
Ukryte trojaczki CEO
Vivian Cross · Zakończone · 200.1k słów
Wstęp
Sześć lat później wracam jako „Jane”, ceniona na całym świecie projektantka. Moja misja: odzyskać markę mojej zmarłej matki. Ale Ethan Blackwood — ten zimny, potężny dyrektor generalny — wciąż staje mi na drodze.
Nie wie, że troje genialnych dzieci, które nazywają kogoś innego „mamą”, tak naprawdę jest jego. Nie wie, że jego zaufana „dziewczyna” była tą, która mnie wrobiła.
Myśli, że to ja jestem czarnym charakterem. Nie ma pojęcia, z kim zadarł.
Tym razem? Nigdzie nie uciekam.
Rozdział 1
Perspektywa Sereny Sterling
Mój ojciec wyprawił mi przyjęcie urodzinowe z okazji moich dwudziestych drugich urodzin.
Przez poprzednie dziesięć lat nigdy tego nie zrobił.
Dlatego kiedy stanęłam przy wejściu do sali balowej w The Grand Regency Hotel i patrzyłam, jak światło kryształowego żyrandola spływa kaskadą na trzystu gości, nie czułam wdzięczności — czułam podejrzliwość.
Sala balowa cuchnęła szampanem i kwiatami — różami, białymi liliami, irysami — ich wonie układały się warstwami w duszącą słodycz.
Mój ojciec, Marcus Sterling, stał w centrum tłumu w idealnie skrojonym garniturze, śmiejąc się głośno z siwowłosym weteranem Wall Street. Rozpoznałam ten śmiech — to był jego śmiech z sali posiedzeń, nie śmiech ojca.
Od kiedy zasłużył na prawo do odgrywania tej roli?
Przebiegłam wzrokiem po sali. Listę gości znaczyło kilka nieznanych mi twarzy: magnaci rynku nieruchomości, partnerzy funduszy private equity, deweloper z West Side na Manhattanie — nazwiska, które od miesięcy krążyły wokół biznesowego imperium Marcusa.
To nie było przyjęcie urodzinowe. To było wydarzenie networkingowe, a ja byłam częścią dekoracji.
Wtedy zobaczyłam Jade Monroe.
Miała na sobie suknię w kolorze szampana, z ostro zarysowaną linią ramion i talią ściągniętą do niemożliwie wąskiej — rozpoznałam tę suknię. Pochodziła z archiwum marki mojej matki, Grace Whitmore: niewypuszczony, limitowany model uszyty z jedwabnej satyny na zamówienie, sprowadzonej z Lyonu. Istniał tylko jeden egzemplarz na świecie.
Szmaragdowe kolczyki przy jej szyi jeszcze bardziej ścisnęły mi gardło.
To były rodzinne klejnoty mojej babki, przekazane mojej matce. Po śmierci mamy kolczyki zniknęły z jej szkatułki. Szukałam, pytałam, ale powiedziano mi, że się zgubiły.
Teraz zwisały z uszu Jade, kołysząc się lekko, gdy pochylała się, by szeptać do gości, załamując chłodne, zielone światło.
Dziesięć lat. Zabrała pokój mamy, jej garderobę, jej miejsce w tym domu, a teraz nawet jej kolczyki.
Przypomniał mi się trzeci dzień po śmierci mamy. Jade weszła przez frontowe drzwi rezydencji Sterlingów z walizką, trzymając za rękę małą Vivian.
Stałam na górze schodów i patrzyłam w dół. Jade spojrzała w górę, spotkała mój wzrok na jedną sekundę, po czym dalej wydawała polecenia służbie, żeby przenieśli jej bagaże do sypialni głównej.
Miałam wtedy dwanaście lat. Nie płakałam. Po prostu stałam tam, słuchając, jak kółka walizki turkoczą po marmurowej posadzce, i czując, jak coś w mojej piersi pęka na zawsze.
Każdego kolejnego roku przyjęcia urodzinowe Vivian stawały się coraz bardziej wystawne. Moje urodziny zamieniły się w datę po cichu pomijaną.
Dzisiejsza „rekompensata” przyprawiła mnie o dreszcze.
— Serena, to twoje urodziny. Pozwól, że wzniosę za ciebie toast — wszystkiego najlepszego.
Vivian Sterling podeszła z promiennym uśmiechem, wyciągając w moją stronę kieliszek szampana. Jej głos zabrzmiał czysto, ściągając spojrzenia gości stojących w pobliżu.
Była podobna do Jade — delikatne rysy, uśmiech o naturalnej miękkości. Teraz w tych oczach tkwiła perfekcyjnie skalkulowana szczerość.
— Nie dziś — powiedziałam spokojnie.
Uśmiech Vivian zadrżał. W następnej sekundzie lekko odwróciła się w stronę stojącej obok niej Jade; oczy zaszkliły jej się wilgocią, głos przyciszyła, ale wciąż wyraźnie słyszeli go ci, którzy byli blisko.
— Mamo, zrobiłam coś nie tak? Serena nie chce się ze mną napić…
Na te słowa zachodnia strona sali balowej ucichła na pół uderzenia serca.
Jade westchnęła i delikatnie poklepała Vivian po dłoni.
— Serena zawsze była chłodna. Nie bierz tego do siebie.
Brzmiało to troskliwie, ale precyzyjnie przypięło mi łatkę „niewdzięcznej i nierozsądnej”.
Spojrzenia gości spoczęły na mnie — oceniające, pełne litości, obserwujące z niejasnym zamiarem.
Dzisiejszy wieczór należał do biznesowego networkingu Marcusa. Publiczna konfrontacja tylko postawiłaby Serenity Atelier w trudnym położeniu.
