Uzdrawiając Bezwzględnego Alfę

Uzdrawiając Bezwzględnego Alfę

Moon_Flood · Zakończone · 139.1k słów

1.1k
Gorące
701.4k
Wyświetlenia
46.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Bezwzględny alfa. Utalentowana omega. Płonąca pasja.
Za odebranie życia swojej matce podczas porodu, Sihana jest skazana na nienawiść przez całe swoje życie. Zdesperowana, by być kochaną, ciężko pracuje, by zadowolić swoją watahę i udowodnić swoją wartość, ale kończy jako ich pseudo-niewolnica.
Gorzkie doświadczenie związania z jej prześladowcą, który natychmiast ją odrzuca, zniechęca ją do łączenia się w pary, ale bogini daje jej drugą szansę w osobie Alfy Cahira Armaniego.
Alfa najsilniejszej watahy na świecie, Cahir Armani, ma reputację krwiożerczego, zimnego i okrutnego. Cahir jest bezwzględny, człowiek, który zabija bez wyrzutów sumienia, śmieje się bez humoru i bierze bez pytania. Nikt nie wie, że pod jego krwawą zbroją kryje się człowiek z bliznami.
Cahir nie ma miejsca na partnerkę w swoim życiu, ale bogini rzuca mu Sihanę na drogę. Choć nie widzi sensu w posiadaniu partnerki, nie może oprzeć się więzi parowania ani uwodzicielskim kształtom Sii.
Pocałowana przez boginię i obdarzona zdolnościami uzdrawiania, staje się skarbem, którego jej były partner i jego wataha nie chcą puścić, ale kto może powstrzymać takiego człowieka jak Cahir przed roszczeniem sobie prawa do swojej partnerki? Czy Cahir nauczy się kochać, a Sia uleczy jego rany? Czy związek między dwiema złamanymi osobami zadziała, czy lepiej im będzie bez siebie?

Rozdział 1

Miałam jeden dzień do ukończenia dwudziestu jeden lat, wtedy mogłabym opuścić to piekło, które nazywałam swoją watahą, i żyć jako samotny wilk. W wieku osiemnastu lat wilki są uważane za dorosłe, ale samotne wilki są rzadkością, ponieważ życie bez więzi z watahą może doprowadzić wilka do szaleństwa. Nasze prawo zabrania wilkom poniżej dwudziestego pierwszego roku życia życia w samotności, aby utrzymać populację wyrzutków w ryzach.

„Jutro, Rena, ty i ja opuścimy to piekło i znajdziemy prawdziwy dom.” Głaskałam futro czarnego wilka, który stał się moim przyjacielem rok temu.

„Co robisz, leniuchując?” Ostry głos przeciął spokojne powietrze za domem watahy. „Czy trzymamy cię tutaj, żebyś marnowała nasze powietrze?” Szybko wstałam, gdy Felicity zbliżyła się do mnie. „Ty bezużyteczny szmelcu!” Moja twarz odwróciła się na bok, a ja zatoczyłam się, gdy jej dłoń połączyła się z moim lewym policzkiem w głośnym policzku.

„Mam przerwę.” Oburzenie zabrzmiało w moim głosie, gdy obejmowałam policzek. „Zasługuję na odpoczynek po nieustannej pracy przez dwanaście godzin –“ Kolejny policzek przerwał mi w pół zdania.

„Ta brudna suka!” Krzyknęła, czerwona na twarzy. „Jak śmiesz mi odpowiadać?” Zrobiła krok bliżej, ale zatrzymała się, gdy Rena warknęła nisko w gardle.

„Rena, odpuść,” ostrzegłam moją przyjaciółkę. Ona już wystarczająco cierpiała z powodu okrutnych tortur dla mnie, a za każdym razem, gdy ją popychałam, żeby odeszła, wracała do mnie.

W przeciwieństwie do mnie, Rena była zwykłym wilkiem, a nie zmiennokształtną. Nie mogłam powiedzieć, czy rozumiała mnie, gdy mówiłam jej, żeby opuściła watahę, znalazła inne miejsce albo schowała się. Zawsze stała przy mnie, a to zawsze kończyło się jej zranieniem.

„Ty i ten twój głupi kundel,” Felicity mruknęła, patrząc na Renę, która wciąż warczała, a intensywność dźwięku rosła z każdą chwilą. „Cokolwiek,” przewróciła oczami, udając, że dźwięki dochodzące z gardła Reny jej nie przerażają. „Zgłoszę cię mojemu ojcu.” Z tymi słowami przeszła obok mnie, jej ramię uderzyło mnie wystarczająco mocno, żeby mnie zatoczyło.

„Rena, nie –“ Bez patrzenia wstecz wiedziałam, co się zaraz wydarzy. Rena rzuciła się na Felicity, pazury wbijając w jej ramię, gdy druga dziewczyna próbowała się przemienić. „Zostaw ją. Wpadniesz w kłopoty!” Moje oczy przeszukiwały teren. Nie słyszałam nic, ale z zapachem krwi unoszącym się w powietrzu, ludzie wkrótce tu będą.

