
Zaginiona Księżniczka Króla Alfy
Bella Moondragon · Zakończone · 167.2k słów
Wstęp
Strach narastał w moim gardle, gdy zbliżałam się do tego, co wydawało się natychmiastową śmiercią. Przełknęłam go i zmusiłam moje drżące nogi do ruchu, aż znalazłam się sześć stóp od jego biurka.
Krzesło powoli się obróciło, ukazując mężczyznę z wyrzeźbionymi mięśniami pod czarną koszulą, a jego niebieskie oczy płonęły jak szafiry.
Próbowałam wyobrazić sobie go nagiego w łóżku, przykrytego tylko cienkim białym prześcieradłem, i ten obraz formował się doskonale. Jego spojrzenie teraz było pełne pożądania...
Ale wtedy zarejestrowałam szyderczy uśmiech na jego twarzy w moim umyśle wypełnionym pożądaniem.
Kimkolwiek on jest, nie polubię go.
Alfa Ronan
To miało być cholernie proste. Znaleźć dziewczynę. Złapać dziewczynę. Wymienić dziewczynę. Albo zabić dziewczynę, cokolwiek trzeba było zrobić.
Ale wtedy Hezzlie Stone wchodzi tutaj, pachnąc jak świeżo spadły deszcz i drzewa iglaste, i wiem, że wszystko właśnie się wykoleiło.
Muszę zachować zimną krew, a jestem ekspertem w ukrywaniu prawdziwych uczuć za tą maską pogardy. Ale tym razem jest trudno.
Ta Hezzlie Stone to moja PARTNERKA!
Hezzlie myśli, że wariuje, gdy zaczyna śnić, że jest wilkołakiem. Jej matka nie ma innego wyjścia, jak zabrać ją do zakładu dla trudnej młodzieży. Ale kiedy nowy lekarz przejmuje jej sprawę i zabiera ją do dziwnego zamku w górach, nie jest pewna, czy znalazła swoją jedyną szansę na pomoc, czy straciła życie na zawsze.
Alfa Rowan szukał zaginionej księżniczki z ziem swoich wrogów przez lata. Kiedy pojawia się Hezzlie Stone, myśli, że w końcu ją znalazł. Z Hezzlie jako kartą przetargową, może wreszcie zemścić się na swoich wrogach.
Jest tylko jeden problem - nigdy nie przewidział, że Hezzlie będzie jego partnerką!
Czy zatrzyma ją, czy użyje jej, aby zemścić się na Alfie, który próbował zniszczyć jego królestwo?
Rozdział 1
Hezzlie
Lekkie chmurki przesuwają się po pełni księżyca, srebrny glob ożywia las wokół mnie. Podnoszę twarz do nieba i zamykam oczy, czując, jak przez moje ciało przepływa fala mocy. Każdy włos staje na końcu, a mięśnie napinają się.
Biorę głęboki oddech i walczę, aby kontrolować elektryczność, która przywiera do mnie, sprawiając, że moje ubrania szeleszczą przy każdym podmuchu wiatru.
Pod moimi bosymi stopami, aksamitna trawa rozpościera się jak koc, jak dywan zachęcający mnie do ruszenia naprzód, aby znaleźć ukojenie w przestrzeni drzew, które wznoszą swoje poskręcane gałęzie ku niebu. One również sięgają do nieba, do świecącej kuli, która ożywia wszystko, czego dotknie jej światło.
Ruszam naprzód, czując, jak wiatr przemyka przez moje włosy, unosząc czarne pasma z ramion, gdy sunę między drzewami. Głęboko w zakamarkach tego lasu kryje się tajemnica, której jeszcze nie odkryłam. Ale mam przeczucie, że tej nocy to się zmieni. Jeśli uda mi się dowiedzieć, co księżyc próbuje mi ujawnić, w końcu uwolnię się od ciężarów przeszłości.
Przyspieszam, a ta kula energii, którą czułam głęboko w sobie, wyzwala się, wysyłając iskry elektryczności przez moje kończyny. Teraz nie mogę tego kontrolować, a wraz z tym wybuchem mocy, czuję, jak moje kości zaczynają pękać, przemieszczać się, a moja blada skóra zostaje zastąpiona futrem ciemnym jak noc, zupełnie jak moje hebanowe włosy. Z czterema łapami na ziemi mogę poruszać się jeszcze szybciej. Omijając drzewa, przeskakując nad powalonymi gałęziami i przemykając nad kamieniami, pędzę w stronę serca lasu i tajemnicy, która mnie wzywa.
