystkim. Organizowaliśmy nocowanki.
Moja mama nigdy nie bała się zostawić mnie samej z nimi, bo wiedziała, że nigdy mnie nie skrzywdzą. Wszystko zmieniło się, gdy skończyłam osiemnaście lat. Byliśmy na studiach, kiedy to się stało i stało się tak szybko, że musiałam się od nich zdystansować.
Próbowali się ze mną skontaktować, ale nie odpowiadałam. Wiem, że chcą odpowiedzi, dlaczego ich odcięłam, ale to nie jest odpowiedź, którą ktokolwiek powinien usłyszeć. Przestałam myśleć, bo mój umysł zaczął wędrować tam, gdzie nie powinien.
Trzy tygodnie później Mallory wysłała nam czas i datę. Sprawdziłam w pracy, czy mogę wziąć wolne i dostałam je. Stałam w sypialni, niepewna, co spakować. Mallory nie powiedziała, dokąd jedziemy. Stałam, patrząc na siebie w lustrze. Ostatni raz wszyscy widzieli mnie na dzień ukończenia szkoły. Wtedy byłam Pettie, moja skóra zawsze była nieskazitelna i czysta. Ale przez te lata zmieniłam się. Minęły co najmniej trzy lata, odkąd ktokolwiek z nich mnie widział.
Moje normalne blond włosy były teraz czerwone. Moje piersi były większe, a tyłek niczego sobie. Nie wiem, co się stało, ale nagle przestałam być Pettie dziewczyną, którą byłam. Miałam krągłości we wszystkich właściwych miejscach i mogłam przyciągać spojrzenia. Chwyciłam telefon. Przez te lata zdecydowałam się na kilka tatuaży. Miałam jeden na górze brzucha, kilka mniejszych na rękach i dwa na szyi poniżej każdego ucha. Te dwa nigdy nie były widoczne, głównie dlatego, że moje włosy je ukrywały. Ogólnie rzecz biorąc, nie byłam już dziewczyną, którą pamiętali.
GRUPA CZATOWA
LAYLA: Mallory, na co mamy się pakować?
NELLA: Tak, o to chodzi, suko, nie powiedziałaś gdzie.
MACY: Cokolwiek to jest, jestem spakowana na wszystko.
Mallory: Słońce, piasek i plaża.
LAYLA: Jasne.
MACY: Szczęściarze, zobaczycie mnie w bikini.
CHRIS: No, nie mogę się doczekać.
Wyszłam z grupy czatowej i zaczęłam pakować walizkę. Nie było wzmianki o Deanie i Alecku w grupie czatowej i byłam z tego zadowolona. Może, tylko może, nie pojawią się.
Następnego ranka wyjechałam o dziewiątej na miejsce, które Mallory wysłała. Kiedy podjechałam, było to na lotnisku. Zaparkowałam samochód i siedziałam tam, mentalnie się przygotowując. Mogłam zobaczyć kilku z nich stojących w hangarze z walizkami. Chyba to było to. Wysiadłam i chwyciłam walizkę. Zamknęłam samochód i ruszyłam w ich stronę.
„O kurwa. Layla?”
„Tak, Chris.” Powiedziałam, uśmiechając się. Mallory podbiegła do mnie, przytulając mnie. „O mój Boże. Wyglądasz niesamowicie.”
„Ty też wyglądasz całkiem nieźle,” powiedziałam, uśmiechając się. „Cześć, Macy.”
„Hej.” Powiedziała bez zainteresowania.
„Boże, Layla, jesteś gorąca, i to naprawdę gorąca. Co się z tobą stało? Masz tatuaże?” Chris powiedział, uśmiechając się.
„Zamknij się. Dokąd jedziemy, Mallory?” Zapytałam poważnie.
„Cóż, znajomy ma prywatną wyspę i pozwala mi ją używać przez dwa tygodnie, jeśli zrobię dla niego jego podatki, także pozwala mi używać jego prywatnego odrzutowca.” Odpowiedziała, uśmiechając się.
„Okej.”
Ostatnie Rozdziały
#140 Rozdział 73
Ostatnia Aktualizacja: 6/26/2025#139 Rozdział 72
Ostatnia Aktualizacja: 6/26/2025#138 Rozdział 71
Ostatnia Aktualizacja: 6/26/2025#137 Rozdział 70
Ostatnia Aktualizacja: 6/26/2025#136 Rozdział 69
Ostatnia Aktualizacja: 6/26/2025#135 Rozdział 68
Ostatnia Aktualizacja: 6/26/2025#134 Rozdział 67
Ostatnia Aktualizacja: 6/26/2025#133 Rozdział 66
Ostatnia Aktualizacja: 6/26/2025#132 Rozdział 65
Ostatnia Aktualizacja: 6/26/2025#131 Rozdział 64
Ostatnia Aktualizacja: 6/26/2025
Może Ci się spodobać 😍
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Echa Wieczności
– To rozkaz: na kolana i ssij. – Posłuchałem bez wahania, biorąc jego kutasa do ust.
– No, dobry chłopczyk.
Callan, po tym jak rodzice wyrzucili go z domu, bo okazał się gejem, znalazł schronienie w ramionach swojego chłopaka. Szybko jednak to schronienie zamieniło się w piekło. Chłopak zaczął go wykorzystywać, gwałcić i traktować jak swoją osobistą niewolnicę.
Los sprawił jednak, że jego droga przecięła się z drogą właściciela największego gejowskiego klubu BDSM w mieście – Gideona, Mistrza Doma. To właśnie on pomógł Callanowi odkryć prawdziwy sens jego życia.
Czy Mistrz Dom okaże się dla niego wybawieniem i uwolni go od kajdan toksycznego, brutalnego byłego chłopaka?
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki
Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.
Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.












