
Złodziej Miłości: Twoja Żona Jest Moja
Clara Whitfield · W trakcie · 299.0k słów
Wstęp
Uśmiechnęłam się pewnie. „Absolutnie nie. Uciekłabym daleko, daleko i nigdy byś mnie już nie zobaczył.”
Zawsze wierzyłam, że jestem jedyną miłością Arthura Williamsa.
Ale gdy odkryłam, że Arthur ma dziecko z moją siostrą, zdałam sobie sprawę, że to wszystko było częścią planu od samego początku.
Powiedziałam i zrobiłam. Zniknęłam z jego życia na dobre.
...
Chloe Brown była największym żalem Howarda Millera.
Więc kiedy odkrył, że Chloe nie jest szczęśliwa, nie wahał się zabrać jej od Arthura.
Już zamężna? W ciąży z dzieckiem kogoś innego? I co z tego?
Dla Howarda Chloe była i zawsze będzie tą jedyną.
Ciągle aktualizowane...
Rozdział 1
Arthur Williams zakończył w końcu wyczerpującą, czterogodzinną międzynarodową telekonferencję i wycofał się do saloniku.
Zsunął z ramion marynarkę niedbałym ruchem, jakby miał jej po prostu dość, a napięta biała koszula idealnie podkreśliła wyrzeźbioną sylwetkę. Skórzany pasek jeszcze mocniej akcentował jego długie, mocne nogi.
Zdążył właśnie odpiąć pierwszy guzik pod szyją, kiedy za plecami usłyszał cichy szmer.
Jego oczy momentalnie stwardniały, zimne jak stal.
– Kto tam?
Z kryjówki wysunęła się Chloe Brown z figlarnym uśmiechem, cała otulona czarnym, prześwitującym koronkowym teddy, który opinał jej ciało jak druga skóra. Cieniutkie ramiączka ledwo utrzymywały jej pełne piersi.
Rzuciła mu się na szyję, wtulając się w jego tors jak rozbrykany, zaczepny kociak.
– Zaskoczony?
Lód w spojrzeniu Arthura stopniał w jednej chwili. Przejechał wzrokiem po kuszących krągłościach, opiętych tą niemal przezroczystą koronką, a jego jabłko Adama drgnęło, gdy pożądanie zapaliło się w nim jak iskra. Pochylił się i musnął jej czoło pocałunkiem.
– Co ty tu robisz?
Chloe uniosła głowę, żeby złapać jego spojrzenie. Jej oczy lśniły, jakby zamknięto w nich całe gwiazdozbiory za szkłem.
Na jej policzki wpełzł nieśmiały rumieniec, gdy mruknęła cicho:
– Lekarz mówi, że moje ciało wreszcie wróciło do formy. Przez najbliższe kilka dni mam dni płodne – jak się trochę postaramy, to niedługo powinniśmy mieć dobre wieści.
Delikatne płatki uszu oblały się ciepłym, różanym rumieńcem, kiedy to powiedziała.
Od zawsze miała problemy z zajściem w ciążę; odeszła nawet kilka lat temu ze świata show-biznesu, żeby skupić się na leczeniu.
Zwłaszcza ostatnio – dzień w dzień wmuszała w siebie te obrzydliwie gorzkie, cierpkie tabletki, które aż wykrzywiały usta.
Wiedziała, jak bardzo Arthur pragnie dziecka.
Ale ostatnio w spółce–córce coś się posypało.
Musiała przylecieć tam jego własna głowa. Dlatego ona wymknęła się za nim chyłkiem, licząc, że tym razem los wreszcie im sprzyja.
Palce Chloe zataczały bezwstydne kółka po twardych, wyraźnie zarysowanych mięśniach brzucha Arthura, po czym zsunęły się niżej, zaczepiając o jego pasek. Jej oddech, gorący i prowokujący, musnął jego ucho.
– Spotkanie już skończone, prawda? Nikt nam tu nagle nie wpadnie z butami?
Gardło Arthura poruszyło się nerwowo, a jego spojrzenie pociemniało, zamieniając się w rozpalone, głębokie studnie głodu. Rozniecony przez nią ogień buchnął pełnym płomieniem.
– Nikt nie przerwie. Ale ktoś będzie błagał o litość później – sama rozpaliłaś ten pożar, sama go ugasisz.
Z tymi słowami objął jej smukłą, elastyczną talię i ruszył zdecydowanym krokiem w stronę łóżka w wewnętrznym pokoju.
Chloe wyrwał się cichy okrzyk zaskoczenia, a jej miękkie, jasne ramiona owinęły się ciasno wokół szyi Arthura. Na jej ustach zatańczył zmysłowy, lekko bezczelny uśmiech.
