
Wybrane Wilki
Tamara Ebert · Zakończone · 183.6k słów
Wstęp
„Odejdź” krzyczę na niego, gdy chwyta resztki moich brązowych włosów i ciągnie mnie na ziemię.
„Dlaczego zawsze musisz pyskować swojemu przyszłemu Alfie” syczy, kopiąc mnie w brzuch.
„Zostaw mnie w spokoju” błagam; nie przestaje, aż wszystko robi się czarne.
Nazywam się Error Molchany; jestem najmłodszym synem Alfy Jamesa i Luny Rachael z River Pack. Moja mama zmarła, gdy się urodziłem; z powodu komplikacji przy porodzie. Tata i mój starszy brat Todd obwiniają mnie za śmierć mamy.
Ojciec powiedział, że moje narodziny były błędem i nazwał mnie Error. Babcia Nelly nienawidziła go za to i wychowywała mnie. Mówiła, że mama zawsze chciała, żebym nazywał się Danny; więc tak mnie nazywała, aż zginęła w pożarze domu, gdy miałem 10 lat.
Kiedy babcia zmarła; przykuli mnie łańcuchami w kącie domu stada. Jestem niewolnikiem stada. Pewnego dnia Todd powiedział, że ma dla mnie niespodziankę. Kiedy zapytałem, co to jest; powiedział „to” i uderzył mnie w twarz. Nadal próbuje mi mówić, że ma dla mnie niespodziankę; ale już się na to nie nabieram.
Bycie niewolnikiem stada przez ostatnie 8 lat i 4 miesiące było żywym koszmarem. Jestem zmuszany do wykonywania ich poleceń z srebrnymi kajdanami na nogach; ponieważ kilka razy próbowałem uciec. Betta Simon zapytał kiedyś tatę, dlaczego po prostu mnie nie wypuści i nie pozwoli zostać wyrzutkiem. Odpowiedział, że muszę być ukarany za śmierć mamy. Karze mnie, bo się urodziłem.
Rozdział 1
Perspektywa Nelly
„Ciii; wszystko będzie dobrze, maluszku. Lekarze i pielęgniarki próbują pomóc mamusi” szepczę, delikatnie kołysząc w ramionach mały pakunek radości. To już drugi raz, kiedy Rachael miała komplikacje przy porodzie. Drań, z którym jest związana, nie chciał Daniela. Łożysko przodujące nie stanowiło problemu, kiedy chciał syna, aby przekazać mu prawa Alfy. Tym razem obawia się o jej życie. Ona pragnęła drugiego dziecka i była gotowa zaryzykować jeszcze raz.
„Doktorze Fraser, czy z nią wszystko w porządku?” pytam, gdy wchodzi do poczekalni. „Straciła dużo krwi. Próbowaliśmy zatrzymać krwawienie, ale jej puls jest bardzo słaby w tej chwili” informuje mnie. „Mogę ją zobaczyć?” staram się powstrzymać łzy. „Na razie nie. Poinformujemy cię, jeśli coś się zmieni” mówi, wracając przez drzwi.
Kontynuuję kołysanie Daniela w ramionach. „Wkrótce zobaczymy mamusię” szepczę do niego, gdy nagle przez teren rozlega się wycie, które mnie przeraża. „Gdzie on jest?” krzyczy James, wchodząc przez drzwi. „Spadaj; Rachael zobaczy swoje ukochane dziecko, kiedy będzie wystarczająco zdrowa” warczę. „Ona umarła przez niego. Zabił Lunę” krzyczy. „To niewinny szczeniak. Nie możesz go obwiniać; jeśli nie chciałeś kolejnego dziecka, powinieneś trzymać to w spodniach” wybucham na niego.
„Zapłaci za to, co zrobił” James wypowiada. „On nic nie zrobił i dobrze o tym wiesz. Spadaj, zanim rozerwę ci gardło” „Czy grozisz Alfie?” grzmi. „Nie używaj na mnie tego alfa gówna. To nie działa. Jesteś tylko Alfą, bo byłeś związan z Rachael i dobrze o tym wiesz. Jesteś słaby i nie dotkniesz go, dopóki żyję” krzyczę; „cicho, Danny. Tatuś nie będzie mógł cię skrzywdzić” szepczę do dziecka, próbując je uspokoić.
„Co tu jeszcze robisz? Wynoś się od nas” krzyczę na niego, uwalniając swoją aurę, gdy James opuszcza głowę w poddaniu i wychodzi ze szpitala. „Luna Janelle” pielęgniarka Vanessa woła, wchodząc przez drzwi. Patrzę na nią; „Alfa James nadał szczeniakowi imię; nazwał go Błąd” marszczy brwi. „Co takiego?” krzyczę. „Przepraszam, Luno; nadanie imienia dziecku należy do ojca, gdy matka nie jest w stanie tego zrobić” wyjaśnia.
