
Uwięziona przez moich dwóch Alf
Jessica Hall · W trakcie · 108.3k słów
Wstęp
Lucy zawsze była inna. Będąc mutacją swojej hybrydowej matki, wychowana przez ojczyma, Króla Alfy i jego dwóch młodszych bliźniaczych braci, jej życie nigdy nie było łatwe. Spędziła większość swojego życia w niewoli, zanim jej matka i partner uratowali ją z ośrodka i przyprowadzili do domu. Mało wie, że dwaj młodzi mężczyźni, którzy zawsze byli przy jej boku od dzieciństwa i pomagali ją wychowywać, ukrywają sekret. Ona jest ich partnerką. Co się stanie, gdy Lucy dowie się, że bliźniacy są jej partnerami i że wiedzieli o tym przez cały czas? Czy będzie mogła spojrzeć na nich jako na coś więcej niż rodzinę?
Rozdział 1
Punkt widzenia Tysona
Te choleryczne spotkania były nudne, ale Ryker nalegał, żebyśmy uczestniczyli w corocznym zjeździe alfa. Mieliśmy jeszcze rok przed przejęciem władzy nad Black Moon Pack, więc uważałem to za raczej bezcelowe, skoro jeszcze nie mieliśmy żadnego wpływu na decyzje.
Mimo wszystko nie były takie straszne. Cała moja rodzina była obecna, wszyscy pochodziliśmy z rodów alfa. Moja ciotka Lily była tutaj z mężem Damianem z Crescent Pack. Moja starsza siostra Lana i jej dwoje partnerów, Tate i Drake, z Forest Pack, również byli obecni. Oraz oczywiście moja inna starsza siostra Arial i jej partner Chase z Red River Pack siedzieli obok mojej matki. Alfa Black Creek Pack, Jamie, i jego Luna byli obecni razem z dwiema innymi paczkami, których nie mogłem sobie przypomnieć za nic. Trochę bez sensu, skoro moja rodzina prowadziła większość paczek. Nie było komu się sprzeciwić; nikt nie chciał narazić się hybrydom wilczym. I na pewno nikt nie chciał wkurzyć mojego brata Rykera, Króla Alfa, tytułu odziedziczonego po mojej matce, byłej Królowej Alfa.
Ace szturchnął mnie stopą pod stołem, próbując przyciągnąć moją uwagę. Spojrzałem na niego, a on skinął głową w kierunku Luni z Black Creek Pack.
"Popatrz na cycki tej laski," przekazał mi myślami, a ja przewróciłem oczami.
"Zamknij gębę. Zaraz ci ślinka spłynie na stół," odparłem, a on złośliwie się uśmiechnął.
"Co bym zrobił z tymi piersiami," powiedział, mrugając do mnie.
"Odrażające! Mogłaby być twoją matką wiekiem!"
"Ale ma ładny dekolt," powiedział, ruszając brwiami.
"Nie wiesz. Może zapytasz jej partnera?" powiedziałem, odwracając uwagę z powrotem na Rykera, który przyglądał się mapom rozłożonym na okrągłym drewnianym stole konferencyjnym.
"To niemożliwe," powiedział, spoglądając na Alfa Black Creek. Miał już ponad pięćdziesiąt lat i uważał się za kogoś ważnego. Nie znosiłem tego starca.
"Dlaczego? Po co im cała ta ziemia? Przecież nawet nie prowadzą paczki." Alfa Jamie powiedział, patrząc na mnie. Kurczę! Co przegapiłem?
Ryker spojrzał na Ace'a i mnie, potem skinął nam. Wstałem i podszedłem do niego.
Black Moon Pack, paczka, którą za rok mieli przejąć mój brat i ja, graniczyła z Black Creek Pack. Tylko rzeka dzieliła terytoria obu paczek.
Wskazał na mapie pola otaczające rzekę po naszej stronie.
"Co z nimi?" zapytałem, denerwując się za nieuwagę.