„Rena –“ Zawołałam głosem zdławionym emocjami. „Proszę –“ Jeśli mnie rozumiała, nie dawała tego po sobie poznać. Walczyła z Felicity jak wściekły pies. Córka Alfy przemieniła się w swojego brązowego wilka, ale brakowało jej morderczych intencji, żeby walczyć z Reną, która walczyła jak szalona bestia gotowa zabić.

„Felicity!” Głos zagrzmiał za moimi plecami. Odwracając się, zobaczyłam Kade'a, który biegł w stronę walczących wilków. Dwóch innych mężczyzn podążało za nim i w ciągu kilku sekund rozdzielili walkę.

„Co zrobiłaś?” Wyraz twarzy Kade'a sprawił, że przełknęłam ślinę, cofając się. Patrzył na mnie czerwonymi oczami, robiąc krok do przodu, podczas gdy ja cofałam się jeszcze bardziej.

„Kade,” Felicity zapłakała żałośnie, gdy mężczyzna narzucił na nią płaszcz. „Ona nasłała na mnie tego agresywnego wilka.” Wskazała drżącym palcem w moim kierunku.

„To nieprawda. Ona specjalnie na mnie wpadła, a Rena broniła –” Skoczyłam, żeby bronić mojej przyjaciółki.

„Dość.” Skrzywiłam się na lodowaty jad w tych słowach. „Dlaczego nie potrafisz spędzić jednego dnia bez robienia problemów?” Warknął mi w twarz. „Co zyskasz, raniąc Felicity?” Objął swoją siostrę, przytulając ją do siebie.

Chciałabym coś powiedzieć w swojej obronie, ale nikt nigdy mi nie wierzył. Moje słowa nie miały znaczenia w porównaniu do Felicity. Prawda była taka, że gdyby zobaczył ją bijącą mnie na ziemię z tylko jednym zadrapaniem na twarzy, to i tak byłaby moja wina. Felicity była cenną córką Alfy i ukochaną członkinią stada, podczas gdy ja byłam nieszczęsną omega córką Beta, złą dziewczyną, która zabiła swoją matkę. Te traktowania nie były dla mnie nowe. Całe życie próbowałam zasłużyć na ich miłość, ale teraz się poddałam. Ich bolesne słowa już mnie nie dotykały. Po dwudziestu jeden latach radzenia sobie z nimi, jeden ostatni dzień nie miał dla mnie znaczenia.

„Przepraszam.” Pochyliłam głowę, walcząc z łzami, które groziły wylaniem się z moich oczu. Cały Silver Moon widział już wystarczająco dużo moich łez. Nie zasługiwali na satysfakcję z zobaczenia mnie złamaną po raz ostatni.

„Przepraszaj za wilka, którego właśnie zabiłaś.” Moja krew zamarła na te słowa wypowiedziane z wrogością i twardymi oczami. „Odetnijcie jej głowę.” Wydał rozkaz mężczyznom stojącym za nim na baczność.

„Nie, nie Rena! To była moja wina –” Krzyknęłam, nie mogąc powstrzymać łez, gdy usłyszałam skomlenie Reny. Dwóch rosłych mężczyzn odciągnęło moją przyjaciółkę, podczas gdy ona walczyła. „To była moja wina.” Próbowałam biec za nimi, aby pomóc Renie moimi bezużytecznymi rękami, ale Kade mnie zatrzymał.

„Stój.” Rozkaz Alfy był niemożliwy do zignorowania dla jakiegokolwiek wilka pod jego dowództwem. Kiedy Kade mówił swoim głosem Alfy, moje ciało posłusznie stawało w miejscu.

„Proszę, ona jest jedyną, którą mam. Obiecuję – obiecuję, że nigdy więcej nie sprawię żadnych kłopotów. Nigdy więcej nie sprawimy kłopotów, jeśli ty –“ błagałam, moje nogi były zgięte pod mną.

„Zamknij się, przyprawiasz mnie o ból głowy,” warknął, odgarniając włosy z twarzy, trzymając Felicity, która udawała, że jest ranna. Rany na jej ramionach same się goiły dzięki krwi Alfy, ale ona ciężko oddychała przez usta, udając ból.

„Twoja kara zostanie ustalona później,” powiedział. Felicity uniosła głowę odrobinę, żeby uśmiechnąć się do mnie złośliwie, zanim znów opadła bezwładnie w ramionach brata. „Dałem ci wiele szans, żebyś pozbyła się tego psa, ale ty go trzymałaś. Jej krew jest na twoich rękach.” Spojrzałam na swoje drżące ręce, gdy odchodził, zostawiając mnie z tymi słowami, które przygniotły moją duszę.

Odległe wycie mojego przyjaciela rozbrzmiało w moich uszach i odblokowało moje nogi. Drżałam od stóp do głów, biegnąc, podążając za ostrym zapachem krwi, który należał do mojego jedynego towarzysza. Niestety, wpadłam na moją przełożoną, gdy skręciłam za róg.

