
Uwięziona przez moich dwóch Alf
Jessica Hall · W trakcie · 108.3k słów
Wstęp
Lucy zawsze była inna. Będąc mutacją swojej hybrydowej matki, wychowana przez ojczyma, Króla Alfy i jego dwóch młodszych bliźniaczych braci, jej życie nigdy nie było łatwe. Spędziła większość swojego życia w niewoli, zanim jej matka i partner uratowali ją z ośrodka i przyprowadzili do domu. Mało wie, że dwaj młodzi mężczyźni, którzy zawsze byli przy jej boku od dzieciństwa i pomagali ją wychowywać, ukrywają sekret. Ona jest ich partnerką. Co się stanie, gdy Lucy dowie się, że bliźniacy są jej partnerami i że wiedzieli o tym przez cały czas? Czy będzie mogła spojrzeć na nich jako na coś więcej niż rodzinę?
Rozdział 1
Punkt widzenia Tysona
Te choleryczne spotkania były nudne, ale Ryker nalegał, żebyśmy uczestniczyli w corocznym zjeździe alfa. Mieliśmy jeszcze rok przed przejęciem władzy nad Black Moon Pack, więc uważałem to za raczej bezcelowe, skoro jeszcze nie mieliśmy żadnego wpływu na decyzje.
Mimo wszystko nie były takie straszne. Cała moja rodzina była obecna, wszyscy pochodziliśmy z rodów alfa. Moja ciotka Lily była tutaj z mężem Damianem z Crescent Pack. Moja starsza siostra Lana i jej dwoje partnerów, Tate i Drake, z Forest Pack, również byli obecni. Oraz oczywiście moja inna starsza siostra Arial i jej partner Chase z Red River Pack siedzieli obok mojej matki. Alfa Black Creek Pack, Jamie, i jego Luna byli obecni razem z dwiema innymi paczkami, których nie mogłem sobie przypomnieć za nic. Trochę bez sensu, skoro moja rodzina prowadziła większość paczek. Nie było komu się sprzeciwić; nikt nie chciał narazić się hybrydom wilczym. I na pewno nikt nie chciał wkurzyć mojego brata Rykera, Króla Alfa, tytułu odziedziczonego po mojej matce, byłej Królowej Alfa.
Ace szturchnął mnie stopą pod stołem, próbując przyciągnąć moją uwagę. Spojrzałem na niego, a on skinął głową w kierunku Luni z Black Creek Pack.
"Popatrz na cycki tej laski," przekazał mi myślami, a ja przewróciłem oczami.
"Zamknij gębę. Zaraz ci ślinka spłynie na stół," odparłem, a on złośliwie się uśmiechnął.
"Co bym zrobił z tymi piersiami," powiedział, mrugając do mnie.
"Odrażające! Mogłaby być twoją matką wiekiem!"
"Ale ma ładny dekolt," powiedział, ruszając brwiami.
"Nie wiesz. Może zapytasz jej partnera?" powiedziałem, odwracając uwagę z powrotem na Rykera, który przyglądał się mapom rozłożonym na okrągłym drewnianym stole konferencyjnym.
"To niemożliwe," powiedział, spoglądając na Alfa Black Creek. Miał już ponad pięćdziesiąt lat i uważał się za kogoś ważnego. Nie znosiłem tego starca.
"Dlaczego? Po co im cała ta ziemia? Przecież nawet nie prowadzą paczki." Alfa Jamie powiedział, patrząc na mnie. Kurczę! Co przegapiłem?
Ryker spojrzał na Ace'a i mnie, potem skinął nam. Wstałem i podszedłem do niego.
Black Moon Pack, paczka, którą za rok mieli przejąć mój brat i ja, graniczyła z Black Creek Pack. Tylko rzeka dzieliła terytoria obu paczek.
Wskazał na mapie pola otaczające rzekę po naszej stronie.
"Co z nimi?" zapytałem, denerwując się za nieuwagę.