"Kupię je od ciebie."
"Nie jestem zainteresowany," odparłem. To była duża pusta przestrzeń, którą planowaliśmy przekształcić w tereny treningowe.
"Po co ci to?" zapytał Alfa Jamie.
"To nie twój interes. A co ty chcesz z tym zrobić? Chcesz więcej ziemi? Zażądaj od niego. Nie dam ci nawet cala jebanej przestrzeni!" powiedziałem, nie lubiąc tonu tego dupka. Kim on kurwa sądzi, że jest?"Ma dość. Po prostu chciwieje," powiedział Damian, opierając się na krześle i składając ramiona na piersi. Alfa Jamie nie był lubiany przez wielu. Był arogancki i tkwił w epoce kamienia ze swoim sposobem zarządzania swoim stadem.
Alfa Jamie zagrzmiał na Damiana, ale szybko uciszył się na widok mojego brata.
" Wystarczy! Powiedział nie, i koniec. To ich ziemia, ich stado. Przechodzimy dalej," powiedział mu Ryker.
"Mają jebane siedemnaście lat, na miłość boską! I nie mają pojęcia o prowadzeniu stada! Po co im to? To bzdura! I już nie fair wobec reszty stad w okolicy, kiedy wasza rodzina prowadzi ponad połowę stad tutaj," powiedział.
Jego Luna złapała go za ramię, próbując go uspokoić, a gdy spojrzenia mogłyby zabić, byłaby martwa dziesięć razy. Była to łagodna kobieta, miała rude włosy związane w kok i surową minę. Jednak strach przed jej mężem był widoczny w jej oczach, gdy uchylała się przed jego spojrzeniem. Żałowałem jej, mając takiego męża. Było jasne, że się go bała. On odepchnął ją i wstał, kładąc ręce na biurku. Jego brudnobrązowe włosy opadły mu na oczy, zanim odgarnął je ręką.
"Dobra! Tak bardzo tego chcesz? Wyzwę cię," powiedział mu Ace, również wstając z miejsca. Skrzyżowałem ramiona na piersi, opierając się z głupią uśmiechniętą miną na twarzy. Stary musiałby lepiej usiąść, Ace by go zjadł. Różnica w rozmiarze sprawiała, że Alfa Jamie wyglądał jak chłopiec w porównaniu z imponującą sylwetką mojego brata.
"No właśnie, myślisz, że jesteś kimś!" odrzekł mu Alfa.
"Chcesz tego, staruszku? Weź to," powiedział Ace.
Ryker usiadł z głupim uśmiechem na twarzy. "Oferta stoi, Jamie. Chcesz ziemię? Wyzwij go."
"Usiądź, kochanie," powiedziała mu Luna, dotykając jego ramienia. Wyglądała przerażona, a byłby idiotą, gdyby wyzwał Aca. Nie tylko przegrałby, ale my przejęlibyśmy jego stado. Zdając sobie z tego sprawę, ponownie usiadł.
Ace również usiadł, ale ten dupkowaty nie mógł się powstrzymać od gadania.
"Jebane hybrydy!" mamrotał pod nosem. Ace zagrzmiał, gotowy zaatakować, gdy nagle Reika wstała. Sięgając przez stół, złapała go za głowę i zatoczyła ją na stół. Usłyszałem trzask nosa, zanim krew zaczęła pryskać. Moja matka chichotała w rogu pokoju. Mama miała inny sposób radzenia sobie z Alfa, gdy była Królową, zazwyczaj potrafiła ich uspokoić rozsądkiem. Reika, nowa Królowa, nie podzielała tych poglądów. Osobiście sądzę, że mój brat na nią wpłynął, była bardziej typem Królowej siły bruty. Alfa Jamie wskoczył na równe nogi, wydobywając z siebie warczenie. Jego Luna krzyknęła, gdy krew prysnęła na nią."Fucking—"
"Ryker ostrzegł Jamiego, ciągnąc Reikę na swoje kolana, zanim Amanda go złapała. Jamie jednak odmówił ponownego usiadania. Reika pochyliła się do przodu, a ja mogłem zobaczyć, jak Ryker zacisnął ją mocniej, gdy ściskała stół.
