
Wybrane Wilki
Tamara Ebert · Zakończone · 183.6k słów
Wstęp
„Odejdź” krzyczę na niego, gdy chwyta resztki moich brązowych włosów i ciągnie mnie na ziemię.
„Dlaczego zawsze musisz pyskować swojemu przyszłemu Alfie” syczy, kopiąc mnie w brzuch.
„Zostaw mnie w spokoju” błagam; nie przestaje, aż wszystko robi się czarne.
Nazywam się Error Molchany; jestem najmłodszym synem Alfy Jamesa i Luny Rachael z River Pack. Moja mama zmarła, gdy się urodziłem; z powodu komplikacji przy porodzie. Tata i mój starszy brat Todd obwiniają mnie za śmierć mamy.
Ojciec powiedział, że moje narodziny były błędem i nazwał mnie Error. Babcia Nelly nienawidziła go za to i wychowywała mnie. Mówiła, że mama zawsze chciała, żebym nazywał się Danny; więc tak mnie nazywała, aż zginęła w pożarze domu, gdy miałem 10 lat.
Kiedy babcia zmarła; przykuli mnie łańcuchami w kącie domu stada. Jestem niewolnikiem stada. Pewnego dnia Todd powiedział, że ma dla mnie niespodziankę. Kiedy zapytałem, co to jest; powiedział „to” i uderzył mnie w twarz. Nadal próbuje mi mówić, że ma dla mnie niespodziankę; ale już się na to nie nabieram.
Bycie niewolnikiem stada przez ostatnie 8 lat i 4 miesiące było żywym koszmarem. Jestem zmuszany do wykonywania ich poleceń z srebrnymi kajdanami na nogach; ponieważ kilka razy próbowałem uciec. Betta Simon zapytał kiedyś tatę, dlaczego po prostu mnie nie wypuści i nie pozwoli zostać wyrzutkiem. Odpowiedział, że muszę być ukarany za śmierć mamy. Karze mnie, bo się urodziłem.
Rozdział 1
Perspektywa Nelly
„Ciii; wszystko będzie dobrze, maluszku. Lekarze i pielęgniarki próbują pomóc mamusi” szepczę, delikatnie kołysząc w ramionach mały pakunek radości. To już drugi raz, kiedy Rachael miała komplikacje przy porodzie. Drań, z którym jest związana, nie chciał Daniela. Łożysko przodujące nie stanowiło problemu, kiedy chciał syna, aby przekazać mu prawa Alfy. Tym razem obawia się o jej życie. Ona pragnęła drugiego dziecka i była gotowa zaryzykować jeszcze raz.
„Doktorze Fraser, czy z nią wszystko w porządku?” pytam, gdy wchodzi do poczekalni. „Straciła dużo krwi. Próbowaliśmy zatrzymać krwawienie, ale jej puls jest bardzo słaby w tej chwili” informuje mnie. „Mogę ją zobaczyć?” staram się powstrzymać łzy. „Na razie nie. Poinformujemy cię, jeśli coś się zmieni” mówi, wracając przez drzwi.
Kontynuuję kołysanie Daniela w ramionach. „Wkrótce zobaczymy mamusię” szepczę do niego, gdy nagle przez teren rozlega się wycie, które mnie przeraża. „Gdzie on jest?” krzyczy James, wchodząc przez drzwi. „Spadaj; Rachael zobaczy swoje ukochane dziecko, kiedy będzie wystarczająco zdrowa” warczę. „Ona umarła przez niego. Zabił Lunę” krzyczy. „To niewinny szczeniak. Nie możesz go obwiniać; jeśli nie chciałeś kolejnego dziecka, powinieneś trzymać to w spodniach” wybucham na niego.
„Zapłaci za to, co zrobił” James wypowiada. „On nic nie zrobił i dobrze o tym wiesz. Spadaj, zanim rozerwę ci gardło” „Czy grozisz Alfie?” grzmi. „Nie używaj na mnie tego alfa gówna. To nie działa. Jesteś tylko Alfą, bo byłeś związan z Rachael i dobrze o tym wiesz. Jesteś słaby i nie dotkniesz go, dopóki żyję” krzyczę; „cicho, Danny. Tatuś nie będzie mógł cię skrzywdzić” szepczę do dziecka, próbując je uspokoić.
„Co tu jeszcze robisz? Wynoś się od nas” krzyczę na niego, uwalniając swoją aurę, gdy James opuszcza głowę w poddaniu i wychodzi ze szpitala. „Luna Janelle” pielęgniarka Vanessa woła, wchodząc przez drzwi. Patrzę na nią; „Alfa James nadał szczeniakowi imię; nazwał go Błąd” marszczy brwi. „Co takiego?” krzyczę. „Przepraszam, Luno; nadanie imienia dziecku należy do ojca, gdy matka nie jest w stanie tego zrobić” wyjaśnia.