"Kupię je od ciebie."
"Nie jestem zainteresowany," odparłem. To była duża pusta przestrzeń, którą planowaliśmy przekształcić w tereny treningowe.
"Po co ci to?" zapytał Alfa Jamie.
"To nie twój interes. A co ty chcesz z tym zrobić? Chcesz więcej ziemi? Zażądaj od niego. Nie dam ci nawet cala jebanej przestrzeni!" powiedziałem, nie lubiąc tonu tego dupka. Kim on kurwa sądzi, że jest?"Ma dość. Po prostu chciwieje," powiedział Damian, opierając się na krześle i składając ramiona na piersi. Alfa Jamie nie był lubiany przez wielu. Był arogancki i tkwił w epoce kamienia ze swoim sposobem zarządzania swoim stadem.
Alfa Jamie zagrzmiał na Damiana, ale szybko uciszył się na widok mojego brata.
" Wystarczy! Powiedział nie, i koniec. To ich ziemia, ich stado. Przechodzimy dalej," powiedział mu Ryker.
"Mają jebane siedemnaście lat, na miłość boską! I nie mają pojęcia o prowadzeniu stada! Po co im to? To bzdura! I już nie fair wobec reszty stad w okolicy, kiedy wasza rodzina prowadzi ponad połowę stad tutaj," powiedział.
Jego Luna złapała go za ramię, próbując go uspokoić, a gdy spojrzenia mogłyby zabić, byłaby martwa dziesięć razy. Była to łagodna kobieta, miała rude włosy związane w kok i surową minę. Jednak strach przed jej mężem był widoczny w jej oczach, gdy uchylała się przed jego spojrzeniem. Żałowałem jej, mając takiego męża. Było jasne, że się go bała. On odepchnął ją i wstał, kładąc ręce na biurku. Jego brudnobrązowe włosy opadły mu na oczy, zanim odgarnął je ręką.
"Dobra! Tak bardzo tego chcesz? Wyzwę cię," powiedział mu Ace, również wstając z miejsca. Skrzyżowałem ramiona na piersi, opierając się z głupią uśmiechniętą miną na twarzy. Stary musiałby lepiej usiąść, Ace by go zjadł. Różnica w rozmiarze sprawiała, że Alfa Jamie wyglądał jak chłopiec w porównaniu z imponującą sylwetką mojego brata.
"No właśnie, myślisz, że jesteś kimś!" odrzekł mu Alfa.
"Chcesz tego, staruszku? Weź to," powiedział Ace.
Ryker usiadł z głupim uśmiechem na twarzy. "Oferta stoi, Jamie. Chcesz ziemię? Wyzwij go."
"Usiądź, kochanie," powiedziała mu Luna, dotykając jego ramienia. Wyglądała przerażona, a byłby idiotą, gdyby wyzwał Aca. Nie tylko przegrałby, ale my przejęlibyśmy jego stado. Zdając sobie z tego sprawę, ponownie usiadł.
Ace również usiadł, ale ten dupkowaty nie mógł się powstrzymać od gadania.
"Jebane hybrydy!" mamrotał pod nosem. Ace zagrzmiał, gotowy zaatakować, gdy nagle Reika wstała. Sięgając przez stół, złapała go za głowę i zatoczyła ją na stół. Usłyszałem trzask nosa, zanim krew zaczęła pryskać. Moja matka chichotała w rogu pokoju. Mama miała inny sposób radzenia sobie z Alfa, gdy była Królową, zazwyczaj potrafiła ich uspokoić rozsądkiem. Reika, nowa Królowa, nie podzielała tych poglądów. Osobiście sądzę, że mój brat na nią wpłynął, była bardziej typem Królowej siły bruty. Alfa Jamie wskoczył na równe nogi, wydobywając z siebie warczenie. Jego Luna krzyknęła, gdy krew prysnęła na nią."Fucking—"
"Ryker ostrzegł Jamiego, ciągnąc Reikę na swoje kolana, zanim Amanda go złapała. Jamie jednak odmówił ponownego usiadania. Reika pochyliła się do przodu, a ja mogłem zobaczyć, jak Ryker zacisnął ją mocniej, gdy ściskała stół.