Ale zmieniający się krajobraz wokół mnie mówi mi, że coś jest nie tak. Drzewa stają się ciemniejsze, ich korzenie zaczynają wystawać z ziemi, ich gałęzie bardziej poskręcane. Głęboki oddech ujawnia, że świeży zapach kwiatów i rześkiego jesiennego powietrza został zastąpiony przez gryzący zapach rozkładu. Jakby śmierć czaiła się w każdym cieniu, pod każdą krzywą gałęzią.
„To wszystko jest nie tak,” szepczę, obracając się, próbując uciec tą samą drogą, którą przyszłam, ale ta ścieżka wygląda równie złowrogo. Obracam się ponownie. Wokół mnie las stał się groźnym, śmiertelnym miejscem, a kiedy podnoszę oczy ku niebu – księżyca nie ma.
Dysząc, próbuję wciągnąć głęboki oddech, ale moje płuca są ściśnięte. Przypominam sobie, że coś jest nie tak – że muszę pamiętać, co to jest. Moje ciało zaczyna się ponownie zmieniać, ale zamiast przybrać ludzką formę, jestem jakimś pokręconym karykaturą – pół wilk, pół człowiek – pokryty brzydkimi kępami futra z poskręcanymi kośćmi i deformacjami.
„Nie, to wszystko nie jest w porządku!” Podnoszę jedną z rąk, aby na nią spojrzeć. Plama czarnego futra odpada, odsłaniając długie, poszarpane cięcie, które wije się aż do łokcia. Krew kapie na leśną ściółkę, a ból chwyta mnie jeszcze mocniej, nie pozwalając mi się ruszyć.
Zamykam oczy i zmuszam się do przypomnienia sobie. Co się dzieje? Dlaczego tu jestem? Co się dzieje?
Cichy dźwięk bipania staje się głośniejszy, gdy las znika. Nie otwieram oczu ponownie, ale czuję, że moja ręka nie jest już przed moją twarzą. Próbuję ją podnieść, ale nie mogę. Walcząc, próbuję zrobić krok, ale moje stopy są jakby zabetonowane.
Głosy przelatują obok. Na początku nie mogę ich zrozumieć, ale potem zaczynam je rozpoznawać. „Dwa miligramy lorazepamu więcej,” słyszę łagodny męski głos. „Wygląda na to, że zaczyna się budzić.”
„Dobrze, że ją skrępowałeś, bo inaczej znowu by wybiła okno.” Ten głos, kobiecy, jest bardziej szorstki, zły, jak sądzę.
Zły na mnie.
„Jest skrępowana, żeby nie zrobiła sobie krzywdy,” mówi mężczyzna. Nie otwieram oczu, ale świat powoli do mnie wraca. Rozpoznaję jego głos na tyle dobrze, że za moimi powiekami zaczyna się kształtować twarz.
„Już to zrobiła,” mówi kobieta. „Dwa kolejne zastrzyki, zaraz będą.”
Słyszę, jak wzdycha z obrzydzeniem. „Proszę, nie nazywaj tego tak. I proszę, użyj portu, pielęgniarko Roberts.”
„Tak, doktorze Bolton.” Słyszę złość w głosie pielęgniarki Roberts, gdy jest upominana. Prawie się śmieję, ale jestem zbyt otumaniona, by to zrobić, a za chwilę będę jeszcze bardziej. Część mnie jest przerażona, boję się, że znowu znajdę się w tym złowrogim lesie, ale wiem, że każdej nocy mam tylko jeden dziwny sen, a ten już minął. Mogę teraz zasnąć. Mogę odpocząć.
Skrzypiące buty pielęgniarki Roberts odbijają się echem na linoleum, gdy wychodzi z pokoju. Słyszę delikatny szelest ołówka na papierze, gdy doktor Bolton kończy pisać w mojej karcie. Mimo zmęczenia udaje mi się lekko otworzyć oczy. Widzę jego postać u stóp łóżka, a spokój ogarnia mnie.
Jestem w Szpitalu Psychiatrycznym Obrzeżnym od dwóch miesięcy, jednego tygodnia i pięciu dni. Jutro minie dwa miesiące, jeden tydzień i sześć dni. Nienawidzę wszystkiego w tym piekle. Bardziej niż czegokolwiek na świecie chcę wrócić do domu. Doktor Turner, człowiek, który zarządza tym miejscem, to diabeł, ale trzy dni temu doktor Bolton przejął moją opiekę i po raz pierwszy od momentu, gdy przywieźli mnie tu krzyczącą na tyłach karetki, czuję, że może wszystko będzie w porządku.