„Ness, czy możemy zmienić imię?” pytam ją. „Jedyny sposób na to; to uzyskać zgodę obecnego Alfy.” Patrzę na Vanessę; przysięgam, że para wychodziła mi uszami, byłam tak wściekła. „Naprawię to” mówię jej, opuszczając szpital z Danielem w ramionach.
……….
Perspektywa Danny'ego (10 lat później)
„Babciu, idę na basen” wołam do babci Nelly i wychodzę za drzwi. „Dobrze, nie bądź zbyt długo; kolacja będzie gotowa wkrótce” odpowiada. Idę ścieżką do basenu i wskakuję do wody. „Robisz rundy, Danny?” pyta Omega Sandra. „Tak” odpowiadam jej i zaczynam pływać wzdłuż zewnętrznego toru basenu.
Pływam do połowy basenu; „Todd, ty idioto, prawie na mnie wpadłeś” krzyczę na niego za nurkowanie tak blisko ludzi. „Słyszysz coś, Stephanie?” śmieje się. „Słyszałam, bla, bla, bla” chichocze. Pływam wokół nich, aby kontynuować swoje rundy.
„Danny, musisz wracać do domu, teraz” Omega Sandra woła do mnie. „Co się stało?” pytam, wyskakując z basenu. „Dom Luny Janelle płonie. Musisz wracać do domu” krzyczy.
„Babciu” krzyczę, biegnąc do domu tak szybko, jak tylko mogłem. Wszędzie są ludzie, próbujący ugasić płomienie. Beta Simon wychodzi z babcią Nelly. „Babciu, wszystko w porządku?” krzyczę do niej. „Wdychała dużo dymu, Błędzie. Będzie musiała iść do szpitala” informuje mnie. „Mogę iść też?” pytam gorączkowo, a on kiwa głową i idę za nim.
„Czy babcia Nelly będzie w porządku?” pytam Betę Simona, który czeka ze mną. „Nie jestem pewien, Błędzie.” Wzdrygam się na imię, które nadał mi mój ojciec. „Beta Simon, dlaczego tata nazwał mnie Błąd? Babcia Nelly mówiła, że powinienem nazywać się Daniel” „Ile masz teraz lat?” pyta mnie; „Mam 10” mówię z dumą, wypinając pierś. „Myślę, że jesteś wystarczająco dorosły, żeby poznać prawdę. Twój tata powiedział mi, że byłeś błędem, dlatego takie imię.”
Marszczę brwi na niego; już znałem odpowiedź na to pytanie. Babcia Nelly powiedziała mi, kiedy ją zapytałem; chciałem zobaczyć, czy on mi to powie. „Doktorze Fraser, czy babcia jest w porządku?” pytam, gdy wchodzi do poczekalni. „Chce cię zobaczyć, Danny. Simon, powinieneś zostać” mówi uśmiechając się.
Wchodzę do pokoju, w którym jest Babcia. „Danny, musisz tu przyjść” szepcze Babcia Nelly. Podchodzę i siadam na skraju łóżka, dając jej pocałunek w czoło. „Danny, musisz być silny. Za kilka lat dostaniesz swojego wilka i razem będziecie bardzo silni” mówi, kaszląc. „Czy mogę przynieść ci wody?” pytam ją. „Nie, jestem w porządku. Danny, kiedy będziesz miał 18 lat, będziesz miał swojego towarzysza i będziesz miał szczenięta” „Wiem, Babciu. Będę traktował moje szczenięta jak anioły” mówię jej.
„Babciu, wrócisz do domu?” pytam ją. „Mój słodki, cenny chłopcze, Bogini Selene woła mnie do domu” mówi mi. „Nie, babciu” krzyczę, łzy płyną mi po twarzy. „Musisz być silny dla mnie” mówi, zamykając oczy, a pielęgniarka zabiera mnie z powrotem do poczekalni, żeby porozmawiać z Betą Simonem.
„James, Luna Janelle zmarła dziś po południu. Mam ze sobą Errora” mówi Beta Simon, pukając do biura taty. „Co chcesz, żebym z tym zrobił?” warczy na niego. „To twój syn, Alfo” odpowiada. „On nie jest moim synem” pluje.
„Mogę zabrać go z powrotem do domu Nelly; może spróbować radzić sobie sam; stać się wyrzutkiem, gdy dostanie swojego wilka” mówi Jamesowi. „Nie, musi zostać ukarany za zabicie Luny Rachael” grzmi. „Nie, tato, proszę?” krzyczę. „Zamknij się, niewolniku” krzyczy James, uderzając mnie w twarz.