"Usiądź, suko! Albo zmuszę cię!" zagroziła mu Reika, jej pazury wyślizgnęły się z palców i przebiły przez biurko.
Alfa Jamie w końcu ponownie usiadł, oddalając się od kłótni. Reika wyglądała trochę zirytowana, jakby chciała, żeby nadal stał, aby mogła go rozszarpać. Ryker coś jej szeptnął, a ona cofnęła się, a on pocałował ją w ramię.
"Więc. Czy możemy zakończyć ten cyrk? Czy chcecie zaczynać kolejne niepotrzebne utarczki?" zapytałem.
Potrząsnęli głowami, ja wstałem, ciesząc się, że wychodzę z tego spotkania. Moja matka podszedła od swojego miejsca w rogu, podążając za Ace'm i mną na zewnątrz.
"Chłopcy, czy jesteście podekscytowani jutrzejszym siedemnastym urodzinami? Wreszcie znajdziecie swoje partnerki. Myślałam, że znajdziecie już w zeszłym roku, ale lepiej późno niż wcale," powiedziała.
"Bardziej cieszę się na spędzenie czasu z rodziną. Minęło trochę czasu, odkąd wszyscy byliśmy w jednym miejscu," powiedział Ace, obejmując ją ramieniem.
"Czuję, że to było wczoraj, gdy byliście dziećmi. A teraz patrzcie na siebie. Wszyscy dorośli i górujecie nade mną tak jak twój brat," powiedziała, gdy Lucy zbiegła po schodach. Bardzo podrosła, jej zielone i bursztynowe oczy rozświetlone, gdy nas zobaczyła. Miała teraz dwanaście lat.
"Babciu!" zawołała, pędząc i przytulając ją.
"Hej, księżniczko. Dokąd zmierzałaś?"
"Chcę znaleźć tatusia. Chcę iść nad strumyk z Meleną i Josey."
"Tata jest zajęty, kochanie. Musisz im powiedzieć, że dziś nie. Może jutro, po urodzinach," powiedziała jej mama, a ona skinęła głową, zanim wróciła na górę.
"Zabiorę cię. Idź ubrać strój kąpielowy," powiedziałem do niej, a ona pospiesznie pobiegła na górę. Moja matka spojrzała na mnie.
"Co?"
"Reika chce ją w domu. Zawsze ustepujecie jej."
"Przywrócimy ją przed zmrokiem," powiedziałem do matki, a ona westchnęła.
"Dobrze. Ale jeśli Reika zerwie ci głowę, tobie nie pomogę," powiedziała, oddalając się.
"Coś ty? Tak, pewnie! Reika będzie po prostu zadowolona, że nie robi niczego niegrzecznego," powiedział Ace, idąc na górę, by zabrać nasze stroje kąpielowe. Zazwyczaj to Ryker chodził z nią popływać, bo dziewczyna była ciężka na dole. Bez względu na to, ile razy próbowaliśmy jej nauczyć pływać, zawsze tonęła na dno jak kamień.
Poszedłem za nim do naszego pokoju, otworzyłem drzwi i chwyciłem torbę, by wrzucić trochę ubrań. Lucy nie miała wilka. Jej biologiczny ojciec upewnił się o tym, gdy zmusił ją do przemiany, gdy miała osiem lat, zabijając jej wilka i obudzając jej stronę wampira. Ona również umarła podczas przemiany, zanim powróciła jako hybryda bez wilka.""Tutaj, wrzuć to," powiedział Ace, rzucając mi swoje szorty. Wrzuciłem je do torby. Dokładnie na czas, gdy Lucy wbiegła z ręcznikiem i strojem kąpielowym.