„O, tu jesteś.” Złapała mnie za rękę. „Twoja trzydziestominutowa przerwa skończyła się dziesięć minut temu. Co jeszcze tu robisz?” Mówiąc to, pociągnęła mnie za sobą. „Nieważne. Jest dużo do zrobienia, czy zapomniałaś, że od dzisiaj wieczorem będziemy przyjmować gości?” Wzięła mnie za rękę i pociągnęła z powrotem do domu stada.

„Pani –“ próbowałam się wyrwać, ale jej uścisk był jak żelazo. Straciła cierpliwość, gdy próbowałam się wyrwać po raz drugi.

„Nie ma czasu na twoje dramaty!” warknęła, a wszelkie przejawy uprzejmości zniknęły z jej tonu. „Mamy za dużo do zrobienia w przygotowaniach do jutrzejszego przekazania. Jeśli się nie uspokoisz, będę musiała wezwać Betę,” zagroziła, machając palcem przed moją twarzą.

„Ale mój przyjaciel –“ spojrzałam w kierunku, z którego słyszałam wycie Rena.

Oczekiwałam, że Beta Maria zrozumie, jak się czuję w tej sytuacji, ponieważ była jedyną w tym stadzie, która okazywała mi jakąkolwiek sympatię. Może była surowa i zawsze skupiona na pracy, ale czasami okazywała mi empatię. Miałam nadzieję, że to będzie jeden z tych momentów.

"Ten wilk nie żyje!" Warknęła, kładąc ręce na biodrach. "Chcesz za nim podążać?" Zapytała, jej oczy błyszczały z niecierpliwości. "Jeśli chcesz zachować głowę, musisz wrócić do pracy. Kade wkrótce zostanie naszym Alfą. Jutro przyniesie nowy świt dla stada Srebrnego Księżyca. Musimy wszyscy wykonywać nasze obowiązki, chyba że chcesz obrazić obecnego Alfę i jego Lunę," ostrzegła mnie. Skinęłam głową na znak zrozumienia, ale nie rozumiałam. Nie w pełni. Dlaczego nie mogłam opłakiwać przyjaciela, którego właśnie straciłam, bo musiałam planować przyjęcie dla kogoś, kogo nienawidziłam!?

"Jeśli porzucisz swoje obowiązki, będziesz cierpieć bardziej, a jestem pewna, że ten wilk by tego nie chciał." Maria poklepała mnie po ramieniu. "Trzymaj ją w sercu i opłakuj później. Teraz musisz zająć się swoimi obowiązkami."

Łatwo było jej doradzać mi w sytuacji, której nigdy nie doświadczyła. Jak łatwo było jej powiedzieć mi, bym odłożyła żałobę i kontynuowała swoje obowiązki jako niewolnica stada, które nigdy nie doceniło mojej ciężkiej pracy. Całe życie poświęcałam się dla tego stada, mając nadzieję, że pewnego dnia zauważą moje poświęcenie i docenią mnie. Oddałam wszystko – swoją osobę i godność – by zadowolić tych ludzi, ale jedyne, co robili, to brali więcej, niż mogłam dać, obdzierali mnie do cna i karali za zbrodnie, których nie popełniłam.

Moja Rena zginęła na darmo.

Moje serce bolało. Ból rozrywał mnie od środka, gdy szłam do pralni, by kontynuować swoją pracę jako niewolnica tego stada. Mimo że mój ojciec był Betą tego stada, nigdy nie pozwolono mi na żadne luksusy. Żyłam od pierwszego do pierwszego, jak sierota, mimo wysokiej pozycji mojego żyjącego ojca.

Przez następne siedem godzin musiałam prasować pościel i zanieść ją do pokojów gościnnych. Moje łzy spływały na więcej niż jedną pościel, gdy ścieliłam łóżka w ponad dwudziestu pokojach, przygotowując je na przybycie gości zaproszonych na uroczystość przejęcia władzy przez Kade'a.

Im dłużej pracowałam, tym więcej łez spływało z moich oczu. Moje kończyny były zmęczone, ale mój smutek i żal napędzały moją pracę. Ciężar na mojej piersi dusił mnie i czułam potrzebę ucieczki, zostawienia wszystkiego za sobą i nigdy nie oglądania się wstecz. Jednak strach przed staniem się samotnym wilkiem zmuszał mnie do kontynuowania pracy. Dopóki nie byłam wystarczająco dorosła, by przetrwać jako samotna wilczyca, ryzykowałam staniem się dziką, jeśli opuściłabym stado.

Zmieniłam ostatnią pościel po północy i chwiejącymi się nogami zeszłam na dół do swojego pokoju. O czwartej nad ranem, za mniej niż cztery godziny, Maria oczekiwała mnie w kuchni, bym dołączyła do przygotowań śniadania dla stada.

Po wejściu do mojego ciemnego i zagraconego pokoju, zastałam Kade'a półleżącego na moim łóżku z napiętą miną.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.9k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.