„Zakuć go w łańcuchy” krzyczy na Betę Simona, który wygląda na zszokowanego; „Wydałem ci rozkaz” dodaje. Upadam na ziemię, płacząc. Simon delikatnie podnosi mnie i zabiera na dół, zakładając łańcuch na moją kostkę. „Tutaj, Error” szepcze, podając mi kubek wody i kanapkę, odchodząc.
……….
Punkt widzenia Errora (4 lata później)
„Cześć, Error” ktoś mówi w mojej głowie. „Mam na imię Daniel” warczę na głos. „Przepraszam; używam imienia, które ci nadano przy narodzinach” odpowiada. „Mój pieprzony ojciec tak mnie nazwał. Babcia Nelly mówiła, że powinienem nazywać się Daniel i nazywała mnie Danny” krzyczę na niego.
„Chciałbyś, żebym też nazywał cię Danny?” pyta mnie głos. „Kim jesteś?” pytam go. „Jestem Jesse; twoim wilkiem” mówi, pojawiając się w mojej głowie.
„Niewolniku, masz myć garnki” Omega Josie pluje; uderzając mnie kolejnym garnkiem, który miałem czyścić. Jesse warczy w mojej głowie; „Jesteś Alfą, nie niewolnikiem” pluje. „Powiedz to mojemu ojcu” odpowiadam mu.
„Co robisz?” „Próbuję się przemienić, dlaczego nie możemy się przemienić?” Jesse pyta mnie. „Mam srebrne kajdanki na kostkach i nadgarstkach” mówię mu. „Dlaczego masz srebrne kajdanki na kostkach i nadgarstkach?” pyta. „Czy to jest 50 pytań? Słyszałeś Omegę Josie; jestem niewolnikiem” odpowiadam mu. „Jestem zagubiony; dlaczego syn Alfy jest niewolnikiem? Nic złego nie zrobiłeś” „Bo mój ojciec uważa, że zabiłem moją matkę; po komplikacjach przy moim narodzeniu” informuję go.
„Dobrze! Nie, nie jesteś niewolnikiem” mówi mi. „O bogini, Josie, zepsujesz jedzenie, wpuszczając go do kuchni” mówi Todd; wchodząc przez drzwi. „Potrzebuję kogoś, kto umyje tłuszcz z garnków” odpowiada, opierając się o ławkę i uśmiechając się do niego.
„Słyszałeś ją; dlaczego nie myjesz tłuszczu z garnków” Todd pluje na mnie; pocierając tłuszczem szmatkę z pieca i kładąc ją na garnkach, które właśnie wyczyściłem. „Odwal się, Todd” warczę na niego. „Jak śmiesz?” krzyczy; chwytając mnie za włosy i ciągnąc na ziemię. „Puść mnie” krzyczę; gdy Todd kopie mnie w żebra.
„Toddy” woła Anastasia, wchodząc przez drzwi. „Cholera” mówi Todd; puszczając moje włosy i biegnąc w innym kierunku. „Jak często twój brat cię bije?” Jesse pyta mnie. „Kiedy tylko ma okazję” odpowiadam mu; podnosząc się znowu. „Gdzie poszedł Todd; Josie?” pyta Anastasia. „Nie widziałam go” odpowiada; niewinne spojrzenie na jej twarzy.
„Poszedł tamtędy” uśmiecham się; wskazując na przeciwne drzwi. Josie krzywi się na mnie; uderzając mnie kolejnym garnkiem. „Fuj, niewolnik do mnie mówił” krzyczy Anastasia; kopiąc mnie, gdy wybiega przez inne drzwi.
„Czy jest tu ktoś, kto nie uważa, że zabiłeś Lunę Rachael?” Jesse pyta. „W domu stada, tylko Beta Simon” informuję go. „Dlaczego Beta Simon ci nie pomaga uciec?” „Bo tata mu tego zabronił. Jeśli zostanie przyłapany na pomaganiu mi, kara jest natychmiastowa śmierć. Przemyca mi jedzenie i wodę od czasu do czasu; kiedy może lub pamięta” mówię mu.
„Nie jesteś już sam, Danny. Znajdziemy sposób, żeby się stąd wydostać” próbuje mnie zachęcić. „Jest tylko jeden sposób. Będę musiał się zabić” mówię mu. „Jesteś silniejszy niż to, Danny. Znajdziemy inny sposób” „Nie ma innego sposobu” odpowiadam mu.
Ostatnie Rozdziały
#136 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#135 Rozdział 135
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#134 Rozdział 134
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#133 Rozdział 133
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#132 Rozdział 132
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#131 Rozdział 131
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#130 Rozdział 130
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#129 Rozdział 129
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#128 Rozdział 128
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#127 Rozdział 127
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zaproszenie śmierci
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."












