
Złożona w ofierze Księciu Obcych
Dorita Okhiria · W trakcie · 26.2k słów
Wstęp
Uśmiechnął się złośliwie, zmniejszając odległość między nami, jego ręka wsunęła się wokół mojej szyi, gdy szeptał: "Mówisz jedno, ale twoje ciało mówi co innego." Jego głos był niskim pomrukiem, który sprawił, że zadrżałam. "Lepiej się do tego przyzwyczaj, kochanie, bo nie mam zamiaru cię puścić."
Byłam zmuszona żyć tym popapranym życiem sama.
Bez rodziny.
Bez przyjaciół.
Nic.
Z ludźmi schwytanymi przez obcych, miałam dwa wyjścia: zostać niewolnicą albo umrzeć. Byłam gotowa na oba, ale nigdy nie spodziewałam się, że Książę Obcych—ten, który wymordował mój gatunek—będzie chciał mnie sobie przywłaszczyć. Nie jako niewolnicę, ale jako coś... więcej.
Rozdział 1
Astrid's p.o.v
Znowu oblał mnie zimny pot, mrugając, próbowałam odpędzić resztki koszmarów. "Znowu zły sen?" Celeste zapytała, patrząc na mnie z litością w oczach, ale nic nie powiedziałam. Nie mogłam.
Nie było już nic więcej do powiedzenia. Ona już znała ten schemat.
Mam okropny sen.
Budzę się przerażona, a ona mnie pociesza, albo przynajmniej próbuje.
W końcu ledwo pamiętam cokolwiek z tego snu.
Dziś nie było inaczej.
"To będzie dobrze," uśmiechnęła się. Nie wierzyłam jej. Jak mogłabym, skoro słyszałam to samo przez ostatnie osiemnaście lat?
Nie kiedy mieszkaliśmy w budynku, który ledwo miał dach nad głową.
"Znalazłam pracę, więc powinnam zdobyć coś do jedzenia. Co chcesz na kolację?" zapytała, uśmiechając się do mnie.
"Nic, oszczędźmy, żeby zdobyć lepsze—" Krzyk dobiegający z daleka przerwał mi.
Zrobiłam krok w tył.
Poczułam, jak moje ciało drży, już wiedziałam, co to oznacza.
"Astrid," zawołała Celeste, już słyszałam panikę w jej głosie, mimo że próbowała zachować odwagę. "Musisz uciekać."
Pokręciłam głową, mimo że nie mogła mnie widzieć, bo była do mnie odwrócona plecami. "Nie ma mowy, żebym zostawiła cię samą do walki z nimi!"
"Proszę!" Zawołała, patrząc na mnie ze łzami w oczach. "Lepiej, żeby wzięli jedną z nas, a druga przeżyła. Obiecuję, że cię znajdę, kiedy się wydostanę." Uśmiechnęła się do mnie.
To było kłamstwo.
Obie wiedziałyśmy, że kiedy Obcy zabiorą człowieka, to koniec...
"UCIEKAJ!!!" Na rozkaz moje nogi zaczęły poruszać się same, próbując wydostać się stamtąd jak najszybciej.
Poczułam, jak łzy swobodnie spływają mi po policzkach. Tak po prostu, zostawiłam jedynego członka rodziny w rękach tych bestii.
Dławiłam się szlochami, które groziły wydostaniem się na zewnątrz.
Musiałam być wystarczająco cicho, inaczej mnie usłyszą.
Znajdą mnie. A moje porzucenie siostry byłoby na nic.
Na tę myśl poczułam, jak moje serce bije mocno w klatce piersiowej. Uświadomienie sobie tego sprawiło, że poczucie winy zaczęło się we mnie wkradać.
Zostawiłam ją, porzuciłam ją. Przestałam biec, patrząc za siebie.
Nie powinnam była jej zostawiać, mimo że tak mówiła, powinnam była zostać.
Żyjemy razem
Zostajemy razem
I umieramy razem.
To zawsze było nasze motto.
Dławiłam się szlochem, patrząc na pustą drogę.
Nie było tu ani jednego człowieka. Wszyscy albo zginęli, albo zostali wzięci jako niewolnicy.
**
Westchnęłam, patrząc na niebo. Było już ciemno, minęły zapewne godziny od ich inwazji na nasze miejsce. Czułam, jak moje ciało drży ze strachu.
Co jeśli nadal tam byli? Co jeśli czekali na mnie? Zbliżając się do teraz cichego budynku, modliłam się do niebios, jeśli ktoś tam naprawdę był, żeby nie znaleźć ciała mojej siostry. Przynajmniej to by oznaczało, że była żywa i została schwytana.
Mogłabym ją jeszcze odnaleźć, jeśli tak by było.