"Usiądź, suko! Albo zmuszę cię!" zagroziła mu Reika, jej pazury wyślizgnęły się z palców i przebiły przez biurko.
Alfa Jamie w końcu ponownie usiadł, oddalając się od kłótni. Reika wyglądała trochę zirytowana, jakby chciała, żeby nadal stał, aby mogła go rozszarpać. Ryker coś jej szeptnął, a ona cofnęła się, a on pocałował ją w ramię.
"Więc. Czy możemy zakończyć ten cyrk? Czy chcecie zaczynać kolejne niepotrzebne utarczki?" zapytałem.
Potrząsnęli głowami, ja wstałem, ciesząc się, że wychodzę z tego spotkania. Moja matka podszedła od swojego miejsca w rogu, podążając za Ace'm i mną na zewnątrz.
"Chłopcy, czy jesteście podekscytowani jutrzejszym siedemnastym urodzinami? Wreszcie znajdziecie swoje partnerki. Myślałam, że znajdziecie już w zeszłym roku, ale lepiej późno niż wcale," powiedziała.
"Bardziej cieszę się na spędzenie czasu z rodziną. Minęło trochę czasu, odkąd wszyscy byliśmy w jednym miejscu," powiedział Ace, obejmując ją ramieniem.
"Czuję, że to było wczoraj, gdy byliście dziećmi. A teraz patrzcie na siebie. Wszyscy dorośli i górujecie nade mną tak jak twój brat," powiedziała, gdy Lucy zbiegła po schodach. Bardzo podrosła, jej zielone i bursztynowe oczy rozświetlone, gdy nas zobaczyła. Miała teraz dwanaście lat.
"Babciu!" zawołała, pędząc i przytulając ją.
"Hej, księżniczko. Dokąd zmierzałaś?"
"Chcę znaleźć tatusia. Chcę iść nad strumyk z Meleną i Josey."
"Tata jest zajęty, kochanie. Musisz im powiedzieć, że dziś nie. Może jutro, po urodzinach," powiedziała jej mama, a ona skinęła głową, zanim wróciła na górę.
"Zabiorę cię. Idź ubrać strój kąpielowy," powiedziałem do niej, a ona pospiesznie pobiegła na górę. Moja matka spojrzała na mnie.
"Co?"
"Reika chce ją w domu. Zawsze ustepujecie jej."
"Przywrócimy ją przed zmrokiem," powiedziałem do matki, a ona westchnęła.
"Dobrze. Ale jeśli Reika zerwie ci głowę, tobie nie pomogę," powiedziała, oddalając się.
"Coś ty? Tak, pewnie! Reika będzie po prostu zadowolona, że nie robi niczego niegrzecznego," powiedział Ace, idąc na górę, by zabrać nasze stroje kąpielowe. Zazwyczaj to Ryker chodził z nią popływać, bo dziewczyna była ciężka na dole. Bez względu na to, ile razy próbowaliśmy jej nauczyć pływać, zawsze tonęła na dno jak kamień.
Poszedłem za nim do naszego pokoju, otworzyłem drzwi i chwyciłem torbę, by wrzucić trochę ubrań. Lucy nie miała wilka. Jej biologiczny ojciec upewnił się o tym, gdy zmusił ją do przemiany, gdy miała osiem lat, zabijając jej wilka i obudzając jej stronę wampira. Ona również umarła podczas przemiany, zanim powróciła jako hybryda bez wilka.""Tutaj, wrzuć to," powiedział Ace, rzucając mi swoje szorty. Wrzuciłem je do torby. Dokładnie na czas, gdy Lucy wbiegła z ręcznikiem i strojem kąpielowym.