"Z kim idziesz? Z Ace'em czy ze mną?" zapytałem ją.
"Z Ace'em. Twój wilk jest zbyt szybki," powiedziała, i skinąłem głową.
"Trzymaj to. Muszę najpierw się wysikać," powiedziałem do niej, a ona chwyciła plecak, a ja poszedłem korytarzem. Podnosząc deskę sedesową i rozpinając. O nie, pomyślałem, gdy puściłem strumień, tylko nie usłyszałem, jak trafia do wody. Otwierając oczy, mocz był wszędzie. Jak fontanna, gdy próbowałem zatrzymać w połowie. Ta cholerna smarkula! Znowu go owinęła folią spożywczą!
"Lucy!" krzyknąłem, zanim usłyszałem jej chichot po drugiej stronie drzwi. Chwyciłem ręcznik, wycierając bałagan, który właśnie zrobiłem, zanim umyłem ręce.
Otwierając drzwi, zapiłgała, zanim rzuciła się do ucieczki.
"Wróć tutaj, ty mała smarkulo!" zawołałem, goniąc ją. Zbiegła po schodach, a Ace ją złapał, po czym roześmiał się i uciekł z nią.
"Byłeś w to zamieszany?" zapytałem go przez łączność, szukając ich.
"Nie. Ale było dość zabawne. Jesteśmy z tyłu," powiedział, a ja podążyłem za jej zapachem w kierunku tylnego patio. Wychodząc, Lucy chichotała, chowając się za Ace'em i używając go jako tarczy.
Zaszczyciłem na nią, a ona zaszczyciła z powrotem, odsłaniając mi zęby.
"Zamknij oczy, Luce. Musisz się przemienić," powiedział jej Ace, a ona odwróciła się, zasłaniając oczy dłońmi, podczas gdy on się rozebrał, po czym wrzucił ubrania do torby.
Szybko przemienił się w swojego czarnego wilka, co wydawało się być cechą rodową wśród mężczyzn w rodzinie. Wszystkie nasze wilki były czarne. Będzie interesujące zobaczyć, czy Rayans będzie czarny, gdy dorośnie, czy też będzie śnieżnobiały jak jego matka.
Chwyciłem torbę. "Możesz teraz otworzyć oczy," powiedziałem do niej, a ona się odwróciła. Wilk Ace'a, Atticus, przyciągnął ją nosem, mówiąc jej, by wspięła się na niego. I tak zrobiła, ciągnąc za futro, by wspiąć się na jego grzbiet.
"Trzymaj się mocno. Dogonię was," powiedziałem do niej, a ona skinęła, ściskając jego futro. Oglądałem, jak zniknęli wśród drzew. Rozebrałem się, gdy nagle poczułem, jak ktoś uderza mnie w tyłek, sprawiając, że skoczyłem.
"Potrzebujesz trochę słońca na tyłku, bracie," powiedział Damian, wychodząc z tylnych drzwi i opierając się na poręczy, obserwując swoją piętnastoletnią córkę Amelię, która na huśtawce rozmawiała z wilkiem z watahy. Nagle się przemieniłem. Nagle Damian zagrzmiał, sprawiając, że odwróciłem głowę w stronę Amelii, która odchodziła w stronę lasu z chłopakiem, z którym rozmawiała.
"Przez moje martwe ciało! Czy ona idzie z tym głąbem!" wykrzyknął Damian, po czym ruszył w dół schodów za swoją córką. Zaśmiałem się, zanim rzuciłem się przez podwórko, zmierzając w stronę drzew.
Ostatnie Rozdziały
#98 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#97 Tydzień później
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#96 Rozdział 96
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#95 Rozdział 95
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#94 Rozdział 94
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#93 Rozdział 93
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#92 Rozdział 92
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#91 Rozdział 91
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#90 Rozdział 90
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025#89 Rozdział 89
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2025
Może Ci się spodobać 😍
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)