Ich języki splotły się w rozpalonym tańcu, a cienka, błyszcząca nitka śliny przeciągnęła się między nimi i opadła na szczyt jej pełnej piersi, sprawiając, że ciało Chloe drgnęło konwulsyjnie.
Spojrzenie Arthura przywarło do tego zaróżowionego, lśniącego sutka, a jego oddech stał się urywany, ciężki.
Jego pocałunki sunęły niżej z narastającym żarem, przechodząc w drażniące, zmysłowe muśnięcia języka.
Palce wsunęły się pod koronkowe stringi, zagłębiając się w jej mokrą rozkosz powolnymi pchnięciami. Jej biodra unosiły się i opadały w równym rytmie.
„Arthur...”
To ciche, urwane westchnienie wypuściło bestię z klatki.
Zawył nisko, prawie gardłowo, wbił się w nią głęboko, twardy jak stal, wypełniając ją do granic, uderzając raz za razem, aż rozpadła się na szczycie rozkoszy.
Na zewnątrz zaczęło padać. Okno było uchylone, do środka wpadał chłodny przeciąg, poruszając liśćmi kwiatów stojących na biurku.
Stłumione, urywane westchnienia mężczyzny i miękkie, rozedrgane jęki kobiety układały się w najpiękniejszą melodię.
Kiedy wszystko ustało, Arthur wziął Chloe na ręce i zaniósł ją do łazienki, żeby ją obmyć.
W świetle lampy jej skóra, muśnięta słońcem, miała ciepły blask; teraz znaczoną czerwonawymi śladami, aż zapierało dech, jak bardzo była piękna.
Przypominała mak w pełnym rozkwicie, roztaczający w powietrzu najgęstszą, odurzającą zmysłowość.
Uzależniająca aż do szpiku kości.
Arthur czyścił ją z pedantyczną wręcz troską, potem otulił lekkim kocem i ułożył na sofie.
— Głodna? — zapytał łagodnie. — Mogę kazać asystentowi przynieść coś do jedzenia na górę. Wieczorem wyskoczymy gdzieś na kolację.
— Nie jestem głodna.
Chloe pokręciła głową, ale nagle jej wzrok zatrzymał się na szmince leżącej pod sofą.
Jej twarz na moment lekko stężała.
Jednak, biorąc pod uwagę ich uczucie, pielęgnowane od czasów dzieciństwa, i to, jak bardzo Arthur zawsze ją kochał i rozpieszczał...
Byli razem od małego, oboje zepchnięci kiedyś na margines, szli przez młodość ramię w ramię, przez niejedną życiową zawieruchę.
Chloe nie roztrząsała tej szminki — może jakaś klientka zostawiła ją przez przypadek podczas biznesowego spotkania.
Przeoczyła jednak coś istotnego.
To był prywatny pokój wypoczynkowy Arthura. Bez jego zgody nie miał prawa wejść tu nawet asystent, nie mówiąc już o klientkach.
Przez tydzień gubili się w sobie, próbując różnych miejsc i pozycji.
Pod koniec ledwo miała siłę wstać z łóżka.
Opadła z powrotem na jedwabną pościel, a jej piękne włosy rozsypały się wokół głowy jak ciemne wodorosty.
Chloe spojrzała na Arthura zamglonym, błagalnym wzrokiem.
— Skarbie, zróbmy przerwę. Padam z nóg.
Arthur oparł dłonie po obu stronach jej twarzy, a jego spojrzenie było przepełnione czułością.
— Chloe, będę cię kochał na zawsze.
— Ja ciebie też.
Ten ich akt miłości, w porównaniu z ich zwykłą łagodnością, miał w sobie nutę zaborczości, jakby chciał zatrzymać Chloe przy sobie już na zawsze.
Chloe była kompletnie wyczerpana. Już prawie odpływała w sen, kiedy poczuła coś chłodnego na kostce.
Odruchowo otworzyła oczy i zobaczyła na swojej nodze bransoletkę na kostkę — Łzę Wieloryba.
Niebieski szafir, większy niż gołębie jajko, był oprawiony w misterny łańcuszek wysadzany diamentami, który oplatał jej kostkę delikatnymi warstwami.
W świetle lampy szafir mignął oszałamiającym blaskiem.
To był ten najwyższej klasy kamień, o którym niedawno wciąż huczały serwisy plotkarskie. Został wylicytowany za kilkadziesiąt milionów i był jedyną w swoim rodzaju „Łzą Wieloryba”.
Ostatnie Rozdziały
#300 Rozdział 300
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#299 Rozdział 299
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#298 Rozdział 298
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#297 Rozdział 297
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#296 Rozdział 296
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#295 Rozdział 295
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#294 Rozdział 294
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#293 Rozdział 293
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#292 Rozdział 292
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#291 Rozdział 291
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”