Zapach krwi przywitał mnie zanim zobaczyłam widok. Otworzyłam drzwi do połowy, patrząc na rozczłonkowane ciało mojej siostry. Zrobiłam krok w tył, przygryzając wargi, walcząc z łzami.
'Wyjdź,' zdradliwa myśl przeniknęła do mojego umysłu, gdy wzięłam torbę leżącą na boku pokoju i wepchnęłam do niej wszystkie ubrania, które mogłam chwycić.
Wybiegłam, starając się nie załamać, aż dotarłam na bezpieczną odległość i wtedy mnie to uderzyło.
Upadłam na kolana w bezpiecznym miejscu i zaczęłam płakać.
retrospekcja
"Celeste, kiedy mama wróci?" Zapytałam jako siedmioletnia dziewczynka, czując się zagubiona.
"Jesteśmy tylko ty i ja przeciwko światu," powiedziała, uśmiechając się do mnie z łzami w oczach.
Westchnęłam, wycierając łzę, która spłynęła po moim policzku.
"Mówiłam, że to żyje!" Kobiecy głos zawołał zbyt blisko mnie, przez co moja dusza omal nie opuściła ciała ze strachu.
Poczułam, jak moje ciało zaczyna drżeć. To był pierwszy raz, gdy widziałam Obcego z bliska, było ich dwoje, co nie pomagało w moim niepokoju, ale jednocześnie nie mogłam nie zauważyć, że wyglądali...
"Piękni," powiedziałam pod nosem. Jeden miał smukłą, choć atletyczną sylwetkę. Jego skóra była blada, niemal przezroczysto niebieska, z misternymi złotymi wzorami, które wiły się po jego ramionach, klatce piersiowej i twarzy. Miał wysokie kości policzkowe i spiczasty podbródek. Jego oczy były duże i migdałowe, z pionowymi źrenicami, które wydawały się błyszczeć, gdy na mnie patrzył. Z kolei kobieta miała długie, falujące włosy złożone z delikatnych, srebrzystych pasm, które zdawały się falować jak powierzchnia wody. Pasma były ozdobione delikatnymi złotymi nitkami, które łapały światło i lśniły jak małe gwiazdy.
Wstrzymałam oddech. Jak coś tak pięknego mogło być tak... złe?
"Wygląda na to, że nie mówi," powiedział mężczyzna szorstkim głosem, co sprawiło, że zrobiłam krok w tył, ale zatrzymała mnie ściana.
"Tym lepiej," powiedziała kobieta z błyskiem w oku.
"Ty suko!" Patelnia uderzyła mnie w plecy, zanim zdążyłam coś zrobić. "Mówiłam ci, żebyś posprzątała to cholerne miejsce, zanim otworzymy!" Kolejna patelnia poleciała w moją stronę, uderzając mnie w bok głowy.
Stałam, przyjmując ciosy, jak nadchodziły.
Te kilka tygodni, które tu spędziłam, nauczyły mnie, że próba unikania ciosów to tylko proszenie się o więcej.
"Kur...wa. Powiedz. Coś," mówiła między uderzeniami, ale nie mogłam zmusić się do powiedzenia czegokolwiek.
Od śmierci Celeste nie mogłam zmusić się, by powiedzieć komuś choć słowo. Czułam, że to niesprawiedliwe, że ona nie mogła już słyszeć mojego głosu, a inni tak.
Westchnęła, gdy zdała sobie sprawę, że znowu nie powiem jej nic. "Idź do swojego pokoju!!" Wrzasnęła, rzucając mi wściekłe spojrzenie.
Udałam się do mojego pudełka na buty, które nazywałam pokojem, wzdychając, gdy zamknęłam drzwi.
Wytarłam łzy agresywnie, wdzięczna, że nie widziała moich łez.
To było to. Tak miałam żyć swoje życie, na zawsze jako niewolnica bestii, które zniewoliły mój rodzaj, zabrały moją rodzinę i zostawiły mnie całkiem samą.
Zrezygnowałam z wycierania łez z oczu, odpływając w sen,
A przynajmniej próbując, dopóki nie znalazłam się związana i z zawiązanymi oczami.
Nie walczyłam, nie było sensu, gdy nie było już o co walczyć.
Więc pozwoliłam im, witając spokojny sen, który mnie powitał...
Ostatnie Rozdziały
#30 Kolacja i spokój
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#29 Prezenty
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#28 rozdział 27
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#27 Tęsknię za tobą
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#26 zepsuj rzeczy
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#25 popieprzony
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#24 spowiedzi
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#23 wyjaśnień
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#22 niepewny
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#21 rozdział 20.5
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.