„Ness, czy możemy zmienić imię?” pytam ją. „Jedyny sposób na to; to uzyskać zgodę obecnego Alfy.” Patrzę na Vanessę; przysięgam, że para wychodziła mi uszami, byłam tak wściekła. „Naprawię to” mówię jej, opuszczając szpital z Danielem w ramionach.
……….
Perspektywa Danny'ego (10 lat później)
„Babciu, idę na basen” wołam do babci Nelly i wychodzę za drzwi. „Dobrze, nie bądź zbyt długo; kolacja będzie gotowa wkrótce” odpowiada. Idę ścieżką do basenu i wskakuję do wody. „Robisz rundy, Danny?” pyta Omega Sandra. „Tak” odpowiadam jej i zaczynam pływać wzdłuż zewnętrznego toru basenu.
Pływam do połowy basenu; „Todd, ty idioto, prawie na mnie wpadłeś” krzyczę na niego za nurkowanie tak blisko ludzi. „Słyszysz coś, Stephanie?” śmieje się. „Słyszałam, bla, bla, bla” chichocze. Pływam wokół nich, aby kontynuować swoje rundy.
„Danny, musisz wracać do domu, teraz” Omega Sandra woła do mnie. „Co się stało?” pytam, wyskakując z basenu. „Dom Luny Janelle płonie. Musisz wracać do domu” krzyczy.
„Babciu” krzyczę, biegnąc do domu tak szybko, jak tylko mogłem. Wszędzie są ludzie, próbujący ugasić płomienie. Beta Simon wychodzi z babcią Nelly. „Babciu, wszystko w porządku?” krzyczę do niej. „Wdychała dużo dymu, Błędzie. Będzie musiała iść do szpitala” informuje mnie. „Mogę iść też?” pytam gorączkowo, a on kiwa głową i idę za nim.
„Czy babcia Nelly będzie w porządku?” pytam Betę Simona, który czeka ze mną. „Nie jestem pewien, Błędzie.” Wzdrygam się na imię, które nadał mi mój ojciec. „Beta Simon, dlaczego tata nazwał mnie Błąd? Babcia Nelly mówiła, że powinienem nazywać się Daniel” „Ile masz teraz lat?” pyta mnie; „Mam 10” mówię z dumą, wypinając pierś. „Myślę, że jesteś wystarczająco dorosły, żeby poznać prawdę. Twój tata powiedział mi, że byłeś błędem, dlatego takie imię.”
Marszczę brwi na niego; już znałem odpowiedź na to pytanie. Babcia Nelly powiedziała mi, kiedy ją zapytałem; chciałem zobaczyć, czy on mi to powie. „Doktorze Fraser, czy babcia jest w porządku?” pytam, gdy wchodzi do poczekalni. „Chce cię zobaczyć, Danny. Simon, powinieneś zostać” mówi uśmiechając się.
Wchodzę do pokoju, w którym jest Babcia. „Danny, musisz tu przyjść” szepcze Babcia Nelly. Podchodzę i siadam na skraju łóżka, dając jej pocałunek w czoło. „Danny, musisz być silny. Za kilka lat dostaniesz swojego wilka i razem będziecie bardzo silni” mówi, kaszląc. „Czy mogę przynieść ci wody?” pytam ją. „Nie, jestem w porządku. Danny, kiedy będziesz miał 18 lat, będziesz miał swojego towarzysza i będziesz miał szczenięta” „Wiem, Babciu. Będę traktował moje szczenięta jak anioły” mówię jej.
„Babciu, wrócisz do domu?” pytam ją. „Mój słodki, cenny chłopcze, Bogini Selene woła mnie do domu” mówi mi. „Nie, babciu” krzyczę, łzy płyną mi po twarzy. „Musisz być silny dla mnie” mówi, zamykając oczy, a pielęgniarka zabiera mnie z powrotem do poczekalni, żeby porozmawiać z Betą Simonem.
„James, Luna Janelle zmarła dziś po południu. Mam ze sobą Errora” mówi Beta Simon, pukając do biura taty. „Co chcesz, żebym z tym zrobił?” warczy na niego. „To twój syn, Alfo” odpowiada. „On nie jest moim synem” pluje.
„Mogę zabrać go z powrotem do domu Nelly; może spróbować radzić sobie sam; stać się wyrzutkiem, gdy dostanie swojego wilka” mówi Jamesowi. „Nie, musi zostać ukarany za zabicie Luny Rachael” grzmi. „Nie, tato, proszę?” krzyczę. „Zamknij się, niewolniku” krzyczy James, uderzając mnie w twarz.