"Z kim idziesz? Z Ace'em czy ze mną?" zapytałem ją.
"Z Ace'em. Twój wilk jest zbyt szybki," powiedziała, i skinąłem głową.
"Trzymaj to. Muszę najpierw się wysikać," powiedziałem do niej, a ona chwyciła plecak, a ja poszedłem korytarzem. Podnosząc deskę sedesową i rozpinając. O nie, pomyślałem, gdy puściłem strumień, tylko nie usłyszałem, jak trafia do wody. Otwierając oczy, mocz był wszędzie. Jak fontanna, gdy próbowałem zatrzymać w połowie. Ta cholerna smarkula! Znowu go owinęła folią spożywczą!
"Lucy!" krzyknąłem, zanim usłyszałem jej chichot po drugiej stronie drzwi. Chwyciłem ręcznik, wycierając bałagan, który właśnie zrobiłem, zanim umyłem ręce.
Otwierając drzwi, zapiłgała, zanim rzuciła się do ucieczki.
"Wróć tutaj, ty mała smarkulo!" zawołałem, goniąc ją. Zbiegła po schodach, a Ace ją złapał, po czym roześmiał się i uciekł z nią.
"Byłeś w to zamieszany?" zapytałem go przez łączność, szukając ich.
"Nie. Ale było dość zabawne. Jesteśmy z tyłu," powiedział, a ja podążyłem za jej zapachem w kierunku tylnego patio. Wychodząc, Lucy chichotała, chowając się za Ace'em i używając go jako tarczy.
Zaszczyciłem na nią, a ona zaszczyciła z powrotem, odsłaniając mi zęby.
"Zamknij oczy, Luce. Musisz się przemienić," powiedział jej Ace, a ona odwróciła się, zasłaniając oczy dłońmi, podczas gdy on się rozebrał, po czym wrzucił ubrania do torby.
Szybko przemienił się w swojego czarnego wilka, co wydawało się być cechą rodową wśród mężczyzn w rodzinie. Wszystkie nasze wilki były czarne. Będzie interesujące zobaczyć, czy Rayans będzie czarny, gdy dorośnie, czy też będzie śnieżnobiały jak jego matka.
Chwyciłem torbę. "Możesz teraz otworzyć oczy," powiedziałem do niej, a ona się odwróciła. Wilk Ace'a, Atticus, przyciągnął ją nosem, mówiąc jej, by wspięła się na niego. I tak zrobiła, ciągnąc za futro, by wspiąć się na jego grzbiet.
"Trzymaj się mocno. Dogonię was," powiedziałem do niej, a ona skinęła, ściskając jego futro. Oglądałem, jak zniknęli wśród drzew. Rozebrałem się, gdy nagle poczułem, jak ktoś uderza mnie w tyłek, sprawiając, że skoczyłem.
"Potrzebujesz trochę słońca na tyłku, bracie," powiedział Damian, wychodząc z tylnych drzwi i opierając się na poręczy, obserwując swoją piętnastoletnią córkę Amelię, która na huśtawce rozmawiała z wilkiem z watahy. Nagle się przemieniłem. Nagle Damian zagrzmiał, sprawiając, że odwróciłem głowę w stronę Amelii, która odchodziła w stronę lasu z chłopakiem, z którym rozmawiała.
"Przez moje martwe ciało! Czy ona idzie z tym głąbem!" wykrzyknął Damian, po czym ruszył w dół schodów za swoją córką. Zaśmiałem się, zanim rzuciłem się przez podwórko, zmierzając w stronę drzew.
Ostatnie Rozdziały
#98 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#97 Tydzień później
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#96 Rozdział 96
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#95 Rozdział 95
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#94 Rozdział 94
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#93 Rozdział 93
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#92 Rozdział 92
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#91 Rozdział 91
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#90 Rozdział 90
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#89 Rozdział 89
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025
Może Ci się spodobać 😍
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...