Serenity Atelier było marką, którą zostawiła po sobie moja matka. Nie mogłam pozwolić, żeby stała się dzisiejszą ofiarą.
Wzięłam świeży kieliszek z tacy przechodzącego kelnera i uniosłam go w stronę Vivian.
– Ten.
Upiłam mały łyk. Szampan był lodowaty, bąbelki delikatnie pękały mi na języku.
W chwili, gdy mój kieliszek wrócił na tacę, kelner i Vivian wymienili spojrzenie – niezwykle krótkie, krótsze niż sekunda.
Nie dostrzegłam, co kryło się w tym spojrzeniu.
Jakieś pięć minut później z głębi brzucha uderzyło we mnie palące uczucie.
Nie od alkoholu. Upicie się alkoholem rozlewa się w dół od czubka głowy – to paliło w górę, od środka, niosąc nienaturalny żar, który nie miał nic wspólnego z alkoholem. Skóra zrobiła mi się nadwrażliwa; muśnięcie opuszkami palców przezroczystej tkaniny sukienki było jak dotykanie papieru ściernego.
Krawędzie pola widzenia zaczęły lekko się rozmywać.
Zostałam odurzona.
Miałam już się wycofać i przeprosić, kiedy Vivian uprzedziła mnie ruchem, podchodząc bliżej i podtrzymując mnie pod ramię. Zniżyła głos, na twarzy miała nienagannie troskliwy wyraz.
– Serena, jesteś blada. Pomogę ci odpocząć.
Dla otaczających nas gości była siostrą martwiącą się o rodzeństwo.
Nikt nie zobaczył tego, co drgnęło w kąciku jej ust, gdy wyprowadzała mnie z głównej sali balowej.
W korytarzu światło było słabsze niż w sali, a dywan tłumił kroki. Dłoń Vivian stabilizowała moje ramię z idealnie dobranym naciskiem, jakby naprawdę podtrzymywała kogoś, komu robi się słabo.
Po wschodniej stronie korytarza stał mężczyzna przy drzwiach jednego z pokoi gościnnych.
Victor Kane. Partner nieruchomościowy Sterling Holdings, znany na manhattańskich salonach z tego, że „w negocjacjach nigdy nie gra według zasad”. Wysoki, w ciemnym garniturze, z rękami w kieszeniach, omiatał mnie wzrokiem, jakby oceniał towar.
Vivian puściła moje ramię i cofnęła się o pół kroku.
– Serena, dobrze odpocznij. – Jej ton był spokojny, jakby omawiała rutynową sprawę. – To ustalenie, na które tata i pan Kane się zgodzili.
Coś w mojej piersi runęło na samo dno.
Victor zrobił krok naprzód, głosem lepkim od obleśności.
– Marcus powiedział, że dziś jesteś tu, żeby dotrzymać mi towarzystwa. Zadbaj o to, żebym był zadowolony, a oddam ten projekt twojej rodzinie.
W tym jednym zdaniu umarła ostatnia resztka nadziei, jaką jeszcze miałam wobec ojca.
W jej miejsce przyszła jasność, przenikająca do kości.
Wyrzuciłam kolano w górę, trafiając Victora w krocze.
Zgiął się z gardłowym przekleństwem, a telefon wyleciał mu z kieszeni. Odruchowo go złapałam i z całej siły uderzyłam nim w dłoń Vivian, która ściskała mój lewy nadgarstek. Pisnęła i puściła mnie.
Rzuciłam się bosymi stopami korytarzem.
Za mną warknął wściekły głos Victora:
– Ty mała suko… jak cię dorwę, nauczysz się, co to znaczy ponosić konsekwencje!
Narkotyk działał coraz mocniej.
Światła w korytarzu zaczęły co jakiś czas rozkwitać w aureole. Widziałam jak przez mokrą fotografię, której brzegi rozpływają się do środka. Próbowałam wyciągnąć telefon, żeby skontaktować się z moją najlepszą przyjaciółką, Niną Matthews, ale palce mnie nie słuchały. Ekran rozbłysnął i zaraz zgasł – nie byłam w stanie odczytać kodu.
Korytarz ciągnął się przede mną, a każdy krok był cięższy od poprzedniego.
Na końcu korytarza drzwi do jednego z apartamentów nie domknęły się do końca – sprężyna w zawiasie nie złapała.
Nie miałam innego wyjścia.
Popchnęłam drzwi i zamknęłam je za sobą na klucz.
Osuwając się plecami po drzwiach, zsunęłam kręgosłupem po drewnie, aż runęłam na gruby dywan.
Na zewnątrz poniósł się echem wściekły głos Victora:
– Mała suko, jak cię znajdę, dziś w nocy nie wstaniesz z łóżka!
Ostatnie Rozdziały
#160 Rozdział 160
Ostatnia Aktualizacja: 6/24/2026#159 Rozdział 159
Ostatnia Aktualizacja: 6/24/2026#158 Rozdział 158
Ostatnia Aktualizacja: 6/24/2026#157 Rozdział 157
Ostatnia Aktualizacja: 6/24/2026#156 Rozdział 156
Ostatnia Aktualizacja: 6/24/2026#155 Rozdział 155
Ostatnia Aktualizacja: 6/24/2026#154 Rozdział 154
Ostatnia Aktualizacja: 6/24/2026#153 Rozdział 153
Ostatnia Aktualizacja: 6/24/2026#152 Rozdział 152
Ostatnia Aktualizacja: 6/24/2026#151 Rozdział 151
Ostatnia Aktualizacja: 6/24/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...