„Zakuć go w łańcuchy” krzyczy na Betę Simona, który wygląda na zszokowanego; „Wydałem ci rozkaz” dodaje. Upadam na ziemię, płacząc. Simon delikatnie podnosi mnie i zabiera na dół, zakładając łańcuch na moją kostkę. „Tutaj, Error” szepcze, podając mi kubek wody i kanapkę, odchodząc.
……….
Punkt widzenia Errora (4 lata później)
„Cześć, Error” ktoś mówi w mojej głowie. „Mam na imię Daniel” warczę na głos. „Przepraszam; używam imienia, które ci nadano przy narodzinach” odpowiada. „Mój pieprzony ojciec tak mnie nazwał. Babcia Nelly mówiła, że powinienem nazywać się Daniel i nazywała mnie Danny” krzyczę na niego.
„Chciałbyś, żebym też nazywał cię Danny?” pyta mnie głos. „Kim jesteś?” pytam go. „Jestem Jesse; twoim wilkiem” mówi, pojawiając się w mojej głowie.
„Niewolniku, masz myć garnki” Omega Josie pluje; uderzając mnie kolejnym garnkiem, który miałem czyścić. Jesse warczy w mojej głowie; „Jesteś Alfą, nie niewolnikiem” pluje. „Powiedz to mojemu ojcu” odpowiadam mu.
„Co robisz?” „Próbuję się przemienić, dlaczego nie możemy się przemienić?” Jesse pyta mnie. „Mam srebrne kajdanki na kostkach i nadgarstkach” mówię mu. „Dlaczego masz srebrne kajdanki na kostkach i nadgarstkach?” pyta. „Czy to jest 50 pytań? Słyszałeś Omegę Josie; jestem niewolnikiem” odpowiadam mu. „Jestem zagubiony; dlaczego syn Alfy jest niewolnikiem? Nic złego nie zrobiłeś” „Bo mój ojciec uważa, że zabiłem moją matkę; po komplikacjach przy moim narodzeniu” informuję go.
„Dobrze! Nie, nie jesteś niewolnikiem” mówi mi. „O bogini, Josie, zepsujesz jedzenie, wpuszczając go do kuchni” mówi Todd; wchodząc przez drzwi. „Potrzebuję kogoś, kto umyje tłuszcz z garnków” odpowiada, opierając się o ławkę i uśmiechając się do niego.
„Słyszałeś ją; dlaczego nie myjesz tłuszczu z garnków” Todd pluje na mnie; pocierając tłuszczem szmatkę z pieca i kładąc ją na garnkach, które właśnie wyczyściłem. „Odwal się, Todd” warczę na niego. „Jak śmiesz?” krzyczy; chwytając mnie za włosy i ciągnąc na ziemię. „Puść mnie” krzyczę; gdy Todd kopie mnie w żebra.
„Toddy” woła Anastasia, wchodząc przez drzwi. „Cholera” mówi Todd; puszczając moje włosy i biegnąc w innym kierunku. „Jak często twój brat cię bije?” Jesse pyta mnie. „Kiedy tylko ma okazję” odpowiadam mu; podnosząc się znowu. „Gdzie poszedł Todd; Josie?” pyta Anastasia. „Nie widziałam go” odpowiada; niewinne spojrzenie na jej twarzy.
„Poszedł tamtędy” uśmiecham się; wskazując na przeciwne drzwi. Josie krzywi się na mnie; uderzając mnie kolejnym garnkiem. „Fuj, niewolnik do mnie mówił” krzyczy Anastasia; kopiąc mnie, gdy wybiega przez inne drzwi.
„Czy jest tu ktoś, kto nie uważa, że zabiłeś Lunę Rachael?” Jesse pyta. „W domu stada, tylko Beta Simon” informuję go. „Dlaczego Beta Simon ci nie pomaga uciec?” „Bo tata mu tego zabronił. Jeśli zostanie przyłapany na pomaganiu mi, kara jest natychmiastowa śmierć. Przemyca mi jedzenie i wodę od czasu do czasu; kiedy może lub pamięta” mówię mu.
„Nie jesteś już sam, Danny. Znajdziemy sposób, żeby się stąd wydostać” próbuje mnie zachęcić. „Jest tylko jeden sposób. Będę musiał się zabić” mówię mu. „Jesteś silniejszy niż to, Danny. Znajdziemy inny sposób” „Nie ma innego sposobu” odpowiadam mu.
Ostatnie Rozdziały
#136 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#135 Rozdział 135
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#134 Rozdział 134
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#133 Rozdział 133
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#132 Rozdział 132
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#131 Rozdział 131
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#130 Rozdział 130
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#129 Rozdział 129
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#128 Rozdział 128
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#127 Rozdział 127
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