„Wracaj spać, Hezzlie,” mówi, jakby wyczuwał, że próbuję na niego spojrzeć przez rzęsy. „Sny na dzisiaj się skończyły. Możesz teraz odpocząć.” Ściska moją nogę, a ja robię, co mi kazano, mając nadzieję, że następnym razem, gdy zasnę, zamiast śnić, że jestem wilkiem, będę śnić o mojej matce.
Pragnę zobaczyć twarz mojej matki bardziej niż cokolwiek innego na świecie. Na razie jedyne miejsce, gdzie mogę zobaczyć jej życzliwe, brązowe oczy, to moje sny. Więc pozwalam sobie odpłynąć i sięgnąć po nią.
James
Oddech Hezzlie wyrównuje się, i wiem, że znowu zasnęła. Kończę zapisywać szczegóły jej ruchów i kilka słów, które mamrotała, w jej karcie. Zaznaczam też, że podano jej kolejny środek uspokajający. Zadowolony, że będzie dobrze przez resztę nocy, udaję się do swojego biura.
Korytarze są ciche, gdy mijam pokoje pacjentów, których nigdy nie spotkałem i nigdy nie spotkam. Zostałem wezwany, aby ocenić Hezzlie Stone, i to jest moja jedyna odpowiedzialność, dopóki jestem w Obrzeżnym – co nie potrwa długo.
To dobrze, bo personel doktora Turnera jest okropny. Chciałbym móc zadzwonić do władz i zamknąć to straszne miejsce, ale niestety każdy szpital, który odwiedziłem w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, jest dokładnie taki sam. Nikt nie dba o pacjentów. Są tu tylko po to, by zebrać wypłatę i podać kilka tabletek.
Siadam przy biurku i otwieram plik Hezzlie na laptopie. Uśmiechająca się siedemnastolatka patrzy na mnie z ekranu. Zdjęcie zrobiono w maju, tuż przed jej ukończeniem szkoły średniej. To mniej więcej wtedy zaczęły się sny, przynajmniej tak wynika z jej dokumentacji.
Przeglądam notatki doktora Turnera i innych. Jej matka wezwała karetkę, gdy znalazła ją w lesie za ich domem, z ranami od rozbitego okna na rękach i nogach do tego stopnia, że biedna kobieta bała się, że wykrwawi się na śmierć. Pani Stone była zaskoczona, gdy izba przyjęć przeniosła jej córkę do Obrzeżnego, mówiąc, że jest zagrożeniem dla siebie i innych.
Większość rodziców nie ma pojęcia, jak łatwo można stracić dziecko, w mgnieniu oka, na rzecz rządowej instytucji patrzącej z oddali. Te miejsca nie potrzebują całej historii. Nie chcą jej. Miejsca takie jak Obrzeżny przyjmą każdego, kto może zapłacić.
Choć w przypadku pani Stone słyszałem, że wydała na to wszystkie oszczędności, bo jej ubezpieczenie tego nie pokrywało, a Hezzlie nie może zostać wypisana, dopóki wciąż myśli, że jest wilkołakiem.
Wypuszczam głęboko powietrze i sięgam po telefon. Odbierają po pierwszym dzwonku, mimo późnej godziny. „To ona,” mówię mojemu Alfie.
Nie pyta, czy jestem pewien. „Przyprowadź ją.”
„Jutro,” mówię. „A co z jej matką?”
„Nie potrzebuję jej,” mówi lekceważąco.
Biorąc głęboki oddech, przygotowuję się do kłótni z człowiekiem, z którym tylko głupiec by się spierał. „Myślę, że tak będzie najlepiej.”
„Dobrze.” Linia rozłącza się, a ja odkładam słuchawkę.
„Jutro.”
Ostatnie Rozdziały
#150 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2025#149 Budzenie się z nim
Ostatnia Aktualizacja: 2/3/2025#148 Ranny kumpel
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2025#147 Konsekwencje
Ostatnia Aktualizacja: 1/27/2025#146 Wyjmij
Ostatnia Aktualizacja: 1/25/2025#145 Jesteś za późno
Ostatnia Aktualizacja: 1/23/2025#144 W obliczu wroga
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2025#143 Smak krwi
Ostatnia Aktualizacja: 1/21/2025#142 Pomoc jest w drodze
Ostatnia Aktualizacja: 1/21/2025#141 Walka trwa
Ostatnia Aktualizacja: 1/16/2025
Może Ci się spodobać 😍
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.












